Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liturgia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Liturgia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 czerwca 2026

10 porad jak pomóc dzieciom uczestniczyć w nabożeństwie

1. Ucz dzieci nie tylko przetrwania nabożeństwa, lecz udziału w nim. Przychodzą na nie jako część Kościoła. Nabożeństwo ludu Bożego jest również dla nich. 

2. Zacznij naukę wcześnie. Nie czekaj aż dziecko będzie miało 10 lat, a Kościół, cześć wznoszona Bogu we wspólnocie chrześcijan będą dla niego czymś obcym. Wychowanie w wierze powinno odbywać się nie tylko w kontekście chrześcijańskiej rodziny, ale i Kościoła. Udział w nabożeństwie to element uczniostwa i wzrostu w wierze od najwcześniejszych lat. 

3. Łatwo jest rozproszyć uwagę dziecka. Usiądźcie w miejscu, w którym dzieci nie będą absorbowane obecnością innych dzieci (dobrym pomysłem jest posadzić dzieci pomiędzy mamą i tatą, nie obok siebie). Gdy dziecko ma 5-6 lat może już siadać (z rodzicami lub starszymi dziećmi) w przedniej części sali, bliżej kazalnicy i Stołu Pańskiego. 

4. Niech dziecko widzi twoje zaangażowanie w nabożeństwo: śpiew, klękanie, wznoszone ręce, modlitwy, udział w Wieczerzy Pańskiej... Dzieci uczą się m.in. poprzez przykład i naśladowanie. Podczas śpiewu zachęcaj je, by trzymało śpiewnik (możesz palcem pokazywać im śpiewany tekst). Podczas czytań i kazania np. mogą trzymać na kolanach Biblię w obrazkach lub inną cichą rzecz. Gdy dzieci potrafią czytać, dobrym pomysłem jest, by nosiły własne Biblie i śledziły czytany tekst. Podczas zbiórki ofiary, zachęć je, by podeszły do przodu i złożyły dar do skrzynki. Jeśli są małe, podejdź z nimi. 

5. Największym wyzwaniem dla małego dziecka jest kazanie. Mogą mieć wówczas zadanie: np. robienie rysunków do historii biblijnej (postaci, wydarzeń, prawd duchowych), zaznaczanie na kartce, gdy pojawi się kluczowe słowo/słowa związane z tematyką kazania np. radość, mądrość, świątynia, anioł, Daniel, góra, niebo, krzyż itd. Bądź twórczy. Jeśli brakuje ci pomysłów, poproś pastora lub innych rodziców z Kościoła. 

6. Nie tylko reaguj. Miej od swojego dziecka oczekiwania dotyczące uczestnictwa w nabożeństwie i powiedz mu o nich, a następnie z miłością egzekwuj w trakcie jego trwania. Pomyśl np. o nagrodach po nabożeństwie za dobre zachowanie lub zapamiętanie jakiejś części kazania. 

7. Dobrym pomysłem jest przygotowanie kościelnej torby, do której będziesz mógł (mogła) spakować na nabożeństwo dziecięce książki lub ciche przedmioty. Niech będą to elementy do skorzystania tylko podczas nabożeństwa.

8. Zadbaj o własną postawę i nastawienie. Nie stresuj się. Ciesz się faktem, że Bóg udzielił ci błogosławieństwa wychowywania dzieci w wierze. Przychodź na nabożeństwo zrelaksowany(a), z radością. Dzieciom udziela się nastrój rodziców. Pan Jezus kocha obecność dzieci i dziecięce głosy w Jego świątyni. Nie przejmuj się jeśli dziecko trzeba będzie je delikatnie uciszyć, zwrócić uwagę lub na moment z nim wyjść. Obecność płaczących dzieci na nabożeństwie to oznaka zdrowego Kościoła. 

9. Płacz, marudny nastrój dziecka zwykle ma dwa źródła: jest zakomunikowaniem obiektywnej potrzeby (np. głód, toaleta) lub próbą wymuszenia posłuszeństwa od rodzica („Chcę już wyjść i masz mi na to pozwolić”). W pierwszym przypadku odpowiednią reakcją jest wsparcie i pomoc dla dziecka, w drugim nauka posłuszeństwa. 

10. Praktykuj rodzinne czytanie Pisma Świętego oraz modlitwę z dziećmi. Ucz je historii biblijnych, Modlitwy Pańskiej czy wyznania wiary (Credo). Wówczas nabożeństwo nie będzie dla nich czymś obcym, nowym, innym aniżeli to, co widzą i robią w domu. Bądź wytrwały, konsekwentny i cierpliwy. Owoce pojawią się całkiem szybko. Niech Bóg ci błogosławi!

wtorek, 19 maja 2026

Dzieci na nabożeństwie - Uriesou Brito

Podejrzewam, że w naszej parafii (zborze) mamy ponad 200 dzieci poniżej 12 roku życia, a wśród nich prawdopodobnie około 100 poniżej 3 roku życia, co oznacza, że podczas naszych dwóch nabożeństw z każdego kąta świątyni słychać żywą wymianę dźwięków i głosów.

Podczas nabożeństwa w miniony Dzień Pański rozbrzmiewały radosne odgłosy całej ich gromady. Niektórzy słyszą to i myślą: „rozproszenie”. Biblia słyszy to i myśli: „walka”.

James B. Jordan kiedyś zauważył, że podczas nabożeństwa dzieci nie zakłócają liturgii, lecz są jej częścią. Są uczestnikami przymierza w oddawaniu chwały Bogu. Ich głosy mają znaczenie, ponieważ Bóg upodobał sobie używać tego, co słabe, aby zawstydzić mocnych. Wydaje mi się, że to również Jim powiedział kiedyś, iż za każdym razem, gdy dziecko płacze w Kościele, demon traci skrzydła.

Księga Psalmów 8 nie jest sentymentalny w odniesieniu dzieci. Jest bojowy:

"Z ust dzieci i niemowląt ugruntowałeś moc na przekór nieprzyjaciołom swoim, Aby poskromić wroga i mściciela" (Ps 8:2).

Uwielbienie dzieci jest jedną z wybranych przez Boga broni przeciwko królestwu ciemności. Przestrzeń nabożeństwa jest uświęconym żłobkiem i nie jest strefą neutralną. Jest zbrojownią. Piski, szepty, płacz i dziecięce „amen” przypominają, że Kościół żyje i że Boże obietnice przymierza trwają z pokolenia na pokolenie.

Dla nas w Ewangelicznych Kościołach Reformowanych (CREC) Kościół bez dzieci jest o wiele bardziej niepokojący niż Kościół pełen hałaśliwych dzieci. Szczerze mówiąc, czułbym się bardziej nieswojo, głosząc kazanie w całkowicie cichym budynku. Odgłosy dzieci stały się dla mnie muzyką w tle każdego kazania.

Współczesny świat woli sterylną ciszę. Królestwo Boże brzmi bardziej jak rodzinny posiłek. Brzmi jak dziedzictwo. Brzmi jak przyszłe pokolenia uczące się - choć niedoskonale - dołączać do pieśni świętych.

Tak więc podczas nabożeństwa w minioną niedzielę rzeczywiście rozbrzmiewał anielski zastęp maluchów. I każdy z tych dźwięków był małą deklaracją, że wrogowie Boży nie odziedziczą ziemi. Maluchy uczą się śpiewać psalmy, zanim jeszcze w pełni zaczną mówić. Wróg i mściciel powinni być głęboko zaniepokojeni.

*Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola (Floryda, USA).

Wpisy na powyższy temat zobacz również TUTAJ oraz TUTAJ.


piątek, 6 marca 2026

Słowo Boże na nabożeństwie

Byłem na niejednym nabożeństwie ewangelicznych i tzw. biblijnych Kościołów, na których przeczytane były może ok. 3-4 wersety Pisma Świętego (trzy przed kazaniem i jeden przy powitaniu). 

Nie muszę chyba mówić o tym, jak to niewiele. 

Dominowały natomiast świadectwa opowiadane przez członków zboru, pieśni uwielbienia opowiadające o emocjonalnym doświadczaniu Bożej obecności lub występy chóru. A to wszystko przeplatane było kościelnymi ogłoszeniami lub modlitwą.

Przykro to stwierdzić, lecz niezaprzeczalnym faktem jest, że na rzymskokatolickiej mszy jest więcej Słowa Bożego niż na wielu ewangelicznych/protestanckich nabożeństwach. Są tam trzy czytania z Biblii, Psalm, Ojcze nasz... Czasami nawet więcej odniesień. 

Reformacja oznaczała powrót do autorytetu Pisma Świętego również w odnowie liturgicznej Kościoła. Nabożeństwa były przesycone Słowem Bożym. 

W Kościołach reformowanych jest ono obecne: 

- w początkowym wezwaniu do nabożeństwa 
- spowiedzi powszechnej i absolucji (zapewnieniu o przebaczeniu)
- podczas trzech czytań Pisma Świętego (Stary Testament, listy apostolskie, Ewangelie)
- podczas cotygodniowego śpiewu Psalmu 
- w odmawianym wspólnie wyznaniu wiary
- podczas kazania 
- przy wprowadzeniu i słowach ustanowienia cotygodniowej komunii
- Modlitwa Pańska to słowa Pana Jezusa
- końcowe błogosławieństwo 

Słowem Bożym przesiąknięte są też pieśni i modlitwa Kościoła.

Podczas nabożeństwa nie mamy specjalnego, wyodrębnionego czasu na Słowo Boże. Ono jest obecne w każdym jego elemencie. Nie spotykamy się na nim, by słuchać "o Bogu", lecz by słuchać Boga i z radością odpowiadać na Jego pouczenie i posilenie.

piątek, 20 lutego 2026

Dwuetapowe chrześcijaństwo - James B. Jordan

James B. Jordan

Obrządek konfirmacji w Kościołach luterańskich i reformowanych (również w niemieckich Kościołach reformowanych i historycznym anglikanizmie) jest zwykłą modlitwą błogosławieństwa w intencji młodzieży i rozesłaniem ich jako żołnierzy Chrystusa. Niestety, jest to też zwykle czas kiedy młodzież zostaje dopuszczona do Wieczerzy Pańskiej. (Podczas gdy Bóg już dopuścił ich do Stołu w chrzcie!) W tym czasie młodzież nabywa również prawa głosu. Biblijnie patrząc, taki rytuał dojrzałego członkostwa w Kościele powinien mieć miejsce w wieku lat dwudziestu (Lb 1:3). 

Jednakże w Kościele rzymskokokatolickim i anglokatolickim bierzmowanie jest drugim działaniem łaski. (Prawosławni bierzmują dzieci przy chrzcie.) Bierzmowania może udzielić jedynie biskup – ksiądz/pastor nie może tego zrobić. Biskup musi reprezentować nieprzerwaną sukcesję apostolską. Przez jego ręce spływa nowa łaska. Ci, którzy nie przyjęli bierzmowania, są często postrzegani jak niedojrzałe dzieci. 

Dwuetapowe chrześcijaństwo jest jedną z najstarszych herezji. Apostołowie zwalczali ją w całym Nowym Testamencie. Herezja dwuetapowego chrześcijaństwa jest przejawem gnostycyzmu. 

Aby dwuetapowe chrześcijaństwo w ogóle mogło działać, konieczne jest założenie, że ktoś może być chrześcijaninem bez posiadania pełni Chrystusa. Oznacza to, że Chrystus jest podzielony. Zwykli wierzący posiadają jedynie część Chrystusa, podczas gdy „duchowi” mają Go w całości. Zwykli wierzący posiadają jedynie Chrystusa, a „duchowi” posiadają Ducha. Apostoł Paweł wytrwale zwalczał takie podejście, podkreślając, iż w Nowym Stworzeniu wszyscy są w Chrystusie, a jeśli jesteś w Chrystusie – to jesteś też i w Ojcu i w Duchu. Nie ma więc żadnych różnic w tym względzie pomiędzy Żydem i Grekiem, kobietą i mężczyzną, księdzem i świeckim. Albo jesteś w Chrystusie, albo poza Nim. Oczywiście są też różne powołania, różne urzędy, różne dojrzałości – ale nie ma rozróżnienia na wierzących pierwszej i drugiej klasy. 

Serce jest grzeszne. Wywyższanie ponad brata jest grzechem, który od dwóch tysięcy lat usiłuje podzielić Kościół. Na początku gnostycy dzielili wierzących na wiernych duszy i wiernych duchowi. Współcześni charyzmatycy i zielonoświątkowcy (z pewnymi szlachetnymi wyjątkami) dzielą Kościół na ochrzczonych w Duchu i pozbawionych Ducha. „Superkalwiniści” dzielą Kościół na tych, którzy są błogosławionymi posiadaczami bezbłędnych wyznań wiary i którzy mogą przystąpić do Wieczerzy i na tych, którzy tacy nie są i nie mogą brać Wieczerzy. Anglokatolicy i rzymscy katolicy dzielą Kościół na tych, którzy otrzymali drugie działanie łaski z rąk biskupa reprezentującego sukcesję apostolską i na tych, którzy tej łaski nie dostąpili. 

Taka praktyka jest bardzo zła – już nawet pobieżna lektura listów apostoła Pawła o tym zaświadcza. „Superkalwiniści” również błądzą w swojej praktyce, ale przynajmniej nie podbudowali jej fałszywą teologią. Kiedy anglokatolicy czynią z bierzmowania i z sukcesji apostolskiej narzędzie drugiego etapu życia chrześcijańskiego – w praktyce, ustanawiają herezję.

* Tekst pochodzi z książki autora pt. "Pułapka liturgiczna" (premiera: wiosna 2026, Wydawnictwo Trinity), tłum. Marek Kmieć

foto: Pexels.com

poniedziałek, 5 stycznia 2026

Krótko o liturgicznym nabożeństwie

Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?

1. Ponieważ takie nabożeństwo widzimy w niebie na kartach Słowa Bożego. Takie nabożeństwo odsłania przed nami Bóg w wizjach nieba objawionych w Starym i w Nowym Testamencie (Iz 6, Obj).

2. Nabożeństwo, które jest ukształtowane przez niebo i zbudowane jest na schemacie zawarcia przez Boga przymierza z Jego ludem, widzimy w opisach zgromadzeń ludu Bożego (Wj 24, Kpł 9).

3. Tak ukształtowane nabożeństwo widzimy również we wczesnochrześcijańskim Kościele, który rozumiał, że to Pismo Święte (nie zaś tradycja lub ludzka pomysłowość) powinno kształtować jego ogólną formę i kształt.

4. Liturgia historycznego Kościoła (praktykowana we współczesnych liturgicznych Kościołach) wskazuje na Chrystusa i Jego dzieło:
I. Bóg poprzez Chrystusa zaprasza nas do społeczności z Sobą (powołanie).
II. Bóg w Chrystusie wybacza nam grzechy, jeśli ich żałujemy i szczerze wyznajemy (pojednanie).
III. Bóg wzmacnia nas Słowem Chrystusowym, udzielając mądrości (pouczenie).
IV. Chrystus zaprasza nas do Stołu Pańskiego, sakramentalnej uczty radości i posilenia w wierze (posilenie).
V. Na zakończenie mamy Chrystusowe błogosławieństwo pokoju (posłanie).

5. Historyczna liturgia Kościoła nie wywodzi się z takiej czy innej tradycji. Wyrosła ze zrozumienia przez Kościół Pisma Świętego na temat tego, czym jest nabożeństwo i jak ono wygląda w biblijnych opisach.

6. Każdy Kościół ma liturgię. Liturgia to po prostu porządek nabożeństwa, wszystkie jego elementy, które dana wspólnota wykonuje w określonej kolejności.
Różnica między Kościołami „liturgicznymi” a „nieliturgicznymi” polega po prostu na tym, że Kościoły liturgiczne zwykle nieco staranniej przemyślały istotę nabożeństwa i nauczanie Pisma na ten temat, podczas gdy Kościoły nieliturgiczne podążają w stronę stronę spontaniczności lub argumentu o "braku rozpiski nabożeństwa w Nowym Testamencie".

7. Nabożeństwo jest *Bożą inicjatywą*, nie człowieka. Nasza obecność na nabożeństwie w pierwszy dzień tygodnia jest odpowiedzią na Jego wezwanie. Niechrześcijańskie religie można podsumować najkrócej jako: „Ludzka twórczość, ludzka inwencja w czczeniu Boga”. Człowiek określa jak zbliżać się do Boga na własnych zasadach.
Niestety ten sposób myślenia wdziera się też do Kościoła.
W Piśmie Świętym to Bóg zaprasza do Swojej obecności i uczy nas jak się do Niego zbliżać i czcić na *Jego* warunkach.
Szczerość w zbliżaniu się do naszego Pana i Zbawiciela jest dobra, lecz niewystarczająca. Powinna być kształtowana przez Ducha Świętego, który działa poprzez Słowo i prowadzi nas do Słowa.
* fot. Brendan Joyce
Providence Reformed Presbyterian Church (CREC) w St. Louis (USA).

sobota, 3 stycznia 2026

Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?

Kazanie z dn. 08.12.2025. z nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku

CZYM JEST LITURGIA?

Wielu ewangelikalnych chrześcijan kojarzy słowo „liturgia” z Kościołem rzymskokatolicki, czy anglikańskim. I zwykle są to negatywne skojarzenia z rytuałami, które są pozbawione życia i szczerej czci dla Boga.

 Prawda jest jednak taka, że ​​każdy Kościół ma liturgię. Liturgia to po prostu porządek nabożeństwa, wszystkie jego elementy, które dana wspólnota wykonuje w określonej kolejności. Jeśli prowadzący wita wszystkich, mówi: przeczytajmy fragment z Biblii, ludzie się modlą, pastor naucza, zbierana jest ofiara, jest śpiew – to jest liturgia, porządek nabożeństwa.

Natomiast różnica między kościołami „liturgicznymi” a „nieliturgicznymi” polega po prostu na tym, że kościoły liturgiczne zwykle dobrze przemyślały istotę nabożeństwa i nauczanie Pisma na ten temat, a Kościoły nieliturgiczne nie za bardzo i bardziej idą w stronę spontaniczności.

Biblia co prawda nie podaje nam dokładnego schematu nabożeństwa, ale mówi całkiem sporo nt. tego co i w jakiej kolejności powinniśmy czynić, kiedy przychodzimy przed Boże oblicze jako Kościół.

Kiedy czytamy wizjach nieba u Izajasza i w Objawieniu św. Jana mamy:

1. Boże wezwanie.

2. Świadomość własnego grzechu, wyznanie grzechów i pojednanie.

3. Uświęcenie Słowem Bożym.

4. Ucztę czy też posiłek z Bogiem.

5. Rozesłanie.

Ta kolejność odzwierciedla niebiańskie nabożeństwo (które jest wzorem dla ziemi) oraz istotę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez krew Chrystusa. Uczy nas także jak powinno wyglądać nasze codzienne życie.

I teraz, żeby nie było, że to niebiańskie nabożeństwo jest Bożym wzorcem dla nabożeństwa na ziemi to moja autorska idea, bo podoba mi się taka analogia, to w dzisiejszym kazaniu chciałbym Wam pokazać przykłady biblijnych nabożeństw, w których lud Boży miał zbliżać się do Boga właśnie z tym niebiańskim wzorem.

KSIĘGA WYJŚCIA 24

Wiele błędów wkradło się do nabożeństw Kościołów z powodu braku refleksji nad relacją między nabożeństwem w niebie a opisem nabożeństw w Piśmie Świętym.

Jeszcze raz powtórzmy to, o czym już się nauczyliśmy: Wizje tej niebiańskiej chwały i czci wobec Boga objawione w wizji Izajasza i w Objawieniu św. Jana miały być korektą fałszywego uwielbienia Izraela i Kościoła.

A miało być korektą, ponieważ już wcześniej Izrael miał wzorce uwielbienia.

Pierwszy opis publicznego kultu wobec Boga w Piśmie Świętym znajduje się w Księdze Wyjścia 24. I nie był to opis twórczej czci wymyślonej przez Mojżesza, jak jemu się wydaje, że należy zbliżać się do Boga. Instrukcje dał dam Bóg. I co więcej, czynności i ich kolejność odzwierciedlały rzeczywistość nieba.

Spotkanie na Synaju rozpoczęło się od inicjatywy Boga: „Pan zawołał na niego [Mojżesza] z góry” (Wj 19:5). Sam Bóg wezwał Mojżesza, Aarona i jego synów, starszych i cały lud, aby zbliżyli się i oddali Mu pokłon (Wj 24:1).

(1)  A do Mojżesza rzekł: Wstąp do Pana, ty i Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela i złóżcie pokłon z daleka, (2)  a niech tylko sam Mojżesz zbliży się do Pana, natomiast oni niech się nie zbliżają, a lud niech nie wstępuje z nim.

Lud musiał zachować dystans (w. 2), podkreślając fakt, że grzeszny człowiek nie może w pełni stanąć przed obliczem Boga.

Nabożeństwo było dalej kontynuowane, ale z koniecznością poświęcenia ludu za grzech, aby mogli stanąć przed Bożym obliczem.

(4)  Wtedy Mojżesz spisał wszystkie słowa Pana, a wstawszy wcześnie rano, zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście pomników dla dwunastu plemion izraelskich. (5)  Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana. (6)  Potem wziął Mojżesz połowę krwi i wlał do czaszy, a drugą połowę krwi wylał na ołtarz.

Bóg wyraził swoją aprobatę i akceptację dla nich na podstawie ofiary przebłagalnej, po czym Mojżesz przeczytał Słowo Boże:

(7)  Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni. (8)  Wziął też Mojżesz krew i pokropił lud, mówiąc: Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów.

Potem mamy kolejną rzecz: Uczta z Bogiem

(9)  I wstąpił Mojżesz i Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela na górę, (10)  i ujrzeli Boga Izraela, a pod jego stopami jakby twór z płyt szafirowych, błękitny jak samo niebo. (11a)  Lecz na najprzedniejszych z synów izraelskich nie wyciągnął swojej ręki; mogli więc oglądać Boga, a potem jedli i pili.

Ceremonie zawarcia przymierza często kończyły się posiłkiem co widzimy już w Księdze Rodzaju (Rdz 26:30; 31:44.46). Dlatego nawiasem mówiąc wesele po zawarciu przymierza małżeńskiego podczas ślubu jest dobrym i biblijnym zwyczajem. Słowa przysięgi, zobowiązanie, a następnie uczta radości.

Jedzenie i picie podczas zgromadzenia ludu Bożego było wyrazem wspólnoty, znakiem i pieczęcią bliskości ludu ze sobą i ze swoim Bogiem.

Audiencja z Bogiem kończy się zejściem z góry. A więc zobaczcie ten sam schemat co w wizji nieba u Izajasza i w Księdze Objawienia:

Wezwanie, Ofiara pojednania za grzech, Pouczenie Bożego Słowa, Posiłek radości, Rozesłanie. Łatwo się nauczyć J

To pierwsze nabożeństwo Izraela stało się wzorem, który lud Boży praktykował oddając później Bogu cześć w całej Biblii. Te same elementy powinny być obecne w naszych dzisiejszych nabożeństwach, a więc „5P”: Powołanie, Pojednanie, Poświęcenie, Posilenie, Posłanie.

A więc Bóg zawarł przymierze ze swoim ludem nadając Dekalog i Prawo, a następnie 24 rozdział uczy w jaki sposób to przymierze miało być odnawiane.

Nie dlatego, że Bóg mógłby się rozmyślić, ale dlatego, że więź przymierza wymaga tego, by ją zasilać i wzmacniać. Przykładem jest małżeństwo. Więź męża i żony nazywana jest miłosnym przymierzem. Ale nie wystarczy, że jest zawarte. Więź potrzebuje regularnego podlewania, odnawiania, wzmacniania.

Każdy pocałunek, każde fizyczne zbliżenie, każde słowa czułości, każdy gest miłości jest rodzajem wzmocnienia, odnowienia więzi między mężem i żoną. Nie wystarczy, że kiedyś była przysięga i „niech się kula”. Więź jest dynamiczna i wymaga wzmacniania, zapewnień. Nie dlatego, że Bóg tego potrzebuje, ale dlatego, że my tego potrzebujemy! Potrzebujemy regularnego wyznawania win, gdy upadniemy, potrzebujemy regularnego zapewnienia od Boga, że nasze winy są przebaczone, potrzebujemy regularnego pouczenia Słowem Bożym, potrzebujemy regularnego posiłku dla naszej duszy itd.

I  Kościół zawsze odpowiada na każde z tych Bożych zapewnień. Dlatego nabożeństwo ukształtowane w ten sposób nosi nazwę nabożeństwa odnowienia przymierza. Nie dlatego, że powtarzamy, odnawiamy ofiarę Jezusa, ale dlatego, że nasza więź z Bogiem jest więzią przymierza z Osobą. A więź nie jest stagnacją, po prostu trwaniem. Więź powinna być wzmacniana!

Dlatego nabożeństwo – niczym w relacji dwojga osób – ma charakter dialogu, gdzie Bóg zaprasza, przebacza, poucza, karmi, rozsyła, zaś lud Boży na każde z tych błogosławieństw odpowiada poprzez: śpiew, modlitwę, ofiary, gesty ciała, wyznanie wiary, głośne Amen itd. Oblubieniec, Mąż inicjuje. Oblubienica, Żona chętnie odpowiada.

KSIĘGA KAPŁAŃSKA 9

I tak wyglądało nabożeństwo Izraela, które jest odbiciem nabożeństwa w niebie. Publiczna cześć wobec Boga opisana w Księdze Wyjścia 24 znajduje potem odwzorowanie w kolejności i symbolice ofiar, które Bóg nakazał składać. Widzimy to szczególnie w Księdze Kapłańskiej 9, gdzie szczegółowo mamy opisany kult Boży w Przybytku Mojżeszowym. Czasami zastanawiamy się po co było tyle różnych ofiar, jakie to ma znaczenie, czy to nie jest nudne… Otóż zrozumiemy to lepiej, jeśli zauważymy, że kolejność i znaczenie tych ofiar odzwierciedlały właśnie schemat nabożeństwa w niebie i potem z Księgi Wyjścia 24.

Otwórzmy Księgę Kapłańską 9.

Gdy lud Boży się zgromadził i zostały złożone ofiary za lewitów, zwróćcie uwagę jakie są składane ofiary za lud Boży:

Kpł 9:15-22

(15)  Następnie złożył ofiarę ludu. Wziął mianowicie kozła na ofiarę za grzech ludu, zarżnął go i złożył go na ofiarę za grzech, jak poprzednio. (16)  Potem złożył ofiarę całopalną i dopełnił jej zgodnie z przepisem. (17)  Złożył też ofiarę z pokarmów, wziął z niej pełną garść i spalił to na ołtarzu, oprócz całopalenia porannego. (18)  Na koniec zarżnął wołu i barana jako ofiarę pojednania za lud, synowie Aarona podali mu krew, którą on skropił ołtarz wokoło.

(22)  Potem Aaron podniósł swoje ręce w stronę ludu i pobłogosławił go,

1. A więc Bóg wzywa swój lud na zgromadzenie.

2. Po wezwaniu na zgromadzenie, jako pierwsza była składana ofiara zagrzeszna z baranka. Oznaczała ona, że grzesznik może stanąć przed Bożym obliczem dzięki ofierze zastępczej.

3. Potem była składana ofiara całopalna, choć lepsze tłumaczenie byłby „wstępująca”. Była nazywana całopalna, ponieważ w całości miała być w całości spalona w ogniu. Ale jej istotą było to, że jej dym unosił się ku górze. Oznaczało to, że teraz po dokonaniu przebłagania, grzesznik (w spalanym dymie ofiary) może udać się przed Bożą obecność, by nabyć Bożej mądrości.

Na wierzch ofiary całopalnej była składana ofiara z pokarmów, a więc danina. Lud Boży składał owoce swoich rąk Bogu, ale zauważcie, że na WIERZCH ofiary całopalnej. Oznaczało to, że Bóg przyjmuje nasze dary, naszą cześć, nasze dziękczynienie ze względu na dzieło Chrystusa.

Kain złożył daninę na wierzch ołtarza, a nie na wierzch baranka ofiarnego. Dlatego jego ofiara nie została przyjęta przez Boga, w przeciwieństwie do ofiary Abla, który rozumiał, że aby jego dzieło mogło zostać zaakceptowane przez Boga, może się to stać dzięki ofierze zastępczej z baranka.

To uczy nas, że kolejność w jakich wykonujemy pewne rzeczy nakazane przez Pana Boga ma znaczenie, ale o tym później.

4. Na końcu była składana ofiara pojednania (biesiadna), gdzie część miała być spalona w ofierze dla Boga, a część spożyta przez osobę składającą ofiarę, jej rodzinę oraz kapłanów. W ten sposób Bóg zapraszał do swojego stołu, co było wyrazem odnowionej wspólnoty.

5. Na zakończenie mamy błogosławieństwo Aaronowe.

Później te same czynności w tej samej kolejności pojawiają się podczas poświęcenia świątyni Salomona (2 Krn 5-7).

W ten sposób nabożeństwo Izraela ukazywało, odwzorowywało biblijny wzorzec nabożeństwa nieba.

BOŻY SCHEMAT NABOŻEŃSTWA

Kult Izraela nie był, jak kulty pogańskie narodów wokół nich, a więc działaniem ku czci Boga, zainicjowanym przez nich samych. Było to raczej nabożeństwo zainicjowane przez Boga. Jego kolejność odzwierciedla naturę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez Chrystusa, co jest wyrażone w liturgii naszego Kościoła i wielu innych historycznych Kościołów:

1. Bóg wzywa cię do społeczności z Nim.  Tu mamy Powołanie na rozpisce nabożeństwa.

2. Następnie mamy Pojednanie. Nie jesteśmy zdolni mieć z Bogiem społeczność, ponieważ grzech oddziela nas od Niego. Potrzebujemy ofiary zastępczej za nasze grzechy. I Bóg przebacza nam winy ze względu na dzieło Jezusa, gdy szczerze je wyznajemy.  Po tym jak wyznajemy grzechy otrzymujemy Absolucję. Odpowiadamy pieśnią „Chwała Ojcu”

3. Po tym jak nam przebaczył, przyjmuje nas przed Swoje oblicze, a następnie poucza, abyśmy wzrastali w mądrości, posłuszeństwie Jemu i uświęceniu. Tu mamy Poświęcenie. Odpowiadamy pieśniami, wyznaniem wiary i ofiarami.

4. Następnie Bóg pieczętuje swoje obietnice posiłkiem przymierza, zapraszając do Stołu Pańskiego. Posilenie. Odpowiadamy dziękczynieniem i pieśnią.

5. Bóg rozsyła nas ze słowami pokoju, byśmy byli świadkami Jezusa w miejscach naszego powołania. Posłanie. Odpowiadamy głośnym Amen i Doksologią.

Tak wygląda nasze nabożeństwo. Dlatego nazywamy je odnowieniem przymierza, które ma właśnie taki kształt i taką kolejność.

Czyli uczestnicząc w nabożeństwie odnowienia przymierza nie tylko uczymy się tego, jak będziemy czcić Boga w niebie. Można powiedzieć, że w ten sposób jednoczymy się z rzeczywistością nabożeństwa w niebie. Wspólnie ze świętymi w niebie i na ziemi stajemy przed Bożym obliczem, by otrzymać od Niego zapewnienie o przebaczeniu, nabyć Jego mądrości, uczestniczyć w uczcie zbawienia.

Istnieje zatem oczywiste powiązanie między nabożeństwem ludu Bożego na ziemi a nabożeństwem w niebie.

Oczywiście wszystkie ofiary, formy, rytuały obecne w nabożeństwie przed narodzeniem Chrystusa były jedynie cieniem niebiańskiej świątyni i niebiańskiego kultu. Cienie jednak przeminęły. Nie składamy ofiar ze zwierząt, nie mamy murowanej świątyni, nie mamy pośrednictwa kapłanów, którzy muszą składać ofiary na ołtarzu.

Jednak w  Nowym Testamencie wciąż mamy ten język: oto Baranek Boży, jesteście świątynią Ducha Świętego, mamy kapłana, który wstawia się za nami i jesteśmy królewskim kapłaństwem. I to jest rzeczywistość, której zapowiedzią, obrazem były ofiary, świątynia, kapłani w Starym Testamencie.

Dlatego odtwarzamy nabożeństwa w Przybytku Mojżeszowym, ponieważ ofiary ze zwierząt były cieniami rzeczywistości, którą opowiadamy i w której uczestniczymy w Kościele na chrześcijańskim nabożeństwie.

PODSUMOWANIE

1. Pierwszym i istotnym wnioskiem jest to, że historyczna liturgia Kościoła nie wywodzi się z takiej czy innej tradycji. Wyrosła ze zrozumienia przez Kościół Pisma Świętego na temat tego, czym jest nabożeństwo i jak ono wygląda w biblijnych opisach. Jeśli więc ktoś ci powie, że pewne elementy protestanckiego czy naszego nabożeństwa wyglądają jak w Kościele rzymskokatolickim, to możemy się zgodzić. Tak, mamy trynitarne formuły, Ojcze nasz, Wierzę w Boga. Ale nie praktykujemy tych rzeczy z powodu Kościoła katolickiego, lecz z powodu biblijnego zrozumienia przez starożytny i historyczny Kościół tego, czym jest wspólnotowe nabożeństwo ludu Bożego. 

2. Nabożeństwo jest Bożą inicjatywą, nie człowieka. Niechrześcijańskie religie można podsumować najkrócej jako: „ludzka twórczość, ludzka inwencja w czczeniu Boga”. Człowiek określa jak zbliżać się do Boga, bo tak czuję, bo tak wydaje mi się, że będzie dobrze.

Niestety ten sposób myślenia wdziera się też do Kościoła. W Biblii to Bóg zaprasza do Swojej obecności i On uczy nas jak się do Niego zbliżać na Jego warunkach.

3. Choć Biblia nie zawiera rozpiski nabożeństwa, to widzimy te 5 kroków w nabożeństwie w niebie i w nabożeństwie Izraela, które było cieniem, odbiciem niebiańskiego kultu.

I powinniśmy podkreślić, że kolejność tych kroków ma znaczenie: ofiara za grzech ludu była składana przed ofiarą z pokarmów. Wyznanie grzechów na nabożeństwie i pouczenie Słowem Bożym mają miejsce przez Eucharystią.

I nie powinniśmy pomijać którejś z jej części, bo wydaje nam się, że coś spowszednieje lub stanie się rutyną LUB odwracać tej kolejności z powodów praktycznych.

Seks jest dobrą rzeczą, ale jeśli para najpierw idzie do łóżka, a potem chce zawrzeć ślub to dobra rzecz zamiast przynieść błogosławieństwo, przynosi utrapienie i poczucie winy.

Kapłan najpierw miał położyć ręce na głowie baranka, a potem go uśmiercić. Nie zaś najpierw uśmiercać, a potem położyć ręce. To symbolizowało złożenie grzechów w imieniu ludu na baranku, który był zabijany jako ofiara zagrzeszna. Zmiana kolejności zniszczyłaby znaczenie tego wydarzenia. Odwrócenie kolejności jest religią pogańską. Czynność ta sama, ale kolejność inna. A skoro kolejność inna, to inne znaczenie.

Kain złożył ofiarę z pokarmów przed lub zamiast ofiary z baranka. Odwrócił kolejność.

Przykłady można mnożyć.

Legalizm mówi: wiara + posłuszeństwo przykazaniom (etyka) = zbawienie.

Chrześcijaństwo mówi, że etyka jest dobra, ale kolejność ma kluczowe znaczenie: najpierw zbawienie z łaski przez wiarę, a następnie posłuszeństwo przykazaniom (etyka) jako owoc zbawienia otrzymanego przez wiarę w Jezusa.

Ktoś zapyta: O co ta cała kłótnia z Kościołem rzymskokatolickim o wierze i uczynkach. I wy i oni wierzycie w konieczność wiary i uczynków!

Owszem, ale wszystko rozbija się o kolejność, a w związku z tym ich znaczenie! Czy uczynki przychodzą przed zbawieniem jako jego warunek? Czy po otrzymanym przez wiarę zbawieniu jako jego owoc? To kluczowe pytanie dla zrozumienia dzieła Jezusa!

Dlatego podczas nabożeństwa nie tylko chodzi o to CO robimy, ale również JAK i w jakiej kolejności, ponieważ nabożeństwo opowiada historię upadku, odkupienia, uświęcenia i uwielbienia. I albo opowiada o niej prawdę albo nie. Albo jest ludzką twórczością w oddawaniu Bogu czci, albo podąża za Bożym wzorcem ukazanym w Biblii.

4. Cały ten schemat liturgii wskazuje nam na Chrystusa. Nabożeństwo jest chrystocentryczne. Bóg poprzez Chrystusa nas zaprasza. W Chrystusie wybacza nam grzechy. Poucza nas Słowem Chrystusowym. Chrystus zaprasza nas do Stołu karmiąc i pojąc swoją krwią. Na końcu mamy chrystusowe błogosławieństwo pokoju.

Czyli nie tylko kazanie czy pieśni powinny być wskazywać na krzyż, na dzieło Jezusa, ale cała struktura nabożeństwa. Nie tylko słuchamy o Ewangelii, ale też nią żyjemy, jesteśmy w niej umacniani w Słowie i posilani przy Stole.

5. Z powodu tego, czym jest nabożeństwo, jego nastrój powinien być i pełen bojaźni Bożej i pełen radości. Powinno być i formalne, i radosne.

Dlatego odpowiadaj Bogu z czcią i głośno, ale i z radością. Śpiewaj z czcią i głośno oraz z radością. Wyznawaj wiarę i módl się z czcią i głośno oraz z radością. Ponieważ służymy Bogu, który jest zarówno sprawiedliwy jak i łaskawy.

6. I na końcu odpowiedzmy na tytułowe pytanie: Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?

Ponieważ takie nabożeństwo widzimy w niebie. Takie nabożeństwo odsłania przed nami Bóg w wizjach nieba w Starym i w Nowym Testamencie. Takie nabożeństwo, które jest ukształtowane przez niebo i zbudowane jest na schemacie zawarcia przez Boga przymierza z Kościołem, widzimy w opisach zgromadzeń ludu Bożego w Biblii. Takie nabożeństwo widzimy we wczesnym Kościele, który rozumiał, że to Pismo Święte ma kształtować formę i jego kolejność, a nie ludzka pomysłowość.

Chciejmy się tego uczyć, by czcić Jezusa w duchu i w prawdzie.

piątek, 19 grudnia 2025

Nabożeństwo w niebie - wnioski dla Kościoła na ziemi

Bóg odsłania przed nami kurtynę i ludzkim oczom ukazuje chwałę nabożeństwa w niebie. Dzieje się w to Księdze Objawienia św. Jana, gdy apostoł oznajmia: "W dzień Pański popadłem w zachwycenie i usłyszałem za sobą głos potężny, jakby trąby" (Obj 1:10), a także w wizji, którą Bóg ukazał Izajaszowi: "W roku śmierci króla Uzjasza widziałem Pana siedzącego na tronie wysokim i wyniosłym, a kraj jego szaty wypełniał świątynię" (Iz 6:1).

Te dwie wizje nabożeństwa w niebie ustanawiają ważne i podstawowe zasady dotyczące chrześcijańskiego nabożeństwa.

Oto kilka wniosków:

Po pierwsze, podobieństwa nabożeństw w wizjach Izajasza, a potem Jana ukazują, że jest ono niezmienne. Schemat nie zmienił się od czasów Izajasza do czasów Jana. Rzeczywistość w niebie, jaka była na początku, jest teraz i pozostanie na zawsze, na wieki wieków.

Oczywiście różnica polega na tym, że niebiańskie nabożeństwo z Księgi Objawienia, którego Jan był uczestnikiem i świadkiem po wcieleniu, śmierci, zmartwychwstaniu i wniebowstąpieniu Chrystusa, wywyższa „Baranka zabitego”, o którym Izajasz nie wspomina. Ale zadośćuczynienie za grzech w Księdze Izajasza również opierało się na bezgrzesznym Cierpiącym Słudze z 53 rozdziału, o którym Izajasz pisze, że został „zraniony jest za występki nasze, starty za winy nasze” (Iz 53:5-6).

Sedno i elementy niebiańskiego uwielbienia w obu przypadkach są takie same.

1. Boże wezwanie.

2. Świadomość własnego grzechu i wyznanie go. Boże zapewnienie o oczyszczeniu.

3. Bóg przemawia i przekazuje swoją wolę w Słowie. 

4. Bóg zaprasza na ucztę radości. 

5. Człowiek wraca "na ziemię", aby pełnić wolę Bożą.

I to jest schemat chrześcijańskiego nabożeństwa w historycznym Kościele, co można zauważyć również w porządku liturgii w naszym Kościele w Gdańsk

Po drugie, ten schemat nie jest zainicjowany przez człowieka, przez nas. Kiedy oddajemy Bogu cześć wedle powyższego niebiańskiego wzorca, wkraczamy w wieczną rzeczywistość. Kiedy udamy się do nieba po śmierci, rzeczywistość nieba nie będzie dla nas całkowicie obca, bo już teraz uczestniczymy w nabożeństwie, które jest jego odbiciem.

Po trzecie, wkraczamy w tą wieczną rzeczywistość nie z własnej inicjatywy ani zasług, lecz jedynie na zaproszenie Boga i na podstawie odkupieńczego dzieła Syna Bożego. W obu okresach czasu, a więc przed i po narodzeniu Chrystusa, to Bóg wzywał grzeszników do swojej świątyni. To odbywało się to w ten sposób, że Izraelici inicjowali sobie nabożeństwa lub mieli budować świątynię Boża wedle własnej twórczości.

W obu okresach czasu (przed i po narodzeniu Chrystusa) obecność człowieka przed Bogiem była możliwa dopiero po odkupieniu winy grzesznika środkami, które zapewnił sam Bóg, a nie człowiek. To widzimy np. w nabożeństwie w Przybytku Mojżeszowym i potem w Świątyni Salomona.

Po czwarte, obie wizje ukazują nam na jakich działaniach Bożych odbywa się nasza obecność przed Jego obliczem: Powołanie, Przebaczenie, Poświęcenie, Posilenie, Posłanie (5P).

Odwracanie tej kolejności lub pomijanie któregoś z elementów, bo Kościół tak zdecydował, niszczy ten porządek. Niestety wiele Kościołów ma wręcz uczulenie na słowo „liturgia”, co oznacza, że choć sami mają liturgię (bo każdy Kościół ma jakiś porządek nabożeństwa), to jednak nie jest to liturgia do końca przemyślana w oparciu o wzór, który widzimy w Piśmie Świętym.

I w końcu po piąte, skoro nabożeństwo nie jest naszą inwencją, naszym działaniem wobec Boga, to nie nazywamy je uwielbieniem. Uwielbienie to odpowiedź człowieka na Boże działanie i ma miejsce we wszystkim co czynisz. Uwielbiamy Boga poprzez to jacy jesteśmy dla innych ludzi, jak się uczymy lub pracujemy. W kontekście nabożeństwa to uwielbienie również odbywa się m.in. poprzez pieśni, modlitwy, postawę naszego ciała czy też ofiary, które składamy. Ale nabożeństwo to coś więcej niż uwielbienie. To również spowiedź powszechna, to również czytanie i nauczanie Bożego Słowa, to komunia, to błogosławieństwo…

Chrześcijańskie nabożeństwo powinno mieć charakter miłosnego, radosnego dialogu Oblubieńca (Chrystusa) z Oblubienicą. Bóg inicjuje: zaprasza, oczyszcza, wzmacnia, posila i rozsyła. Natomiast wszystkie działania Jego wyznawców, aniołów i zbawionych ludzi, są odpowiedzią na Boże dzieło. 

poniedziałek, 15 grudnia 2025

Każdy Kościoł ma liturgię

Każdy Kościół ma liturgię. Liturgia to po prostu porządek nabożeństwa, wszystkie jego elementy, które dana wspólnota wykonuje w określonej kolejności. Jeśli prowadzący wita wszystkich, czyta fragment z Biblii, następnie zgromadzeni się modlą, jest nauczanie/rozważanie, zbierana jest ofiara, jest śpiew – to jest liturgia, porządek nabożeństwa.

Natomiast różnica między kościołami „liturgicznymi” a „nieliturgicznymi” polega po prostu na tym, że kościoły liturgiczne zwykle dobrze przemyślały istotę nabożeństwa i nauczanie Pisma na ten temat, a Kościoły nieliturgiczne nie za bardzo i częściej podążają w stronę spontaniczności lub pragmatycznych rozwiązań.

Biblia co prawda nie podaje nam dokładnego schematu nabożeństwa, ale mówi całkiem sporo na temat tego co i w jakiej kolejności powinniśmy czynić, kiedy przychodzimy przed Boże oblicze jako Kościół. 

Kiedy czytamy o wizjach nieba u Izajasza i w Objawieniu św. Jana, mamy tam pięć elementów, które widzimy w schemacie ziemskiego nabożeństwa w Księdze Wyjścia 24 oraz sekwencji/symbolice ofiar opisanych w Księdze Kapłańskiej 9. W ten sposób ukształtowane zostało nabożeństwo w historycznym Kościele:

1. Boże wezwanie.

2. Świadomość własnej grzeszności, wyznanie winy i pojednanie.

3. Uświęcenie Słowem Bożym.

4. Ucztę czy też posiłek z Bogiem.

5. Rozesłanie.

Ta kolejność odzwierciedla niebiańskie nabożeństwo (które jest wzorem dla ziemi) oraz istotę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez krew Chrystusa. Uczy nas także jak powinno wyglądać nasze codzienne życie.

piątek, 12 grudnia 2025

"Zespoły uwielbieniowe" na nabożeństwie

Zdecydowana większość zespołów prowadzących "uwielbienie" (tam nie używa się słowa "śpiew") w nowoczesnych Kościołach ewangelicznych ma niezdrową manierę robienia z nabożeństwa rodzaju występu przed publicznością. 

Światła są skierowane na "scenę", pozostała część sali jest przyciemniona. Nie widzisz osoby obok i przed sobą. Widzisz światła i "worship team". 

Nie tylko nie widać, ale i nie słychać tam ludzi. Nie jesteś w stanie dołączyć do śpiewającej wspólnoty Kościoła. Możesz próbować dołączyć do nagłośnionych wokalistów, ale wówczas poczujesz się jak widz na koncercie, który często nie słyszy samego siebie. 

Tymczasem muzycy na nabożeństwie mają rolę służebną wobec Boga i Kościoła. Ich rola to akompaniament w celu głośnego, radosnego, jak najpiękniejszego śpiewu ludu Bożego. Śpiewający na scenie (o ile w ogóle są tam potrzebni) powinni zostać zagłuszeni przez rozśpiewaną wspólnotę, a nie odwrotnie. 

Żywy Kościół to m.in. Kościół rozśpiewany, nie zaś dobrze nagłośnione wzmacniacze, mikrofony, gra świateł wzięta ze współczesnych scen klubowych i podział na scena-publiczność.

poniedziałek, 8 grudnia 2025

Problemy z Mszą świętą

Msza święta jest centralnym wydarzeniem dla rzymskokatolickiej wiary i pobożności. Jej najistotniejszym momentem jest Eucharystia, która wedle katolickiego nauczania, nie jest wspominaniem i zwiastowaniem ofiary Chrystusa, lecz jest samym dziełem odkupienia, a więc przebłagalną ofiarą Jezusa: 

Ofiara Chrystusa i ofiara Eucharystii są jedną ofiarą. Jedna i ta sama jest bowiem Hostia, ten sam ofiarujący – obecnie przez posługę kapłanów – który wówczas ofiarował siebie na krzyżu, a tylko sposób ofiarowania jest inny… A skoro w tej Boskiej ofierze, dokonującej się we Mszy świętej, jest obecny i w sposób bezkrwawy ofiarowany ten sam Chrystus, który na ołtarzu krzyża ofiarował samego siebie w sposób krwawy, ofiara ta jest naprawdę przebłagalna (KKK 1367, Sobór Trydencki: DS 1743).

Kościoły protestanckie uważają to podejście za pomniejszanie, degradację ofiary krzyżowej, zwracając uwagę, że Chrystus złożył ją raz na zawsze. Jest ona w pełni doskonała i wystarczająca do zbawienia. Nie można nic do niej dodać ani z niej ująć. Nie można jej uobecnić, odprawić, złożyć. Protestanci powołują się przy tym na następujące wersety Pisma Świętego: 

A gdy Jezus skosztował octu, rzekł: Dokonało się! I skłoniwszy głowę, oddał ducha (Ewangelia Jana 19:31).

Takiego bowiem potrzeba nam było arcykapłana: świętego, niewinnego, nieskalanego, oddzielonego od grzeszników, wywyższonego ponad niebiosa, takiego, który nie jest obowiązany, jak inni arcykapłani, do składania codziennej ofiary najpierw za swoje grzechy, a potem za grzechy ludu. To bowiem uczynił raz na zawsze, ofiarując samego siebie (List do Hebrajczyków 7:26-27).

Na mocy tej woli uświęceni jesteśmy przez ofiarę ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze. Wprawdzie każdy kapłan  staje codziennie do wykonywania swej służby i wiele razy składa te same ofiary, które żadną miarą nie mogą zgładzić grzechów. Ten przeciwnie, złożywszy raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy, zasiadł po prawicy Boga (List do Hebrajczyków 10:10-12).

Nabożeństwa protestanckie mają więc inne znaczenie aniżeli Msza święta. W wielu Kościołach protestanckich posiadają one liturgiczną formę (np. w naszym w Gdańsku), lecz nie są rozumiane jako ofiara przebłagalna Chrystusa. Nie są tą samą ofiarą, którą Chrystus złożył ponad dwa tysiące lat temu na krzyżu za grzechy ludzi. 

Nabożeństwo w protestanckim rozumieniu jest przede wszystkim szczególnym spotkaniem Chrystusa z Kościołem, miłosnym dialogiem Oblubieńca z Oblubienicą. Syn Boży przemawia poprzez czytane i głoszone Słowo Boże (Pismo Święte), wzmacnia swoich uczniów w wierze i w jedności poprzez Eucharystię, zaś wierni z wdzięcznością odpowiadają m.in. poprzez śpiewane Psalmy, pieśni i modlitwy. 

wtorek, 2 grudnia 2025

Nabożeństwo w niebie jako wzór dla ziemi

Niebiańskie nabożeństwo (ukazane w Księdze Objawienia czy też Izajasza 6) jest punktem odniesienia, który powinien kształtować i korygować ziemskie nabożeństwa chrześcijan. 

Odbiciem tego wzoru jest sposób, w jaki Bóg chciał, aby lud Boży zbliżał się do Niego na ziemi (Wj 24, Kpł 9, 2 Krn 5-7). 

"Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi". 

Biblia co prawda nie podaje nam dokładnego schematu nabożeństwa, ale mówi całkiem sporo nt. tego co i w jakiej kolejności powinniśmy czynić, kiedy przychodzimy przed Boże oblicze jako Kościół. Mamy więc: 
1. Boże wezwanie, 
2. Wyznanie grzechów i pojednanie, 
3. Uświęcenie Słowem Bożym, 
4. Posiłek z Bogiem (Eucharystia), 
5. Rozesłanie do naszych powołań. 

Ta kolejność odzwierciedla niebiańskie nabożeństwo (które jest wzorem dla ziemi) oraz istotę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez krew Chrystusa. Uczy nas także jak powinno wyglądać nasze codzienne życie.

środa, 29 października 2025

Niedzielna liturgia

Jak wygląda nasze cotygodniowe niedzielne nabożeństwo? Oto ogólny układ liturgii:

1. POWOŁANIE
🎶 Preludium (utwór muzyczny)
📣 Czytanie Pisma Świętego i Boże zaproszenie do nabożeństwa.
🤲 🎶 Modlitwa i pieśń

2. POJEDNANIE
🙏 Spowiedź powszechna (klęcząc) i absolucja - zapewnienie o odpuszczeniu grzechów
🎼 Śpiew Gloria Patri (Chwała Ojcu)
❤️ Sursum Corda (“W górę serca!" “Wznosimy je do Pana”)
🎶 Sanctus (Święty Święty Święty)

3. POŚWIĘCENIE
📖 Czytania z Pisma Świętego (Stary Testament, listy apostolskie, Ewangelie)
🎶 Śpiew Psalmu
✝️ Wyznanie wiary (Credo Apostolskie lub Nicejskie)
🕯️ Kazanie
🎶 Pieśń i ofiary
🤲 Modlitwa Kościoła zakończona Modlitwą Pańską (Ojcze nasz)

4. POSILENIE
🍞 Wieczerza Pańska (Komunia)
🎶 Pieśń dziękczynna

5. POSŁANIE
🙌 Końcowe błogosławieństwo
🎶 Doksologia

Nabożeństwo jest liturgiczne i ma charakter radosnego dialogu. Bóg przemawia i udziela swoich darów, Kościół odpowiada z wiarą i wdzięcznością.

Każda część nabożeństwa jest skoncentrowana na Chrystusie i ukształtowana przez Pismo Święte.

Przyjdź, posłuchaj, "skosztuj i zobacz jak dobry jest Pan" (Psalm 34:9).
Zapraszamy. Każdy jest mile widziany:

ul. Jagiellońska 5A, Gdańsk godzina 11:00 (Chrześcijańska Szkoła Montessori - nowy budynek)