sobota, 9 grudnia 2017

środa, 6 grudnia 2017

Przygotowanie na Jezusa

Virgil Hurt

Mamy Adwent. Czas przygotowań na przyjście Jezusa. Jak się przygotowujesz? Przez pozbywanie się złośliwości i niegodziwości? Czy jesteś zagniewany? Czy jesteś zgorzkniały? Czy żyjesz w niezgodzie z Bogiem z powodu grzechu? Czy kłócisz się z rodzicami, dziećmi lub innymi chrześcijanami? Jak sobie radzisz w swojej dalszej rodzinie? Czy we wszystkich twoich relacjach panuje pokój?

Możesz nie być w stanie naprawić każdej relacji. Czasami inni po prostu nie chcą pojednania, ale Biblia mówi, jeśli to możliwe, na ile to od ciebie zależy, żyj w zgodzie ze wszystkimi. Jak sobie z tym radzisz? 

Zasadniczo możesz to naprawić tutaj i teraz, poprzez pokutę za własne grzechy. I możesz to naprawić wyznając swój grzech tym, których skrzywdziłeś, prosząc ich o przebaczenie. Jeśli nie żałujesz swoich grzechów, dlaczego miałbyś być podekscytowany widząc Jezusa? Przygotuj się więc na Jezusa.

Źródło: http://vhurt.blogspot.com/

Zachowuj się jak chrześcijanin, nie jak poganin

Jak nie odstawiać szopki w Święta? cz.2.

2. Jeśli jesteś ochrzczonym członkiem Kościoła, to zachowuj się jak chrześcijanin, nie jak poganin 

Jeśli jesteś ochrzczony trynitarnym chrztem - w imię Ojca, Syna i Ducha Św. (bez względu na to w jakim kościele) - zachowuj się jak osoba ochrzczona. Nie zapominaj, że prócz jedzenia, picia, telewizji, wypoczynku, spacerów, spotkań istnieje konkretny powód dla którego możesz cieszyć się tymi rzeczami. Boże Narodzenie oznacza, że coś wyjątkowego wydarzyło się w historii. Ewangelia to nie ulotna idea. To wieść o tym co rzeczywiście miało miejsce w przeszłości oraz jakie było znaczenie tych wydarzeń. Urodziny Jezusa są znakomitym powodem do świętowania ponieważ są historycznym faktem - cudem stojącym (obok śmierci i zmartwychwstania Syna Bożego) w sercu chrześcijańskiej wiary. Wiele domowych i gospodarskich zwierząt również będzie jadło i wypoczywało w te dni, jednak nie będą wiedziały dlaczego mają więcej niż zazwyczaj "smakołyków" pochodzących ze stołu ich właścicieli. Nie musimy ich naśladować. My wiemy dlaczego zastawiamy stół świątecznym jadłem. Prawda? Dlatego nie zapomnij np. przeczytać fragmentu Biblii nt. narodzenia Jezusa i podziękować przed posiłkiem za dar zbawienia przez wiarę w Niego (Efezjan 2:9-10), za swoich bliskich oraz to wszystko czym będziesz mógł rozweselać w świąteczne dni swoje podniebienie.

wtorek, 5 grudnia 2017

Nie bądź gnostykiem

Ruszamy z coroczną akcją Święta bez szopki :)

Szopkę możesz w domu postawić, ale i możesz ją odstawić. Zachęcam do tego pierwszego bowiem stawianie szopki w Święta Bożego Narodzenia to piękny zwyczaj, natomiast jej odstawianie to... obciach! 

Innymi słowy: nie odstawiaj szopki. Przeżyj z radością Święta pamiętając, że obchodzimy w ten sposób Urodziny Króla, który poświęcił życie za swój lud. Uczcij je głośniej, lepiej i radośniej niż urodziny swojego najlepszego przyjaciela! 

Co zrobić aby POSTAWIĆ szopkę w Święta? Pójdź do sklepu lub na rynek i kup szopkę wedle swoich finansowych możliwości. 

Co zrobić aby NIE ODSTAWIĆ szopki w Święta?

Po pierwsze: Nie bądź gnostykiem.

Ciesz się smażonym karpiem, pierogami, barszczem z uszkami, grzybową, kutią oraz słodyczami. Jest to jak najbardziej duchowe - co oczywiście jest nie w smak współczesnym "gnostykom" , którzy Święta chcieliby utożsamić z postawą medytacji, wyciszenia, ucieczki od materii i tego co przynosi odprężenie ciała, cieszy podniebienie, nozdrza lub oczy. Korzystaj i wesel się bez poczucia winy tym co wypracowały Twoje ręce. Pamiętaj (bo to ci pomoże w życiu także w innych sytuacjach): zło nie tkwi w technologii, karpiu, słodyczach, alkoholu, seksie, materii lecz w... ludzkim sercu. Może to więc dobry czas na jego duchową "operację"? W końcu Zbawiciel urodził się aby "zbawić lud swój od grzechów jego" (Ew. Mt 1:21).

cdn.

PS. Zapraszam na facebookowy profil akcji: Święta bez szopki

czwartek, 30 listopada 2017

Chrześcijanie i reforma sądownictwa

1. Poniższe myśli dalekie są oczywiście od wyczerpania tematu sporu nabrzmiałego wokół sądów i działań polskiego rządu oraz jego przeciwników. Są to raczej luźne refleksje, którymi dzielę się jako obywatel, chrześcijanin.

2. Źródłem prawa i sprawiedliwości jest Trójjedyny Bóg (Ps 11.7; 82.1-8; 97.2). Do Niego należy ziemia i to, co ją napełnia, włączając w to wszystkie ziemskie instytucje i struktury władzy (Ps 24.1).

3. Dlatego wszelkie dążenia mające na celu reformę wymiaru sprawiedliwości powinna poprzedzać bojaźń Boża i uznanie, że istnieje obiektywny standard, na podstawie którego możemy mówić o istnieniu niezmiennej, uniwersalnej sprawiedliwości, której źródłem jest Bóg, a której strzec powinny ludzkie instytucje władzy. Jeśli państwo odrzuca wiarę w absoluty wówczas ono samo staje się absolutem. Jeśli nie ma absolutnego moralnego standardu, wówczas nikt nie może powiedzieć, że coś jest ostatecznie dobre lub złe. Dlatego elementem chrześcijańskiego świadectwa w tej kwestii powinno być wyznanie: sprawiedliwość osądza sędziów.

4. Boże Słowo (Biblia) jest nie tylko źródłem sprawiedliwości, ale również określa kompetencje władzy. Bóg ustanowił na ziemi reprezentantów, by w Jego imieniu sprawowali rządy: strzegli bezpieczeństwa obywateli i karali przestępców wydając sprawiedliwe wyroki. Oznacza to, że choć sędzia powinien być niezależny od nacisków politycznych, to nie powinien być niezależny od Autora ludzkiej godności, praw człowieka i sprawiedliwości – Trójjedynego Boga.

5. Urząd sędziego jest ściśle związany z mądrością, która w biblijnym ujęciu oznacza umiejętność odróżniania dobra od zła i opowiadania się za tym pierwszym. Ta zaś jest nieosiągalna poza kontekstem bojaźni Bożej: „Początkiem mądrości jest bojaźń Pana; Wszyscy, którzy ją okazują, są prawdziwie mądrzy”. – Psalm 111.10

6. Sądy powinny być niezawisłe i niezależne od nacisków politycznych. Jednocześnie nie powinny być niezależne od mechanizmów kontroli i weryfikacji samych sędziów. Wynika to prawdy o grzechu, który dotknął każdego człowieka (Rzym 6.23). Dlatego żaden człowiek (lub grupa ludzi) nie powinien posiadać władzy absolutnej, nie poddającej się ocenie innych instytucji lub społeczeństwa. Rozsądny system powinien oznaczać współzależność władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej. Oczywiście nawet idealny ustrój może nie zadziałać, jeśli wysokie urzędy piastują ludzie niemoralni i zepsuci. Szukając jednak rozwiązań systemowych powinniśmy szukać mechanizmów, które możliwie skutecznie będą powstrzymywały monopolizację władzy.

7. Ideą leżącą u podstaw nadania społeczności ludzkiej instytucji sądów jest stan ludzkiego serca, które jest grzeszne od poczęcia (Ps 51.7). Ludzka władza musi być ograniczona, a władza absolutna ściśle zakazana. Jak powiedział James Madison (o konstytucyjnych ograniczeniach władzy rządowej):

Gdyby ludzie byli aniołami, żaden rząd nie byłby potrzebny. Gdyby aniołowie rządzili ludźmi, nie potrzebna byłaby ani zewnętrzna, ani wewnętrzna kontrola nad rządem. Tworząc rząd, w którym ludzie rządzą ludźmi, największa trudność leży w tym, że musisz wpierw dać rządowi możność kontroli nad rządzonymi; a potem dać mu możność kontrolowania samego siebie. Zależność od ludu stanowi bez wątpienia podstawową kontrolę nad rządem; lecz doświadczenie nauczyło ludzkość potrzeby dodatkowych zabezpieczeń".

Jeśli grzeszny człowiek będzie pozostawiony z nieograniczonym autorytetem, z czasem stara się być podobny do Boga i dąży do władzy absolutnej. W ludzkim systemie władza powinna mieć ściśle wyznaczoną i ograniczoną granicę kompetencji, aby chronić darowaną ludziom przez Boga wolność. 

8. Zastosowaniem powyższego jest trójpodział władzy. W Polsce wygląda on następująco:
- władza ustawodawcza - stanowiona przez parlament za pomocą uchwał, które tworzą prawo. W naszym państwie władzę ustawodawczą sprawuje Sejm oraz Senat,
- władza wykonawcza - zajmuje się wprowadzaniem prawa ustanowionego przez władzę ustawodawczą. W Polsce przedstawicielami tej władzy są Prezydent, Rada Ministrów oraz administracja rządowa.
- władza sądownicza – sprawowana jest przez sądy i trybunały.

Monteskuisz, który bodajże pierwszy zaproponował taki podział władzy dodał, że u podstaw takiego podziału powinna stać zasada, że władze powoływane w różny sposób powinny wzajemnie się szachować, a więc kontrolować. W przypadku Sądu Najwyższego również powinien istnieć klarowny mechanizm wybierania przedstawicieli oraz weryfikacji ich działań. Przykładowo w USA Prezydent ma prawo mianować sędziów Sądu Najwyższego, a następnie muszą oni być oni zatwierdzeni przez Kongres. System, w którym Sąd Najwyższy ma władzę nad Prezydentem lub Sejmem i Senatem nie będąc jednocześnie poddawany mechanizmom weryfikacji jest poważnym zagrożeniem dla zachowania ładu opartego na sprawiedliwości.

Chrześcijanin powinien wspierać wszelkie dążenia zmierzające do wzajemnej kontroli i współzależności każdego z filarów władzy.

9. Z powyższego powodu, a także ze względu na skandaliczne i niesprawiedliwe wyroki sądów, korupcję (polecam film „Układ zamknięty”), sądownictwo, które są ustrojowym reliktem epoki PRLu istnieje konieczność zmian w tym względzie. Jej celem nie powinna być zależność władzy sądowniczej od władzy ustawodawczej, lecz utworzenie mechanizmu weryfikacji i oceny tej pierwszej. Szczególnie pod tym kątem powinniśmy przyglądać się proponowanym zapisom uchwał proponowanych przez rząd lub prezydenta.

10. Chrześcijanie sprzeciwiający się jakiejkolwiek reformie sądownictwa w istocie bronią braku mechanizmów kontroli funkcjonowania i składu Sądu Najwyższego. Biblia przestrzega przed bałwochwalczym traktowaniem władzy stanowionej (rządu, sądów). Powierzony jej miecz w każdym momencie może zostać odebrany bezpośrednio przez Boga (np. śmierć) lub poprzez Jego działanie opatrznościowe np. wskutek mechanizmów kontroli państwa. Obrona władzy absolutnej jakiegokolwiek z filarów władzy i stawianie go ponad dwoma pozostałymi jest dążeniem opartym na niebiblijnej antropologii i niebiblijnej teologii politycznej (Łk 20.24).

11. Tyle z teorii. Problem w tym, że obecny spór o sądy w Polsce nie jest sporem merytorycznym, lecz propagandowym i emocjonalnym, przynajmniej w wykonaniu polskich polityków oraz „ulicy”. Gdyby był merytoryczny, nikt nie głosiłby haseł o „końcu demokracji w Polsce”, „odbieraniu Polakom wolności” (przyznać się, kto wkręcił Bono?) i wezwania do „wyjścia na ulicę” itd. Po co? By zaprotestować przeciwko rządowi.

12. Czy to znaczy, że popieram polski rząd? Chwila. Właśnie o tym mówimy: o jaką kwestię pytasz? O pragnienie reformy sądownictwa? Bez dwóch zdań. Czy ideę ustalania składu Sądu Najwyższego zwykłą większością głosów poselskich? Nie sądzę. PiS jest partią daleką od mojej wizji dobrego rządu. To socjalistyczna partia wyznawców boga-państwa, zawłaszczania państwa, uzależniania obywateli od państwowego garnuszka. To religijna lewica, dla której punktem odniesienia jest... państwo, a nie Boża wizja państwa, wolności obywatelskiej, kompetencji władzy, funkcji podatków itp.

13. Polski rząd jest anty-wolnościowy, ale nie w miejscu, w którym wielu obywatelom się wydaje. To ustawą o szkolnictwie (z 2016 r.), a nie o sądownictwie w praktyczny sposób ograniczył wolność (np. naszej rodziny i wielu innych rodziców) do edukacji domowej, np. poprzez wymóg opinii państwowej poradni pedagogiczno-psychologicznych (wiadomo – to państwo musi się zgodzić) oraz ograniczenie zakresu wyboru szkoły do własnego województwa. Nie, nie wierzę w PiS ponieważ wierzę w prawo i sprawiedliwość.

14. Wspierasz PiS? W porządku. Naprawdę chcesz, by skład Sądu Najwyższego był powoływany zwykłą większością głosów parlamentu? Tylko w obecnej kadencji Sejmu, czy również, gdy władzę obejmie lewica?

15. I ostatnia refleksja. Niektórzy pastorzy i członkowie ewangelicznych kościołów opublikowali na swoich facebookowych profilach selfie spod gmachów sądów z zapaloną świeczką („łańcuch światła”). Nie odmawiam wam, drodzy bracia i siostry tego prawa, korzystania z wywalczonej wolności oraz prawa do protestów. Jednak sądzę, że chrześcijańskie świadectwo w obecnym sporze politycznym nie polega na przywdziewaniu barw partyjnych, a to właśnie czynicie stawiając się na mobilizację w wykonaniu skompromitowanych polityków i beneficjentów zachowania status quo w tej kwestii, którzy zbijają waszym kosztem kapitał polityczny. 

Biblia i Chrystus

Nie można znać Chrystusa nie znając Biblii, ale można znać Biblię nie znając Chrystusa.

wtorek, 28 listopada 2017

Maria na weselu

Maria - matka naszego Pana jest niesamowita. Gdy zabrakło wina podczas wesela w Kanie Galilejskiej, to właśnie ona, a nie wujek Heniek zauważyła: "Wina nie mają" (Jn 2.3) sugerując Jezusowi, aby zadbał o uzupełnienie braków.  

wtorek, 21 listopada 2017

Szczęście za rzeczy?

(22) Potem rzekł do swoich uczniów: Dlatego powiadam wam: Nie troszczcie się zbytnio o życie, co macie jeść, ani o ciało, czym macie się przyodziać. (23) życie bowiem więcej znaczy niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie. (24) Przypatrzcie się krukom: nie sieją ani żną; nie mają piwnic ani spichrzów, a Bóg je żywi. O ileż ważniejsi jesteście wy niż ptaki! (25) Któż z was przy całej swej trosce może choćby chwilę dołożyć do wieku swego życia? (26) Jeśli więc nawet drobnej rzeczy [uczynić] nie możecie, to czemu zbytnio troszczycie się o inne? (27) Przypatrzcie się liliom, jak rosną: nie pracują i nie przędą. A powiadam wam: Nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. (28) Jeśli więc ziele na polu, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, o ileż bardziej was, małej wiary!(29) I wy zatem nie pytajcie, co będziecie jedli i co będziecie pili, i nie bądźcie o to niespokojni! (30) O to wszystko bowiem zabiegają narody świata, lecz Ojciec wasz wie, że tego potrzebujecie. (31) Starajcie się raczej o Jego królestwo, a te rzeczy będą wam dodane. - Łukasza 12.22-31

Jako ludzie mamy tendencję do myślenia, że gdybyśmy mieli daną rzecz, to nasze życie byłoby kompletne. Pan Jezus mówi, że to szaleństwo, ponieważ taka postawa sprzedaje życie za niską cenę. Czyni je czymś mniej cennym niż jest naprawdę. 

Nie sprzedawajmy naszego szczęścia za rzeczy. W porównaniu do chwały Bożej, Królestwa Bożego, do skarbów nieba i wiecznego Królestwa wszystko inne jest niewielką zmianą. Chciwość oczarowuje kawałkiem metalu, który może naprawdę błyszczy, ale twój Ojciec w Niebie jest autorem i właścicielem całego bogactwa we wszechświecie. 

Celem naszego życia nie jest posiadanie. Nic z tego świata nie zabierzemy. Owszem, mamy codzienne stresy i zmartwienia z tym związane, ale pamiętajmy, że życie to coś więcej niż odzienie, pokarm, napój. 

Przede wszystkim szukajmy Bożego Królestwa, a wszystko inne będzie nam dodane. Pragnijmy Boga, a Bóg zaspokoi nasze potrzeby! Trwałym bogactwem jest łaska, jest Chrystus. Pan Jezus mówi, aby nie martwić się tym, co będziemy jeść i pić (Łk 12.29). Narody świata martwią się o te rzeczy, ponieważ nie znają Ojca, ale twój Ojciec wie, że potrzebujesz tych wszystkich rzeczy (Łk 12.30). Zamiast niepokoić się o jutro Bóg chce, abyśmy zaufali Jemu i się troszczyli się o Królestwo Boże (Łk 12.31). 

Czy skupiasz się na misji Pana Boga, Królestwie Bożym? Czy najpierw szukasz Królestwa? Czy przede wszystkim pragniesz pełnić i kochasz wolę Bożą? Jeśli szukasz najpierw Królestwa, to wiedz, że wszystko inne będzie ci dane. To jest Boża obietnica, a nie przypuszczenie. W swoim życiu widzę, że wszelki niepokój wynika z tego, że zaczynam się martwić i troszczyć o to, co będę jadł i pił. Kiedy zwracam się do Boga i przestaję to robić – On nas zaopatruje. Jeśli troszczymy się bardziej o jedzenie i picie, to niszczy naszą radość, pokój i aktywność. 

Znaj priorytety. Jezus nie mówi: gardź wartością pieniędzy i nie dbaj o posiadanie. Bogacz jest nazwany głupcem nie dlatego, że miał bogactwa, ale dlatego, że stały się dla niego celem. Nie uwzględniał Boga. Chciwość zawsze ląduje w materialistycznym światopoglądzie, ponieważ mówi, że życie składa się z rzeczy, ale Jezus mówi, że to jest głupie. I dodaje, że ta głupota zakorzeniona jest w strachu o rzeczy. Jezus mówi: „Nie bój się, maleńka trzódko! Gdyż upodobało się Ojcu waszemu dać wam Królestwo" (Łk 12, 32). Przyznam, że to duże wyzwanie dla mnie jako dla męża, taty ponieważ nas mężczyzn w pierwszej kolejności Bóg uczynił odpowiedzialnymi za utrzymanie rodziny. To wymaga od nas wiary. Ale nie myślcie, że tylko nas. Od naszych kochanych żon również. Kiedy jednak wyznajemy, że Jezus jest Panem, to pamiętajmy, że jest Panem również w dziedzinie naszych trosk o byt, naszego utrzymania. On powinien tu panować, co oznacza oddalenie lęków i obaw. Nie oddalenie odpowiedzialności, pracowitości i determinacji, lecz oddalenie strachu, że jesteśmy sami.

sobota, 11 listopada 2017

Wolność jest środkiem, nie celem

Wolność jest ogromnym błogosławieństwem. Jednak nie jest celem. Jest środkiem do celu. Co jest celem? Celem wolności jest uczczenie Boga. Celem wyjścia Izraelitów na wolność z niewoli egipskiej było uwielbienie Jahwe: "Wypuść lud mój, aby mi służył!" (Księga Wyjścia 10.3). 

Nie wyszli na wolność, by budować społeczeństwo bez Boga. Społeczeństwo bez Boga właśnie opuścili. 

Radosnego Dnia Niepodległości! :-)