wtorek, 23 lipca 2019

Mrówki, Na końcu języka, Wszystko albo nic

Niektórzy z was wiedzą, że jestem miłośnikiem sportu (żużel, piłka nożna, NBA), muzyki, książek oraz gier planszowych. Dziś recenzja trzech z nich Wydawnictwa Nasza Księgarnia:


MRÓWKI

Mrówki to gra na refleks i spostrzegawczość. 

O co w niej chodzi? Na środku stołu kładziemy karty z liczbami w dowolnym układzie. Jest to nasze mrowisko. Obok niego kładziemy karty mrówek obrazkami do dołu.

Kolejno odkrywamy mrówki, po czym zadaniem graczy jest złapanie odpowiedniej karty z mrowiska. Przykładowo, jeśli wylosujemy kartę żółtą dziewiątkę, oznacza to, że wszyscy najszybciej muszą złapać kartę nr 9 na mrowisku. Gracz, który uczyni to pierwszy, zdobywa ją. Zdobyte karty należy kłaść jak najbliżej mrowiska w taki sposób, by pozostali gracze dobrze je widzieli. Następnie odkrywamy kolejne karty i postępujemy wedle tej samej zasady. Ale...

Jeśli kolejna odkryta karta jest w kolorze, który już wcześniej został "złapany" przez przynajmniej jednego gracza wówczas do liczby na karcie musimy dodać ilość wszystkich "złapanych" kart w tym samym kolorze. Jeśli więc wcześniej jeden z graczy zdobył czerwoną jedenastkę, inny czerwoną siódemkę, a trzeci gracz losując nową kartę trafił na czerwone 17, wówczas do 17 należy dodać 2 (ponieważ już dwie czerwone karty zostały zdobyte) i jak najszybciej złapać liczbę 19 ze stosu mrowiska.

Jeśli gracz się pomyli i za szybko złapie niewłaściwą kartę, nie może zmienić swojej decyzji. Gra rozkręca się z biegiem czasu, ponieważ za każdym razem musimy zorientować się kart danego koloru leży wokół stołu. Musimy szybko dodać liczby i szybko znaleźć właściwą kartę. 

Wygra osoba, która jako pierwsza zdobędzie 7 mrówek w różnych kolorach lub 5 mrówek w jednym kolorze. Jeśli karty na stosie się skończą, wygrywa gracz z największą liczbą mrówek. Zasady są bardzo proste, a rozgrywka gwarantuje dużo emocji i zabawy. Świetna pozycja na wieczory rodzinne i imprezy ze znajomymi. 

Informacje:
Liczba graczy: 2 - 5 osób 
Wiek: od 8 lat 
Czas gry: ok. 20 minut 
Waga: ok. 0.300 kg 
Zawartość pudełka: 39 kart mrowiska 35 kart mrówek instrukcja


NA KOŃCU JĘZYKA

To gra w której musimy wykazać się spostrzegawczością i szybkością. Podczas gry należy szybko podawać hasła związane z treścią odkrywanych kart. W pudełku mamy dwie talie kart: niebieską i czerwoną. Do gry wykorzystujemy jedną z nich, drugą odkładamy. Nie będzie nam potrzebna w rozgrywce.

Wybraną talię dzielimy na dwa stosy i kładziemy na stole. Następnie gracze po kolei odkrywają karty z własnego dowolnego stosu kładąc jedną na drugą w taki sposób, aby widoczna była tylko ostatnia. Karty należy odkrywać szybko, by wszyscy gracze widzieli je w tym samym momencie. Karty odkrywamy do momentu, gdy pojawi się ten sam symbol na dwóch odkrytych kartach. Wówczas gracze, którzy wyłożyli te karty muszą podać hasło pasujące do kategorii karty. Gracz, który uczyni to jako pierwszy zdobywa kartę i kładzie
ją przed sobą. 

Gra toczy się w opisany wyżej sposób do kolejnego pojedynku. Niekiedy będzie potrzebna dogrywka. Wówczas jeden gracz odkrywa jedną kartę, a pojedynkujący się muszą jak najszybciej powiedzieć hasło pasujące do opisu na niej.

Przez całą grę musimy być czujni. Zabierając bowiem zdobytą kartę ze stosu możemy spowodować sytuację, że natychmiast ma miejsce kolejny pojedynek (ukazuje się karta pod nią). Dobra, szybka gra w przerwach pomiędzy poważniejszymi planszówkami.

Informacje:
Liczba graczy: 3 - 6 osób 
Wiek: od 10 lat 
Czas gry: ok. 30 minut 
Waga: ok. 0.500 kg 
Zawartość pudełka: 192 karty instrukcja 

Zdobyte nagrody:
Najlepsza Gra Imprezowa (Szwecja, 2016) 
Najlepsza Gra Imprezowa (Dania, 2014) 
Nagroda MENSA Select (USA, 2010)



WSZYSTKO ALBO NIC

Wszystko albo nic to gra karciana kooperacyjna. Nie rywalizujemy, lecz musimy współpracować - wykonując wspólnie określoną ilość zadań w zależności od poziomu trudności. 

Jest to gra dla 2-4 graczy od 8 lat. Rozgrywka trwa ok. 20 minut. Jak to działa? Najpierw przetasowujemy karty akcji i kładziemy na stole 4 z nich. Każdy z graczy bierze do ręki 4 karty. Są one w 4 kolorach i oznaczone cyframi 1-7.

Mamy też karty misji. Tasujemy je i wybieramy ilość kart zależnie od poziomu trudności, na którym chcemy grać (są 4 poziomy). Załóżmy, że odkrywamy 4 misje, które wspólnie musimy zrealizować. 

Jak wygląda ruch? Gracz w swojej kolejce wybiera jedną z kart, które ma na ręce i kładzie ją na jedną z czterech odkrytych. Nie może jednak tego zrobić w dowolny sposób. Położona karta musi się zgadzać z odkrytą bądź kolorem, bądź cyfrą. Na decyzję wpływać powinna jednak treść misji, które mamy do wykonania. Np. jeśli karta misji oznajmia, że suma różowych kart musi wynosić 10, oznacza to, że nie możemy decydować się na ruchy, które nam w tym przeszkodzą. 

Misje musimy realizować wspólnie. Trudność polega na tym, że nie możemy innym graczom komunikować jakie mamy karty. Możemy ze sobą rozmawiać, np.: "Mam kartę, która tu pasuje", ale nie możemy opisywać konkretnych kart, które mamy lub chcemy położyć. 

Gdy zrealizujemy jakiekolwiek zadanie - odkrywamy je i odkrywamy w jego miejsce kolejne. Gra toczy się do momentu gdy nam się wykonać wszystkie zadania. Jeśli to zrobimy - drużyna wygrywa. Jeśli wyczerpią nam się możliwości ruchu, lub karty akcji - przegrywamy. 

Na polskim rynku jest kilka dobrych gier kooperacyjnych. Zaletą tej jest prostota zasad i szybkość. Ma różne skale trudności dzięki czemu można grać z młodszymi graczami. Wyzwaniem jest zwycięstwo grając w dwie osoby, bowiem większa liczba graczy zwiększa ilość dostępnych kart w obiegu, a więc i możliwości. Emocji podczas rozgrywki jest sporo. Myślenia również. Kart nam ubywa, a zadań niekoniecznie :) Komunikacja jest ograniczona. 

Plusem gry jest jej regrywalność. Za każdym razem ułożenie kart jest inne. Gra jest estetycznie, ładnie wydana. Polecam ją wszystkim, którzy lubią dobrą zabawę, logiczne, szybkie myślenie i interakcję podczas rozgrywki.  

Witaj w Ewangelicznym Kościele Reformowanym cz.10 - Czytanie Pisma Świętego

Inną praktyką powszechną w kościołach Ewangelicznych Kościołach Reformowanych jest słuchanie głośno czytanego Pisma Świętego. Tekst do kazania i czytań nie zawsze jest ten sam. Czytanie Biblii jest to czas podczas nabożeństwa, w którym Słowo Boże rozpoznajemy jako centralne i fundamentalne dla naszego życia. Zazwyczaj mamy jedno czytanie ze Starego Testamentu, jedno z listów apostolskich i jedno z Ewangelii, podczas którego stoimy (jako sposób okazania czci). Po każdym czytaniu lektor mówi: "Oto Słowo Boże", zaś wspólnota odpowiada "Bogu niech będzie dzięki". Po czytaniu z Ewangelii mamy słowa: "Oto Słowo Pańskie", na co odpowiadamy: "Chwała Tobie Chryste".

Ponieważ wierzymy, że nabożeństwo powinno być „zgodne z Pismem”, oznacza to, że zapytani o jakąkolwiek jego część, będziemy w stanie odpowiedzieć odwołując się do konkretnego fragmentu Pisma Świętego. Nie inaczej jest tutaj. „Dopóki nie przyjdę, pilnuj czytania, napominania, nauki (1 List do Tymoteusza 4:13). To publiczne czytanie Pisma Świętego różni się od jego publicznego wyjaśniania.

Możemy się domyślić, że Pismo Święte było czytane publicznie na nabożeństwach kościoła w pierwszym wieku, ponieważ publikowane Biblie były rzadkością, a jedynym sposobem, w jaki wierni mogli „czytać” Pismo Święte, było jego słuchanie. My, z drugiej strony, mamy różne tłumaczenia Biblii w domu. Jest to rozsądna obserwacja, ale nie chcemy mieć stos Biblii w domu, które zbierają kurz. Wierzymy, że chrześcijanie powinni honorować indywidualnie oraz w rodzinach to, co czczą razem, we wspólnocie podczas nabożeństwa. Innymi słowy, kiedy Pismo Święte otrzymuje honorowe miejsce w publicznym uwielbieniu Boga, jest bardziej prawdopodobne, że obecni na nim chrześcijanie rzeczywiście będą oddawać się lekturze Pisma Świętego używając kopii, które mają w domu (2 Tm. 3:15).

tłumaczenie: Paweł Bartosik
źródło: tiny.pl/tfqn1

poniedziałek, 22 lipca 2019

Wiara czy świadoma wiara?

Biblia naucza: Łaską zbawieni jesteście przez wiarę (Ef 2:8). Nie zaś przez: 
- "świadomą" wiarę 
- "dojrzałą" wiarę 
- "ukształtowaną" wiarę 
- wiarę po 7 roku życia 
- wiarę, która potrafi odpowiadać ateistom 
- wiarę, która pamięta dzień, w którym się pojawiła 
- wiarę, która potrafi opowiadać o sobie 
- wiarę wyjaśniającą cierpienie, pokuszenie i problemy życiowe 
- wiarę, która rozumie doktrynę usprawiedliwienia, uświęcenia i uwielbienia 

Przed przyjęciem osoby dorosłej do naszego kościoła wymagamy wyznania wiary w Jezusa jako w pełni Boga, w pełni człowieka, Pana i Zbawiciela. Nie stawiamy ludziom większych wymagań niż Bóg. Przeciwieństwem byli Galacjanie (Gal 5:4), dla których wiara Bogu to było za mało. Choć nie zaprzeczali konieczności wiary, to jako kryterium Bożej akceptacji dodawali konieczność przestrzegania przez pogan Prawa Mojżeszowego. 

Możemy zostać zaskoczeni, jeśli dodając własne wymagania do Bożego zbawienia, sami znajdziemy się poza łaską, zaś Boże Królestwo ujrzą ci, którym je odmawiamy. "Świadoma" wiara? Wiara, która pamięta dzień, w którym się pojawiła? Zatrzymaj się. Wiara.

niedziela, 21 lipca 2019

Marsz Równości w Białymstoku

Wydarzenia z Marszu Równości w Białymstoku przekonują, że odpowiedzią na agresywną propagandę niemoralności, zboczeń i sodomii nie jest agresja "wielkiej Polski katolickiej", ale Polska przemieniona przez Ewangelię Jezusa Chrystusa.

sobota, 20 lipca 2019

Przestań oglądać porno dziś

Mężczyźni, młodzieńcy oglądający pornografię: 

- unikają wytrwałej pracy 
- nie służą innym w kościele 
- pozwalają ograbiać swoją męskość 
 - stają się apatyczni, bez inicjatywy, bez pasji 
- niszczą najbardziej produktywne lata życia na życie w kłamstwie i iluzji 
- nie są w stanie zbudować trwałych i szczęśliwych związków z kobietami 
- prowadzą podwójne życie stając się hipokrytami 
 - niszczą swoją duszę, radość i więź z Bogiem 

Przestań oglądać porno dziś. Jeśli potrzebujesz w tym wsparcia, modlitwy - odezwij się: bartosik7@gmail.com

piątek, 19 lipca 2019

Twardzi faceci

Często mężczyźni, którzy kultywują swój hiper-męski obraz, są w środku miękcy. Chętnie podnoszą, kopią i strzelają, ale odmawiają męża żonie i ojca dzieciom. Mężczyzna posłuszny Bogu jest najbardziej sumienny w wykonywaniu ciężkiej pracy zaczynając od własnego domu. - Tim Bayly


Krótki katechizm o aborcji


  1. Czym jest aborcja?
Aborcja jest mordowaniem nienarodzonych ludzi.
  1. Dlaczego więc prawo wielu krajów zezwala na nią?
Prawo wielu krajów zezwala na mnóstwo innych niegodziwych rzeczy.
  1. Dlaczego więc nazywana jest „zabiegiem” lub „przerywaniem ciąży”?
Ponieważ morderstwo nie kojarzy się z niczym dobrym.
  1. Kiedy zaczyna się ludzkie życie?
Zgodnie z Pismem Świętym człowiek jest uformowany już w łonie matki, a jego życie rozpoczyna się – jako Boży dar – od momentu poczęcia (Ps 139.13).
  1. Czy możesz wskazać biblijne argumenty za tym stwierdzeniem?
– Nienarodzone dzieci były w pełni chronione Prawem (Wj 21.22-23).
– Bóg utworzył Jeremiasza w łonie matki (Jer 1.5)
– Samson będzie nazwany Nazarejczykiem Bożym od poczęcia (Sdz 13.5)
– Jakub i Ezaw trącali się nawzajem w łonie matki (Rdz 25.22)
– Hiob rozważa co stałoby się z nim gdyby zginął jeszcze w łonie matki (Jb 3.3; 13.19)
– Człowiek jest grzesznikiem od poczęcia (Ps 51.7)
– Dawid dziękuje za ukształtowanie go w łonie matki (Ps 139.13-16)
– Jan Chrzciciel był napełniony Duchem Świętym i poruszył się z radości w łonie Elżbiety w reakcji na pozdrowienie Marii (Łk 1.44)
– Pan Jezus został poczęty z Ducha Świętego w łonie Marii (Łk 1.31)
  1. Kiedy rozpoczyna się ludzkie życie z medycznego punktu widzenia?
Odpowiedzi natury i medycyny są zgodne z odpowiedzią Pisma Świętego. Życie człowieka rozpoczyna się w momencie gdy ludzkie nasienie zapładnia ludzkie jajo. Każda unikalna, genetyczna kompozycja jest uformowana w ten sposób. Do tego momentu nie możemy mówić o ludzkiej osobie. Od tego momentu – powinniśmy.
  1. Kiedy rozpoczyna się ojcostwo? Kiedy rozpoczyna się macierzyństwo?
Ojcostwo i macierzyństwo wraz z ich odpowiedzialnościami rozpoczynają się od momentu poczęcia dziecka.
  1. Czy nienarodzone płody są więc ludźmi?
Tak. Są ludźmi stworzonymi na Boży obraz i podobieństwo. Kto je niszczy – nienawidzi Bożych obrazów i Bożego świadectwa w Jego świecie.
  1. Dzieci w łonie matki nie wyglądają jak ludzie. Nie mają palców, zębów, nóg, włosów…
Są ludzie, którzy nie mają palców, zębów, rąk, włosów. Wygląd człowieka podlega zmianom na różnych etapach rozwoju.
  1. Czy jednak nie są całkowicie uzależnione od życia matki?
Jednoroczne dziecko również jest zależne od swojej matki.
  1. Czy jednak zwolennicy aborcji nie mają prawa do innych definicji?
Mają. Jednak nie wolno im, ani komukolwiek innemu zabijać nienarodzonych ludzi.
  1. Ale ich zdaniem to nie są ludzie.
Według nazistów Żydzi nie byli w pełni ludźmi. Według rasistów ciemnoskórzy i Aborygeni nie byli w pełni ludźmi. Odbieranie komuś człowieczeństwa nie jest niczym nowym w uzasadnianiu wyrządzanego wobec niego zła. Zwykle jednak zwolennikom aborcji wcale nie trzeba udowadniać, że jest ona czymś złym. Dobrze to wiedzą. Mimo tego są za prawem do jej wykonywania.
  1. Dlaczego domagają się takiego prawa?
Ponieważ nade wszystko umiłowali siebie i własną wygodę. Zabijane dzieci są ofiarami składanymi egoistycznemu bożkowi o imieniu „Ja”.
  1. A jednak mało który zwolennik aborcji przyzna, iż uważa nienarodzone dzieci za ludzi.
Gdyby aborcjoniści uważali, że nie chodzi o ludzi, byłoby tak, jak w przypadku osoby głoszącej, że usunięcie ślepej kiszki jest morderstwem – robiono by o tym skecze, dobrze przy tym by się śmiano i pukano by się w głowę. Nikt nie oburzałby się na upublicznianie zdjęć ze szczątkami zmasakrowanych małych ciał i na filmy demaskujące handel ludzkimi organami nienarodzonych dzieci przez pro-aborcyjną organizację „Planned Parenthood”. Obrońcy życia nienarodzonego często spotykają się z agresywnymi i ciężkimi atakami, ponieważ dotykają sumienia. Ludzie domagający się „prawa do aborcji” w głębi serca dobrze wiedzą czym ona jest. Stąd te mocne reakcje. Każdy zwolennik aborcji patrząc na swoje prenatalne zdjęcia stwierdza: „To ja”.
  1. Czy aborcja nie powinna być kwestią prywatnego wyboru?
Nie. Prywatne morderstwo nie powinno być chronione i przyzwalane przez prawo. Podobnie jak prywatny gwałt lub inne poważne przestępstwo.
  1. Czy zamiast pisania i czytania o tym, nie lepiej byłoby zająć się praktyczną pomocą matkom?
Zapewne przez nieuwagę pominąłeś „… oraz ich nienarodzonym dzieciom”. Rozprzestrzenianie informacji nt. zła aborcji jest formą przestrogi dla wszystkich rodziców, a więc jedną z wielu możliwych form pomocy wobec nich oraz ich nienarodzonych dzieci.
  1. Czy jednak na tym powinna się ta pomoc zakończyć?
Nie. Jeśli jej szukasz – zadzwoń.
  1. Czy aborcja nie jest jednak sprawą kobiet, zaś mężczyźni nie powinni wypowiadać się w tych kwestiach?
Tak jak kobiety mają prawo sprzeciwiać się mordowaniu ludzi przez mężczyzn, tak mężczyźni mają prawo (a nawet powinni) sprzeciwiać się zabijaniu ludzi przez kobiety. Nawet jeśli tą kobietą będzie matka.
  1. Czy aborcja nie powinna być dozwolona w sytuacji gwałtu?
Jest to wyjątkowa i trudna sytuacja, dlatego z wszelką wrażliwością i zrozumieniem dramatu ofiar powinniśmy zauważyć, że w sytuacji gwałtu mamy do czynienia z trzema osobami: dwie z nich są niewinne, zaś jedna winna. Nie powinniśmy karać osoby niewinnej w miejsce winowajcy. Nie powinniśmy karać dziecka za grzech ojca.

Pozwól, że zadam pytanie: która z poniższych istot ludzkich jest poczęta z gwałtu? Która z nich nie ma prawa do życia i do bycia kochaną?






  1. Czy aborcja powinna być dozwolona jeśli istnieje pewność, że dziecko urodzi się chore?
Nie. Chore dzieci mają takie samo prawo do życia jak każda inna istota ludzka.
  1. Czy zwolennicy aborcji nie chcą po prostu pomóc młodym dziewczynom w ułożeniu normalnego życia w czasie ich trudów?
Jeśli „normalne życie” oznacza życie z krwią na sumieniu, to nie – nie jest to forma pomocy młodym dziewczynom.
  1. Czy chrześcijanie poprzez prawne uchwały chcą   „na siłę” umoralniać społeczeństwo?
Po pierwsze: Każdy z nas ma prawo do własnych poglądów, jednak nikt z nas nie ma prawa zabijać ludzi. Po drugie: Każda legislacja służy wprowadzaniu jakiegoś systemu etycznego. Kiedy rząd uznaje kradzież za bezprawie to wprowadza szacunek do cudzej własności (dobre legislacje mają więc pozytywny wydźwięk). Kiedy rząd uznaje zabójstwo za bezprawie, to wprowadza szacunek dla ludzkiego życia oraz ludzkiej godności. Dlatego pytanie nie brzmi: „Czy jesteś za wprowadzeniem prawa, które narzuca społeczeństwu jakiś kodeks etyczny?” Pytanie raczej brzmi: „Za narzuceniem społeczeństwu jakiego kodeksu etycznego się opowiadasz? Chroniącego życie, czy dającego przyzwolenie na niszczenie go?”. Po trzecie: Legislacja może zapobiec rozprzestrzenianiu się zła, destrukcji społeczeństwa, rodziny i życia ludzkiego. Powinniśmy stawać po stronie uciśnionych, najmniejszych i bezbronnych ponieważ po ich stronie staje Chrystus. Tego wymaga również od nas.
  1. A jeśli ktoś nie wierzy w Chrystusa?
To za mały powód, by otrzymać przyzwolenie na zabijanie ludzi.
  1. Co jeśli dopuściłam się aborcji?
Nazwij ten grzech po imieniu: zabójstwo własnego dziecka. Szczerze go żałuj, wyznaj Chrystusowi oraz przyjmij przebaczenie z Jego rąk. On nie odrzuci nikogo, kto do Niego przychodzi z autentyczną wiarą w szczerym żalu za popełnione grzechy (Jn 6.37).

piątek, 5 lipca 2019

Czy Bóg się zmienia?

O tym, jaki jest Bóg uczymy się nie tylko z tego, co o Sobie mówi, lecz również z tego, jak działa. Pomyślmy przez moment o stwierdzeniu: To, co Bóg czyni w historii objawia to, kim Bóg jest w wieczności. 

Łatwo dokonać takiej dedukcji, ponieważ opiera się ona na fakcie, że Bóg nie może się zmieniać. Jest stały. Czyli np. jeśli mówimy, że Bóg ukochał człowieka, to mówimy jednocześnie, że Bóg kocha od wieczności. To jednak nie mogłoby być prawdą, gdyby Bóg nie był Trójjedyny. Gdyby Bóg był jedną, niepodzielną osobą, oznaczałoby to, że nie miał nikogo, kogo od wieczności mógłby kochać. Zatem decydując się na miłość do człowieka, zmienił się w czasie. Bóg zaś nie zmienia się w czasie. Zatem nie może być jednoosobową monadą. Chyba, że ktoś wyznaje wiarę w Boga, który zmienia się w czasie i uczy się w czasie.

Rzecz ma się podobnie, kiedy pomyślimy o takich rzeczach jak komunikacja Boga, radość Boga, poświęcenie Boga, dobroć Boga. Są to atrybuty, które wymagają istnienia innej osoby. Gdybym zamknął się do końca życia w pustym pokoju, nikt nie mógłby powiedzieć, że „Paweł jest dobry”. Jest "dobry" wobec kogo? W jaki sposób ta dobroć się wyraża? Że śpi, je i korzysta z toalety? Nie. To nie jest dobroć. Dobroć wyraża się w czynach i słowach dobroci wobec drugiego. Jednoosobowy bóg nie miał nikogo takiego. Zaczął być dobry dopiero w momencie, gdy stworzył aniołów i ludzi, a więc zmienił się w czasie. Zaczął robić coś, czego od wieczności nie znał i nie robił. Biblia mówi o Bogu, który od wieczności jest dobry i kochający. Jest odwieczną miłością. 

Jesteśmy obrazami Trójcy w wielości, jedności, kiedy wielbimy, pracujemy, komunikujemy się, wchodzimy w relacje, poświęcamy, ukazujemy dobro. Czy Bóg robi te rzeczy od wieczności? Oczywiście! Wobec kogo? Pozostałych osób Trójcy Świętej! Lecz nie tylko człowiek, ale i cały świat jest odbiciem jedności i różnorodności w Bogu. Łatwo jest wyznawać najróżniejsze teorie, np. wiarę w jednoosobowego boga. Trudniej jest żyć w oparciu o założenie, że Bóg jest jedną, niepodzielną osobą. Świat i ludzie, którzy mieliby być odbiciem takiego boga byliby czymś strasznym, wykoślawionym, wręcz niemożliwym do wyobrażenia i zaistnienia. 

wtorek, 2 lipca 2019

Trójca jako czasownik

Teolog Richard Rohr powiedział, że idea Trójcy Świętej głosi, że Bóg jest raczej czasownikiem niż rzeczownikiem. Jest bardziej działaniem, niż pojęciem. Oczywiście nie w sensie dosłownym, lecz metaforycznym. Trójca jest "działaniem", które objawia miłość, dobroć, łagodność, poświęcenie, oddanie, wierność, uniżenie... Zaproszenie do zbawienia to zaproszenie do dynamicznej więzi, wspólnoty Boskich Osób. Celem naszego odkupienia nie jest przebywanie w miejscu, które jest bezpieczne i wolne od chorób i śmierci. Celem jest sam Bóg - miłosna wspólnota Trójcy Świętej. 

Pan Jezus powiedział: "A jeśli pójdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę znowu i wezmę was do siebie, abyście, gdzie Ja jestem, i wy byli" (Jn 14.3). 

Niebo ma sens wyłącznie dzięki teologii trynitarnej. W przeciwnym wypadku pozostaną nam jedynie nagrody i kary rozdzielane przez monarchę zasiadającego na tronie. By Bóg był potężny i chwalebny, wystarczy, aby był w jednej osobie. Jednak, aby mógł być dobry i kochać, musi być przynajmniej w dwóch osobach, ponieważ miłość jest zawsze relacją, a czynienie dobra wychodzi poza samego siebie. Jednak prawdziwego przełomu dokonało stwierdzenie, że aby Bóg był największą radością i szczęściem, musi być w trzech osobach, nie dwóch. Kochankowie nie znają pełni szczęścia, dopóki nie odkryją zachwytu w tej samej rzeczy - tak jak świeżo upieczeni rodzice zachwycają się swoim pierwszym dzieckiem. Duch Święty jest wspólną miłością Ojca i Syna, a ich wspólna miłość jest zawsze szczęściem i radością. Duch Święty jest tym, w kim Ojciec i Syn są zakochani; jest ich wspólną ekscytacją i radością.

sobota, 29 czerwca 2019

Seks, by łączyć czy rozrywać?

"Rzadko kiedy ciała łączą się w miłosnym uścisku, nie oblekłszy się uprzednio w lateksowy wynalazek wyprodukowany zgodnie z międzynarodowymi normami ISO i WHO, nie zabezpieczywszy się najnowszym środkiem plemnikobójczym lu b nie wspomógłszy się inhibitorem PDE-5 trzeciej generacji. W alkowie kobieta i mężczyzna nie mają się połączyć, lecz rozerwać". 

Fabrice Hadjadj, Mężczyzna i kobieta - o mistyce ciała