piątek, 20 września 2019

Małżeństwo przed upadkiem

"Paweł zrozumiał, że gdy Bóg zaplanował pierwsze małżeństwo, już wtedy myślał o Chrystusie i Kościele. To jest jeden z wielkich celów Bożych wobec małżeństwa: stworzyć wieczny obraz relacji między Chrystusem a Jego odkupionym ludem." 

- Tim Keller

Wszyscy wierzą w terapię konwersyjną

"Nie możemy przeoczyć faktu, że ludzie, którzy uważają, iż seksualna orientacja jest stała i niezmienna wierzą również, że przekonania, wierzenia i emocje chrześcijan na temat seksualnej niemoralności mogą być zmienione przez odczulanie i re-edukację. Oni również wierzą w terapię konwersyjną". -  - Toby Sumpter


czwartek, 19 września 2019

Witaj w Ewangelicznym Kościele Reformowanym cz.13 - Wino podczas Komunii

Większość ludzi przychodzi do naszych kościołów z szerszego świata ewangelicznego. Jeśli dorastałeś jako rzymski katolik lub luteranin jesteś przyzwyczajony do obecności wina podczas Komunii. Jeśli jednak przyjdziesz do jednego z naszych kościołów mając ewangeliczne lub baptystyczne korzenie wiary, użycie wina może być dla niektórych sporą niespodzianką. A ponieważ zwykle sprawujemy Komunię co tydzień jest to sytuacja, z którą będziesz się spotykał w każdą niedzielę. 

Robimy to ponieważ jesteśmy przekonani, że Jezus ustanawiając Komunię używał wina. Wierzymy również, że nie posiadamy autorytetu, aby znosić Jego ustanowienia. Żydzi używali wina podczas Paschy, a Jezus ustanowił sakrament Wieczerzy Pańskiej właśnie w kontekście tego posiłku. „Kielich błogosławieństwa”, o którym mówi Paweł (1 Kor. 10:16) był trzecim kielichem podczas Paschy i był to kielich wina. W rzeczywistości bez chłodzenia wręcz niemożliwe byłoby utrzymanie i zachowanie tego, co uważamy za sok winogronowy. 

Jednym ze sposobów, poprzez który dowiadujemy się, że wino w Biblii było napojem alkoholowym jest ciągłe przypominanie, aby nie pić go za dużo (Ef 5:18, 1 Kor. 11:21). Gdyby biblijne wino było po prostu sokiem winogronowym, wówczas moralne nawoływania nie miałyby sensu. Gospodarz wesela w Kanie Galilejskiej nie był zdziwiony tym, że najlepszy sok winogronowy został zachowany na koniec, po tym jak sok trzeciej klasy osłabił zmysły wszystkich gości weselnych (Jn 2:10). 

Niektórzy mogą mieć poczucie, że obecność napoju alkoholowego w sakramentalnym posiłku świadczy o braku szacunku wobec ustanowienia Pańskiego. Ale w rzeczywistości jest to nowoczesna wersja pozwalania, aby ludzkie tradycje  (które wciąż mogą wywierać silny wpływ) znosiły Słowo Boże, przed czym ostrzegał Jezus (Mk 7:9). W Starym Testamencie część dziesięciny była wydawana, aby kupić szekar, czyli „mocny napój”(Pwt 14:22-26). W Nowym Testamencie, słowo oznaczające wino to oinos i jest to wyraźnie alkohol, na co wskazuje wiele kontekstów, w których jest użyte.

Warto podkreślić jeszcze jedną kwestię. Wino, którego używamy podczas Komunii, powinno być jak Ewangelia, a więc mocne. Jak w przypadku wszystkiego, co mocne, możliwe są nadużycia (np. „Czy możemy zgrzeszyć, aby
obfitowała łaska?”), ale możliwość nadużyć nie powinna być zezwoleniem na zastąpienie autorytetu Pisma. Chcemy być przede wszystkim biblijnymi chrześcijanami. Oznacza to, że nie chcemy ewangelii soku winogronowego, lecz raczej ewangelię z kopnięciem. 

źródło
tłum. Paweł Bartosik

środa, 18 września 2019

Jak Gdańszczanie mogą się bronić przed "równościowymi" działaczami?

W Gdańsku powstało tzw. Gdańskie Centrum Równego Traktowania. 

Jak podaje strona GCRT pilotażową partnerską sieć 7 punktów współtworzą m.in. Świetlica Krytyki Politycznej w Trójmieście, TOLERADO Stowarzyszenie na rzecz Osób LGBT+, czy też przedstawicielki organizacji feministycznych biorące udział w Trójmiejskich Manifach z hasłami "Z kobietami nie wygracie" itp.

Trudno posądzać więc Gdańskie Centrum Równego Traktowania o apolityczność i światopoglądową neutralność (nic takiego nie istnieje w przyrodzie). Istotna jest przy tym informacja na oficjalnej stronie, że działalność punktu utrzymywana jest ze środków Miasta Gdańsk.  

Oczywiście dążenia zmierzające do okazywania szacunku każdemu człowiekowi 
są godne pochwały. Miłość bliźniego i szacunek dla każdego to owoc, który rośnie na drzewie krzyża. Wszak Bóg stworzył nas na Swój obraz, a Chrystus żył i umarł ze względu na nas - grzeszników, dając nam przykład jak mamy miłować i traktować innych. 

Co więc możemy zrobić, gdy doświadczamy przejawów dyskryminacji ze strony "równościowych" działaczy, ich krzywdzących ocen, kiedy w kulturalny i pełen szacunku sposób wyrażamy nasze zdanie nt. zacierania różnic wynikających z płci lub dokonujemy moralnej oceny ludzkiej seksualności? 

Co możemy zrobić jako rodzice, gdy doświadczamy przejawy przemycania naszym dzieciom/młodzieży lewicowej ideologii lansowanej m.in. Krytykę Polityczną, ruchy LGBT, radykalnego feminizmu, edukatorów seksualnych itp. pod płaszczykiem  "polityki równościowej", "edukacji seksualnej" i "zwalczania dyskryminacji"? 

Co możemy zrobić, gdy "specjaliści" od "standardów równościowych i standardów antydyskryminacyjnych", na wzór TEGO PANA, będą chcieli prowadzić swoje warsztaty edukacyjne dla naszych dzieci?

Co możemy zrobić, gdy ideologiczna placówka firmowana i finansowana przez Miasto stawia siebie w roli arbitra w opiniowaniu sytuacji, które dotyczą np. etycznej oceny zachowań seksualnych?

Kilka propozycji:

➡️  Nie obrażaj ludzi. Dyskutuj z poglądami, nawet gdy druga strona tego robi i jesteś przez nią obrażany i szufladkowany. Nie walcz z ludźmi. Walcz o ludzi. 

➡️  Zachęcam do kontaktu z dyrekcją szkoły/wychowawcą dziecka, Radą Rodziców ilekroć widzicie, że Waszym dzieckiem są zainteresowani różni "edukatorzy seksualni" i działacze "równościowi" walczący m.in. o "realizację jego praw seksualnych", lansujący pojęcie "płci kulturowej" (gender) itp.

➡️  Zgłaszajcie się do szkolnych Rad Rodziców. Dzięki temu będziecie mieli wiedzę kto i co będzie przekazywał uczniom. 

➡️  Zgłaszajcie do "Gdańskiego Centrum Równego Traktowania" wszelkie przejawy braku tolerancji i dyskryminacji waszych przekonań. Np. usunięcie przez Facebook wpisu: "Jestem za oddzieleniem ideologii LGBT od państwa". Nagłaśniajcie jak przebiegała pomoc w waszej sprawie.

➡️  Obnażajcie wszelkie manipulacje ideologiczne podpierające się określeniem "rzetelna wiedza". Pytajcie o źródła pozytywnej oceny zachowań seksualnych, które Pismo Święte opisuje jako grzeszne i niemoralne. Jaka wiedza i gałąź nauki dokonuje etycznych ocen? 

➡️  Nie podpisujcie zgody na udział Waszych dzieci w "równościowych" zajęciach dodatkowych zanim nie dowiecie się kto je prowadzi i jaki jest scenariusz spotkania z uczniami.

➡️  Nagłaśniajcie w mediach przypadki szkolnych zajęć, na których uczniowie słyszą zachętę do "bezpiecznego seksu" (z użyciem prezerwatywy), masturbacji, lub gdzie wmawia się im, że homoseksualizm, biseksualizm są naturalnym, uprawnionym i zdrowym sposób wyrażania seksualności.  

➡️  Jeśli jesteście chrześcijanami, to w sytuacjach, gdy macie do czynienia z zachowaniem motywowanym uprzedzeniami wobec Boga - proszę zachowajcie wiarę, miłość i odwagę. Nie traktujcie tych rzeczy personalnie. Tu nie chodzi o Was. Tu chodzi o Chrystusa i Jego Słowo.

Jeśli z powodu swoich przekonań wyrażanych z kulturą i szacunkiem bliźniego spotkałeś się z przejawami dyskryminacji, wyzwiskami, krzywdzącymi łatkami ze strony środowisk "równościowych" - proszę o kontakt. Jeśli szukasz pomocy, zachęty w wychowaniu i edukacji swojego dziecka - z pewnością znajdziesz je wśród wielu duszpasterzy i chrześcijańskich pedagogów w Trójmieście. 

Kontakt z naszą parafią: 
tel. 605 282 417
e-mail: gdansk@reformacja.pl

wtorek, 17 września 2019

Boże przykazanie jedzenia i picia

Pan Jezus dając uczniom Chleb i Wino powiedział: Bierzcie, jedzcie. Bierzcie, pijcie (Mt 26:26-27). Zwróćmy uwagę na fakt, iż są to zdania rozkazująceOznacza to, że słowa te są przykazaniem Pańskim, nie sugestią.

Jeśli jesteś osobą nawróconą, chrześcijaninem - nie powinieneś powstrzymać się od przystępowania do Stołu Pańskiego. Nie mam na myśli wyłącznie sytuacji, gdy jesteś w kościele. Mówię również o sytuacji, gdy osoba deklarująca się jako wierząca na zaproszenie Chrystusa w niedzielny poranek wybiera nieobecność podczas nabożeństwa. Jednym z powodów, dla których nieobecność na nabożeństwie oznacza nieposłuszeństwo Bogu jest zlekceważenie chrystusowego zaproszenia do Stołu. Pan mówi: "Pijcie z niego wszyscy", zaś  człowiek odpowiada: "Nie, dziękuję". 

Oczywiście Biblia przestrzega przed "niegodnym" przystępowaniem do Komunii (1 Kor 11:27-29) - w sposób lekceważący lub nonszalancki względem braci w kościele i samego ustanowienia Chrystusa. Jednak odpowiedzią chrześcijan na ostrzeżenie niegodnego spożywania nie powinno być odsuwanie się od Bożych darów na zasadzie: "OK, wstrzymam się od Komunii, ponieważ gardzę bratem". Odpowiedź powinna brzmieć: "Wybacz mi, Panie, pogardę i wzmocnij moją wiarę przy Twoim Stole". 

Nasz Pan nakazuje jeść i pić. Nic skomplikowanego. To proste czynności, które potrafi zrobić każde dziecko, czy osoba niepełnosprawna. To oznacza powszechny wymiar Komunii. Podobnie rzecz ma się z chrztem. Co jest bardziej powszechnego niż woda? Wystarczy nieco wody, by kogoś ochrzcić. Wystarczy kawałek chleba i trochę wina, by uczestniczyć w Komunii. Pan Jezus ustanowił dwa sakramenty, których sposób udzielania jest prosty. Zatem jeśli jesteś ochrzczony i ufasz Chrystusowi jako Panu i Zbawicielowi - przyjmij Boże dary ze Stołu Pańskiego z rąk Chrystusa. Bierz i jedz. Bierz i pij. To dary i błogosławieństwa Chrystusa dla ciebie. 

poniedziałek, 16 września 2019

Jak sprawować Wieczerzę Pańską (Komunię)?


Wieczerza, którą Jezus spożył z uczniami przed ukrzyżowaniem była posiłkiem (Łk 22:14-23). To, jak obchodzimy Komunię w Kościele powinno odzwierciedlać ten fakt. Oczywiście trudno podczas nabożeństwa jest zgromadzić nawet kilkudziesięcioosobową wspólnotę wokół stołu. Jednak sposób sprawowania Wieczerzy powinien oznajmiać, iż jest to posiłek Nowego Przymierza: wspólnota wokół chleba i wina z Bogiem oraz Jego ludem.

Pan Jezus ustanawiając Wieczerzę Pańską wykonał kilka prostych czynności dając nam wzór do naśladowania. W Ewangeliach czytamy, że nasz Pan błogosławił chleb, następnie łamał, po czym dawał uczniom. Uczniowie brali kawałek chleba do rąk i jedli. Dopiero, gdy spożyli chleb, Pan pobłogosławił kielich i dał im wino, by pili wszyscy. Zatem chleb  i wino były oddzielone od siebie. Jezus nie maczał chleba w winie, nie podawał też do jednej ręki chleba, a do drugiej wina. Oddzielił wino od chleba. Nie był to przypadek. Jezus niczego nie robił bez przyczyny - tym bardziej Jego ustanowienie, które w Kościele mamy sprawować aż do czasu Jego powtórnego przyjścia. 

Kolejność spożywanych darów podczas Wieczerzy wskazuje, że najpierw potrzebujemy posilenia chlebem w naszej wierze i powołaniach, a następnie możemy cieszyć się winem - owocami pracy oraz królewskim napojem radości i odpocznienia w dziele Jezusa. Ich rozdzielenie symbolizowało system ofiarniczy w Starym Przymierzu, gdzie krew miała być oddzielona od ciała zabitego zwierzęcia. Jezus jest Barankiem Paschalnym, dlatego symbole Jego ciała i krwi są od siebie oddzielone. 

Podczas Wieczerzy Paschalnej Pan Jezus nie nakazał adoracji chleba, całowania chleba, klękania przed chlebem, adoracji kielicha, klękania wokół stołu lub przed elementami Komunii. Uczniowie nie czynili tych rzeczy. Pan Jezus nie podawał im chleba i wina do ust. Przyjmowali chleb i wino w pozycji półleżącej, co wyrażało nie tylko fakt, że Wieczerza była posiłkiem, lecz również odpocznienie

W świątyni w Starym Przymierzu podczas nabożeństwa nie było wina, zaś wszyscy stali. Oznaczało to, że pełna i doskonała ofiara nie została jeszcze złożona. Istniał za to mozół związany ze służbą kapłanów, licznymi ofiarami i przelewanymi litrami krwi zwierząt. Dopiero, gdy Chrystus oddał siebie za nasze grzechy możemy w Bożej świątyni usiąść i spożywać wino – królewski napój odpocznienia w Bożym Królestwie. 

Krótki list do Pastora

Drogi Pastorze, 

Kiedy ton Pisma Świętego wskazuje, że jesteś odpowiedzialny za głoszenie z autorytetem, nie znaczy to, że masz z autorytetem niszczyć dusze. Autorytet oznacza opiekę; autorytet oznacza duszpasterską troskę. Autorytet jest budowany najsilniej, gdy twoi ludzie widzą, że obchodzisz się z nim roztropnie. Jeśli chcesz przekazywać prawdę, twoi ludzie potrzebują widzieć, że prawda jest pełna radości i miłosierdzia. Jeśli chcesz widzieć ich serca rosnące w miłości do Jezusa, nauczaj jako ten, którego serce rośnie w miłości jako pierwsze. Autorytet jest ogromną rzeczą do stracenia; pracuj nad nim tak, jakbyś go nie posiadał. 

Pewien dziki prezbiteriański prezydent Stanów Zjednoczonych - Theodore Roosevelt, napisał: "Nikt nie dba o to, jak wiele wiesz, dopóki się nie dowie jak bardzo dbasz o niego". To wszystko prawda. Możesz dbać o innych tylko wówczas, jeśli znasz dobrze swoich ludzi, co oznacza, że musisz być tam, gdzie oni. Twój urząd nie jest twoją świętą komnatą. Twoja komnata to miejsce regeneracji po walkach w kawiarniach i w domach. Głoś jako przejaw swojej troski, nie jako jej substytut. Wówczas autorytet przychodzi naturalnie. 

Uriesou Brito
Autor jest pastorem kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola na Florydzie (USA)
tłum. Paweł Bartosik

piątek, 13 września 2019

Silni czy bezpieczni?

"Znacznie lepiej jest tych, którymi się opiekujesz uczynić kompetentnymi - niż wiecznie ich chronić. A nawet jeśli byłoby możliwe całkowite wykorzenienie wszystkiego, co groźne - wszystkiego, co niebezpieczne - oznaczałoby to jedynie nadejście kolejnego niebezpieczeństwa: związanego z trwałym ludzkim infantylizmem i bezwartościowością. Jak natura ludzka miałaby osiągnąć swój pełny potencjał bez wyzwań i niebezpieczeństw?Jak nudne i godne pożałowania byłoby życie wyzbyte obiektów zmartwień i starań! (...) Pytanie do rodziców: czy chcecie, aby wasze dzieci były bezpieczne czy silne? (...) Jak mówił rosyjski prozaik i dramaturg Anton Czechow: Jeśli w pierwszym akcie na ścianie wisi broń, w następnym musi wystrzelić. W przeciwnym razie nie ma sensu, aby tam wisiała". 

 - Jordan Peterson, 12 życiowych zasad

czwartek, 12 września 2019

Witaj w Ewangelicznym Kościele Reformowanym cz.12 - Optymizm na temat przyszłości Kościoła

Doktrynalne przekonanie, które najprawdopodobniej znajdziecie w Ewangelicznych Kościołach Reformowanych, jest, co dziwne, punktem, który w rzeczywistości nie jest wymagany przez żadną z naszych oficjalnych konfesji. Jeśli chodzi o eschatologię (naukę rzeczach, które będą miały miejsce przy końcu świata), jedyną rzeczą, na którą dotychczas Kościół Powszechny się zgodził, jest to, że Jezus Chrystus pewnego dnia powróci w mocy i chwale, aby sądzić „żywych i umarłych ”. Jeśli chodzi o wszelkie szczegóły otaczające i prowadzące do tego chwalebnego wydarzenia, szerszy Kościół nie osiągnął jeszcze konsensusu. Niektóre denominacje są premilejnymi dyspensacjonalistami, niektóre są historycznymi premilenistami, inne amilenistami itd. Ktoś kiedyś żartował, że milenium to tysiąc lat pokoju, o które chrześcijanie lubią walczyć. 

Chociaż nie jest to doktrynalnym wymogiem Ewangelicznych Kościołów Reformowanych, nasi pastorzy i przywódcy kościelni są w przeważającej mierze tak zwanymi postmilenistami. Jest to rzadko spotykane doktrynalne stanowisko w naszych czasach, ale był taki okres w historii kościołów reformowanych, kiedy było ono o wiele bardziej powszechne. Po prostu wracamy do naszych historycznych korzeni. W ogólnym zarysie oznacza to, iż wierzymy, że głoszenie Ewangelii na świecie będzie potężne i skuteczne, a jego owocem będą narody przychodzące do Chrystusa, aby być Jego uczniami. Nadejdzie złota era ludzkiej historii, a po niej (skąd pochodzi określenie post-milenizm, a więc po milenium) powróci Pan Jezus, aby zniszczyć ostatniego wroga - śmierć.  

Jeśli nie jesteś przyzwyczajony do tego rodzaju rzeczy i wiążesz się z Ewangelicznym Kościołem Reformowanym, po pewnym czasie przyzwyczaisz się do optymizmu. Do tej pory oglądałeś informacje w wieczornych wiadomościach mówiące o skandalach i komentowałeś je przyjacielowi, że to "dni ostateczne", więc w zasadzie czego innego moglibyśmy się spodziewać? Ale teraz masz przyjaciół, którzy mówią ci, że źli ludzie nie będą wiecznie trwać w tego rodzaju szaleństwie i wkrótce nadejdzie czas, byśmy ruszyli naprzód.

Jak wspomniałem powyżej, nie jest to doktrynalny wymóg dla przywódców naszych wspólnot, a tym bardziej dla naszych członków. Można jednak powiedzieć, że eschatologia nadziei stała się znaczącą częścią kultury naszych kościołów.
tłumaczenie: Paweł Bartosik

środa, 11 września 2019

Katechizm o homoseksualizmie: Biblia, nauka, kultura i polityka, duszpasterstwo


BIBLIA I KOŚCIÓŁ

1. Jaki jest biblijny standard dla małżeństwa?
Jeden mężczyzna poświęcony jednej kobiecie na całe życie.

2. Skąd wiemy, że monogamia jest biblijną normą i standardem?
Wiemy to, ponieważ Bóg stworzył jednego mężczyznę i jedną kobietę dla siebie nawzajem – jako wzór (Rdz 2:24). Stało się tak, gdyż Chrystus jest ostatecznym Oblubieńcem i ma tylko jedną Oblubienicę (Ef 5:23), a także dlatego, że chrześcijańscy przywódcy mają być przykładem poślubiając tylko jedną kobietę (1 Tm 3:2).

3. Dlaczego homoseksualizm jest grzechem?
Ponieważ komunikuje kłamstwo o relacji Chrystus – Kościół. Jest buntem przeciwko Bożemu stworzeniu. Bóg nie stworzył Adamowi jego kopii – drugiego Adama – jako odpowiednią pomoc. Bożą odpowiedzią na samotność mężczyzny była Ewa – kobieta, która była dla niego dopełnieniem pod względem duchowym, psychicznym i fizycznym. Chrystus traktował pierwsze małżeństwo jako paradygmatyczne – wzorcowe dla wszystkich innych małżeństw w historii (Mt 19:1-9).

4. Gdzie Biblia potępia homoseksualizm?
W wielu miejscach. Przeczytaj: Rdz 1:27-29; Rdz 2:20-24; Wj 20:14; Kpł 18.22; Kpł 20:13; Rzym 1:24-28; 1 Kor 6:9-11; 1 Kor 7:1-2; Gal 5:19-21; Hbr 13:4.

5. Czy biblijne zakazy współżycia homoseksualnego nie są uwarunkowane ówczesnymi kulturowymi zwyczajami i nie mają one obecnie zastosowania w otwartym, tolerancyjnym społeczeństwie?
Nic w Piśmie Świętym nie wskazuje na kulturowość zasad dotyczących etyki seksualnej. Cudzołóstwo, wszeteczeństwo, homoseksualizm, rozwiązłość są nadal grzechem. Bóg nie zmienił zdania. Apostoł Paweł pisząc o grzechu homoseksualizmu (np. Rzym 1:27, 1 Kor 6:9) sprzeciwiał się również odstępczej kulturze, która przesiąknięta była rozwiązłością oraz relacjami o charakterze homoseksualnym (np. starożytna Grecja, Babilonia, Rzym itd.).

6. Czy Bóg może być przeciwny miłości?
Tak. Może być i jest przeciwny np. miłości do grzechu.

7. Czy jest przeciwny również miłości homoseksualnej?
Biblia nie definiuje relacji homoseksualnej słowem „miłość”. Bóg opisując homoseksualny związek używa innych określeń. Patrz pytanie 5.

8. Czy Bóg nienawidzi homoseksualistów?
Bóg ukochał świat, włączając w to osoby z homoseksualnymi wyzwaniami. Bóg ukochał nawet swoich nieprzyjaciół. Gdy byliśmy grzesznikami – Chrystus za nas umarł (Rzym 5:8). Bóg ukochał całe Swoje stworzenie miłością powszechną, do której wzywa również nas.

9. Czy chrześcijanie sprzeciwiają się równości osób homoseksualnych i heteroseksualnych?
Chrześcijanie afirmują i uznają równość wszystkich ludzi bez
względu na wiek, płeć, pochodzenie, czy skłonności seksualne, ponieważ każdy człowiek jest stworzeniem uczynionym na Boży obraz i podobieństwo. Będąc stworzeni na podobieństwo naszego Stwórcy wszyscy posiadamy wyjątkową godność. Chrześcijanie powinni stanowczo sprzeciwić się wszelkim oznakom agresji i braku szacunku wobec osób homoseksualnych. Jednak równość wszystkich ludzi nie oznacza równości wszystkich stylów życia.

10. Czy pary jednopłciowe mogą kiedykolwiek zostać małżeństwem?
Nie. Pan Bóg już się wypowiedział w tym względzie.

11. Co z parami jednopłciowymi, które otrzymały legalny ślub w kraju, gdzie jest to możliwe?
Takie związki możemy nazywać na różne sposoby, ale wśród poprawnych określeń nie będzie słowa „małżeństwo”.

12. Dlaczego te pary nie są małżeństwami?
Ponieważ nie spełniają jednego z kryterium małżeństwa: osób odmiennej płci.
Z tego względu fizycznie nie są w stanie stać się jednym ciałem. To wymaga mężczyzny i kobiety.

13. Czy jednak nie występuje tam aktywność seksualna?
Tak. Lecz nie jest to rodzaj seksualnej aktywności, która kiedykolwiek może zakończyć się zjednoczeniem w jedno ciało. Jest to seksualność perwersyjna.

14. Czy według Pisma Świętego zdolność do prokreacji ma zasadnicze znaczenie dla małżeństwa?
Tak. Otwartość na dzieci i płodność jest zasadniczą częścią definicji małżeństwa. Oczywiście nie wszystkie małżeństwa mogą mieć dzieci, ponieważ Bóg jest tym, który otwiera i zamyka łono. Kiedy jednak mówimy o akcie homoseksualnym, to niepłodność jest w niego wpisana z samej definicji.

15. Czy są duchowni i kościoły, które udzielają homoseksualnych ślubów?
Duchowni nie są magikami. Żaden pastor, ani ksiądz nie posiada takiej umiejętności, ani mocy, mimo iż niektórzy się starają. Zatem nie – żaden kościół nie udziela ślubów osobom tej samej płci.

16. Co więc z uroczystościami ślubnymi osób tej samej płci?
Odbywają się uroczystości gejowskie i lesbijskie, które imitują zawarcie małżeństwa. Nigdy jednak nim nie będą.

17. Jak powinni reagować na takie uroczystości chrześcijanie?
Nie uczestniczyć w tym. Nie powinniśmy swoją obecnością afirmować otwartego i jawnego buntu przeciwko Bogu i Jego Słowu.

18. Czy chcesz pozostać w społeczności z chrześcijanami, którzy nie zgadzają się z tobą na ten temat?
Nie, jeśli są nauczycielami. Jestem w bliskich relacjach z chrześcijanami, którzy byli błędnie nauczani w tych kwestiach i potrzebują powrotu do Chrystusa. Nie powinniśmy jednak być we wspólnocie z fałszywymi nauczycielami, którzy szukając publiczności - sprowadzają ludzi na manowce.

19. Dlaczego wiele konserwatywnych kościołów milczy w tej kwestii?
Powodów może być wiele. Niektóre z nich:
- oczekują korzyści i przywilejów od władz
- oddzielają Biblię od realnego życia
- nie wiedzą w jaki sposób realizować chrystusowy nakaz uczniostwa w kulturze i przestrzeni publicznej
- wstydzą się treści Bożego Słowa
- wielu pastorów obawia się reakcji członków kościołów i konieczności szukania nowego miejsca pracy
- milczenie chroni niektóre środowiska od hipokryzji

20. Czy ksiądz lub pastor może być homoseksualistą?
Nie. Homoseksualność to nie tylko problem seksualny, lecz przede wszystkim osobowościowy, duchowy, dotykający ludzkiej duszy i emocji. Z tego powodu homoseksualny mężczyzna nie jest w stanie być duchowym ojcem dla wiernych w Kościele i wskazywać na zdrową, biblijną męskość swoim przykładem. 

NAUKA

21. Jakie są powszechnie promowane gejowskie mity?
Pierwszy mit: 10% populacji to homoseksualiści. Drugi mit: homoseksualizm jest wrodzony, istnieje gejowski gen. Trzeci mit: kto jest gejem, będzie nim zawsze. Czwarty mit (promowany przez media): homoseksualizm jest normalny w każdym aspekcie.

22. Nieprawdą jest więc, że „10% populacji to są homoseksualiści”?
Owszem, jest to kłamstwo. Homoseksualiści stanowią najwyżej 1,2 do 2% populacji. Kłamstwo o 10 procentach wzięło się z publikacji Alfreda Kinseya sprzed 50 lat i jest ono wciąż powtarzane. Okazało się jednak, że Kinsey celowo zawyżył procenty po to, by nadać problemowi bardziej „powszechne” cechy. Sam Alfred Kinsey również był osobą z problemami homoseksualnymi o charakterze masochistycznym, czerpiącym przyjemność z bólu. Uchodził za wielkiego eksperta od spraw seksu i nadawał ton dyskusji o seksualności przez ponad 50 lat.

23. Dlaczego heteroseksualiści zajmują się problemem homoseksualizmu?
Ponieważ środowiska LGBT nie mówią młodym ludziom o zagrożeniach związanych z gejowskim stylem życia.

24. Czy homoseksualizm jest skłonnością wrodzoną?
Nie. Nigdy nie udowodniono tego stwierdzenia. Jest ono zwyczajnie nieprawdziwe. U żadnego dziecka nie zdiagnozowano „homoseksualnego genu”, który determinuje jego przyszłą seksualność.

25. Czy akceptujesz fakt, że homoseksualizm nie jest wyborem?
Nie sądzę, że istnieje jedna odpowiedź, która pasuje do każdego człowieka. Dla niektórych jest to wybór: rezultat seksualnych „eksperymentów”, owoc nachalnej propagandy środowisk LGBTQ+.  Dla innych homoseksualna skłonność nie jest kwestią ich wyboru. Nie istnieje jedna forma "homoseksualizmu" i jedna droga pojawienia się go.

26. Dlaczego więc w sytuacji, gdy homoseksualizm nie jest sprawą wyboru danej osoby – homoseksualne pożądanie lub akt seksualny nazywane są grzechem?
Grzech jest zdefiniowany przez Pismo Święte, a nie poprzez nasze możliwości, zdolności, pragnienia, kulturę itp.

27. W sytuacji, gdy homoseksualizm nie jest kwestią wyboru, czy akceptujesz to, że jest skłonnością wrodzoną?
Nie. To nie homoseksualny gen tworzy homoseksualne skłonności. To raczej środowiska homoseksualnych aktywistów tworzą „homoseksualny gen”.

28. Czy mamy lekceważyć twierdzenia nauki w tym względzie?
W żadnym razie. Nauka jest wielkim sojusznikiem chrześcijan. Jest jednym z narzędzi, które Bóg dał człowiekowi, abyśmy poznawali i opisywali stworzoną rzeczywistość.

29. Co wpływa na pojawienie się homoseksualnych pragnień?
Przyczyny są różne, choć wiele badań wskazuje na powtarzające się schematy np. w rodzinach osób homoseksualnych. Szczególnie istotna w kształtowaniu seksualności dziecka jest rola ojca. Wycofany, nieobecny ojciec i nadopiekuńcza matka sprzyjają pojawieniu się homoseksualnych skłonności u synów. Agresywny, znęcający się fizycznie, psychicznie lub molestujący ojciec sprzyja pojawieniu się lesbijskich pragnień u córek. Nie jest to oczywiście automatyczna zależność, ponieważ człowiek jest istotą duchowo-cielesną, a nie maszyną, zaś seksualność jest rzeczą o wiele bardziej tajemniczą niż wykresy i ilustracje edukatorów seksualnych. Ponadto, w świadectwach osób, które nawróciły się i oddały życie Jezusowi często powtarza się motyw deprawacji homoseksualnej jako moment, w którym zostało zasiane ziarno. Było to albo molestowanie seksualne, które mogło polegać na wykorzystywaniu seksualnym, albo pokazanie młodemu człowiekowi zdjęć/filmu, zabranie na imprezę gejowską itd.

30. Skoro w wielu sytuacjach homoseksualizm nie jest kwestią wyboru człowieka, dlaczego mówimy o moralnej odpowiedzialności tych osób?
Brak winy nie zwalnia kogokolwiek od przyjęcia odpowiedzialności za swoją czystość. Seksualne pokusy, na których pojawienie niekoniecznie mamy wpływ, nie są przyzwoleniem na grzeszny seks. Chrystus nie był winny naszych grzechów, a jednak wziął na siebie odpowiedzialność. Życie chrześcijanina polega na naśladowaniu Jezusa.

31. Czy występowanie homoseksualizmu w świecie zwierząt i ludzi nie oznacza, że jest on normalną orientacją?
Nie. Występowanie danej rzeczy w przyrodzie nie czyni jej „naturalną”. Modliszki zjadają samce po kopulacji. Niektóre zwierzęta (i ludzie) zabijają własne dzieci oraz często wymieniają partnerów seksualnych. 

32. Czy w oparciu o współczesną wiedzę naukową, bycie osobą heteroseksualną, homoseksualną czy biseksualną to naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania się seksualności?
Nie. Nauka może opisywać występowanie pewnych zjawisk, badać ich przyczyny, pochodzenie, ale nie posiada narzędzi, by je wartościować. Wartościowanie faktów należy do sfery religii, etyki, metafizyki. Nauka opisuje np. występowanie zjawiska homoseksualizmu, ale chcąc je ocenić pod względem moralnym naukowiec musi odwołać się do standardu znajdującego się poza laboratorium.

33. Czy przeciwnicy homoseksualizmu lekceważą dorobek nauki?
Wręcz przeciwnie. Nauka nie udowodniła żadnego z etycznych postulatów środowisk LGBT (domaganie się moralnej akceptacji) oraz istnienia czynników genetycznych determinujących homoseksualne skłonności. Pewne czynniki mogą sprzyjać pojawieniu się homoseksualności, lecz nie jest to kwestia uwarunkowana genetycznie.

34. Czy homofobia to choroba?
Homofobia to ideologiczne hasło stworzone przez amerykańskiego psychologa i działacza na rzecz równouprawnienia osób homoseksualnych George’a Weinberga w 1972 r. Określenie stało się ważnym narzędziem ideologicznej walki dla osób homoseksualnych i ich sojuszników. Pozwoliło na przypięcie przeciwnikom łatki zaburzonych irracjonalnych strachem o podłożu społecznym i religijnym. Utrwaliło również wizerunek homoseksualistów jako prześladowanych ofiar, którym należy się akceptacja i współczucie. Nie istnieje choroba zwana „homofobią”. Istnieje postawa moralna zwana nienawiścią, agresją wobec drugiego człowieka. Skierowana wobec osób homoseksualnych - jest moralnie naganna, tak samo jak wobec każdej innej osoby lub grupy ludzi.

35. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wykreśliła homoseksualizm z listy chorób i zaburzeń. Czy więc nie powinien on być powszechnie akceptowany?
Jeśli nasz ostateczny autorytet znajduje się w dokumentach WHO, to wierzymy w boga, który jest kapryśny i zmienny, a nasze prawa istnieją tylko tak długo, póki nie zmieni on zdania (co ma miejsce) lub ktoś nie wykasuje jego orzeczeń. Potrzebujemy autorytetu, który jest trwalszy, pewniejszy i bardziej obiektywny niż pracownicy WHO.

36. Czy WHO nie uznało homoseksualizmu za równoprawny wobec heteroseksualizmu?
Zależy w którym roku. Warto pamiętać, że to nie (często zmienne) standardy WHO są wyznacznikiem seksualnej normy, lecz Boże Słowo. Bóg przemówił w Biblii, nie w dokumentach ludzi, którzy sami często nie mają pojęcia o tym, czym jest seksualna zdrowa norma.

37. Co o homoseksualizmie mówi natura i porządek stworzenia?
Męskie ciało zostało zaprojektowane do seksu z kobietami. Każdy mężczyzna jest heteroseksualny. Kobiece ciało zostało zaprojektowane do seksu z mężczyznami. Każda kobieta w Bożym porządku stworzenia jest heteroseksualna. Niektórzy heteroseksualiści mają jednak problemy seksualne, emocjonalne itd. Jednym z nich jest pociąg do osób tej samej płci.  

38. Czy akceptujesz fakt, że homoseksualność  jest wysoce odporna na próby jej zmiany?
Zdecydowanie tak. Jest to jednak prawda o każdym grzechu i dotyczy nas wszystkich. Życie chrześcijańskie jest opisane w Piśmie Świętym jako umartwienie grzechu. "Jeśli bowiem według ciała żyjecie, umrzecie; ale jeśli Duchem sprawy ciała umartwiacie, żyć będziecie" (Rzym 8:13). Dotyczy to zarówno seksualności, jak i każdego innego wyzwania. John Owen napisał, że nie powinniśmy myśleć, że robimy postęp w pobożności, jeśli nie będziemy codziennie chodzić po brzuchach naszych własnych pożądliwości.

39. Czy akceptujesz fakt, że seksualne skłonności są nieodwracalne?
Nie. Polecam np. prace dra Josepha Nicolosiego, jednego z najwybitniejszych na świecie specjalistów w zakresie terapii homoseksualizmu, założyciela NARTH (National Association for Research and Therapy of Homosexuality, narth.com), autora wielu książek na temat terapii homoseksualizmu. Pomocne są również badania Roberta Spitzera, któremu udało mu się znaleźć 200 ludzi, którzy doświadczyli znaczącej zmiany (152 osoby płci męskiej i 48 kobiet). Osoby te nie tylko zredukowały poziom swojego homoseksualizmu, ale również dokonały adaptacji heteroseksualnej. W niektórych wypadkach doprowadziło to do wejścia w związek małżeński. Jedną z wielu takich historii opowiada książka "Podróż ku pełni męskości" Alana Medingera (Wydawnictwo W Drodze).

40. Co na te badania środowiska LGBT?
Świadectwa przemiany (niekoniecznie wskutek terapii) są ogromnym zagrożeniem dla ruchu gejowskiego. Gdy ktoś mówi: „Byłem kiedyś gejem, ale już nim nie jestem” - tym samym wskazuje na fakt przemiany, której sam doświadczył po swoim nawróceniu. Środowiska aktywistów LGBT ignorują badania w tej kwestii, przemilczają lub dyskredytują osoby, które doświadczyły przemiany. Dr Joseph Nicholosi stwierdził, że przybranie tożsamości gejowskiej oznacza, że trzeba pogrzebać nadzieję, odrzucić ją i przyjąć, że nie jest możliwa zmiana orientacji seksualnej na heteroseksualną. Środowiska gejowskie dążą do tego, by człowiek poddał się i zaakceptował gejowską tożsamość. Coś musi umrzeć, by narodziło się coś nowego. Musi umrzeć nadzieja na heteroseksualność – wówczas rodzi się osoba o tożsamości gejowskiej. Osoby, które zrezygnowały z walki i poddały się, deklarując swoją gejowską bądź lesbijską tożsamość, zajęły miejsca ekspertów i sędziów nad naukową literaturą dotyczącą terapii homoseksualizmu. Oczywiście nonsensem jest oczekiwanie, by uznali za możliwą przemianę sfery seksualności, skoro sami osobiście pogrzebali wszelką nadzieję na zmianę?

41. Czy homoseksualizm nie jest tylko problemem seksualnym?

Zdecydowanie tak. Homoseksualizm jest problemem związanym z identyfikacją płciową. W homoseksualizmie chodzi nie tyle o seks, co o poczucie „ja” człowieka. Chodzi o jego relacje, obraz samego siebie, utraconą w dzieciństwie męskość lub kobiecość. Homoseksualne impulsy i zachowania są zawsze podszyte poczuciem wewnętrznej pustki. Niektóre homoseksualne osoby zaczynają rozumieć, że w rzeczywistości chodzi tu o ich relacje, sposób odnoszenia się do bliskich, samych siebie. Pewien homoseksualny lekarz powiedział: „Dobre wieści są takie, że zrozumiałem, iż moim problemem nie jest seks. Złe wieści są takie, że mam problem ze wszystkim innym”.

KULTURA I POLITYKA

42. Czy chrześcijanie sprzeciwiają się prawom gejów?
Chrześcijanie bronią praw gejów do tych samych rzeczy, co innych osób: wolnych umów handlowych, terminowych wypłat, nietykalności fizycznej, zawierania związków małżeńskich z osobą odmiennej płci itd. Chrześcijanie sprzeciwiają się nadawaniu praw gejom, które wykraczają poza prawa obowiązujące wszystkich.

43. Co z prawami mniejszości seksualnych?
Mówienie o „mniejszościach seksualnych” to narracja i język narzucony przez ideologów LGBT. Równie dobrze można mówić  o mniejszości otyłych, czy też mniejszości brodaczy, cudzołożników, wegetarian itd. Każdy z nas należy do jakiejś mniejszości. Jednak w podstawowym sensie należymy do jednej rodziny (większości): grzeszników. Nie ma znaczenia czy nasze grzechy są powszechne, wyrafinowane czy egzotyczne. Potrzebujemy łaski Chrystusa i przebaczenia kochającego Boga.

44. Czy środowiskom LGBT nie chodzi o równość i tolerancję?
Środowiskom LGBT chodzi o kulturową rewolucję i dominację. Celem jest narzucana społeczeństwu definicja małżeństwa, rodziny, nowe kulturowe wzorce, nowa definicja płci (gender) itd. Rolę ideologicznych narzędzi walki spełniają np. pojęcia „homofobia” lub „mowa nienawiści”.

45. Czy jeśli społeczeństwo zgodzi się na postulaty środowisk LGBT – ich oczekiwania zostaną zaspokojone?
W homoseksualizm wpisana jest tożsamość skrzywdzonej ofiary. Dzieje się tak, ponieważ homoseksualność nie dotyczy samego seksu, lecz identyfikacji, pustki, którą ludzie rekompensują homoseksualnymi relacjami. Dr Richard Bledsoe uważa, że konserwatywne społeczeństwo jest dla homoseksualistów błogosławieństwem, ponieważ hamuje to, co bez tych społecznych hamulców doprowadziłoby ich do autodestrukcji. I dodaje: „Z okruchów homoseksualnej publicystyki, która do mnie dociera, wnioskuję, że ta społeczność nie wiedziałaby, co z sobą zrobić, gdyby nie była całkowicie zaabsorbowana rolą męczennika z powodu AIDS. Oni chcą śmierci, a leżąc na łożu śmierci chcą wykrzyczeć w twarz społeczeństwu: Widzicie, co mi zrobiliście?! To wasza wina! Mogę się założyć, że nawet gdybyśmy ukryli się w jaskiniach i dali homoseksualistom wszystko, czego pragną, oni wciąż czuliby się pokrzywdzeni”. 

46. Czy akceptacja równości homoseksualizmu i heteroseksualizmu nie powinna być postulatem nowoczesnego społeczeństwa?
Homoseksualizm i seksualność eksponowana na widoku publicznym to nic nowego. To powrót do starożytnych, prymitywnych, pogańskich kultur, które zostały wyjałowione m.in. wskutek braku moralnych hamulców. Judeo-chrześcijaństwo zmieniło starożytną, prymitywną rozwiązłość ukierunkowując (za Biblią) seksualność w monogamiczne małżeństwo kobiety i mężczyzny.

47. Czy środowiskom LGBT chodzi m.in. o prawa do adopcji dzieci?
Chodzi im o „pełne i równe prawa”. Fakt, że często milczą na ten temat oznacza jedynie, że w drodze do celu należy najpierw zdobyć inne przyczółki (np. prawo do „małżeństwa”). Wielu z nich jednak już nie milczy uznając, że polityczna koniunktura powoli sprzyja odsłanianiu kolejnych kart (np. postulat adopcji dzieci pojawił się wśród organizatorów Trójmiejskiego Marszu Równości 2018 oraz w wypowiedzi homoseksualnego wiceprezydenta Warszawy).

48. Czy zadaniem państwa jest zagwarantowanie homoseksualistom prawa do wstępowania związki małżeńskie i adopcję dzieci?
Nie. Powołaniem państwa nie jest legalizowanie niemoralności lecz sprawiedliwe karanie przestępców (np. morderstwo, kradzież, gwałt itp.) oraz zapewnienie bezpieczeństwa obywatelom.

49. Ustawy prawne niektórych państw oznajmiają, że osoby jednej płci mogą zawrzeć „małżeństwo”.
Prawo mówi wiele rzeczy. Żaden rząd nie posiada autorytetu, by z dwojga osób tej samej płci uczynić małżeństwo. Autorem małżeństwa (oraz jego definicji) jest Bóg. Politycy, sędziowie, pedagodzy, psycholodzy itd. mogą jedynie w poprawny lub niepoprawny sposób zdefiniować małżeństwo. Głosowanie nad tym, czy pozwolić słońcu świecić w nocy jest absurdem.

50. Czy to nie jest dyskryminacja?
Nie większa niż dyskryminacja ojca, który chce poślubić syna lub kierowcy, który chce poślubić swoje nowe auto. Możemy różnie określać ich relację, ale żadna z nich nie będzie nazywała się „małżeństwem”. Nie dlatego, że czegoś im odmawiamy, lecz dlatego, że nie są w stanie być małżeństwem.

51. Czy szkoły powinny uczyć tolerancji?
Tolerancji wobec czego i kto o tym ma zdecydować? Tolerancji wobec Boga, czy grzechu? Wprowadzenie homoseksualnej propagandy do placówek oświatowych i publicznych przyczyni się do światopoglądowego konfliktu między rodziną a szkołą; między uczniami a nauczycielami itd. Prywatne sprawy (seksualność) powinny pozostać w prywatnych miejscach. W ramach wolności osobistej i prawa do prywatności każdy ma prawo do życia i postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, odpowiadając za siebie przed Bogiem. Upodobania i zachowania seksualne są w każdym przypadku sprawą tak intymną, że nie nadają się do tego, by je obnosić po ulicach, a tym bardziej w szkołach. W historii istniały (niechlubne) społeczeństwa, których nieskrępowana seksualna niemoralność doprowadziła je do moralnej i cywilizacyjnej ruiny. Ponadto, szkoła ma obowiązek bezwzględnego przestrzegania naturalnego prawa rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami i zaprzestania deprawacji młodzieży, co gwarantuje rodzicom Konstytucja RP. 

52. Czy władze miast powinny realizować postulaty mieszkańców, do których należą również mniejszości seksualne?
Wśród mieszkańców jest również mniejszość wegetarian, leworęcznych, zwolenników poligamii, miłośników pornografii, niskich czy piegowatych. Pojęcie „mniejszości seksualnej” tworzy ze sfery seksualnej kategorię polityczną, co jest zabiegiem karkołomnym. Co więcej, jest wyrazem nieodpartej chęci środowisk LGBT do postrzegania drugiego człowieka przez pryzmat seksualnych preferencji i romantycznych uczuć. Władze miast nie powinny w tym uczestniczyć. Politycy powinni powstrzymywać się przed przejmowaniem kompetencji rodziny i wspólnot religijnych oraz zapędami totalitarnymi, które wprowadzają zapisy mające na celu ograniczenie wolności słowa. 

53. Czy poparcie władz miast wobec postulatów środowisk LGBT przyczynia się do wzrostu tolerancji wśród mieszkańców?
Poparcie władz np. Gdańska i Warszawy wobec postulatów środowisk homoseksualnych tworzy wyrwę i podziały wśród mieszkańców tych miast. Upolitycznienie władz miasta poprzez włączenie się ich do ideologicznych tarć jest niszczące dla różnorodności i zgody wspólnoty miejskiej. 

54. Czy każdy człowiek ma prawo do korzystania ze wszystkich swoich praw seksualnych, niezależnie od płci, rasy, wieku, orientacji seksualnej itp.?
Nie posiadamy „praw seksualnych” poza tymi, które nadał nam nasz Stwórca. On poinformował nas, że drogą do spełnienia, radości i czystości w sferze seksualnej jest pełne pasji małżeńskie łoże kobiety i mężczyzny. 

55. Czy osoby homoseksualne mają prawo do zawierania umów spadkowych, testamentów itd.?
Oczywiście, jak każdy obywatel.

56. Jakie są cele Marszów Równości?
Głównymi celami są rozbujanie nastrojów społecznych i oswajanie społeczeństwa z niemoralnością. Publicysta Rafał Ziemkiewicz stwierdził, że „celem jest rozbujanie łodzi. Wygenerowanie i uskrajnienie emocji – nienawiści społeczeństwa do homo i homo do społeczeństwa. Rewolucja żywi się poczuciem krzywdy, zagrożenia i poniżenia, nie ma dla niej nic gorszego niż oparty na tolerancji spokój. Stare jak marksizm-leninizm”. Celem nowej lewicy i środowisk LGBT jest rewolucja kulturowa, Nowy Ład. Metodą krok po kroku dąży się do zawłaszczania kultury, języka, przestrzeni publicznej. Łączy się z to represją wobec wolności sumienia, wolności słowa i wyznania myślących inaczej lub odmawiających współudziału w homoseksualnych wydarzeniach (np. procesy sądowe wobec piekarzy, drukarzy itd.).

57. Czym różni się tolerancja od akceptacji?
Możemy tolerować ludzi nie akceptując ich zachowań. Każdy człowiek ma prawo do poszukiwania szczęścia, szacunku, wchodzenia w takie związki, jakie chce. W wolnym społeczeństwie nie muszę jednak akceptować wyborów bliźniego. Mam prawo wyrażać swój sprzeciw i go uzasadniać. Biblia, nauka, historie ludzkie ukazują, że homoseksualizm niesie ze sobą wiele złego – dla ludzkiej duszy, ciała, psychiki. Każdy człowiek ma prawo do rzetelnej, uczciwej informacji, wyników badań, wiedzy naukowej i edukacji w tym względzie.

DUSZPASTERSTWO

58. Czy każdy ma prawo do szczęścia?
Źródłem ludzkich praw i ludzkiej wyjątkowej godności jest Bóg. Człowiek ma prawo korzystać z Bożych dobrych darów: muzyka, jedzenie, seks itd., lecz uwzględniając warunki ich Autora. Tylko wtedy możemy być szczęśliwi. Sięganie po to, co zabronione przez Boga prowadzi ludzkość do upadku i nieszczęść.

59. Co byś powiedział osobom, które otwarcie deklarują się jako LGBT?
Powiedziałbym, że są dużo cenniejsi i bardziej kochani niż sądzą. Nie muszą swojej tożsamości definiować przez pryzmat seksualnego apetytu lub romantycznych uczuć wobec osób tej samej płci. Jako ludzie uczynieni na Boży obraz nie jesteśmy "LGBT", ani "XYZ". Nie jesteśmy jedną z literek z szeregu seksualnych zaburzeń. Nie ma znaczenia czy twoje grzechy są powszechne, wyrafinowane, czy egzotyczne. Informacja o twoich pragnieniach nie czyni twoich postulatów bardziej cywilizowanymi, nowoczesnymi, nie wzmacnia ich siły. Wskazuje raczej na to, że twój problem jest większy niż seksualny. Jest również osobowościowy, duchowy, dotyka twojej duszy i emocji. Całkowicie zrozumiałe jest, że ktoś może być zniewolony przez grzeszną pożądliwość, lecz dlaczego zaraz się tym chwalić?

60. Czy życie seksualne nie jest sprawą prywatną i każdy może zawierać związki jakie chce oparte na zgodzie każdej ze stron?
O zgodę ilu stron chodzi? O średniowieczną i ograniczającą liczbę 2, czy dowolną? Bóg wypowiadając się w Piśmie Świętym oznajmił nam, że zgoda każdej ze stron nie jest wystarczająca, aby relacja seksualna była moralna i przynosiła człowiekowi prawdziwe spełnienie. Owszem, życie seksualne jest sprawą prywatną i nie należy z niej robić sztandaru kulturowej rewolucji, obnosić się ze swoją seksualnością, wynosić seksu na przestrzeń publiczną lub definiować siebie w oparciu o tą kwestię. Mówiąc jednak o aktywności seksualnej powinniśmy zadać sobie pytanie o wolę Projektanta naszego ciała i seksualności.

61. Czy można być żyjącym w czystości „gejem-chrześcijaninem”?
Tych dwóch pojęć nie da się ze sobą pogodzić. Tożsamość wierzącego określa jego pozycja w Chrystusie, a nie pokusy. Apostoł Paweł wśród grzechów popełnianych przez chrześcijan w Koryncie wymienia grzech homoseksualizmu. Dodaje jednak: „Takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego” (1 Kor 6:11). Chrześcijanin powinien myśleć o sobie jako o Bożym dziecku obmytym z grzechów przez krew Chrystusa, nie przez pryzmat dawnych przewinień lub obecnych pokus, które powinien uśmiercać i opierać się im. Apostoł Paweł przedstawia się jako „były” prześladowca kościoła, nie zaś jako „nieaktywny” prześladowca.

62. Czy środowiska LGBT, takie jak np. Kampania Przeciw Homofobii (KPH), Miłość Nie Wyklucza, Tolerado, Miłość i Tęcza są miejscami wsparcia dla osób homoseksualnych?
Nie.  Pomoc w podążaniu ku przepaści nie jest formą wsparcia. Organizacje LGBT zachęcają do niemoralności, a także tworzą presję wobec osób homoseksualnych, które chcą podjąć walkę o czystość w dziedzinie seksualnej. Są dyskryminująco i wrogo nastawione wobec nich oraz wszystkich, którzy zachęcają do seksualnej wstrzemięźliwości, świeckich i chrześcijańskich terapeutów, duszpasterzy, doradców oferujących im wsparcie i pomoc.

63. Czy należy być tolerancyjnym?
Owszem, jednak środowiskom LGBT nie chodzi o tolerancję, lecz o kulturową rewolucję, społeczną akceptację ich postulatów.

64. Jak powinniśmy traktować osoby homoseksualne, które są w związkach z osobami tej samej płci?
Powinniśmy traktować każdego z miłością i respektem, mówiąc prawdę w miłości. Lecz ponieważ te osoby ponad wszystko domagają się naszej aprobaty, musimy być ostrożni, by nasze współczucie i troska nie były mylone z aprobatą.

65. Czy wszyscy chrześcijanie zmagający się homoseksualnymi pokusami muszą żyć w celibacie przez całe życie?
Tak. Prócz sytuacji, gdy dana osoba poślubi inną osobę przeciwnej płci. Tego naucza Pismo Święte.

66. Czy akceptujesz fakt, że heteroseksualne małżeństwo nie jest realistyczną opcją dla większości osób homoseksualnych?
Nie. Akceptuję, że dla wielu nie jest to realistyczna opcja. Jednocześnie akceptuję ,że heteroseksualne małżeństwo nie jest realistyczną opcją dla wielu osób heteroseksualnych. To Boże przykazania określają co nam wolno, a nie
okoliczności i nasze pragnienia.

67. Czy nie jest to dyskryminacja osób homoseksualnych?
Nie. Biblia nie wymaga tylko od homoseksualistów ucieczki od nieczystości seksualnej. Wymaga od wszystkich chrześcijan ucieczki od rozpusty. Kościół, udając się za treścią Pisma Świętego, zawsze nauczał, że jedynym zgodnym z Bożym prawem sposobem wyrażania seksualności jest małżeństwo (między mężczyzną i kobietą). Każda osoba pełnoletnia ma do niego prawo. Homoseksualiści nie są dyskryminowani.

68. Osoby homoseksualne nie mają jednak pragnienia zawierania małżeństwa z osobą przeciwnej płci.
Nikt ich do niego nie zmusza. Mówimy jednak o dyskryminacji. Nikt nie odmawia im takiego prawa.

69. Czy Pismo Święte akceptuje praktykę homoseksualną, jeśli dwoje ludzi jest sobie wiernych i podejmuje współżycie kierując się miłością?
Nie. Uczucie dwojga ludzi względem siebie nie jest wystarczające, by ich związek był akceptowany, błogosławiony przez Boga. Istnieją grzechy, będące owocem wolnej decyzji dwojga osób np. cudzołóstwo, wszeteczeństwo, prostytucja. Związek homoseksualny jest grzeszną imitacją małżeństwa, które symbolizuje miłosną więź Chrystusa i Kościoła.

70. Jaka jest Twoja odpowiedź dla homoseksualnych chrześcijan, którzy przez lata walczyli o celibat, lecz doprowadziło ich to do depresji lub myśli samobójczych?
Odpowiedź jest ta sama, co wobec wszystkich chrześcijan, którzy w mocy Chrystusa chcą zwyciężać pokusy i grzech. Chrystus jest Zbawicielem wszystkich, którzy Go wzywają. Myśli samobójcze mogą być następstwem rozpaczy lub poczucia winy, ale także sięgając w przeszłość - np. ojca pijaka, który znęcał się nad synem, życia w rozwiązłości, używania środków odurzających itd. Jeśli przyczyny myśli samobójczych ograniczymy wyłącznie do prób życia w celibacie, to nasze cele staną się bardziej politycznie, niż duszpasterskie. Nie ubijajmy politycznych interesów na ludzkich dramatach.

71. Czy wierzysz, że osoby będące w homoseksualnych związkach mogą objawiać owoce Ducha Świętego, takie jak miłość, radość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, dobroć, wierność, łagodność i opanowanie?
Nie. Apostoł Paweł w Liście do Galacjan podaje nam dwie listy. W pierwszej wymienia owoce Ducha, w drugiej owoce ciała (Gal 5:19-21). Te dwie listy są sobie przeciwne, a wśród uczynków ciała apostoł wymienia niezaspokojoną niemoralność seksualną. Życie w oparciu o zasady obu list jest niemożliwe.

72. Co z tzw. „białymi związkami” homoseksualnymi , a więc osobami połączonymi homoseksualnym uczuciem, lecz bez homoseksualnego współżycia?
Chrześcijanie nie powinni budować związków w oparciu o homoseksualną atrakcyjność i homoseksualne romantyczne uczucia. Jest to rodzaj seksualnego nieposłuszeństwa, mimo iż nie dochodzi do współżycia (Mt 5:28). Mężczyzna mający żonę nie powinien wchodzić w „białe” związki z kobietami (bez współżycia) opartych na romantycznym zauroczeniu. Uśmiercanie grzechu powinno obejmować nie tylko nasze postępowanie, lecz przede wszystkim pragnienia serca.

73. Co byś powiedział osobom, które pragną żyć w czystości, lecz nadal zmagają się z homoseksualnymi pokusami?
Po pierwsze: Jeśli ufasz Chrystusowi, to jesteś wolny od władzy diabła i panowania grzechu. Jesteś obmyty krwią Jezusa, święty i usprawiedliwiony (1 Kor 6:10-11). Pamiętaj kim jesteś w Chrystusie i żyj w zgodzie z tą prawdą. Po drugie: trwaj w Bożym Słowie i modlitwie. Po trzecie: buduj zdrowe, bliskie więzi przyjaźni z dojrzałymi chrześcijanami bez seksualnego podtekstu w myślach. Po czwarte: bądź we wspólnocie, gdzie Słowo Boże jest wiernie głoszone, a między ludźmi można dostrzec wzajemną miłość, bliskie więzi i chęć służenia innym.

74. Czy osoby LGBT nie są ofiarami przemocy?
Niekiedy są. Niekiedy zaś są sprawcami przemocy atakując cukiernika lub drukarza za postępowanie zgodne z ich przekonaniami. Niekiedy ofiarami przemocy są kobiety, dzieci, chrześcijanie lub kibice innej drużyny. Przemoc wobec osób homoseksualnych jest czymś złym i grzesznym z powodu tego, co Biblia mówi o godności każdego człowieka. 

75. Czy nie należy im z tego powodu nadać praw i przywilejów?
Nie. Należy być ostrożnym, ponieważ osoby homoseksualne kochają narrację krzywdzonej ofiary. Strategia współczucia jest ich narzędziem realizacji postulatów politycznych. W rzeczywistości, jak we wszelkich rewolucjach, tak i w rewolucję seksualną wpisana jest represja i ograniczanie wolności słowa wobec myślących inaczej. Współczesna odstępcza kultura oznajmia: każdy jest wolny do tego, by realizować własną seksualność jak tylko ma na to ochotę; lecz nikt nie jest wolny, aby kwestionować wybory innych. W praktyce jest to kombinacja libertynizmu i faszyzmu: ja mam wolność do wszystkiego. Ty nie masz wolności, by mi się sprzeciwiać.