Peter Leithart
Wielu współczesnych chrześcijan jest zakłopotanych z powodu treści Księgi Jozuego, zwłaszcza z powodu takich rzeczy, jak np. wyznanie Rachab, kiedy oznajmia: „Wiem, że Pan dał wam tę ziemię, gdyż padł na nas strach przed wami i wszyscy mieszkańcy tej ziemi drżą przed wami" (Jozuego 2:9).
Albo weźmy np. twierdzenie narratora: „Gdy tedy usłyszeli wszyscy królowie amorejscy, mieszkający po tamtej stronie Jordanu na zachodzie, i wszyscy królowie kananejscy nad morzem, że Pan wysuszył wody Jordanu przed synami izraelskimi, aż się przeprawili, zwątpiło ich serce i nie mieli już odwagi wobec synów izraelskich" (5:1).
Nie chcemy, aby ludzie się nas bali, prawda?
Wczesny Kościół nie widział tego w ten sposób. Łukasz nawiązał do tych fragmentów z Księgi Jozuego, gdy zauważył, że po nagłej śmierci Ananiasza "wielki strach ogarnął wszystkich, którzy to słyszeli” (Dz 5:5).
Kiedy jesteś zagrożony, bycie przerażonym jest błogosławieństwem. W naszej sytuacji kulturowej musimy bardziej niż kiedykolwiek liczyć się z Księgą Jozuego.
Musimy zrewidować nasze eklezjologie z myślą o walczącym Kościele - Kościele podboju. Potrzebujemy strategii misji wypełnionych pamięcią o pierwszym Jeszua (Jozue) - typie i obrazie Chrystusa.
Peter Leithart jest dyrektorem Theopolis Institute.
Wpis ukazał się na facebookowym fan-page'u autora.
tłum. Paweł Bartosik
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ST - Księga Jozuego. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ST - Księga Jozuego. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 4 lutego 2020
wtorek, 27 sierpnia 2013
Jozue był reformowanym
Zawsze fascynowały mnie słowa Jozuego: "Lecz ja i dom mój służyć będziemy Panu" (Joz 24:15). Ze współczesnej indywidualistycznej perspektywy te słowa brzmią jak bluźnierstwo. Jozue bowiem podjął pewną deklarację i zobowiązanie za swoje dzieci i wobec swoich dzieci. Czy nie wiedział, że powinien poczekać przynajmniej kilkanaście lat na ich samodzielną deklarację, czy chcą służyć Panu? Czy nie wiedział, że należy zaczekać z tak pochopnym stwierdzeniem do czasu, gdy jego dzieci w świadomym wieku, bez czyichkolwiek nacisków, opowiedzą się za Jahwe? Nie wiedział. Wszechobecne dziś indywidualistyczne podejście do domostwa, wiary, wychowania, rozwoju, były jemu obce. Dlatego jego deklaracja nie brzmiała w ten sposób: "Ja będę służył Panu. Moja żona mówi, że też będzie służyła. Dzieci zaś zapytam za kilka lat, czy też chcą służyć Panu i czy zechcą zaprosić Jahwe do serca".
Nie postępował w ten sposób, ponieważ chciał być wierny Bogu, nie pozostawiając sprawy wiary swoich dzieci - przyszłości. Dlatego nadał im duchowy znak usprawiedliwienia z wiary, jakim było obrzezanie; włączył do społeczności Bożego Ludu; przyprowadzał na zgromadzenie Ludu Bożego. Nie ma mowy o żadnych przypuszczeniach, żadnym wpływaniu na przyszłą decyzję, zasłanianiu się w stylu "a co, jeśli...?". Nie było to również proroctwo dotyczące jego domu. To była deklaracja biblijnej głowy rodziny.
Kiedy codziennie wieczorem wspólnie z dziećmi czytamy Pismo Święte, modlimy się, śpiewamy - nie stawiam ich udziału w "rodzinnym nabożeństwie" jako opcji dla chętnych. One dobrze wiedzą, że jako uczniowie Chrystusa powinni dziękować Bogu. Kiedy w każdy Dzień Pański wspólnie wychodzimy do Kościoła - nie stawiam ich udziału w nabożeństwie Bożego Ludu jako opcji dla chętnych. One dobrze wiedzą, że jako część Kościoła powinni przychodzić przed Boże oblicze. Tego były uczone odkąd przyszły na świat w naszej rodzinie.
Jozue rozumiał na czym polega przymierzowe przywództwo w rodzinie. Wiedział, że jest odpowiedzialny za duchowy stan swojego domu, włączając w to wiarę swoich dzieci. Bierzmy z niego przykład.
PS.UWAGA! Do WTORKU 3 września można zamawiać kolejne bezpłatne PDFy mojego autorstwa. Tym razem będzie strzał z dwururki: dwa tytuły na temat ewolucji: "Naukowe słabości teorii ewolucji" ORAZ "Teoria ewolucji a Księga Rodzaju". Zachęcam do wysyłania zgłoszeń (osoby zapisane nie muszą tego robić ponownie): bartosik7@gmail.com
Nie postępował w ten sposób, ponieważ chciał być wierny Bogu, nie pozostawiając sprawy wiary swoich dzieci - przyszłości. Dlatego nadał im duchowy znak usprawiedliwienia z wiary, jakim było obrzezanie; włączył do społeczności Bożego Ludu; przyprowadzał na zgromadzenie Ludu Bożego. Nie ma mowy o żadnych przypuszczeniach, żadnym wpływaniu na przyszłą decyzję, zasłanianiu się w stylu "a co, jeśli...?". Nie było to również proroctwo dotyczące jego domu. To była deklaracja biblijnej głowy rodziny.
Kiedy codziennie wieczorem wspólnie z dziećmi czytamy Pismo Święte, modlimy się, śpiewamy - nie stawiam ich udziału w "rodzinnym nabożeństwie" jako opcji dla chętnych. One dobrze wiedzą, że jako uczniowie Chrystusa powinni dziękować Bogu. Kiedy w każdy Dzień Pański wspólnie wychodzimy do Kościoła - nie stawiam ich udziału w nabożeństwie Bożego Ludu jako opcji dla chętnych. One dobrze wiedzą, że jako część Kościoła powinni przychodzić przed Boże oblicze. Tego były uczone odkąd przyszły na świat w naszej rodzinie.
Jozue rozumiał na czym polega przymierzowe przywództwo w rodzinie. Wiedział, że jest odpowiedzialny za duchowy stan swojego domu, włączając w to wiarę swoich dzieci. Bierzmy z niego przykład.
PS.UWAGA! Do WTORKU 3 września można zamawiać kolejne bezpłatne PDFy mojego autorstwa. Tym razem będzie strzał z dwururki: dwa tytuły na temat ewolucji: "Naukowe słabości teorii ewolucji" ORAZ "Teoria ewolucji a Księga Rodzaju". Zachęcam do wysyłania zgłoszeń (osoby zapisane nie muszą tego robić ponownie): bartosik7@gmail.com
wtorek, 3 stycznia 2012
Nierządnica Rachab i krew baranka
Pamiętacie historię ocalenia nierządnicy Rachab podczas oblężenia Jerycha? Podane przez zwiadowców wskazówki sugerują, że miała przywiązać czerwony sznur do wejścia/wyjścia jej domu (tj. okna) i trzymać całą swoją rodzinę wewnątrz domu (Joz. 2:18-19). Czy coś Wam to przypomina?
Powinno, jeśli pamiętamy warunki postawione przed Paschą. Odrzwia domu miały być pomazane krwią, a cała rodzina miała pozostawać w domu tej nocy, kiedy anioł śmierci siał spustoszenie w ziemi egipskiej (por. 2Mj. 12:22-23). Ocalenie Rachab i jej rodziny nosi te same cechy, co ocalenie pierworodnych podczas Paschy w Egipcie.
Tim Gallant napisał: „Związek pomiędzy zachowaniem pierworodnych podczas Paschy w Egipcie, a wybawieniem Rachab podczas oblężenia Jerycha, pozwala zadać poprawne interpretacyjne pytania, jak np.: Czy jest jakiś związek między czerwonym sznurem, a krwią baranka paschalnego? Dlaczego podkreślony jest fakt, iż ów sznur miał być przymocowany do miejsca, przez które szpiedzy wyszli z domu? Analogia sprawia, że anioł zagłady z Egiptu zamienia się w oddziały Izraela pod wodzą Jozuego. Czy ma to jakieś znaczenie? Zważywszy na związek Paschy i śmierci Chrystusa można zadać pytanie: W jaki sposób ocalenie Rachab i jej rodziny zapowiada dzieło Chrystusa? Przykłady można mnożyć.”
Powinno, jeśli pamiętamy warunki postawione przed Paschą. Odrzwia domu miały być pomazane krwią, a cała rodzina miała pozostawać w domu tej nocy, kiedy anioł śmierci siał spustoszenie w ziemi egipskiej (por. 2Mj. 12:22-23). Ocalenie Rachab i jej rodziny nosi te same cechy, co ocalenie pierworodnych podczas Paschy w Egipcie.
Tim Gallant napisał: „Związek pomiędzy zachowaniem pierworodnych podczas Paschy w Egipcie, a wybawieniem Rachab podczas oblężenia Jerycha, pozwala zadać poprawne interpretacyjne pytania, jak np.: Czy jest jakiś związek między czerwonym sznurem, a krwią baranka paschalnego? Dlaczego podkreślony jest fakt, iż ów sznur miał być przymocowany do miejsca, przez które szpiedzy wyszli z domu? Analogia sprawia, że anioł zagłady z Egiptu zamienia się w oddziały Izraela pod wodzą Jozuego. Czy ma to jakieś znaczenie? Zważywszy na związek Paschy i śmierci Chrystusa można zadać pytanie: W jaki sposób ocalenie Rachab i jej rodziny zapowiada dzieło Chrystusa? Przykłady można mnożyć.”
Subskrybuj:
Posty (Atom)

