środa, 22 lutego 2017

Czy Polska jest krajem chrześcijańskim?

Już JUTRO (czw 23.02.) w Gdańsku kawiarniane spotkanie dyskusyjne klubu Antytezy. 

Widzimy się o 18.00 w Anima Cafe przy ul. Św. Ducha 11/13/17 na tyłach Teatru Wybrzeże i zadajemy pytanie: "Czy Polska jest krajem chrześcijańskim?" 

Jakimi kryteriami to ocenić? Czy odpowiedź ma jakiekolwiek znaczenie? Czy powinna mieć? 

Chcesz posłuchać, zabrać głos, poznać ciekawych ludzi, napić się aromatycznej kawy lub gorącej czekolady? Zapraszamy! 

Profil wydarzenia na facebooku.


Nowoczesne luzactwo

Nowoczesny zwyczaj wykonywania rzeczy uroczystych w sposób bezceremonialny nie jest dowodem pokory "gorszyciela"; wskazuje raczej na niezdolność do zatracenia się w obrzędzie i gotowość do zepsucia wszystkim innym przyjemności płynącej z uczestnictwa w nim. - C.S. Lewis

wtorek, 21 lutego 2017

Bezpieczna seksualna nieczystość?

Kilka myśli nt. pokusy seksualnej nieczystości:

1. Nie istnieje bezpieczny seks poza małżeństwem ponieważ nie istnieje coś takiego, jak bezpieczny grzech. Grzech nie jest bezpieczniejszy przez to, że nikt go nie widzi lub gdy zastosujesz odpowiednie środki antykoncepcyjne.

2. "Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa, aby każdy z was umiał utrzymać swe ciało w czystości i w poszanowaniu" (1 Tes 4.3-4). 

Przejawem uświęcenia jest nie tylko czas przeznaczony na czytanie Pisma, modlitwę, uczestnictwo w nabożeństwach, ale i powstrzymywanie się od wszeteczeństwa, wszelkiej seksualnej aktywności poza miłosnym przymierzem małżeńskim.

3. "Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg" (Hbr 13.4). 

To wezwanie zarówno dla osób zamężnych, jak i niezamężnych. Bożą wolą jest, aby łoże małżeńskie było nieskalane - zarówno przez nieczystość po zawarciu małżeństwa, jak i nieczystość przedmałżeńską. 

4. Pokusa nieczystości seksualnej mami wieloma obietnicami. 

"Chodź! Upoimy się miłością aż do rana, użyjemy pieszczot do syta, gdyż męża nie ma w domu, udał się w podróż daleką. Wziął z sobą kiesę z pieniędzmi, wróci dopiero w dzień pełni. Uwiodła go wielu zwodniczymi słowami; swoją gładką mową usidliła go". (Przysłów 7.18-21) 

Będzie dobrze, będzie przyjemnie. Jednak nic nie mówi o obietnicach wychodzących poza seksualne doznania i czekających dalej. Nie mówi: będzie smutek, będą rozbite relacje, będą sekrety, będą wyrzuty sumienia. Nieczystość obiecuje więcej niż jest w stanie dać. Siła poczucia winy w wyniku grzechu jest mocniejsza niż krótkotrwała rozkosz. W hollywoodzkich filmach, w których ukazywana jest namiętna relacja kochanków nie ma widoku ich małżonków, ich dzieci lub dziecka, które może przyjść na świat. Jest obietnica rozkoszy i milczenie nt. konsekwencji grzechu. 

5. Dzięki Bogu nieczystość nie jest grzechem nieprzebaczalnym. Chrystus umarł również za niego. Jeśli masz z nim problem - szczerze go wyznaj, odwróć się od niego i przyjdź w ramiona łaskawego Zbawiciela.

sobota, 18 lutego 2017

Podstawy protestantyzmu

Rozpoczynamy w Gdańsku serię 4-5 spotkań nt. podstaw protestantyzmu. Chętne osoby proszę o kontakt: gdansk@reformacja.pl

Pierwsza żaba

"Prawdę mówiąc, moje pierwsze poglądy najlepiej oddaje pewna zagadka, którą zapamiętałem z dzieciństwa: Brzmiała ona tak: "Co powiedziała pierwsza żaba na świecie? - O Boże, ale przez Ciebie podskoczyłam!". Ujmuje ona w zwięzły sposób to, co próbuję powiedzieć. Bóg sprawił, że żaba podskoczyła; a żaba przecież lubi skakać". - G.K. Chesterton

wtorek, 14 lutego 2017

Ewangelizacja i modlitwa w kalwinizmie

Oto dwa krótkie pytania (i odpowiedzi), które często mam okazję usłyszeć - o miejsce ewangelizacji i modlitwy w kalwinizmie. 

Pyt. 1. Jeśli kalwinizm jest prawdą, to po co ewangelizować? Wszak Bóg i tak zbawi tych, których wybrał. 
Odp. To tak jakby zapytać: jeśli i tak developer zbuduje tu dom, to po co robotnicy mają kopać i używać dźwigu? Bóg używa zwiastowania Słowa jako narzędzia służącego realizacji Jego celów. Posługuje się w tym celu niedoskonałymi, grzesznymi ludźmi (np. droga Chrystusa na krzyż). 

Pyt. 2. Jeśli kalwinizm jest prawdą, to po co się modlić, skoro i tak wszystko jest już zaplanowane? 
Odp. Po pierwsze: Z modlitwą jest jak z głoszeniem. Jest ona narzędziem, poprzez które Bóg upodobał sobie, by Jego odwieczne zamiary były realizowane. Modląc się nie przekonujemy Pana Boga do zmiany zdania, raczej mamy przywilej współuczestniczyć w Jego dziele przemiany nas, ludzi, świata. Jeśli np. Bóg chce, aby na moim podwórku urosło drzewo, to zwykle chce również, abym je zasadził. Skoro Bóg zechciał, abym miał dzieci, to zechciał również abym znalazł ich mamę :) Po drugie: problem jest dokładnie odwrotny. Jeśli kalwinizm nie jest prawdą, to po się modlić? Pozostają słowa: "Panie Boże, bądźże proszę dżentelmenem i nie wtrącaj się w nasze wybory. Każdy zrobi to, co sam uzna za słuszne, proszę nie przeszkadzaj". Na szczęście nie znam chrześcijan, którzy modlą się w ten sposób.

piątek, 10 lutego 2017

Jakie drzewo rodzi "wolność religijną"?

Jeśli chcemy owoc pod nazwą „wolność religijna”, to musimy chcieć drzewa, które wydaje takie owoce. Jakie drzewo rodzi owoce pod nazwą wolność? Odpowiedź brzmi: Boże Słowo. 

Jeśli chcemy maksymalną wolność np. dla ludzi, którzy nie wierzą w Jezusa, to powinniśmy wierzyć w Jezusa. Jeśli bowiem nie ma Boga, a Chrystus nie powstał z martwych, wówczas dwunożne żyjątko złożone z białka, tłuszczu i wody, które nie wierzy w Jezusa, nie jest niczym więcej niż 70-kilową pozostałością po Wielkim Wybuchu, przypadkowo istniejącą materią w ruchu napędzaną wyładowaniami atomów w czaszce, o średniej temperaturze ciała 36,6 stopni Celsjusza. 

Prawa mniejszości? Wolność religijna? Prawa człowieka? Prawa nie wywodzą się w wybuchów. Czyjeś prawo do wolności to nie coś, co jedno poruszające się białko napędzane procesami chemicznymi nadaje drugiemu białku. Abyśmy w ogóle mogli mówić o prawach człowieka, to muszą być oparte na rzeczywistości, która znajduje się poza procesami chemicznymi w naszych czaszkach, poza gabinetami pełnymi dokumentów i komputerów. Innymi słowy: potrzebujemy podstawy, która dostarcza nam coś takiego jak uniwersalne prawa, godność, wolność, szacunek do wiary w Boga i do wiary, że Go nie ma. 

Światopogląd wykluczający Boga i Jego Słowo nie dostarczy tych rzeczy. Dlatego pragnąc zachować intelektualną spójność - chcę pozostać chrześcijaninem.

środa, 8 lutego 2017

Odwiedziny Królowej Saby, czyli o mądrości, którą widać

Odwiedziny Królowej Saby, czyli o mądrości, którą widać (1 Królewska 10.1-13)

Kazanie z dnia 2017-01-08 wygłoszone w Gdańsku podczas nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego.

SŁUCHANIE MĄDROŚCI

6 stycznia obchodziliśmy uroczystość „Święto Trzech Króli”. W Ewangelii Łukasza czytamy, że do Chrystusa udali się mędrcy ze wschodu, przybywając długą drogę i przynosząc Jemu kosztowne dary. W Betlejem ujrzeli chwałę Chrystusa, oddali Jemu pokłon i złożyli w darze kosztowne dary.

W Starym Testamencie mamy pewną historię, która stanowi symboliczną zapowiedź tego wydarzenia. Mamy ją zapisaną w 1 Królewskiej 10.

Do Salomona przybywa Królowa Saby. Prawdopodobnie była to władczyni jednego narodów arabskich (dzisiejszy Jemen). Przybyła z dalekich ziem ponieważ usłyszała wieść o Salomonie opartą na chwale Pana. Inne tłumaczenia mówią, że usłyszała o jego mądrości. Jednak powodem jej przybycia była chwała Pana. Niczym mędrcy we wschodu usłyszała o królu i objawionej w nim Bożej chwale.

Chciała doświadczyć tej chwały i mądrości przez stawianie trudnych pytań. Nie przybyła jednak bynajmniej jako studentka, która udaje się w daleką drogę na konferencję biblijną. Przybyła ze wspaniałymi darami, wspaniałym orszakiem na wielbłądach objuczonych wonnościami, ze złotymi, drogimi kamieniami. Przyniosła kosztowne dary udając się do króla nad Izraelem, nad którym była ręka Boża. Niczym mędrcy ze wschodu udała się w daleką drogę chcąc zobaczyć tego, o którym "roznosiły się wieści oparte na chwale Pana". Ta wizyta stała się inspiracją późniejszych zapowiedzi prorockich np. w Księdze Izajasza 60.6-7. Wypełnienie tych słów znajdujemy w wizycie mędrców, ale i eschatologicznej zapowiedzi przynoszenia darów od władcó ziemi do niebieskiego Jeruzalem.

Obj 21.24.
I chodzić będą narody w światłości jego, a królowie ziemi wnosić będą do niego chwałę swoją. 

Tak jak królowa pogańskiego królestwa udała się do króla nad Izraelem, tak wszystkie narody przyjdą do Chrystusa przynosząc Jemu dary i chwałę. Częściowym wypełnieniem jesteśmy my - wierzący z wszystkich narodów - przychodzący do Jezusa z naszymi darami.