piątek, 8 maja 2026
Dwubiegunowy podział ludzkości?
czwartek, 7 maja 2026
Jezus jest obiecanym potomkiem Abrahama
Trzecia świątynia istnieje
wtorek, 21 kwietnia 2026
Kościół i Izrael - czy Bóg ma dwie Oblubienice?
Kazanie, List do Rzymian 11:17-24
(17) Jeśli zaś
niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa
oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem
korzenia i tłuszczu oliwnego, (18) to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli
się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie.
(19) Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony.
(20) Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki
wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż. (21) Jeśli bowiem Bóg nie
oszczędził gałęzi naturalnych, nie oszczędzi też ciebie. (22) Zważ tedy
na dobrotliwość i surowość Bożą - surowość dla tych, którzy upadli, a
dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci, bo inaczej i ty
będziesz odcięty. (23) Ale i oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze,
zostaną wszczepieni, gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. (24) Bo
jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony
wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w
swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą.
Paweł zwraca się do chrześcijan w Rzymie używając obrazu drzewa oliwnego i gałązek. W ten sposób komunikuje im dwie podstawowe rzeczy:
1. Nie jesteście wierzącymi drugiej kategorii, lecz jako dzikie gałązki zostaliście wszczepieni w jedno drzewo oliwne z wierzącymi Żydami.
Paweł pisze o tej rzeczywistości w
Liście do Efezjan 2:11nn
(11)
Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani
nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki,
dokonanej ręką na ciele, (12) byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy
od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie
mający nadziei i bez Boga na świecie. (13) Ale teraz wy, którzy niegdyś
byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew
Chrystusową. (14) Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z
dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z
muru nieprzyjaźni,
Nie-Żydzi żyli z dala od społeczności
izraelskiej, od przymierza i obietnic Bożych.
Ale w Chrystusie ci, którzy byli dalecy,
stali się bliscy. Kiedy Bóg mówi o pojednaniu obydwu ludzi ze sobą to pisze
właśnie o Żydach i poganach. Nie ma już muru, który oddziela jednych i drugich.
Wszyscy poprzez wiarę w Chrystusa mamy
dostęp do Ojca w jednym Duchu.
I tu w 11 rozdziale Listu do Rzymian Paweł właśnie to komunikuje wierzącym w Rzymie, że Bóg włączył pogan spośród wszystkich narodów do społeczności nowego Izraela, Kościoła. Częścią drzewa oliwnego są naturalne i dzikie gałązki, a więc nawróceni do Jezusa Żydzi i nawróceni do Jezusa nie-Żydzi, czyli np. my. Nie jesteśmy obywatelami drugiej klasy. Bóg nie dał torta, a wierzącym Żydom torta z wisienką! Nie. Jesteśmy częścią tego samego przymierza, tych samych obietnic, jesteśmy częścią tego samego drzewa.
2. A więc pierwszą rzeczą jest błogosławieństwo, które przyszło na wierzących spośród nie-Żydów. Druga rzecz, o której pisze Paweł to ostrzeżenie: a więc z powodu odrzucenia Ewangelii przez niektórych Żydów, wierzący spośród pogan nie powinni się chlubić, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa.
Co ciekawe, nie jest przypadkiem, że te ostrzeżenia skierował do konkretnego Kościoła w konkretnym mieście i to nie byle jakim mieście, ponieważ Rzym był stolicą potężnego imperium, ogromnym miastem o potężnym znaczeniu. Z tego powodu Paweł najwyraźniej dostrzegł rozwijające się w nim pewne formy pychy. I myślę, że również obecny Kościół w Rzymie powinien wyciągnąć z tego wnioski. Ale nie tylko w Rzymie. Również m.in. w Gdańsku.
Dlaczego jednak apostoł mówi o odcinaniu gałązek z drzewa? Jak to możliwe, że naturalne gałązki zostały odcięte, a teraz mogą zostać odcięte dzikie?
Jak rozumieć tę symbolikę?
Obraz
drzewa oliwnego jest powszechny w Starym Testamencie (np. Oz 14:5-7). Bóg w ten
sposób nazywa swój lud, Izrael. To drzewo symbolizuje Boże przymierze z Jego
ludem.
Żydzi
byli częścią tego drzewa tak długo, że uchodzili za naturalne gałęzie.
Natomiast poganie byli gałęziami dzikimi, które zostały wszczepione do tego
drzewa.
Co
ważne, apostoł nie mówi, że drzewo oliwne to Żydzi i nie mówi, że nawróceni
poganie to zasadzone nowe drzewo brzoskwiniowe. Nie, to jest wciąż jedno
drzewo, z jedną historią. Jedni z niej są odcięci z powodu niewiary, inni
dołączają przez wiarę i zostają wszczepieni.
Np.
my chrześcijanie w XXI wieku jesteśmy jak te dzikie gałązki, które zostają
wszczepione w Boże przymierze, w Boży lud, w historię naszych ojców: Abrahama,
Izaaka i Jakuba. Mamy jedno drzewo, różne gałęzie. To bardzo ważne. Nie mamy
dwóch ludów Bożych, dwóch drzew, dwóch oblubienic Bożych, różnych obietnic dla
Żydów i pogan. Żydzi są albo częścią tego samego drzewa co my, przez wiarę w
Jezusa; albo z niego odcięci, z powodu odrzucenia Ewangelii. Drzewo jest jedno.
PROBLEM
Dalej:
drzewo nie symbolizuje wiecznego zbawienia, ponieważ Paweł wyraźnie naucza, że
o możliwości odcięcia z drzewa oliwnego Żydów i ostrzega wierzących pogan przez
tym samym.
Tu
pojawia się pytanie: Jak pogodzić tę możliwość odcięcia z nauczaniem Pawła w 8
rozdziale Listu do Rzymian, gdzie nauczył nas, że nic nie może odłączyć
wybranych od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie (Rz 8:33). Przecież
wierzymy w ostateczne, pewne i pełne wytrwanie wybranych, ponieważ Bóg dokończy
to, co rozpoczął. Wierzymy w zapewnienie Pana Jezusa, że pasterz zachowa każdą
ze swoich owiec (J 10:28-30). Żadna z nich nie zginie.
Zatem jedna strona,
interpretując obraz drzewa oliwnego i odcinanych gałązek mówi: Widzisz, można stracić zbawienie, ponieważ
można być odciętym z drzewa oliwnego.
Na co druga strona czasami odpowiada: Ale Paweł mówi tu o hipotetycznej sytuacji.
Używa ostrzeżenia o odcięciu, by zachęcić wierzących w Rzymie do wytrwałości.
Ale wiadomo, że odcięcie jest niemożliwe.
Mówiąc wprost: obie interpretacje są
błędne!
Paweł nie naucza tu o tym, że ci,
których Bóg wybrał i otrzymali nowe serce, nowe życie w Jezusie, mogą odpaść od
łaski. Nie mówi tu od odcięciu od życia wiecznego tych, którzy narodzili się na
nowo. Mówi o odcięciu z przymierza, społeczności ludu Bożego tych, którzy nie
wydają owoców wiary. Coś mieli, mieli dostęp do duchowych błogosławieństw, tak
jak każdy w Izraelu, kto wyszedł z Egiptu doświadczał wspaniałego Bożego
działania, zasmakował niebiańskiego daru, ale większość z nich nie weszła do
ziemi obiecanej z powodu niewiary.
Pan Jezus używa podobnego obrazu mówiąc
w Ew. Jana 15.
1)
Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem.
(2) Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą,
która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3) Wy
jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4) trwajcie we mnie,
a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w
krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5) Ja jestem
krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten
wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6) Kto nie
trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie
zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.
Jezus jest krzewem winnym, Ojciec zaś
win ogrodnikiem, który pielęgnuje krzew. Latorośl, która nie wydaje owocu
odcina. A wydającą owoc oczyszcza, aby jeszcze bardziej obfitowała. Zauważmy znów tę rzeczywistość, że odcięta
latorośl BYŁA częścią krzewu winnego. Jaki był z nią problem? Nie wydawała
owoców. Jest możliwe zostać ochrzczonym, dołączyć do ludu Bożego, uczestniczyć
w komunii, smakować Bożych darów i błogosławieństw i odstąpić od wiary, zostać
odciętym z przymierza, ze społeczności ludu Bożego.
Ani Jezus w J 15, ani Paweł w Rz 11 nie mówią
o jakiejś hipotetycznej sytuacji. Ale jak najbardziej o realnej rzeczywistości.
Żydzi, którzy odrzucili swojego Mesjasza są jak odcięta gałązka, odcięta
latorośl. Tak, była częścią krzewu winnego, była częścią przymierza, drzewa,
którego korzeniem jest przymierze Boga zawarte z Abrahamem. Odcięcie z tego
drzewa jest smutną, ale realną rzeczywistością.
Odcięcie z tego drzewa jeszcze nie
przekreśla czyjegoś zbawienia, ponieważ Paweł mówi o tym, że wiara pogan może
wzbudzić w nich zazdrość i mogą powrócić. Każda osoba ekskomunikowana z
Kościoła może powrócić do społeczności dzieci Bożych jeśli wyzna grzech i się
nawróci. W rzeczywistości ekskomunika jest Bożym narzędziem ewangelizacji,
głoszenia Ewangelii grzesznikom, a nie wysyłaniem ludzi do piekła. Jeśli ktoś
zostaje ekskomunikowany, odcięty z drzewa, jest to zawsze bolesny zabieg i
powinien być dokonywany z miłością, troską o duszę człowieka i zachętą do
nawrócenia i ostrzeżeniem przed sądem Bożym.
ZAPEWNIENIA
I OSTRZEŻENIA
Kiedy ktoś z nas jako dzika gałązka zostaje
włączony do przymierza z Bogiem poprzez wyznanie wiary i chrzest, to JEST częścią
tego drzewa oliwnego, tak jak częścią przymierza Bożego byli obrzezani Żydzi. To
jest fakt. Gałązki na drzewie możesz policzyć. To nie jest coś niewidzialnego,
ukrytego.
I tych, którzy są częścią ludu, gałązką
w drzewie oliwnym, Bóg z jednego strony zachęca, zapewnia słowami obietnic. Bóg
poprzez pisma apostołów mówi o chrześcijanach w Kościele tak jak mówił o
Izraelu: naród święty, królewscy kapłani, moje potomstwo, lud Boży, wybrani,
umiłowani, Oblubienica Boża.
A więc bycie częścią drzewa oliwnego,
społeczności ludu Bożego wiąże się z błogosławieństwami i zapewnieniami.
Jednocześnie
Bóg mówił do swojego
ludu: kochaj Boga cały sercem, przestrzegaj Jego przykazań, nie wracaj do
starego życia, obrzeżcie serca, a nie tylko ciało, strzeż serca, wytrwaj w
wierze, nie ulegaj pokusom, nie tęsknij za starym życiem w Egipcie, wytrwaj w wierze
itd.
A wiec mamy słowa zapewnienia i ostrzeżenia.
Te dwie rzeczy Bóg kieruje do nas, aby
nas utrzymywać w wierze, abyśmy dojrzewali i szli do przodu. Te dwie rzeczy
usłyszysz w Kościele, a przynajmniej powinieneś. Zapewnienie i ostrzeżenie. A
więc: Bóg cie kocha. Wytrwaj w wierze. Tak
jest pisany Nowy Testament i cała Biblia.
Jeden przykład. Kiedy mężczyzna i
kobieta zawierają przymierze małżeńskie, te dwie rzeczy powinny im towarzyszyć:
błogosławieństwa przymierza małżeńskiego i ostrzeżenia: bądź wierny, nie
pożądaj cudzej żony, pielęgnuj waszą miłość, nie szczędź słów i czynów, dotyku
wyrażających i wzmacniających waszą miłość.
To samo dotyczy przymierza z Bogiem. Ono
nie jest statyczne. Jest dynamiczne, ponieważ mówimy o więzi. A więc jesteś
częścią Bożego ludu. To błogosławieństwo. Ale więź z Bogiem jak każdą więź
należy wzmacniać i pielęgnować. Sposobami wzmacniania i odnawiania więzi,
przymierza z Bogiem są chrzest, komunia, nabożeństwo.
WEZWANIE DO CZUJNOŚCI
Musimy zmierzyć się z naszą stałą pokusą przeciwstawiania naszej pozycji jako
chrześcijan – pozycji Żydów w Starym Testamencie. Czasami słyszymy argument, że
Żydzi mogli odpaść od przymierza, złamać przymierze, ale w Nowym Testamencie
jest to niemożliwe. I kiedy ktoś odchodzi od Chrystusa będąc ochrzczony w Jego
imię, porzuca Kościół, to niektórzy twierdzą: Tak naprawdę nigdy nie był częścią Kościoła. Nigdy nie otrzymał
duchowych błogosławieństw. Wydawał się być gałązką w drzewie, ale nią nie był.
Nowy Testament konsekwentnie wskazuje raczej na podobieństwa
Izraela i Kościoła pod względem możliwości odstępstwa. My zaś – często ze względu na nasze teologie –
chcemy widzieć różnice.
W 1
Koryntian 10 Paweł mówi o tym, że wszyscy nasi
ojcowie w Izraelu wyszli z Egiptu, zostali ochrzczeni w Mojżesza, wszyscy
jedli duchowy pokarm i pili duchowy napój. Wszyscy. Ale ciała większości z nich
zasłały pustynię.
Konkluzja
Pawła? Nie mówi: Ale wy wszyscy na pewno wejdziecie do nieba. Dokończycie
biegu.
Nie.
Mówi:
(11) A to wszystko na tamtych przyszło dla
przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u
kresu wieków. (12) A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie
upadł. (1 Kor 10:11-12)
Sposób,
w jaki Izrael popadał w grzech, jest nam regularnie w Nowym Testamencie stawiany
jako ostrzeżenie (1 Kor 10:1-11; Hbr 3:7 i nast.; 4:11; Rz 11:17 i nast.).
Paweł
nas wciąż i wciąż przestrzega, abyśmy nie czynili tego samego.
JESZCZE RAZ
Zatem jeszcze raz. Jak pogodzić możliwość odcięcia
gałązki z drzewa oliwnego z biblijną prawdą o nieutracalności zbawienia,
zachowaniem wszystkich wybranych?
Otóż Paweł w Rz 11 nie mówi, że drzewo symbolizuje
niebo, a gałązki to wszyscy wybrani. Mówi, że drzewo oliwnego to społeczność
Bożego ludu, który jest w przymierzu z Bogiem. A gałązki to uczestnicy ludu
Bożego.
Ale nie każda z gałązek w drzewie to
osoba, która narodziła się na nowo.
Ci, którzy otrzymali
oczyszczenie serca, a więc narodzili się na nowo mają obietnice wytrwania. Nie
utracą żadnego błogosławieństwa. Nie dlatego, że otrzymali super moce, ale
dlatego, że strzeże ich Mocny Pasterz, który zachowa każdą ze swoich owiec.
Słów napomnienia Pawła z Rz 11 o
odcięciu gałązek z drzewa nie należy przeciwstawiać słowom z Rz 8,
gdzie Paweł mówi, że nic nie zdoła nas
odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.
O pewnych ludziach będących w Kościele
św. Jan pisze: Wyszli spośród nas, lecz
nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało
się okazać, że nie wszyscy są z nas. 1 J
2:9
Pewnym
ludziom, którzy w imieniu Jezusa czynili spektakularne rzeczy nasz Pan
powie: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie
bezprawie (Mt 7:23).
Nie ma tu mowy o utracie zbawienia, a
jedynie o ujawnieniu falsyfikatów.
czwartek, 26 marca 2026
Jak chrześcijanie powinni postrzegać współczesnych Żydów i państwo Izrael? - Peter Leithart
- Peter J. Leithart
Jak chrześcijanie powinni postrzegać współczesnych Żydów i państwo Izrael?
Nie możemy mówić o Izraelu i Żydach, nie mówiąc o Jezusie. Jezus jest kluczem do właściwego zrozumienia tej kwestii.
Jezus jest prawdziwym Izraelem, potomstwem Abrahama, dziedzicem wszystkich obietnic danych Izraelowi przez patriarchów i proroków. Nowy Testament mówi o tym bardzo jasno.
Mateusz cytuje Ozeasza 11:1 — fragment o wyjściu z Egiptu Jahwe i Jego syna Izraela — i mówi, że wypełnia się on w życiu Jezusa (Mt 2:14–15).
To jest zasadnicze przesłanie całej Ewangelii Mateusza: Jezus powtarza historię Izraela, ale czyni to wiernie.
Izrael jest winoroślą przesadzoną z Egiptu (Ps 80; Iz 5:1–7). Jezus mówi, że On jest Winoroślą (J 15:1–11).
Chrystus jest potomstwem Abrahama (Ga 3:16), dziedzicem Bożych obietnic dotyczących potomstwa, ziemi i błogosławieństwa dla narodów (Rdz 12:1–3).
Wszystkie obietnice Boga znajdują swoje „tak” i „amen” w Jezusie Chrystusie (2 Kor 1:20).
Jak uczestniczymy w obietnicach, które Bóg wypełnił w Jezusie? Poprzez podążanie za Nim z niezłomną wiarą, lojalnością i miłością. Ponieważ Jezus uosabia Izrael, to ci, którzy są z Nim zjednoczeni, uczestniczą w Jego dziedzictwie.
Właśnie to mówi Paweł w Liście do Galacjan. Chrystus jest potomstwem Abrahama (Ga 3:16). Ci, którzy zostali ochrzczeni, przyoblekli się w Chrystusa i — czy są Żydami, czy Grekami — są w Nim jedno. Ponieważ należymy do Chrystusa, jesteśmy potomstwem Abrahama (Ga 3:27–29).
Z tego powodu apostołowie odnoszą do Kościoła tytuły i określenia tożsamości Izraela. Kościół, jak mówi Piotr, jest „królewskim kapłaństwem” i „narodem świętym” (1 P 2:9–10), cytując Księgę Wyjścia 19.
Jesteśmy prawdziwym obrzezaniem (Flp 3:3), obrzezani obrzezką Chrystusa (Kol 2:10–11), obrzezaniem serca dokonanym przez Ducha, a nie przez literę (Rz 2:27–29).
Paweł wyciąga z tego wniosek: jeśli chrześcijanie są „prawdziwym obrzezaniem”, to ci, którzy są obrzezani na ciele, ale odrzucają Jezusa jako Mesjasza, są „fałszywym obrzezaniem” (Flp 3:2).
Jak mówi Paweł, zewnętrzni Hebrajczycy — oznaczeni na ciele przez obrzezanie i pochodzenie — niekoniecznie są prawdziwymi Żydami (Rz 2:28). „Żydem jest ten, kto nim jest wewnętrznie”, naznaczony obrzezaniem Ducha (2:29).
Jeśli Jezus jest Izraelem, a ci, którzy należą do Chrystusa, są potomstwem Abrahama, to ci, którzy nie należą do Chrystusa, nie są dziedzicami obietnic danych Abrahamowi.
Żydzi, którzy nie są chrześcijanami, nie pozostają w przymierzu z Bogiem. Nie mogą w nim być (póki nie uwierzą Jezusowi). Jezus jest dziedzicem przymierza, a oni nie są w Nim.
Nie jest to „teologia zastąpienia”. Kościół jest Izraelem, który pozostał po tym, jak bezowocne naturalne gałązki (Żydzi) zostały odcięte, a dzikie gałązki (poganie) wszczepione (Rz 11:17–24).
Bóg nie ściął Izraela i nie posadził nowego drzewa. Jesteśmy gałązkami na drzewie, którego korzeniami są Abraham, Izaak i Jakub - gałązkami obok Mojżesza, Jozuego, Dawida i Muppima.
Oczywiście żadna z powyższych rzeczy nie usprawiedliwia nienawiści wobec Żydów ani straszliwych nadużyć i oszczerstw, jakich chrześcijanie dopuszczali się wobec nich przez wieki.
Chrześcijanie pozostają w szczególny sposób powiązani z Żydami. Dzielimy z nimi część naszej Biblii. Opowiadamy te same historie o stworzeniu, wyjściu z Egiptu, podboju, królestwie, wygnaniu i powrocie. Kochamy ich i mamy nadzieję, że pewnego dnia przyjmą Mesjasza zapowiedzianego w ich Pismach.
Nowy Testament nie rozstrzyga też politycznej kwestii tego, czy Stany Zjednoczone powinny być sojusznikiem Izraela.
Usuwa jednak ten problem: Biblia nie wymaga od nas popierania państwa Izrael, a chrześcijańscy przywódcy powinni formułować swoje sądy w oparciu o szersze biblijne zasady oraz rozważania dotyczące interesu narodowego.
* Peter J. Leithart jest pastorem Immanuel Reformed Church w Birminghman, Alabama (USA), autorem wielu książek na temat teologii, biblistyki, literatury oraz dyrektorem Theopolis Institute.
czwartek, 12 marca 2026
Główny problem z chrześcijańskim syjonizmem
środa, 11 lutego 2026
Izrael i megafon
Nie ma automatycznego błogosławieństwa dla kogoś, kto jest Żydem. I nie ma miejsca drugiej kategorii w Kościele dla kogoś, kto nie jest Żydem.
Owszem, Izrael w czasach przed narodzeniem Chrystusa został wybrany przez Boga spośród narodów, ale nie po to, by Bóg wyróżnił jeden naród na ziemi, aby cieszył się on szczególnym statusem. Nie. Od samego początku Bóg wybrał Izrael, aby był on światłością dla narodów. Od początku celem istnienia Izraela było to, aby przynieść światło poznania Bożego do narodów.
Izrael był jak Boży megafon, który miał wzywać wszystkie narody do przyjścia do światła, do Boga, Pana nieba i ziemi. Celem nie był zachwyt nad megafonem, wskazywanie na jego wyjątkową konstrukcję i miejsce na półce. Megafon jest środkiem, a nie celem. Jeśli nie wykonuje swojej funkcji to nie powinniśmy stawiać go na zaszczytnym miejscu w salonie i mówić o jego wybitnej konstrukcji.
Niestety są w Kościele nurty, które nauczają, że ten megafon jest szczególnym przedmiotem i należy mu się zaszczytne miejsce. Nawet jeśli leży zakurzony i nie spełnia swojej funkcji. „No ale to megafon! I należy mu się uznanie!”
Ale w Biblii widzimy wyraźnie, że w okresach, gdy Izrael porzucał posłuszeństwo Bogu, to nie doświadczał błogosławieństwa, lecz sądów. I tym ostatecznym sądem nad Izraelem było zniszczenie świątyni w Jerozolimie w 70 roku przez rzymskie wojska Tytusa, które było sądem Bożym za wydanie na śmierć Syna Bożego.
Czyli Bóg powołał Abrahama, aby był ojcem wszystkich narodów. Celem nie było wyróżnienie go lub jednego narodu ponad innymi. Celem było błogosławieństwo poznania Boga zaniesione wszystkim narodom.
Dlatego Biblia jasno naucza, że społeczność ludu Bożego, Kościoła to wierzący w Jezusa Żydzi i nie-żydzi. I nie jest to nowa nauka, ale Paweł cytuje Ozeasza i Izajasza, wskazując, że już w Starym Testamencie taki był cel powołania Izraela. Mówi wierzącym w Rzymie: Nie bądźcie zaskoczeni. Jako chrześcijanie nie jesteście obywatelami drugiej klasy, jakąś oblubienicą numer 2 dla Boga. Bóg zawsze miał i ma jeden lud: wierzących sposób Żydów i nie-żydów.
wtorek, 27 stycznia 2026
Kościół jest prawdziwym Izraelem - Rich Lusk
"Kościół jest prawdziwym Izraelem nie dlatego, że go zastępuje, ale dlatego, że jest organiczną kontynuacją ludu przymierza z Bogiem”.
- Herman Bavinck
Kościół nie może „zastąpić” Izraela Starego Przymierza, ponieważ oznaczałoby to istnienie dwóch odrębnych ludów Bożych. Kościół nie zastępuje Izraela Starego Przymierza; Kościół wypełnia i poszerza Izrael Starego Przymierza w nowej formie. Historia Izraela trwa w Kościele. Kościół to Izrael martwy i zmartwychwstały. Patriarchowie Izraela są ojcami wszystkich wierzących. Istnieje jedna rodzina Boża, jedna rodzina Abrahama.
Niewierzący Żydzi zostali odcięci z drzewa przymierza. Wierzący poganie zostali wszczepieni. Ale jest tylko jedno drzewo. Nowe przymierze nie polega na tym, że Bóg wycina stare drzewo i sadzi nowe. To proces przycinania i szczepienia. Jezus odebrał królestwo tym, którzy nie uwierzyli, i dał je ludziom, którzy będą wydawać owoc (Mt 21:43). Ale Królestwo jest jedno.
Współczesne, świeckie państwo Izrael nie ma nic wspólnego z biblijnymi proroctwami i obietnicami. Wszystkie obietnice Boga tylko w Jezusie znajdują swoje „Tak” i „Amen”. Istnieją biblijne powody, by mieć nadzieję na przyszłe masowe nawrócenie Żydów, ale do tego czasu niewierzący Żydzi są gałązkami odciętymi od drzewa przymierza i „nieprzyjaciółmi Ewangelii”, jak to ujmuje List do Rzymian 11:28.
Izraelem Bożym jest Jezus. On jest potomstwem Abrahama. Ci, którzy są w Jezusie, zjednoczeni z Nim przez wiarę, są Izraelem Bożym.
Nie wszyscy, którzy twierdzą, że są Izraelem, są Izraelem (List do Rzymian 9:6). Nie wszyscy Żydzi są prawdziwymi Żydami (Objawienie 3:9).
List do Rzymian 4 pokazuje nam, że dziećmi Abrahama są ci, którzy mają wiarę Abrahama, niezależnie od tego, czy byli obrzezani, czy nie. Paweł pokazuje, że Abraham został usprawiedliwiony, będąc jeszcze poganinem, zanim został obrzezany – a zatem jest ojcem wszystkich, którzy wierzą, niezależnie od tego, czy są obrzezani czy nieobrzezani.
List do Galacjan 3 pokazuje, że rodzina Abrahama składa się z tych, którzy należą do Chrystusa przez wiarę. Jeśli jesteś zjednoczony z Chrystusem przez wiarę, to jesteś potomkiem Abrahama i dziedzicem Jego obietnic.
Wszystko to ma swoje korzenie w Księdze Rodzaju 12:3. Plan od samego początku zakładał użycie rodziny Abrahama do sprowadzenia błogosławieństwa na cały świat poprzez sprowadzenie obiecanego Potomka (Jezusa) na świat.
Jezus jest Prawdziwym Izraelem. Najbardziej fundamentalne stwierdzenie Nowego Testamentu na temat Izraela brzmi: Jezus jest zarówno Izraelem, jak i Bogiem Izraela. Wieczny Syn Boży staje się Izraelitą, aby wypełnić misję Izraela, odbudować Izrael i otworzyć go wszystkim narodom.
poniedziałek, 19 stycznia 2026
Żydzi - nasi "starsi bracia w wierze"?
Co roku 15 stycznia w Kościele rzymskokatolickim w Polsce obchodzony jest Dzień Judaizmu.
Szkodliwość syjnonizmu
wtorek, 23 grudnia 2025
O Chanuce - najkrócej jak się da
Osiem tez na temat Chanuki, Żydów i chrześcijan
W jaki sposób chrześcijanie powinni traktować święto Chanuka, którego nie ma w Prawie Bożym, a zostało ustanowione przez Żydów?
1. W oryginalnym pochodzeniu jest to święto ludu Bożego sprzed narodzenia Chrystusa, a nie sekt żydowskich. Izrael to Kościół w okresie Starego Przymierza, przed narodzeniem Mesjasza. Jego historia to historia naszej - chrześcijańskiej wiary przed Wcieleniem Syna Bożego.
Święci Starego Testamentu wymienieni w Nowym Testamencie np. w Liście do Hebrajczyków 11 to święci naszej wiary, nasi ojcowie Kościoła. Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba to nasz (chrześcijan) Bóg.
2. Jakie wydarzenia upamiętnia Chanuka?
Święto Chanuka było upamiętnieniem Bożego błogosławieństwa w zwycięstwie Żydów nad opresorami i najeźdźcami (Seleucydami) i ich bezbożnym władcą Antiochem IV Epifanesem. Owocem było odnowienie nabożeństwa w Bożej świątyni. Nazywanie tych wydarzeń "ludobójstwem", potępianie działań Żydów (Machabeuszy) jest rozminięciem się ze znaczeniem tego, co się stało. Powstanie Machabeuszy było słuszne i sprawiedliwe (1 Machabejska 3-4).
3. Świątynia była aprobowanym przez Boga centrum kultu i nabożeństwa jeszcze w czasach Jezusa. Święta rodzina udała się do świątyni po narodzeniu Jezusa, sam Pan udawał się do świątyni z postawą czci i szacunku, nazywając ją "Domem Ojca" i napominając Żydów za hipokryzję i nieposłuszeństwo Bogu.
4. Owszem, dla Żydów - Chanuka z czasem zaczęła nabierać nacjonalistycznych znaczeń (i tak jest również dziś), jednak żydowskie aberracje na jej temat nie powinny nam przesłaniać jej pochodzenia i wydarzeń, które upamiętnia.
5. Jako chrześcijanie spoglądamy na Chanukę - w jej oryginalnym znaczeniu - w sposób chrystocentryczny. Jezus jest prawdziwym Światłem, Bożą odbudowaną trzeciego dnia Świątynią oraz Bożym wojownikiem, który depcze łeb węża - uzurpatora w Bożej własności.
Oczywiście współcześni Żydzi nie dostrzegają tych znaczeń Chanuki w odniesieniu do Jezusa. To jednak dobre narzędzie, by głosić im Dobrą Nowinę w oparciu o święta, symbole i pisma, które znają. Tak robił Pan Jezus i apostołowie.
6. Święty Jan z natchnienia Ducha Świętego nazywa Chanukę "świętem poświęcenia (oczyszczenia) świątyni" (J 10:22-23), na które udał się Pan Jezus.
Dlatego nazywanie Chanuki lub wydarzeń, które upamiętania "ludobójstwem" lub "aktem rasistowskiego, plemiennego, dzikiego, talmudycznego kultu" (G.Braun) brzmi wręcz demonicznie, niczym walka z Bogiem.
Jest to przejaw antysemityzmu i rasizmu, które przesłaniają rozsądek i trzeźwą ocenę faktów.
7. Czy Kościół powinien celebrować Chanukę? Odpowiedź jest oczywista: nie! Należy ona do okresu Starego Przymiera i dziś ma walor wyłącznie edukacyjny, tak jak opowiadanie o wyjściu Izraela z Egiptu, o znaczeniu znaku obrzezania, Święcie Paschy, Szałasów czy Żniw.
W erze Nowego Przymierza nie wracamy do cieni. Celebrujemy rzeczywistość, którą cienie zapowiadały: Boże Narodzenie, Wielki Piątek, Wielkanoc, Wniebowstąpienie Chrystusa. Z tego samego powodu Kościół nie powinien używać świecznika chanukowego (chanukija), menory, symboli lub flag Izraela podczas nabożeństw czy zgromadzeń Kościoła. Wprowadza to bowiem zamieszanie i fałszywe zrozumienie roli współczesnego Izraela, które jest państwem dalekim od Bożych obienic.
8. Mylące jest nazywanie współczesnych nienawróconych do Chrystusa Żydów i judaistów "naszymi starszymi braćmi w wierze".
Naszymi starszymi braćmi w wierze są min. Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz, Samuel, Dawid, Salomon, Jeremiasz, Daniel, nie zaś: Korach, Kajfasz, Piłat, Barabasz czy Judasz.
środa, 17 grudnia 2025
Adwentowa jedność
Prozaiczny początek Mateusza może wydawać się rozczarowujący, ale w tej genealogii dzieje się bardzo wiele. Podobnie jak Jan, Mateusz zaczyna od echa Księgi Rodzaju („Rodowód Jezusa Chrystusa”, patrz Rdz 5:1). „Rodowód” jest tłumaczeniem greckiego słowa „genesis”, tytułu pierwszej księgi Biblii prawdopodobnie już w czasach Mateusza. Podobnie jak Jan, Mateusz pisze Ewangelię nowego początku.
Jak wielu już zauważyło, cztery kobiety w genealogii – Tamar, Rachab, „żona Uriasza” i Rut – mają wątpliwą reputację. Tamar przebrała się za prostytutkę, aby uwieść Judę i uzyskać dziedzica po swoim teściu. Rachab była prostytutką, a Dawid uwiódł Batszebę, a następnie zabił jej męża, aby zatrzeć ślady. Rut pochodziła z kazirodczych córek Lota i była równie agresywna jak jej przodkowie w zabieganiu o względy Boaza, mężczyzny wystarczająco starego, by nazywać ją „córką”.
Mesjasz nie potyka się o te skandale. Genealogia Mateusza pokazuje, że są one, w tajemniczy sposób, kolejnymi etapami na drodze do Jego przyjścia.
Wszystkie kobiety są pogankami lub są zamężne z poganami. Tamar i Rachab były Kananejkami, Rut Moabitką, a Batszeba żoną Chetyty. W Izraelu było wiele matek, ale każda z nich – Sara, Rebeka, Rachela, Lea – zostaje pominięta. W relacji Mateusza tylko pogańskie matki i narzeczone otrzymują gałąź w drzewie genealogicznym Jezusa.
Poganie nie muszą czekać do Pięćdziesiątnicy, aby wejść do królestwa. Od momentu poczęcia Jezus włącza pogan w swoje ciało. W ten sposób Jezus spełnia obietnicę Jahwe, by błogosławić pogan poprzez potomstwo Abrahama. Jezus jest synem Abrahama, ale nie dlatego, że w jego żyłach płynie czysta krew żydowska. Jest Abrahamowy ze względu na swoją mieszaną krew i „nieczyste” ciało, ponieważ Abraham jest ojcem wielu narodów. Zanim Jezus wypowie przypowieść lub dokona cudu, jest już sakramentem uzdrowienia rany wieży Babel.
Genealogia wyznacza trajektorię Ewangelii, która kończy się posłannictwem czynienia uczniów z „całej etniczności”, wszystkich pogan. Gdy apostołowie gromadzą wierzących w mocy Ducha, zbiorowe ciało Jezusa upodabnia się do Jego ciała fizycznego. Podobnie jak sam Jezus, Kościół składa się z każdej krwi, każdej rasy, plemienia, narodu i języka.
Adwent oznacza „początek”, ponieważ w Jezusie ludzkość otrzymuje nowy początek. Adwent celebruje nadejście zjednoczenia ludzkości, nadejście tego, co Paweł nazywa „jednym nowym człowiekiem”.
czwartek, 20 listopada 2025
Jezus i Izrael
- Rich Lusk
Jezus jest prawdziwym Izraelem. Wszyscy, którzy są z Nim zjednoczeni przez wiarę, są prawdziwymi Izraelitami.
Wielu cielesnych potomków Abrahama zostało odłączonych od drzewa z powodu odrzucenia wiary w prawdziwego Potomka Abrahama, Jezusa. Wiele nieżydowskich gałązek zostało wszczepionych w drzewo genealogiczne Abrahama dzięki zaufaniu Jezusowi.
Kościół nie zastąpił Izraela Starego Przymierza; Kościół jest kontynuacją Izraela w Nowym Przymierzu. Kościół Nowego Przymierza jest Izraelem Bożym, tak jak Izrael Starego Przymierza był Kościołem Bożym pod Starym Przymierzem.
Boży plan objawiony w Księdze Rodzaju 12, zawsze zakładał włączenie pogańskich rodzin i narodów do przymierza Abrahamowego.














