poniedziałek, 18 czerwca 2018

Komunia i obumarłe ziarno

Komunia (Wieczerza Pańska) to wspólnota z Chrystusem i Jego Kościołem, która jest obrazem śmierci i zmartwychwstania. Co tydzień przy Stole Pańskim uczymy się o przejściu ze śmierci do życia. 

Ziarno pszenicy, z którego będzie chleb musi obumrzeć w ziemi. Tylko wtedy może wydać owoc. Podobnie winogrono, z którego człowiek produkuje wino musi zostać wyciśnięte. Ziarno jest zmielone, winogrona są wyciskane. Lecz mimo tego, iż coś niszczymy, to rezultatem jest większa chwała. Bierzemy w swoje ręce coś dobrego, by uczynić coś jeszcze lepszego. Tak Bóg działa w świecie. Tak Bóg stwarzał świat. Dobrą rzecz - ziemię, lądy i morza uczynił jeszcze lepszymi upiększając ją stworzeniami.

Chleb i wino obrazują śmierć, która jest niezbędna w drodze do chwały i prawdziwego życia. Przypominają, że to właśnie stało się z Chrystusem. Śmierć Jezusa umożliwiła nam życie. Jego obumarcie było czymś owocnym. On był jak obumarłe ziarno, które wydało tysiąckrotny owoc. Tym owocem jesteś ty i ja, wszyscy, którzy Jemu zaufali. 

To jednocześnie droga naszego życia. Nasza fizyczna śmierć będzie jedynie wstępem, przejściem do życia wiecznego. Lecz najpierw już teraz musimy obumrzeć niczym ziarno. Musimy obumrzeć dla grzechu, abyśmy mieli życie.

Jeśli umarłeś z Chrystusem dla grzechu, bierz i jedz, bierz i pij w wierze. Jezus oddał życie, byś ty mógł żyć.

piątek, 15 czerwca 2018

Odpowiedź na List Zastępcy Prezydenta Miasta Gdańska - Piotra Kowalczuka



Wiceprezydent Miasta Gdańska ds. Polityki Społecznej - Pan Piotr Kowalczuk na stronie Miasta Gdańsk ustosunkował się do treści naszego (pastorów z Trójmiasta) listu.

Oto moja odpowiedź:


Piotr Kowalczuk 
Zastępca Prezydenta Miasta Gdańska ds. Polityki Społecznej 

Szanowny Panie Prezydencie, 

Dziękuję za odpowiedź na nasz (pastorów z trójmiasta) list. Cieszę się, że nasze zastrzeżenia do Modelu na rzecz Równego Traktowania oraz treści broszury Zdrovve Love nie są dla Pana obojętne. Pozwoli Pan, że w kilku punktach odniosę się do Pańskiego listu podkreślając, że poniższe słowa piszę wyłącznie we własnym imieniu jako pastor Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku. 

Niestety nie odnosi się Pan do sedna naszych uwag, którym jest fakt, że to nie gdańscy urzędnicy, Pan lub Pan Prezydent Adamowicz są osobami kompetentnymi do zajmowania się kwestiami obyczajowymi i moralnymi w naszych rodzinach (i rodzinach mieszkańców Gdańska) . Podkreślam, że Pańskie (i Pana Prezydenta Pawła Adamowicza) zaangażowanie w promocję zachowań seksualnych, które budzą wiele etycznych zastrzeżeń jest podsycaniem napięć wśród mieszkańców Gdańska i budowaniem murów, a nie mostów. 

1. Wyraża Pan ubolewanie, że nasze wątpliwości podawane w liście nie były przedstawiane podczas rocznego, transparentnego, otwartego przygotowywania zapisów Modelu na rzecz Równego Traktowania. 

Po pierwsze: osobiście jako pastor nie otrzymałem jakiegokolwiek zaproszenia ze strony Miasta i Pana do konsultacji nad projektem. 

Po drugie: Pańska odpowiedź zakłada, że dyskutowaną kwestią miałaby być jedynie treść Modelu na rzecz Równego Traktowania, nie zaś samo założenie o potrzebie jego powstania. Nie jest to postawa, która uwzględnia pluralizm, dialog i odmienne stanowisko znacznej ilości mieszkańców Gdańska. 

Po trzecie: projekt jeszcze nie wszedł w życie. Żywię więc nadzieję na realizację Pańskich deklaracji o otwartości na głos mieszkańców miasta. Tym bardziej, że z tego co słyszymy – nasze stanowisko spotyka się z mnóstwem głosów poparcia wśród mediów i mieszkańców miasta. 

2. Stwierdza Pan, że działania zarówno w zakresie programu edukacyjnego, jak i podczas budowania Modelu opierają się „na współczesnej, rzetelnej wiedzy”. Niestety nie podaje Pan jej źródła. Do jakiej „rzetelnej wiedzy” pan się odwołuje? Kto jest jej autorem? Oto przykładowa wiedza, do której udało mi się dotrzeć. Żywię nadzieję, że Pańska rzetelność i szacunek wobec nauki nie pozwoli przejść obojętnie nad wnioskami z najnowszych badań: 

Raport „The New Atlantis” pod tytułem „Sexuality and Gender” (Fall 2016) kończy się konkluzją: „Ani homoseksualizm, ani transseksualizm nie jest biologicznie ustalony, ani zdeterminowany”. Lisa Diamond- psycholog potwierdza: "...argumenty, które bazują na niezmienności orientacji psychoseksualnej są nienaukowe. Taki wniosek wynika z długoterminowych dużych badań populacyjnych…”. Diamond L., Scrutinzing Immutability: Research on Sexual Orientation and Its Role in U.S. Legal Advocacy for the Rights of Sexual Minorities. J. Sex Research, 2016. 

3. Pisze Pan: „Mając na uwadze, że list nie podważa rzetelności w przekazie współczesnej wiedzy ani nie podnosi kwestii naruszenia niczyich praw (…)”

Sądzę, że rozmija się Pan z prawdą. Treść naszego listu dotyka tego, co nazywa Pan „współczesną wiedzą”. Przykładowe stwierdzenie, które budziło nasz sprzeciw: „W oparciu o współczesną wiedzę, bycie osobą heteroseksualną, homoseksualną czy biseksualną to naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania się seksualności”. 

Treść tego i podobnych stwierdzeń jest przedmiotem treści naszego listu. W oparciu o jaką współczesną wiedzę i badania wysuwane są takie stwierdzenia? Kiedy owa „wiedza” zdetronizowała wiedzę Pana Boga objawioną w Piśmie Świętym, lub przekonała Go, że się mylił przez większość czasu? Jakie badania świadczą o tym, że liczba osób homoseksualnych może sięgać nawet 25% populacji, o czym możemy „dowiedzieć” się z broszury Zdrovve Love

Pisaliśmy również o naruszeniu praw – praw rodziców. Sama inicjatywa jest skierowana przeciwko ich kompetencjom, pluralizmowi poglądów i przygotowaniu do rodzicielskiej roli. Broszura Zdovve Love jest przejawem ideowej, kulturowej misyjności środowisk LGBTQ w kształtowaniu światopoglądu młodego pokolenia. 

4. Pisze Pan: „Tak, to Biblia pierwsza opisuje osoby homoseksualne i ich działania.” 

Owszem, to cenne przypomnienie. Pierwsze miejsce, w którym Biblia wspomina o osobach homoseksualnych znajduje się w Księdze Rodzaju 13.13: „A mieszkańcy Sodomy byli źli i bardzo grzeszni wobec Pana”. Co było ich grzechem? „Zanim się położyli, mieszkańcy miasta, mężowie Sodomy, od najmłodszego do najstarszego, otoczyli dom, cała ludność z najdalszych stron, wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie są ci mężowie, którzy przyszli do ciebie tej nocy? Wyprowadź ich do nas, abyśmy z nimi poigrali.” (Rdz 19.4). 

Boża reakcja nie pozostawia wątpliwości w jaki sposób traktuje homoseksualną aktywność (proszę nie mylić ze skłonnościami, pokusami): 

„Wtedy mężowie ci rzekli do Lota: Kogokolwiek masz tu jeszcze w tym mieście, zięciów, synów lub córki oraz wszystko, co do ciebie należy, wyprowadź z tego miejsca. Zniszczymy bowiem to miejsce, gdyż głośna jest na nich skarga przed Panem i posłał nas Pan, abyśmy je zniszczyli”. (Rdz 19.12). 

Wierzę, że jako chrześcijanin przyjmuje Pan Boże Słowo z wiarą. Więcej odnośników biblijnych na temat Bożego podejścia do homoseksualnego współżycia podaliśmy w naszym liście. 

Skoro jako osoba wierząca odwołuje się Pan do Biblii to warto również wskazać na sam jej początek. Pan Bóg szukając dla Adama dopełnienia w sferze duchowej i fizycznej nie stworzył haremu kobiet lub jego kopii w postaci drugiego mężczyzny, lecz jedną kobietę: Ewę. Dlatego mówiąc o Bożym planie dla najintymniejszych relacji międzyludzkich afirmujemy za Jego Słowem monogamiczne małżeństwo. 

Pyta Pan: „Czy ma to oznaczać, że nie będziemy czytać jej (Biblii) fragmentów, bo może wpłynąć to na zmianę orientacji?” 

Wręcz przeciwnie. Zachęcamy do czytania z wiarą całości Bożego Słowa, włącznie z podanymi przez nas wersetami na temat Bożego podejścia do małżeństwa i homoseksualnego współżycia. 

5. Kolejny cytat z Pańskiego listu: „Nie, zmiana orientacji nie jest możliwa, jak w swoim liście przywołują to powyżej Pastorzy”. 

Po pierwsze: nie pisaliśmy, że zmiana orientacji nie jest możliwa. Pisaliśmy natomiast, że składa się na nią wiele czynników, które częstokroć nie są uświadomione przez daną osobę. Orientacja zwykle nie jest sprawą wyboru, co nie znaczy, że jest to kwestia wrodzona. Podaliśmy przykładowe czynniki, które według badań i życiowych doświadczeń, mogą wpływać na kształtowanie homoseksualnej orientacji. Jednak to nie homoseksualny gen tworzy homoseksualizm. To środowiska homoseksualnych aktywistów „tworzą” homoseksualny gen. 

Po drugie: osoby homoseksualne, choć nie są winne wyzwaniom, które ich dotyczą (orientacji, pokus itp.), to są odpowiedzialne, by żyć w zgodzie z wolą Bożą. Nie mamy wpływu na to, jakie karty zostaną nam rozdane. Mamy wpływ na to, jak nimi zagramy. Dotyczy to każdego człowieka bez względu na rodzaj doświadczanych pokus seksualnych. Jako deklarująca się osoba wierząca nie powinien Pan przeoczyć tak ważnej kwestii. 

Po trzecie: nieprawdą jest, że zmiana orientacji nie jest możliwa. Choć nie jest to zjawisko powszechne, to znam kilka osób homoseksualnych, które z Bożą pomocą i dzięki Jego łasce doświadczyły zmiany w tym względzie. Dziś są żonaci i mają szczęśliwe rodziny. Odsyłam do wyników badań terapii reparatywnej. 

Apostoł Paweł wspomina o homoseksualnym stylu życia niektórych chrześcijan w Koryncie jako o przeszłości ("a takimi niektórzy z was byli" - 1 Kor 6.9-11). I choć nie oznacza to zmiany orientacji seksualnej, oznacza to zmianę orientacji duchowej, która wiąże się z zerwaniem z grzesznym seksem.

6. Pisze Pan: „Ani Model, ani program zdrowia prokreacyjnego, ani działania Prezydenta Miasta Gdańska nigdy nie promowały i nie promują „eksponowania seksualności na widoku publicznym”. 

Trójmiejski Marsz Równości był manifestacją postulatów, szyldów o charakterze seksualnym. Obecne na nim hasła dotyczyły postulatów zawierania „małżeństw” przez osoby homoseksualne, czy nawet adopcję dzieci (jak czytamy na stronach organizatorów). Uczestniczył w nim Pan Prezydent Paweł Adamowicz. Ulotka „Zdrovve Love” zawiera mnóstwo ideologicznych, niemoralnych i obscenicznych wypowiedzi. Jest firmowana przez Pana Prezydenta. 

7. Ostatni cytat: „Jak doskonale Pastorzy wiedzą z informacji Miasta, jak i przekazów medialnych, broszura (Zdrovve Love – dop. mój) jest skryptem podsumowującym cykl zajęć. Podczas tych zajęć omawiane są wszystkie przywoływane jako nieobecne tematy”. 

Pierwszy raz słyszę na ten temat. Jaki cykl zajęć, z kim i gdzie były prowadzone? Kto został na nie zaproszony? 

Dziękuję za zaproszenie na spotkanie w celu merytorycznej, aktywnej współpracy. Chętnie skorzystam. Dziękuję również za deklarację Pańskiej wiary i zachęcam do podążania w wierności z Bożym Słowem. Ono stanowi źródło rzetelnej wiedzy o tym, co jest prawdą, dobre, sprawiedliwe i szlachetne. Wskazuje również na Pańskie wyjątkowe i ważne powołanie pod Bożym autorytetem. 

Kończąc zaś, w dniu Pana dzisiejszych urodzin życzę Bożych błogosławieństw, wszelkiej pomyślności, zdrowia, sukcesów w życiu prywatnym i zawodowym oraz wierności Chrystusowi w niełatwym zadaniu Zastępcy Prezydenta Miasta Gdańska ds. Polityki Społecznej. 

Z serdecznym pozdrowieniem, 
pastor Paweł Bartosik Ewangeliczny Kościół reformowany w Gdańsku pbartosik.pl

Spotkanie z Bogiem

To była "teologia chwały", ale nie była to teologia biblijna. Pismo Święte głosi inne, zaskakujące przesłanie, że najgłębsze objawienie Bożego charakteru kryje się w słabości, cierpieniu i śmierci na krzyżu. Jest to dokładnym przeciwieństwem miejsca, gdzie ludzkość spodziewała się znaleźć Boga. 

- Tim Keller, Krocząc z Bogiem przez ból i cierpienie

Rozmowa na Onet.pl - "Duchowni piszą do prezydenta Adamowicza"

Na portalu Onet.pl rozmawiam z red. Piotrem Olejarczykiem o naszym (pastorów) liście do Prezydenta Gdańska ws. Modelu na rzecz Równego Traktowania:

"Wielu duchownym protestanckich kościołów w Trójmieście nie podoba się procedowany właśnie w Gdańsku Model na rzecz Równego Traktowania. W tej sprawie napisali list do prezydenta Pawła Adamowicza. Rozmawiamy z pomysłodawcą całej akcji, pastorem Pawłem Bartosikiem z Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku. - Samo istnienie pojęcia "środowiska homoseksualne" jest mocno problematyczne. Tworzy się polaryzację człowieka w oparciu o sposób, w jaki osiąga orgazm – mówi."

Całość TUTAJ.

środa, 13 czerwca 2018

Krótki katechizm maryjny



Poniżej dwadzieścia dwa pytania i odpowiedzi na temat biblijnej Marii - błogosławionej matki naszego Pana Jezusa Chrystusa.

1. Kim jest Maria?
Jest biblijną, pokorną służebnicą Pańską, matką naszego Pana Jezusa Chrystusa.

2. Kim jest "Maryja"?
Rzymskokatolickim bałwanem i obiektem kultu, tytułowanym jako "Pani nasza, Pośredniczka nasza, Pocieszycielka nasza, Czarna Madonna, Królowa Nieba" itp. 

3. Czy to oznacza, że mówimy o dwóch odmiennych postaciach?
Tak.

4. Dlaczego są to dwie inne postacie?
Ponieważ ich cechy są zupełnie odmienne.

4. Czy fakt urodzenia Syna Bożego jako człowieka czyni Marię kimś szczególnym?
Tak. Żadna inna kobieta nie dostąpiła tego przywileju. Została obdarzona szczególną łaską.

5. Czy to czyni ją osobą bezgrzeszną?
Nie. Sama nazwała Boga swoim "zbawicielem" (Łk 1.47) i złożyła ofiarę oczyszczenia (Łk 2.22-24). Pismo mówi, że jedynym bezgrzesznym człowiekiem był Jezus Chrystus. Innych wyjątków Biblia nie podaje (Hbr 4.15).

6. Czy określenie Matka Boża jest zasadne wobec Marii?
Tak, o ile w ten sposób chcemy podkreślić boską naturę Chrystusa, a nie pozycję lub tytuł Marii. 

7. Czy Marii należy się tytuł Pośredniczki?
Nie, gdyż jak mówi Apostoł Paweł "jeden jest pośrednik między Bogiem, a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus" (1 Tm 2.5).

8. Czy Maria jest Królową Nieba i Oblubienicą Boga?
Nie. Oblubienicą Bożą jest Kościół. Bóg jest monogamistą.

9. Czy Maria jest Królową Polski?
Nie. Królem narodów, w tym Polski jest Jezus Chrystus. Jednak nie intronizowała go uchwała polityczna, decyzja Kościoła, lecz Bóg Ojciec (Hbr 2.8; Ef 1.22).

10. Jak rozumieć symbolikę Niewiasty z Księgi Apokalipsy 12?
Niewiasta w Biblii jest symbolem Oblubienicy, ludu Bożego: Izraela w Starym Przymierzu i Kościoła w Nowym Przymierzu.

11. Jak rozumieć słowa Pana Jezusa z krzyża: Niewiasto, oto syn twój (Jn 19.26).
Po pierwsze: to wyraz miłości i troski Pana Jezusa o ziemską matkę nawet w obliczu śmierci. 
Po drugie: jeśli Maria miałaby symbolizować tu Kościół, to oznacza, że powinien się on znaleźć "pod opieką" apostoła Jana symbolizującego naukę apostolską, a więc Pismo Święte (Jn 19.27). Kościół podlega więc Pismu Świętemu, nie odwrotnie. 

12. Czy Maria wstawia się za nami u Boga?
Całkiem możliwe. 

13. Czy należy modlić się do Marii?
Nie, ponieważ jest stworzeniem, a nie Stwórcą. Maria nie posiada atrybutu wszechobecności i wszechwiedzy. Modlitwa i wszelki kult powinien wznoszony jedynie do Boga w Trójcy Jedynego. 

14. Czy Maria była dziewicą gdy w jej łonie został poczęty Jezus?
Tak. Jezus został poczęty w łonie Marii z Ducha Świętego, bez udziału mężczyzny.

15. Czy Maria pozostała czysta?
Tak. Była wierna swojemu mężowi - Józefowi. Współżyła wyłącznie z nim. Była pobożną, chrześcijańską żoną. Biblia nie wspomina o jakimkolwiek akcie jej zdrady małżeńskiej lub niewierności w wypełnianiu powołania jako żony. 

16. Jak traktować dyskusje o dziewictwie Marii po narodzeniu Jezusa?
Jako poboczny i nieistotny temat. Biblia nie stawia dziewictwa jako stanu większego uświęcenia aniżeli małżeństwo (Sdz 11.38). Mężatka, która ma wiele dzieci jest w Piśmie Świętym określana jako błogosławiona (Rdz 24.60).

17. Czy Maria ciałem i duszą została wzięta do nieba? 
Nie. Biblia milczy o tym. Zmarła jak każdy grzeszny człowiek, a jej ciało spoczęło w grobie. Wierzymy, że ze względu na Bożą łaskę jest z Nim w niebie.

18. Jak traktować objawienia Maryjne?
Sprawdzać ich treść z Biblią w ręku. Chrześcijanin jest wolny w Chrystusie, co oznacza, że tylko Jego Słowo (Pismo Święte) powinno nas prowadzić, uświęcać i kształtować pobożność (Pwt 13.1-4; Gal 1.8; 2 Kor 11.14). 

19. Czego możemy się nauczyć od Marii?
Była pokorną służebnicą Pańską, wierną Bożemu Słowu. Nigdy nie wskazywała na siebie. Nie mamy również odnotowanego przypadku kultu maryjnego aprobowanego przez Boga lub samą Marię. Za jej wskazaniem powinniśmy czynić to, co powie nam Bóg, nie ona. "Co wam powie, czyńcie" (Jn 2.5).

20. Czy należy modlić się na różańcu?

Nie, z kilku powodów:
Po pierwsze: z tego samego powodu, co nie odmawiamy 50 razy słów Jezusa skierowanych do Marii: "Niewiasto, oto syn twój!"  (Jn 19.26). Dlaczego mielibyśmy to robić? 
Po drugie: modlitwa różańcowa sprzeciwia się autorytetowi Pisma Świętego. Nie powinniśmy praktykować naszej pobożności w sposób dowolny, określony przez nas, pozabiblijne wizje, sny pewnych osób lub obyczaje. 
Po trzecie: istota różańca sprzeciwia się temu, co na temat modlitwy mówi Pismo Św. - do kogo i w jaki sposób powinna być kierowana. Więcej na temat różańca TUTAJ.

21. Czy protestanci czczą Marię?
Nie, jeśli mówimy o kulcie wobec niej, a więc odprawianych nabożeństwach, modlitwach, różańcu itp. Tak, jeśli mówimy o szacunku wobec niej, obronie przed pospolitym bałwochwalstwem lub pomniejszaniem jej szczególnego powołania. 

22. Co z dewizą Jana Pawła II Totus Tuus (z łac. „Cały Twój”) skierowanej wobec Maryji?  
Pismo Święte zachęca, abyśmy całości powierzyli się Bogu i tylko Bogu. Pan Jezus powiedział: "Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą"  (Mk 12.30). Marię zaś powinniśmy kochać jako bliźniego i siostrę w wierze (Mk 12.31).

wtorek, 12 czerwca 2018

Dlaczego Bóg skazuje ludzi na piekło?



Ktoś mądrze powiedział, że po śmierci nie ma już ateistów. Nie ma już niedowiarstwa i sceptycyzmu. 

Żyjemy w XXI wieku, a Pan Bóg wciąż nie zmienił zdania. Stara prawda Biblii jest wciąż prawdą dzisiaj. Nie powinniśmy za nią przepraszać lub głosować nad jej prawdziwością, tak jakby ludzka opinia miała wpływ na istnienie powietrza. Jeśli chcemy być wierni Chrystusowi, powinniśmy z miłością, lecz i wszelką powagą mówić o realności tej biblijnej prawdy. 

Dlaczego jednak piekło? Dlaczego Pan Bóg zsyła wieczne cierpienie za doczesne grzechy, które ktoś popełnił za życia? 

Choć odpowiedź nie jest łatwa, to nie powinniśmy rozmawiać ten temat tak, jakby istnienie piekła czyniło Bożą sprawiedliwość czymś kłopotliwym, a Jego święty gniew jakimś emocjonalnym kaprysem. Biblia rzuca nam pewne światło na tę sprawę:

1. Ten, który jest uosobieniem miłości - Syn Boży - częściej mówił o piekle niż o niebie. Nie po to, by straszyć, lecz by ostrzegać. Słowa o piekle są jak znaki ostrzegawcze wzdłuż drogi. Nie chodzi o strach. Chodzi o życie. 

2. Piekło jest pomnikiem ludzkiego wyboru, ludzkiej odpowiedzialności. Bóg poprzez piekło oznajmia: wybrałeś życie beze mnie. Szanuję to. Będziesz je kontynuował beze mnie. Uczynię tak, jak zdecydowałeś. 

3. Grzech przeciwko nieskończenie dobremu i świętemu Bogu wymaga nieskończonych konsekwencji. Kłuje nas wieczne piekło ponieważ nie kłuje nas grzech. Ludzka rebelia spowodowała poplątanie w naszej ocenie dobra i zła, sprawiedliwości i niesprawiedliwości. Niekiedy oburza nas to, co nie powinno i nie oburza nas to, co powinno oburzać. Nie patrzymy na grzech tak, jak widzi go Bóg. 

Kiedy spojrzymy na piękną koszulę ubrudzoną niedużą plamą po kawie, nasza ocena będzie jednoznaczna: ta koszula jest brudna. Na nic zdałaby się argumentacja, że większość jej powierzchni jest czysta. Plama czyni koszulę brudną. Wyobraźmy jednak sobie, że nie mamy jednej plamy lecz całą zabrudzoną koszulę. 

4. Nawet w prawie karnym mamy karę dożywocia lub śmierci za czyn, który trwał całkiem krótko. Na nic tłumaczenie zabójcy: A co z moimi latami porządnego życia? Czy to się nie równoważy? Nie, nie równoważy.

Wyobraźmy sobie człowieka, który morduje dziecko i sąd skazuje go na 10 lat więzienia. Ktoś powie: Ale to za mało! Na co morderca odpowiada: Tak?! To zamieńmy się! Spędź 10 lat w więzieniu! 10 lat bez wolności!!! Odpowiedź brzmi: Chwila. To ty zamordowałeś dziecko! I zasługujesz na o wiele większą karę! To niesprawiedliwe! Tylko 10 lat! 

Oburzylibyśmy się ponieważ widzimy, że ciężar i powaga zbrodni, którą popełnił są ogromne! Podobnie jest z grzechem! Piekło? Dlaczego? Ponieważ każdy grzech jest obrzydliwością, obrazą Jego nieskończonej świętości. Jesteśmy przestępcami Bożego prawa. Kochamy racjonalizować grzech, pomniejszać jego skutki, usprawiedliwiać. Nie powstrzymujmy siebie i innych od łaski przebaczenia. 

5. Ludzie w piekle nie tylko cierpią za grzechy za życia. Piekło wciąż jest miejscem niewiary i buntu. Bogacz w podobieństwie z Ewangelii Łukasza 16 nigdy nie pokutuje. Nie żałuje. Cierpi i chce ulgi, ale szuka jej nie w pokucie, żalu i nawróceniu do Boga. Piekło to miejsce cierpienia, ale i ustawicznie wyciągniętej pięści przeciwko niebu.

6. Piekło nie będzie puste. Pobyt w piekle jest stanem nieodwracalnym. Łaska Boża nie jest nieskończona. Nieskończony jest Bóg. Doświadczamy łaski nieskończonego Boga, lecz sama łaska nie jest nieskończona. Bóg wyznacza granice swojej cierpliwości. Ostrzega nas wciąż i wciąż na nowo, że pewnego dnia zamknie drzwi do Królestwa, niczym drzwi Arki (Rdz 7.16).

Dlatego lgnijmy do Chrystusa. On jest Arką, która ratuje od potopu Bożego sądu. On jest barankiem paschalnym, który ratuje przed śmiercią. Jego krew jest dla nas ocaleniem niczym czerwony sznur, który był drogą ucieczki dla Rachab i jej rodziny przez Bożym sądem nad bezbożnymi mieszkańcami Jerycho.

poniedziałek, 11 czerwca 2018

List otwarty pastorów z Trójmiasta do Prezydenta Gdańska





Gdańsk, dn. 2018-06-11 

List otwarty pastorów z Trójmiasta 
do Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza 
ws. Modelu na rzecz Równego Traktowania w Gdańsku 

Szanowny Panie Prezydencie, 

Serdecznie pozdrawiamy w imieniu naszego Pana Jezusa Chrystusa. Z szacunkiem odnosimy się do wielu Pańskich inicjatyw jako gospodarza miasta Gdańska. Inwestycje budowlane, inicjatywy kulturalne, rozwój technologiczny i komunikacyjny to dziedziny, w których na przestrzeni kilku ostatnich lat widzimy ogromny rozwój. Doceniamy również Pańskie pragnienie bycia blisko mieszkańców i otwartość na nasz głos. 

Dlatego jako pastorzy oraz przedstawiciele kościołów, wspólnot i organizacji protestanckich (chrześcijańskich) postanowiliśmy wyrazić nasze stanowisko w kwestii Pańskiego zaangażowania we wprowadzenie Modelu na rzecz Równego Traktowania w Gdańsku oraz w promocję postulatów środowisk LGBTQ, które dalekie są od tolerancji, a stawiają sobie za cel kulturową przemianę, poczynając od chęci seksualnego edukowania naszych dzieci w gdańskich szkołach. 

Powodem naszego zaniepokojenia nie jest bynajmniej nasz sprzeciw wobec samej idei równości. Uznajemy bowiem równość każdego człowieka bez względu na jego wiek, płeć, pochodzenie, przekonania czy orientację seksualną. Wierzymy bowiem, że będąc stworzeni na obraz i podobieństwo naszego Stwórcy, jako ludzie, wszyscy posiadamy wyjątkową godność. Z tego powodu uważamy, że osobom LGBTQ należy się szacunek jak każdemu bliźniemu i stanowczo sprzeciwiamy się wszelkim oznakom szykanowania czy agresji wobec nich. Poniżanie i pogarda wobec drugiego człowieka to grzechy przeciwko istotom noszącym w sobie Boży obraz. 

Podkreślając to, nie możemy się jednak zgodzić na równość każdego stylu życia. Tolerancja wobec grzechu prowadzi bowiem do nietolerancji wobec Boga i Jego Słowa (Pisma Świętego). Postanowiliśmy zająć stanowisko w niniejszej sprawie ponieważ nie mówimy o sprawach moralnie i duchowo neutralnych. Pismo Święte w jednoznaczny sposób potępia wszelką seksualną niemoralność jako grzeszną: cudzołóstwo, homoseksualizm, biseksualizm, rozpustę (Rodzaju 1.27-29; Rodzaju 2.20-24; Wyjścia 20.14; Kapłańska 18.22; 20.13; Rzymian 1.24-28; 1 Koryntian 6.9-11; 7.1-2; Galacjan 5.19-21; Hebrajczyków 13.4). Eksponowana seksualność na widoku publicznym to powrót do starożytnych pogańskich kultur, które nie przetrwały próby czasu. 

Wyrażając sprzeciw wobec działań promujących rozwiązłość i stawiających znak równości pomiędzy nią, a przymierzem małżeńskim pragniemy jednocześnie wyrazić przekonanie, że prywatne sprawy powinny pozostać w prywatnych miejscach. Uważamy, że w ramach wolności osobistej i prawa do prywatności każdy ma prawo do życia i postępowania w zgodzie z własnym sumieniem, odpowiadając za siebie przed Bogiem. Upodobania i zachowania seksualne są w każdym przypadku sprawą tak intymną, że nie nadają się do tego, by je obnosić po ulicach, a tym bardziej w szkołach. Nie chcemy dołączać do niechlubnych miast z historii, w których nieskrępowana seksualna niemoralność doprowadziła je do moralnego i cywilizacyjnego upadku. 

Poparcie Prezydenta i Miasta Gdańska wobec postulatów środowisk homoseksualnych podsyca silną polaryzację i zaniepokojenie społeczeństwa w kwestii ochrony moralności młodego pokolenia Polaków. Dyskutowany obecnie Model na rzecz Równego Traktowania, w którym wymienionych jest wiele z naszych kościołów, to postulat rewolucyjnych obyczajowych i kulturowych zmian. Jest on bowiem wyrazem nieodpartej chęci środowisk LGBTQ, do postrzegania drugiego człowieka przez pryzmat seksualnych preferencji. Nie zgadzamy się na wprowadzenie w życie jego zapisów. 

Nasz zdecydowany sprzeciw budzi również rekomendowana przez Pana i sfinansowana przez Miasto Gdańsk broszura „Zdrovve Love”, która została wydana na potrzeby tzw. edukacji seksualnej gdańskiej młodzieży. Zapoznaliśmy się z jej treścią i z przykrością stwierdzamy, że jest ona wyrazem ideologicznego spojrzenia na płciowość, seksualność przez pryzmat środowisk LGBTQ oraz ideologii gender. Jej treść promuje rozwiązłość wśród młodzieży, tabletki wczesnoporonne, stanowi konflikt pokoleniowy, światopoglądowy i bez skrupułów podważa chrześcijańskie wartości wielu rodziców wychowujących dzieci i młodzież w zgodzie z własnym światopoglądem. Autorzy definiują w niej wolność jako prawo do wszelkich aktywności seksualnych, które są zgodne z pragnieniami młodych czytelników ulotki (a więc licealistów). 

Mimo słowa „miłość” w tytule (love) ani słowem nie czytamy o wierności, małżeństwie i przejawach miłości innych aniżeli seks (np. poświęcenie, przebaczanie, czułość, szacunek, wspólne aktywności, czułe słowa itp.). Całość koncentruje się na seksie opisywanym w czysto mechaniczny sposób, zaczynając od opisu nakładania i ściągania prezerwatywy, a kończąc na pozytywnym wydźwięku wszystkich opisywanych aktywności seksualnych: masturbacja, homoseksualizm, biseksualizm. 

Przykładowe stwierdzenia z niniejszej publikacji, które wg nas są zwyczajnie nieprzyzwoite, deprawujące i zachęcające do niemoralności (podkr. nasze):

„Masz prawo do korzystania ze wszystkich swoich praw seksualnych, niezależnie od Twojej płci, rasy, wieku, orientacji seksualnej itp.” 

 „Gdy zaczynasz dorastać, pojawia się też u Ciebie napięcie seksualne. Jednym ze sposobów jego rozładowania jest masturbacja. Ciekawostka: Większość mężczyzn i kobiet masturbuje się. Masturbacja to jeden z normalnych i zdrowych przejawów seksualności, zarówno samodzielnie, jak w relacji.” 

 „Seks jest nie tylko dla młodych; osoby starsze deklarują dużo większe zadowolenie i częstotliwość aktywności seksualnej niż młode.” 

 „W oparciu o współczesną wiedzę, bycie osobą heteroseksualną, homoseksualną czy biseksualną to naturalny, uprawniony i zdrowy sposób wyrażania seksualności.” 

Powyższe stwierdzenia są treścią publikacji sfinansowanej ze środków Miasta Gdańska, w której Pan jako Prezydent napisał słowo wstępne afirmując jej treść. Autorzy odwołują się do tzw. „Deklaracji Praw Seksualnych Człowieka (WASH, 2014)”, która za podstawę dla praw seksualnych wskazuje tzw. uniwersalne prawa człowieka. Niestety nie dowiadujemy się czym one są, kto jest ich źródłem, kiedy powstały i czy obowiązują w każdej kulturze, w każdym czasie. 

W naszym przekonaniu fakt stworzenia człowieka na obraz i podobieństwo Boże oznacza przede wszystkim poszanowanie i konieczność ochrony życia ludzkiego, przez co rozumiemy również ochronę naszych dzieci przed wartościami, które pozostają w sprzeczności z naturą Trójjedynego Boga. Rozumiemy, że każdy ma prawo do swojego stylu życia, nie ma jednak prawa do indoktrynowania cudzych dzieci wbrew woli ich rodziców. 

Prosimy o wycofanie Pańskiego poparcia działań mających na celu promocję niemoralności w gdańskich szkołach i placówkach edukacyjnych. Nie zgadzamy się na deprawację i demoralizację naszych synów i córek firmowaną przez nasze Miasto i jego Prezydenta. 

Nasz list piszemy w trosce o nasze miasto, jego mieszkańców oraz nasze dzieci. Kończąc, zapewniamy Pana o naszym szacunku i modlitwie o Pańską pracę oraz wierność wobec powołania do bycia gospodarzem pięknego miasta jakim jest Gdańsk. 

Z poważaniem, 

Reprezentanci kościołów, wspólnot, organizacji protestanckich w Trójmieście (alfabetycznie):

Aleksander Bałuczyński – pastor, Kościół Chrześcijański „Nowe Pokolenie” w Gdyni
Paweł Bartosik – pastor, Ewangeliczny Kościół Reformowany w Gdańsku
Konrad Grondys – wikariusz, Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów w Sopocie
Michał Hałas – pastor, Kościół Zielonoświątkowy Zbór "Eklezja" Gdynia
Jarosław Jarosz – pastor, Kościół Adwentystów Dnia Siódmego w Gdańsku
Piotr Jurago – przewodniczący rady, Zbór Chrześcijan Baptystów w Gdyni
Wojciech Kasprzyk – pastor, Kościół Boży w Chrystusie w Gdańsku
Dariusz Mach – pastor, Kościół Chrześcijański Słowo Wiary w Gdyni
Robert Miksa – pastor, I Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów w Gdańsku
Bogdan Palmowski – prezes Chrześcijańskiego Stowarzyszenia Dobroczynnego w Gdyni
Adrian Stróżek – pastor, II Zbór Kościoła Chrześcijan Baptystów w Gdańsku
Maciej Strzyżewski – pastor, Kościół Uliczny w Gdańsku
Mariusz Zając – pastor, Kościół Ewangeliczny Misja Łaski w Gdańsku

Reformacja i pewność

Reformacja to pewność prowadząca pod krzyż i odchodząca od krzyża z pewnością. - pastor Marek Kmieć

piątek, 8 czerwca 2018

(Nie)spójny nihilista

Jeśli spotkasz kiedykolwiek spójnego, konsekwentnego nihilistę, to: 

1. Nie jeździj przez projektowane przez niego mosty. Zostały zaprojektowane, aby było wszystko jedno czy przez nie przejedziesz. 

2. Nie poślubiaj nihilisty. Dla niego wszystko jedno czy będzie ci wierny. 

3. Nie zakładaj firmy i nie rób biznesów z nihilistą. Dla niego zobowiązania i uczciwość są tyle samo warte co nonszalancja i oszustwo. 

4. Nie pożyczaj pieniędzy nihiliście. Dla niego nie ma znaczenia czy ci je odda. 

5. Nie kupuj auta od nihilisty. Prawda o jego stanie nie ma znaczenia. Kłamstwo jest równie dopuszczalne. 

6. Nie pragnij dziecka z nihilistą. Dla niego wszystko jedno czy ono przeżyje.

Oczywiście trudno o spójnych nihilistów. Każdy z nich bowiem swoim postępowaniem składa wyznanie, że światopogląd, który deklarują jest kompletnym bankrutem. 

Aby nadać znaczenie czemukolwiek i komukolwiek nihilista musi stanąć na chrześcijańskiej podłodze gdyż jego światopogląd nie dostarcza podstaw dla istnienia czegoś takiego jak: prawda, poznanie, dobro, zło, sprawiedliwość, znaczenie, sens itd.

Nihilista ma więc dwie opcje. Pierwsza to przyznać rację treści tego wpisu. Jednak robiąc to przyznaje, że jego światopogląd jest wewnętrznie sprzeczny. Może jednak stwierdzić: Paweł Bartosik nie ma racji! Jednak robiąc to - składa wyznanie wiary: prawda istnieje i ma znaczenie! Będę o nią zabiegał! Będę ją uzasadniał! Będę z nim polemizował! 

Cóż, kiedy jednak zaczniesz to robić - kiepski z ciebie nihilista  :)