Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Etyka. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 listopada 2024

Ludzki embrion to osoba

 "Singer przyznaje, że embriony to istoty żywe, ale odmawia im statusu osoby. Dla niego być osobą to być samoświadomym. To zaś oznacza możliwość wyrażania siebie, konceptualizacji, podejmowania celowych działań zorientowanych ku przyszłości i  i rozmyślnego dążenia do własnego szczęścia. Tego wszystkiego embriony nie potrafią. Co więcej, np. noworodki i dorośli z zaawansowaną demencją również nie są zdolni do wspomnianych stanów i dążeń, w związku z czym nie są prawdziwymi osobami - i nie mają też właściwych praw". 

Carl Trueman, Nowy wspaniały świat, Wydawnictwo MW, Kraków 2024, s. 186.



wtorek, 4 czerwca 2024

Zapytaj Kościół o seks

Jeśli szukasz zdrowego Kościoła, to nie pytaj w pierwszej kolejności o zrozumienie chrztu, Wieczerzy Pańskiej, darów duchowych, wolnej woli itd. Zapytaj pastora/lidera o elementarz: Ile jest płci? Czy płeć można wybrać? Jak odróżnić kobietę od mężczyzny? Czym jest małżeństwo i kto może je zawrzeć? Czy Bóg sprzeciwia się jakimkolwiek zachowaniom seksualnym? Jakim? Czy akceptujecie homo-związki? Jak rozumiesz znaczenie słowa "wszeteczeństwo"? Czy kochasz homoseksualistów na tyle, by nieść im Ewangelię przebaczenia zamiast truciznę akceptacji? 

Żyjemy w czasach i w kulturze, w których takie pytania należy zadawać pastorom i wspólnotom, które określają się jako "chrześcijańskie" lub "kościołem ewangelicznym".

Zapytajcie o te kwestie, zanim zapytacie o to jak rozumieją Wieczerzę Pańską. Odpowiedzi na te pytania ukażą bowiem o wiele więcej jeśli chodzi o ich zrozumienie i zastosowanie Ewangelii. Współczesny atak na chrześcijaństwo nie polega bowiem na bezpośrednim bluźnierstwu Bogu i widoku pięści wyciągniętej ku niebu. Polega raczej na ataku na Boże podpisy w stworzeniu, w naturze: na Boży plan dla seksu, dla małżeństwa, rodziny, płci, męskości, kobiecości, ochrony i godności niewinnego życia ludzkiego... 

Atak na Twoją wiarę nie polega na tym, byś zaprzeczył istnieniu Boga lub uznał chrzest i Wieczerzę Pańską za nieistotny teatrzyk. Polega na przekonaniu Cię, że Bóg nie ma nic wspólnego z naturalnym, stworzonym porządkiem, moralnością, ludzkimi relacjami, a księża, pastorzy (i wszyscy chrześcijanie) powinni się zamknąć! 

Dlatego nasze opowiedzenie się i wyznanie wiary nie powinno być więc enigmatyczne i ogólne. Powinno być konkretne i sprecyzowane właśnie w tych obszarach, które bezbożność stara się wywracać do góry nogami. 

Jak napisał pastor Andrew Sandlin, sposobem zneutralizowania wiary chrześcijańskiej w społeczeństwie jest zakazanie szerzenia moralności seksualnej przez Kościół. Jeśli społeczeństwo pozbędzie się biblijnych standardów seksualnych, pozbędzie się biblijnego chrześcijaństwa, ponieważ chrześcijaństwo opiera się na porządku stworzenia. Nie ma czegoś takiego jak Ewangelia Jezusa Chrystusa, która byłaby obojętna na coś tak podstawowego dla świata, jak normy seksualne wpisane w stworzenie. Krzyż ma znaczenie tylko w świecie, w którym uznaje się Boże stwórcze prawa. Zniszcz porządek stworzenia, a zniszczysz wiarę chrześcijańską.

środa, 17 maja 2023

Czym jest moralność i jakie jest jej źródło?

"Moralność nie jest po prostu kwestią osobistych opinii czy norm kulturowych. Raczej opiera się ona na charakterze i naturze samego Boga. Jako ostateczne źródło dobroci, Bóg wyznacza standardy tego, co jest dobre, a co złe, my zaś mamy moralny obowiązek przestrzegać Jego przykazań. 

Moralność biblijna kontrastuje ze świeckimi i ateistycznymi światopoglądami, które postrzegają ją jako konstrukt czysto ludzki lub kwestię osobistych preferencji. Bez transcendentnego standardu, który by nas prowadził, w rzeczywistości nie można określić, co jest naprawdę dobre, a co złe. W najlepszym przypadku przekonania moralne będą kształtowane przez normy kulturowe lub indywidualne uprzedzenia. 

Możemy jednak być pewni, że nasze przekonania moralne opierają się na czymś obiektywnym i niezmiennym. To zaś daje nam solidne podstawy do podejmowania etycznych decyzji i prowadzenia cnotliwego życia. Kiedy więc mówimy, że bez Boga moralność jest subiektywna i arbitralna, nie uprawiamy po prostu retoryki. Wyrażamy fundamentalną prawdę o naturze moralności i roli, jaką odgrywa Bóg w kształtowaniu naszego rozumienia tego, co jest dobre, a co złe". 

- Wendell Phelps

czwartek, 11 sierpnia 2022

Powiedziano: Nie cudzołóż. A ja wam powiadam...


Kazanie, Ewangeliczny Kościół Reformowany, Gdańsk 2022-08-07

Powiedziano: Nie cudzołóż

(27) Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. (28) A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. (29) Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. (30) A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle”- Ew. Mateusza 5:27-30

CZYSTE RĘCE, CZYSTE SERCA

Dzisiejsze kazanie ukaże nam jak mało pruderyjną księgą jest Biblia i jak Bóg mówi otwarcie o pewnych kwestiach. A robi to nie po to, byśmy się zaczerwienili, lecz abyśmy żyli dobrym, spełnionym życiem w zaufaniu Jemu. Abyśmy nie lgnęli go głupoty świata, lecz do mądrości naszego Stwórcy.

Mówiliśmy już o tym, że Pan Jezus nie przyszedł znieść Prawa. To, co robi w Kazaniu na Górze to wyjaśnianie znaczenia Prawa. Kiedy uczeni cytowali Prawo skupiali się jego minimalistycznych wymogach, głównie na tym czego nie robić. Napisano nie zabijaj, to nie będę zabijał. Pan Jezus mówi, że po pierwsze: oznacza to również badanie serca, a po drugie konieczność aktywnego działania na rzecz pojednania z bratem. Czyli Pan Jezus skupia się nie tyle na tym, czego nie robić, lecz na postępowaniu, które wnosi przełom. Jak działać w odkupieńczy sposób, by doszło po pojednania.

Tutaj Pan Jezus przechodzi od szóstego do siódmego przykazania, nauczając o cudzołóstwie i pożądaniu. Wzór nauczania Jezusa jest bardzo podobny co w przypadku przykazania „Nie zabijaj”.  

Czyli cytuje z Prawa Bożego, następnie opisuje dynamikę i pragnienia, które wyrażają się w cudzołóstwie, a na koniec wydaje polecenie, które pozwala nam uniknąć wyruszenia na ścieżkę cudzołóstwa.

Pan Jezus cytuje przykazanie: Nie cudzołóż, po czym wyjaśnia je, mówiąc, że spojrzenie na kobietę w celu pożądania jej jest złamaniem tego przykazania. Oczywiście nie chodzi o to, że skutki fizycznego cudzołóstwa i skutki pożądania w sercu są takie same dla małżeństwa, dla rodziny. Fizyczne cudzołóstwo w ST było poważnym grzechem, ale i przestępstwem, które niszczyło rodziny i struktury społeczne. Dlatego karano za nie śmiercią. Nie karano pożądania w sercu, ponieważ choć jest to grzech, to nie jest to przestępstwo.

Zatem oczywiście wiemy, że to nie jest ten sam kaliber. Ale Pan Jezus naucza, że jedno i drugie jest grzechem. Jedno i drugie jest złamaniem przykazania Bożego.

I teraz: co tak naprawdę Pan Jezus nazywa grzechem? Zauważmy, że nie mówi on, że samo pożądanie seksualne jest złe. Nie możemy całkowicie uniknąć pociągu seksualnego – byłoby to sprzeczne z resztą Pisma Świętego. Bóg stworzył nas jako mężczyzn i kobiety. Bóg stworzył nas jako istoty seksualne z pragnieniami seksualnymi. Seks i pożądanie seksualne są dobre. Świat musi być zaludniony, a zaludnienie świata zależy od pożądania seksualnego. Biblia nie naucza, że ​​pożądanie seksualne jest złe i nie zabrania pociągu seksualnego. Jezus nie mówi: nie miej pragnień seksualnych.

Nie ma nic złego w tym, gdy ktoś spogląda na wygląd kobiety i dostrzega jej piękno. Ale patrzenie na kobietę inną niż twoja żona w celu wzbudzenia pożądania seksualnego jest czymś złym.

Jest różnica między dostrzeżeniem kobiecej urody a „rozbieraniem kogoś w myślach”, grzesznym wyobrażaniem sobie kogoś w sypialni. I tego zabrania Jezus – wpatrywania się w kobietę, aby wzbudzić pożądanie.

Przykładem patrzenia w celu wzbudzenia pożądania jest oczywiście pornografia. To jest rodzaj spojrzenia, które jest cudzołóstwem w sercu, ponieważ ono wzbudza i podsyca pożądanie seksualne skierowane na obrazy obcych kobiet lub mężczyzn.

Dlatego tu lekcja jest bardzo prosta: uciekaj od kłamstwa pornografii! Jeśli ktoś ponosi porażki w tej dziedzinie, wówczas Bóg cię nie potępia, ale wzywa do powstania z każdemu upadku, wyznania grzechu i podjęcia konkretnych działań, by to uciąć. Kościół to nie sala sądowa by kogokolwiek potępić, ale duchowy szpital. Szukaj odpowiedzialności w tej sferze przed kimś  komu ufasz, utnij dostęp do internetu jeśli trudno ci się oprzeć klikaniu w niektóre strony, ogranicz sytuacje, gdy jesteś sam i się nudzisz itd.  

Zatem biblijne nauczanie nt. pożądania można podsumować tak:

Biblia nie zabrania każdego pożądania seksualnego. Bóg obdarzył człowieka seksualnym pragnieniem już przed upadkiem i jest ono błogosławionym darem. Pismo Świętej jednak naucza, że kontekstem dla naszych seksualnych pragnień powinno być małżeństwo – miłosne towarzystwo męża i żony. 

Bóg nie nakazuje nam, abyśmy trzymali się z dala od seksualnego pożądania kobiet, a następnie On nas opuszcza, abyśmy dowiedzieli się, że jest to misja niemożliwa do osiągnięcia. To jest możliwa misja. Bóg nie zabija w nas pożądania i pragnień, sam nas nimi obdarzył. Ale ostrzega przed seksualnym dotykiem i pożądliwym spojrzenie na osobę, która nie jest naszym małżonkiem.


Jakiś czas temu przeczytałem wywiad z Kazikiem Staszewskim, w którym pani redaktor z kobiecego portalu zapytała go w wywiadzie: Jak reagujesz na niemoralne propozycje? Kazik odpowiedział: Żeby coś takiego mogło paść, musi być skrócony dystans. Na to nie pozwalam. Nie dopuszczam do takiej bliskości, by tego rodzaju propozycje w ogóle mogły zaistnieć.

Nie bądźmy naiwni. Nie bądźmy idiotami. Jeśli wiesz, że za 10 kroków jest przepaść, za którą zlecisz w dół, to głupotą jest powiedzenie, że ja zrobię tylko dwa kroki, a właściwie to 9! Nie skracaj dystansu do osoby, która nie jest twoją żoną, mężem.

UTNIJ RĘKĘ, WYŁUP OKO!

Jak Jezus mówi, że powinniśmy się tym zająć zagrożeniem cudzołóstwa? Radykalnie.

(29) Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. (30) A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle. - Ew. Mateusza 5:29-30.

Najpierw zwróćmy uwagę na konsekwencje niepodjęcia kroków w celu radzenia sobie z tym nawykiem. Dwukrotnie Jezus opisuje całe ciało wrzucone do piekła. A Paweł mówi to samo: Ci, którzy są niemoralni seksualnie, nie mają miejsca w królestwie niebios (1 Kor 6:9-11).

Piotr  wzywa, aby chrześcijanie powstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy (1 P 2:11).

Czyli zacznij od zrozumienia konsekwencji.

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z grzechem seksualnym jest uznanie, jak mówi Paweł, że ten grzech jest grzechem przeciwko własnemu ciału w sposób, w jaki inne grzechy nie są.

Jeśli masz zwyczaj wpatrywania się w kobiety, aby uczynić z nich narzędzia pobudzające twoją wyobraźnię seksualną, Jezus mówi: wyłup oko. Jezus nie mówi o dosłownym okaleczeniu. Używa hiperboli, aby podkreślić, jak poważnie musimy traktować te grzechy. Mówi, że powinniśmy usunąć wszystko, co prowadzi nas do niedozwolonego pożądania seksualnego, ponieważ to pożądanie seksualne doprowadzi do grzechu seksualnego. Cokolwiek prowadzi do pokusy spojrzenia lub dotknięcia w celu podniecenia seksualnego, zatrzymaj to. Wytnij to. Jeśli oznacza to pozbycie się internetu, pozbądź się internetu. Jeśli oznacza to unikanie pewnych osób lub miejsc, unikaj tych osób i miejsc.

Nie igraj z pożądaniem. Nie zachowuj się tak, jakbyś mógł sobie z tym poradzić. Jezus mówi: Wyłup to, odrzuć to od siebie. Uzyskaj pomoc, jeśli jej potrzebujesz. Bo, jak mówi Jezus, Błogosławieni czystego serca, bo ujrzą Boga.

Słowa o odcięciu oka i ręki mówią nam o konieczności zniszczenia, uśmiercenia wszystkiego, co prowadzi, prowokuje nas do pożądliwości. Tu nie ma mowy o żadnych kompromisach. Jeśli u pań grzeszne myśli o objęciach innego niż mąż mężczyzny prowokuje czytanie romansów, spędzanie czasu sam na sam z przystojniakiem w pracy lub poza nią, wówczas Biblia mówi: Utnij to! Unikaj sytuacji, które powodują pragnienie zbliżenia seksualnego, do którego nie masz prawa. Jeśli u mężczyzn grzeszne pożądanie prowokuje spędzanie czasu sam na sam z fajnym gościem, surfowanie w internecie – Jezus mówi: Utnij to!

Oczywiście będą i tacy, którzy stwierdzą: Czy to nie przesada? Czy nie jest zbyt radykalne? Jeśli zadajesz takie pytania to nie rozumiesz:
- swojego powołania jako chrześcijanina. Nie dostrzegasz tego co Bóg chce czynić z twoim charakterem, sercem, życiem.
- nie dostrzegasz brzydoty grzechu. Lubisz się nim bawić zamiast nienawidzić.
- nie rozumiesz co się stało na krzyżu. To co nazywasz „przesadą” jest przyczyną tego, że Chrystus wisiał na krzyżu. Ilekroć myślisz o niewinnym podsycaniu twojej pożądliwości pomyśl o cenie, która została zapłacona za każdy twój grzech.

Nawet jako chrześcijanie często jesteśmy obłudni. Mówimy: każdy wierzący człowiek po swoim nawróceniu powinien z szuflady wyrzuć do śmierci stare filmy, które prowokowały go do grzesznej pożądliwości. Ale szuflada w sercu: Aaa to co innego. Tam możesz trzymać co chcesz. I tak nikt tego nie widzi. Przecież nie oglądam tego, co wcześniej. Te kobiety, które pragnę w sercu przecież są ubrane! Przestań być taki purytański.

Jeśli ktoś tak myśli to najprawdopodobniej ma problem właśnie z tym, o czym tu mówi Pan Jezus. I Jego Słowa powinny nami potrząsnąć i wezwać do nawrócenia i zmiany.

MOTYWACJE, BY ZERWAĆ

Istnieje wiele dobrych motywacji, by unikać cudzołóstwa lub w przypadku kogoś, kto ugrzązł w tym grzechu – zerwać z nim. Powiem o kilku z nich.

1. Pierwszą jest bojaźń Boża.

Józef odwołuje się do zasady bojaźni Bożej, gdy opiera się kuszeniu przez żonę Potyfara: „Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu?” (Rdz 39: 9). 

Bóg jest świadkiem każdego seksualnego nieposłuszeństwa: „Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców” (Mal 3:5; por. Jer 2:23). Powinniśmy mieć w sobie bojaźń Bożą, która trzyma nas z dala od grzechu.

Jakiś mężczyzna myśli, że jest bezpieczny, kiedy kobieta wyjdzie z pokoju hotelowego i bezpiecznie minie recepcjonistę.  Ale święty Bóg jest obecny w pokoju, w którym popełnia cudzołóstwo; On widzi i wie wszystko. Ta świadomość powinna być otrzeźwiająca.

2. Drugą pobożną motywacją jest proste pragnienie zbawienia. Cudzołóstwo to cielesny grzech, który walczy przeciwko duszy.  

Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy(1 Kor. 6: 9).

W Liście do Hebrajczyków 13:4 mamy powiedziane:

 Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg

Biblia wyraźnie mówi, że „jej /cudzołożnicy /goście przebywają w głębinach krainy umarłych” (Prz. 9:18).

Człowiek nie może jednocześnie chcieć zbawienia od Boga, i pragnienia pozostawania w grzechu, od którego Bóg zbawia. Paweł mówi chrześcijanom: (Kol. 3:5).

Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem/

Czyli pamiętajmy jaka jest stawka. Chodzi o twoją duszę. Chodzi o twoje zbawienie.

3. Trzecia biblijna motywacja do zachowania czystości: reputacja. Biblia nie dyskredytuje troski o reputację.

Lecz kto cudzołoży z zamężną, jest pozbawiony rozumu, a kto chce samego siebie zgubić, niech tak robi. Ciosów i wstydu się doszuka, nie zmaże swej hańby (Prz 6:32–33).

„Co ludzie powiedzą?” jest bardzo dobrym pytaniem, które powinno sobie zadawać więcej mężczyzn i kobiet. Jak Mojżesz przypomniał ludowi Izraela w innym kontekście – bądźcie pewni, że wasz grzech was odnajdzie (Lb 32:23).

Oczywiście, ta motywacja sama w sobie, kiedy bierzemy ją pod uwagę bez odpowiedniego kontekstu może nas prowadzić do całkiem solidnej hipokryzji, a więc udawania, robienia coś na pokaz.

Lecz jednocześnie Biblia uczy, że jest to prawdziwa i skuteczna motywacja, gdy zostanie umieszczona pomiędzy innymi. Wstyd sam w sobie nie jest zaszczytny, ale przynajmniej odzwierciedla pamięć o honorze. Tę reputację można połączyć z konsekwencjami finansowymi. To są oczywiście „nieduchowe” konsekwencje, ale są rodzajem Bożego sądu, który spada na człowieka, który oddaje się grzechowi.

 „Gdyż nierządnicę można zgodzić za bochenek chleba, lecz cudzołożna żona przyprawia o cenne życie” (Prz 6:26; por. 5:10).

Powinniśmy pamiętać o młodszym bracie w przypowieści Chrystusa, który zdegradował się jedząc pokarm dla świń, trwoniąc swoje dziedzictwo na nierządnice (Łk 15:30). Niemoralność jest droga. Jeśli ktoś wchodzi w objęcia pożądania, to ma bardzo niską odporność na pokusę. Kiedy pożądanie trzyma kogoś za gardło, ta osoba nie jest w stanie racjonalnie kalkulować. Zatem nie bądź głupcem jeśli nie chcesz zostać z długami i pustą lodówką.

4. Nagłówki naszych gazet powinny nam przypominać czwartą motywację do czystego życia, którą jest troska o dobro własnego zdrowia. 

Abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra, i nie musiał powiedzieć: O, jakże mogłem nienawidzić karności i moje serce lekceważyło przestrogę” (Prz 5:11-12). 

Choroby przenoszone drogą płciową są Bożym sposobem karania grzeszników. Złapanie jakiegoś przenoszonego drogą płciową paskudztwa nie jest kwestią przypadku. Wszechświatem rządzi osobowy Bóg, który dotyka niemoralnych ludzi konsekwencjami ich zachowania. Zawsze pomyślmy o konsekwencjach naszych działań: dla naszej duszy, dla bliskich, dla własnego zdrowia, dla własnego utrzymania.

Obawa przed konsekwencjami grzechu powstrzymuje wielu ludzi przed zaangażowaniem się w niego. Współcześni seksuolodzy powiedzą, że to hamowanie niesie skutki w postaci nerwic, lęków itd. Tyle, że mówią to seksuolodzy, którzy sami nie mają pojęcia o zdrowej Bożej seksualności. Znam osoby o przeszłości Marii Magdaleny, które proszą Boga o siłę do ułożenia życia na nowo.

5. I w końcu piątą motywacją jest miłość własnej żony/męża. Kochaj żonę, co oznacza, trzymaj się z dala od pokus, pożądliwości innych kobiet.

Bardzo ważne jest tu zadowolenie. Pobożny mąż powinien radować się swoją żoną (Prz 5:18-23), cieszyć się wzajemną bliskością.

"Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości!  Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej? Gdyż przed oczyma Pana jawne są wszystkie drogi człowieka i On zważa na wszystkie jego ścieżki. Bezbożny plącze się we własnych nieprawościach, wikła się w pętach swego grzechu. Umrze z powodu braku karności i z powodu wielkiej swojej głupoty zbłądzi". - Przypowieści Salomona 5.18-23

Łoże małżeńskie ma być obdarzane szacunkiem (Hbr 13:4). Lecz łoża małżeńskiego nie możemy uznać za pełnego szacunku, jeśli nie przykładamy do niego uwagi, traktujemy lekceważąco lub jedynie z tzw. małżeńskiego obowiązku. Nie tak o miłości małżeńskiej mówi Bóg.

A jeśli szanujemy łoże małżeńskie, to nie możemy dryfować w stronę konkurencyjnych rzeczy, które pozbawiają je szacunku.

Wielkie wody nie ugaszą miłości, a strumienie nie zaleją jej. Jeśliby kto chciał oddać za miłość całe swoje mienie, to czy zasługuje na pogardę?” (PnP 8:7).

Powinniśmy odczuwać wstręt wobec rzeczy, które oferuje się nam w miejsce czekającej w domu miłości. Jednym z wielkich zabezpieczeń, które Bóg uczynił, aby zachować nasze domy i rodziny, jest dobro małżeńskiej wierności.

Mądry człowiek, który kocha brzoskwinie we własnym domu nie chce potrząsać innymi drzewami.

Boża mądrość poucza nas, że w małżeństwach powinniśmy starać się być atrakcyjni dla siebie nawzajem. Żony nadal powinny zabiegać o bycie atrakcyjnymi dla mężów. Mężowie nadal powinni adorować, zabiegać o względy swoich żon. Wówczas więź i satysfakcja małżeńska będą stanowiły ochronę przed złamaniem VII przykazania ("Nie cudzołóż").

Musimy jednak być w tych kwestiach aktywni. 

Mężu, powinieneś być zadowolony ze swojej żony. Nie czyń porównań. Czy na świecie nie ma innych pięknych, atrakcyjnych kobiet? Oczywiście są! Pismo Święte jednak mówi: bądź wdzięczny i zadowolony z żony, którą masz. Doceń jej walory, ciesz się nimi i dziękuj Bogu za żonę, którą otrzymałeś od Boga. Czy modlisz się dziękując Bogu za nią, za jej urodę, wygląd? Za trud wychowania dzieci? Inteligencję? Wsparcie? Kiedy ostatnio ją przytuliłeś i zapewniłeś, że ją kochasz? Czy twoje postępowanie zachęca ją do bycia dobrą żoną dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach jest komplementów, czy krytyki?

Kto znalazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana. - Prz 18:22

Żono, powinnaś być zadowolona ze swojego męża. Czy jest idealny? Nie! Powiem więcej: jest grzesznikiem. Czy na świecie nie ma innych wspaniałych, rycerskich, przystojnych mężczyzn? Są! Kiedy jednak ostatnio podziękowałaś Bogu za męża? Czy okazujesz mu szacunek? Czy publicznie go krytykujesz (wobec znajomych lub dzieci)? Kiedy ostatnio podziękowałaś za jego pracę, troskę o rodzinę, poczucie humoru, wychowanie dzieci, że stara się was prowadzić do Boga? Czy twoje postępowanie zachęca go do bycia dobrym mężem dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach komplementów, czy krytyki? 

To wszystko są przejawy tej ważnej rzeczy: wdzięczności.

Musimy również pamiętać, że grzechy seksualne często zaczynają się od niezadowolenia w sferze nieseksualnej. Powodem niezadowolenia mogą być posiłki, wygląd salonu, sposób wychowywania dzieci przez małżonka, jego/jej waga, sposób ubierania się, wysokość zarobków itd. Niezadowolony człowiek jest zawsze podatny na pokusy. Sądzi wówczas, że inna kobieta, mężczyzna to droga wyjścia, nagroda za ciężką drogę, ciernie, przez które wszędzie musi podążać bez słowa "dziękuję". "Należy mi się coś od życia". Boża mądrość poucza jednak, że to droga do śmierci (Prz 7.26-27). Bądź wdzięczny. Bądź wdzięczna. 

Oczywiście samo małżeństwo to za mało. Samo małżeństwo nie chroni nas od pokus. W rzeczywistości musimy kierować nasze serca i pragnienia na Chrystusa. Dawid był żonaty, gdy zgrzeszył z Batszebą i popełnił cudzołóstwo. Małżeństwo nie uwalnia człowieka w magiczny sposób od pokusy. Nie można pielęgnować oglądania pornografii i myśleć: zerwę z tym po ślubie, bo będę już mógł po Bożemu zaspokajać moje pragnienie seksualne. Dawid zgrzeszył seksualnie, mimo iż był żonaty, ponieważ zapomniał o Bogu i Jego dobroci. Odstawił na dalszy plan Jego łaskę, sytość i Jego przykazania. Oślepł i otępiał. 

Musimy rozwijać w sobie cześć dla Boga i żyć blisko Niego. Nie odrzucimy pragnień z naszego serca, ale możemy je właściwie ukierunkować. Dlatego pragnij więcej niż tylko chwilowej przyjemności. Pragnij stałej przyjemności. A tę daje tylko Bóg - na Jego zasadach.

środa, 6 października 2021

Ograniczone możliwości nauki

Nauka może nam powiedzieć o tym co jest, ale nie powie, co powinno być. Oznajmia o fakcie występowania lub pochodzenia danej rzeczy, zachowania, zjawiska, ale nie odpowiada na pytanie czy coś jest dobre lub złe. Do oceny tego czy dana rzecz jest dobra czy zła potrzebna jest etyka. Jej źródłem zaś jest Bóg, który przemówił. Jego Słowem jest Pismo Święte (Biblia).

piątek, 18 grudnia 2020

Lokalne anty-aborcyjne bóstwo?

Jeśli twierdzisz, że jesteś przeciwko aborcji, lecz nie zabroniłbyś jej innym, to nie jesteś pro-life. Jesteś pro-kill. Dyskusja o aborcji nie dotyczy bowiem tego, co ja bym zrobił, moich osobistych preferencji lub wyborów. Dotyczy etyki, która jest uniwersalna. Nie rozmawiamy więc o tym, czy ty byś zabił nienarodzone dziecko. Jeśli jesteś chrześcijaninem, z pewnością byś tego nie zrobił. Ale nie o tym mówimy. Rozmawiamy o tym, czy ktokolwiek może je zabić. Odpowiedź Pisma Świętego jest jednoznaczna. "Nie zabijaj" jest przykazaniem Pańskim dotyczącym każdego. Nie zaś sugestią, z którą chętnie zgodzą się tylko nowonarodzeni chrześcijanie.

Niektórzy szczerzy bracia w wierze uważają, że nie wolno zabraniać niewierzącym zabijania nienarodzonych dzieci. Dodają, że naszym celem jest wszak ewangelizacja i zmiana serc ludzi tak, by sami nie chcieli dokonywać aborcji. Jednak Bóg nie czeka, by człowiek zechciał się z Nim zgodzić. Bóg nakazuje każdemu człowiekowi: "Nie zabijaj". Jeśli zabijasz - jesteś przestępcą Prawa. Autorytet Jezusa dotyczy wszystkich. Nie wierzymy w lokalne bóstwo, które prosi o poparcie, i z którym chętnie się zgadzamy po nawróceniu. Wierzymy raczej w Pana panów, którego ustanowienia powinniśmy respektować również wówczas, gdy mamy inne zdanie. Ktoś nie wierzy w Niego? To nie usprawiedliwia mordowania ludzi, prawda?   

Dlatego nasza wieść nie brzmi: "Nawróć się, po czym na pewno chętnie zgodzisz się z Bogiem w temacie aborcji i nie będziesz chciała jej zrobić". 

Nasza wieść brzmi: "Jezus jest królem, który oddał życie za ludzi. On ukochał ludzi - narodzonych i nienarodzonych. Dlatego przyjdź do Niego z wiarą. Zaufaj Jemu. Nie zabijaj tych, których On stworzył".

"Posłał On synom izraelskim Słowo, zwiastując dobrą nowinę o pokoju przez Jezusa Chrystusa; On to jest Panem wszystkich". - Dz 10:36

środa, 18 listopada 2020

Pirat i ksiądz

Nie możemy dopuścić do sytuacji, gdy pirat powie księdzu: "Ty jestes panem w twoim kościele, a ja panem na moim okręcie. Ja ci nie przeszkadzam, kiedy idziesz w procesji, a ty mi nie przeszkadzaj, kiedy wieszam ludzi na rei".

- G.K. Chesterton, Obrona wiary

poniedziałek, 2 listopada 2020

Pro-aborcyjna wrażliwość

Od paru dni okazuje się, że nawet zwolennicy prawa do aborcji używają określenia "dzieci" wobec chorych na etapie prenatalnym. Tym razem wrażliwie i "miłosiernie" chcą uchronić te (jednak) dzieci przed cierpieniem. Jak? Zabijając je.

środa, 13 maja 2020

Dryfowanie bez absolutu

"Jedynym sposobem, ażeby uwolnić się od prawdy, że człowieka czeka zguba, jest zaprzeczenie jednej z dwóch rzeczy: najpierw można zaprzeczyć prawdziwej Bożej świętości, a wtedy oczywiście człowiek nie jest zgubiony. Rezultaty są jednak okropne. W takim razie tracimy nie tylko Boga, ale również i człowieka. Jeżeli Nietzsche twierdzi, że Bóg jest umarły, to Sartre musi powiedzieć, że człowiek umarł. Dla wierzącego człowieka bowiem z chwilą, gdy odrzuci się prawdziwą świętość Boga, odrzuca się jakikolwiek moralny absolut istniejący we wszechświecie i człowiek wraca z powrotem do błędnego koła, gdzie wszystko dryfuje bez kontroli".

- Francis Schaeffer, Śmierć w mieście

Książkę można zamówić TUTAJ.

czwartek, 12 grudnia 2019

Zło aborcji nie ma granic

Sześć organizacji z czterech krajów jednoczy się w grupie pod nazwą Aborcja bez Granic. Z Polski są w niej Kobiety w Sieci oraz Aborcyjny Dream Team. Akcja rusza w naszym kraju, a reklamuje ją m.in. Gazeta Wyborcza, Dziewuchy dziewuchom i inne pro-aborcyjne media oraz organizacje. Jak czytamy na plakacie akcji: "bez pytania o twoje powody, bez oceniania, za darmo".
Nietrudno odgadnąć, że jest to reakcja na głośny film "Nieplanowane", który obnaża zło aborcji oraz potworność praktyk organizacji Planned Parenthood, która pod płaszczykiem "pomocy kobietom" uczyniła z mordowania nienarodzonych ludzi biznes na milionową skalę. Tak - z mordowania nienarodzonych ludzi. Mordowanie nienarodzonych ludzi bez granic. Zmniejszenie liczby kobiet bez granic. Zabijanie nienarodzonych dziewczynek bez granic.

Jednak każda bezbożność w jakimś sensie przyczynia się ku dobremu. Bóg użył morderstwa na Golgocie, by przynieść światu światło prawdy, przebaczenia, pokoju i radości. Hasło o aborcji bez braku granic, a więc bez żadnych zahamowań bardzo dobrze obnaża o co tak naprawdę chodzi środowiskom pro-aborcyjnym. Chodzi mianowicie o to: bez skrupułów, bez ograniczeń, bez zbędnych debat, dyskusji, bez ceregieli, najlepiej z zamkniętymi oczami i zatkanymi uszami... Nie wnikamy jaki jest powód ciąży. Nie wnikamy w jakim wieku jest dziecko (też tego nie rób!). Jeśli o to pytamy, to tylko w celu dobrania odpowiedniego narzędzia: kleszcze Van Huevela z piłą, ścieracz czaszki, rozkawałkowywacz płodu, podwójne szydło Smelie, perforator czaszkowy, niszczący hak TracHelloraHectora, maciczna skrobaczka, nożyczki do rozkawałkowywania płodu, kleszcze, ręczny zasysacz próżniowy (MVA). Wybór bez granic. Ale najlepiej, byś o tym nie wiedziała.
Drodzy, pamiętajmy proszę, że w dyskusji o aborcji zwolennikom prawa do niej zwykle nie chodzi o "pierdu-pierdu" na temat wieku płodu. Nie chodzi o "pierdu-pierdu" od kiedy zaczyna się ludzkie życie. Najzwyczajniej nie ma to dla nich znaczenia. Nie jest to żadna kwestia, którą należy uczciwie i uważnie rozstrzygnąć. Aborcja nie ma granic! Rozumiecie? Bez granic. Jak nie w Polsce, to na Zachodzie. Jak nie zdążycie z 12-tygodniowym płodem, to pomożemy wam z 30-tygodniowym płodem.
Po debacie ze mną na temat aborcji prof. Joanna Senyszyn (SLD) na moje pytanie o okres przeprowadzenia aborcji stwierdziła, że wiek płodu nie ma żadnego znaczenia. "Tak długo jak kobieta jest w ciąży, powinna mieć prawo do przerwania jej w jakimkolwiek momencie" - stwierdziła.
To główny powód, dla którego nie możemy być naiwni i zadowalać się jakimś zgniłym "kompromisem aborcyjnym". Kompromisy są dobre, gdy rozmawiamy o komunikacji w małżeństwie. Ale są bezbożną arogancją i śmierdzącym tchórzostwem, gdy mówimy o życiu ludzkim.

Jeśli myślisz o aborcji i szukasz pomocy - napisz. Jeśli dokonałaś aborcji i zmagasz się z poczuciem winy - napisz: bartosik7@gmail.com
(zdjęcie: Wysokie Obcasy - dodatek do Gazety Wyborczej z lutego 2018).

środa, 11 września 2019

Katechizm o homoseksualizmie: Biblia, nauka, kultura i polityka, duszpasterstwo


BIBLIA I KOŚCIÓŁ

1. Jaki jest biblijny standard dla małżeństwa?
Jeden mężczyzna poświęcony jednej kobiecie na całe życie.

2. Skąd wiemy, że monogamia jest biblijną normą i standardem?
Wiemy to, ponieważ Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę dla siebie nawzajem – jako wzór (Rdz 2:24). Stało się tak, gdyż Chrystus jest ostatecznym Oblubieńcem i ma tylko jedną Oblubienicę (Ef 5:23), a także dlatego, że chrześcijańscy przywódcy mają być przykładem poślubiając tylko jedną kobietę (1 Tm 3:2).

3. Dlaczego homoseksualizm jest grzechem?
Ponieważ komunikuje kłamstwo o relacji Chrystus – Kościół. Jest buntem przeciwko Bożemu stworzeniu. Bóg nie stworzył Adamowi jego kopii – drugiego Adama – jako odpowiednią pomoc. Bożą odpowiedzią na samotność mężczyzny była Ewa – kobieta, która była dla niego dopełnieniem pod względem duchowym, psychicznym i fizycznym. Chrystus traktował pierwsze małżeństwo jako paradygmatyczne – wzorcowe dla wszystkich innych małżeństw w historii (Mt 19:1-9).

4. Gdzie Biblia potępia homoseksualizm?
W wielu miejscach. 

„Nie będziesz cieleśnie obcował z mężczyzną jak z kobietą. Jest to obrzydliwością” (Kpł 18:22). 

„Mężczyzna, który obcuje cieleśnie z mężczyzną tak jak z kobietą, popełnia obrzydliwość; obaj poniosą śmierć; krew ich spadnie na nich” (Kpł 20:13). 

„Dlatego też wydał ich Bóg na łup pożądliwości ich serc ku nieczystości, aby bezcześcili ciała swoje między sobą, ponieważ zamienili Boga prawdziwego na fałszywego i oddawali cześć, i służyli stworzeniu zamiast Stwórcy, który jest błogosławiony na wieki. Amen. Dlatego wydał ich Bóg na łup sromotnych namiętności; kobiety ich bowiem zamieniły przyrodzone obcowanie na obcowanie przeciwne naturze, podobnie też mężczyźni zaniechali przyrodzonego obcowania z kobietą, zapałali jedni ku drugim żądzą, mężczyźni z mężczyznami popełniając sromotę i ponosząc na sobie samych należną za ich zboczenie karę. A ponieważ nie uważali za wskazane uznać Boga, przeto wydał ich Bóg na pastwę niecnych zmysłów, aby czynili to, co nie przystoi” (Rzym 1:24-28). 

„Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego” (1 Kor 6:9-11). 

„Tak też Sodoma i Gomora i okoliczne miasta, które w podobny do nich sposób oddały się rozpuście i przeciwnemu naturze pożądaniu cudzego ciała, stanowią przykład kary ognia wiecznego za to” (Jd 7).

Zobacz również takie fragmenty Pisma Świętego jak: Rdz 1:27-29; Rdz 2:20-24; Wj 20:14; 1 Kor 7:1-2; Gal 5:19-21; Hbr 13:4.

5. Czy biblijne zakazy współżycia homoseksualnego nie są uwarunkowane ówczesnymi kulturowymi zwyczajami i nie mają one obecnie zastosowania w otwartym, tolerancyjnym społeczeństwie?
Nic w Piśmie Świętym nie wskazuje na kulturowość zasad dotyczących etyki seksualnej. Cudzołóstwo, wszeteczeństwo, homoseksualizm, rozwiązłość są nadal grzechem. Bóg nie zmienił zdania. Apostoł Paweł pisząc o grzechu homoseksualizmu (np. Rzym 1:27, 1 Kor 6:9) sprzeciwiał się również odstępczej kulturze, która przesiąknięta była rozwiązłością oraz relacjami o charakterze homoseksualnym (np. starożytna Grecja, Babilonia, Rzym itd.).

6. Czy Bóg może być przeciwny miłości?
Tak. Może być i jest przeciwny np. miłości do grzechu.

7. Czy jest przeciwny również miłości homoseksualnej?
Biblia nie definiuje relacji homoseksualnej słowem „miłość”. Bóg opisując homoseksualny związek używa innych określeń. Patrz pytanie 5.

8. Czy Bóg nienawidzi homoseksualistów?
Bóg ukochał świat, włączając w to osoby z homoseksualnymi wyzwaniami. Bóg ukochał nawet swoich nieprzyjaciół. Gdy byliśmy grzesznikami – Chrystus za nas umarł (Rzym 5:8). Bóg ukochał całe Swoje stworzenie miłością powszechną, do której wzywa również nas.

9. Czy chrześcijanie sprzeciwiają się równości osób homoseksualnych i heteroseksualnych?
Chrześcijanie afirmują i uznają równość wszystkich ludzi bez
względu na wiek, płeć, pochodzenie, czy skłonności seksualne, ponieważ każdy człowiek jest stworzeniem uczynionym na Boży obraz i podobieństwo. Będąc stworzeni na podobieństwo naszego Stwórcy wszyscy posiadamy wyjątkową godność. Chrześcijanie powinni stanowczo sprzeciwić się wszelkim oznakom agresji i braku szacunku wobec osób homoseksualnych. Jednak równość wszystkich ludzi nie oznacza równości wszystkich stylów życia.

10. Czy pary jednopłciowe mogą kiedykolwiek zostać małżeństwem?
Nie. Pan Bóg już się wypowiedział w tym względzie.

11. Co z parami jednopłciowymi, które otrzymały legalny ślub w kraju, gdzie jest to możliwe?
Takie związki możemy nazywać na różne sposoby, ale wśród poprawnych określeń nie będzie słowa „małżeństwo”.

12. Dlaczego te pary nie są małżeństwami?
Ponieważ nie spełniają jednego z kryterium małżeństwa: osób odmiennej płci.
Z tego względu fizycznie nie są w stanie stać się jednym ciałem. To wymaga mężczyzny i kobiety.

13. Czy jednak nie występuje tam aktywność seksualna?
Tak. Lecz nie jest to rodzaj seksualnej aktywności, która kiedykolwiek może zakończyć się zjednoczeniem w jedno ciało. Jest to seksualność perwersyjna.

14. Czy według Pisma Świętego zdolność do prokreacji ma zasadnicze znaczenie dla małżeństwa?
Tak. Otwartość na dzieci i płodność jest zasadniczą częścią definicji małżeństwa. Oczywiście nie wszystkie małżeństwa mogą mieć dzieci, ponieważ Bóg jest tym, który otwiera i zamyka łono. Kiedy jednak mówimy o akcie homoseksualnym, to niepłodność jest w niego wpisana z samej definicji.

15. Czy są duchowni i kościoły, które udzielają homoseksualnych ślubów?
Duchowni nie są magikami. Żaden pastor, ani ksiądz nie posiada takiej umiejętności, ani mocy, mimo iż niektórzy się starają. Zatem nie – żaden kościół nie udziela ślubów osobom tej samej płci.

16. Co więc z uroczystościami ślubnymi osób tej samej płci?
Odbywają się uroczystości gejowskie i lesbijskie, które imitują zawarcie małżeństwa. Nigdy jednak nim nie będą.

17. Jak powinni reagować na takie uroczystości chrześcijanie?
Nie uczestniczyć w tym. Nie powinniśmy swoją obecnością afirmować otwartego i jawnego buntu przeciwko Bogu i Jego Słowu.

18. Czy chcesz pozostać w społeczności z chrześcijanami, którzy nie zgadzają się z tobą na ten temat?
Nie, jeśli są nauczycielami. Jestem w bliskich relacjach z chrześcijanami, którzy byli błędnie nauczani w tych kwestiach i potrzebują powrotu do Chrystusa. Nie powinniśmy jednak być we wspólnocie z fałszywymi nauczycielami, którzy szukając publiczności - sprowadzają ludzi na manowce.

19. Dlaczego wiele konserwatywnych kościołów milczy w tej kwestii?
Powodów może być wiele. Niektóre z nich:
- oczekują korzyści i przywilejów od władz
- oddzielają Biblię od realnego życia
- nie wiedzą w jaki sposób realizować chrystusowy nakaz uczniostwa w kulturze i przestrzeni publicznej
- wstydzą się treści Bożego Słowa
- wielu pastorów obawia się reakcji członków kościołów i konieczności szukania nowego miejsca pracy
- milczenie chroni niektóre środowiska od hipokryzji

20. Czy ksiądz lub pastor może być homoseksualistą?
Nie. Homoseksualność to nie tylko problem seksualny, lecz przede wszystkim osobowościowy, duchowy, dotykający ludzkiej duszy i emocji. Z tego powodu homoseksualny mężczyzna nie jest w stanie być duchowym ojcem dla wiernych w Kościele i wskazywać na zdrową, biblijną męskość swoim przykładem. 

NAUKA

21. Jakie są powszechnie promowane gejowskie mity?
Pierwszy mit: 10% populacji to homoseksualiści. Drugi mit: homoseksualizm jest wrodzony, istnieje gejowski gen. Trzeci mit: kto jest gejem, będzie nim zawsze. Czwarty mit (promowany przez media): homoseksualizm jest normalny w każdym aspekcie.

22. Nieprawdą jest więc, że „10% populacji to są homoseksualiści”?
Owszem, jest to kłamstwo. Homoseksualiści stanowią najwyżej 1,2 do 2% populacji. Kłamstwo o 10 procentach pochodzi z publikacji Alfreda Kinseya pt. Sexual Behaviour in the Human Male (Zachowania seksualne mężczyzn) z 1948 r. Udowodniono jednak nierzetelność i nieuczciwość raportu. Na przykład wśród 5300 mężczyzn, których badał Kinsey było kilkaset męskich prostytutek, 1200 przestępców seksualnych i duża liczba pedofilów. Jedną czwartą przebadanych przez niego ochotników stanowili więźniowie. Sam Alfred Kinsey również był osobą z problemami homoseksualnymi o charakterze masochistycznym, czerpiącym przyjemność z bólu. Uchodził za wielkiego eksperta od spraw seksu i nadawał ton dyskusji o seksualności przez ponad 50 lat.

23. Dlaczego heteroseksualiści zajmują się problemem homoseksualizmu?
Ponieważ środowiska LGBT nie mówią młodym ludziom o zagrożeniach związanych z gejowskim stylem życia.

24. Czy homoseksualizm jest skłonnością wrodzoną?
Nie. Nigdy nie udowodniono tego stwierdzenia. Jest ono zwyczajnie nieprawdziwe. U żadnego dziecka nie zdiagnozowano „homoseksualnego genu”, który determinuje jego przyszłą seksualność. Gdyby pociąg do osób tej same płci był uwarunkowany genetycznie, należałoby oczekiwać, że bliźnięta jednojajowe będą mieć taką samą orientację seksualną. Liczne raporty naukowe jednak dowodzą, że tak nie jest. 

25. Czy akceptujesz fakt, że homoseksualizm nie jest wyborem?
Nie sądzę, że istnieje jedna odpowiedź, która pasuje do każdego człowieka. Dla niektórych jest to wybór: rezultat seksualnych „eksperymentów”, owoc nachalnej propagandy środowisk LGBTQ+.  Dla innych homoseksualna skłonność nie jest kwestią ich wyboru. Nie istnieje jedna forma "homoseksualizmu" i jedna droga pojawienia się go.

26. Dlaczego więc w sytuacji, gdy homoseksualizm nie jest sprawą wyboru danej osoby – homoseksualne pożądanie lub akt seksualny nazywane są grzechem?
Grzech jest zdefiniowany przez Pismo Święte, a nie poprzez nasze możliwości, zdolności, pragnienia, kulturę itp.

27. W sytuacji, gdy homoseksualizm nie jest kwestią wyboru, czy akceptujesz to, że jest skłonnością wrodzoną?
Nie. To nie homoseksualny gen tworzy homoseksualne skłonności. To raczej środowiska homoseksualnych aktywistów tworzą „homoseksualny gen”.

28. Czy mamy lekceważyć twierdzenia nauki w tym względzie?
W żadnym razie. Nauka jest wielkim sojusznikiem chrześcijan. Jest jednym z narzędzi, które Bóg dał człowiekowi, abyśmy poznawali i opisywali stworzoną rzeczywistość.

29. Co wpływa na pojawienie się homoseksualnych pragnień?
Przyczyny są różne, choć wiele badań wskazuje na powtarzające się schematy np. w rodzinach osób homoseksualnych. Szczególnie istotna w kształtowaniu seksualności dziecka jest rola ojca. Wycofany, nieobecny ojciec i nadopiekuńcza matka sprzyjają pojawieniu się homoseksualnych skłonności u synów. Agresywny, znęcający się fizycznie, psychicznie lub molestujący ojciec sprzyja pojawieniu się lesbijskich pragnień u córek. Nie jest to oczywiście automatyczna zależność, ponieważ człowiek jest istotą duchowo-cielesną, a nie maszyną, zaś seksualność jest rzeczą o wiele bardziej tajemniczą niż wykresy i ilustracje edukatorów seksualnych. Ponadto, w świadectwach osób, które nawróciły się i oddały życie Jezusowi często powtarza się motyw deprawacji homoseksualnej jako moment, w którym zostało zasiane ziarno. Było to albo molestowanie seksualne, które mogło polegać na wykorzystywaniu seksualnym, albo pokazanie młodemu człowiekowi zdjęć/filmu, zabranie na imprezę gejowską itd.

30. Skoro w wielu sytuacjach homoseksualizm nie jest kwestią wyboru człowieka, dlaczego mówimy o moralnej odpowiedzialności tych osób?
Brak winy nie zwalnia kogokolwiek od przyjęcia odpowiedzialności za swoją czystość. Seksualne pokusy, na których pojawienie niekoniecznie mamy wpływ, nie są przyzwoleniem na grzeszny seks. Chrystus nie był winny naszych grzechów, a jednak wziął na siebie odpowiedzialność. Życie chrześcijanina polega na naśladowaniu Jezusa.

31. Czy występowanie homoseksualizmu w świecie zwierząt i ludzi nie oznacza, że jest on normalną orientacją?
Nie. Występowanie danej rzeczy w przyrodzie nie czyni jej „naturalną”. Modliszki zjadają samce po kopulacji. Niektóre zwierzęta (i ludzie) zabijają własne dzieci oraz często wymieniają partnerów seksualnych. 

32. Czy w oparciu o współczesną wiedzę naukową, bycie osobą heteroseksualną, homoseksualną czy biseksualną to naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania się seksualności?
Nie. Nauka może opisywać występowanie pewnych zjawisk, badać ich przyczyny, pochodzenie, ale nie posiada narzędzi, by je wartościować. Wartościowanie faktów należy do sfery religii, etyki, metafizyki. Nauka opisuje np. występowanie zjawiska homoseksualizmu, ale chcąc je ocenić pod względem moralnym naukowiec musi odwołać się do standardu znajdującego się poza laboratorium.

33. Czy przeciwnicy homoseksualizmu lekceważą dorobek nauki?
Wręcz przeciwnie. Nauka nie udowodniła żadnego z etycznych postulatów środowisk LGBT (domaganie się moralnej akceptacji) oraz istnienia czynników genetycznych determinujących homoseksualne skłonności. Pewne czynniki mogą sprzyjać pojawieniu się homoseksualności, lecz nie jest to kwestia uwarunkowana genetycznie.

34. Czy homofobia to choroba?
Homofobia to ideologiczne hasło stworzone przez amerykańskiego psychologa i działacza na rzecz równouprawnienia osób homoseksualnych George’a Weinberga w 1972 r. Określenie stało się ważnym narzędziem ideologicznej walki dla osób homoseksualnych i ich sojuszników. Pozwoliło na przypięcie przeciwnikom łatki zaburzonych irracjonalnych strachem o podłożu społecznym i religijnym. Utrwaliło również wizerunek homoseksualistów jako prześladowanych ofiar, którym należy się akceptacja i współczucie. Nie istnieje choroba zwana „homofobią”. Istnieje postawa moralna zwana nienawiścią, agresją wobec drugiego człowieka. Skierowana wobec osób homoseksualnych - jest moralnie naganna, tak samo jak wobec każdej innej osoby lub grupy ludzi.

35. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykreśliła homoseksualizm z listy chorób i zaburzeń. Czy więc nie powinien on być powszechnie akceptowany?
Jeśli nasz ostateczny autorytet znajduje się w dokumentach WHO, to wierzymy w boga, który jest kapryśny i zmienny, a nasze prawa istnieją tylko tak długo, póki nie zmieni on zdania (co ma miejsce) lub ktoś nie wykasuje jego orzeczeń. Potrzebujemy autorytetu, który jest trwalszy, pewniejszy i bardziej obiektywny niż pracownicy WHO.

36. Czy WHO nie uznało homoseksualizmu za równoprawny wobec heteroseksualizmu?
Zależy w którym roku. Warto pamiętać, że to nie (często zmienne) standardy WHO są wyznacznikiem seksualnej normy, lecz Boże Słowo. Bóg przemówił w Biblii, nie w dokumentach ludzi, którzy sami często nie mają pojęcia o tym, czym jest seksualna zdrowa norma.

37. Co o homoseksualizmie mówi natura i porządek stworzenia?
Męskie ciało zostało zaprojektowane do seksu z kobietami. Każdy mężczyzna jest heteroseksualny. Kobiece ciało zostało zaprojektowane do seksu z mężczyznami. Każda kobieta w Bożym porządku stworzenia jest heteroseksualna. Niektórzy heteroseksualiści mają jednak problemy seksualne, emocjonalne itd. Jednym z nich jest pociąg do osób tej samej płci.  

38. Czy akceptujesz fakt, że homoseksualność  jest wysoce odporna na próby jej zmiany?
Zdecydowanie tak. Jest to jednak prawda o każdym grzechu i dotyczy nas wszystkich. Życie chrześcijańskie jest opisane w Piśmie Świętym jako umartwienie grzechu. "Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie" (Rzym 8:13). Dotyczy to zarówno seksualności, jak i każdego innego wyzwania. John Owen napisał, że nie powinniśmy myśleć, że robimy postęp w pobożności, jeśli nie będziemy codziennie chodzić po brzuchach naszych własnych pożądliwości.

39. Czy akceptujesz fakt, że seksualne skłonności są nieodwracalne?
Nie. Polecam np. prace dra Josepha Nicolosiego, jednego z najwybitniejszych na świecie specjalistów w zakresie terapii homoseksualizmu, założyciela NARTH (National Association for Research and Therapy of Homosexuality, narth.com), autora wielu książek na temat terapii homoseksualizmu. Pomocne są również badania Roberta Spitzera, któremu udało mu się znaleźć 200 ludzi, którzy doświadczyli znaczącej zmiany (152 osoby płci męskiej i 48 kobiet). Osoby te nie tylko zredukowały poziom swojego homoseksualizmu, ale również dokonały adaptacji heteroseksualnej. W niektórych wypadkach doprowadziło to do wejścia w związek małżeński. Jedną z wielu takich historii opowiada książka "Podróż ku pełni męskości" Alana Medingera (Wydawnictwo W Drodze).

40. Co na te badania środowiska LGBT?
Świadectwa przemiany (niekoniecznie wskutek terapii) są ogromnym zagrożeniem dla ruchu gejowskiego. Gdy ktoś mówi: „Byłem kiedyś gejem, ale już nim nie jestem” - tym samym wskazuje na fakt przemiany, której sam doświadczył po swoim nawróceniu. Środowiska aktywistów LGBT ignorują badania w tej kwestii, przemilczają lub dyskredytują osoby, które doświadczyły przemiany. Dr Joseph Nicholosi stwierdził, że przybranie tożsamości gejowskiej oznacza, że trzeba pogrzebać nadzieję, odrzucić ją i przyjąć, że nie jest możliwa zmiana orientacji seksualnej na heteroseksualną. Środowiska gejowskie dążą do tego, by człowiek poddał się i zaakceptował gejowską tożsamość. Coś musi umrzeć, by narodziło się coś nowego. Musi umrzeć nadzieja na heteroseksualność – wówczas rodzi się osoba o tożsamości gejowskiej. Osoby, które zrezygnowały z walki i poddały się, deklarując swoją gejowską bądź lesbijską tożsamość, zajęły miejsca ekspertów i sędziów nad naukową literaturą dotyczącą terapii homoseksualizmu. Oczywiście nonsensem jest oczekiwanie, by uznali za możliwą przemianę sfery seksualności, skoro sami osobiście pogrzebali wszelką nadzieję na zmianę?

41. Czy homoseksualizm nie jest tylko problemem seksualnym?

Zdecydowanie tak. Homoseksualizm jest problemem związanym z identyfikacją płciową. W homoseksualizmie chodzi nie tyle o seks, co o poczucie „ja” człowieka. Chodzi o jego relacje, obraz samego siebie, utraconą w dzieciństwie męskość lub kobiecość. Homoseksualne impulsy i zachowania są zawsze podszyte poczuciem wewnętrznej pustki. Niektóre homoseksualne osoby zaczynają rozumieć, że w rzeczywistości chodzi tu o ich relacje, sposób odnoszenia się do bliskich, samych siebie. Pewien homoseksualny lekarz powiedział: „Dobre wieści są takie, że zrozumiałem, iż moim problemem nie jest seks. Złe wieści są takie, że mam problem ze wszystkim innym”.

KULTURA I POLITYKA

42. Czy chrześcijanie sprzeciwiają się prawom gejów?
Chrześcijanie bronią praw gejów do tych samych rzeczy, co innych osób: wolnych umów handlowych, terminowych wypłat, nietykalności fizycznej, zawierania związków małżeńskich z osobą odmiennej płci itd. Chrześcijanie sprzeciwiają się nadawaniu praw gejom, które wykraczają poza prawa obowiązujące wszystkich.

43. Co z prawami mniejszości seksualnych?
Mówienie o „mniejszościach seksualnych” to narracja i język narzucony przez ideologów LGBT. Równie dobrze można mówić  o mniejszości otyłych, czy też mniejszości brodaczy, cudzołożników, wegetarian itd. Każdy z nas należy do jakiejś mniejszości. Jednak w podstawowym sensie należymy do jednej rodziny (większości): grzeszników. Nie ma znaczenia czy nasze grzechy są powszechne, wyrafinowane czy egzotyczne. Potrzebujemy łaski Chrystusa i przebaczenia kochającego Boga.

44. Czy środowiskom LGBT nie chodzi o równość i tolerancję?
Środowiskom LGBT chodzi o kulturową rewolucję i dominację. Celem jest narzucana społeczeństwu definicja małżeństwa, rodziny, nowe kulturowe wzorce, nowa definicja płci (gender) itd. Rolę ideologicznych narzędzi walki spełniają np. pojęcia „homofobia” lub „mowa nienawiści”.

45. Czy jeśli społeczeństwo zgodzi się na postulaty środowisk LGBT – ich oczekiwania zostaną zaspokojone?
W homoseksualizm wpisana jest tożsamość skrzywdzonej ofiary. Dzieje się tak, ponieważ homoseksualność nie dotyczy samego seksu, lecz identyfikacji, pustki, którą ludzie rekompensują homoseksualnymi relacjami. Dr Richard Bledsoe uważa, że konserwatywne społeczeństwo jest dla homoseksualistów błogosławieństwem, ponieważ hamuje to, co bez tych społecznych hamulców doprowadziłoby ich do autodestrukcji. I dodaje: „Z okruchów homoseksualnej publicystyki, która do mnie dociera, wnioskuję, że ta społeczność nie wiedziałaby, co z sobą zrobić, gdyby nie była całkowicie zaabsorbowana rolą męczennika z powodu AIDS. Oni chcą śmierci, a leżąc na łożu śmierci chcą wykrzyczeć w twarz społeczeństwu: Widzicie, co mi zrobiliście?! To wasza wina! Mogę się założyć, że nawet gdybyśmy ukryli się w jaskiniach i dali homoseksualistom wszystko, czego pragną, oni wciąż czuliby się pokrzywdzeni”. 

46. Czy akceptacja równości homoseksualizmu i heteroseksualizmu nie powinna być postulatem nowoczesnego społeczeństwa?
Homoseksualizm i seksualność eksponowana na widoku publicznym to nic nowego. To powrót do starożytnych, prymitywnych, pogańskich kultur, które zostały wyjałowione m.in. wskutek braku moralnych hamulców. Judeo-chrześcijaństwo zmieniło starożytną, prymitywną rozwiązłość ukierunkowując (za Biblią) seksualność w monogamiczne małżeństwo kobiety i mężczyzny.

47. Czy środowiskom LGBT chodzi m.in. o prawa do adopcji dzieci?
Chodzi im o „pełne i równe prawa”. Fakt, że często milczą na ten temat oznacza jedynie, że w drodze do celu należy najpierw zdobyć inne przyczółki (np. prawo do „małżeństwa”). Wielu z nich jednak już nie milczy uznając, że polityczna koniunktura powoli sprzyja odsłanianiu kolejnych kart (np. postulat adopcji dzieci pojawił się wśród organizatorów Trójmiejskiego Marszu Równości 2018 oraz w wypowiedzi homoseksualnego wiceprezydenta Warszawy).

48. Czy zadaniem państwa jest zagwarantowanie homoseksualistom prawa do wstępowania związki małżeńskie i adopcję dzieci?
Nie. Powołaniem państwa nie jest legalizowanie niemoralności lecz sprawiedliwe karanie przestępców (np. morderstwo, kradzież, gwałt itp.) oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.

49. Ustawy prawne niektórych państw oznajmiają, że osoby jednej płci mogą zawrzeć „małżeństwo”.
Prawo mówi wiele rzeczy. Żaden rząd nie posiada autorytetu, by z dwojga osób tej samej płci uczynić małżeństwo. Autorem małżeństwa (oraz jego definicji) jest Bóg. Politycy, sędziowie, pedagodzy, psycholodzy itd. mogą jedynie w poprawny lub niepoprawny sposób zdefiniować małżeństwo. Głosowanie nad tym, czy pozwolić słońcu świecić w nocy jest absurdem.

50. Czy to nie jest dyskryminacja?
Nie większa niż dyskryminacja ojca, który chce poślubić syna lub kierowcy, który chce poślubić swoje nowe auto. Możemy różnie określać ich relację, ale żadna z nich nie będzie nazywała się „małżeństwem”. Nie dlatego, że czegoś im odmawiamy, lecz dlatego, że nie są w stanie być małżeństwem.

51. Czy szkoły powinny uczyć tolerancji?
Tolerancji wobec czego i kto o tym ma zdecydować? Tolerancji wobec Boga, czy grzechu? Wprowadzenie homoseksualnej propagandy do placówek oświatowych i publicznych przyczyni się do światopoglądowego konfliktu między rodziną a szkołą; między uczniami a nauczycielami itd. Prywatne sprawy (seksualność) powinny pozostać w prywatnych miejscach. W ramach wolności osobistej i prawa do prywatności każdy ma prawo do życia i postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, odpowiadając za siebie przed Bogiem. Upodobania i zachowania seksualne są w każdym przypadku sprawą tak intymną, że nie nadają się do tego, by je obnosić po ulicach, a tym bardziej w szkołach. W historii istniały (niechlubne) społeczeństwa, których nieskrępowana seksualna niemoralność doprowadziła je do moralnej i cywilizacyjnej ruiny. Ponadto, szkoła ma obowiązek bezwzględnego przestrzegania naturalnego prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i zaprzestania deprawacji młodzieży, co gwarantuje rodzicom Konstytucja RP. 

52. Czy władze miast powinny realizować postulaty mieszkańców, do których należą również mniejszości seksualne?
Wśród mieszkańców jest również mniejszość wegetarian, leworęcznych, zwolenników poligamii, miłośników pornografii, niskich czy piegowatych. Pojęcie „mniejszości seksualnej” tworzy ze sfery seksualnej kategorię polityczną, co jest zabiegiem karkołomnym. Co więcej, jest wyrazem nieodpartej chęci środowisk LGBT do postrzegania drugiego człowieka przez pryzmat seksualnych preferencji i romantycznych uczuć. Władze miast nie powinny w tym uczestniczyć. Politycy powinni powstrzymywać się przed przejmowaniem kompetencji rodziny i wspólnot religijnych oraz zapędami totalitarnymi, które wprowadzają zapisy mające na celu ograniczenie wolności słowa. 

53. Czy poparcie władz miast wobec postulatów środowisk LGBT przyczynia się do wzrostu tolerancji wśród mieszkańców?
Poparcie władz np. Gdańska i Warszawy wobec postulatów środowisk homoseksualnych tworzy wyrwę i podziały wśród mieszkańców tych miast. Upolitycznienie władz miasta poprzez włączenie się ich do ideologicznych tarć jest niszczące dla różnorodności i zgody wspólnoty miejskiej. 

54. Czy każdy człowiek ma prawo do korzystania ze wszystkich swoich praw seksualnych, niezależnie od płci, rasy, wieku, orientacji seksualnej itp.?
Nie posiadamy „praw seksualnych” poza tymi, które nadał nam nasz Stwórca. On poinformował nas, że drogą do spełnienia, radości i czystości w sferze seksualnej jest pełne pasji małżeńskie łoże kobiety i mężczyzny. 

55. Czy osoby homoseksualne mają prawo do zawierania umów spadkowych, testamentów itd.?
Oczywiście, jak każdy obywatel.

56. Jakie są cele Marszów Równości?
Głównymi celami są rozbujanie nastrojów społecznych i oswajanie społeczeństwa z niemoralnością. Publicysta Rafał Ziemkiewicz stwierdził, że „celem jest rozbujanie łodzi. Wygenerowanie i uskrajnienie emocji – nienawiści społeczeństwa do homo i homo do społeczeństwa. Rewolucja żywi się poczuciem krzywdy, zagrożenia i poniżenia, nie ma dla niej nic gorszego niż oparty na tolerancji spokój. Stare jak marksizm-leninizm”. Celem nowej lewicy i środowisk LGBT jest rewolucja kulturowa, Nowy Ład. Metodą krok po kroku dąży się do zawłaszczania kultury, języka, przestrzeni publicznej. Łączy się z to represją wobec wolności sumienia, wolności słowa i wyznania myślących inaczej lub odmawiających współudziału w homoseksualnych wydarzeniach (np. procesy sądowe wobec piekarzy, drukarzy itd.).

57. Czym różni się tolerancja od akceptacji?
Możemy tolerować ludzi nie akceptując ich zachowań. Każdy człowiek ma prawo do poszukiwania szczęścia, szacunku, wchodzenia w takie związki, jakie chce. W wolnym społeczeństwie nie muszę jednak akceptować wyborów bliźniego. Mam prawo wyrażać swój sprzeciw i go uzasadniać. Biblia, nauka, historie ludzkie ukazują, że homoseksualizm niesie ze sobą wiele złego – dla ludzkiej duszy, ciała, psychiki. Każdy człowiek ma prawo do rzetelnej, uczciwej informacji, wyników badań, wiedzy naukowej i edukacji w tym względzie.

DUSZPASTERSTWO

58. Czy każdy ma prawo do szczęścia?
Źródłem ludzkich praw i ludzkiej wyjątkowej godności jest Bóg. Człowiek ma prawo korzystać z Bożych dobrych darów: muzyka, jedzenie, seks itd., lecz uwzględniając warunki ich Autora. Tylko wtedy możemy być szczęśliwi. Sięganie po to, co zabronione przez Boga prowadzi ludzkość do upadku i nieszczęść.

59. Co byś powiedział osobom, które otwarcie deklarują się jako LGBT?
Powiedziałbym, że są dużo cenniejsi i bardziej kochani niż sądzą. Nie muszą swojej tożsamości definiować przez pryzmat seksualnego apetytu lub romantycznych uczuć wobec osób tej samej płci. Jako ludzie uczynieni na Boży obraz nie jesteśmy "LGBT", ani "XYZ". Nie jesteśmy jedną z literek z szeregu seksualnych zaburzeń. Nie ma znaczenia czy twoje grzechy są powszechne, wyrafinowane, czy egzotyczne. Informacja o twoich pragnieniach nie czyni twoich postulatów bardziej cywilizowanymi, nowoczesnymi, nie wzmacnia ich siły. Wskazuje raczej na to, że twój problem jest większy niż seksualny. Jest również osobowościowy, duchowy, dotyka twojej duszy i emocji. Całkowicie zrozumiałe jest, że ktoś może być zniewolony przez grzeszną pożądliwość, lecz dlaczego zaraz się tym chwalić?

60. Czy życie seksualne nie jest sprawą prywatną i każdy może zawierać związki jakie chce oparte na zgodzie każdej ze stron?
O zgodę ilu stron chodzi? O średniowieczną i ograniczającą liczbę 2, czy dowolną? Bóg wypowiadając się w Piśmie Świętym oznajmił nam, że zgoda każdej ze stron nie jest wystarczająca, aby relacja seksualna była moralna i przynosiła człowiekowi prawdziwe spełnienie. Owszem, życie seksualne jest sprawą prywatną i nie należy z niej robić sztandaru kulturowej rewolucji, obnosić się ze swoją seksualnością, wynosić seksu na przestrzeń publiczną lub definiować siebie w oparciu o tą kwestię. Mówiąc jednak o aktywności seksualnej powinniśmy zadać sobie pytanie o wolę Projektanta naszego ciała i seksualności.

61. Czy można być żyjącym w czystości „gejem-chrześcijaninem”?
Tych dwóch pojęć nie da się ze sobą pogodzić. Tożsamość wierzącego określa jego pozycja w Chrystusie, a nie pokusy. Apostoł Paweł wśród grzechów popełnianych przez chrześcijan w Koryncie wymienia grzech homoseksualizmu. Dodaje jednak: „Takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego” (1 Kor 6:11). Chrześcijanin powinien myśleć o sobie jako o Bożym dziecku obmytym z grzechów przez krew Chrystusa, nie przez pryzmat dawnych przewinień lub obecnych pokus, które powinien uśmiercać i opierać się im. Apostoł Paweł przedstawia się jako „były” prześladowca kościoła, nie zaś jako „nieaktywny” prześladowca.

62. Czy środowiska LGBT, takie jak np. Kampania Przeciw Homofobii (KPH), Miłość Nie Wyklucza, Tolerado, Miłość i Tęcza są miejscami wsparcia dla osób homoseksualnych?
Nie.  Pomoc w podążaniu ku przepaści nie jest formą wsparcia. Organizacje LGBT zachęcają do niemoralności, a także tworzą presję wobec osób homoseksualnych, które chcą podjąć walkę o czystość w dziedzinie seksualnej. Są dyskryminująco i wrogo nastawione wobec nich oraz wszystkich, którzy zachęcają do seksualnej wstrzemięźliwości, świeckich i chrześcijańskich terapeutów, duszpasterzy, doradców oferujących im wsparcie i pomoc.

63. Czy należy być tolerancyjnym?
Owszem, jednak środowiskom LGBT nie chodzi o tolerancję, lecz o kulturową rewolucję, społeczną akceptację ich postulatów.

64. Jak powinniśmy traktować osoby homoseksualne, które są w związkach z osobami tej samej płci?
Powinniśmy traktować każdego z miłością i respektem, mówiąc prawdę w miłości. Lecz ponieważ te osoby ponad wszystko domagają się naszej aprobaty, musimy być ostrożni, by nasze współczucie i troska nie były mylone z aprobatą.

65. Czy wszyscy chrześcijanie zmagający się homoseksualnymi pokusami muszą żyć w celibacie przez całe życie?
Tak. Prócz sytuacji, gdy dana osoba poślubi inną osobę przeciwnej płci. Tego naucza Pismo Święte.

66. Czy akceptujesz fakt, że heteroseksualne małżeństwo nie jest realistyczną opcją dla większości osób homoseksualnych?
Nie. Akceptuję, że dla wielu nie jest to realistyczna opcja. Jednocześnie akceptuję ,że heteroseksualne małżeństwo nie jest realistyczną opcją dla wielu osób heteroseksualnych. To Boże przykazania określają co nam wolno, a nie
okoliczności i nasze pragnienia.

67. Czy nie jest to dyskryminacja osób homoseksualnych?
Nie. Biblia nie wymaga tylko od homoseksualistów ucieczki od nieczystości seksualnej. Wymaga od wszystkich chrześcijan ucieczki od rozpusty. Kościół, udając się za treścią Pisma Świętego, zawsze nauczał, że jedynym zgodnym z Bożym prawem sposobem wyrażania seksualności jest małżeństwo (między mężczyzną i kobietą). Każda osoba pełnoletnia ma do niego prawo. Homoseksualiści nie są dyskryminowani.

68. Osoby homoseksualne nie mają jednak pragnienia zawierania małżeństwa z osobą przeciwnej płci.
Nikt ich do niego nie zmusza. Mówimy jednak o dyskryminacji. Nikt nie odmawia im takiego prawa.

69. Czy Pismo Święte akceptuje praktykę homoseksualną, jeśli dwoje ludzi jest sobie wiernych i podejmuje współżycie kierując się miłością?
Nie. Uczucie dwojga ludzi względem siebie nie jest wystarczające, by ich związek był akceptowany, błogosławiony przez Boga. Istnieją grzechy, będące owocem wolnej decyzji dwojga osób np. cudzołóstwo, wszeteczeństwo, prostytucja. Związek homoseksualny jest grzeszną imitacją małżeństwa, które symbolizuje miłosną więź Chrystusa i Kościoła.

70. Jaka jest Twoja odpowiedź dla homoseksualnych chrześcijan, którzy przez lata walczyli o celibat, lecz doprowadziło ich to do depresji lub myśli samobójczych?
Odpowiedź jest ta sama, co wobec wszystkich chrześcijan, którzy w mocy Chrystusa chcą zwyciężać pokusy i grzech. Chrystus jest Zbawicielem wszystkich, którzy Go wzywają. Myśli samobójcze mogą być następstwem rozpaczy lub poczucia winy, ale także sięgając w przeszłość - np. ojca pijaka, który znęcał się nad synem, życia w rozwiązłości, używania środków odurzających itd. Jeśli przyczyny myśli samobójczych ograniczymy wyłącznie do prób życia w celibacie, to nasze cele staną się bardziej politycznie, niż duszpasterskie. Nie ubijajmy politycznych interesów na ludzkich dramatach.

71. Czy wierzysz, że osoby będące w homoseksualnych związkach mogą objawiać owoce Ducha Świętego, takie jak miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie?
Nie. Apostoł Paweł w Liście do Galacjan podaje nam dwie listy. W pierwszej wymienia owoce Ducha, w drugiej owoce ciała (Gal 5:19-21). Te dwie listy są sobie przeciwne, a wśród uczynków ciała apostoł wymienia niezaspokojoną niemoralność seksualną. Życie w oparciu o zasady obu list jest niemożliwe.

72. Co z tzw. „białymi związkami” homoseksualnymi , a więc osobami połączonymi homoseksualnym uczuciem, lecz bez homoseksualnego współżycia?
Chrześcijanie nie powinni budować związków w oparciu o homoseksualną atrakcyjność i homoseksualne romantyczne uczucia. Jest to rodzaj seksualnego nieposłuszeństwa, mimo iż nie dochodzi do współżycia (Mt 5:28). Mężczyzna mający żonę nie powinien wchodzić w „białe” związki z kobietami (bez współżycia) opartych na romantycznym zauroczeniu. Uśmiercanie grzechu powinno obejmować nie tylko nasze postępowanie, lecz przede wszystkim pragnienia serca.

73. Co byś powiedział osobom, które pragną żyć w czystości, lecz nadal zmagają się z homoseksualnymi pokusami?
Po pierwsze: Jeśli ufasz Chrystusowi, to jesteś wolny od władzy diabła i panowania grzechu. Jesteś obmyty krwią Jezusa, święty i usprawiedliwiony (1 Kor 6:10-11). Pamiętaj kim jesteś w Chrystusie i żyj w zgodzie z tą prawdą. Po drugie: trwaj w Bożym Słowie i modlitwie. Po trzecie: buduj zdrowe, bliskie więzi przyjaźni z dojrzałymi chrześcijanami bez seksualnego podtekstu w myślach. Po czwarte: bądź we wspólnocie, gdzie Słowo Boże jest wiernie głoszone, a między ludźmi można dostrzec wzajemną miłość, bliskie więzi i chęć służenia innym.

74. Czy osoby LGBT nie są ofiarami przemocy?
Niekiedy są. Niekiedy zaś są sprawcami przemocy atakując cukiernika lub drukarza za postępowanie zgodne z ich przekonaniami. Niekiedy ofiarami przemocy są kobiety, dzieci, chrześcijanie lub kibice innej drużyny. Przemoc wobec osób homoseksualnych jest czymś złym i grzesznym z powodu tego, co Biblia mówi o godności każdego człowieka. 

75. Czy nie należy im z tego powodu nadać praw i przywilejów?
Nie. Należy być ostrożnym, ponieważ osoby homoseksualne kochają narrację krzywdzonej ofiary. Strategia współczucia jest ich narzędziem realizacji postulatów politycznych. W rzeczywistości, jak we wszelkich rewolucjach, tak i w rewolucję seksualną wpisana jest represja i ograniczanie wolności słowa wobec myślących inaczej. Współczesna odstępcza kultura oznajmia: każdy jest wolny do tego, by realizować własną seksualność jak tylko ma na to ochotę; lecz nikt nie jest wolny, aby kwestionować wybory innych. W praktyce jest to kombinacja libertynizmu i faszyzmu: ja mam wolność do wszystkiego. Ty nie masz wolności, by mi się sprzeciwiać.