Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pornografia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pornografia. Pokaż wszystkie posty

środa, 18 marca 2026

Rady dla młodych mężczyzn - Steve Hemmeke

1. Rozpocznij karierę zawodową tak szybko, jak to możliwe.

Nie zwlekaj z tym ani nie odkładaj tego na później. Wybierz dziedzinę działania i zabierz się do niej z zapałem. Jest to nie tylko część nakazu panowania nad światem (mandatu kulturowego), ale także stawia cię w sytuacji, w której możesz utrzymywać się sam, niezależnie od rodziców, utrzymać żonę i rodzinę oraz okazywać cześć i wspierać swoich rodziców w ich starości. Wszystkie te rzeczy są powołaniami, które Bóg daje w twoim życiu.

2. Dąż do małżeństwa.

Z tego, co ostatnio słyszę, relacje między młodymi kobietami i mężczyznami w wieku około 20 lat są dziś bardzo popsute. Chłopcy myślą, że dziewczyny są zbyt wybredne, pruderyjne albo perwersyjne. Dziewczyny myślą, że chłopcy to uzależnieni od pornografii nieudacznicy. Powstała pewna wrogość, z powodu której wszyscy są bardzo ostrożni i zdystansowani. Oto kilka rzeczy do rozważenia w tej kwestii:

a. Rozmawiaj z dziewczynami w swoim wieku osobiście tak często, jak to możliwe. 

Dziewczyny są dla chłopaków często tajemnicą i bywają traktowane jak „problem”, którego nie potrafimy rozwiązać, więc chłopcy unikają kontaktu. Ale tak jak musisz wybrać dziedzinę zawodową, by nią podążać, tak samo powinieneś wybrać dziewczynę i zacząć ją poznawać. Może się okazać, że „zmienisz kierunek studiów”, albo uznasz, że to nie jest ta właściwa. Ale jeśli nie podejmiesz wysiłku, nigdy się nie dowiesz. Kluczem jest poznanie jej, a nie pokazanie, jaki jesteś wspaniały. W Księdze Przysłów mądrość jest przedstawiona jako kobieta, której młodzi mężczyźni mają szukać. A chwałą królów jest dociekanie spraw. Rób to.

b. Unikaj nadmiernie ideologicznego myślenia w dążeniu do małżeństwa.

Po kulturze „czystości” z lat 90., po reakcji na nią oraz po obecnej (często politycznej) wrogości między płciami, o której była mowa wyżej, młodzi mężczyźni stali się BARDZO podejrzliwi i wybredni wobec kobiet. Masz długą listę tego, „jaka ona musi być i co musi myśleć”. Jeśli nie spełnia jednego punktu, szybko przechodzisz dalej. To jest zabójcze. To jedna z głównych przyczyn tego, że młodzi ludzie mają dziś większy problem ze znalezieniem współmałżonka i zawarciem małżeństwa niż dawniej.

Oczywiście powinieneś poślubić osobę „w Panu” i mieć z nią duchową zgodność. Ale nie rób swojej listy wymagań zbyt długiej. Poznaj ją lepiej. Zapytaj, dlaczego tak myśli. Możesz się czegoś nauczyć. Zbyt wielu mężczyzn myśli: „Muszę prowadzić żonę, więc to, co ja myślę, jest standardem, a jeśli ona go nie spełnia i nie chce się podporządkować w pierwszych dwóch minutach, to nie ma o czym mówić”. Połącz to z wieloma silnymi opiniami na temat drugorzędnych kwestii teologicznych, a nigdy nie znajdziesz żony.

Jeśli kobieta nie kształtuje TWOJEJ teologii, myślenia i praktyki, to nie jest odpowiednią pomocą i nie jest tą właściwą osobą dla ciebie. Twoje opinie nie są standardem, który ona musi spełnić. Jej opinie też nie są standardem. Rozmawiajcie o tym razem. To jest ogień oczyszczający (praktykowany w dyskusji), który kształtuje złoto. Uczenie się od kobiety jest czymś wspaniałym. Podobnie jak sytuacja, gdy kobieta mówi: „Nie jestem pewna, czy się z tym zgadzam, ale mogę podporządkować się jemu”.

c. Unikaj podejścia „transakcyjnego”.

To wiąże się z poprzednim punktem. Kobieta, z którą masz spędzić życie, nie jest tylko listą tez i wymagań. Poznaj osobę, odkrywaj jej serce i nawiązuj relację. To nie jest rozmowa kwalifikacyjna na temat jej poglądów o karierze, dzieciach, nakrywaniu głowy itd. Twoim powołaniem jest KOCHAĆ żonę, a nie pilnować, czy się podporządkowuje (to jej odpowiedzialność), ani dopilnować, żeby we wszystkim myślała dokładnie tak jak ty.

Oczywiście jeśli nie zgadzacie się w kluczowych kwestiach i ona nie jest otwarta na twoje poglądy, idź dalej albo ją ewangelizuj. (Znam przypadki, gdy ktoś przemienił lewicową studentkę w chrześcijańską żonę). Ale jeśli ty nie jesteś otwarty na jej poglądy, ona też pójdzie dalej.

Powinieneś szukać w niej gotowości do uległości wobec męża. Jednocześnie ona będzie również oceniać ciebie - czy sam poddajesz się autorytetowi i czy poważnie traktujesz jej myśli i serce. Zbyt wielu mężczyzn traktuje dziewczynę, z którą mogliby spędzić resztę życia na podstawie debat z Twittera/X, które czytali przez ostatnie trzy miesiące. Ona nie jest pracownikiem w przyszłym rodzinnym „przedsiębiorstwie”, z którym masz „być płodny i rozmnażać się”. Jest osobą, wspaniale stworzoną na obraz Boga.

3. Ogranicz gry komputerowe i aktywność w internecie.

Są przyjemne i łatwe, zaś dwie powyższe rzeczy są trudniejsze. Ale to właśnie one powinny zajmować większość twojego czasu, a nie rozrywka. Nie uzależniaj się od gier, ekranów, polityki i debat. Bóg nie powołał cię do prostowania wszystkich w internecie ani do osiągania kolejnego poziomu w grze. Rekreacja w umiarkowaniu jest w porządku, ale bądź ostrożny.

4. Miej dobrych przyjaciół.

Przyjaciół, którzy mają dobre priorytety, jak te opisane powyżej. Jeśli masz przyjaciół, którzy wciągają cię w godziny grania lub bezsensowne dyskusje, ogranicz czas z nimi. Twoja lojalność wobec przyjaciół ze względu na wspólną historię musi ustąpić miejsca powołaniu Boga w twoim życiu.

Scena z Księgi Przysłów 1, w której młody człowiek jest kuszony, by dołączyć do bandy rabusiów, jest oczywiście zła. Mniej oczywiste jest to, że spędzanie wielu godzin na błahych rzeczach z przyjaciółmi również oznacza zakopywanie swoich talentów w ziemi i odrzucanie Bożego pragnienia dla twojego życia.

5. Unikaj pornografii jak zarazy. Zatruje i zabije twoją duszę.

Jest przyjemna i łatwa, a zabieganie o serce prawdziwej kobiety i kochanie jej jest znacznie trudniejsze. Bóg nienawidzi pornografii, więc ty też powinieneś. Bóg zakazuje pożądliwości i powołuje cię do większych rzeczy.

Wpis ukazał się na facebooku autora. Foto: Unsplsh

piątek, 28 lutego 2025

Wino i porno

Niektórzy szczerzy chrześcijanie błędnie porównują picie alkoholu do oglądania porno, twierdząc, że jedno i drugie jest tak samo niszczące dla człowieka, małżeństwa i rodziny. 

Różnica polega na tym, że Jezus podczas Wieczerzy zaprosił uczniów do picia wina, a nie na oglądanie cudzego współżycia. W Kanie Galilejskiej podczas wesela dostarczył wino, a nie striptizerki. Nie zachęcał również do brania narkotyków, których spożycie powodowałoby zaburzenia świadomości, samokontroli i postrzegania rzeczywistości. 

Owszem, picie alkoholu jako substancji psychoaktywnej niesie ze sobą niebezpieczeństwa. Dlatego Biblia przestrzega przed upijaniem się i zniewoleniem alkoholowym (i jakimkolwiek innym), które prowadzą m.in. do rozwiązłości, a więc braku samokontroli w sferze seksualnej. Ale Bożą odpowiedzią na nadużycia dobrej rzeczy nigdy nie był i nie jest zakaz jej używania. 

Marcin Luter napisał: "Nie sądź, że walka z nadużyciami polega na niszczeniu tego, co nadużywane. Bywa, że ludzie źle się obchodzą z winem i kobietami. Czy dlatego mamy zlikwidować kobiety? Są tacy, co oddają cześć słońcu i gwiazdom. Czy dlatego mamy je zdjąć z nieba?". 

Jeśli zatem ktoś zdecydował, by powstrzymać się od picia alkoholu, ponieważ widzi w tym zagrożenie dla siebie (lub własnego zdrowia) - w porządku. Jednak własne samoograniczenie nie powinno wyrażać standardu i podobnego oczekiwania wobec innych. 

Owszem, ze względu na słabych braci, dobrze jest zrezygnować w ich obecności z dobrej rzeczy, by nie powodować w nich pokusy lub konfliktu sumienia. Z kolei słabsi bracia powinni dążyć do dojrzałości w tej sferze. 

Jednak zakazywanie czegoś, czego nie zakazał Bóg jest legalizmem, ludzką nauką stawianą ponad Bożymi przykazaniami - jednym z naczelnych grzechów faryzeuszy.

środa, 26 lutego 2025

Porno to nie są filmy "dla dorosłych"

Porno to nie są filmy "dla dorosłych". 

To filmy dla tych, którzy chcą zniszczyć swoje życie, małżeństwo i rodzinę.

środa, 15 stycznia 2020

Niewolnictwo pornografii

Uri Brito

Drogi przyjacielu,

Twoje zmagania z pornografią to jedna z największych bitew, z jakimi się zmierzysz. Pornografia neguje naszą zdolność do odpocznienia w Jezusie. Kiedy ulegamy, aby stać się jej niewolnikami, szukamy odpocznienia gdzie indziej. Wybieramy raczej zaspokojenie głodu i pragnienia w trujących wodach toksycznych studni; wybieramy odpoczynek w łóżku pełnym kolców i pielęgnujemy nasze samozniszczenie.

Poza tym pornografia trywializuje dobre prezenty i sprawia, że te tanie/brzydkie wydają się satysfakcjonujące. Wiele osób postrzega pornografię jako formę wynagrodzenia ich ciężkiej pracy. Mówią do siebie: „Cóż, zasługuję tę dawkę; w końcu spójrz, ile osiągnęłam i ile zapewniam”. Ale postrzeganie pornografii jako nagrody to kpina z Bożych darów, które pochodzą z góry.

Podobnie jak wiele innych grzechów, które nas zniewalają, ten związuje nas głęboko i wpływa na sposób patrzenia na świat z okrutną wytrwałością. Droga naprzód polega na przywróceniu właściwego spojrzenia na Boże dary poprzez naukę rozróżniania dobrych od fałszywych. Twoje nienasycone pragnienie jest znakiem, że pozwoliłeś błąkać się swojemu umysłowi, podczas gdy Egipcjanie chętnie plądrują twoje pasje.

Nie ma łatwej odpowiedzi, ale też nie ma tu wielkiej tajemnicy. Jezus jest twoją nagrodą, odpoczynkiem i schronieniem. Zacznij od uznania tego kluczowego faktu, a następnie możemy porozmawiać o tym, jak postępować zgodnie z tym fundamentalnym założeniem. 

Z pozdrowieniem,
Pastor Uriesou Brito

Autor jest pastorem kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola na Florydzie (USA)
tłum. Paweł Bartosik


PS. Jeśli potrzebujesz pomocy, wsparcia, rozmowy w temacie niechcianej pornografii i grzesznej pożądliwości - napisz: bartosik7@gmail.com

czwartek, 5 września 2019

Pornografia jest zabójcą

"Gdy chrześcijaństwo się wycofuje, szerzy się pornografia. To, co kiedyś uważano za pornografię soft-core, dzisiaj jest powszechną modą na całym świecie, a kwestionowanie tego uważa się za antyfeministyczne, a nawet anty-kobiece. To znak apostazji. Bóg wzywa mężczyzn, aby ich myśli były czyste, a kobiety, aby ubierały się skromnie. Wszędzie tam, gdzie pornografia nie jest powstrzymana, niszczy ona jednostki, małżeństwa, rodziny, kościoły i kultury. Pornografia nie jest grzechem bez ofiar. Pornografia jest zabójcą".

- Andrew Sandlin

sobota, 27 lipca 2019

Narażeni na porno

"Pornografia uzależnia, dlatego, że bardziej niż wszystko inne w życiu zagubionego mężczyzny sprawia, że on czuje się mężczyzną. Poza tym nikt od niego niczego nie wymaga. Jeśli gość nie czuje się prawdziwym mężczyzną w obecności prawdziwej kobiety, tym bardziej narażony jest na porno".

- John Eldredge

czwartek, 25 lipca 2019

15 porad jak zwyciężać z pokusą oglądania pornografii i masturbacji

Pornografia i masturbacja są grzechem z powodu grzesznej pożądliwości, utrwalanego egoizmu, niszczenia Bożego daru seksualności, przedmiotowego traktowania człowieka i kłamstwa, które jest w nie wpisane (sytości, szczęścia, satysfakcji). W Bożym projekcie stworzenia seks jest darem przeznaczonym dla dwojga osób - kobiety i mężczyzny, złączonych ze sobą miłosnym przymierzem małżeńskim. Nie dla jednej osoby. Nie dla trzech. Nie dla czterech. Jest bowiem obrazem miłosnej pasji Boga wobec jednej Oblubienicy - Kościoła (Księga Pieśni nad Pieśniami). 

Po zamieszczonym przeze mnie ogłoszeniu o modlitwie i wsparciu wobec osób, które mają problem z niechcianą pornografią i masturbacją otrzymałem parę maili. Schemat działania pokusy, upadku w grzech i poczucia winy jest dość podobny. Dlatego chciałbym podzielić się z wami 15 radami, jak prowadzić zwycięskie życie, wolne od pornografii i masturbacji. Mam nadzieję, że część z nich uznacie za pomocne. 

1. Kochaj Jezusa bardziej niż grzech. Bądź zimny lub gorący, nie letni (Obj 3:16). Mając coraz większą pasję dla Chrystusa doświadczysz, że grzech będzie stawał się coraz mniej atrakcyjny. Pomyśl o różnicy między słońcem, a światełkiem odblaskowym.

2. Miej nawyk codziennego czytania Biblii i modlitwy. Nie pozwól, by grzech trzymał cię z dala od Bożego Słowa. Pozwól, by to Boże Słowo trzymało cię z dala od grzechu. Prowadź zdyscyplinowane życie

3. Jeśli jesteś osobą pełnoletnią, szukaj żony/męża. Jeśli studiujesz i nie masz pracy, przynajmniej będziesz wiedział, w którym kierunku powinieneś podążać: ku małżeństwu. W tym celu inwestuj w swoje wykształcenie, umiejętności, abyś miał pracę i utrzymanie dla rodziny. Inwestuj w swój charakter i siłę woli, abyś był odpowiedzialnym, wiernym małżonkiem i rodzicem. 

"A teraz o czym pisaliście: Dobrze jest, jeżeli mężczyzna nie dotyka kobiety; jednak ze względu na niebezpieczeństwo wszeteczeństwa, niechaj każdy ma swoją żonę i każda niechaj ma własnego męża". (1 List do Koryntian 7:1-2)

4. Bądź zaangażowany we wspólnotę kościoła. Nie bądź bezczynny. Źródłem wielu pokus jest nuda, bezczynność (np. grzech seksualny Dawida). Miej odpowiedzialności w swojej wspólnocie, angażuj się w nie szczerze i z pasją. 

5. Pamiętaj o zasadzie drugiego spojrzenia. O ile nie masz wpływu na widok pięknych kobiet, które mijasz przed sobą, lub oglądasz na ekranie, to masz wpływ na to, co z tym zrobisz. Jeśli wiesz, że spotkałeś się z obrazem, który wywołuje u ciebie grzeszną pożądliwość - unikaj drugiego (i kolejnego) spojrzenia. Chroń oczy. One są drzwiami do serca. 

A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. (Ew. Mateusza 5:28)

Zawarłem umowę ze swoimi oczyma, że nie spojrzę pożądliwie na pannę.
(Ks. Hioba 31:1)

6. Bądź odpowiedzialny przed dojrzałym chrześcijaninem, który w dowolnym momencie będzie mógł cię zapytać o postępy w tej dziedzinie lub miałby dostęp do historii twojego komputera. Bądźcie wzajemnie przed sobą odpowiedzialni. 

7. Miej przyjaciół, z którymi będziesz aktywnie i pożytecznie spędzał czas. Samotność, odosobnienie sprzyja pokusom. 

8. Nie upijaj się alkoholem. Pijaństwo prowadzi do braku samokontroli i rozwiązłości. 

9. Jeśli jesteś żonaty, bądź wdzięczny za swoją żonę. Nie porównuj jej z innymi kobietami. Ciesz się jej wdziękami, urodą, zabiegaj o nią i ofiaruj jej siebie. Jest dla ciebie darem i błogosławieństwem. Jeśli umiesz docenić i cieszyć się Mercedesem, wówczas atrakcyjność Fiata nie będzie dla ciebie tak pociągająca. 

Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości! Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! (Ks. Przysłów 5:18-19)

"Mąż niechaj oddaje żonie, co jej się należy, podobnie i żona mężowi. Nie żona rozporządza własnym ciałem, lecz mąż; podobnie nie mąż rozporządza własnym ciałem, lecz żona. Nie strońcie od współżycia z sobą, chyba za wspólną zgodą do pewnego czasu, aby oddać się modlitwie, a potem znowu podejmujcie współżycie, aby was szatan nie kusił z powodu niepowściągliwości waszej". (1 List do Koryntian 7:4-5).

10. Jeśli masturbacja i pornografia są twoim uzależnieniem, traktuj każdy dzień w czystości jako dzień zwycięskiej bitwy, które składają się na zwycięstwo w wojnie. Jeśli zgrzeszysz, wyznaj to Bogu, a każdy grzech traktuj jako upadek, z którym przyjdź do Boga. On cię przyjmie i przebaczy tyle razy, ilekroć wyznasz grzech i powstaniesz. Pamiętaj, że masz po swojej stronie mocnego, świętego, łaskawego Boga, a pokusy, których doświadczasz są również udziałem innych chrześcijan. 

Jednak nie traktuj Bożej łaski, jako przyzwolenia na grzech. W istocie łaska wzywa nas, abyśmy żyli wstrzemięźliwie i w czystości. Jesteś sługą tego, komu służysz. 

"Albowiem objawiła się łaska Boża, zbawienna dla wszystkich ludzi, nauczając nas, abyśmy wyrzekli się bezbożności i światowych pożądliwości i na tym doczesnym świecie wstrzemięźliwie, sprawiedliwie i pobożnie żyli". (List do Tytusa 2:11-12).

11. Pomyśl o konsekwencjach doczesnych oraz wiecznych. Bóg używa zarówno zachęt, jak i ostrzeżeń, abyśmy trwali w wierze i wydawali jej owoce. Pismo wskazuje na wiele konsekwencji rozwiązłości zarówno w tym życiu (rozbite rodziny, świadectwo wobec dzieci itp.), jak i przyszłym (1 Kor 6:9-10). Pamiętaj, że cielesne pokusy walczą przeciwko twojej duszy. 

"Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy". (1 List Piotra 2:11)

Uczestniczysz w duchowej bitwie. Nie idź na nią ze ściągniętymi majtkami.

12. Bądź transparentny. Historia przeglądanych przez ciebie stron powinna być dla informatyka naprawiającego twój laptop lub smartfon świadectwem twojej wiary, a nie świadectwem drugiego, mniej chlubnego życia. 

13. Pornografia i masturbacja niszczą radość seksu. W istocie to imitacja seksu, niczym cieszenie się widokiem pięknych gór przez brudną szybę samochodu. Nie ograbiaj się z Bożych darów. Czekaj na żonę/męża, aby wasza radość ze wzajemnego oddania była pełna. Nie pozbawiaj swojego przyszłego małżonka radości cieszenia się bliskością z osobą czystą i świętą. Zachowaj swoje ciało w czystości dla niego/dla niej.

14. Uciekaj od pokusy. Józef nie wdawał się w "niewinny" flirt z żoną Potyfara. Jego reakcją było napomnienie i ucieczka (1 Mj 39:11-12). Ucieczka od grzechu nie jest formą tchórzostwa, lecz mądrości. Głupotą jest podążanie ku domowi cudzołożnicy (Prz 7:2-11). Głupotą jest klikanie reklam, których nie znasz. Głupotą jest wchodzenie na strony erotyczne, by "tylko sobie popatrzeć". Głupotą jest trzymanie materiałów pornograficznych. Głupotą jest utrwalanie grzesznej pożądliwości. 

15. Chroń swoją reputację, charakter, siłę i męskość. Nie oddawaj swojej siły wraz z tysiącami innych mężczyzn rozwiązłym kobietom na ekranie komputera. Oglądanie pornografii i masturbacja to wstydliwy grzech. Jednak Jezus na krzyżu wziął na siebie zarówno nasz grzech, jak i nasz wstyd. Przyjdź do Niego z wiarą. Kochaj Jezusa bardziej niż grzech. Szczególnie własny. 

sobota, 20 lipca 2019

Przestań oglądać porno dziś

Mężczyźni, młodzieńcy oglądający pornografię: 

- unikają wytrwałej pracy 
- nie służą innym w kościele 
- pozwalają ograbiać swoją męskość 
 - stają się apatyczni, bez inicjatywy, bez pasji 
- niszczą najbardziej produktywne lata życia na życie w kłamstwie i iluzji 
- nie są w stanie zbudować trwałych i szczęśliwych związków z kobietami 
- prowadzą podwójne życie stając się hipokrytami 
 - niszczą swoją duszę, radość i więź z Bogiem 

Przestań oglądać porno dziś. Jeśli potrzebujesz w tym wsparcia, modlitwy - odezwij się: bartosik7@gmail.com

czwartek, 11 października 2018

Porno-letarg

Tim Challies

Będzie to wymagało przynajmniej dziesięcioleci, zanim będziemy w stanie dokładnie oszacować koszt naszego kulturowego uzależnienia od pornografii. Jako chrześcijanie wiemy, co to znaczy majstrować w jasnym i jednoznacznym Bożym projekcie dla seksualności: koszt będzie wysoki. Musi być wysoki.

Wszyscy wiemy, że koszt będzie wysoki w rozdartych rodzinach i złamanych sercach rodziców, mężów i żon. Już widzimy zbyt wiele z nich, a każda jest oddzielną tragedią. Wiemy, że koszt będzie wysoki w życiu niezliczonych tysiącach kobiet, które są wykorzystywane i maltretowane przed kamerami dla przyjemności innych osób. To także wielka tragedia. Jednak kosztem, który często przeoczamy, a który stanie się jasny dopiero po pewnym czasie, jest to, że pornografia kradnie najlepsze lata milionom młodych chrześcijańskich mężczyzn i kobiet. Pornografia dominuje w życiu wielu nastolatków, jak i dwudziestolatków. Kontroluje ich życie w latach, kiedy energia jest wysoka, a odpowiedzialność jest niska; kiedy świat stoi przed nimi otworem, a możliwości są nieskończone; kiedy wyznaczają trajektorie na resztę swojego życia. Ich marzenia i zdolności są hamowane, zaciśnięte przez nierozważne zaangażowanie w grzech.

Zbyt wielu młodych chrześcijan zahamowało swój duchowy wzrost poprzez coś, co nazywam porno-letargiem. Porno-letarg to okres, w którym osoba jest wystarczająco dorosła i dojrzała, by wiedzieć, że pornografia jest zła i że wymaga dużej ceny, ale jest zbyt niedojrzała lub zbyt apatyczna, by cokolwiek z nią zrobić. Porno-letarg jest okresem, w którym człowiek odczuwa winę za swój grzech, ale wciąż zbytnio go lubi, by go porzucić. Może od czasu do czasu prosi o pomoc lub instaluje na komputerze program Covenant Eyes (lecz zachowuje możliwość obejścia go, kiedy naprawdę płonie) lub poprosi o odpowiedzialnego doradcę. Ale tak naprawdę nie chce przestać. Jeszcze nie. Może niekiedy dzwoni do przyjaciela, albo planuje rozmowę ze starszą kobietą lub mężczyzną w kościele, ale w końcu wewnętrzny wstyd waży więcej niż pragnienie świętości. Więc to kontynuuje, noc za nocą.

To jest porno-letarg, okres pomiędzy dostrzeganiem grzechu takim jaki jest, a zabiciem go; to okres między głębokim przekonaniem duszy o niemoralności, a determinacją w podążaniu ku czystości. Dla niektórych osób trwa to kilka dni, ale dla wielu trwa to latami. Wielu młodych ludzi - zbyt wielu młodych ludzi - dorasta dzisiaj zbyt wolno. Ich seksualne przebudzenie nadchodzi zdecydowanie za wcześnie i to pośród wszystkich złych okoliczności, co opóźnia każde inne przebudzenie oraz dojrzewanie. W szczególności opóźnia ich duchowe dojrzewanie.

W 1 Liście do Tesaloniczan 4.3 czytamy: Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od seksualnej niemoralności”. Wzrost chrześcijanina w świętości i jego rozwój w chrześcijańskiej dojrzałości jest bezpośrednio i nierozerwalnie związany z czystością seksualnością. Osoba nie może w pełni podążać za Bogiem, jeśli jednocześnie podąża za porno. Albo jedno albo drugie; nie zaś i jedno, i drugie. Bóg nie da z Siebie kpić. Bóg nie pozwoli ci wznieść się na duchowe szczyty górskie, podczas gdy ty grzęźniesz w pornograficznym brudzie. Bóg nie pozwoli ci wzrastać w chrześcijańskiej dojrzałości, podczas gdy ty tarzasz się w swoim nieustającym porno-letargu.

I myślę, że czas pokaże, że jest to jeden z największych kosztów pornografii: kradnie ona najlepsze lata wielu młodych chrześcijan. Hamuje ich duchowy rozwój i opóźnia wejście do chrześcijańskiej służby. Problem dotyczy ludzi, którzy stanowią o przyszłości kościoła – przyszli starsi, przyszli diakoni, przyszłe przywódczynie służb kobiet, przyszli liderzy młodzieżowi, przyszli pracownicy wśród dzieci, przyszli doradcy, przyszli misjonarze, przyszli profesorowie w seminariach, przyszli obrońcy wiary, przyszli  przywódcy denominacji itd.  Ale z każdym kliknięciem, z każdym filmem, z każdym eksponowaniem tego, co Bóg uważa za odrażające, wybierają kult bożka w miejsce Boga. I przez cały ten czas opóźniają wejście do dojrzałości, do przywództwa, do tego wszystkiego, do czego Bóg ich wzywa.

Jeśli to ty, wysłuchaj mojej prośby: ze względu na kościół Chrystusa i z miłości do kościoła Chrystusa, oddaj ten grzech na śmierć. Zrób to dla Niego i zrób to dla nas.

Źródło:
https://www.challies.com/christian-living/pornolescence/

wtorek, 4 września 2018

7 dobrych powodów, aby przestać patrzeć na porno teraz


Tim Challies 


Są pewne tematy, do których wracam regularnie, a jeśli regularnie czytasz tę stronę, wiesz, że jednym z tych tematów jest pornografia. Wracam do niego raz po raz, ponieważ widzę zniszczenie, które ona wyrządza i widzę rozpacz tych, którzy się w niej znajdują. Mój cel na dziś jest prosty: chcę dać ci 7 dobrych powodów, dla których musisz przestać patrzeć na porno już teraz. 


1. Koszt dla twojej duszy 


Chcę zacząć tutaj: od kosztu twojej duszy. Jeśli jesteś pochłonięty pornografią i nie chcesz uśmiercić tego grzechu, masz wszelkie powody, by być zaniepokojonym stanem twojej duszy. Bóg obiecuje, że jeśli nas zbawi, otrzymamy nowe pragnienia i nowe uczucia. Będziemy posiadali nie tylko zdolność, ale także pragnienie, aby zastąpić grzech świętością, a niemoralność czystością seksualną. Jeśli nie odczuwasz smutku z powodu swojego grzechu, jeśli nie masz prawdziwego pragnienia zwycięstwa, jeśli raz po raz lekkomyślnie wybierzesz swój grzech ponad swoim Zbawicielem, musisz zadać sobie następujące pytanie: czy kocham pornografię na tyle, aby pójść za nią aż do piekła? Jeśli ten grzech nadal będzie dominował w twoim życiu, może to być  dowodem na to, że nie masz zbawczej, uśmiercającej grzech wiary. Ze względu na dobro swojej duszy przestań patrzeć na pornografię. 


2. Koszt dla twojego bliźniego


Nawet ci, którzy prawie nic nie wiedzą o wierze chrześcijańskiej, znają przykazanie, że chrześcijanie są wezwani, aby "kochać bliźniego jak siebie samego". Podobnie jak Jezus, chrześcijanie powinni okazywać szacunek i traktować innych jako wyższych od siebie, stawiać troski innych ludzi ponad swoimi. Pośród wszystkich ludzi, chrześcijanie powinni wiedzieć, że pornografia wymaga wysokich kosztów od tych, którzy ją tworzą - kosztów dla ich ciał, dla ich dusz, dla ich psychicznego samopoczucia, dla ich godności, dla ich przyszłości. Ogromna ilość pornografii, którą lubisz, jest tworzona przez ludzi wbrew ich woli. Prostym faktem jest to, że oglądając porno, oglądasz gwałt i czerpiesz z tego przyjemność. Stajesz się chętnym uczestnikiem przemocy seksualnej i pozwalasz aktorce na ekranie cierpieć dla twojej przyjemności. Ze względu na bliźniego przestań patrzeć na pornografię. 


3. Koszty dla twojego Kościoła 


W czasach, gdy Kościół chrześcijański woła o większą liczbę i lepszych przywódców, całe pokolenie młodych mężczyzn i kobiet infantylizuje się poprzez poświęcanie się pornografii. Są w ciągłym porno-letargu, okresie pomiędzy przekonaniem o grzechu, a determinacją, by zrobić wszystko, aby go powstrzymać. W tym czasie stale wybierają niemoralność seksualną ponad Bogiem, a ich duchowy wzrost jest zahamowany. Ze względu na swój Kościół przestań patrzeć na pornografię. 


4. Koszt dla twojej rodziny 


Obecnie rzadko który pastor nie widział rodziny, która nie rozpadłaby się pod wpływem pornograficznego uzależnienia. Mężczyźni rozrywają swoje rodziny w imię niedozwolonych przyjemności; kobiety unikają uwagi swoich mężów, aby czytać lub patrzeć na to, co zakazane, a co wydaje się obiecywać większą i łatwiejszą satysfakcję. Dzieci są narażone na pornografię poprzez ślady pozostawione przez rodziców. Ojcowie zapraszają szatana do domu poprzez zaangażowanie w to, czego Bóg zabrania, a co szatan kocha. Ze względu na swoją rodzinę przestań patrzeć na pornografię. 


5. Koszt dla twojej misji 


Nakaz posłannictwa naszego Pana jest pilnym nakazem, ponieważ jest sprawą życia wiecznego i śmierci. Czas jest krótki, a piekło jest wieczne, co czyni misję chrześcijańską sprawą pilną. A jednak tak wielu chrześcijan jest rozproszonych przez coś tak złego i marnotrawnego jak pornografia. Ich uwaga zostaje zatrzymana, ich energia wyczerpana, a ich użyteczność podważona. Don Whitney dobrze powiedział: "Jeśli w niebie są jakiekolwiek żale, to tylko dlatego, że nie wykorzystaliśmy naszego ziemskiego czasu bardziej dla chwały Bożej i dla wzrostu w Jego łasce. Jeśli tak jest, może to być jedyne podobieństwo nieba z piekłem, które będzie wypełnione bolesnymi rozpaczami nad tak głupio zmarnowanym czasem.” Ze względu na swoją misję i powołanie, przestań patrzeć na pornografię. 


6. Koszt dla twojego świadectwa 


Chrześcijanie są powołani do tego, by być odmiennymi, wyróżniać się od reszty świata swoimi pragnieniami i zachowaniem. Chrześcijanie powinni uśmiercać grzech i pokazywać moc Boga w usuwaniu, niszczeniu wszystkich przeciwników. A jednak świadectwo tak wielu chrześcijan zostało złamane, gdy prymitywna prawda wyszła na jaw i kiedy inni dowiedzieli się, że z jednej strony wyznają wiarę w Chrystusa, a z drugiej są trawieni żądzą. Rodzice podważają ewangelię, którą opowiadali swoim dzieciom, duchowni podważają ewangelię, którą głosili swoim wspólnotom. Dla dobra twojego świadectwa przestań patrzeć na pornografię. 


7. Koszt dla twojego Zbawiciela 


Lekceważąc problem pornografii, lekceważysz śmierć Jezusa Chrystusa. Jeśli jesteś chrześcijaninem, przyznajesz w swoim wyznaniu wiary, że koszt przebaczenia nie mógł być niższy aniżeli śmierć umiłowanego Syna Bożego. Jezus cierpiał i umarł za twój grzech. Jak więc możesz, jako chrześcijanin, bawić się nim i traktować go lekko? Jak możesz do niego przylgnąć? Jak powiedział Charles Spurgeon: "Grzech został przebaczony za taką cenę, że nie możemy odtąd traktować go jako błahostki.” Na litość boską, przestań patrzeć na pornografię! 

tłum. Pawel Bartosik 

źródło (za zgodą autora)

Autor jest starszym kościoła Grace Fellowship Church w Toronto w Kanadzie, autorem i recenzentem książek. Ma żonę i trójkę dzieci. Prowadzi blog: challies.com

piątek, 24 lutego 2017

Noc, głupiec i cudzołożnica



DROGA DO UPADKU

Księgą szczególnie ostrzegającą przed grzechem seksualnej nieczystości jest Księga Przypowieści Salomona. Jest pisana do młodego syna, który ma nabywać królewskiej mądrości. Sercem księgi jest przestroga przed grzesznym pożądaniem, co ukazuje jak poważne jest to zagrożenie stojące na drodze do zdobycia mądrości. W 7 rozdziale tej księgi Salomon opisuje sposób działania seksualnej pokusy i drogę głupiego młodzieńca, który postanowił z nią igrać.

"Mów do mądrości: Jesteś moją siostrą, a rozum nazwij przyjacielem, aby cię ustrzegły przed cudzą żoną, przed obcą, która mówi słodkie słowa". (Prz 7.4-5)

Przestrzegając przed seksualną nieczystością i jej konsekwencjami król Salomon opisuje nie tylko sam upadek młodzieńca, ale i drogę prowadzącą do niego.

"Gdy wyglądałem oknem mojego domu i patrzyłem przez kratę, zobaczyłem wśród prostaczków i zauważyłem wśród chłopców nierozumnego młodzieńca, który szedł ulicą blisko jej narożnika i zboczył na drogę ku jej domowi" (Prz 7.7-8).

Początkiem upadku było zbliżenie się do miejsca pokusy. Chłopak był na tyle nierozumny, iż sądził, że albo poradzi sobie z pokusą, albo miejsce, w którym się znajdował jest bezpieczne. Do dużego upadku zwykle prowadzą małe kroki. 

NOC

Salomon aż czterokrotnie podkreśla porę, o której się to działo:
"O zmierzchu, pod wieczór, z nastaniem nocy i mroku" (Prz 7.9).

Noc nie jest bezpieczną porą. W Księdze Rodzaju Bóg ustanowił dwa światła: słońce, aby rządziło dniem i księżyc, aby rządził nocą. Po co Bóg ustanowił dzień? Abyś pracował, działał i spędzał czas z przyjaciółmi. Po co Bóg ustanowił noc? Abyś spał. Kiedy robi się jasno Bóg mówi ci: dzień dobry. Kiedy robi się ciemno Bóg mówi ci: dobranoc. Jeśli odwracamy ten Boży porządek, wpadamy w tarapaty. Noc to ciemność, dlatego grzech najchętniej wychodzi z ukrycia w nocy. Grzech nieczystości najczęściej jest popełniany w ciemności. Kiedy jest noc, Bóg wysyła nam informację: idź spać. 

TYLKO MĘSKI PROBLEM?

Boża mądrość opisuje przejaw grzechu nieczystości zarówno u mężczyzny, jak i kobiety, która go zwodzi. Księga Przysłów poucza nas, że grzeszna pożądliwość i nieczystość nie jest tylko problemem mężczyzn. Oczywiście inaczej ten grzech przejawia się u mężczyzn i u kobiet. Mężczyźni kochają chcieć. Kobiety kochają być chciane. Kiedy mężczyzna zbyt długo spogląda na okładkę jakiegoś magazynu z pół-rozebraną modelką, to znaczy, że ma problem z tym grzechem. Podobnie kobieta – jeśli ubiera się w dany strój, by odsłonić pewne części ciała i przykuć wzrok jak największej ilości mężczyzn lub jakiegoś konkretnego, który nie jest jej mężem – oznacza to, że ma problem z nieczystością.

UBIÓR NIERZĄDNICY

Dlatego Salomon opisując cudzołożnicę zaczyna od opisu jej ubioru:

"I oto spotyka go kobieta w stroju nierządnicy, podstępna" (Prz 7.10)

Duch Święty mówi, że kobieta ubrana była w strój nierządnicy. Dlatego myliłby się każdy, kto twierdziłby, że to jedynie strój modny, nowoczesny lub powszechny w danej kulturze. Problem współczesnej kultury polega na tym, że odrzucając kategorie etyczne dotyczące estetyki adoptuje brzydotę, nieskromność, a nawet nagość rozpatrując je w kategoriach neutralnych komunikatów, za rzecz gustu, który nie podlega ocenie moralnej. To, co całkiem niedawno uważano za strój nierządnicy jest dziś strojem powszechnie sprzedawanym w galeriach handlowych, obok nas. I nie nazywa się to strojem nierządnicy, lecz strojem dziewczęcym, modnym, współczesnym. Jednak cel takiego stroju jest ten sam: odsłonić tylko nieco mniej i zakryć tylko nieco więcej niż współczesne gwiazdy porno oraz skupić uwagę na sobie. Taki strój kupują dorosłe kobiety lub rodzice swoim nastoletnim córkom. Współczesna kultura uczy nas, że strój nierządnicy jest całkiem normalnym stylem. 

Niektórzy z pewnością odpowiedzą: "To mam ubierać się jak stara wiktoriańska panna albo muzułmanka w burce?". Odpowiedź Pisma to nie jest wybór między dwiema skrajnościami: ubiorem zakrywającym wszystko lub ubiorem odkrywającym prawie wszystko. Biblia mówi, że nasz ubiór powinien być skromny, a nie wyzywający, ale jednocześnie atrakcyjny. 

Pastor Doug Wilson napisał: "Nieskromność i atrakcyjność jest łatwa. Bycie skromnym i odpychającym jest również łatwe. Lecz skromność i atrakcyjność jest formą sztuki". 

Powinniśmy myśleć o tych rzeczach w Boży, dojrzały sposób, nie zaś podążać za trendami świata. Nasz ubiór nie powinien wysyłać komunikatu: "To jak się ubieram, to moja sprawa". To bowiem nie tylko niedojrzałość, ale i egoizm. Nasz ubiór nie powinien wysyłać komunikatu: "Jestem do wzięcia. Spójrzcie na mnie. Szukam partnera. Możesz podejść bliżej".

PRZYJMOWANIE POUCZEŃ

Prowokacyjny ubiór oznacza, że dana osoba ma problem z pożądaniem. Salomon kończąc opis stroju kobiety dodaje, że "jest podstępna" (w.10b). Kiedy zwrócilibyśmy jej uwagę: "Twój strój jest zbyt wyzywający." - odpowiedziałaby: "Co ty sobie myślisz? Nie jestem tego rodzaju dziewczyną, o której myślisz!". Ale jeśli nie jesteś tego rodzaju dziewczyną, to nie afiszuj się jako tego rodzaju dziewczyna! 

Oczywiście wiele kobiet, dziewczyn stwierdziłoby, że ubierając się w wyzywający sposób nie ma na myśli niczego złego. To jednak często jedynie oznacza tyle co: Nie wiedziałam, że pożądliwość oznacza coś złego. Nie wiedziałam, że skupianie na sobie wzroku innych to problem. Ja tylko chcę ładnie wyglądać. 

Problemem w takich sytuacjach jest nie tylko strój i prowokacyjny wygląd. Problemem jest też głuchota na wszelkie pouczenia. 

"Jest podniecona i niepohamowana, nie może spokojnie ustać w domu; to jest na ulicy, to znowu na placach, wyczekuje przy każdym narożniku" (Prz 7.11-12).

Nic jej nie obchodzi poza własnym pragnieniem. Nikogo nie słucha. Nie ma znaczenia czy jest to duszpasterz, mąż, mama, tata, przyjaciele. Jest uparta, zuchwała i hałaśliwa. Jak poznać taką osobę? Np. mama mówi do 17-latki: "Twoje dżinsy są zbyt obcisłe. Twoja bluzka odkrywa zbyt wiele". Zwykle możliwe są dwie reakcje: dziewczyna przyjmie tę opinię z pokorą lub ze złością skomentuje uwagę mamy. Jeśli polemizuje z mamą mówiąc, że nie jest nowoczesna lub, że jest to jedynie jej perspektywa, to prawdopodobnie ma podobny problem z pożądaniem, co chłopak, który ogląda niemoralne zdjęcia w internecie. Jeśli odpowiada: "Dziękuję. Dobrze, że mi powiedziałaś. Nie miałam pojęcia, że tak to wygląda". – ukazuje mądrość i dojrzałość. 

piątek, 6 listopada 2015

Boże Słowo vs. pornografia

Psalm 101.3 
Nie stawiam przed oczy swoje niegodziwej rzeczy. Nienawidzę zachowania się odstępców, nie przylgnie ono do mnie. 

Psalm 119.9-10 
Jak zachowa młodzieniec w czystości życie swoje? Gdy przestrzegać będzie słów twoich. Z całego serca szukam ciebie; nie daj mi zboczyć od przykazań twoich! 

Psalm 119.37 
Odwróć oczy moje, niech nie patrzą na marność, obdarz mnie życiem na drodze swojej! 

Przysłów 7.25-27 
Niech twoje serce nie zbacza na jej drogi, nie błądź jej ścieżkami! Gdyż wiele ofiar doprowadziła do upadku i liczni są ci, których zamordowała. Jej dom - to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci. 

Hioba 31.1 
Zawarłem umowę ze swoimi oczyma, że nie spojrzę pożądliwie na pannę. 

Ew. Mateusza 5.28-29 
Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. 

List do Rzymian 6.12 
Niechże więc nie panuje grzech w śmiertelnym ciele waszym, abyście nie byli posłuszni pożądliwościom jego. 

List do Rzymian 13.14 
Obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie czyńcie starania o ciało, by zaspokajać pożądliwości. 

1 List do Koryntian 6.18 
Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. 

List do Efezjan 5.3 
A rozpusta i wszelka nieczystość lub chciwość niech nawet nie będą wymieniane wśród was, jak przystoi świętym. 

2 List do Tymoteusza 2.22 
Młodzieńczych zaś pożądliwości się wystrzegaj, a zdążaj do sprawiedliwości, wiary, miłości, pokoju z tymi, którzy wzywają Pana z czystego serca. 

1 List Piotra 2.11 
Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy.

środa, 26 listopada 2014

Medykalizacja grzechu

Żyjemy w czasach medykalizacji grzechu. To rezultat odejścia od Boga. Wyznanie grzechów zastąpiono... terapią. Spowiedź Bogu zastąpiono spowiedzią u psychoterapeuty. Grzesznik stał się pacjentem, ofiarą, nie zaś przestępcą Bożego Prawa. Jego rodzina nie jest ofiarą jego grzechu, ale pełnym zrozumienia gabinetem psychologicznym, wobec którego pacjent ma oczekiwania: "Wspieraj mnie!", "Chorych się tak nie traktuje!". Tożsamość nawróconego człowieka, którą ma w Chrystusie zastąpiono tożsamością opisującą jego grzeszną przeszłość lub powracające pokusy (np. "niepijący alkoholik", "nieoglądający pornografii seksoholik", "niezażywający narkotyków narkoman").

Homoseksualne współżycie, nadużywanie alkoholu, nałogowe oglądanie pornografii i masturbacja to w najgorszym wypadku zaburzenia i choroby, za które człowiek nie odpowiada, zaś w najlepszym - style życia, które nie powinny być poddawane wartościowaniu w pluralistycznym, nowoczesnym społeczeństwie. Co najwyżej wymagają odpowiedniej terapii, nie zaś wyznania grzechu i podjęcia walki o czystość w zgodzie z Bożym upodobaniem.

Skutkiem tego podejścia w wymiarze politycznym i prawnym jest przekonanie, że zadaniem państwa nie jest karanie m.in. seksualnych przestępców (pedofilia, gwałt), lecz leczenie i resocjalizowanie ich. Wszak ktoś, kto dopuszcza się takich czynów z pewnością jest człowiekiem o zaburzeniach psychicznych, nie zaś kimś niegodziwym i moralnie odpowiedzialnym za swoje etyczne wybory.

Ucieczka w medycynę to najpopularniejszy znieczulacz sumienia. Zwykle działa to w następujący sposób: "coś dzieje się z moim ciałem, więc nie jestem za to odpowiedzialny". Biblia naucza, że nawet medyczne lub genetyczne źródło problemu nie usprawiedliwia grzechu i nie czyni z człowieka bezwolnego, zaprogramowanego, bezwolnego zwierzęcia, które kieruje się w życiu instynktami.

ADHD, depresja i inne „cywilizacyjne choroby” współczesnego pokolenia - choć mogą mieć podłoże medyczne (choć radziłbym zachować dużą ostrożność ze zbyt łatwymi diagnozami), to w żadnym stopniu nie mogą być wymówką dla grzechu. I wsparcie dla takich osób nie polega na zwolnieniu ich z odpowiedzialności za moralne wybory lub medykalizacji ich grzechu, lecz na prowadzeniu we właściwą stronę jako tych, którzy są nosicielami Bożego obrazu, nie zaś ogniwami pośrednimi między formą człekokształtną, a zdrowym człowiekiem. Są koroną Bożego stworzenia obdarzonymi wolą i podlegają (jak każdy człowiek) Bożemu osądowi.

Wracając do silnych grzesznych skłonności sprzed nawrócenia: czy zerwanie z nimi jest trudne? Owszem. I każdy z nas ma inne wyzwania w tej kwestii. Dla jednego wyzwaniem będzie zerwanie z narkotykami, dla innego z alkoholem, z pornografią, z homoseksualnym współżyciem, z pozamałżeńskim współżyciem, z przeklinaniem, z nieopanowanym gniewem, z rozsiewaniem uprzedzeń wobec innych chrześcijan, z plotkarstwem... Niech pociechą dla nas będzie fakt, że Chrystus uczynił nas - którzy Jemu ufamy - wolnymi, zdolnymi do przezwyciężania pokus. Jednak musimy przestać uważać się za ofiary. To my złamaliśmy Boże Prawo. To my jesteśmy jego przestępcami. To za nasz grzech Święty cierpiał na krzyżu. To my powinniśmy prosić o łaskę przebaczenia i siłę do przezwyciężenia grzechu. Naszym szpitalem jest kościół, a lekarstwem na powyższe duchowe choroby - ewangelia.

środa, 19 listopada 2014

Listy nie do Idiotów

Dlaczego Apostoł Paweł nigdzie w listach nie zabronił chrześcijanom oglądania współżycia seksualnego innych ludzi? Ponieważ pisał listy do Galacjan, do Efezjan, Tesaloniczan, nie do Idiotów.

sobota, 4 stycznia 2014

Wolność od genderyzmu, transseksualizmu, pornografii

Na antenie radiowej "Jedynki" poseł Anna Grodzka stwierdził(a): "Określenie płci na podstawie genitaliów to absolutna patologia". Te słowa wypowiedziała osoba, która postanowiła wyglądąć jak kobieta. Najwidoczniej więc Anna Grodzka (Krzysztof Bęgowski) wbrew powyższym słowom wierzy, że istnieją cechy charakterystyczne dla kobiet, odróżniające je pod względem wyglądu od mężczyzn, takie jak malowanie szminką ust, noszenie biustonoszy, sukienek, naszyjników, depilacja brwi, lakierowanie paznokci. Czyniąc bowiem te rzeczy utrwala niezdrowe, mało genderowe przekonanie, że są to cechy... kobiece. To strasznie ograniczone spojrzenie na tożsamość płciową. Gdzie to burzenie steretypów zaściankowej kultury?

Jeśli jednak Anna Grodzka sądzi, że to nie genitalia określają płeć, to w zasadzie wszelkie roszczenia genderowych środowisk (w tym palikotowego Twojego Ruchu) domagających się legalizacji związków homoseksualnych są zupełnie nie na miejscu! Wystarczy bowiem im wyjaśnić, używając genderowych pojęć, że takie związki już legalne! Weźmy na przykład sytuację ślubu KOBIETY mającej kobiece imię (cóż za niezdrowa segregacja) i kobiecą budowę ciała z KOBIETĄ o męskim imieniu i męskiej budowie ciała. Jedna z kobiet nazywa się Anna Nowak, a druga Jan Nowacki. Jedna ma kobiece narządy, druga męskie (cóż za niezdrowe, seksistowskie rozróżnienia). Stereotypowe, zaściankowe, urzędowe definicje zaklasfykują ich jako kobietę i mężczyznę. Jednak ci bardziej "oświeceni" będą dobrze wiedzieli, że był to ślub osób tej samej ("społecznej") płci.

Jeszcze kilkadziesiąt lat temu takie osoby trafiałyby do specjalistycznych zakładów wraz z osobami, które twierdzą, że są Napoleonem, Królową Boną i że wg nich nie decyduje o tym fizyczne podobieństwo (którego brak), ale głębokie przekonanie o tym, że odnajdują w sobie "cechy", tożsamość Napoleona lub królowej. 

Obecnie jednak mężczyzna, który twierdzi, że jest kobietą i że patologią jest określanie płci na podstawie genitaliów jest posłem w Sejmie, a ideologia, którą promuje pod płaszczykiem nauki jest legitymizowana przez polskie (i europejskie) uczelnie oraz Ministerstwo Edukacji Narodowej. Obudźmy się. Nie mamy do czynienia z niegroźnymi "wariatami", ale z poważnym duchowym nieuporządkowaniem, które w ostatnim czasie przechodzi do zdecydowanej ofensywy. 

Nasza, chrześcijan odpowiedź powinna przebiegać dwutorowo. Po pierwsze: nie powinniśmy zgadzać się na podnoszenie zdeptanego (przez Chrystusa) łba Węża w polskich szkołach, edukacji, polityce, kulturze - przeciwstawiając się temu poprzez legalne i dostępne środki (promocję dobrych wartości, konferencje, seminaria, publikacje, petycje, apele, marsze i w końcu wyborczy głos). Po drugie: musimy pamiętać, że ewangelia ma moc burzenia warowni i wszelkiego duchowego nieuporządkowania w sercu oraz umyśle człowieka. Dlatego musimy ją głosić, ale nie w odizolowaniu od realnych problemów i kontekstów w naszym kraju. Nie głosimy Chrystusa, który rozwiązuje "jedynie" problem grzechu i śmierci. Głosimy Chrystusa, który rozwiązuje także problem naszego codziennego życia, zniewoleń, genderyzmu, transseksualizmu, pornografii. Mając (przez wiarę w Jezusa) serca oczyszczone Jego krwią uczmy się i głośmy, co to znaczy być w pełni wolnym, dojrzałym mężczyzną i w pełni wolną, dojrzałą kobietą. 

wtorek, 22 stycznia 2013

Dezintegracja osobowości

"Krótko mówiąc, piekło jest po prostu rozciągniętym w nieskończoność dobrowolnym wyborem budowania swojej tożsamości z dala od Boga. Proces ten obserwujemy w mniejszej skali w przypadku uzależnienia od narkotyków, alkoholu, hazardu i pornografii. Najpierw następuje  dezintegracja, ponieważ w miarę upływu czasu potrzeba coraz większej dawki uzależniającej substancji, by uzyskać podobny efekt, co powoduje coraz mniejszą satysfakcję. Potem nadchodzi izolacja, gdyż człowiek coraz bardziej obwinia innych i okoliczności życiowe, by usprawiedliwić swoje zachowanie. Słowa: Nikt mnie nie rozumie! Wszyscy są przeciw mnie! - wypowiadane są z coraz większym zaabsorbowaniem i żalem nad sobą. Kiedy budujemy swoje życie na czymkolwiek innym niż Bogu ten fundament - nawet jeśli sam w sobie dobry- staje się zniewalającym nałogiem. Dezintegracja osobowości odbywa się w szerszej skali. W wieczności trwa ona bez końca. Narasta izolacja, wyparcie, iluzje i zaabsorbowanie sobą. Tracąc wszelką pokorę, tracimy również kontakt z rzeczywistością. Nikt nigdy nie prosi, aby pozwolono mu opuścić piekło. Sama idea nieba wydaje mu się fałszem".

Timothy Keller, Bóg - czy są powody by wierzyć?

środa, 6 października 2010

Dopalacze i pornografia

Zastanawiająca jest schizofrenia rządowych działań. Gdy niczym grzyby po deszczu zaczęły powstawać w naszym kraju sklepy z dopalaczami - rząd natychmiast zabrał się za ich kontrolowanie oraz zamykanie (wizyty sanepidu oraz policji w kilkuset punktach sprzedaży w Polsce). Oczywiście przy powszechnym poparciu tzw. opinii publicznej. Wszystko w ramach troski o życie i zdrowie obywateli.

Nie chcę w tym miejscu wywoływać dyskusji nt. legalizacji bądź penalizacji narkotyków. Zastanawia mnie natomiast coś innego. Jakie są argumenty, które można przywołać przeciwko handlowi dopalaczami, które jednocześnie nie byłyby argumentami przeciwko sprzedawaniu pornografii?

Co więcej:
- pornografia jest czymś dużo bardziej niebezpiecznym jeśli chodzi o skalę zjawiska. Wystarczy porównać ilość osób borykających się z problemami: zażywania dopalaczy oraz uzależnienia od pornografii
- pornografia jest o wiele bardziej rozpowszechniona i dostępna praktycznie wszędzie (kioski, wypożyczalnie DVD, rynki, sex shopy itp.) Dlatego o wiele łatwiej o kontakt z nią.
- podobnie jak w przypadku dopalaczy każdy kontakt młodego człowieka z pornografią niesie negatywne skutki - dla jego psychiki, woli, charakteru, ukierunkowania seksualności, zdolności samokontroli
- konsekwencje korzystania z pornografii widoczne są również w wymiarze społecznym (rozbija więzi rodzinne, produktywność i skuteczność działań)

Mimo powyższego jeszcze nie słyszałem o rządowych programach profilaktycznych, akcjach (np. w szkołach), ustawach mających na celu przeciwdziałanie pornografii. Ciekawe dlaczego?

piątek, 1 października 2010

Dlaczego masturbacja jest grzechem?

Kilka osób poprzez Facebooka i bloga poprosiło mnie o rozwinięcie ostatniego wątku nt. masturbacji co niniejszym czynię.

Niektórym osobom zrodziło się pytanie: czy milczenie Pisma w tym temacie oznacza, że masturbacja jest dopuszczalna? Oczywiście nie.

Celem ostatniego wątku było wskazanie, że jeśli Biblia nie mówi wprost o masturbacji - nie znaczy to, że jest pruderyjną książką. Wręcz przeciwnie - Bóg wiele razy odnosi się do seksualności nie unikając nazywania rzeczy po imieniu. Na temat grzeszności samej masturbacji możemy wnioskować z innych fragmentów Pisma.

Powiedzmy więc kilka rzeczy na ten temat:

Seks jest obrazem Bożej miłości wobec Oblubienicy czyli kościoła (patrz: Pieśń nad Pieśniami). Dlatego:

1. Nasza seksualność powinna być ukierunkowana na drugą osobę (męża, żonę), nie na siebie samych. Masturbacja niszczy ten obraz.

2. Masturbacja to seks z samym sobą. Przyczynia się do koncentrowania się na sobie (egoizmu), nie zaś na dawaniu, ofiarowaniu własnej fizyczności drugiej osobie. Współżycie natomiast jest (a przynajmniej powinno być) ofiarowaniem siebie, niekiedy wręcz poświęceniem - dla dobra, radości i przyjemności współmałżonka. Dobre dary od Boga jakimi są ciało, seks służą temu aby obdarowywać nimi męża lub żonę.

3. Masturbacja łączy się z pożądliwością w myślach konkretnej osoby lub osób. Pan Jezus Chrystus powiedział, że nie tylko fizyczne zbliżenie, ale i pożądanie (w myślach) ukierunkoane na osobę, która nie jest naszym współmałżonkiem jest grzechem. Problemem masturbacji jest grzeszna pożądliwość. 

4. Seks jest integralną częścią, dopełnieniem i wyrazem miłosnego związku dwojga osób połączonych przymierzem małżeńskim. Co Bóg złączył - człowiek niech nie rozdziela. Dlatego zarówno seksualne praktyki poza tym przymierzem, jak i pozbawianie małżeństwa seksualnego współżycia (np. przez jednego ze współmałżonków) są niezgodne z Bożą wolą.

Grzech masturbacji (onanizmu) jest efektem tego co dzieje się w sferze psychiki i na ogół nie wypływa ze złej woli popełnienia grzechu nieczystości. Raczej nie działa to tak, że człowiek ma ochotę popełnić straszny grzech cudzołóstwa, wszeteczeństwa, a onanizm w jakiś tam sposób rekompensuje mu to. Masturbacja to przede wszystkim mechanizm rozładowania napięć związanych z:
- gromadzeniem źle przeżywanych emocji
- igraniem z impulsami o seksualnym podtekście (filmy, zdjęcia, reklamy), które podsycają, prowokują źle ukierunkowane pożądanie oraz wyobraźnię.

Kiedy stajemy przed Bogiem z grzechami natury seksualnej, związanych np. z masturbacją pamiętajmy, że Bóg nie ma obsesji na punkcie seksu i nie czeka na nas z otwartym piekłem ilekroć zdarzy nam się upaść w tym względzie. Kiedy upadniesz w tej sferze, Bóg nie mówi: Idź precz plugawy zboczeńcu! Jak mogłeś! Brzydzę się tobą!

Oczywiście nie oznacza to, że możemy sobie odpuścić. Nie wolno nam pozwolić by ten grzech nas zdominował, zawładnął, zniszczył naszą radość, siłę i męskość/kobiecość. Jest to naprawdę poważne zagrożenie. Ilekroć upadniesz - wyznaj ten grzech Bogu i wstań z silniejszym postanowieniem trwania w czystości. Żyj z poczuciem pewności, że Bóg cię kocha, wybacza i pociesza ilekroć przyjdziesz do Niego poprzez Jego Syna.

Tutaj można odsłuchać mój wykład nt. nieczystości seksualnej z obozu Reformacji w Polsce. Było to omówienie jednego z grzechów z cyklu: "Siedem grzechów głównych".

środa, 7 stycznia 2009

Skaziliśmy powietrze bezbożnością i pornografią

Fragment przemówienia (sprzed kilku lat) pastora J. Wrighta, podczas otwarcia stanowej sesji ustawodawczej w Kansas:

„Ojcze Niebieski, stajemy dziś przed Tobą prosząc o przebaczenie i szukając Twego przewodnictwa. Znamy Twoje słowa, które mówią: «Biada tym, którzy zło nazywają dobrem», a właśnie to popełniliśmy. Straciliśmy równowagę duchową i obaliliśmy nasze wartości. Wyznajemy, że: ośmieszyliśmy absolutną prawdę Twojego Syna — i nazwaliśmy to pluralizmem; popieraliśmy perwersję — i nazwaliśmy to alternatywnym stylem życia; premiowaliśmy lenistwo — nazywając to opieką społeczną; mordowaliśmy nienarodzone dzieci — nazywając to wyborem; zaniedbaliśmy dyscyplinę naszych dzieci — i nazwaliśmy to rozwijaniem ambicji oraz poczucia własnej godności; skaziliśmy powietrze bezbożnością i pornografią — nazywając to swobodą wypowiedzi; szydzimy z uświęconych wiekami wartości przodków — i nazywamy to oświeceniem, postępem tudzież nowoczesnym stylem życia".

Ponoć mówił długo. Ale już na początku duża część rozwścieczonych ustawodawców wyszła z sali.