Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Izrael. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 maja 2026

Dwubiegunowy podział ludzkości?

W Nowym Przymierzu nie ma już podziału na Żydów i pogan. Takiego języka używa Paweł w listach, ale jest to język, który musiał być używany w kontekście jego sytuacji. A sytuacja była taka, że oto następowała wielka zmiana: królestwo jest odebrane Izraelowi, a dane wszystkim, którzy uwierzyli w Jezusa. Nie trzeba stawać się Żydem, by być pełnoprawnym uczestnikiem przymierza. A więc takie rozróżnienie zniknęło (Rz 2:28-29). Istnienie obecnych Żydów, którzy twierdzą, że są narodem wybranym, że czekają na pełnienie obietnic danych Abrahamowi nie powinno mieć żadnego znaczenia dla wiary chrześcijańskiej. 

Chrystus zlikwidował cały dwubiegunowy podział ludzkości (Żyd-poganin), który obowiązywał podczas Starego Przymierza. Jedyny obecny podział, który ma znaczenie to podział na wierzących i niewierzących. 

Podział Izrael-poganin spełnił swój cel i jest już nieaktualny. Próba jego wskrzeszenia lub kontynuowania jest zaprzeczeniem, że Jezus jest prawdziwym i ostatecznym Izraelitą.

czwartek, 7 maja 2026

Jezus jest obiecanym potomkiem Abrahama

Wszystkie obietnice i proroctwa złożone ludowi Bożemu w Starym Testamencie odnoszą się bezpośrednio do Jezusa, ostatniego wiernego Żyda, potomka Abrahama, wiernego syna-Izraela, a następnie pośrednio do nas, którzy jesteśmy zjednoczeni przez wiarę z Jego zmartwychwstałym i uwielbionym ciałem. 

Jezus jest obiecanym potomkiem Abrahama, dziedzicem i spełnieniem obietnicy (Rdz 12:3). Jest więc właścicielem ziemi Palestyny/Izraela, która jest częścią jego królestwa. Wszystko należy do Niego. 

 na podst. Jeff Meyers

Trzecia świątynia istnieje

Trzecia świątynia już istnieje. Nazywa się "Kościół". Efezjan 2:11–22; 1 Piotra 2:5 

- Rich Lusk

wtorek, 21 kwietnia 2026

Kościół i Izrael - czy Bóg ma dwie Oblubienice?

Kazanie, List do Rzymian 11:17-24

(17)  Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, (18)  to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. (19)  Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. (20)  Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż. (21)  Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych, nie oszczędzi też ciebie. (22)  Zważ tedy na dobrotliwość i surowość Bożą - surowość dla tych, którzy upadli, a dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci, bo inaczej i ty będziesz odcięty. (23)  Ale i oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni, gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. (24)  Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą.

Paweł zwraca się do chrześcijan w Rzymie używając obrazu drzewa oliwnego i gałązek. W ten sposób komunikuje im dwie podstawowe rzeczy:

1. Nie jesteście wierzącymi drugiej kategorii, lecz jako dzikie gałązki zostaliście wszczepieni w jedno drzewo oliwne z wierzącymi Żydami.

Paweł pisze o tej rzeczywistości w Liście do Efezjan 2:11nn

 

(11)  Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele, (12)  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. (13)  Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. (14)  Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,

 

Nie-Żydzi żyli z dala od społeczności izraelskiej, od przymierza i obietnic Bożych.

 

Ale w Chrystusie ci, którzy byli dalecy, stali się bliscy. Kiedy Bóg mówi o pojednaniu obydwu ludzi ze sobą to pisze właśnie o Żydach i poganach. Nie ma już muru, który oddziela jednych i drugich. Wszyscy poprzez wiarę w Chrystusa  mamy dostęp do Ojca w jednym Duchu.

 

I tu w 11 rozdziale Listu do Rzymian Paweł właśnie to komunikuje wierzącym w Rzymie, że Bóg włączył pogan spośród wszystkich narodów do społeczności nowego Izraela, Kościoła. Częścią drzewa oliwnego są naturalne i dzikie gałązki, a więc nawróceni do Jezusa Żydzi i nawróceni do Jezusa nie-Żydzi, czyli np. my. Nie jesteśmy obywatelami drugiej klasy. Bóg nie dał torta, a wierzącym Żydom torta z wisienką! Nie. Jesteśmy częścią tego samego przymierza, tych samych obietnic, jesteśmy częścią tego samego drzewa.

2. A więc pierwszą rzeczą jest błogosławieństwo, które przyszło na wierzących spośród nie-Żydów. Druga rzecz, o której pisze Paweł to ostrzeżenie: a więc z powodu odrzucenia Ewangelii przez niektórych Żydów, wierzący spośród pogan nie powinni się chlubić, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa.

Co ciekawe, nie jest przypadkiem, że te ostrzeżenia skierował do konkretnego Kościoła w konkretnym mieście i to nie byle jakim mieście, ponieważ Rzym był stolicą potężnego imperium, ogromnym miastem o potężnym znaczeniu. Z tego powodu Paweł najwyraźniej dostrzegł rozwijające się  w nim pewne formy pychy. I myślę, że również obecny Kościół w Rzymie powinien wyciągnąć z tego wnioski. Ale nie tylko w Rzymie. Również m.in. w Gdańsku.

Dlaczego jednak apostoł mówi o odcinaniu gałązek z drzewa? Jak to możliwe, że naturalne gałązki zostały odcięte, a teraz mogą zostać odcięte dzikie?

Jak rozumieć tę symbolikę?

Obraz drzewa oliwnego jest powszechny w Starym Testamencie (np. Oz 14:5-7). Bóg w ten sposób nazywa swój lud, Izrael. To drzewo symbolizuje Boże przymierze z Jego ludem.

 

Żydzi byli częścią tego drzewa tak długo, że uchodzili za naturalne gałęzie. Natomiast poganie byli gałęziami dzikimi, które zostały wszczepione do tego drzewa.

 

Co ważne, apostoł nie mówi, że drzewo oliwne to Żydzi i nie mówi, że nawróceni poganie to zasadzone nowe drzewo brzoskwiniowe. Nie, to jest wciąż jedno drzewo, z jedną historią. Jedni z niej są odcięci z powodu niewiary, inni dołączają przez wiarę i zostają wszczepieni.

 

Np. my chrześcijanie w XXI wieku jesteśmy jak te dzikie gałązki, które zostają wszczepione w Boże przymierze, w Boży lud, w historię naszych ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba. Mamy jedno drzewo, różne gałęzie. To bardzo ważne. Nie mamy dwóch ludów Bożych, dwóch drzew, dwóch oblubienic Bożych, różnych obietnic dla Żydów i pogan. Żydzi są albo częścią tego samego drzewa co my, przez wiarę w Jezusa; albo z niego odcięci, z powodu odrzucenia Ewangelii. Drzewo jest jedno.

 

PROBLEM

Dalej: drzewo nie symbolizuje wiecznego zbawienia, ponieważ Paweł wyraźnie naucza, że o możliwości odcięcia z drzewa oliwnego Żydów i ostrzega wierzących pogan przez tym samym.

 

Tu pojawia się pytanie: Jak pogodzić tę możliwość odcięcia z nauczaniem Pawła w 8 rozdziale Listu do Rzymian, gdzie nauczył nas, że nic nie może odłączyć wybranych od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie (Rz 8:33). Przecież wierzymy w ostateczne, pewne i pełne wytrwanie wybranych, ponieważ Bóg dokończy to, co rozpoczął. Wierzymy w zapewnienie Pana Jezusa, że pasterz zachowa każdą ze swoich owiec (J 10:28-30). Żadna z nich nie zginie.

 

Zatem jedna strona, interpretując obraz drzewa oliwnego i odcinanych gałązek mówi: Widzisz, można stracić zbawienie, ponieważ można być odciętym z drzewa oliwnego.

 

Na co druga strona czasami odpowiada: Ale Paweł mówi tu o hipotetycznej sytuacji. Używa ostrzeżenia o odcięciu, by zachęcić wierzących w Rzymie do wytrwałości. Ale wiadomo, że odcięcie jest niemożliwe.

 

Mówiąc wprost: obie interpretacje są błędne!

 

Paweł nie naucza tu o tym, że ci, których Bóg wybrał i otrzymali nowe serce, nowe życie w Jezusie, mogą odpaść od łaski. Nie mówi tu od odcięciu od życia wiecznego tych, którzy narodzili się na nowo. Mówi o odcięciu z przymierza, społeczności ludu Bożego tych, którzy nie wydają owoców wiary. Coś mieli, mieli dostęp do duchowych błogosławieństw, tak jak każdy w Izraelu, kto wyszedł z Egiptu doświadczał wspaniałego Bożego działania, zasmakował niebiańskiego daru, ale większość z nich nie weszła do ziemi obiecanej z powodu niewiary.

 

Pan Jezus używa podobnego obrazu mówiąc w Ew. Jana 15.

 

1)  Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. (2)  Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3)  Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4)  trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5)  Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6)  Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

 

Jezus jest krzewem winnym, Ojciec zaś win ogrodnikiem, który pielęgnuje krzew. Latorośl, która nie wydaje owocu odcina. A wydającą owoc oczyszcza, aby jeszcze bardziej obfitowała.  Zauważmy znów tę rzeczywistość, że odcięta latorośl BYŁA częścią krzewu winnego. Jaki był z nią problem? Nie wydawała owoców. Jest możliwe zostać ochrzczonym, dołączyć do ludu Bożego, uczestniczyć w komunii, smakować Bożych darów i błogosławieństw i odstąpić od wiary, zostać odciętym z przymierza, ze społeczności ludu Bożego.

 

Ani Jezus w J 15, ani Paweł w Rz 11 nie mówią o jakiejś hipotetycznej sytuacji. Ale jak najbardziej o realnej rzeczywistości. Żydzi, którzy odrzucili swojego Mesjasza są jak odcięta gałązka, odcięta latorośl. Tak, była częścią krzewu winnego, była częścią przymierza, drzewa, którego korzeniem jest przymierze Boga zawarte z Abrahamem. Odcięcie z tego drzewa jest smutną, ale realną rzeczywistością.

 

Odcięcie z tego drzewa jeszcze nie przekreśla czyjegoś zbawienia, ponieważ Paweł mówi o tym, że wiara pogan może wzbudzić w nich zazdrość i mogą powrócić. Każda osoba ekskomunikowana z Kościoła może powrócić do społeczności dzieci Bożych jeśli wyzna grzech i się nawróci. W rzeczywistości ekskomunika jest Bożym narzędziem ewangelizacji, głoszenia Ewangelii grzesznikom, a nie wysyłaniem ludzi do piekła. Jeśli ktoś zostaje ekskomunikowany, odcięty z drzewa, jest to zawsze bolesny zabieg i powinien być dokonywany z miłością, troską o duszę człowieka i zachętą do nawrócenia i ostrzeżeniem przed sądem Bożym.

 

ZAPEWNIENIA I OSTRZEŻENIA

 

Kiedy ktoś z nas jako dzika gałązka zostaje włączony do przymierza z Bogiem poprzez wyznanie wiary i chrzest, to JEST częścią tego drzewa oliwnego, tak jak częścią przymierza Bożego byli obrzezani Żydzi. To jest fakt. Gałązki na drzewie możesz policzyć. To nie jest coś niewidzialnego, ukrytego.

 

I tych, którzy są częścią ludu, gałązką w drzewie oliwnym, Bóg z jednego strony zachęca, zapewnia słowami obietnic. Bóg poprzez pisma apostołów mówi o chrześcijanach w Kościele tak jak mówił o Izraelu: naród święty, królewscy kapłani, moje potomstwo, lud Boży, wybrani, umiłowani, Oblubienica Boża.

 

A więc bycie częścią drzewa oliwnego, społeczności ludu Bożego wiąże się z błogosławieństwami i zapewnieniami.

 

Jednocześnie Bóg mówił do swojego ludu: kochaj Boga cały sercem, przestrzegaj Jego przykazań, nie wracaj do starego życia, obrzeżcie serca, a nie tylko ciało, strzeż serca, wytrwaj w wierze, nie ulegaj pokusom, nie tęsknij za starym życiem w Egipcie, wytrwaj w wierze itd.

 

A wiec mamy słowa zapewnienia i ostrzeżenia.

 

Te dwie rzeczy Bóg kieruje do nas, aby nas utrzymywać w wierze, abyśmy dojrzewali i szli do przodu. Te dwie rzeczy usłyszysz w Kościele, a przynajmniej powinieneś. Zapewnienie i ostrzeżenie. A więc: Bóg cie kocha. Wytrwaj w wierze. Tak jest pisany Nowy Testament i cała Biblia.

 

Jeden przykład. Kiedy mężczyzna i kobieta zawierają przymierze małżeńskie, te dwie rzeczy powinny im towarzyszyć: błogosławieństwa przymierza małżeńskiego i ostrzeżenia: bądź wierny, nie pożądaj cudzej żony, pielęgnuj waszą miłość, nie szczędź słów i czynów, dotyku wyrażających i wzmacniających waszą miłość.

 

To samo dotyczy przymierza z Bogiem. Ono nie jest statyczne. Jest dynamiczne, ponieważ mówimy o więzi. A więc jesteś częścią Bożego ludu. To błogosławieństwo. Ale więź z Bogiem jak każdą więź należy wzmacniać i pielęgnować. Sposobami wzmacniania i odnawiania więzi, przymierza z Bogiem są chrzest, komunia, nabożeństwo.

 

WEZWANIE DO CZUJNOŚCI


Musimy zmierzyć się z naszą stałą pokusą przeciwstawiania naszej pozycji jako chrześcijan – pozycji Żydów w Starym Testamencie. Czasami słyszymy argument, że Żydzi mogli odpaść od przymierza, złamać przymierze, ale w Nowym Testamencie jest to niemożliwe. I kiedy ktoś odchodzi od Chrystusa będąc ochrzczony w Jego imię, porzuca Kościół, to niektórzy twierdzą: Tak naprawdę nigdy nie był częścią Kościoła. Nigdy nie otrzymał duchowych błogosławieństw. Wydawał się być gałązką w drzewie, ale nią nie był.

 

Nowy Testament konsekwentnie wskazuje raczej na podobieństwa Izraela i Kościoła pod względem możliwości odstępstwa. My zaś –  często ze względu na nasze teologie – chcemy widzieć różnice.

 

W 1 Koryntian 10 Paweł mówi o tym, że wszyscy nasi ojcowie w Izraelu wyszli z Egiptu, zostali ochrzczeni w Mojżesza, wszyscy jedli duchowy pokarm i pili duchowy napój. Wszyscy. Ale ciała większości z nich zasłały pustynię.

 

Konkluzja Pawła? Nie mówi: Ale wy wszyscy na pewno wejdziecie do nieba. Dokończycie biegu.

 

Nie. Mówi:

(11) A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków. (12)  A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. (1 Kor 10:11-12)

 

Sposób, w jaki Izrael popadał w grzech, jest nam regularnie w Nowym Testamencie stawiany jako ostrzeżenie (1 Kor 10:1-11; Hbr 3:7 i nast.; 4:11; Rz 11:17 i nast.).

 

Paweł nas wciąż i wciąż przestrzega, abyśmy nie czynili tego samego.

 

JESZCZE RAZ

 

Zatem jeszcze raz. Jak pogodzić możliwość odcięcia gałązki z drzewa oliwnego z biblijną prawdą o nieutracalności zbawienia, zachowaniem wszystkich wybranych?

 

Otóż Paweł w Rz 11 nie mówi, że drzewo symbolizuje niebo, a gałązki to wszyscy wybrani. Mówi, że drzewo oliwnego to społeczność Bożego ludu, który jest w przymierzu z Bogiem. A gałązki to uczestnicy ludu Bożego.

 

Ale nie każda z gałązek w drzewie to osoba, która narodziła się na nowo.

 

Ci, którzy otrzymali oczyszczenie serca, a więc narodzili się na nowo mają obietnice wytrwania. Nie utracą żadnego błogosławieństwa. Nie dlatego, że otrzymali super moce, ale dlatego, że strzeże ich Mocny Pasterz, który zachowa każdą ze swoich owiec.

 

Słów napomnienia Pawła z Rz 11 o odcięciu gałązek z drzewa nie należy przeciwstawiać słowom z Rz 8, gdzie Paweł mówi, że nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

 

O pewnych ludziach będących w Kościele św. Jan pisze: Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas. 1 J 2:9

Pewnym ludziom, którzy w imieniu Jezusa czynili spektakularne rzeczy nasz Pan powie:  Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie (Mt 7:23).

Nie ma tu mowy o utracie zbawienia, a jedynie o ujawnieniu falsyfikatów.

czwartek, 26 marca 2026

Jak chrześcijanie powinni postrzegać współczesnych Żydów i państwo Izrael? - Peter Leithart

- Peter J. Leithart

Jak chrześcijanie powinni postrzegać współczesnych Żydów i państwo Izrael?

Nie możemy mówić o Izraelu i Żydach, nie mówiąc o Jezusie. Jezus jest kluczem do właściwego zrozumienia tej kwestii.

Jezus jest prawdziwym Izraelem, potomstwem Abrahama, dziedzicem wszystkich obietnic danych Izraelowi przez patriarchów i proroków. Nowy Testament mówi o tym bardzo jasno.

Mateusz cytuje Ozeasza 11:1 — fragment o wyjściu z Egiptu Jahwe i Jego syna Izraela — i mówi, że wypełnia się on w życiu Jezusa (Mt 2:14–15).

To jest zasadnicze przesłanie całej Ewangelii Mateusza: Jezus powtarza historię Izraela, ale czyni to wiernie.

Izrael jest winoroślą przesadzoną z Egiptu (Ps 80; Iz 5:1–7). Jezus mówi, że On jest Winoroślą (J 15:1–11).

Chrystus jest potomstwem Abrahama (Ga 3:16), dziedzicem Bożych obietnic dotyczących potomstwa, ziemi i błogosławieństwa dla narodów (Rdz 12:1–3).

Wszystkie obietnice Boga znajdują swoje „tak” i „amen” w Jezusie Chrystusie (2 Kor 1:20).

Jak uczestniczymy w obietnicach, które Bóg wypełnił w Jezusie? Poprzez podążanie za Nim z niezłomną wiarą, lojalnością i miłością. Ponieważ Jezus uosabia Izrael, to ci, którzy są z Nim zjednoczeni, uczestniczą w Jego dziedzictwie.

Właśnie to mówi Paweł w Liście do Galacjan. Chrystus jest potomstwem Abrahama (Ga 3:16). Ci, którzy zostali ochrzczeni, przyoblekli się w Chrystusa i — czy są Żydami, czy Grekami — są w Nim jedno. Ponieważ należymy do Chrystusa, jesteśmy potomstwem Abrahama (Ga 3:27–29).

Z tego powodu apostołowie odnoszą do Kościoła tytuły i określenia tożsamości Izraela. Kościół, jak mówi Piotr, jest „królewskim kapłaństwem” i „narodem świętym” (1 P 2:9–10), cytując Księgę Wyjścia 19.

Jesteśmy prawdziwym obrzezaniem (Flp 3:3), obrzezani obrzezką Chrystusa (Kol 2:10–11), obrzezaniem serca dokonanym przez Ducha, a nie przez literę (Rz 2:27–29).

Paweł wyciąga z tego wniosek: jeśli chrześcijanie są „prawdziwym obrzezaniem”, to ci, którzy są obrzezani na ciele, ale odrzucają Jezusa jako Mesjasza, są „fałszywym obrzezaniem” (Flp 3:2).

Jak mówi Paweł, zewnętrzni Hebrajczycy — oznaczeni na ciele przez obrzezanie i pochodzenie — niekoniecznie są prawdziwymi Żydami (Rz 2:28). „Żydem jest ten, kto nim jest wewnętrznie”, naznaczony obrzezaniem Ducha (2:29).

Jeśli Jezus jest Izraelem, a ci, którzy należą do Chrystusa, są potomstwem Abrahama, to ci, którzy nie należą do Chrystusa, nie są dziedzicami obietnic danych Abrahamowi.

Żydzi, którzy nie są chrześcijanami, nie pozostają w przymierzu z Bogiem. Nie mogą w nim być (póki nie uwierzą Jezusowi). Jezus jest dziedzicem przymierza, a oni nie są w Nim.

Nie jest to „teologia zastąpienia”. Kościół jest Izraelem, który pozostał po tym, jak bezowocne naturalne gałązki (Żydzi) zostały odcięte, a dzikie gałązki (poganie) wszczepione (Rz 11:17–24).

Bóg nie ściął Izraela i nie posadził nowego drzewa. Jesteśmy gałązkami na drzewie, którego korzeniami są Abraham, Izaak i Jakub - gałązkami obok Mojżesza, Jozuego, Dawida i Muppima.

Oczywiście żadna z powyższych rzeczy nie usprawiedliwia nienawiści wobec Żydów ani straszliwych nadużyć i oszczerstw, jakich chrześcijanie dopuszczali się wobec nich przez wieki.

Chrześcijanie pozostają w szczególny sposób powiązani z Żydami. Dzielimy z nimi część naszej Biblii. Opowiadamy te same historie o stworzeniu, wyjściu z Egiptu, podboju, królestwie, wygnaniu i powrocie. Kochamy ich i mamy nadzieję, że pewnego dnia przyjmą Mesjasza zapowiedzianego w ich Pismach.

Nowy Testament nie rozstrzyga też politycznej kwestii tego, czy Stany Zjednoczone powinny być sojusznikiem Izraela.

Usuwa jednak ten problem: Biblia nie wymaga od nas popierania państwa Izrael, a chrześcijańscy przywódcy powinni formułować swoje sądy w oparciu o szersze biblijne zasady oraz rozważania dotyczące interesu narodowego.

* Peter J. Leithart jest pastorem Immanuel Reformed Church w Birminghman, Alabama (USA), autorem wielu książek na temat teologii, biblistyki, literatury oraz dyrektorem Theopolis Institute.

czwartek, 12 marca 2026

Główny problem z chrześcijańskim syjonizmem

Rich Lusk

Główny problem z chrześcijańskim syjonizmem jest prosty. Wszystkie obietnice Boga są „tak” i „amen” w Chrystusie (1 Koryntian 1:20). Nie ma żadnych obietnic dla kogokolwiek poza Chrystusem. Żydzi pozostający poza Chrystusem nie mają żadnych Bożych obietnic, do których mogliby się odwołać — w tym także żadnej obietnicy dotyczącej ziemi. Oczywiście ludzie mieszkający obecnie na tej ziemi mają prawo jej bronić, tak jak każdy naród ma prawo do obrony, ale nie istnieje żadne boskie prawo do tej ziemi przyznane Żydom tylko dlatego, że są Żydami. Nawet w Starym Przymierzu Żydzi byli wypędzani z ziemi za swoje grzechy. Boskie prawo do posiadania ziemi, nawet w Starym Przymierzu, było warunkowe. 

Ponadto w 1 Liście do Koryntian 3 Paweł mówi do wszystkich wierzących — Żydów i pogan — „wszystko jest wasze”: świat, życie, śmierć, teraźniejszość, przyszłość — „wszystko jest wasze, wyście zaś Chrystusowi, a Chrystus Boży”. Żydowscy chrześcijanie nie otrzymują żadnych obietnic, których nie otrzymują także chrześcijanie pochodzący z pogan. Nie ma żadnych „dodatkowych” obietnic dla wierzących Żydów. Twierdzenie, że wierzący Żydzi mają obiecane coś, czego nie obiecano wierzącym spośród pogan, oznacza ponowne wzniesienie podziału między Żydem a poganinem, który Chrystus zburzył. 

„Ziemia obiecana” nigdy nie była niczym więcej niż zadatkiem na znacznie większe dziedzictwo, które Bóg obiecał swojemu ludowi. W Liście do Rzymian 4:13 Paweł mówi, że Abraham (a więc także dzieci Abrahama, czyli chrześcijanie) „ma być dziedzicem świata”. Cały świat stał się „ziemią obiecaną”. Dlatego Paweł mógł w Liście do Efezjan 6 zastosować obietnicę związaną z piątym przykazaniem — dotyczącą ziemi — do nieżydowskich chrześcijańskich dzieci mieszkających w Efezie (Ef 6:2-3).

środa, 11 lutego 2026

Izrael i megafon

Nie ma automatycznego błogosławieństwa dla kogoś, kto jest Żydem. I nie ma miejsca drugiej kategorii w Kościele dla kogoś, kto nie jest Żydem.

Owszem, Izrael w czasach przed narodzeniem Chrystusa został wybrany przez Boga spośród narodów, ale nie po to, by Bóg wyróżnił jeden naród na ziemi, aby cieszył się on szczególnym statusem. Nie. Od samego początku Bóg wybrał Izrael, aby był on światłością dla narodów. Od początku celem istnienia Izraela było to, aby przynieść światło poznania Bożego do narodów.

Izrael był jak Boży megafon, który miał wzywać wszystkie narody do przyjścia do światła, do Boga, Pana nieba i ziemi. Celem nie był zachwyt nad megafonem, wskazywanie na jego wyjątkową konstrukcję i miejsce na półce. Megafon jest środkiem, a nie celem. Jeśli nie wykonuje swojej funkcji to nie powinniśmy stawiać go na zaszczytnym miejscu w salonie i mówić o jego wybitnej konstrukcji.

Niestety są w Kościele nurty, które nauczają, że ten megafon jest szczególnym przedmiotem i należy mu się zaszczytne miejsce. Nawet jeśli leży zakurzony i nie spełnia swojej funkcji. „No ale to megafon! I należy mu się uznanie!”

Ale w Biblii widzimy wyraźnie, że w okresach, gdy Izrael porzucał posłuszeństwo Bogu, to nie doświadczał błogosławieństwa, lecz sądów. I tym ostatecznym sądem nad Izraelem było zniszczenie świątyni w Jerozolimie w 70 roku przez rzymskie wojska Tytusa, które było sądem Bożym za wydanie na śmierć Syna Bożego.

Czyli Bóg powołał Abrahama, aby był ojcem wszystkich narodów. Celem nie było wyróżnienie go lub jednego narodu ponad innymi. Celem było błogosławieństwo poznania Boga zaniesione wszystkim narodom.

Dlatego Biblia jasno naucza, że społeczność ludu Bożego, Kościoła to wierzący w Jezusa Żydzi i nie-żydzi. I nie jest to nowa nauka, ale Paweł cytuje Ozeasza i Izajasza, wskazując, że już w Starym Testamencie taki był cel powołania Izraela. Mówi wierzącym w Rzymie: Nie bądźcie zaskoczeni. Jako chrześcijanie nie jesteście obywatelami drugiej klasy, jakąś oblubienicą numer 2 dla Boga. Bóg zawsze miał i ma jeden lud: wierzących sposób Żydów i nie-żydów.

wtorek, 27 stycznia 2026

Kościół jest prawdziwym Izraelem - Rich Lusk

"Kościół jest prawdziwym Izraelem nie dlatego, że go zastępuje, ale dlatego, że jest organiczną kontynuacją ludu przymierza z Bogiem”.

- Herman Bavinck 

Kościół nie może „zastąpić” Izraela Starego Przymierza, ponieważ oznaczałoby to istnienie dwóch odrębnych ludów Bożych. Kościół nie zastępuje Izraela Starego Przymierza; Kościół wypełnia i poszerza Izrael Starego Przymierza w nowej formie. Historia Izraela trwa w Kościele. Kościół to Izrael martwy i zmartwychwstały. Patriarchowie Izraela są ojcami wszystkich wierzących. Istnieje jedna rodzina Boża, jedna rodzina Abrahama.

Niewierzący Żydzi zostali odcięci z drzewa przymierza. Wierzący poganie zostali wszczepieni. Ale jest tylko jedno drzewo. Nowe przymierze nie polega na tym, że Bóg wycina stare drzewo i sadzi nowe. To proces przycinania i szczepienia. Jezus odebrał królestwo tym, którzy nie uwierzyli, i dał je ludziom, którzy będą wydawać owoc (Mt 21:43). Ale Królestwo jest jedno. 

Współczesne, świeckie państwo Izrael nie ma nic wspólnego z biblijnymi proroctwami i obietnicami. Wszystkie obietnice Boga tylko w Jezusie znajdują swoje „Tak” i „Amen”. Istnieją biblijne powody, by mieć nadzieję na przyszłe masowe nawrócenie Żydów, ale do tego czasu niewierzący Żydzi są gałązkami odciętymi od drzewa przymierza i „nieprzyjaciółmi Ewangelii”, jak to ujmuje List do Rzymian 11:28.

Izraelem Bożym jest Jezus. On jest potomstwem Abrahama. Ci, którzy są w Jezusie, zjednoczeni z Nim przez wiarę, są Izraelem Bożym.

Nie wszyscy, którzy twierdzą, że są Izraelem, są Izraelem (List do Rzymian 9:6). Nie wszyscy Żydzi są prawdziwymi Żydami (Objawienie 3:9).

List do Rzymian 4 pokazuje nam, że dziećmi Abrahama są ci, którzy mają wiarę Abrahama, niezależnie od tego, czy byli obrzezani, czy nie. Paweł pokazuje, że Abraham został usprawiedliwiony, będąc jeszcze poganinem, zanim został obrzezany – a zatem jest ojcem wszystkich, którzy wierzą, niezależnie od tego, czy są obrzezani czy nieobrzezani.

List do Galacjan 3 pokazuje, że rodzina Abrahama składa się z tych, którzy należą do Chrystusa przez wiarę. Jeśli jesteś zjednoczony z Chrystusem przez wiarę, to jesteś potomkiem Abrahama i dziedzicem Jego obietnic.

Wszystko to ma swoje korzenie w Księdze Rodzaju 12:3. Plan od samego początku zakładał użycie rodziny Abrahama do sprowadzenia błogosławieństwa na cały świat poprzez sprowadzenie obiecanego Potomka (Jezusa) na świat.

Jezus jest Prawdziwym Izraelem. Najbardziej fundamentalne stwierdzenie Nowego Testamentu na temat Izraela brzmi: Jezus jest zarówno Izraelem, jak i Bogiem Izraela. Wieczny Syn Boży staje się Izraelitą, aby wypełnić misję Izraela, odbudować Izrael i otworzyć go wszystkim narodom.

poniedziałek, 19 stycznia 2026

Żydzi - nasi "starsi bracia w wierze"?

Co roku 15 stycznia w Kościele rzymskokatolickim w Polsce obchodzony jest Dzień Judaizmu.

To dobra okazja, by przypomnieć cztery biblijne prawdy:

1. Historia Kościoła i naszej wiary rozpoczyna się w Księdze Rodzaju, nie w Ewangelii Mateusza. Stary Testament należy do biblijnego kanonu pism chrześcijańskich. Abraham i Mojżesz wyznawali tego samego co Jan, Piotr i cały Kościół. Byli chrześcijanami - spoglądali z wiarą na Chrystusa, który ma przyjść.

2. Naszymi starszymi braćmi w wierze nie są Żydzi. Są nimi ci *spośród* Żydów i nie-żydów, którzy ufali Bogu. Naszymi starszymi braćmi w Chrystusie są np. Jakub, Józef, Samuel, Dawid, a także poganie: Korneliusz, Rut, Rachab. To ojcowie (i matki) Kościoła i bohaterowie chrześcijańskiej wiary (Hbr 11). Żydzi tacy jak Korach, Kajfasz czy Judasz są starszymi braćmi *w niewierze* tych, którzy nie odpowiadają wiarą na Boże Słowo.

3. Bóg współczesnych judaistów to nie jest ten sam Bóg, którego wyznają chrześcijanie (Ojciec, Syn i Duch Święty). Nie modlimy się do tego samego Boga. Faryzeusze nie wyznawali tego samego Boga co Abraham i Mojżesz (J 5:46; 8:42-44; 8:39-40). Kto nie zna Syna, nie zna Ojca (1 J 2:23). Dlatego jako chrześcijanie powinniśmy z postawą nacechowaną miłością i życzliwością mówić judaistom o Chrystusie jako zapowiadanym Mesjaszu i o konieczności nawrócenia do Niego.

4. Żydzi nawróceni do Jezusa powinni dołączać do lokalnych chrześcijańskich Kościołów, gdzie Jezus (poprzez krzyż) zniósł mur podziału między Żydem a nie-żydem (Ef 2:11-22).

Szkodliwość syjnonizmu

Chrześcijański syjonizm to szkodliwa ideologia, która sieje zamęt, niszczy jedność Kościoła, służy politycznym celom i zagraża chrześcijanom żyjącym w Izraelu.

wtorek, 23 grudnia 2025

O Chanuce - najkrócej jak się da

Osiem tez na temat Chanuki, Żydów i chrześcijan


W jaki sposób chrześcijanie powinni traktować święto Chanuka, którego nie ma w Prawie Bożym, a zostało ustanowione przez Żydów?

1. W oryginalnym pochodzeniu jest to święto ludu Bożego sprzed narodzenia Chrystusa, a nie sekt żydowskich. Izrael to Kościół w okresie Starego Przymierza, przed narodzeniem Mesjasza. Jego historia to historia naszej - chrześcijańskiej wiary przed Wcieleniem Syna Bożego.

Święci Starego Testamentu wymienieni w Nowym Testamencie np. w Liście do Hebrajczyków 11 to święci naszej wiary, nasi ojcowie Kościoła. Bóg Abrahama, Izaaka i Jakuba to nasz (chrześcijan) Bóg.

2. Jakie wydarzenia upamiętnia Chanuka?

Święto Chanuka było upamiętnieniem Bożego błogosławieństwa w zwycięstwie Żydów nad opresorami i najeźdźcami (Seleucydami) i ich bezbożnym władcą Antiochem IV Epifanesem. Owocem było odnowienie nabożeństwa w Bożej świątyni. Nazywanie tych wydarzeń "ludobójstwem", potępianie działań Żydów (Machabeuszy) jest rozminięciem się ze znaczeniem tego, co się stało. Powstanie Machabeuszy było słuszne i sprawiedliwe (1 Machabejska 3-4).

3. Świątynia była aprobowanym przez Boga centrum kultu i nabożeństwa jeszcze w czasach Jezusa. Święta rodzina udała się do świątyni po narodzeniu Jezusa, sam Pan udawał się do świątyni z postawą czci i szacunku, nazywając ją "Domem Ojca" i napominając Żydów za hipokryzję i nieposłuszeństwo Bogu.

4. Owszem, dla Żydów - Chanuka z czasem zaczęła nabierać nacjonalistycznych znaczeń (i tak jest również dziś), jednak żydowskie aberracje na jej temat nie powinny nam przesłaniać jej pochodzenia i wydarzeń, które upamiętnia.

5. Jako chrześcijanie spoglądamy na Chanukę - w jej oryginalnym znaczeniu - w sposób chrystocentryczny. Jezus jest prawdziwym Światłem, Bożą odbudowaną trzeciego dnia Świątynią oraz Bożym wojownikiem, który depcze łeb węża - uzurpatora w Bożej własności.

Oczywiście współcześni Żydzi nie dostrzegają tych znaczeń Chanuki w odniesieniu do Jezusa. To jednak dobre narzędzie, by głosić im Dobrą Nowinę w oparciu o święta, symbole i pisma, które znają. Tak robił Pan Jezus i apostołowie.

6. Święty Jan z natchnienia Ducha Świętego nazywa Chanukę "świętem poświęcenia (oczyszczenia) świątyni" (J 10:22-23), na które udał się Pan Jezus.

Dlatego nazywanie Chanuki lub wydarzeń, które upamiętania "ludobójstwem" lub "aktem rasistowskiego, plemiennego, dzikiego, talmudycznego kultu" (G.Braun) brzmi wręcz demonicznie, niczym walka z Bogiem.

Jest to przejaw antysemityzmu i rasizmu, które przesłaniają rozsądek i trzeźwą ocenę faktów.

7. Czy Kościół powinien celebrować Chanukę? Odpowiedź jest oczywista: nie! Należy ona do okresu Starego Przymiera i dziś ma walor wyłącznie edukacyjny, tak jak opowiadanie o wyjściu Izraela z Egiptu, o znaczeniu znaku obrzezania, Święcie Paschy, Szałasów czy Żniw.

W erze Nowego Przymierza nie wracamy do cieni. Celebrujemy rzeczywistość, którą cienie zapowiadały: Boże Narodzenie, Wielki Piątek, Wielkanoc, Wniebowstąpienie Chrystusa. Z tego samego powodu Kościół nie powinien używać świecznika chanukowego (chanukija), menory, symboli lub flag Izraela podczas nabożeństw czy zgromadzeń Kościoła. Wprowadza to bowiem zamieszanie i fałszywe zrozumienie roli współczesnego Izraela, które jest państwem dalekim od Bożych obienic.

8. Mylące jest nazywanie współczesnych nienawróconych do Chrystusa Żydów i judaistów "naszymi starszymi braćmi w wierze".

Naszymi starszymi braćmi w wierze są min. Abraham, Izaak, Jakub, Mojżesz, Samuel, Dawid, Salomon, Jeremiasz, Daniel, nie zaś: Korach, Kajfasz, Piłat, Barabasz czy Judasz. 

środa, 17 grudnia 2025

Adwentowa jedność










Peter Leithart

Jan rozpoczyna swoją Ewangelię słynnym fragmentem teologicznym: „Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo”. Mateusz zaczyna od genealogii. Jan świętuje Adwent hymnem, Mateusz – listą. Dla Jana Jezus jest Słowem stworzenia w ludzkim ciele. Dla Mateusza jest imieniem.

Prozaiczny początek Mateusza może wydawać się rozczarowujący, ale w tej genealogii dzieje się bardzo wiele. Podobnie jak Jan, Mateusz zaczyna od echa Księgi Rodzaju („Rodowód Jezusa Chrystusa”, patrz Rdz 5:1). „Rodowód” jest tłumaczeniem greckiego słowa „genesis”, tytułu pierwszej księgi Biblii prawdopodobnie już w czasach Mateusza. Podobnie jak Jan, Mateusz pisze Ewangelię nowego początku.

Jak wielu już zauważyło, cztery kobiety w genealogii – Tamar, Rachab, „żona Uriasza” i Rut – mają wątpliwą reputację. Tamar przebrała się za prostytutkę, aby uwieść Judę i uzyskać dziedzica po swoim teściu. Rachab była prostytutką, a Dawid uwiódł Batszebę, a następnie zabił jej męża, aby zatrzeć ślady. Rut pochodziła z kazirodczych córek Lota i była równie agresywna jak jej przodkowie w zabieganiu o względy Boaza, mężczyzny wystarczająco starego, by nazywać ją „córką”. 

Mesjasz nie potyka się o te skandale. Genealogia Mateusza pokazuje, że są one, w tajemniczy sposób, kolejnymi etapami na drodze do Jego przyjścia.

Wszystkie kobiety są pogankami lub są zamężne z poganami. Tamar i Rachab były Kananejkami, Rut Moabitką, a Batszeba żoną Chetyty. W Izraelu było wiele matek, ale każda z nich – Sara, Rebeka, Rachela, Lea – zostaje pominięta. W relacji Mateusza tylko pogańskie matki i narzeczone otrzymują gałąź w drzewie genealogicznym Jezusa.

Poganie nie muszą czekać do Pięćdziesiątnicy, aby wejść do królestwa. Od momentu poczęcia Jezus włącza pogan w swoje ciało. W ten sposób Jezus spełnia obietnicę Jahwe, by błogosławić pogan poprzez potomstwo Abrahama. Jezus jest synem Abrahama, ale nie dlatego, że w jego żyłach płynie czysta krew żydowska. Jest Abrahamowy ze względu na swoją mieszaną krew i „nieczyste” ciało, ponieważ Abraham jest ojcem wielu narodów. Zanim Jezus wypowie przypowieść lub dokona cudu, jest już sakramentem uzdrowienia rany wieży Babel.

Genealogia wyznacza trajektorię Ewangelii, która kończy się posłannictwem czynienia uczniów z „całej etniczności”, wszystkich pogan. Gdy apostołowie gromadzą wierzących w mocy Ducha, zbiorowe ciało Jezusa upodabnia się do Jego ciała fizycznego. Podobnie jak sam Jezus, Kościół składa się z każdej krwi, każdej rasy, plemienia, narodu i języka.

Adwent oznacza „początek”, ponieważ w Jezusie ludzkość otrzymuje nowy początek. Adwent celebruje nadejście zjednoczenia ludzkości, nadejście tego, co Paweł nazywa „jednym nowym człowiekiem”.

czwartek, 20 listopada 2025

Jezus i Izrael

- Rich Lusk

Jezus jest prawdziwym Izraelem. Wszyscy, którzy są z Nim zjednoczeni przez wiarę, są prawdziwymi Izraelitami.

Wielu cielesnych potomków Abrahama zostało odłączonych od drzewa z powodu odrzucenia wiary w prawdziwego Potomka Abrahama, Jezusa. Wiele nieżydowskich gałązek zostało wszczepionych w drzewo genealogiczne Abrahama dzięki zaufaniu Jezusowi.

Kościół nie zastąpił Izraela Starego Przymierza; Kościół jest kontynuacją Izraela w Nowym Przymierzu. Kościół Nowego Przymierza jest Izraelem Bożym, tak jak Izrael Starego Przymierza był Kościołem Bożym pod Starym Przymierzem. 

Boży plan objawiony w Księdze Rodzaju 12, zawsze zakładał włączenie pogańskich rodzin i narodów do przymierza Abrahamowego.


poniedziałek, 27 października 2025

Jak traktować Izrael i Żydów?

1. Żydzi nie są zbawieni poza kontekstem relacji z Chrystusem, którą nawiązujemy przez wiarę Niego. 

2. Żydzi, którzy zaufali Chrystusowi są chrześcijanami, naszymi braćmi w wierze, częścią Kościoła. 

 3. Zarówno pogarda wobec Żydów (antysemityzm) jak i faworyzowanie, stawianie Żydów/Izraela ponad innymi narodami (filosemityzm) to odmiany rasizmu. 

Te trzy stwierdzenia nie powinny wzbudzać żadnej kontrowersji dla kogoś, kto zna Biblię i wierzy Bożemu Słowu.

piątek, 29 sierpnia 2025

Ziemia święta i świątynia pośród nas

Ziemia Palestyny w erze Nowego Przymierza nie ma żadnej szczególnej pozycji, podobnie jak obrzezanie, kapłaństwo Aaronowe, święto szałasów czy kalendarz regulowany księżycowo. 

Dlatego nie powinniśmy już nazywać jej „ziemią świętą”, tak jak nie powinniśmy nazywać obrzezania znakiem przymierza Boga z Jego ludem. 

Oczywiście, podróż do Izraela/Palestyny może być cenna ze względów historycznych. Najważniejsze wydarzenia w historii ludzkości miały tam miejsce. Ale nie jesteśmy tam bliżej Boga niż gdziekolwiek indziej. To nie jest jakaś religijna pielgrzymka. 

Twierdzenie, że nie-Żydzi wierzący w Chrystusa mają błogosławieństwa A, B, C, ale Żydzi wierzący w Chrystusa mają błogosławieństwa A, B, C i D to pogwałcenie jasnego nauczania Nowego Testamentu, że w Chrystusie jesteśmy ubogaceni we *wszystko*, włącznie z obietnicą ziemi (Mt 5:5). 

W Nowym Przymierzu nie musimy iść do świątyni zlokalizowanej w jednym szczególnym miejscu lub jechać do "ziemi świętej", by być bliżej Boga. To "ziemia święta" i świątynia przychodzi do nas. Jest nią Jezus Chrystus, który jest obecny wszędzie tam, gdzie dwóch lub trzech gromadzi się w Jego imię.

poniedziałek, 4 sierpnia 2025

Krótki katechizm nt. Izraela

1. Do kogo należy ziemia, na której odbywa się konflikt izraelsko-palestyński?
Ta, jak i cała ziemia należy do Boga.

2. Komu Bóg obiecał ją dać?
Abrahamowi i jego potomstwu.

3. Kto jest obiecanym potomkiem Abrahama?
Syn Boży, Jezus Chrystus (Ga 3:16)

4. Kim więc są ludzie, którzy posiądą tę ziemię?
To, ci, którzy mają wiarę Abrahama, a więc są zjednoczeni z Chrystusem poprzez wiarę w Niego. 

5. Dlaczego więc chrześcijanie nie walczą o tę ziemię?
Ponieważ Bóg udzieli im nie tylko tej ziemi, lecz całą ziemię zgodnie ze swoją obietnicą (Mt 5:5). A Bożym sposobem ku temu jest głoszenie Ewangelii pokoju, nie zaś działania militarne.

6. Czy Biblia nie obiecuje jednak tej ziemi Izraelowi?
Nie. Bóg obiecuje tę ziemię Abrahamowi i jego potomstwu, którym jest Kościół (Rdz 12:1-3). Nie ma żadnych obietnic poza kontekstem nawrócenia i wiary w Chrystusa. 

7. Co z obietnicą powrotu Izraela do jego ziemi? Czy nie wypełnia się w powrocie Żydów w to miejsce i w utworzeniu państwa Izrael w 1948 roku?
Nie. Obietnica powrotu Izraela do ziemi po okresie wygnania wypełniła się w (stopniowym) powrocie Żydów z babilońsko-asyryjskiej niewoli (Jer 18:5-10; 29:12-14; Ez 36:33; Oz 11:10). Związana była z pokutą i nawróceniem Żydów do Boga. Wszystko to miało miejsce na długo przed narodzeniem Jezusa. Powstanie państwa Izrael nie ma nic wspólnego z pokutą i nawróceniem Żydów do Chrystusa. 

8. Czy to oznacza, że powrót Żydów do ziemi był warunkowy? 
Tak. Bóg nie nagradza nieposłuszeństwa, lecz posłuszeństwo. Zapowiadane przez proroków uwolnienie było warunkowe. Prorocy oznajmiali: Izrael zostanie odrodzony, jeżeli się opamięta. Ich grzechy będą wymazane i otrzymają pozwolenie na powrót do swojej ojczyzny. Mówią o tym wyraźnie takie urywki jak: Dn 9:1,2,5,6; Ezd 3:5,10,11; 6:16-22; 7:10; 8:25; 10:11; 12; Neh 1:4-11; Ag 1:12-13. Tymczasem Żydzi, którzy 14 maja 1948 roku założyli państwo Izrael nie opamiętali się. Jak napisał William Hendriksen: Ogólnie rzecz biorąc ich religia ma charakter humanistyczny. Jej istotą jest poleganie na sobie samym, co jest "religią pracy". 

9. Co z określeniem tego terenu jako "ziemia święta"? 
Nie powinniśmy już nazywać ziemi Palestyny jako „ziemi świętej”, tak jak nie powinniśmy nazywać obrzezania "znakiem przymierza Boga z Jego ludem". Oczywiście, podróż do Palestyny może być cennym doświadczeniem ze względów historycznych. Najważniejsze wydarzenia w historii ludzkości tam miały miejsce. Ale nie jesteśmy tam bliżej Boga niż gdziekolwiek indziej. Nie jest to religijna pielgrzymka. Jezus powiedział, że będzie obecny wszędzie tam, gdzie dwóch lub trzech zgromadzi się w Jego imię. W Nowym Przymierzu nie musimy iść do świątyni; świątynia przychodzi do nas. Niebiańska świątynia otwiera się przed nami, gdy wołamy do Ojca w imieniu Jezusa (Hbr 10:19-25).

10. Czy jednak nie powinniśmy wspierać Izrael w wojnie na bliskim Wschodzie?
Izraelskie państwo geopolityczne nie ma żadnego szczególnego statusu przymierza, żadnych szczególnych obietnic i powinno być traktowane przez chrześcijan jak każdy inny naród. Kraje Zachodu mogą, ale nie muszą, uważać Izrael za pomocnego sojusznika (np. z powodów ekonomicznych i strategicznych), ale nie ma teologicznego powodu, dla którego Izrael miałby być faworyzowany ponad jakikolwiek inny naród, który nie wierzy w Chrystusa. Chrześcijańskim zmartwieniem powinno być, że ewangelizacja jest zakazana przez izraelskie prawo.

11. Czy zgodnie z obietnicą daną Abrahamowi w Księdze Rodzaju 12:3 nie powinniśmy jednak błogosławić Izraelowi?
Obietnica z Księgi Rodzaju dotyczy tych, którzy mają wiarę Abrahama, a więc Kościoła (Ga 3:29).

12. Czy takie rozumienie nie przyczyni się do szerzenia niechęci wobec Żydów?
W żadnym razie. Modlimy się o ich nawrócenie jak każdego innego narodu, kochając ich jako naszych bliźnich i głosząc im Dobrą Nowinę o Jezusie Chrystusie.

13. Czy więc Kościół zastąpił Izrael w roli Bożego ludu?
Nie zastąpił. Kościół jest kontynuacją ludu Bożego, którym był Izrael. Dlatego mówimy o ciągłości jednej wiary jednego ludu Bożego, a nie o zastąpieniu. Chrystus jest wypełnieniem pism: Prawa, proroków, Psalmów. O Nim jest cała Biblia. Stary Testament jest księgą chrześcijańską, a historia starożytnego Izraela przed narodzeniem Chrystusa jest historią Kościoła (Łk 24:44)

14. Czy nawróceni do Jezusa Żydzi powinni tworzyć wspólnoty mesjańskie i zachowywać szabat? 
Nawróceni do Jezusa (Boga w ciele, drugiej Osoby Trójcy Świętej) Żydzi powinni przyjąć trynitarny chrzest i dołączyć do Kościoła jako chrześcijanie - bracia i siostry w Chrystusie. Tworzenie wspólnot ukierunkowanych na krew, pochodzenie, wiek, wykształcenie, kolor skóry, stan posiadania itd. jest sprzeczne z nauczaniem Nowego Testamentu na temat skutków dzieła Jezusa (np. Efezjan 2-3). 

15. Czy zgodnie z zapowiedzią Pisma powstanie trzecia świątynia? 
Proroctwa dotyczące zniszczenia i odbudowania nowej świątyni spełniły się w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa. On jest Bożą świątynią - miejscem spotkania Boga z człowiekiem. 

16. Co ze słowami Jana Pawła II, który wielokrotnie powtarzał, że Żydzi to nasi starsi bracia w wierze? 
Naszymi starszymi braćmi w wierze i ojcami Kościoła są m.in. Abraham, Jakub, Józef, Mojżesz, Józef, Samuel, nie zaś Żydzi, którzy nie uwierzyli Bogu albo ci, którzy ukrzyżowali Syna Bożego (J 8:44; Hbr 11).

czwartek, 3 lipca 2025

Izrael i proroctwa biblijne - Peter J. Leithart

- Peter J. Leithart

Czy studiowanie Biblii ma znaczenie - i mam tu na myśli życie w prawdziwym świecie?

Kogo obchodzi, co ktokolwiek myśli o Adamie lub Abrahamie, czy jesteś pre, post czy, a - millenistą, gdy pociski są wystrzeliwane z Izraela do Iranu i z powrotem? 

Tak, studiowanie Biblii ma znaczenie, zwłaszcza w kontekście obecnej wojny na Bliskim Wschodzie. 

Izrael istnieje jako nowoczesne państwo częściowo dlatego, że przywódcy Anglii i Ameryki zostali pochłonięci wizją przyszłości narodu żydowskiego. 

List Lorda Balfoura z 1917 r. udzielający brytyjskiego wsparcia dla „ustanowienia w Palestynie narodowego domu dla narodu żydowskiego” był owocem kilku wieków brytyjskiego chrześcijańskiego syjonizmu. 

To, co stało się znane jako Deklaracja Balfoura, było, zdaniem jednego historyka, „triumfem zarówno dla chrześcijańskiego syjonizmu, jak i dla żydowskiego syjonizmu”. 

W swojej pomysłowo zatytułowanej pracy "Arc of the Covenant" (Arka Przymierza) Walter Russell Mead twierdzi, że to samo dotyczyło Stanów Zjednoczonych: „Na długo przed pojawieniem się współczesnego ruchu syjonistycznego wśród Żydów, nieżydowscy Amerykanie, zarówno z powodów religijnych, jak i świeckich, zwrócili się ku ustanowieniu państwa żydowskiego na Bliskim Wschodzie jako ważnemu drogowskazowi na drodze do lepszego świata”. 

Trudno sobie wyobrazić, aby Stany Zjednoczone udzieliły tak żarliwego i bezkrytycznego wsparcia Izraelowi, gdybyśmy nie wierzyli, że samo istnienie Izraela wypełnia proroctwa biblijne. 

Ale to błędne odczytanie Pisma Świętego. 

Proroctwa dotyczące przywrócenia Izraela do ziemi dotyczą powrotu z niewoli babilońskiej i ostatecznie spełnienia Izraela w Jezusie i Jego ciele. 

Przyjaciele i wrogowie Izraela działają z tym, co Mead nazywa „żydocentrycznym” poglądem na Bliski Wschód. To nie jest dobre ani dla Żydów, ani dla ich sąsiadów, ani dla Ameryki. 

Jeśli dobrze zrozumiemy teologię, amerykańscy chrześcijanie będą mogli formułować mniej odruchowe, bardziej sprawiedliwe stanowisko wobec Bliskiego Wschodu. 

Czy studiowanie Biblii ma znaczenie? Obecnie nie mogłoby to mieć większego znaczenia. 

czerwiec 2025

środa, 26 lutego 2025

Bóg nie jest poligamistą

Bóg nie jest poligamistą. Ma jedną Oblubienicę: Kościół.

sobota, 25 stycznia 2025

Abraham wierzył w Chrystusa

Przykłady usprawiedliwienia Abrahama i Dawida, które Paweł przywołuje w 4 rozdziale Listu do Rzymian, uczą tego, że droga zbawienia w Biblii była i jest jedna: z łaski przez wiarę Bogu. 

Nie ma tu różnicy między Starym a Nowym Testamentem. Bóg nie zmienił zdania. Nie objawił dwóch dróg do nieba: jedną dla Izraela, drugą dla Kościoła. Bóg nie ma dwóch ludów. Zawsze był i jest jest jeden lud Boży, jedna droga zbawienia, jedno przymierze łaski. W Chrystusie jesteśmy uczestnikami przymierza Abrahamowego i jego duchowym potomstwem (Gal 3-4). 

Ktoś mógłby zapytać: Abraham i Dawid przecież nie znali Jezusa - jak więc mogli zostać zbawieni? Odpowiedź jest u Pawła: uwierzyli Bogu. Uwierzyli w Słowo Boże. Uwierzyli w to, co Bóg im objawił. Uwierzyli w Chrystusa objawionego w cieniach, symbolach i zapowiedziach przyszłej rzeczywistości. 

Nam owszem, objawił więcej, ponieważ mamy spisany Nowy Testament, mamy całą Biblię, skompletowane wszystkie natchnione księgi. Ale zasada zawsze była ta sama: Uwierz Bogu, gdy przemawia. Adam miał uwierzyć w Słowo Boże dotyczące Ogrodu i drzewa. Zawsze warunkiem podobania się Bogu była wiara w Jego Słowo. Dlatego dla chrześcijanina zawsze pytanie powinno brzmieć: Co mówi Pismo Święte na ten temat? Nie zaś: Co myśli większość? Albo: Co czuję, że jest prawdą?

czwartek, 14 listopada 2024

Jeden Kościół, dwa miejsca

Członkami jednego Kościoła Powszechnego są wszyscy święci żyjący na ziemi i w niebie.

Członkami Kościoła ą m.in. św. Noe, św. Abraham, św. Sara, św. Rachab, św. Estera, św. Mojżesz, św. Dawid, św. Samuel – święci żyjący przed Chrystusem.

Członkami Kościoła są św. Jan, św. Mateusz, św. Jakub, św. Piotr, św. Paweł, św. Maria – święci z Nowego Testamentu.

Członkami jednego Kościoła są św. Augustyn, św. Tomasz z Akwinu, św. Ignacy Antiocheński, św. Klemens Aleksandyjski, św. Jan Hus, św. Marcin Luter, św. Jan Kalwin, św. John Bunyan, św. Charles Spuregeon – święci, którzy odeszli do Pana w historii. 

I w końcu członkami Kościoła są wszyscy chrześcijanie żyjący obecnie na ziemi. 

Jako święci w niebie i na ziemi stanowimy jeden święty, powszechny i apostolski Kościół.

Zatem Kościół można podzielić na dwie grupy. Nie są to dwa Kościoły, ale jeden, który znajduje się w dwóch miejscach

- Kościół widzialny, ten na ziemi, który stanowią wszyscy żyjący chrześcijanie, tj. ci, którzy są ochrzczeni, trwają w wierze w Chrystusa będąc częścią Kościoła lokalnego/parafii/zboru.

- Kościół niewidzialny, w niebie, którego częścią są wszyscy będący obecnie z Chrystusem (Hbr 12:1-3).

I te dwie grupy: święci na ziemi i w niebie tworzą jeden, powszechny Kościół. Kościół to więc nie tylko wierzący na ziemi. Część naszych braci, uczestników Kościoła jest teraz w niebie. Nie widzimy ich, tak jak nie widzimy wierzących w Chinach. Ale wiemy, że tam są i są częścią jednej Bożej wspólnoty.