sobota, 10 sierpnia 2019

Bogowie mniejsi od ludzi

Odkąd grzech wszedł na świat, od najdawniejszych czasów ludzie czynili bogów na własne podobieństwo. Bogowie rzymscy i greccy byli odbiciem cnót, przywar i złych cech ludzi. Pogańskie kultury tworzyły bogów ze złota i kamienia kłaniając im się jak żyjącemu Bogu.

Apostoł Paweł na Wzgórzu Marsowym (Dz. Ap. 17) stwierdził, że ludzie, którzy nie chcą oddać pokłonu Bogu, biorą fakty dotyczące wszechświata, człowieka i przepychają je przez sieć swoich własnych założeń. W konsekwencji kłamstwo zaczynają nazywać prawdą. 

Bożki z drewna i kamienia są oczywistym kłamstwem, dlatego, że są czymś mniejszym niż człowiek. Głupotą jest stwarzać punkt odniesienia, standard, który jest czymś mniejszym, niż my sami. Głupotą jest traktowanie jak bogów rzeczy uczynionych ludzką ręką: wyciosanych ludzką ręką z drewna (rzeźby i posągi), spisanych ludzką ręką na papierze (manifesty i deklaracje), wzniesionych ludzką ręką z betonu i stali (uniwersytety i akademie naukowe), zakreślonych ludzką ręką na karcie wyborczej (politycy). Tacy bogowie (niczym bogowie rzymscy i greccy) są zmienni, podporządkowani naszym "widzimisię", zimni, bezosobowi, dalecy, chwilowi, kapryśni i często niemoralni. Jak ci, którzy ich stworzyli lub wybrali. 

Zaufaj Bogu, który jest niezależny od stworzenia, wyniesiony, niezmienny, dobry, kochający, sprawiedliwy i suwerenny. Tylko wtedy zyskasz prawdziwą wolność, intelektualną spójność i ostateczny standard wyznaczający sens naszego istnienia, niezmienne zasady moralne oraz cel, do którego zmierzamy.

piątek, 9 sierpnia 2019

Dobra i zła nowina

Mamy piękne zdanie Pana Jezusa w Ewangelii wg św. Jana mówiące o tym, jak dostąpić zbawienia: „Kto wierzy w Syna, ma żywot wieczny (Jn 3:36). Często można je znaleźć w broszurkach ewangelizacyjnych i usłyszeć podczas poselstwa zachęcającego do wiary w Jezusa. 

Na tym jednak ono się nie kończy. Koniec tego zdania jest następujący: „… kto zaś nie słucha Syna, nie ujrzy żywota, lecz gniew Boży ciąży na nim”. 

Nie możemy wiernie głosić chrześcijańskiej Ewangelii, pomijając prawdę, że gniew Boży faktycznie ciąży nad człowiekiem. Kiedy współczesny człowiek wzrusza ramionami i mówi: „Po co mi zbawienie?” - odpowiedź Apostoła Pawła z Listu do Rzymian 1:18 oraz 2:5-8  jest następująca: „Potrzebujesz zbawienia dlatego, że gniew Boży jest nad tobą. Złamałeś prawo Boże". 

Dobra Nowina jest odpowiedzią na złą. Zła oznajmia: grzech oddalił cię od Boga. Spoczywa na tobie Jego gniew. Dobra odpowiada: Bóg posłał Swojego Syna. Boży gniew spoczął na Nim, gdy wisiał na krzyżu, abyśmy dostąpili pojednania z Ojcem. Przez wiarę w Jezusa Chrystusa.

czwartek, 8 sierpnia 2019

Zbawienie dla całego człowieka


Francis Schaeffer, fragment książki "Śmierć w mieście"

"Zbawienie ma sens nie tylko w odniesieniu do pojedynczego człowieka, ale i do kultury. Chrześcijaństwo jest w tym sensie indywidualne, że każdy poszczególny człowiek musi się na nowo narodzić. Nie jest ono jednak indywidualistyczne. To rozróżnienie jest bardzo ważne. Tak jak Bóg stworzył mężczyznę, stworzył również Ewę po to, by mogła zaistnieć konkretna płaszczyzna obcowania pomiędzy dwojgiem ludzi. Te międzyludzkie związki są ważne dla Boga, ponieważ „moc Boża ku zbawieniu” ma także na celu zaspokojenie socjologicznych potrzeb ludzi, wzajemnego oddziaływania na siebie dwojga lub więcej ludzi. Bóg jest zainteresowany całym człowiekiem, a także kulturą, która powstaje w wyniku stosunków międzyludzkich.

Kiedy Paweł mówi, że nie wstydzi się Ewangelii, która jest mocą Boża ku zbawieniu, nie myślmy, że dotyczy ona jakiejś ograniczonej płaszczyzny. Ewangelia ma coś do powiedzenia w każdej konfliktowej sytuacji, powstałej w wyniku upadku człowieka. Z chrześcijańskiego punktu widzenia, wszystkie rodzaje wyobcowania (by użyć dwudziestowiecznego słowa), które można znaleźć w człowieku, powstały w wyniku historycznego, zaistniałego w przestrzeni i w czasie upadku człowieka. Przede wszystkim człowiek jest oddzielony od Boga; po wtóre, jest on oddzielony od siebie samego – stąd psychologiczne problemy życia; po trzecie, jest oddzielony od innych ludzi – stąd socjologiczne problemy życia; po czwarte, jest oddzielony od natury i stąd biorą się problemy życia na tym świecie, na przykład problemy ekologiczne – a wszystko wymaga uzdrowienia.

Nic dziwnego, że Paweł mówi: „Nie wstydzę się Ewangelii intelektualnie, ponieważ przyniesie ona odpowiedzi, których ludzie potrzebują. Nie wstydzę się Ewangelii, ponieważ jest ona mocą Boża ku zbawieniu na każdym polu; posiada ona odpowiedzi i znaczenie zarówno dla obecnego czasu, jak i dla wieczności”. Ewangelia jest wspaniała. Jeżeli jesteś chrześcijaninem, powinieneś być przekonany, że biblijne chrześcijaństwo nie jest tandetne, nie jest to jakaś drobnostka, mająca coś wspólnego z małym zaledwie wycinkiem życia. Jeżeli nie jesteś chrześcijaninem, powinieneś sobie uświadomić, że chrześcijaństwo ma tytaniczną siłę. Odpowiada ono na potrzeby każdego człowieka, nie przez skok w ciemność, ale przez dobre i wystarczające argumenty. Przedstawiając treść chrześcijaństwa, Paweł stwierdza, że istnieje zbawienie – usprawiedliwienie, uświęcenie i uwielbienie – dla całego człowieka".

środa, 31 lipca 2019

Nie jesteś LGBT

Kochany Bracie, 

Jeśli piszesz o sobie: #jestemLGBT - degradujesz w ten sposób siebie do roli obiektu seksualnego, który przedstawia się światu przez pryzmat tego, gdzie wkłada penisa lub jak dochodzisz do orgazmu. Nie rób tego. Nie jesteś "LGBT". Nie jesteś jedną z literek z szeregu seksualnych problemów. To nie jest Twoja tożsamość. Jesteś dużo cenniejszy i o wiele bardziej kochany niż sądzisz. 

Nie interesuje mnie to, czy wkładasz penisa do ciała innego mężczyzny, mężczyzny i kobiety, lub co powoduje u Ciebie erekcję. 


Nie ma znaczenia czy twoje grzechy są powszechne, wyrafinowane, czy egzotyczne. Informacja o twoim seksualnym apetycie nie czyni twoich postulatów bardziej cywilizowanymi, nowoczesnymi, nie wzmacnia ich siły. Wskazuje raczej na to, że twój problem jest więcej niż seksualny. Jest również osobowościowy, duchowy, dotyka twojej duszy i emocji. Całkowicie zrozumiałe jest, że ktoś może być zniewolony przez grzeszną pożądliwość, lecz dlaczego zaraz się tym chwalić?

Jeśli już koniecznie musisz mnie o tym informować - OK. Pozwól jednak, że wówczas poinformuję Cię z jakiego rodzaju dewiacją, zaburzeniem, grzechem masz problem i co na ten temat mówi Pan Bóg w Piśmie Świętym. 

Jeśli zaś informujesz o tym mnie, moje dzieci, swoich sąsiadów i cały świat oczekując, byśmy się zamknęli lub z uznaniem odpowiedzieli z zachwytem jakimś współczesnym odpowiednikiem "Sieg Heil" (Niech żyje zwycięstwo), to jesteś zwyczajnym faszystą o mentalności totalitarnej. 

Dlatego, błagam, przyjdź ze swoim grzechem do Chrystusa, pod krzyż w postawie żalu i nawrócenia. Przynieś swoje wyznanie Jemu, nie facebookowi lub twitterowi. Nie w postawie dumy, lecz z prośbą o wsparcie, pomoc, przebaczenie i uwolnienie. Niech Bóg Cie w tym prowadzi!

Dzieci i naśladowanie rodziców

"Naśladowanie jest absolutnie kluczowe w wychowywaniu dzieci. Nie chcesz, aby twoje dzieci naśladowały ciebie, jeśli ty nie naśladujesz Boga. Jeśli nie naśladujesz i nie dążysz do Boga, szczerze i otwarcie spoglądając na Jego twarz co tydzień na nabożeństwie, będąc przemienionym z jednego stopnia chwały w drugi, to ostatnią rzeczą, jaką powinieneś chcieć, jest naśladowanie ciebie przez twoje dzieci".

- Douglas Wilson, Why Children Matter

Rodzice, nie jesteście w stanie zbawić swoich dzieci

Rodzice, nie jesteście w stanie zbawić swoich dzieci. Nie możecie po prostu nacisnąć przycisku lub podjąć decyzji i być podstawą ich zbawienia. Oczywiście nie możecie być ich zbawczą łaską, ale nakazano wam naśladować tę zbawczą łaskę i przybliżać ją, aby przenikała atmosferę waszego domu.

Douglas Wilson, Why Children Matter

poniedziałek, 29 lipca 2019

Twój syn nie jest homoseksualistą

dr Joseph Nicholosi

Podkreślam zawsze rozróżnienie pomiędzy homoseksualnością a byciem gejem. Jest to ważne, byśmy rozumieli te pojęcia. Gej to tożsamość społeczno-polityczna. Mówi zasadniczo: oto kim jestem – jestem normalny i naturalny. Homoseksualizm to z kolei prosty opis preferencji seksualnych. Jest to stan psychologiczny. 

Kilka miesięcy temu zadzwonił do mnie pewien ojciec, mówiąc: „Nasz 15-letni syn powiedział nam właśnie, że jest homoseksualistą. Szukamy zaufanego psychologa, który nam powie, czy on jest homoseksualistą czy nie”. 

Powiedziałem: „Nie jest”. 

Mój rozmówca zapytał: „Jak możesz to stwierdzić, skoro z nim nie rozmawiałeś?”. 

Odpowiedziałem: „Nie muszę z nim rozmawiać. Ma męskie ciało, ciało zaprojektowane do seksu z kobietami, jest heteroseksualny. Nie ma kogoś takiego jak homoseksualista. Są jedynie heteroseksualiści, a niektórzy z nich mają problemy seksualne. Nasze ciała są zaprojektowane do seksu z płcią przeciwną”.

sobota, 27 lipca 2019

Życie w klatce

"Po latach życia w klatce lew przestaje w ogóle wierzyć, że jest lwem... a człowiek przestaje wierzyć, że jest człowiekiem". 

- John Eldredge