Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pedokomunia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Pedokomunia. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 2 kwietnia 2026

Ochrzczone dzieci przy Stole Pańskim

Wieczerza Pańska ma zarówno charakter wzmocnienia nas w osobistej wierze, jak i wzmocnienia nas jako wspólnoty jednego ciała. 

W obu przypadkach oznacza to, że ochrzczone dzieci, będące częścią Kościoła, mają prawo do darów od Jezusa przy Stole Pańskim. 

Zapraszając cały Kościół do społeczności ciała i krwi Chrystusowej, nie odsuwa od niej dzieci. 

Odsuwanie ochrzczonych dzieci od Stołu Pańskiego nie jest dla Jezusa czymś błahym. Nasz Pan korygował uczniów, którzy odsuwali dzieci od Jego obecności. Napominał faryzeuszy, dla których obecność dzieci wokół Jezusa była problemem.

Nie rozpoznając, że dzieci są częścią ciała Chrystusa, a więc mają prawo do społeczności ciała przy Stole Pańskim, narażamy się na poważne tarapaty i grzech nierozpoznawania ciała Pańskiego.

W nauczaniu Jezusa dzieci posiadają status uczestników Królestwa, kapłanów w Jego świątyni, świętych i Jego uczniów. Ich miejsce jest przy Jezusie, w Bożej świątyni, przy Stole Pańskim, nie zaś jako obserwatorów, którym nie wolno sięgać po Boże błogosławieństwa. 

 “Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże” (Łk 18:16).

poniedziałek, 2 marca 2026

Dzieci, szczenięta i Stół Pański

Dzieci chrześcijan nie są przy Stole Pańskim niczym szczenięta, którym po zakończeniu posiłku (nabożeństwa) można dać resztki do zjedzenia (Mk 7:27-28). Są raczej ochrzczonymi uczestnikami przymierza, częścią Bożej rodziny, Kościoła, a więc i uczestnikami jednego chleba, który symbolizuje jeden Kościół. 

Otrzymują duchowy pokarm i duchowy napój tak jak my, dorośli, ponieważ pielgrzymują z nami do niebiańskiej ojczyzny, również one toczą duchowe bitwy, również one potrzebują pokrzepienia od Jezusa (1 Kor 10:1-4). 

Nie mówimy do nich: "Poczekaj na zakończenie nabożeństwa. Jak zostanie chleb, to sobie skubniesz". Mówimy raczej: "Jezus cię kocha. Jezus umarł za ciebie. Jesteś ochrzczonym uczniem Jezusa. To jest Twój Kościół, a to jest wspólnota Stołu z Panem Jezusem, do której jesteś zaproszony jak każdy inny członek Kościoła". 

Kiedy dorośli odsuwają dzieci od obecności Pana Jezusa narażają się na poważne problemy (Mk 10:14; 1 Kor 11:29). Jezus nie jest zadowolony, gdy dorośli uczniowie odsuwają dzieci od Jego obecności i Jego darów. 

Dlatego z radością bierz i jedz chleb, bierz i pij wino - z braćmi i siostrami, z dużymi i małymi. Oto społeczność Ciała Chrystusowego, za które On oddał życie. 

środa, 16 lipca 2025

12 powodów, dla których zapraszamy ochrzczone dzieci do Stołu Pańskiego

Oto 12 powodów, dla których jako Kościół zapraszamy ochrzczone dzieci do Stołu Pańskiego:

1. Ponieważ ochrzczone dzieci nie są przyszłymi członkami ciała Chrystusa — są członkami teraz (Ef 6:1-3).

2. Chleb przy Stole Pańskim jest społecznością całego Ciała, nie zaś jego części (1 Kor 10:16).

3. Dzieci uczestniczyły w posiłku paschalnym, będącym zapowiedzią dzieła Chrystusa. Choć nie wszystkie rozumiały jej znaczenie, to miały uczestniczyć w społeczności baranka i słyszeć pouczenie o znaczeniu tego obrzędu (Wj 12:3-4.25-27).

4. Dzieci ludu Bożego wyszły z Egiptu, przeszły przez wodę i potrzebują duchowego umocnienia w drodze do nieba. Otrzymywały duchowy pokarm i duchowy napój ze skały, którą był Chrystus (1 Kor 10:1-11). Manna – pokarm z nieba, który jest obrazem prawdziwego chleba, który zstąpił z nieba (Chrystus) – miała być również udzielana dzieciom (Pwt 16:16).

5. Dzieci w Starym Przymierzu miały dostęp do cieni, które zapowiadały rzeczywistość. Odsuwając dzieci od Stołu Pańskiego w Nowym Przymierzu, musielibyśmy uznać, że dzieci w Nowym Przymierzu zostały pozbawione darów i przywilejów, które miały dzieci w Starym Przymierzu. 

6. Wszyscy Izraelici brali udział w rytualnych posiłkach podczas świąt Izraela. Dzieci uczestniczyły w świątecznych posiłkach Święta Paschy, Święta Tygodni, Święta Szałasów (Pwt 16:10-14). Nowy Testament nigdzie nie wprowadza tak radykalnej zmiany, która polegałaby na usunięciu dzieci spośród uczestników świątecznych posiłków ustanowionych przez Boga. Peter Leithart napisał: "Bez dzieci Kościół jest klubem dla religijnie dojrzałych. Bez dzieci święta Kościoła są bardziej restrykcyjne niż święta starego Izraela, tak jakby Boża gościnność skurczyła się po przyjściu Syna i Ducha Świętego, co jest nie do pomyślenia".

7. Komunia nie jest nagrodą za wiedzę teologiczną lub znajomość katechizmu. Jest środkiem łaski i umocnienia dla całego Kościoła — zarówno dzieci jak i dorosłych.

8. Pan Jezus powiedział: „Pozwólcie dzieciom przychodzić do Mnie”. Dlatego przyprowadzamy je do Jego obecności: w głoszonym Słowie Bożym, w chrzcie i przy Stole Pańskim. 

9. Pan Jezus, ustanawiając Wieczerzę Pańską, podał chleb i wino wszystkim uczniom (Mt 26:27). Dzieci chrześcijan są częścią Kościoła, są małymi uczniami Chrystusa. Jezus nie odmawia im swoich darów i posilenia w wierze. 

10. Eucharystia jest obrazem zbawienia z łaski, nie przez uczynki lub funkcję intelektu. Jest przedsmakiem uczty w Bożym Królestwie, w której udział będą miały również dzieci. 

11. Ani Kościół, ani pastor, starsi nie posiadają autorytetu, by odmówić ochrzczonym członkom ciała (nie poddanym dyscyplinie kościelnej) udziału przy Stole Pańskim. Co Bóg złączył – człowiek niechaj nie rozłącza. Bóg złączył uczestnictwo w przymierzu z prawem do udziału w sakramentalnym posiłku przymierza. 

12. Odsuwanie dzieci od Chrystusa obecnego przy Stole Pańskim jest nierozpoznawaniem Ciała Pańskiego, przed czym ostrzegał apostoł Paweł (1 Kor 11:29). Tim Galant napisał: „Gdy apostoł Paweł stawia wymaganie badania samego siebie (1 Kor 11:28), to z kontekstu wynika, że jego celem jest powstrzymanie chrześcijan od przystępowania do Stołu Pańskiego w sposób manifestujący podział. Tymczasem odsuwanie dzieci przymierza od Stołu jest samo w sobie podziałem: separuje bowiem dzieci od „dojrzałych” członków, sugerując, że są obywatelami drugiej klasy w królestwie niebios (co stoi jednoznacznie w sprzeczności ze stwierdzeniem Chrystusa w Ewangelii Mateusza 19:13-14)”.

piątek, 19 stycznia 2024

Św. Augustyn o Komunii małych dzieci

„Tak, to są dzieci, ale są Jego członkami. Są dziećmi, ale otrzymują Jego sakramenty. Są niemowlętami, ale uczestniczą w Jego Stole, aby mieć w sobie życie.” 

- św. Augustyn o Komunii niemowląt Kazanie: 1 Tymoteusza 1:15, przeciwko Pelagianom XXXV (Kazanie 174,7).

Polecam TEN artykuł.

czwartek, 23 listopada 2023

8 powodów, dla których wierzę w Komunię dzieci

Daniel Foucachon

Wierzę w Komunię dzieci (pedokomunię):

- ponieważ nie potrafię odczytywać 1 Koryntian 11 bez zrozumienia 1 Koryntian 10. 

- ponieważ wierzę, że Wieczerza Pańska jest posiłkiem ochrzczonych, zaś moje dzieci są ochrzczonymi dziećmi przymierza. 

- ponieważ nie chcę popełniać grzechu nierozpoznawania ciała Pańskiego. 

- ponieważ wierzę, że "rozpoznawanie ciała" (lub Królestwa Bożego) wiąże się nie z poziomem inteligencji lub teologicznym szkoleniem, lecz z przynależnością. Dzieci nie potykają się o to kto jest "Ciałem". Jest to z natury grzech dorosłych. 

- ponieważ „niegodnie” jest przysłówkiem opisującym sposób, w jaki następuje czynność. Nie jest to przymiotnik opisujący uczestników (Jim DuJack).

- ponieważ wierzę, że Wieczerza Pańska ma charakter dydaktyczny, podobnie jak Ostatnia Wieczerza oraz Pascha.

- ponieważ Wieczerza jest dla słabych i bezradnych, nie dla super-świętych ludzi. Obecność dzieci przy Stole Pańskim przypomina nam o tym. 

- ponieważ nie podam swojemu synowi kamienia, gdy wyciąga rękę po chleb. 

środa, 10 lutego 2021

Zdechły pies przy królewskim stole

W 9 rozdziale 2 Księgi Samuela mamy scenę, w której król Dawid postanowił okazać łaską i miłość przymierza ("hesed") Mefiboszetowi (synowi Jonatana). Zaprosił go do królewskiego pałacu, a następnie do królewskiego stołu. 

Mefiboszet z wdzięcznością odpowiada, nazywając siebie "zdechłym psem" (2 Sm 9:8). Te słowa musiały spowodować, że doradcy ds. samooceny niespokojnie się poruszyli na swoich miejscach. Terapeuci i psychologowie uznali Mefiboszeta za człowieka, któremu brakuje poczucia własnej wartości i postanowili popracować nad jego niską samooceną. Podobne słowa mamy w Ewangeliach, gdy Greczynka z Syrofenicji przyrównuje siebie do szczeniąt (Mk 7:25-29). W rzeczywistości jest to warunek prawdziwej skruchy: Panie, nie zasługuję na miejsce przy stole. Lecz Panie, choćby okruchy pod stołem zostały. Nie zasługuję nawet na to, ale Panie, proszę.

Nie chodzi o to, byśmy myśleli o sobie źle, gorzej, ale abyśmy myśleli o sobie prawdziwie. Mefiboszet nie mówił o sobie, że jest nikim. Wyraził raczej to, że nie ma nic i nie zasługuje na żaden zaszczyt! Jedyną jego charakterystyką było to, że kulał na dwie nogi. A jednak został zaproszony nie tylko, by mieszkać w pałacu, ale i jeść przy królewskim stole.

To piekny obraz zbawienia grzesznika. Nie mamy nic. Mieszkamy z dala od królewskiego stołu, kulawi na dwie nogi, umarli w grzechach. Zbawienie, które Bóg nad nami ogłasza niesie ze sobą nie tylko deklarację: Ja cię nie potępiam. Niesie ze sobą również deklarację: Przyjdź do królewskiego stołu. Oto dary króla dla ciebie!

Nie ma chrześcijan, którym Jezus mówi: "Przyjdź do mnie, lecz nie do mojego Stołu! Chodź do mnie, ale tu się zatrzymaj! Tego nie wolno ci jeść!". Kiedy ochrzczonym dzieciom wyjaśniamy znaczenie Komunii, to nie możemy im powiedzieć: "Nas, dorosłych, Bóg znalazł i zaprosił do królewskiego Stołu. Ciebie, co prawda, też znalazł, lecz zaprosił tylko na korytarz, byś jedynie spoglądał jak jedzą dorośli".

To nieprawdziwy obraz dobroci Bożej. Jeśli Jezus kogoś przyjmuje do siebie, to przenosi do Miejsca Najświętszego, przed tron Boga. A jeśli ktoś ma dostęp do Miejsca Najświętszego w niebie, to jak możemy mu powiedzieć: "Nie masz dostępu do Stołu Pańskiego na ziemi"?! Jakże możemy powiedzieć: "Do Miejsca Najświętszego już nie ma zasłony, która je oddziela od ciebie, ale przy Stole Pańskim jest zasłona, która oddziela dary od Jezusa dla ciebie"?!

Mefiboszet został zaproszony do królewskiego stołu nie dlatego, że był godny, lecz dlatego, że Dawid go przyjął do siebie. Stół w Biblii to symbol społeczności, wspólnoty, łaski, pojednania. Jezus zaprasza każdego z nas i nasze dzieci do swojej obecności przy Stole Pańskim. Umacnia całą rodzinę Bożą, całe ciało. Nie wzmacnia jedynie rąk i nóg – uznając, że palec i paznokieć nie potrzebują pokarmu.

Byliśmy źli, grzeszni i nadzy. A jednak pomimo naszej bezradności i stanu godnego pogardy Bóg okazał nam miłosierdzie i dobroć.  On, przez swojego wielkiego syna Dawida, zaprosił nas, abyśmy przyszli na dwór królewski i zasiedli z książętami. Przyszliśmy do królewskiego stołu, wiedząc, że jesteśmy tylko "zdechłymi psami".  Takie jest usposobienie prawdziwego nawróconego. Kim jestem, żeby wielki Bóg Nieba okazał mi taką życzliwość?  "Zdechłym psem", którego Pan przyjął i uczynił królewskim synem. 

środa, 9 września 2020

Komunia ochrzczonych dzieci

CZYM JEST KOMUNIA DZIECI (PEDOKOMUNIA)?

Czy ochrzczone dzieci mają prawo przystępować do Wieczerzy Pańskiej? Czy Komunia dzieci jest biblijną praktyką? Odpowiedź na oba te pytania brzmi: tak. Argumenty, które przekonały mnie do przejścia z pozycji baptystycznej do reformowanej (prezbiteriańskiej) w kwestii chrztu niemowląt, przedstawiłem w oddzielnym opracowaniu. W niniejszym artykule przedstawię argumenty, które przekonały mnie do zmiany mojego podejścia w temacie Komunii dzieci.

Zacznę od definicji. Kiedy mówimy o Komunii dzieci (pedokomunii) nie chodzi o udział w niej np. 5-latka wyznającego wiarę. Nie mam na myśli dziecka, które w młodym wieku pragnie przekonać Kościół, że ma prawo do Wieczerzy Pańskiej. Nie mam na myśli małego dziecka, które powinno poprawnie odpowiedzieć na katechizmowe pytania lub udowodnić zrozumienie Wieczerzy Pańskiej. Stawiając te rzeczy jako warunek, musielibyśmy odsunąć od udziału w Wieczerzy wielu dorosłych chrześcijan. Nie chodzi więc o dzieci, które muszą ukazać swoje kwalifikacje, by przystąpić do Komunii we wczesnym wieku. Mówimy o ochrzczonych dzieciach, które są w stanie jeść i pić. 

JEDNO CIAŁO, JEDEN CHLEB

Przeciwnicy pedokomunii (wczesnej Komunii dzieci) uważają, że prócz chrztu oraz ich więzi przymierza z Chrystusem potrzebne jest coś więcej, aby dzieci mogły otrzymać dary od Chrystusa przy Stole Pańskim. Wymagają np. złożenia wiarygodnego wyznania wiary, pewnego stopnia zrozumienia, zdolności do badania siebie, znajomości katechizmu, opowiedzenia świadectwa nawrócenia itp.

W rzeczywistości tego typu oczekiwanie jest przejawem niezrozumienia, czym jest Wieczerza Pańska i kim w Bożych oczach są dzieci chrześcijan. W praktyce jest to przejaw dzielenia jednego ciała Jezusa, segregacji chrześcijan na tych, którzy „mogą”, i tych, którzy „nie mogą” otrzymać posilenie od Chrystusa. Przypomina to charyzmatyczną naukę o „chrzcie w Duchu Świętym”, która dzieli chrześcijan na dwie kategorie: tych, którzy go doświadczyli (i mówią językami) i tych, których owo doświadczenie nie jest udziałem. My i oni. Dwie kategorie chrześcijan. Dwie podgrupy członków Kościoła. Godni i niegodni. Naznaczeni i nienaznaczeni. Wierzący i niewierzący.

Pismo Święte, mówiąc o Duchu Świętym wskazuje, że mają Go wszyscy wierzący w Jezusa (Rzym 8:9, Ef 1:13; 1 Kor 12:13). Pismo Święte mówiąc o Stole Pańskim wskazuje, że jest on udziałem całego widzialnego ciała Chrystusa. Chleb łamany podczas Wieczerzy wyraża jedno ciało, którego częścią są również ochrzczone dzieci. „Chleb, który łamiemy, czyż nie jest społecznością ciała Chrystusowego? Ponieważ jest jeden chleb, my, ilu nas jest, stanowimy jedno ciało, wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba” (1 Kor 10:16-17). 

Apostoł Paweł w powyższych wersetach łączy udział w jednym chlebie z byciem częścią jednego ciała. W jaki sposób jesteśmy formowani i umacniani jako jedno ciało? Poprzez udział w jednym chlebie! Paweł mówi, że wszyscy jesteśmy uczestnikami jednego chleba. Kogo ma na myśli? Oczywiście wszystkich, którzy są ochrzczonymi członkami ciała (Kościoła). W kościołach prezbiteriańskich, luterańskich, episkopalnych, metodystycznych, anglikańskich, reformowanych niemowlęta poprzez chrzest stają się członkami Kościoła (ciała). I będąc członkami jednego ciała, gdy dorastają – odkąd są w stanie uczestniczyć we wspólnym posiłku – są zaproszone przez Chrystusa do jednego chleba (zwykle już nie są niemowlętami). Ochrzczone dzieci powinniśmy traktować więc jako braci w Chrystusie. Podobnie jak ich ochrzczeni rodzice są częścią kapłańskiego narodu, ludu wybranego i mają dostęp do niebiańskiej świątyni przez krew Chrystusa. Nie mamy upoważnienia do odmawiania im dostępu do Stołu Pańskiego, o ile nie mamy wyraźnego dowodu, że swoim życiem zaprzeczają chrześcijańskiemu wyznaniu i Bożym przykazaniom.

Komunia jest więc społecznością całego ciała, nie zaś jego części, tej starszej, bardziej rozwiniętej, dojrzalszej. Kto jest częścią ciała? Wszyscy ochrzczeni są złączeni w jednym Duchu w jednym Kościele. Wieczerza dzieci łączy się więc nie tylko ze zrozumieniem samego sakramentu, lecz ze zrozumieniem Kościoła i miejsca dzieci w jego wspólnocie. 

Pan Jezus, ustanawiając Wieczerzę Pańską, podał chleb wszystkim obecnym uczniom. Następnie podał im kielich, nakazując, aby pili z niego „wszyscy”. „Potem wziął kielich i podziękował, dał im, mówiąc: Pijcie z niego wszyscy” (Mt 26:27). Komunia jest ustanowieniem dla Kościoła, nie dla części Kościoła. Tak jak wszyscy chrześcijanie mają udział w chrzcie, tak wszyscy chrześcijanie (o ile nie są poddani dyscyplinie Kościoła) mają udział w darach od Chrystusa przy Stole. Komunia nie jest znakiem podziału chrześcijan na tych, którzy mogą, i na tych, którzy nie mogą jeść i pić z Chrystusem oraz Jego duchową rodziną. Nie jest znakiem podziału na godnych i niegodnych. Komunia jest posiłkiem całej wspólnoty. Oddziela chrześcijan od świata, nie zaś chrześcijan od chrześcijan. 

Chrzest i Komunia wiele mówią o teologii danej wspólnoty nt. Kościoła (eklezjologii). Jeśli wspólnota nie chrzci dzieci – wyraża w ten sposób błędną teologię, że nie są one uczniami Chrystusa. Chrzest bowiem jest dla uczniów Chrystusa (Mt 28:18-20). Konsekwencje uznania chrześcijańskiego dziecka za kogoś, kto nie jest uczniem Jezusa są dramatyczne. Pisałem o tym w artykule nt. biblijnej obrony chrztu niemowląt. Analogicznie – jeśli wspólnota odmawia ochrzczonym dzieciom udziału w Wieczerzy – w praktyczny sposób wyraża, że są one poza ciałem. Niechrzczony jest poza (widzialnym) ciałem, gdyż chrzest łączy nas w jedno ciało (1 Kor 12:13). Osobie, której odmawiamy Komunii – w praktyce oznajmiamy, że jest poza ciałem, ponieważ Komunia jest społecznością całego ciała

Zatem nie tylko chodzi o to, co dana praktyka mówi o dzieciach, lecz co mówi o wspólnocie, która ją sprawuje. Zgodnie z logiką Pawła, skoro uczestniczymy w jednym chlebie, to jesteśmy jednym ciałem (1 Kor 10:16). Odwracając słowa Pawła możemy stwierdzić: Ponieważ nie wszyscy będący w jednym ciele mogą przystępować do jednego chleba – nie stanowimy z nimi jednego ciała.

Wieczerza jest praktyczną formą deklaracji, że Kościół jest jeden; jest zjednoczoną wspólnotą oddzieloną od świata. Dlatego sposób jej sprawowania przez Koryntian był raczej anty-Komunią  (1 Kor 11:26). Nie traktowali jej jako społeczności jednego ciała. Każdy zabierał się do spożycia własnej Wieczerzy bez zwracania uwagi na innych, których w zasadzie mogłoby nie być. 

EWANGELIA I ZNIESIENIE MURU

Uczestnicząc razem w Komunii, wyrażamy, że wierzymy w jeden, święty, powszechny, apostolski Kościół. Pan Jezus zniósł podział na Greka i Żyda, wolnego i niewolnika, mężczyznę i kobietę (Gal 3:28). W przymierzu wszyscy mamy równy status i równy dostęp do Boga. Jednym ze skutków Ewangelii jest zniesienie muru oddzielającego od siebie ludzi w Kościele. Paweł, wyjaśniając ten temat w Liście do Efezjan 2:11-22, pisał o kontekście żydowsko-pogańskim, lecz zastosowanie dotyczy każdego muru pomiędzy każdą grupą chrześcijan. Bóg zaprasza do siebie ludzi z każdego narodu i języka, a jednym z błogosławieństw przynależności do Jego ludu są dary od Chrystusa przy Stole Pańskim. 

Kościół, który do Komunii nie dopuszcza białych lub czarnych, biednych lub bogatych, małych dzieci lub osób upośledzonych, nie zrozumiał skutków, które przynosi Ewangelia i oznajmia nieprawdę na temat owoców dzieła Jezusa. Jaką teologię wyrażamy i jaką Ewangelię oznajmiamy w praktyczny sposób przy Stole Pańskim? Ewangelię łaski czy uczynków? Zbawienie dla małych i dużych chrześcijan czy dla dojrzałych chrześcijan? Zbawienie przez intelekt i poznanie (gnostycyzm) czy przez wiarę?

Udział dzieci w Komunii jest obrazem zbawienia z łaski przez wiarę. Odmawianie dzieciom udziału w chrzcie lub w Komunii jest obrazem zbawienia przez funkcję intelektu. Komunia jest spotkaniem odkupionego ciała z Głową. Bóg zbawia najmniejszych, a częstym obrazem zbawienia w Nowym Testamencie i w służbie Jezusa jest uczta, wspólnota stołu. Była to ważna część Jego misji: wspólny posiłek z grzesznikami i celnikami. Miał on praktyczny wymiar. Faryzeusze, widząc Jezusa jedzącego i pijącego z grzesznikami, słusznie odczytywali ten fakt jako akceptację tych, którzy byli wykluczeni, odsunięci od wspólnoty Izraela. Odseparowanie się Piotra od wspólnoty stołu z nawróconymi z pogan było fałszywą wieścią nt. Ewangelii, w której Bóg oznajmił, że w Jego ciele nie ma obywateli drugiej kategorii. Piotr został za to napomniany przez Pawła (Gal 2:11-14). Stół jest więc ważnym wyrazem teologii. 

Chrystus obecnie kontynuuje misję przyjmowania pominiętych i odsuniętych, zapraszając ich do Stołu. Zaprasza do niego wszystkich chrześcijan z każdego narodu, ale i w każdym wieku. Oznajmia, że Bóg tworzy nową ludzkość, buduje nowe miasto, nową kulturę, a jej początkiem jest Kościół. Dzieci nie są wyłączone z tego Bożego Polis, z nowej ludzkości, nowego Izraela. Alternatywą wobec Stołu Pańskiego jest stół demonów (1 Kor 11:20).  Dla dzieci chrześcijan jest ten pierwszy. 

DZIECI I POSIŁKI W STARYM PRZYMIERZU

Udział dzieci w sakramentalnym posiłku przymierza nie jest niczym nowym. Już w Starym Przymierzu mamy przykłady posiłków, znaków przymierza, które wyrażały i wskazywały na duchową rzeczywistości i zbawcze wydarzenia w historii Bożego ludu. Należy zauważyć, że wszyscy Izraelici brali udział w rytualnych posiłkach podczas świąt Izraela. Dzieci uczestniczyły w świątecznych posiłkach Święta Tygodni, Święta Szałasów (Pwt 16:10-14). Centralne miejsce w Przybytku Jahwe było tak umiejscowione, by zarówno dorośli, jak i dzieci mogli świętować przed Bogiem (Pwt 12:12). 

Dzieci uczestniczyły we wspólnym posiłku Paschy, która stała się kontekstem ustanowienia Wieczerzy Pańskiej (Wj 12:3-4). Paschy nie mógł spożywać ktoś, kto nie był obrzezany (Wj 12:43-48). Nic nie wskazuje na to, że dzieci były odsunięte od posiłku, który symbolizuje dzieło Chrystusa. Ci, którzy byli wykluczeni z posiłku paschalnego byli de facto traktowani jak obcy. Nigdzie w ten sposób Bóg nie wypowiada się o dzieciach Bożego ludu. Baranek miał być przygotowany dla rodziny, a jego wielkość była zależna od ilości osób w rodzinie, domostwie. W jego skład wchodzili słudzy i dzieci (Rdz 7:1; 17:23.27). Nigdzie w Piśmie słowo „domostwo” nie wyklucza małych dzieci (co jest ważnym spostrzeżeniem w kontekście chrztu domostw w Nowym Testamencie). Zatem pierwsza Pascha, sakrament pokrzepienia w Starym Testamencie włączał dzieci (Wj 12:3-4). Biorąc udział w świętym posiłku ludu Bożego, miały uczyć się ważnych lekcji nt. historii ocalenia, która jest zapowiedzią dzieła Jezusa.

Manna – pokarm z nieba, który jest obrazem prawdziwego chleba, który zstąpił z nieba (Chrystus) – miała być również udzielana dzieciom (Ptw 16:16). Rodzina kapłańska, włączając w to małe dzieci, spożywała część ofiary (Kpł 10:14; Lb 18:11). Ofiarodawca i jego rodzina zjadała ofiarę pojednania (Kpł 7:15-18). Zobaczmy także takie wersety jak: Pwt 12:7.15.18; 15:19-20; 1 Sm 1:4, które mówią o udziale dzieci w posiłkach rytualnych i w części ofiar składanych Bogu.

Dzieci uczestniczyły w każdym świętym posiłku nakazanym przez Boga, w którym brali udział ich rodzice. Nie inaczej jest z ludem Bożym Nowego Przymierza. Kościół jest Nowym Izraelem, a Nowy Testament wskazuje na ciągłość Bożego ludu. My i nasze dzieci nie tworzymy nowej religii, lecz dołączamy do przymierza, społeczności Izraela (Ef 2:11-22), do drzewa oliwnego (Rzym 11:24-33), którego częścią były hebrajskie dzieci uczestniczące w sakramentalnych posiłkach przymierza. 

Odsuwając dzieci od Stołu Pańskiego w Nowym Przymierzu, musielibyśmy uznać, że dzieci w Nowym Przymierzu są pozbawione darów i przywilejów, które miały dzieci w Starym Przymierzu. Taki wniosek stoi w zdecydowanej opozycji wobec całego nauczania Nowego Testamentu, który podkreśla, że przyjście Chrystusa oznacza większą chwałę i większe błogosławieństwa. Dzieci w Starym Przymierzu miały dostęp do cieni, które zapowiadały rzeczywistość. Dzieci w Nowym Przymierzu nie posiadają mniej. Wręcz przeciwnie. Mają dostęp do rzeczywistości i błogosławieństw, które zapowiadały obrzezanie, manna, Pascha, rytualne posiłki. Mają dostęp do obrzezania Chrystusowego (chrztu) oraz do posiłku Nowego Izraela (Komunii), w którym są im udzielane ciało i krew Baranka. 

Peter Leithart napisał: "Bez dzieci Kościół jest klubem dla religijnie dojrzałych. Bez dzieci święta Kościoła są bardziej restrykcyjne niż święta starego Izraela, tak jakby Boża gościnność skurczyła się po przyjściu Syna i Ducha Świętego, co jest nie do pomyślenia".

Westminsterskie Wyznanie Wiary oznajmia (27:5): „W znaczeniu duchowym, sakramenty Starego Testamentu były tym samym co sakramenty Nowego Testamentu”. Dzieci miały udział w sakramentach Starego Przymierza i nic w Nowym Testamencie nie wskazuje na utratę tego przywileju. Tak jak obrzezanie w Starym Przymierzu otwierało drogę do spożywania świętych posiłków, tak też chrzest w Nowym Przymierzu otwiera drogę do Stołu Pańskiego.

WSZYSCY JEDLI I PILI

Analogię do udziału dzieci w duchowym pokarmie i napoju w Starym Przymierzu czyni apostoł Paweł w 1 Liście do Koryntian 10:1-5, gdzie porównuje przejście przez Morze Czerwone do chrztu, a mannę i wodę ze skały do Wieczerzy Pańskiej. Tak jak cały lud (dorośli i dzieci) został ochrzczony w Mojżesza i cały lud jadł mannę i pił ze skały, tak i cały ochrzczony lud (dorośli i dzieci) je chleb ze Stołu Pańskiego. Paweł w niniejszym urywku kilkukrotnie używa słowa „wszyscy” w odniesieniu do Izraela, włączając w to przejście przez Morze Czerwone, chrzest w Mojżesza, duchowy pokarm i duchowy napój. Wszyscy mieli w tym udział. Również niemowlęta i dzieci. Apostoł podkreśla ten fakt, wskazując, że nie inaczej jest z chrześcijanami w Koryncie. Również oni wszyscy mają udział w chrzcie w Chrystusa, w duchowym pokarmie i duchowym napoju. 

Podobieństwo doświadczeń ludu Bożego w Starym i w Nowym Testamencie ma służyć uwypukleniu ostrzeżenia. „Lecz większości z nich nie upodobał sobie Bóg; polegli bowiem na pustyni. Stało się zaś to wszystko, by mogło posłużyć za przykład dla nas, abyśmy nie pożądali złego, tak jak oni pożądali” (1 Kor 10:5-6). Przesłanie jest klarowane: nie zadowalajcie się chrztem i Wieczerzą Pańską, gdyż Izraelowi (w tym małym dzieciom) duchowy pokarm i napój nie gwarantowały wejścia do Ziemi Obiecanej. Dlatego trwajcie w wierze i nie oddawajcie się grzechowi.

Analogia z doświadczeniem Izraela jest tym silniejsza, że skałę, z której lud Boży pił Paweł nazywa Chrystusem, tzn. że Chrystus poił swój lud na pustyni. Przykład Pawła nie miałby żadnego sensu, gdyby dzieci w Nowym Przymierzu miały być odsunięte od duchowego pokarmu i napoju przy Stole Pańskim. Dzieci w Nowym Przymierzu nie są w gorszej sytuacji od dzieci w Starym Przymierzu. Wraz z nami są oddzielone od świata, pielgrzymują z nami, doświadczają wyzwań i trudów, pokus, dlatego podobnie jak my otrzymują w drodze duchowe posilenie od Boga w sakramentalnym posiłku Nowego Przymierza. 

POSIŁEK I WZROST

Wieczerza Pańska jak każdy posiłek jest dla głodnych i słabych, nie dla silnych i sytych. Naszym dzieciom w rodzinie nie mówimy, że muszą zasłużyć na rodzinny posiłek. Ich prawo do rodzinnego obiadu wynika z faktu, że są częścią naszej rodziny i noszą nasze nazwisko. Nie oczekujemy od nich, by odżywiały się poza domem, rosły, otrzymując posilenie przy innym stole, aby w przyszłości udowodniły, że są godne udziału w posiłku z dorosłymi. Nie mówimy: zapraszamy sytych! Nie mówimy: zapraszamy tych, którzy złożą poprawne wyznanie o zasadach rodziny Bartosików! Nie mówimy: zapraszamy tych, którzy wyjaśnią skład witamin surówki i schabowego! Raczej karmimy je od maleńkości, aby rosły. Zapraszamy je do rodzinnego stołu, gdzie razem jemy, pijemy, rozmawiając o szacunku, miłości bliźniego, wzajemnym usługiwaniu. Mówimy: jedz, pij i wzrastaj w zrozumieniu zasad przy stole oraz w miłości bliźniego. A punktem odniesienia dla domowych posiłków jest posiłek Kościoła podczas nabożeństwa. Nie oczekujemy, że ochrzczony chrześcijanin będzie rósł duchowo z dala od darów Chrystusa, aby następnie otrzymać do nich prawo. Wręcz przeciwnie. Stół Pański jest jednym z najważniejszych Bożych menu, aby chrześcijanin rósł i dojrzewał. Komunia jest dla tych, którzy potrzebują duchowego posilenia jako część ciała. 

WIARA DZIECI

Ktoś mógłby zadać pytanie: „Czy dzieci chrześcijan są świadomie wierzącymi chrześcijanami? Wszak Komunia jest dla chrześcijan, nie dla niewierzących”. Kiedy Pismo Święte wypowiada się na temat dzieci chrześcijan – Bóg nigdy nie wypowiada się o nich jak o poganach, niewierzących, którzy w przyszłości mają podjąć „decyzję” dramatycznego nawrócenia. Od samego początku Bóg opisuje chrześcijańskie dzieci jako „mój lud”, „święci”, „moje potomstwo”, „wierzący”. Biblia podaje przykłady wiary małych dzieci od najwcześniejszych chwil. Oczywiście biblijna definicja ich wiary jest inna od naszych, współczesnych, oświeceniowych definicji wiary, które często związane są z funkcją intelektu aniżeli dziecięcego zaufania od najwcześniejszych chwil życia. Spójrzmy na poniższe wersety:

„Tyś mnie wydobył z łona, Uczyniłeś mnie bezpiecznym u piersi matki mojej. Na ciebie byłem zdany od urodzenia. Ty byłeś Bogiem moim od łona matki mojej”. – Psalm 22:10-11

„Tyś bowiem nadzieją moją, Panie, Boże, Tyś ufnością moją od młodości mojej. Tyś był podporą moją od urodzenia, Tyś pomocą moją od łona matki mojej: O tobie zawsze mówi moja pieśń pochwalna”. – Psalm 71:5-6

„Panie, władco nasz, jak wspaniałe jest imię twoje na całej ziemi! Ty, któryś wyniósł majestat swój na niebiosa. Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, aby poskromić wroga i mściciela”. – Psalm 8:2-3

Powyższe Psalmy mówią o więzi, jaką Bóg ma z dziećmi swojego ludu od wczesnych chwil. Zostały napisane, by lud Boży (Kościół) śpiewał je wspólnie. Nie jest to opis odosobnionego doświadczenia Dawida. Podstawą więzi Boga z niemowlętami i małymi dziećmi nie jest rzekoma wrodzona dobroć dziecka, lecz Boża łaska, którą objął „was i wasze potomstwo”, „was i wasz dom”. Dzieci są grzeszne od poczęcia (Ps 51:7), ale łaska, którą Bóg ich obejmuje nie jest mniejszą łaską od tej, która jest udziałem dorosłych. Bóg nazywa dzieci Jego ludu „moimi dziećmi” (Ez 16:21), „potomstwem Bożym” (Mal 2:15), „świętymi” (1 Kor 7:14; Ef 1:1), „wierzącymi” (Ef 1:1 por. 6:1; Kol 1:2 por. 3:20). Czy odważymy się nazywać nieczystym kogoś, kogo Bóg oczyścił i przyjął? Czy odważymy się odmówić chleba i wina komuś, kogo przyjął Chrystus? 

Wersety, które kościoły prezbiteriańskie oraz luterańskie traktują jako argumenty za chrztem niemowląt, a więc słowa Jezusa o przyjmowaniu dzieci i ich przynależności do królestwa Bożego – są również argumentami za ich dopuszczaniem do Stołu Pańskiego:

 „Lecz Jezus rzekł: Zostawcie dzieci w spokoju i nie zabraniajcie im przychodzić do mnie; albowiem do takich należy Królestwo Niebios”. – Ewangelia Mateusza 19:14

„Zaprawdę, powiadam wam, kto nie przyjmuje Królestwa Bożego jak dziecię, nie wejdzie do niego”. – Ewangelia Łukasza 18:17

Pozwólmy dzieciom przyjść do Jezusa, który daje im swoje ciało i krew podczas Komunii. Nie odsuwajmy dzieci od obecności Jezusa przy Stole Pańskim. Owszem, rodzice i pastorzy powinni wyjaśniać dzieciom znaczenie Komunii, uczyć postawy szacunku wobec ustanowień Chrystusa, lecz nie powinni tego robić z dala od Stołu, lecz przy Stole. Rozmawiajmy z dziećmi – jedząc i pijąc z nimi. Nie wyjaśniam dzieciom manier przy stole rodzinnym z dala od rodzinnego stołu. Uczestnictwo przy stole jest właśnie sposobem uczenia ich szacunku i rodzinnych historii. To samo możemy powiedzieć o dzieciach przy Stole Pańskim. Jedząc i pijąc z nami, uczą się nie tylko ważnych rzeczy na temat chleba i wina, lecz także na temat wspólnoty, której są częścią, Ewangelii, która jest głoszona w Wieczerzy Pańskiej, a która jest mocą ku zbawieniu każdego: nie tylko Żyda i Greka, lecz także dorosłego i rocznego dziecka. Dlaczego mielibyśmy zabronić dzieciom ogłaszania wraz z nami śmierci Pańskiej, kiedy jedzą i piją z nami jako część wspólnoty Bożej? 

Gdyby Bóg traktował dzieci jako niewierzące, to nie powinniśmy modlić się z nimi Ojcze nasz, śpiewać z nimi „Jezus zbawił mnie”, wychowywać w posłuszeństwie przykazaniom płynącym z wiary i w końcu nie powinniśmy ich chrzcić. Ta właśnie kwestia była i jest dla mnie jedną z największych słabości wielu tradycyjnych kościołów prezbiteriańskich oraz luterańskich. Chrzcząc dzieci, lecz odsuwając je od Stołu Pańskiego z Jezusem i Jego ciałem – w praktyczny sposób wyrażają, że chrześcijańskie dzieci są albo niewierzące, albo są wierzącymi drugiej kategorii. Jeśli traktujemy je jako niewierzące – nie powinniśmy ich chrzcić. Chrzest nie jest dla pogan. Jeśli jednak chrzcimy niemowlęta, uważając, że mają więź z Bogiem i są częścią wspólnoty przymierza – powinniśmy to również wyrażać przez ich udział w posiłku wspólnoty przymierza. Dlatego odsuwanie dzieci od sakramentalnego posiłku przez wiele tradycyjnych kościołów prezbiteriańskich jest wielką niekonsekwencją, teologiczną słabością i piętą achillesową. Jeśli przez chrzest przyjmujemy dzieci jako członków wspólnoty przymierza – jakże możemy je odsuwać od posiłku wspólnoty przymierza? Jeśli przyczyną jest ich niedojrzałość – Biblia odpowiada jasno: Komunia nie jest posiłkiem dla dojrzałych. Jest również dla duchowych niemowląt, słabych i niedojrzałych. Jeśli przyczyną jest ich niewiara – to dlaczego są chrzczone? Biblia naucza, że chrzest jest dla uczniów Jezusa, nie dla niewierzących. Jeśli chcemy być konsekwentni, pozostają dwie opcje: uznać dzieci z chrześcijańskich rodzin za niewierzące i wówczas odsunąć je od chrztu i Komunii lub traktować je (podążając za tym jak wypowiada się o nich Bóg) jako małych braci w Chrystusie i wówczas ochrzcić, a następnie zaprosić do Komunii. Droga pośrodku czyni wadliwym nauczanie albo na temat dzieci, albo na temat chrztu, albo na temat Komunii. Albo o wszystkim naraz. 

BADANIE SIEBIE

Przeciwnicy Komunii dzieci wskazują na werset z 1 Kor 11:27-29, który uczestników Stołu Pańskiego wzywa do „badania siebie” i przestrzega przed niegodnym uczestnictwem. Wskazują, że badanie siebie wymaga pewnego stopnia dojrzałości, samoświadomości, do której nie są zdolne np. roczne lub dwuletnie dzieci. Konkluzja tego założenia jest taka, że małe dzieci powinny być odsunięte od Stołu Pańskiego do czasu osiągnięcia zdolności „badania siebie”. 

Nie sądzę, że Paweł stawia tu dzieciom dodatkowy warunek prócz chrztu. Wskazuje raczej na sąd przymierza dla tych, którzy przyjmują Wieczerzę nie rozróżniając ciała. Jego konkluzją nie jest, że w takim razie lepiej pewnych członków Kościoła (np. dzieci) odsunąć od Wieczerzy, lecz że ci, którzy pogardzają braćmi powinni przyjmować chleb i wino z właściwą postawą. 

Co jednak z „badaniem siebie” przez dzieci? Czy jeśli dopuszczamy do Komunii roczne dziecko – spożywa ono własny sąd? Nie to jest tematem rozważań Pawła. Nigdzie nie przestrzega on dzieci przed udziałem w duchowym posiłku Kościoła. Nakaz badania siebie dotyczy tych, którzy w lekceważący sposób traktują innych braci. Małe dzieci tego nie robią. Co więcej, badanie siebie dotyczy tych, którzy są w stanie to robić. Nie jest to warunek absolutny na zasadzie: skoro nie jesteś w stanie podjąć się zbadania własnego serca, podjąć refleksji nad swoją więzią z Bogiem – wówczas powstrzymaj się od Wieczerzy. W sekcji dotyczącej niegodnego spożywania Wieczerzy Pańskiej, Paweł zadaje pytanie w wersecie 22: "Czy nie macie domów, aby jeść i pić?". Jeśli to zalecenie zaczniemy absolutyzować i rozszerzymy je również na małe dzieci - tak jak robią to przeciwnicy udziału dzieci w Wieczerzy posługując się wersetami 28-29 - wówczas powinniśmy zabronić karmienia małych dzieci w Kościele. Czy jednak Paweł o tym pisze w 11 rozdziale 1 Listu do Koryntian? Oczywiście nie. Problem, który opisuje nie dotyczy dzieci, lecz dorosłych, którzy nie bacząc na innych traktowali Wieczerzę Pańską jak zwykłą kolację. Nakładając nakaz badania siebie na niemowlęta i małe dzieci – mielibyśmy problem z wieloma innymi podobnymi urywkami Pisma. Co np. z nakazem Pana Jezusa?

„Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony” (Mk 16:16).

Co ze słowami apostoła Pawła?

„Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że Jezus jest Panem, i uwierzysz w sercu swoim, że Bóg wzbudził go z martwych, zbawiony będziesz. Albowiem sercem wierzy się ku usprawiedliwieniu, a ustami wyznaje się ku zbawieniu” (Rzym 10:9-10).

Czy w świetle powyższych wersetów powinniśmy uznać, że niemowlęta lub osoby upośledzone, będąc niezdolne do złożenia wyznania wiary, z pewnością są niezbawione? Do takiego wniosku musiałoby prowadzić założenie, że konieczność wyznania wiary jako warunku zbawienia (i chrztu – w przypadku Mk 16) dotyczy absolutnie wszystkich bez wyjątku. Tymczasem tak nie jest. Nie wykluczamy dzieci (lub upośledzonych) z grona zbawionych (oraz ochrzczonych) z powodu tego, że nie są w stanie wyznać swojej wiary. Nie wykluczamy dzieci (lub upośledzonych) z grona uczestników Stołu Pańskiego z powodu tego, że nie są w stanie wyznać swojej wiary. W takich przypadkach pytamy, co Bóg mówi na ich temat i wierzymy Jego świadectwu.

Zatem słowa apostoła Pawła z 1 Koryntian 11:27-29 dotyczą tych, którzy są w stanie badać siebie, a kontekstem owego badania jest niewłaściwe postępowanie Koryntian. Udział dzieci w Komunii nie jest tu tematem. Paweł nie stawia warunku badania siebie w kontekście dyskusji o udziale dzieci w Wieczerzy. Wzywa raczej do tego ze względu na dorosłych, którzy nie rozumieją czym jest wspólnota ciała wokół Stołu Pańskiego. 

Dzieci w żaden sposób nie zanieczyszczają Stołu Pańskiego i nigdzie nie są przez Boga uznawane za niegodne wspólnoty chleba i wina. Udział dzieci w Bożych posiłkach nie sprowadzał na nie rytualnej nieczystości, sądu, lecz raczej umocnienie i uświęcenie. Kiedy dzieci jadły duchowy chleb (mannę) i piły z duchowej skały, którą był Chrystus – nie sprowadzały na siebie sądu. Otrzymywały posilenie od samego Chrystusa. 

Pamiętajmy również, że ostrzeżenie Pawła i wymóg badania siebie nie jest niczym nowym, jeśli spojrzymy na Boże ostrzeżenia dotyczące hipokryzji podczas uczestnictwa w świętach i ucztach Izraela. Tego typu ostrzeżenia kierowali już wcześniej prorocy, co nie niosło w sobie wykluczenia dzieci z sakramentalnych posiłków (Iz 1:10-17; Jer 6:20; Am 5:21-24). Bóg ostrzegał lud Boży przed niegodnym, dwulicowym uczestnictwem i… zapraszał do posiłków dzieci. 

Ci, którzy odsuwają dzieci od Wieczerzy Pańskiej powinni dobrze zbadać siebie, czy nie dzielą w ten sposób ciała Chrystusa i czy nie robią tego, przed czym ostrzegał apostoł Paweł: nierozpoznawaniem ciała Pańskiego. Odsunięcie chrześcijańskich dzieci od błogosławieństw Chrystusa przy Stole jest właśnie przejawem nierozpoznania, że częścią ciała jest nie tylko dorosły, lecz również ten, który, aby spojrzeć na Stół musi podnieść do góry głowę. Tak więc nakaz badania samego siebie przez dorosłych powinien prowadzić ich do zastanowienia się nad włączeniem dzieci do ciała Chrystusa i posiłku od Chrystusa. 

Jak napisał Douglas Wilson: „Dzieci mają swoje wyjątkowe wyzwania w ich podążaniu za Chrystusem, tak jak my wszyscy. Lecz ich dodatkowym wyzwaniem jest to, że jako grupa są rutynowo traktowani jak duchowo obcy. Nawet w kościołach, które chrzczą niemowlęta, częstą praktyką jest wymóg złożenia wiarygodnego wyznania wiary, zanim dziecko zostanie dopuszczone do Wieczerzy Pańskiej. Lecz w naszych kościołach, Stół Pański nie jest chroniony przez wyznanie wiary; Stół Pański jest uważany za wyznanie wiary”. 

CZY JESTEŚ GODNY?

Komunia nie jest dobrym miejscem na introspekcję i pytanie: czy jestem godny? Odpowiedź jest prosta: nie jesteś. Jeśli myślisz, że jesteś, to tym bardziej nie jesteś. Syn marnotrawny nie był godny spożywania posiłku ze sługami ojca, gdy postanowił wrócić do domu. Nie był godny uczestnictwa w uczcie. Zapewnił mu to ojciec dzięki niczym nie wysłużonej łasce. Syn nie był godny szaty, tucznego cielęcia i muzyki. Nie był godny tego, co otrzymał. To samo możemy powiedzieć o uczestnikach Bożych darów przy Stole Pańskim. Nasz udział w Wieczerzy Pańskiej nie jest kwestią naszej godności, lecz Bożej łaski i Jego zaproszenia niegodnych. Nie zajmujmy chętnie pierwszego miejsca przy Stole, sądząc, że mamy coś, czego nie mają dzieci w Kościele. Bóg obejmuje je tymi samymi obietnicami, tą samą łaską i zapewnieniami, co nas.

Niestety również rzadka częstotliwość sprawowania Komunii w Kościele nie pomaga w zrozumieniu jej znaczenia. Często prowadzi do niebiblijnej introspekcji, wygórowanych oczekiwań, zaś niektóre nurty Wieczerzę Pańską poprzedzają kilkudniowym postem. Nic dziwnego, że takie praktyki prowadzą wierzących do myślenia, że ich prawdo do Stołu jest formą wynagrodzenia, uzależnione od ich „godności” i duchowego stanu. Tymczasem Komunia jest Eucharystią, a więc dziękczynieniem, radosnym  ucztowaniem wspólnoty przymierza przed Bogiem. Dlatego stosunkowo wcześnie w Kościele apostolskim stała się cotygodniowym świętowaniem. Dzięki cotygodniowemu świętowaniu przy Stole Pańskim wierzący powinni regularnie uczyć się rozpoznawania ciała Pańskiego. Zamiast zamykania oczu lub wpatrywania się w podłogę powinniśmy spoglądać wokół siebie na brata i siostrę – rozpoznając ciało, a więc i dzieci jako jego część. Zabieramy je na nabożeństwo nie po to, aby były obserwatorami, lecz uczestnikami, włączając w to sakramentalny posiłek Kościoła. Chcemy, by z nami wielbiły Jezusa, słuchały głoszonego Słowa, modliły się, wraz z nami wznosiły ręce, klękały, wyznawały wiarę, jadły i piły przy Stole Pańskim. Komunia to posiłek dziękczynienia za Bożą łaskę, dobroć okazaną w dziele Syna Bożego. Kościół nie może właściwie wyrażać owego dziękczynienia, jeśli odsuwa od niego dzieci, twierdząc, że najpierw muszą przejść pewnego rodzaju „stopień wtajemniczenia” (np. znajomość katechizmu). To nie uczy ich poprawnych lekcji o Bożej łasce, o Kościele i o Stole Pańskim.

JĘZYK ŁASKI

Nie wierzymy, że chrześcijanie powinni dołączać do Kościoła i pozostawać głodni. Nie możemy oczekiwać, że członkowie Kościoła będą dojrzewać, rosnąć w wierze przy innym stole niż Stół Pański. Nie możemy również oczekiwać, że dzieci z chrześcijańskich rodzin znajdą duchowy pokarm poza Kościołem (skoro Kościół im go odmawia), a następnie przyjdą do Stołu jako dojrzali i godni. To postawienie do góry nogami zarówno Ewangelii, której Wieczerza jest obrazem, jak i istoty Wieczerzy. Posiłki nie są dla nasyconych. Są dla słabych i głodnych. Pan Jezus powiedział do wszystkich uczniów: Bierzcie i jedzcie. Bierzcie i pijcie wszyscy. A celem jest umocnienie, wspólnota, zachęta. Nie odgradza Stołu płotem z wąskimi drzwiami, przez które można przejść po zdaniu egzaminu ze znajomości katechizmu. Komunia to nie nagroda. To posiłek łaski dla głodnych i spragnionych. 

Owszem, przystępując po raz pierwszy do Komunii, małe dziecko niewiele rozumie z tego, co robi i co się dzieje. Lecz właśnie po to je karmimy – by jedząc i pijąc – rosły w wierze i dojrzałości. Od dnia narodzin moich dzieci (a nawet przed ich narodzeniem) zacząłem mówić do nich po polsku. Zacząłem to robić zanim zaczęły rozumieć mój język. Dlaczego to robiłem, skoro nie były w stanie mi odpowiedzieć lub rozumieć? Po to, by rozumiały! Mówimy do dzieci „językiem łaski”, a więc chrzcząc je i włączając do Komunii, by nasiąkały „językiem łaski” i wzrastały w łasce. Pewnego dnia moje dzieci zaczęły mówić po polsku, a jednym z powodów było to, iż od najwcześniejszych chwil życia słyszały ten język. Nie możemy czekać z komunikacją z nimi do momentu, aż same nauczą się rozumieć i mówić. Mówimy do nich, aby się tych rzeczy uczyły. To Boża pedagogika. Jezus mówi do nich w chrzcie oraz w Komunii,  aby dojrzewały, dorastały, z czasem rozumiały, a następnie odpowiadały. 

PŁOTY I MOSTY

Podczas Wieczerzy Pańskiej jemy i pijemy silną, potężną Ewangelię zwiastowaną w chlebie i winie, dlatego nie możemy oznajmiać, że nie dotyczy ona naszych dzieci. Nie możemy oznajmić, że nasze dzieci nie są obywatelami królestwa Bożego, członkami ciała Jezusa. W sprawach duchowych dzieci są kluczowe. Bóg przez Mojżesza oznajmił faraonowi, że z Egiptu wychodzi cały Izrael, łącznie z dziećmi. Rodzice nie pozostawili dzieci w Egipcie, by udać się na pustynię na własne nabożeństwo. Dzieci w Kościele nie są jedynie ilustracją prawdy, że Ewangelię należy przyjąć z dziecięcą szczerością. Nie są jedynie obrazkami. Nie tylko przypominają nam o konieczności zauważania słabszych i usługiwania im. Przede wszystkim są w Kościele na przekór nieprzyjaciołom, wrogom Boga, by powstrzymać nieprzyjaciół (Ps 8:1-2), są strzałami w naszym kołczanie, nie zaś żołnierzami wroga stacjonującymi w naszym obozie (Ps 127:3-5). Są sadzonkami w Bożym ogrodzie, a nie chwastami, które w przyszłości mają się stać innymi roślinami (Ps 128). Są zawodnikami w „naszej drużynie”. Grają z nami do tego samego celu, przeciwko wspólnemu duchowemu przeciwnikowi i potrzebują tego samego posilenia. 

Dlatego chrzest niemowląt i Komunia dzieci tak bardzo irytują wszelkiej maści antyklerykałów. Są bowiem wybieraniem dla dziecka drogi i środowiska wzrostu bez czekania na jego samodzielną deklarację. „Pozwólcie aż samo dorośnie! Po co ten chrzest?! Po co ta Komunia?! Po co ten Kościół?! Po co decydować za nie?! Człowiek powinien sam wybrać!" – słyszymy. Jednak wiemy, że nie chodzi o wybór. Chodzi o przyszłość naszych dzieci oraz ich (nie)wiarę. Nie chodzi o troskę o ich samodzielność, lecz zmartwienie z powodu tego, że są odżywanie w Domu Bożym i przy Stole Chrystusa, a nie przy stole demonów. 

Niechrześcijanie często rozumieją to o wiele lepiej niż niektórzy wierzący. I dobrze wiedzą, że brak znaku identyfikacji z Chrystusem i członkostwa w Jego rodzinie (poprzez chrzest), nieobecność na spotkaniach z Głową Kościoła i przy Stole Pańskim – służą kształtowaniu ich niewiary. Dobrze wiedzą, że unikanie tych rzeczy służy kształtowaniu w dzieciach postawy racjonalizmu, materializmu, sceptycyzmu. Dlatego wołają: „Wolny wybór! Wolny wybór! Prawa człowieka! Ta woda to pusty rytuał! To jedzenie chleba to zwykły posiłek. Zjedzcie go w domu. To picie wina przez nieletnich to promocja alkoholizmu! Niech dzieci same zdecydują, kto jest prawdziwym Bogiem, przy jakim stole chcą się odżywiać i komu chcą służyć”. To słowa, które padają z ust Richarda Dawkinsa i innych misjonarzy ateizmu, nie zaś Chrystusa. Niestety wtórują im niektórzy chrześcijanie. 

PODSUMOWANIE

1. Jesteśmy zbawieni wyłącznie z łaski i wyłącznie przez wiarę. Nie inaczej jest z naszymi dziećmi. Oczywiście tak jak w przypadku wszystkich członków Kościoła uczestniczących w Komunii, tak i w przypadku dziecka, które dorasta, możliwe jest odwrócenie się od Chrystusa. Kiedy takie smutne wydarzenie ma miejsce, należy je dyscyplinować jak każdego innego członka. Jednak do tego czasu powinno być zachęcane i umacniane w wierze m.in. poprzez pokarm przy Stole Pańskim. Przekonanie naszych Ewangelicznych Kościołów Reformowanych o tym, że dzieci mają prawo do chrztu i Komunii nie jest wynikiem jakiegoś tkliwego sentymentalizmu i pajdocentrycznej teologii stawiającej w centrum dzieci. Są one grzeszne od poczęcia (Ps 51:7), jednak łaska, którą Bóg je objął nie jest słabszą łaską niż ta, którą objął nas. 

2. Praktyka chrztu i Komunii dzieci wynika z faktu, że w Starym Testamencie dzieci były uczestnikami tych wszystkich błogosławieństw, które Boży lud otrzymał od Boga, oraz z faktu, że Nowy Testament potwierdza, iż są one częścią ludu Bożego (Ef 6:1-4; Kol 3:20). Dzieci w Izraelu jadły duchowy pokarm i piły z duchowej skały, którą był Chrystus. Dzieci w Nowym Przymierzu nie są tego pozbawione. Nie są od Niego odsunięte. Wręcz przeciwnie. Sam Chrystus strofował uczniów za odsuwanie dzieci od Jego bliskości. Nie pozostawiajmy dzieci duchowo głodnymi i spragnionymi poza Stołem, nie odsuwajmy ich od darów, które ofiarowuje im Zbawiciel.

3. Jak napisał Tim Galant: „Gdy apostoł Paweł stawia wymaganie badania samego siebie (1 Kor 11:28), to z kontekstu wynika, że jego celem jest powstrzymanie chrześcijan od przystępowania do Stołu Pańskiego w sposób manifestujący podział. Tymczasem odsuwanie dzieci przymierza od Stołu jest samo w sobie podziałem: separuje bowiem dzieci od „dojrzałych” członków, sugerując, że są obywatelami drugiej klasy w królestwie niebios (co stoi jednoznacznie w sprzeczności ze stwierdzeniem Chrystusa w Mt 19:13-14)”.

4. Skoro ochrzczone dzieci są włączone do przymierza, to powinny uczestniczyć w posiłku przymierza. Skoro są częścią ciała, które jest symbolizowane przez jeden chleb, jakże moglibyśmy powstrzymywać je od chleba?  Nie ma uczestnictwa w przymierzu bez przywilejów przymierza, do których należy sakramentalny posiłek ludu przymierza. Prawo dzieci do Komunii nie jest czymś, co daje im Kościół, starsi lub denominacja. To coś, co przynosi im Jezus. Z tego powodu żaden Kościół, żadna denominacja, żaden pastor nie posiadają autorytetu, by odmówić ochrzczonym członkom ciała udziału przy Stole Pańskim.  Nie posiadamy autorytetu, by odsuwać od obecności Jezusa przy Stole Pańskim tych, których On przyjął. Co Bóg złączył – człowiek niechaj nie rozłącza. Bóg złączył uczestnictwo w przymierzu z prawem do duchowego pokarmu w przymierzu. Dlatego odsuwanie dzieci od Stołu Pańskiego jest błędną praktyką. Ciało na Stole jest dla ciała na krzesłach. 

piątek, 21 sierpnia 2020

Kościół i jego święta bez dzieci?

"Bez dzieci Kościół jest klubem dla religijnie dojrzałych. Bez dzieci święta Kościoła są bardziej restrykcyjne niż święta starego Izraela, tak jakby Boża gościnność, co jest nie do pomyślenia, skurczyła się po przyjściu Syna i wylaniu Ducha Świętego". 

- Peter Leithart

środa, 17 czerwca 2020

Kazanie: Chrzest i Komunia dzieci (1 Kor 10:1-13)

Zapraszam do odsłuchania kazania z nabożeństwa z chrztami z dn. 14.06.2020.
    

piątek, 4 października 2019

Witaj w Ewangelicznym Kościele Reformowanym cz.15 - Komunia dzieci


W naszych kościołach kładziemy nacisk na rodziny silne w Bogu. Jednym z tego przejawów jest praktyka uczestniczenia naszych dzieci w Stole Pańskim. Jest to dość niezwykłe w kościołach protestanckich, a w niektórych środowiskach nawet kontrowersyjne. Dlatego kilka słów wyjaśnienia. 

Dzieci mają swoje wyjątkowe wyzwania w ich podążaniu za Chrystusem, tak jak my wszyscy. Lecz ich dodatkowym wyzwaniem jest to, że jako grupa są rutynowo traktowani jak duchowo „obcy”. Nawet w kościołach, które chrzczą niemowlęta, częstą praktyką jest wymóg złożenia wiarygodnego wyznania wiary zanim dziecko zostanie dopuszczone do Wieczerzy Pańskiej. Lecz w naszych kościołach, Stół Pański nie jest chroniony przez wyznanie wiary; Stół Pański jest uważany za wyznanie wiary. 

To prawda, że ​​małe dzieci jeszcze nie wiedzą jak złożyć to wyznanie; jest to nasze zadanie, aby prowadzić je w wychowaniu i Bożej dyscyplinie, aby nauczyły się to robić. Uczymy je jak składać to wyznanie i robimy to wraz nimi każdego tygodnia. Analogicznie po urodzeniu dziecka należy je zabrać ze szpitala do domu i mówić do niego w jego języku... mimo, że go jeszcze nie znają. To całkiem oczywiste, ale faktem jest, że gdy to robimy, a one z czasem rosną - zaczynają płynnie mówić. Chcemy, aby nasze dzieci dorastały w "mówieniu" do nich podczas Komunii z Chrystusem jako ich ojczystym języku. 

Jesteśmy (wszyscy) zbawieni przez dar wiary, od początku do końca, i nie inaczej jest z naszymi dziećmi. Tak jak w przypadku wszystkich członków Kościoła uczestniczących w Komunii, tak i w przypadku dziecka, które dorasta w ten sposób, możliwe jest odwrócenie się od Chrystusa. Kiedy takie smutne wydarzenie ma miejsce, należy je dyscyplinować jak każdego innego członka. 

Lecz w międzyczasie apostoł Paweł porównuje całe zgromadzenie do jednego bochenka chleba (1 Kor 10:17). W naszym przekonaniu, wszyscy, którzy są chlebem powinni otrzymywać chleb.

źródło
tłum. Paweł Bartosik

czwartek, 2 sierpnia 2018

Chleb i wino dla dzieci



Jakiś czas temu rozmawiając z pewną osobą usłyszałem zarzut na temat Komunii, że podczas Wieczerzy Pańskiej w naszym kościele serwujemy alkohol nieletnim, nawet jeśli jest to mała, symboliczna ilość. 

Oczywiście chętnie rozmawiamy o tym, co mówi Biblia o miejscu dzieci w ciele Jezusa, duchowym pokarmie i duchowym napoju, który był i jest ich udziałem w całej Biblii (1 Kor 10.3-4), o Panu Jezusie, który chętnie przyjmował do Swojej obecności najmniejszych. Wspólna Wieczerza Pańska całego ciała (kościoła) jest rzeczą piękną i chwalebną. (Zobacz wpis pt. "Krótkie tezy nt. Komunii dzieci")

Jednak rozmawiając o Wieczerzy - udzielamy Wieczerzy. Nie rozmawiamy o niej przy pustym Stole lub z dala od Bożych darów. Rozmawiając o Komunii dzieci - udzielamy Komunii dzieciomBóg chciał, by rodzice rozmawiali z dziećmi nt. Paschy, gdy uczestniczyły one we wspólnym paschalnym posiłku (2 Mj 13.11-14). Oznacza to, że osoby, które zarzucają nam praktykę uczestnictwa dzieci przy Stole Pańskim usłyszą odpowiedzi od osób, które są posilane w wierze wspólnotą Stołu z dziećmi. Nie będziemy zabiegali o właściwe sprawowanie Wieczerzy z dala od tego, co robimy przy Stole Pańskim. Nie będziemy o niej teoretyzować. Będziemy ją sprawować i chętnie porozmawiamy. 

Poprzez chleb i wino umacnia w wierze nas i nasze dzieci, zapewnia o Swojej łasce, karmi nas duchowym pokarmem i duchowym napojem ciała i krwi Pańskiej. Komunia jest wspólnotą z Chrystusem, od której nie odsuwa najmniejszych (1 Kor 10.16). Wspólnie zwiastujemy śmierć Pańską, a po zakończeniu nabożeństwa możemy porozmawiać i powiedzieć więcej. 

Owszem, musimy wiedzieć dlaczego coś robimy, a następnie robić to. Jeśli bowiem coś robimy nie wiedząc dlaczego, to może się okazać, że spożywamy własny sąd. Apostoł Paweł mówi, że Wieczerza Pańska w pewnych sytuacjach może wyrządzić więcej szkody niż pożytku. Jest to posiłek przymierza, a to oznacza błogosławieństwo dla wiary i przekleństwo dla nieposłuszeństwa. 

Kiedy jednak lud Boży gromadzi się w wierze, a Bóg odnawia z nami przymierze podczas cotygodniowego, niedzielnego nabożeństwa, nie powinniśmy być zaskoczeni, że niektórzy będą chcieli, abyśmy zaniechali tego, co robimy. Zawsze będą ludzie, którzy będą chcieli, abyśmy zeszli z muru, który budujemy i kłócili się z nimi na chodniku. Nie ma jednak żadnego powodu, by to robić. Jeśli budujesz dach domu, a z dołu woła cię jakiś człowiek, który twierdzi, że przed wstawieniem drzwi musisz posiać trawę, to nie ma sensu schodzić na dół i tracić czas na kłótnię z nim. Robisz dobrą i Bożą rzecz. W kontekście Wieczerzy Pańskiej tak naprawdę nie my ją robimy. Tą dobrą i wspaniałą rzeczą jest Chrystus, który buduje swoje Królestwo mimo opozycji. 

W każdy pierwszy dzień tygodnia gromadzimy się, aby wielbić Boga. Jeśli On jest i przemówił – róbmy to, co do nas należy, bo ma to wielki sens i znaczenie. Jeśli ktoś uważa, że Bóg nie istnieje lub jest głuchy i ślepy, jak inni bogowie, wówczas to, co robimy przy Stole Pańskim i kto do niego przystępuje nie ma żadnego znaczenia. Nie ma żadnego znaczenia to, co jakaś grupa ludzi robi pod jednym sufitem. Jeśli tym, co robimy podczas nabożeństwa jest zwykłe mówienie do ściany i okien, to nie ma również znaczenia, co jemy i z kim pijemy. 

Boże Słowo naucza, że dzieje się coś zupełnie innego. Czcimy i służymy żyjącemu Chrystusowi, który rządzi całym niebem i ziemią. On nas przy Swoim Stole karmi, posila, wzmacnia. Przyjdźmy więc do Niego z wiarą świętując wspólnie z dużymi i małymi zwycięstwo Jezusa.

piątek, 29 lipca 2011

Krótkie tezy nt. komunii dzieci

1. Dzieci wierzących należą do królestwa niebios (Mt 19,13-14), dlatego są też członkami Kościoła Chrystusa.

2. Dzieci wierzących rodziców są więc słusznie chrzczone, aby zaznaczyć i zapieczętować ich realną więź z Jezusem Chrystusem, podobnie jak były obrzezywane niemowlęta w Starym Przymierzu (1 Mj 17,10-14; Kol 2,11-12).

3. Ci, którzy zostali ochrzczeni w Chrystusa dziedziczą pełnię praw w Nowym Przymierzu (Gal 3,27) i dlatego są uczestnikami wszystkich wynikających z niego przywilejów (Gal 3,26-29).

4. Sakrament Wieczerzy Pańskiej jest jednym z przywilejów, które należą do ochrzczonego Ciała Chrystusa (1 Kor 10,16-17, 1 Kor 12,13).

5. Sakramenty są znakami i pieczęciami, które obrazują duchową rzeczywistość i nie powinny być odłączane od owej rzeczywistości (Dz. Ap 22,16; 1 Kor 10,16).

6. Dlatego cały ochrzczony Kościół co do zasady posiada prawo do uczestnictwa w Stole Pańskim, ponieważ chleb i ciało są ze sobą związane (nierozłączne) (1 Kor 10,16-17). Zgodnie z Biblią, odsunięcie od Stołu jest przejawem dyscypliny (ekskomuniki), deklaracją w imieniu Chrystusa, że odsunięta osoba znajduje się pod sądem królestwa (1 Kor 5,1-8; Mt 18,15-20).

7. Wezwanie do upamiętniania podczas Wieczerzy i badania samego siebie w 1 Koryntian 11 jest zgodne z naturą sakramentów w Starym Przymierzu (2 Mj 12,14; Iz 1,10-20).

8. Owe starotestamentowe sakramenty były dostępne dla dzieci (5 Mj 16,11.14).

9. Stąd też wymagania z 1 Koryntian 11 nie mogą być użyte do pozbawienia dzieci przymierza sakramentu, ponieważ podobne żądania w Starym Przymierzu również im tego nie odbierały.

10. Gdy Ap. Paweł stawia wymaganie badania samego siebie (1 Kor 11,28), to z kontekstu wynika, że jego celem jest powstrzymanie chrześcijan od przystępowania do Stołu Pańskiego w sposób manifestujący podział. Tymczasem odsuwanie dzieci przymierza od Stołu jest samo w sobie podziałem: separuje bowiem dzieci od „dojrzałych” członków, sugerując że są obywatelami drugiej klasy w królestwie niebios (co stoi jednoznacznie w sprzeczności ze stwierdzeniem Chrystusa w Mt 19,13-14).

11. Starożytny Kościół dopuszczał dzieci chrześcijan do Wieczerzy Pańskiej (np. Cyprian, O uchybieniach, rozdz. 9,25-26). Ta praktyka została definitywnie zniesiona w ok. XII wieku w zachodnim kościele (rzymskokatolickim), głównie z powodu zabobonnego spojrzenia na istotę Mszy Św. Przerwanie tej starożytnej praktyki było jednak błędem i powinno się ją przywrócić w biblijnych reformowanych kościołach.

Tim Gallant, www.paedocommunion.com

Na temat Komunii dzieci polecam także TEN artykuł.