niedziela, 22 marca 2026
Niedziela i Kościół
poniedziałek, 5 stycznia 2026
Krótko o liturgicznym nabożeństwie
Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?
sobota, 3 stycznia 2026
Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?
Kazanie z dn. 08.12.2025. z nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku
CZYM JEST LITURGIA?
Wielu ewangelikalnych chrześcijan kojarzy słowo „liturgia” z Kościołem rzymskokatolicki, czy anglikańskim. I zwykle są to negatywne skojarzenia z rytuałami, które są pozbawione życia i szczerej czci dla Boga.
Natomiast różnica między kościołami „liturgicznymi” a „nieliturgicznymi” polega po prostu na tym, że kościoły liturgiczne zwykle dobrze przemyślały istotę nabożeństwa i nauczanie Pisma na ten temat, a Kościoły nieliturgiczne nie za bardzo i bardziej idą w stronę spontaniczności.
Biblia co prawda nie podaje nam dokładnego schematu nabożeństwa, ale mówi całkiem sporo nt. tego co i w jakiej kolejności powinniśmy czynić, kiedy przychodzimy przed Boże oblicze jako Kościół.
Kiedy czytamy wizjach nieba u Izajasza i w Objawieniu św. Jana mamy:
1. Boże wezwanie.
2. Świadomość własnego grzechu, wyznanie
grzechów i pojednanie.
3. Uświęcenie Słowem Bożym.
4. Ucztę czy też posiłek z Bogiem.
5. Rozesłanie.
Ta kolejność odzwierciedla niebiańskie nabożeństwo (które jest wzorem dla ziemi) oraz istotę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez krew Chrystusa. Uczy nas także jak powinno wyglądać nasze codzienne życie.
I teraz, żeby nie było, że to niebiańskie nabożeństwo jest Bożym wzorcem dla nabożeństwa na ziemi to moja autorska idea, bo podoba mi się taka analogia, to w dzisiejszym kazaniu chciałbym Wam pokazać przykłady biblijnych nabożeństw, w których lud Boży miał zbliżać się do Boga właśnie z tym niebiańskim wzorem.
KSIĘGA WYJŚCIA 24
Wiele błędów wkradło się do nabożeństw Kościołów z powodu braku refleksji nad relacją między nabożeństwem w niebie a opisem nabożeństw w Piśmie Świętym.
Jeszcze raz powtórzmy to, o czym już się nauczyliśmy: Wizje tej niebiańskiej chwały i czci wobec Boga objawione w wizji Izajasza i w Objawieniu św. Jana miały być korektą fałszywego uwielbienia Izraela i Kościoła.
A miało być korektą, ponieważ już wcześniej Izrael miał wzorce uwielbienia.
Pierwszy opis publicznego kultu wobec Boga w Piśmie Świętym znajduje się w Księdze Wyjścia 24. I nie był to opis twórczej czci wymyślonej przez Mojżesza, jak jemu się wydaje, że należy zbliżać się do Boga. Instrukcje dał dam Bóg. I co więcej, czynności i ich kolejność odzwierciedlały rzeczywistość nieba.
Spotkanie na Synaju rozpoczęło się od inicjatywy Boga: „Pan zawołał na niego [Mojżesza] z góry” (Wj 19:5). Sam Bóg wezwał Mojżesza, Aarona i jego synów, starszych i cały lud, aby zbliżyli się i oddali Mu pokłon (Wj 24:1).
(1) A do Mojżesza rzekł: Wstąp do Pana, ty i Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela i złóżcie pokłon z daleka, (2) a niech tylko sam Mojżesz zbliży się do Pana, natomiast oni niech się nie zbliżają, a lud niech nie wstępuje z nim.
Lud musiał zachować dystans (w. 2), podkreślając fakt, że grzeszny człowiek nie może w pełni stanąć przed obliczem Boga.
Nabożeństwo było dalej kontynuowane, ale z koniecznością poświęcenia ludu za grzech, aby mogli stanąć przed Bożym obliczem.
(4) Wtedy Mojżesz spisał wszystkie słowa Pana, a wstawszy wcześnie rano, zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście pomników dla dwunastu plemion izraelskich. (5) Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana. (6) Potem wziął Mojżesz połowę krwi i wlał do czaszy, a drugą połowę krwi wylał na ołtarz.
Bóg wyraził swoją aprobatę i akceptację dla nich na podstawie ofiary przebłagalnej, po czym Mojżesz przeczytał Słowo Boże:
(7) Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni. (8) Wziął też Mojżesz krew i pokropił lud, mówiąc: Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów.
Potem mamy kolejną rzecz: Uczta z Bogiem
(9) I wstąpił Mojżesz i Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela na górę, (10) i ujrzeli Boga Izraela, a pod jego stopami jakby twór z płyt szafirowych, błękitny jak samo niebo. (11a) Lecz na najprzedniejszych z synów izraelskich nie wyciągnął swojej ręki; mogli więc oglądać Boga, a potem jedli i pili.
Ceremonie zawarcia przymierza często kończyły się posiłkiem co widzimy już w Księdze Rodzaju (Rdz 26:30; 31:44.46). Dlatego nawiasem mówiąc wesele po zawarciu przymierza małżeńskiego podczas ślubu jest dobrym i biblijnym zwyczajem. Słowa przysięgi, zobowiązanie, a następnie uczta radości.
Jedzenie i picie podczas zgromadzenia ludu Bożego było wyrazem wspólnoty, znakiem i pieczęcią bliskości ludu ze sobą i ze swoim Bogiem.
Audiencja z Bogiem kończy się zejściem z
góry. A więc zobaczcie ten sam schemat co w wizji nieba u Izajasza i w Księdze
Objawienia:
Wezwanie, Ofiara pojednania za grzech, Pouczenie Bożego Słowa, Posiłek radości, Rozesłanie. Łatwo się nauczyć J
To pierwsze nabożeństwo Izraela stało się wzorem, który lud Boży praktykował oddając później Bogu cześć w całej Biblii. Te same elementy powinny być obecne w naszych dzisiejszych nabożeństwach, a więc „5P”: Powołanie, Pojednanie, Poświęcenie, Posilenie, Posłanie.
A więc Bóg zawarł przymierze ze swoim ludem nadając Dekalog i Prawo, a następnie 24 rozdział uczy w jaki sposób to przymierze miało być odnawiane.
Nie dlatego, że Bóg mógłby się rozmyślić, ale dlatego, że więź przymierza wymaga tego, by ją zasilać i wzmacniać. Przykładem jest małżeństwo. Więź męża i żony nazywana jest miłosnym przymierzem. Ale nie wystarczy, że jest zawarte. Więź potrzebuje regularnego podlewania, odnawiania, wzmacniania.
Każdy pocałunek, każde fizyczne zbliżenie, każde słowa czułości, każdy gest miłości jest rodzajem wzmocnienia, odnowienia więzi między mężem i żoną. Nie wystarczy, że kiedyś była przysięga i „niech się kula”. Więź jest dynamiczna i wymaga wzmacniania, zapewnień. Nie dlatego, że Bóg tego potrzebuje, ale dlatego, że my tego potrzebujemy! Potrzebujemy regularnego wyznawania win, gdy upadniemy, potrzebujemy regularnego zapewnienia od Boga, że nasze winy są przebaczone, potrzebujemy regularnego pouczenia Słowem Bożym, potrzebujemy regularnego posiłku dla naszej duszy itd.
I Kościół zawsze odpowiada na każde z tych Bożych zapewnień. Dlatego nabożeństwo ukształtowane w ten sposób nosi nazwę nabożeństwa odnowienia przymierza. Nie dlatego, że powtarzamy, odnawiamy ofiarę Jezusa, ale dlatego, że nasza więź z Bogiem jest więzią przymierza z Osobą. A więź nie jest stagnacją, po prostu trwaniem. Więź powinna być wzmacniana!
Dlatego nabożeństwo – niczym w relacji dwojga osób – ma charakter dialogu, gdzie Bóg zaprasza, przebacza, poucza, karmi, rozsyła, zaś lud Boży na każde z tych błogosławieństw odpowiada poprzez: śpiew, modlitwę, ofiary, gesty ciała, wyznanie wiary, głośne Amen itd. Oblubieniec, Mąż inicjuje. Oblubienica, Żona chętnie odpowiada.
KSIĘGA KAPŁAŃSKA 9
I tak wyglądało nabożeństwo Izraela, które jest odbiciem nabożeństwa w niebie. Publiczna cześć wobec Boga opisana w Księdze Wyjścia 24 znajduje potem odwzorowanie w kolejności i symbolice ofiar, które Bóg nakazał składać. Widzimy to szczególnie w Księdze Kapłańskiej 9, gdzie szczegółowo mamy opisany kult Boży w Przybytku Mojżeszowym. Czasami zastanawiamy się po co było tyle różnych ofiar, jakie to ma znaczenie, czy to nie jest nudne… Otóż zrozumiemy to lepiej, jeśli zauważymy, że kolejność i znaczenie tych ofiar odzwierciedlały właśnie schemat nabożeństwa w niebie i potem z Księgi Wyjścia 24.
Otwórzmy Księgę Kapłańską 9.
Gdy lud Boży się zgromadził i zostały złożone ofiary za lewitów, zwróćcie uwagę jakie są składane ofiary za lud Boży:
Kpł 9:15-22
(15) Następnie złożył ofiarę ludu. Wziął mianowicie kozła na ofiarę za grzech ludu, zarżnął go i złożył go na ofiarę za grzech, jak poprzednio. (16) Potem złożył ofiarę całopalną i dopełnił jej zgodnie z przepisem. (17) Złożył też ofiarę z pokarmów, wziął z niej pełną garść i spalił to na ołtarzu, oprócz całopalenia porannego. (18) Na koniec zarżnął wołu i barana jako ofiarę pojednania za lud, synowie Aarona podali mu krew, którą on skropił ołtarz wokoło.
(22) Potem Aaron podniósł swoje ręce w stronę ludu i pobłogosławił go,
1. A więc Bóg wzywa swój lud na zgromadzenie.
2. Po wezwaniu na zgromadzenie, jako pierwsza była składana ofiara zagrzeszna z baranka. Oznaczała ona, że grzesznik może stanąć przed Bożym obliczem dzięki ofierze zastępczej.
3. Potem była składana ofiara całopalna, choć lepsze tłumaczenie byłby „wstępująca”. Była nazywana całopalna, ponieważ w całości miała być w całości spalona w ogniu. Ale jej istotą było to, że jej dym unosił się ku górze. Oznaczało to, że teraz po dokonaniu przebłagania, grzesznik (w spalanym dymie ofiary) może udać się przed Bożą obecność, by nabyć Bożej mądrości.
Na wierzch ofiary całopalnej była składana ofiara z pokarmów, a więc danina. Lud Boży składał owoce swoich rąk Bogu, ale zauważcie, że na WIERZCH ofiary całopalnej. Oznaczało to, że Bóg przyjmuje nasze dary, naszą cześć, nasze dziękczynienie ze względu na dzieło Chrystusa.
Kain złożył daninę na wierzch ołtarza, a nie na wierzch baranka ofiarnego. Dlatego jego ofiara nie została przyjęta przez Boga, w przeciwieństwie do ofiary Abla, który rozumiał, że aby jego dzieło mogło zostać zaakceptowane przez Boga, może się to stać dzięki ofierze zastępczej z baranka.
To uczy nas, że kolejność w jakich wykonujemy pewne rzeczy nakazane przez Pana Boga ma znaczenie, ale o tym później.
4. Na końcu była składana ofiara pojednania (biesiadna), gdzie część miała być spalona w ofierze dla Boga, a część spożyta przez osobę składającą ofiarę, jej rodzinę oraz kapłanów. W ten sposób Bóg zapraszał do swojego stołu, co było wyrazem odnowionej wspólnoty.
5. Na zakończenie mamy błogosławieństwo Aaronowe.
Później te same czynności w tej samej kolejności pojawiają się podczas poświęcenia świątyni Salomona (2 Krn 5-7).
W ten sposób nabożeństwo Izraela ukazywało, odwzorowywało biblijny wzorzec nabożeństwa nieba.
BOŻY SCHEMAT NABOŻEŃSTWA
Kult Izraela nie był, jak kulty pogańskie narodów wokół nich, a więc działaniem ku czci Boga, zainicjowanym przez nich samych. Było to raczej nabożeństwo zainicjowane przez Boga. Jego kolejność odzwierciedla naturę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez Chrystusa, co jest wyrażone w liturgii naszego Kościoła i wielu innych historycznych Kościołów:
1. Bóg wzywa cię do społeczności z Nim. Tu mamy Powołanie na rozpisce nabożeństwa.
2. Następnie mamy Pojednanie. Nie jesteśmy zdolni mieć z Bogiem społeczność, ponieważ grzech oddziela nas od Niego. Potrzebujemy ofiary zastępczej za nasze grzechy. I Bóg przebacza nam winy ze względu na dzieło Jezusa, gdy szczerze je wyznajemy. Po tym jak wyznajemy grzechy otrzymujemy Absolucję. Odpowiadamy pieśnią „Chwała Ojcu”
3. Po tym jak nam przebaczył, przyjmuje nas przed Swoje oblicze, a następnie poucza, abyśmy wzrastali w mądrości, posłuszeństwie Jemu i uświęceniu. Tu mamy Poświęcenie. Odpowiadamy pieśniami, wyznaniem wiary i ofiarami.
4. Następnie Bóg pieczętuje swoje obietnice posiłkiem przymierza, zapraszając do Stołu Pańskiego. Posilenie. Odpowiadamy dziękczynieniem i pieśnią.
5. Bóg rozsyła nas ze słowami pokoju, byśmy byli świadkami Jezusa w miejscach naszego powołania. Posłanie. Odpowiadamy głośnym Amen i Doksologią.
Tak wygląda nasze nabożeństwo. Dlatego nazywamy je odnowieniem przymierza, które ma właśnie taki kształt i taką kolejność.
Czyli uczestnicząc w nabożeństwie odnowienia przymierza nie tylko uczymy się tego, jak będziemy czcić Boga w niebie. Można powiedzieć, że w ten sposób jednoczymy się z rzeczywistością nabożeństwa w niebie. Wspólnie ze świętymi w niebie i na ziemi stajemy przed Bożym obliczem, by otrzymać od Niego zapewnienie o przebaczeniu, nabyć Jego mądrości, uczestniczyć w uczcie zbawienia.
Istnieje zatem oczywiste powiązanie między nabożeństwem ludu Bożego na ziemi a nabożeństwem w niebie.
Oczywiście wszystkie ofiary, formy, rytuały obecne w nabożeństwie przed narodzeniem Chrystusa były jedynie cieniem niebiańskiej świątyni i niebiańskiego kultu. Cienie jednak przeminęły. Nie składamy ofiar ze zwierząt, nie mamy murowanej świątyni, nie mamy pośrednictwa kapłanów, którzy muszą składać ofiary na ołtarzu.
Jednak w Nowym Testamencie wciąż mamy ten język: oto Baranek Boży, jesteście świątynią Ducha Świętego, mamy kapłana, który wstawia się za nami i jesteśmy królewskim kapłaństwem. I to jest rzeczywistość, której zapowiedzią, obrazem były ofiary, świątynia, kapłani w Starym Testamencie.
Dlatego odtwarzamy nabożeństwa w Przybytku Mojżeszowym, ponieważ ofiary ze zwierząt były cieniami rzeczywistości, którą opowiadamy i w której uczestniczymy w Kościele na chrześcijańskim nabożeństwie.
PODSUMOWANIE
1. Pierwszym i istotnym wnioskiem jest to, że historyczna liturgia Kościoła nie wywodzi się z takiej czy innej tradycji. Wyrosła ze zrozumienia przez Kościół Pisma Świętego na temat tego, czym jest nabożeństwo i jak ono wygląda w biblijnych opisach. Jeśli więc ktoś ci powie, że pewne elementy protestanckiego czy naszego nabożeństwa wyglądają jak w Kościele rzymskokatolickim, to możemy się zgodzić. Tak, mamy trynitarne formuły, Ojcze nasz, Wierzę w Boga. Ale nie praktykujemy tych rzeczy z powodu Kościoła katolickiego, lecz z powodu biblijnego zrozumienia przez starożytny i historyczny Kościół tego, czym jest wspólnotowe nabożeństwo ludu Bożego.
2. Nabożeństwo jest Bożą inicjatywą, nie człowieka. Niechrześcijańskie religie można podsumować najkrócej jako: „ludzka twórczość, ludzka inwencja w czczeniu Boga”. Człowiek określa jak zbliżać się do Boga, bo tak czuję, bo tak wydaje mi się, że będzie dobrze.
Niestety ten sposób myślenia wdziera się też do Kościoła. W Biblii to Bóg zaprasza do Swojej obecności i On uczy nas jak się do Niego zbliżać na Jego warunkach.
3. Choć Biblia nie zawiera rozpiski nabożeństwa, to widzimy te 5 kroków w nabożeństwie w niebie i w nabożeństwie Izraela, które było cieniem, odbiciem niebiańskiego kultu.
I powinniśmy podkreślić, że kolejność tych kroków ma znaczenie: ofiara za grzech ludu była składana przed ofiarą z pokarmów. Wyznanie grzechów na nabożeństwie i pouczenie Słowem Bożym mają miejsce przez Eucharystią.
I nie powinniśmy pomijać którejś z jej części, bo wydaje nam się, że coś spowszednieje lub stanie się rutyną LUB odwracać tej kolejności z powodów praktycznych.
Seks jest dobrą rzeczą, ale jeśli para najpierw idzie do łóżka, a potem chce zawrzeć ślub to dobra rzecz zamiast przynieść błogosławieństwo, przynosi utrapienie i poczucie winy.
Kapłan najpierw miał położyć ręce na głowie baranka, a potem go uśmiercić. Nie zaś najpierw uśmiercać, a potem położyć ręce. To symbolizowało złożenie grzechów w imieniu ludu na baranku, który był zabijany jako ofiara zagrzeszna. Zmiana kolejności zniszczyłaby znaczenie tego wydarzenia. Odwrócenie kolejności jest religią pogańską. Czynność ta sama, ale kolejność inna. A skoro kolejność inna, to inne znaczenie.
Kain złożył ofiarę z pokarmów przed lub zamiast ofiary z baranka. Odwrócił kolejność.
Przykłady można mnożyć.
Legalizm mówi: wiara + posłuszeństwo przykazaniom (etyka) = zbawienie.
Chrześcijaństwo mówi, że etyka jest dobra, ale kolejność ma kluczowe znaczenie: najpierw zbawienie z łaski przez wiarę, a następnie posłuszeństwo przykazaniom (etyka) jako owoc zbawienia otrzymanego przez wiarę w Jezusa.
Ktoś zapyta: O co ta cała kłótnia z Kościołem rzymskokatolickim o wierze i uczynkach. I wy i oni wierzycie w konieczność wiary i uczynków!
Owszem, ale wszystko rozbija się o kolejność, a w związku z tym ich znaczenie! Czy uczynki przychodzą przed zbawieniem jako jego warunek? Czy po otrzymanym przez wiarę zbawieniu jako jego owoc? To kluczowe pytanie dla zrozumienia dzieła Jezusa!
Dlatego podczas nabożeństwa nie tylko chodzi o to CO robimy, ale również JAK i w jakiej kolejności, ponieważ nabożeństwo opowiada historię upadku, odkupienia, uświęcenia i uwielbienia. I albo opowiada o niej prawdę albo nie. Albo jest ludzką twórczością w oddawaniu Bogu czci, albo podąża za Bożym wzorcem ukazanym w Biblii.
4. Cały ten schemat liturgii wskazuje nam na Chrystusa. Nabożeństwo jest chrystocentryczne. Bóg poprzez Chrystusa nas zaprasza. W Chrystusie wybacza nam grzechy. Poucza nas Słowem Chrystusowym. Chrystus zaprasza nas do Stołu karmiąc i pojąc swoją krwią. Na końcu mamy chrystusowe błogosławieństwo pokoju.
Czyli nie tylko kazanie czy pieśni powinny być wskazywać na krzyż, na dzieło Jezusa, ale cała struktura nabożeństwa. Nie tylko słuchamy o Ewangelii, ale też nią żyjemy, jesteśmy w niej umacniani w Słowie i posilani przy Stole.
5. Z powodu tego, czym jest nabożeństwo, jego nastrój powinien być i pełen bojaźni Bożej i pełen radości. Powinno być i formalne, i radosne.
Dlatego odpowiadaj Bogu z czcią i głośno, ale i z radością. Śpiewaj z czcią i głośno oraz z radością. Wyznawaj wiarę i módl się z czcią i głośno oraz z radością. Ponieważ służymy Bogu, który jest zarówno sprawiedliwy jak i łaskawy.
6. I na końcu odpowiedzmy na tytułowe pytanie: Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?
Ponieważ takie nabożeństwo widzimy w niebie. Takie nabożeństwo odsłania przed nami Bóg w wizjach nieba w Starym i w Nowym Testamencie. Takie nabożeństwo, które jest ukształtowane przez niebo i zbudowane jest na schemacie zawarcia przez Boga przymierza z Kościołem, widzimy w opisach zgromadzeń ludu Bożego w Biblii. Takie nabożeństwo widzimy we wczesnym Kościele, który rozumiał, że to Pismo Święte ma kształtować formę i jego kolejność, a nie ludzka pomysłowość.
Chciejmy się tego uczyć, by czcić Jezusa w duchu i w prawdzie.
wtorek, 15 kwietnia 2025
Pościć czy nie?
Przez stulecia chrześcijanie pościli z wielu powodów. Czasami powody były dobre. Apostołowie i pierwsi chrześcijanie pościli i modlili się przed wyborem starszych lub przed wysłaniem misjonarzy. W Starym Testamencie Izraelici czy np. mieszkańcy Niniwy pościli w poczuciu skruchy i żalu po swoich grzechach. Boży lud pościł, by błagać Boga o ocalenie przed sądem. Uczniowie Jezusa pościli i modlili się, aby uwalniać opętanych.
Ale i zdarzało się, że chrześcijanie pościli ze złych powodów. Pościli, ponieważ wierzyli, że ciało i to, co fizyczne jest złe. Albo ponieważ uważali to za sposób odbycia kary za własne winy, tak jakby Syn Boży nigdy nie oczyścił ich sumień. Albo pościli, by Bóg zauważył ich pobożność.
Ale pomimo błędów i nadużyć, słuszna jest intuicja, że post jest elementem chrześcijańskiego życia. Nie jest czymś zarezerwowanym tylko do czasów Starego Testamentu lub czasów Jezusa i apostołów.
Pan Jezus w Kazaniu na górze powiedział: " A gdy pościcie, nie bądźcie smętni jak obłudnicy…” Zakłada więc, że będziemy pościć. Lecz chce, abyśmy robili to z właściwą postawą serca, nie na pokaz. Zatem post jest praktyką Jezus, apostołów, praktyką chrześcijańską.
We wczesnym Kościele post nie był praktyką zarezerwowaną na jakiś dzień lub porę roku. Nie było określonego okresu postu.
Post był raczej wskazówką dla chrześcijan, stanowił zachętę, aby chrześcijanie go praktykowali.
Kiedy ktoś pyta, czy nasz Kościół obchodzi Wielki Post, odpowiedź brzmi, że nie jest to coś, co musimy robić akurat w tym sezonie. Nikomu nie nakazujemy pościć w sezonie wielkiego postu. Nie narzucamy na nikogo jarzma, którego nie nakłada na nas Boże Słowo.
Jednocześnie powinniśmy zauważyć, że jest to dobre i mądre, że Kościół wprowadził taki sezon, przypominając i zachęcając do tej praktyki.
Zatem jest pewna mądrość w kalendarzu liturgicznym Kościoła. I choć post nie jest Bożym przykazaniem, to jest bardzo pomocny – tak jak katechizmy. Jak napisał pastor Rich Lusk, każdy sezon kalendarza kościelnego skupia się na innej części ewangelicznej opowieści, a zatem na innym aspekcie życia chrześcijańskiego:
Adwent – to obietnica Chrystusa
Boże Narodzenie – to obecność Chrystusa
Epifania – to objawienie Chrystusa
Wielki Post – przypomina cierpienie Chrystusa
Wielkanoc – to zwycięstwo Chrystusa
Zielone Świątki, Pięćdziesiątnica – kładzie akcent na misję Chrystusa w świecie poprzez Ducha Świętego i Kościół.
Zatem kalendarz Kościoła pomaga nam – uczniom Jezusa – żyć rytem życia Pana Jezusa. Są chrześcijanie, którzy walczą z tymi sezonami w kalendarzu kościelnym, mówiąc, że Bóg ich nie nakazał. Ale jednocześnie ich kalendarz oznaczony jest sezonami meczy ich ulubionej drużyny sportowej, sezonami urodzin rodziny i przyjaciół, uroczystymi świętami państwowymi, a w Tłusty Czwartek jedzą pączki.
Pytanie więc nie brzmi czy jakieś ważne wydarzenia wyznaczają szczególne dni lub sezony w twoim kalendarzu? Lecz JAKIE wydarzenia wyznaczają rytm twojego życia?
Kalendarz Kościoła pomaga nam żyć rytmem Ewangelii, co jest dobre i pomocne w kulturze, która ustanawia własne święta i własnych bohaterów, czasami wątpliwych.
Zatem post nie jest czymś, co mamy bronić jako rzeczy ważnej i koniecznej. Jest to tzw. adiafora czyli rzecz drugorzędna i sprawa indywidualnej pobożności. Zarówno ten, który pości, jak i ten, który nie pości obaj mają rację.
poniedziałek, 28 lutego 2022
Nabożeństwo jako Boża strategia zwycięstwa
Podbój Kanaanu miał charakter liturgiczny. Możemy powiedzieć, że Bożą strategią zwycięstwa było... nabożeństwo.
Od niego rozpoczynamy cały tydzień, z wiarą, że Bóg będzie używał wierności Jego ludu w zdobywaniu serc, kultury, narodów.
Kiedy Abraham, Jakub, Job wznosili ołtarze Bogu, była to strategia walki o ich rodziny, o świat, o Boże zwycięstwo w świecie. Znów widzimy ten schemat: kult składany Panu Bogu jest podwaliną wszystkiego innego.
W Jerycho Izrael zwyciężył za pomocą niezwykłej taktyki i broni — kapłańskiej procesji, dźwięku trąb i okrzyku uwielbienia, które zburzyły mury.
Kiedy Izrael zawiódł, jak w Aj, stało się tak dlatego, że nie strzegli świętych rzeczy, które należały do Boga.
Nabożeństwo, oddawanie Bogu czci jest więc kluczowe i ważne jeśli chodzi o ewangelizację i zwycięstwo Bożego Królestwa w świecie. Nie możemy skupiać się wyłącznie na posłuszeństwie Bogu na co dzień (poprzez pomoc potrzebującym, akcje ewangelizacyjne itd.) zaniedbując wierne, liturgiczne oddawanie Bogu czci w pierwszy dzień tygodnia. I odwrotnie: Nie wolno nam ograniczać naszego chrześcijaństwa wyłącznie do jednego z siedmiu dni w tygodniu. Nie jesteśmy ani niedzielnymi chrześcijanami, ani sześciodniowymi chrześcijanami. Jesteśmy biblijnymi chrześcijanami.
Jezus zwyciężył grzech i śmierć poprzez wierne uczczenie Ojca, jakim był krzyż. Zwycięża w historii poprzez wierność Kościoła w oddawaniu czci Ojcu w imieniu Syna, w Duchu i w prawdzie. To jest Boża strategia walki: wiernie głoszone Słowo Boże, wody chrztu, Stół z chlebem i winem, śpiew Psalmów i innych pieśni, radosna i miłosna wspólnota Bożych dzieci.
Nie zaniedbujmy nabożeństwa. Od niego zaczynamy. Ono ustanawia schematy całego tygodnia. Wierność chrześcijan w oddawaniu Bogu czci jest Bożym narzędziem zwycięstwa. On walczy za nas.
Inspiracją dla niniejszego wpisu były rozważania Petera Leitharta.
sobota, 22 stycznia 2022
Sobota czy niedziela?
Jeszcze w temacie wczorajszego wpisu o niedzieli jako dniu nabożeństw Kościoła.
Jak to zwykle bywa, temat (na facebooku) przyciągnął wielu adwentystów dnia siódmego i innych sabatarian. Cieszy mnie to, gdyż wierzę, że Pan Bóg otwiera oczy ludzi również w tych środowiskach. Światło zmartwychwstania Jezusa przyciąga do siebie i odciąga ludzi wierzących od cieni, typów - będących zapowiedziami lepszej rzeczywistości.
Pozwólcie, że dyskusję i istotę rzeczy podsumuję w czterech punktach:
1. W Nowym Przymierzu nadal mamy 7-dniowy tydzień z sześcioma dniami pracy i dniem odpoczynku. Dekalog zachowuje aktualność. Czy jednak przyjście Chrystusa coś zmienia jeśli chodzi o sposób odczytywania go? Oczywiście! Nadejście słońca zmienia całkiem sporo jeśli chodzi o obecność nocy. Prawda?
Co się zmieniło jeśli chodzi o szabat? Pomijając akcenty w sposobie celebracji (a więc uwielbienie i odpocznienie w dziele w Jezusa, a nie jedynie odpoczynek od pracy), przede wszystkim zmienił się dzień. A przyczyną tego jest fakt, że zmienił się *powód* odpocznienia i zgromadzenia Bożego ludu. Nie jest już nim stworzenie świata (Rdz 2:3; Wj 20:11) i wolność z niewoli egipskiej (Pwt 5:15), które były przyczyną szabatu w Izraelu. W erze Nowego Przymierza przyczyną zgromadzenia w Dzień Pański (niedzielę) jest nowe stworzenie i wolność od grzechu, które przyniosło zmartwychwstanie Jezusa w pierwszy dzień tygodnia.
2. Niestety Adwentyści i inni sabatarianie celebrując sobotę i gromadząc się w sobotę - wskazują tym samym, że stworzenie świata i wyjście Izraela z Egiptu stanowi punkt centralny ich kalendarza. Stworzenie świata jest powodem ich zgromadzenia w szabat. To celebrują w cotygodniowym rytmie. Wynika z tego przekonanie, że pamiątka stworzenia (i wyjścia z Egiptu) jest ważniejszym powodem ich cotygodniowego zgromadzenia niż zmartwychwstanie Jezusa.
To druzgocząca konsekwencja. Mamy tu zupełne poprzestawiane priorytety i niezrozumienie znaczenia pustego grobu. W Nowym Testamencie to zmartwychwstanie i dzieło Jezusa stanowi oś historii i wydarzenie o znacznie większym znaczeniu niż stworzenie świata w sześć dni. Ktoś, kto tego nie rozumie, celebrując sobotni szabat, trwa w cieniach i zapowiedziach lepszej, nowej, bardziej chwalebnej rzeczywistości.
3. Kościół, gromadząc się na nabożeństwie w niedzielę, akcentuje nie tyle odpoczynek od pracy, ile odpoczynek w dziele Jezusa (Hbr 4). Po zmartwychwstaniu Pańskim nie wieńczymy naszej pracy szabatowym odpoczynkiem. Raczej w Nowym Przymierzu, po dokonanym dziele Syna Bożego, tydzień rozpoczynamy, a nie kończymy od spotkania z Bogiem wokół Jego Słowa i Stołu. Otrzymujemy posilenie i błogosławieństwo w dziele Jezusa na pozostałe 6 dni tygodnia.
4. Zatem nadal wierzymy w Dzień Pański, oddzielony od pozostałych sześciu, podobnie jak wierzymy w świątynię, baranka paschalnego, Miejsce Najświętsze, obrzezanie, Arkę, kapłaństwo, ofiarę przebłagalną itd., lecz nadajemy im chrystocentryczne znaczenie i wypełnienie w rzeczywistości Nowego Przymierza po narodzeniu Jezusa. Widzimy w nich Chrystusa i zapowiedź Jego dzieła. Dlatego nie wracamy do cieni. Celebrujemy rzeczywistość. Celebrujemy zmartwychwstanie Pańskie w Dzień Pański - pierwszy dzień tygodnia.
środa, 19 stycznia 2022
Dlaczego nabożeństwa mamy w niedzielę?
NOWY TESTAMENT I PIERWSZY DZIEŃ TYGODNIA
Czytając ewangeliczne opisy zmartwychwstania naszego Pana nie sposób przeoczyć, że wszyscy ewangeliści akcentują dzień, w którym miało ono miejsce: był to pierwszy dzień po Szabacie. Nie mówią po prostu: I po paru dniach Jezus powstał z martwych. Raczej wszędzie mamy zaakcentowane, że Jezus znajdował się grobie trzy dni i że powstał z martwych pierwszego dnia tygodnia. Nie są to mało znaczące szczegóły. Niczego, co zechciał zakomunikować nam Bóg nie powinniśmy uważać za prawdy bez znaczenia. Dzień zmartwychwstania Pana, podobnie jak cała chronologia biblijna, ma ważne znaczenie związane z historią zbawienia oraz nadejściem nowej ery w historii ludzkości - ery Nowego Przymierza.
STARE I NOWE STWORZENIE
środa, 22 grudnia 2021
Jaką historię opowiada twój kalendarz?
Każdy z nas żyje w oparciu o jakiś rytm, cykl. Obchodzimy urodziny, rocznice ślubu, Dzień Matki, Ojca, Babci, Dziecka, a także Walentynki lub Tłusty Czwartek. Żyjemy w oparciu o 7-dniowy tydzień, 30/31-dniowy miesiąc, 12-miesięczny rok itd. Problemem więc nie jest schemat naszego życia oparty o jakieś stałe, powtarzające się wydarzenia. Pytanie brzmi: o jaki cykl będzie on oparty?
W
taki sposób działa Bóg. Stwarza dzień i noc, wiosnę i zimę. Co 365 dni mówi do
trawy, liści i kwiatów: wstań, a następnie: połóż się.
Stwarza pory roku, poranek, południe i wieczór. Jest Bogiem porządku, który
ustalił pewien rytm i działa wedle pewnego (własnego) rytmu. Można powiedzieć,
że Bóg działa liturgicznie, dlatego i nasze życie (oraz nabożeństwo) powinno
być liturgiczne. W zasadzie nie da się od tego uciec, ponieważ zostaliśmy
stworzeni jako istoty liturgiczne (cielesno-duchowe).
Codziennie powtarzamy ten sam schemat stałych czynności: przebudzenie,
liturgiczne „dzień dobry”, poranna toaleta, mycie zębów, śniadanie, praca,
nauka, odpoczynek, liturgiczne „dobranoc” itd.
Niektórzy
szczerzy chrześcijanie próbują uciec od powtarzalności i schematów, ale
komicznie brzmi chrześcijanin składający żonie życzenia z okazji rocznicy
ślubu, twierdzący jednocześnie, że nie przykłada uwagi do określonych dni,
świąt czy wydarzeń. „Ja nie obchodzę Święta Reformacji i Dnia Wszystkich
Świętych, bo to święta poświęcone ludziom i ustanowione przez ludzi. A swoją
drogą – wpadniesz jutro na moje urodziny?”
Podobnie
komicznie brzmi pastor, który twierdzi, że jego kościół nie używa kalendarza
liturgicznego, gdyż jest schematyczny i ograniczający, a następnie zza
kazalnicy ogłasza: „Kolejne nabożeństwo odbędzie się, jak co tydzień, w
niedzielę o tej samej porze”. Zaś w Boże Narodzenie, które nie wiedzieć czemu w
jego kalendarzu zawsze przypada na 25 grudnia, składa życzenia „Błogosławionych
Świąt”.
Bóg
w Biblii przykłada znaczenie do chronologii. Działa w czasie i umiejscawia
opisywane wydarzenia w czasie. Mówi w jakim dniu, miesiącu czy roku dana rzecz
miała miejsce. Ewangelista Łukasz w dokładny sposób określa czas narodzin
Chrystusa (Łk 3:1), zaś autorzy Apostolskiego Credo, wymieniając
podstawowe prawdy wiary chrześcijańskiej, oznajmiają, że Chrystus
został ukrzyżowany pod Poncjuszem Piłatem, a nie Waleriuszem Gratusem,
który był prefektem przed nim, czy Marcellusem, który był prefektem po nim.
Ignorując
znaczenie historii w Piśmie Świętym, podcinamy gałąź, na której sami siedzimy,
ponieważ wiara chrześcijańska to wiara w historię i jej określoną (opisaną w
Biblii) interpretację. Wiara chrześcijańska to uznanie wydarzeń opisanych w Piśmie Świętym za historyczne. Chrześcijaństwo
nie polega na wierze w abstrakcyjne idee, którym historia dodaje jedynie
kolorytu. Prawdziwość dat, wydarzeń, chronologii biblijnej jest elementem
naszej wiary. Bóg mówi prawdę. To naprawdę miało miejsce. Biblia jest
spolegliwa. Jest bezbłędnym, natchnionym autorytetem. Dlatego Kościół
słusznie chciał, aby rytm życia wiernych wyznaczały wydarzenia z
życia Chrystusa.
Jedyną alternatywą wobec Bożego spojrzenia na historię jest jej definiowanie w odniesieniu do kogoś lub czegoś innego. Jednak Jezus Chrystus naprawdę przyszedł na świat i został ustanowiony Królem nieba i ziemi. Kiedy przechodzimy obok starych domów, niekiedy nad drzwiami widzimy tabliczkę z datą, np. 1894, co informuje nas o tym, kiedy go zbudowano. Rok 2021 mówi nam o tym samym. Oznacza, że nowe niebo i nowa ziemia są w budowie od ponad 2021 lat. Bóg w mało znaczącej mieścinie Betlejem rozpoczął konstrukcję nowego świata.
-----------------
W świąteczną niedzielę zapraszam na bożonarodzeniowe nabożeństwo:
poniedziałek, 6 kwietnia 2020
Chrystus i gałązki palmowe
środa, 26 lutego 2020
Czekolada nie oddala cię od Boga
W poście nie chodzi o odrzucanie Bożych darów i ćwiczenie ciała, odmawianie sobie dobrych rzeczy, które stworzył Bóg. Jedzenie i picie są darami od Boga. Zabranianie spożywania określonych pokarmów w Nowym Przymierzu jest nauką demonów (1 Tm 4:1-5).
W Liście do Kolosan Paweł oznajmia, że wstrzymywanie się od określonych pokarmów to nauki ludzkie i nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów, grzesznych pragnień. Może w ten sposób schudnąć nasze ciało, ale nie schudnie nasza pożądliwość:
"Nie dotykaj, nie kosztuj, nie ruszaj? Przecież to wszystko niszczeje przez samo używanie, a są to tylko przykazania i nauki ludzkie. Mają one pozór mądrości w obrzędach wymyślonych przez ludzi, w poniżaniu samego siebie i w umartwianiu ciała, ale nie mają żadnej wartości, gdy chodzi o opanowanie zmysłów". - Kolosan 2:20-23
Rezygnacja na pewien czas ze współżycia w małżeństwie jest dobra, lecz nie dlatego, że brak małżeńskiego seksu jest stanem wyższej duchowości, lecz po to, by oddać się modlitwie (1 Kor 7:5). Rezygnacja z jedzenia w poście powinna być poddana celom jakim są modlitwa, pokuta (1 Sm 7:6; Ez 8:23; Mt 17:21; Dz 13:3). Jeśli więc pościsz, to rób to nie dlatego, że czekolada, mięso, drożdżówki, hamburger z McDonalda, Facebook oddalają cię od Boga, przeszkadzają w słyszeniu Bożego głosu lub niszczą twoją duchowość.
Jeśli pościsz, rób to dlatego, że wyruszyłeś w szczególną duchową walkę o siebie lub kogoś: modlisz się, nawracasz się, żałujesz swoich grzechów. Bóg pyta: "Czy pościliście ze względu na Mnie?" (Zach 7:4).
I jeszcze jedno: o tym, że pościsz nie pisz na facebooku, bo może się okazać, że w ten sposób już otrzymałeś swoją nagrodę (Mt 6:16).
poniedziałek, 20 stycznia 2020
Nie bój się liturgii
Zauważyłem, że czasami utożsamiasz liturgię z rzymskim katolicyzmem. Nie chcę atakować katolicyzmu, ale wystarczy powiedzieć, że liturgia - co oznacza „służba", "praca" - jest historyczną metodą prowadzenia kościoła podczas nabożeństwa. Kiedy słyszysz „liturgia”, pomyśl „porządek”. Właśnie o to nam chodzi, gdy nasze nabożeństwo porządkujemy w liturgiczny sposób.
Moglibyśmy również dodać, że każdy kościół ma liturgię, lecz niektóre kościoły przykładają większą uwagę do porządku nabożeństwa niż inne. Problem z twoją oceną polega na tym, że zezwoliłeś, aby jeden sposób patrzenia na nabożeństwo kościoła kontrolował całą narrację.
Ponadto, zakładasz, że wszystko, co nie jest twórcze ani nowe, ma swoje źródło w jakiejś rzymskiej praktyce. Lecz rzeczywistość jest taka, że ustrukturyzowaną liturgię - z powtarzającymi się elementami w każdą niedzielę - faktycznie możemy znaleźć w każdej protestanckiej tradycji, czy to anglikańskiej, luterańskiej, prezbiteriańskiej, a nawet w wielu kościołach baptystycznych, które wyznają bardziej klasyczną teologię baptystów.
Nie twierdzę, że te rzeczy umniejszają twoją wiedzę. Sądzę, że raczej uzupełniają to, co już znasz, jako bardziej katolickim spojrzeniem na wiarę. Och, znowu to słowo: „katolicki”. Bez obaw. To słowo po prostu odnosi się do „całości” lub „kompletności” i czasami tłumaczone jest jako „uniwersalny”, "powszechny". Dlatego, gdy Apostolskie Credo mówi o „jednym, świętym, powszechnym (katolickim) i apostolskim Kościele”, nie oferujemy Tobie, drogi protestancie, tajnego rzymskokatolickiego uścisku dłoni. Mówimy po prostu, że bycie biblijnym oznacza bycie częścią Kościoła, który obejmuje większe terytorium niż to, gdzie mieszkasz, który wysoko ceni czystość i jest oparty na apostolskim nauczaniu.
Mam nadzieję, że to pomoże ci lepiej spojrzeć na liturgię i dlaczego tak, a nie inaczej wygląda nasze nabożeństwo. Dołączam serdeczne pozdrowienia i czekam na nasze przyszłe rozmowy.
Z poważaniem,
Pastor Uri Brito
Autor jest pastorem kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola na Florydzie (USA)
tłum. Paweł Bartosik

.jpg)





