wtorek, 3 listopada 2026
Boże dzieło pośród codziennych zamętów
czwartek, 15 października 2026
Wiedza o Jezusie i naśladowanie Jezusa - James Bell
- James Bell
Im dłużej jestem pastorem, tym bardziej utwierdzam się w przekonaniu, że jednym z największych błędów, jakie popełniamy jako chrześcijanie, jest mylenie wiedzy o nauczaniu Jezusa z faktycznym upodabnianiem się do Niego.
Możemy wierzyć w łaskę i nadal być niewdzięczni.
Możemy wierzyć w przebaczenie i nadal chować urazy.
Możemy wierzyć, że małżeństwo jest święte, a nadal źle traktować współmałżonka.
Możemy nauczać nasze dzieci o Jezusie, nie okazując im jednocześnie Jego cierpliwości.
Możemy też dostrzegać wady innych, pozostając ślepymi na własne.
To wszystko nie oznacza, że nie kochamy Jezusa. Powinno nam to jednak przypominać, że rozwój duchowy nie następuje tylko dlatego, że chodzimy do kościoła lub znamy Biblię.
Jakub ostrzega nas, że słuchanie Słowa Bożego bez praktykowania jest formą samooszukiwania się.
Często pytamy, czy ktoś chodzi do kościoła, czyta Pismo Święte, modli się i służy.
To dobre pytania.
Ale powinniśmy również zapytać:
Czy stają się bardziej cierpliwi?
Czy mniej plotkują?
Czy szybciej przepraszają?
Czy chętniej wybaczają?
Czy są życzliwsi dla najbliższych?
Ponieważ celem naśladowania Jezusa nie jest po prostu lepsze poznanie Go.
Chodzi o to, by stać się do Niego bardziej podobnym.
piątek, 18 września 2026
Po latach bycia w Kościele
Dzieci widzą
piątek, 4 września 2026
Myśl o rzeczach świętych
Życie w brudzie
czwartek, 27 sierpnia 2026
Święty czy dziwak?
sobota, 15 sierpnia 2026
Bohaterowie wiary
kazanie 2026-08-09
Bohaterowie wiary
List do Hebrajczyków 11
(1) A wiara jest
pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie
widzimy. (2) Wszak jej zawdzięczają przodkowie chlubne świadectwo.
(3) Przez wiarę poznajemy, że światy zostały ukształtowane słowem Boga,
tak iż to, co widzialne, nie powstało ze świata zjawisk. (4) Przez wiarę
złożył Abel Bogu wartościowszą ofiarę niż Kain, dzięki czemu otrzymał
świadectwo, że jest sprawiedliwy, gdy Bóg przyznał się do jego darów, i przez
nią jeszcze po śmierci przemawia. (5) Przez wiarę zabrany został Henoch,
aby nie oglądał śmierci i nie znaleziono go, gdyż zabrał go Bóg. Zanim jednak
został zabrany, otrzymał świadectwo, że się podobał Bogu. (6) Bez wiary
zaś nie można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć,
że On istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają. (7) Przez wiarę
zbudował Noe, ostrzeżony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było widzieć,
pełen bojaźni, arkę dla ocalenia rodziny swojej; przez nią wydał wyrok na świat
i odziedziczył usprawiedliwienie, które jest z wiary. (8) Przez wiarę
usłuchał Abraham, gdy został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w
dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. (9) Przez wiarę
osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyźnie, zamieszkawszy
pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy.
(10) Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty, którego
budowniczym i twórcą jest Bóg. (11) Przez wiarę również sama Sara
otrzymała moc poczęcia i to mimo podeszłego wieku, ponieważ uważała za godnego
zaufania tego, który dał obietnicę. (12) Przeto też z jednego człowieka,
i to nieomal obumarłego, zrodziło się potomstwo tak liczne jak gwiazdy na
niebie i jak piasek na brzegu morskim, którego zliczyć nie można. (13)
Wszyscy oni poumierali w wierze, nie otrzymawszy tego, co głosiły obietnice,
lecz ujrzeli i powitali je z dala; wyznali też, że są gośćmi i pielgrzymami na
ziemi. (14) Bo ci, którzy tak mówią, okazują, że ojczyzny szukają.
(15) I gdyby mieli na myśli tę, z której wyszli, byliby mieli sposobność,
aby do niej powrócić; (16) lecz oni zdążają do lepszej, to jest do
niebieskiej. Dlatego Bóg nie wstydzi się być nazywany ich Bogiem, gdyż
przygotował dla nich miasto.
Dzisiejszy
fragment to lista bohaterów wiary, którzy wytrwali pośród przeciwności i
których wiara powinna być dla nas przykładem. Oczywiście przykładem wiary i
wytrwania jest nasz Pan Jezus Chrystus, ale nie bez przyczyny Bóg stawia nam
jako przykład listę tych, którzy spoglądając na Chrystusa żyli wiarą, podejmowali
decyzje wiary i poprzez to zachowali życie, otrzymali błogosławieństwo i są dla
nas wielką zachętą.
Może
nie mamy w domach plakatów Abrahama, Mojżesza, Samuela, Dawida, ale czytając
ich historię powinniśmy widzieć bohaterów, którzy są wskazują na osobę i dzieło
Pana Jezusa.
Przejdźmy
zatem do tekstu.
We
wcześniejszym 10 rozdziale autor Listu do Hebrajczyków naucza, że mamy być jak
ci, którzy „zachowują dusze”. Wynika z tego, że duszę można zatracić lub
zachować. Jedno z dwojga. Ludzie dbają o zdrowie, pieniądze, pracę, edukację,
dom. Ale czy zadbałeś o swoją duszę? Pan Jezus mówi: „Albowiem cóż pomoże
człowiekowi, choćby cały świat pozyskał, a na duszy swej szkodę poniósł? Albo
co da człowiek w zamian za duszę swoją?” (Ewangelia Mateusza 16:26)
Zadbaj
o swoją duszę. I aby nas umocnić w tym celu, w wierze i nadziei (abyśmy
zachowali dusze) – Bóg ukazuje nam przodków naszej wiary, których nazywa obłokiem
świadków.
WIARA TO PEWNOŚĆ
Autor zaczyna od definicji
wiary.
(1) A wiara jest
pewnością tego, czego się spodziewamy, przeświadczeniem o tym, czego nie
widzimy. (2) Wszak jej zawdzięczają przodkowie chlubne świadectwo.
Wiara to nie
przypuszczenie. To pewność. Dlaczego aż tak? Ponieważ opieramy się na czymś
pewnym, spolegliwym: na świadectwie prawdomównego Boga, który zawsze dotrzymuje
Słowa.
W naszej kulturze dominuje
podejście, że wiara jest niesprawdzalnym przypuszczeniem.
Możesz w coś wierzyć, ale
i tak to nie ma znaczenia, bo to tylko twoja wiara, nic ponadto.
Ale nie o takiej wierze
mówi Biblia. O Mojżeszu czytamy, że wierzył w Boga tak jakby Go widział. Więź z
Bogiem dla osób tu wymienionych to coś jak najbardziej realnego, a nie jedynie subiektywna opinia, ich prywatna autoterapia,
by w coś wierzyć, by było łatwiej żyć. Wręcz przeciwnie. Dla wielu z nich wiara
Bogu oznaczała problemy, cierpienie, prześladowanie, odrzucenie, a nawet śmierć.
Jak w życiu Jezusa.
Pismo naucza, że wiara to
pewność, przeświadczenie o tym czego nie widzimy. To, że czegoś nie widzimy to
nie problem. Wielu rzeczy nie widzimy, choć uznajmy ich istnienie: pierwiastki
chemiczne, atomy, powietrze, moralność, dobro, a więc rzeczy z definicji
niematerialne, ale nie mniej realne niż ta sala.
Pomyśl, czy twoje życie
ukazuje, że twoja wiara jest czymś, czego naprawdę się spodziewasz jak Abraham,
gdy wychodził z Ur. Nie widział nigdy wcześniej tej ziemi, ale wyszedł z
ojczystego kraju do miejsca, które wskazał mu Bóg. A więc jego wiara miała jak
najbardziej realny związek z życiem, z kluczowymi, życiowymi decyzjami, które
podejmował. Abraham był racjonalny, ponieważ podejmował decyzje w oparciu o
Boże obietnice.
Jeśli rozumiesz, że czeka
nas zmartwychwstanie ciał i sąd ostateczny, bo tak mówi Bóg, to twoje życie
będzie wyglądało inaczej niż życie osoby, która lekceważy swojego Stwórcę i
odrzuca łaskę swojego Zbawiciela.
I taki sposób opisani są
bohaterowie wiary w Hbr 11. To nie są osoby, które wierzyły, że Bóg jest opcją
i ja tę opcję wybrałem, ale po śmierci okaże się, czy dobrze. Wiara nie jest
przyrównana do teleturnieju, w którym każdy zaznacza jakąś odpowiedź: ABCD, a
po skończeniu czasu prowadzący odczytuje odpowiedź.
Wiara jest pewnością, ponieważ opiera się na
prawdomówności Boga, a nie na moich zmiennych uczuciach, przypuszczeniach, zmiennych
ludzkich opiniach czy intuicjach.
STWORZENIE – PIERWSZY TEST WIARY
Autor opowiada o
bohaterach wiary w sposób chronologiczny. Rozpoczyna od historii stworzenia
czyli od miejsca, w którym (co nie jest zaskoczeniem) niewierzący zaczynają swoją konkurencyjną opowieść.
w.3.
(3) Przez wiarę poznajemy,
że światy zostały ukształtowane słowem Boga, tak iż to, co widzialne, nie
powstało ze świata zjawisk.
Początek
rozdziału zabiera nas w prehistorię. Nazywamy je prehistorią, ponieważ nie ma
żadnych innych opisów tamtych czasów poza Biblią. Dlatego to, o czym czytamy w
pierwszych rozdziałach Pisma jest niemniej historyczne niż wydarzenia z
późniejszych epok. Księga Rodzaju 1-10 to pierwszy test wiary.
Nie:
czy wierzysz w istnienie Boga? Ale: czy wierzysz Bogu? Czy wierzysz Jego
Słowu? Czy wierzysz w historię, którą On opowiada? W opis stworzenia? W Adama,
Ewę, Abla, Kaina, Henocha, Noego, potop…
„To co widzialne nie
powstało ze świata zjawisk”
Oznacza
to, że wspaniale rządzony świat nie został powołany do bytu z tego, co
widzialne z jakiejś uprzednio istniejącej materii. Został powołany do istnienia
dzięki twórczemu Słowu Boga.
Dlatego chrześcijańska
wiara zaczyna się od pierwszych rozdziałów Pisma Świętego. Już na samym początku
Bóg opowiada nam historię nie tylko o tym Kto
stworzył świat, ale również: w jakim czasie, w jaki sposób, jak wyglądał
pierwotny świat, co i dlaczego się popsuło, jak w świecie pojawiło się zło i
śmierć, jak powstał pierwszy mężczyzna, jak powstała pierwsza kobieta, jak
powstało małżeństwo…
Mamy więc mnóstwo ważnych
historii, prawd, faktów i wniosków, które z nich wypływają dla dalszej części
Biblii i dla nas dzisiaj!
ABEL I HENOCH
Następnie przechodzimy do
Abla i Henocha (w.4-5).
Obaj byli ludźmi wiary.
Abel złożył sprawiedliwą i właściwą ofiarę przed Bogiem. Została ona przez Boga
przyjęta w przeciwieństwie do ofiary Kaina, ponieważ Abel złożył ją w wierze.
Miał wiarę, że jest grzesznikiem i musi zbliżyć się do Boga z ofiarą zastępczą,
ofiarą baranka, która symbolizowała ofiarę Jezusa.
Abel był chrześcijaninem,
naszym bratem w wierze. Jezus wymienił go jako pierwszego męczennika wiary.
Abel uczy nas, że życie wiarą zaczyna się od przyjścia do Boga z ofiarą
zastępczą za grzech. Zaczyna się od żalu za grzech i prośbą o jego przebaczenie
ze względu na ofiarę Chrystusa za nasze winy.
Kain natomiast przyszedł
do Boga z warzywami, własnymi zbiorami, licząc na Bożą przychylność ze względu
na obfite plony, które przyniósł. Bóg nie przyjął ludzkich zasług, lecz ofiarę
baranka.
Kolejna postać, Henoch
jest pierwszą postacią w Piśmie, która nie doświadczyła śmierci. Henoch
został wzięty do nieba przez samego Boga, ponieważ otrzymał świadectwo, że
podobał się Bogu. Nie można zaś podobać się Bogu BEZ WIARY. Nie można być
moralnym człowiekiem bez wiary i swoją moralnością zyskać Bożą
przychylność. w. 6.
6) Bez wiary zaś nie
można podobać się Bogu; kto bowiem przystępuje do Boga, musi uwierzyć, że On
istnieje i że nagradza tych, którzy go szukają.
Bóg nie może być właściwie
uczczony przez człowieka poza wiarą. Każdy kto chce przyjść do Boga
licząc na Jego przychylność musi uwierzyć, że On istnieje i że jest dobry. Każdy
kto przychodzi dziś do Boga w ten sposób, przychodzi do Niego tak, jak nasi
starożytni ojcowie, bohaterowie wiary. Przystępując do Boga w ten sposób,
wstępujesz w ślady Abla, Henocha, Noego, Abrahama, Dawida.
Niektórzy
pytają: Co z moralnymi ateistami? Odpowiedź Pisma brzmi: Bez wiary nie mogą podobać
się Bogu.
Co
z innymi religiami, wyznawcami innych bogów? Bez wiary w Jezusa nie mogą
podobać się Bogu.
Co
z moimi staraniami, pracą, nauką, przekonaniem, że jestem w miarę porządnym
człowiekiem? Bez wiary w Jezusa nie możesz podobać się Bogu.
Dlaczego?
Ponieważ
w wierze chodzi o więź. Niewiara mówi Stwórcy: Precz! Odejdź. Nie chcę
cię! Niewiara jest jak dziecko, które mówi mamie lub tacie: Nie jesteś moim
rodzicem! Niewiara odrzuca wdzięczność Stwórcy. Niewiara nie mówi Bogu: Dziękuję.
W żadnej mierze nie możemy niewiary więc uznać za neutralną lub otwartością.
To duchowe uprzedzenie wobec Boga. Ty wybór życia bez tego, który jest Autorem
życia. To ucieczka od tego, który jest źródłem miłości.
Moralny
człowiek nie walczy ze swoim Stwórcą. Ze Stwórcą walczy zbuntowany człowiek,
który ukochał życie w ciemności.
NOE
Kolejnym przykładem jest
Noe. w. 7
7) Przez wiarę
zbudował Noe, ostrzeżony cudownie o tym, czego jeszcze nie można było widzieć,
pełen bojaźni, arkę dla ocalenia rodziny swojej; przez nią wydał wyrok na świat
i odziedziczył usprawiedliwienie, które jest z wiary.
Potop jest wydarzeniem,
które jest znane całej ludzkości. W każdej kulturze znane są opowieści o
wielkiej wodzie pokrywającej całą ziemię. Antropolodzy znajdują podania o nim wszędzie:
od Grecji po Chiny. Od Babilończyków po Indian Ameryki Północnej. Podobnie geolodzy
mówią o śladach ogromnej wody pokrywającej ziemię.
Noe wierzył w nadejście potopu, mimo iż nikt nie widział wcześniej deszczu. Budował łódź przez wiele lat. Dla świata to dziwne – jak można zachowywać się, budować swoje życie, planować przyszłość na podstawie tego, czego nie można zobaczyć?! Noe poświęcił temu dużą część życia.
Chodzenie w wierze u Noego oznaczało rąbanie drewna, noszenie go i budowanie arki. To było jego wyznanie wiary. Gdy ludzi współczesnych Noemu budził rano dźwięk siekiery uderzanej w drzewo – słyszeli tym samym wyznanie wiary tego dziwaka. Jego przesłaniem było: „Nadejdzie potom, sąd – nawróćcie się”. Narzędziem, poprzez które wyznawał wiarę była... siekiera.
Każdy z nas składa codziennie
wyznanie naszej wiary. Nie tylko poprzez usta tak jak robimy to podczas
nabożeństwa. Robimy to poprzez naszą pracę, zachowanie w domu, sklepie, u
sąsiada, podejście do kryzysów, pieniędzy. Narzędziami twojej wiary jest nóż
jeśli jesteś kucharzem, auto jeśli jesteś kierowcą, nożyczki jeśli jesteś
fryzjerem, komputer, strzykawka, tablica, twoja gościnność, wartości, które
przekazujesz dzieciom itp.
ABRAHAM
Spójrzmy na Abrahama. Hbr 11:8-10.
8) Przez wiarę usłuchał Abraham, gdy został powołany, aby pójść na miejsce, które miał wziąć w dziedzictwo, i wyszedł, nie wiedząc, dokąd idzie. (9) Przez wiarę osiedlił się jako cudzoziemiec w ziemi obiecanej na obczyźnie, zamieszkawszy pod namiotami z Izaakiem i Jakubem, współdziedzicami tejże obietnicy. (10) Oczekiwał bowiem miasta mającego mocne fundamenty, którego budowniczym i twórcą jest Bóg.
Biblia mówi, że Bóg powołał Abrama do miejsca, którego ten wcześniej nie znał. Bóg obiecał mu liczne potomstwo oraz ziemię na własność, choć Abraham nie miał dzieci, a ziemia. o której była mowa znajdowała się panowaniem innych władców.
Pielgrzymka Abrahama do nieznanej ziemi była czynem wiary. Miał Bożą obietnicę i to mu wystarczyło. Nie wymagał pełnego wyjaśnienia zanim podjął decyzję. Zauważcie tą kolejność: najpierw wiara – potem zrozumienie. Uwierzył, podjął decyzję, by wyruszyć, a następnie zobaczył realizację obietnicy.
Nie widział zdjęć ziemi, do której ma się udać na Instagramie. Nie słyszał opinii. Wystarczyła mu opinia i przykazanie Pańskie. Ziemię później mógł widzieć, dzięki temu, że posłuchał Boga. Najpierw wiara, potem zrozumienie.
Autor Listu do Hebrajczyków mówi nam, że wiara Abrahama spoglądała w przyszłość (w.13-16). Jego żona Sara również widziała więcej niż tylko fizyczne potomstwo. Przez wiarę widziała nas dziś rano na tym miejscu jako potomków Izaaka. Poprzez wiarę widziała narody przemieniane mocą Ewangelii.
Abraham przez wiarę był gotowy złożyć w ofierze swojego syna Izaaka, mimo iż Bóg powiedział, że przez Izaaka potomstwo Abrahama będzie tak liczne jak gwiazdy na niebie. A jednak udał się z synem na Górę Moria, by zrobić co nakazał Bóg, ponieważ wierzył, że Bóg ma moc wskrzesić go z martwych.
IZAAK, JAKUB, JÓZEF
Kolejnymi bohaterami wiary
są patriarchowie Izraela po Abrahamie: Izaak, Jakub, Józef. w.20-22
Izaak błogosławił swoich
synów widząc oczami wiary ich chwalebną przyszłość. Jakub błogosławił swoich
wnuków, widząc oczami wiary ich przyszłe błogosławieństwa. Józef oczami wiary
widział wolność dla Izraela od niewoli egipskiej. Chciał, aby również jego
kości opuściły Egipt, gdy w przyszłości Bóg wyprowadzi ich do nowej ziemi.
Wiara tych osób to nie był opis siły ich emocji, przekonań. Tego, że czuli się wspaniale w swojej wierze po wspaniałym uwielbieniu. Historia ich wiary to opis ich czynów! Ich wiarę można było opisać. Przez wiarę osiedlił się w tej ziemi. Przez wiarę zbudował arkę. Przez wiarę przyniósł ofiarę baranka. Przez wiarę ocaliła zwiadowców.
Jak kronikarz mógłby opisać twoją wiarę? Jakie twoje uczynki wynikające z wiary znalazłyby się w takiej książce?
MOJŻESZ
Kolejny czyn wiary to czyn rodziców Mojżesza, którzy nie ulękli się nakazu faraona. Ich wiara uchroniła go przed śmiercią. (w.23)
Wiele lat później sam Mojżesz, gdy dorósł uznał „hańbę Chrystusową” za większe bogactwo niż skarby Egiptu. Mojżesz porzucił bogactwa Egiptu ze względu na Mesjasza. Mojżesz był chrześcijaninem (w.24-26)..
Wiara więc jak najbardziej
dotyczy ważnych decyzji: o miejscu zamieszkania, pracy, wyborze Kościoła,
małżonka, wychowania dzieci.
JOZUE
Jozue przez wiarę podbił
Jerycho okrążając jego mury i dmiąc w trąby (w.30).Dziwna
strategia walki, prawda? A jednak Jozue zaufał Bogu, że tak należy zrobić. I to
był sposób na zwycięstwo. Wiara Bogu, uwielbienie, cześć wznoszona Bogu ze
wspólnocie to do dzisiaj Boża strategia walki w świecie. Kiedy te rzeczy robimy
na nabożeństwie, wierzymy, że jest to strategia duchowej walki o nasze dusze, o
nasze rodziny, o świat. I robimy to przez wiarę. Jak Jozue. Jak trębacze
chodzący i grający na trąbach, okrążający mury Jerycha.
RACHAB
Rahab to kolejna bohaterka
wiary (w.31).
Była nierządnicą. I jest
na liście bohaterów Kościoła. Co zrobiła? Czytamy, że nie zginęła wraz z nieposłusznymi,
bo przyjęła przyjaźnie wywiadowców.
Pomogła zwiadowcom
Izraelskim, uratowała im życie wierząc, że Bóg wydał im to miasto.
Wiara Rachab polegała na
tym, że stanęła po stronie oddziałów Pańskich, a nie nieposłusznych ludzi. Nie
stawaj po stronie nieposłusznych, gdy Bóg mówi: Stań raczej po mojej stronie.
Mamy wymienionych wiele
innych osób: Gedeon, Barak, Samson, Jefte, Dawid, Samuel. Poczytajcie ich
historie w Biblii. I uczcie się lekcji płynących z ich życia. w. 32-40.
PODSUMOWANIE
Lista bohaterów wiary uczy
nas kilku rzeczy.
1. Korzenie naszej wiary
sięgają Starego Testamentu. To nie byli ludzie bez Ducha, innego rodzaju
wierzący. Wręcz przeciwnie. Byli pełni Ducha, a ich życie jest wzorem dla nas. Jest
to lista bohaterów wiary Kościoła, którzy żyli przed narodzeniem Chrystusa.
2. Ta lista weryfikuje być może nasze wyobrażenie świętości, definicję dobrego chrześcijanina. Znam chrześcijan, którzy paru osób z tej listy nie umieściliby na swojej liście bohaterów wiary. Czasami musimy przedefiniować nasze pojęcie wierności i świętości i dostosować je do tego jak opisuje je Bóg.
3. Przez wiarę wymienionych tu ludzi zmiany odbywały na dwóch płaszczyznach.
Po pierwsze: ważne rzeczy dokonywały się w historii: podbili królestwa, zmusili obce wojska do ucieczki itp.
Po drugie: ważne rzeczy dokonywały się w sferze osobistej, indywidualnej.
Jedne czyny miały charakter nadprzyrodzony, inne były przykładem cierpliwości i przezorności. Jedne były wielkie: budowa arki, wędrówka przez morze. Inne całkiem zwykłe: ukrycie zwiadowców czy dziecka. Ale Bóg poprzez te czyny wierności przynosił niezwykłe rezultaty. Coś wspaniałego działo się w historii w rezultacie ich wiary. Ale i coś działo się z nimi w rezultacie ich wiary. Pamiętaj, że nawet jeśli twoje czyny wiary nie zmieniają wiele w twoim otoczeniu DZISIAJ (bo na owoce trzeba poczekać), to zawsze zmieniają ciebie.
4. Tym, co pozwoliło tym ludziom wytrwać, to spoglądanie w przód: na Chrystusa, na niebiańskie miasto, do którego zmierzają.
Kiedy upadasz – patrz na radość, która jest przed tobą. Kiedy człowiek ma już dość zimy – to nadzieję na optymizm daje mu zbliżająca się wiosna. Kiedy maratończyk ma kryzys podczas biegu, myśli, że do mety zostało już tylko kilka km. Kiedy brakuje ci sił, spójrz w obiecaną przez Boga przyszłość, która nadchodzi.
Wymieni
świadkowie wiary mogą powiedzieć: Dotarcie do mety jest możliwe. Idź w ślady
ich wiary, ale to nie oni są celem. Oni są drogowskazem. Natomiast miastem do
którego zdążamy, naszym celem i naszą siłą jest Jezus.
czwartek, 2 lipca 2026
sobota, 21 lutego 2026
Nikt nas dzisiaj nie bombarduje
"Pewien człowiek przebywający na linii frontu ujął to w następujący sposób: "Nikt nas dzisiaj nie bombarduje, nie pada deszcz i właśnie przysłano prowiant, więc cieszmy się". Czy nie inaczej mówi nasz Pan: "Wystarczy ci sił na dzisiejszy dzień". Bądź pewna, że nie zapominamy o Tobie w naszych modlitwach.
C.S. Lewis, Listy do nieznajomej
piątek, 13 lutego 2026
12 kontrowersyjnych zdań
czwartek, 12 lutego 2026
Uważaj na legalistów
środa, 26 listopada 2025
To do siebie nie pasuje
środa, 15 października 2025
Przyszłe tsunami
Jeśli jesteśmy dziećmi Bożymi, to będziemy nie tylko doświadczać radości przebaczenia i pokoju sumienia. Będą też mniej przyjemne rzeczy: będziemy mieć udział w cierpieniu.
Dlatego pojawia się pytanie: Czy jednak warto tego doświadczać? Czy to całe obiecane nam dziedzictwo jest jednak warte całego trudu i bólu, jaki czeka dzieci Boże w tym świecie?
Niektórzy odpowiedzą negatywnie. Ludzie tacy deklarują się jako wierzący i starają się żyć po Bożemu, przynajmniej na pewnym etapie. Jednak po jakimś czasie odkrywają, że nie jest to warte cierpień, które na nich spadają, dlatego porzucają wiarę.
Ale Paweł odpowiada na to pytanie jednoznacznie: TAK, bez wahania podkreślając, że „utrapienia teraźniejszego czasu nic nie znaczą w porównaniu z chwałą, która ma się nam objawić" (Rz 8:18)
Jak zauważył Stuart Olyott, Paweł niczym księgowy podsumowuje pozycje i cyfry w dwóch kolumnach. Jedna jest podpisana jako „cierpienia obecnego czasu”, a druga „chwała, jaka ma się w nas objawić”. I mówi: Nawet nie warto ich porównywać. Jedna przeważa drugą w stopniu nieporównywalnym. Obecne cierpienia mogą wydawać się wielkie i Paweł wiedział o tym, ale przyszła chwała jest nieskończenie większa.
Jeśli wiesz, dokąd zmierzasz, nawet nie przemknie ci przez myśl, że obecne utrapienia i cierpienia nie są tego warte.
A na pewno nie można było zarzucić Pawłowi, że nie wie o czym pisze. Dobrze wiedział, czym jest cierpienie. Nie był teoretykiem (2 Kor 11: 23-28). Był chłostany co najmniej pięć razy i wielokrotnie przebywał w więzieniu. Był kamienowany. Raz rozbił się na statku. Było tego o wiele więcej.
Nie był delikatnym kwiatem. Znał cierpienie. Znał również ostateczny kontekst tego cierpienia, którym była nadchodząca chwała. I ten człowiek z bliznami, śladami biczowania i kamienowania mówi, że nasze obecne cierpienia nie są warte porównania z chwałą, która objawi się w nas (Tim Keller).
Obecne cierpienia można przyrównać do tymczasowych opadów, lecz przyszła chwała to będzie tsunami.
Czyli weźmy cierpienia wszystkich dzieci Bożych w całej historii i połóżmy na jednej szali. Z właściwej perspektywy będą one wyglądały jak drobny pył. Następnie weźmy złotą cegłę pięciu minut w Niebie i połóżmy ją na drugiej szali.
To właśnie miał na myśli. „Nic nie znaczą” oznacza, że Bóg umieści wszystko w odpowiedniej perspektywie.
Dlatego równie dobrze możemy tę perspektywę przyjmować już teraz. Paweł nas tego chce nauczyć. Bóg otrze każdą łzę (Ap 21:4). Dawne rzeczy przeminą. Już teraz możemy żyć z tą nadzieją, bo to rzuca zupełnie inną perspektywę na obecne cierpienia.
środa, 3 września 2025
Błogosławieństwo czystego sumienia
poniedziałek, 18 sierpnia 2025
czwartek, 14 sierpnia 2025
Kościół i pomoc dla alkoholików
oholu, gdzie stale praktykowano szkodliwe nawyki lub gdzie zaniedbywano duchową/fizyczną dyscyplinę. Oczywiście istnieją wyjątki, ale stanowią one minimalny procent mężczyzn z takimi skłonnościami.









