Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seks. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Seks. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 marca 2026

Walka z rzeczywistością

Nie istnieje coś takiego jak: 
 - małżeństwo osób tej samej płci 
 - mężczyzna rodzący dzieci 
 - trzecia (i kolejna) płeć 
 - kobieta uwięziona w ciele mężczyzny 

 To, że obecnie trzeba przypominać takie oczywistości ukazuje jak mocno manipulacja, fake newsy, kłamstwa i propaganda przeniknęły do medialnej i politycznej narracji i jak wielu ludzi im uległo. 

Żyjemy w Bożym świecie. Bunt wobec Boga przejawia się m.in. w niezgodzie z Jego porządkiem stworzenia. 

Jednak walka z rzeczywistością prowadzi do autodestrukcji, odbiera radość i pokój serca. 

Nie zmarnuj życia na niekończące się próby zawracania kijem Wisły. Nie walcz ze swoim Stwórcą. Zaufaj Jemu. Jezus jest jedyną Drogą do pokoju z Bogiem, do harmonii ze stworzeniem i do spełnionego życia.

środa, 26 listopada 2025

To do siebie nie pasuje

Wiara Jezusowi i poparcie dla: 

 - rasowej lub sanitarnej segregacji ludzi 
- prawa do aborcji 
- seksu pozamałżeńskiego 
- legalizacji "homo-małżeństw" 
- antykościelnego lub bezkościelnego chrześcijaństwa 
- zakazu spożywania mięsa (np. wieprzowiny) lub alkoholu 
- międzyreligijnej wspólnej modlitwy chrześcijan, judaistów, muzułmanów itd. 

- to do siebie nie pasuje.

piątek, 28 lutego 2025

Wino i porno

Niektórzy szczerzy chrześcijanie błędnie porównują picie alkoholu do oglądania porno, twierdząc, że jedno i drugie jest tak samo niszczące dla człowieka, małżeństwa i rodziny. 

Różnica polega na tym, że Jezus podczas Wieczerzy zaprosił uczniów do picia wina, a nie na oglądanie cudzego współżycia. W Kanie Galilejskiej podczas wesela dostarczył wino, a nie striptizerki. Nie zachęcał również do brania narkotyków, których spożycie powodowałoby zaburzenia świadomości, samokontroli i postrzegania rzeczywistości. 

Owszem, picie alkoholu jako substancji psychoaktywnej niesie ze sobą niebezpieczeństwa. Dlatego Biblia przestrzega przed upijaniem się i zniewoleniem alkoholowym (i jakimkolwiek innym), które prowadzą m.in. do rozwiązłości, a więc braku samokontroli w sferze seksualnej. Ale Bożą odpowiedzią na nadużycia dobrej rzeczy nigdy nie był i nie jest zakaz jej używania. 

Marcin Luter napisał: "Nie sądź, że walka z nadużyciami polega na niszczeniu tego, co nadużywane. Bywa, że ludzie źle się obchodzą z winem i kobietami. Czy dlatego mamy zlikwidować kobiety? Są tacy, co oddają cześć słońcu i gwiazdom. Czy dlatego mamy je zdjąć z nieba?". 

Jeśli zatem ktoś zdecydował, by powstrzymać się od picia alkoholu, ponieważ widzi w tym zagrożenie dla siebie (lub własnego zdrowia) - w porządku. Jednak własne samoograniczenie nie powinno wyrażać standardu i podobnego oczekiwania wobec innych. 

Owszem, ze względu na słabych braci, dobrze jest zrezygnować w ich obecności z dobrej rzeczy, by nie powodować w nich pokusy lub konfliktu sumienia. Z kolei słabsi bracia powinni dążyć do dojrzałości w tej sferze. 

Jednak zakazywanie czegoś, czego nie zakazał Bóg jest legalizmem, ludzką nauką stawianą ponad Bożymi przykazaniami - jednym z naczelnych grzechów faryzeuszy.

środa, 26 lutego 2025

Porno to nie są filmy "dla dorosłych"

Porno to nie są filmy "dla dorosłych". 

To filmy dla tych, którzy chcą zniszczyć swoje życie, małżeństwo i rodzinę.

czwartek, 30 stycznia 2025

Piękne kobiety, czyste myśli

Rich Lusk*

Jak mówi John Frame, pragnienie czegoś grzesznego jest grzechem; pragnienie czegoś, co jest niezgodne z prawem, jest niezgodne z prawem. 

To w dużej mierze przesłanie Jezusa z Ewangelii Mateusza 5:28. Tak więc dla żonatego mężczyzny niewłaściwe jest pożądanie seksualne kobiety innej niż jego żona. 

Księga Przysłów 5 opisuje sposoby, w jakie żonaty mężczyzna powinien kierować całą swoją energię seksualną i namiętność wyłącznie na swoją żonę (co, jak zaprojektował Bóg, w rzeczywistości sprawia, że ​​seks z żoną jest o wiele bardziej satysfakcjonujący, w porównaniu z mężczyzną, który stale wypełnia swój umysł obrazami atrakcyjnych kobiet innych niż jego żona i w ten sposób rozcieńcza swoją seksualną przyjemność z żoną, którą dał mu Bóg). 

W 1 Liście do Tymoteusza 5:2 Paweł wypowiada paradygmatyczny komentarz, gdy mówi, że mamy traktować młodsze kobiety jak siostry, z całą czystością. 

Z całą pewnością zauważam, że moja siostra jest atrakcyjna i fizycznie piękna, ale nigdy nie czułbym się do niej przyciągany seksualnie. 

Obiektywnie jest piękna, ale subiektywnie nie pozwalam, aby to wywołało reakcję seksualną w moim sercu. 

Ten paradygmat pozwala nam rozpoznać oczywisty fakt dotyczący świata (Bóg stworzył ładne kobiety), a jednocześnie wskazuje nam właściwy sposób radzenia sobie z tym faktem. 

Kultura uczy nas myśleć o każdej atrakcyjnej kobiecie jako o potencjalnej partnerce seksualnej. Ale Paweł mówi, że nie są one obiektami seksualnymi, są siostrami. 

Naucz się więc myśleć o nich w ten sposób. Tak wygląda czystość.

*Autor jest pastorem Kościoła reformowanego w Birmingham (Alabama, USA).

poniedziałek, 2 grudnia 2024

Trzy pragnienia mężczyzny

Michael Foster*

Kiedyś słuchałem kazania, w którym pastor Voddie Baucham mówił, że nasza kultura mierzy męskość przez pryzmat trzech "B": boisko (ball-field), sypialnia (bedroom) i portfel (billfold).

Myślę, że sednem tej miary są nasze naturalne, dane nam przez Boga pragnienia wpisane w męskość.

Pozwólcie, że to wyjaśnię... 

Boisko

Sport to zrytualizowana wojna. Niezależnie od tego, czy jest to kort tenisowy, boisko do piłki nożnej, czy punktowana przestrzeń między liniami, są to środowiska, w których mężczyźni udowadniają swoją wartość. Wykazują się umiejętnościami, wytrzymałością i determinacją. Ponadto uczą się struktury dowodzenia i tego, jak pracować u boku braci. Jeśli nie potrafisz przyjmować korekt, nie rozwiniesz swoich umiejętności ani charakteru. Sport polega na stawaniu się wojownikiem w społeczeństwie, w którym wojnę zwykle toczy mała, opłacana, zmechanizowana armia.

Mężczyźni muszą być twardzi, zdyscyplinowani i skupieni. Muszą być chętni i zdolni do pracy w zespole. Bycie obrońcą jest częścią danego im przez Boga obowiązku. 

Sypialnia

Pragnienie wielokrotnego seksu jest dobre. Mężczyzna powinien być zdeterminowany, aby ustawicznie zdobywać serce swojej żony. To również wymaga umiejętności — innego zestawu umiejętności, ale jednak umiejętności. Jak przyciągnąć kobietę, która pragnie dołączyć do niego w budowaniu domu i być matką jego dzieci? 

Mężczyźni muszą być kochankami. Muszą wiedzieć, jak przyciągnąć i zatrzymać serce kobiety. Stworzenie domu, który wypełni świat czcicielami Boga, jest częścią danego im przez Boga obowiązku. 

Portfel

Pragnienie zarabiania dużo pieniędzy jest dobre. Produktywność i płodność są dobre. Zasadnym jest częściowe ocenianie mężczyzny na podstawie jego stabilności finansowej i osiąganego sukcesu. 

Mężczyźni muszą być żywicielami rodziny. Powinni dążyć do uzyskania jak największych korzyści z połączenia swoich umiejętności i danych im przez Boga możliwości. 

Zrównoważona perspektywa

Żadne z tych męskich pragnień nie jest samo w sobie złe. Są one dobre i naturalne. Niegodziwość człowieka nie może stworzyć niczego nowego; może jedynie wypaczyć to, co już istnieje. Zamiast odrzucać te męskie pragnienia, powinniśmy je na nowo ukierunkować. 

Stań się wojownikiem. Uczyń to, ponieważ na świecie są źli ludzie. Zrób to dla swojej rodziny i swojego Kościoła. Zrób to dla nagrody (korony chwały) w niebie. Zrób to, ponieważ nasz Bóg jest Wojownikiem i zaciągnął cię do swojej armii. 

Stań się kochankiem. Zdobądź serce kobiety tak całkowicie, że odda ci swoje serce i płodność. Następnie zabiegaj o nią raz po raz. Rób to, aby ustanowić dziedzictwo — pobożny dom, który będzie tworzył kolejne pobożne domy długo po zakończeniu twojego ziemskiego życia. 

Stań się żywicielem rodziny. Opanuj swoją dziedzinę. Pracuj ciężko, aby uzyskać jak najlepszy plon. Zrób to, aby zapewnić byt swojej żonie, dzieciom i wnukom. Zrób to, aby sfinansować Kościół i zatroszczyć się o swoich bliźnich. Zrób to, ponieważ pracowitość podoba się Bogu.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego w Batavia (Ohio, USA).

niedziela, 22 września 2024

Konsekwencje cudzołóstwa

Garrett Craw

Żyjemy w czasach „słodkiego Jezusa” i dryfowania po wierze. Nawet wśród reformowanych protestantów istnieje przekonanie, że jesteśmy upadłymi grzesznikami i obiektami Bożego gniewu (to wszystko prawda), lecz potem przychodzi Jezus i nas ratuje, a my po prostu mamy odpoczywać w łasce. 

Często można usłyszeć, że mamy „głosić Ewangelię sobie samym”, nędznym robakom, zamiast zachowywać się jak mądrzy książęta, którzy zostali przywróceni do nowego kapłaństwa adamowego, aby sprawować nasze zbawienie z bojaźnią i drżeniem (Flp 2:12). 

Sądzę, że dobre zastosowanie ma tutaj stare powiedzenie bokserskiego mistrza świata Mike’a Tysona: „Każdy ma plan, dopóki nie dostanie w twarz”. 

Ewangeliczni pastorzy są tak pochłonięci oddzieleniem łaski Bożej od naszego przywileju pracy nad jej skutkami w upadłym świecie, że nie mamy żadnego planu. Myślę, że w przypadku pastorów przypomina to niechęć do przygotowania się na własną śmierć - "Innego dnia zajmę się moim testamentem i majątkiem". 

Powinieneś przemyśleć i zaplanować swoje działania na wypadek pokusy cudzołóstwa. Brak przygotowania oznacza całkowitą porażkę. 

Jedna z najbardziej pomocnych rad, jaką słyszałem, pochodziła od Chucka Swindolla. Powiedział, że zastanawiał się nad konsekwencjami popełnienia cudzołóstwa i stworzył ich listę, którą trzymał w biurku. Posłuchałem jego rady, ale muszę bazować na tym, co zapamiętałem, a być może dodać kilka własnych przemyśleń. Oto kilka myśli: 

1. Zniszczę swoją służbę. Nigdy więcej nie będę posiadał kwalifikacji, aby przewodzić wiernym i angażować się w pracę, którą kocham. 

2. Zniszczę swoje małżeństwo. Moje małżeństwo nigdy nie będzie takie samo, nawet jeśli przetrwa. 

3. Zniszczę relację z moimi dziećmi. Zdradzę matkę, którą kochają. 

4. Zniszczę moje źródło utrzymania. Będę musiał zacząć od nowa w zupełnie innej dziedzinie, być może kiedy będę starszy i mniej zdolny do pracy. 

5. Zniszczę moją wspólnotę. Wielu ludzi może odejść widząc antyświadectwo pastora, któremu ufali i którego podziwiali. 

6. Zniszczę swoją reputację. Każdy romans powoduje nawarstwienie wielu innych grzechów. Cudzołóstwu towarzyszą oszustwa i kłamstwa.

7. Zniszczę świadectwo Kościoła wobec sceptycznego świata.

8. Co najważniejsze, zdradzę zaufanie naszego Pana, który powierzył mi wielki przywilej czuwania nad jego drogocennymi owieczkami.

Autor jest pastorem King's Cross Reformed Church (CREC) w Austin (Teksas, USA).

czwartek, 18 lipca 2024

Wydał ich Bóg...



Gdy ludzie wypierają Boga ze swojego myślenia i życia, to następstwem jest niewłaściwe traktowanie ludzi stworzonych na Boży obraz i podobieństwo. Grzechy przeciwko Bogu prowadzą do grzechów przeciwko człowiekowi.

Paweł w Liście do Rzymian naucza, że Bóg wydaje ludzi na pastwę rzeczy, które ci wybierają i pozwala im doświadczyć złych skutków tych rzeczy (Rz 1:29-32). Rozpadają się małżeństwa, wzrasta ilość przestępstw, akceptowane są zabijanie nienarodzonych dzieci, przemoc, pornografia, uprzedmiotawianie kobiet, seksualne zboczenia...

Skoro ludzie krzyczą przeciwko światłu, Bóg osądza ich, zabierając światło od nich. Pozwala im żyć w ciemności. To rodzaj sądu tu i teraz, we współczesnej zachodniej kulturze. Nie ma żadnego innego rozwiązania i drogi ocalenia jak tylko powrót do Boga. Nie ma żadnej drogi powrotu poza drogą objawioną w Ewangelii.

wtorek, 4 czerwca 2024

Zapytaj Kościół o seks

Jeśli szukasz zdrowego Kościoła, to nie pytaj w pierwszej kolejności o zrozumienie chrztu, Wieczerzy Pańskiej, darów duchowych, wolnej woli itd. Zapytaj pastora/lidera o elementarz: Ile jest płci? Czy płeć można wybrać? Jak odróżnić kobietę od mężczyzny? Czym jest małżeństwo i kto może je zawrzeć? Czy Bóg sprzeciwia się jakimkolwiek zachowaniom seksualnym? Jakim? Czy akceptujecie homo-związki? Jak rozumiesz znaczenie słowa "wszeteczeństwo"? Czy kochasz homoseksualistów na tyle, by nieść im Ewangelię przebaczenia zamiast truciznę akceptacji? 

Żyjemy w czasach i w kulturze, w których takie pytania należy zadawać pastorom i wspólnotom, które określają się jako "chrześcijańskie" lub "kościołem ewangelicznym".

Zapytajcie o te kwestie, zanim zapytacie o to jak rozumieją Wieczerzę Pańską. Odpowiedzi na te pytania ukażą bowiem o wiele więcej jeśli chodzi o ich zrozumienie i zastosowanie Ewangelii. Współczesny atak na chrześcijaństwo nie polega bowiem na bezpośrednim bluźnierstwu Bogu i widoku pięści wyciągniętej ku niebu. Polega raczej na ataku na Boże podpisy w stworzeniu, w naturze: na Boży plan dla seksu, dla małżeństwa, rodziny, płci, męskości, kobiecości, ochrony i godności niewinnego życia ludzkiego... 

Atak na Twoją wiarę nie polega na tym, byś zaprzeczył istnieniu Boga lub uznał chrzest i Wieczerzę Pańską za nieistotny teatrzyk. Polega na przekonaniu Cię, że Bóg nie ma nic wspólnego z naturalnym, stworzonym porządkiem, moralnością, ludzkimi relacjami, a księża, pastorzy (i wszyscy chrześcijanie) powinni się zamknąć! 

Dlatego nasze opowiedzenie się i wyznanie wiary nie powinno być więc enigmatyczne i ogólne. Powinno być konkretne i sprecyzowane właśnie w tych obszarach, które bezbożność stara się wywracać do góry nogami. 

Jak napisał pastor Andrew Sandlin, sposobem zneutralizowania wiary chrześcijańskiej w społeczeństwie jest zakazanie szerzenia moralności seksualnej przez Kościół. Jeśli społeczeństwo pozbędzie się biblijnych standardów seksualnych, pozbędzie się biblijnego chrześcijaństwa, ponieważ chrześcijaństwo opiera się na porządku stworzenia. Nie ma czegoś takiego jak Ewangelia Jezusa Chrystusa, która byłaby obojętna na coś tak podstawowego dla świata, jak normy seksualne wpisane w stworzenie. Krzyż ma znaczenie tylko w świecie, w którym uznaje się Boże stwórcze prawa. Zniszcz porządek stworzenia, a zniszczysz wiarę chrześcijańską.

piątek, 3 lutego 2023

Kazanie: „Seks w wielkim mieście” (Rdz 39:7-23)

Kazanie, Ewangeliczny Kościół Reformowany, Gdańsk 2023-01-29

A Józef był pięknej postawy i miał piękny wygląd. (7) Po tych wydarzeniach żona pana jego zwróciła uwagę na Józefa i rzekła: Połóż się ze mną! (8) Ale on nie chciał i rzekł do żony pana swego: Oto pan mój, mając mnie, nie troszczy się o nic w domu, a wszystko, co ma, mnie powierzył. (9) On sam nie jest w tym domu większy ode mnie, a nie odmówił mi niczego oprócz ciebie, bo ty jesteś żoną jego. Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu? (10) A chociaż ona namawiała Józefa codziennie, by spał z nią i żył z nią, nie usłuchał jej. (11) Pewnego dnia, gdy wszedł do domu, aby wykonać pracę swoją, nie było tam nikogo z domowników w domu, (12) wtedy chwyciła go za szatę jego, mówiąc: Połóż się ze mną! Lecz on zostawił szatę swą w jej ręku, uciekł i wyszedł na dwór. (13) A gdy zobaczyła, że zostawił swą szatę w jej ręku i uciekł na dwór, (14) zawołała domowników swoich i rzekła do nich: Patrzcie, sprowadził nam męża Hebrajczyka, aby sobie pozwalał z nami. Przyszedł do mnie, aby spać ze mną, lecz ja zaczęłam głośno krzyczeć, (15) i gdy usłyszał, że głośno krzyczałam i wołałam, zostawił szatę swoją u mnie, uciekł i wyszedł na dwór. (16) I położyła szatę jego obok siebie aż do przybycia pana domu. (17) Wtedy opowiedziała mu to samo, mówiąc: Przyszedł do mnie ten sługa, Hebrajczyk, którego sprowadziłeś do nas, aby poswawolić ze mną. (18) Lecz gdy krzyczałam głośno i wołałam, zostawił szatę swoją u mnie i uciekł na dwór. (19) Gdy pan usłyszał słowa swej żony, które mu powiedziała, mówiąc: Tak to postąpił ze mną twój niewolnik, rozgniewał się bardzo. (20) Następnie pan kazał pojmać Józefa i wtrącić go do więzienia, tam, gdzie trzymano więźniów królewskich. I tam był w więzieniu. (21) Ale Pan był z Józefem i sprawił, że zjednał sobie przychylność i zapewnił sobie życzliwość przełożonego więzienia. (22) Toteż przełożony więzienia powierzył Józefowi nadzór nad wszystkimi więźniami, którzy byli w więzieniu. Wszystko, co tam się działo, działo się pod jego nadzorem. (23) Przełożony więzienia nie musiał doglądać tego, co powierzył Józefowi, gdyż Pan był z nim i sprawił, że szczęściło mu się we wszystkim, cokolwiek czynił.


ZERWANA SZATA

Józef jest niewolnikiem w Egipcie. Tam jednak wiernie służy. Bóg jest z nim. I jako owoc obu tych prawd Józef otrzymuje odpowiedzialność zarządzania domem. Józef mówi nawet, że Potyfar nie jest tu większy niż ja. Nie odmówił mu niczego z wyjątkiem własnej żony.

Józef nauczył się wierności, sumienności, bycia odpowiedzialnym w domu, więc jego wierność w pałacu była jedynie kontynuacją tego kim był i czego się nauczył w życiu. To nie było nic nowego. To było powierzenie mu więcej, bo okazał się być wierny w małym.

Ale ta sytuacja nie trwała długo. Jak po stworzeniu Adama i Ewy, wąż pojawił się bardzo szybko z pokusą, tak tutaj również wąż pojawia się bardzo szybko. Tym wężem jest żona Potyfara.

Tak więc Józef przechodzi test wierności Bogu. I ten test w przeciwieństwie do Adam zwycięża. Ale podobieństwo z Adamem to nie tylko bycie kuszonym. W obu historiach mamy obecną szatę. W Księdze Rodzaju Bóg przyodziewa Adama i Ewę po upadku, dając im skóry ze zwierząt. Oni jak wiemy, wcześniej zaczęli skrywać swoją nagość za pomocą liści figowych. Bóg jednak dał im lepsze, chwalebniejsze odzienie.

Nagość wiązała się ze wstydem. Zaś szata symbolizowała więc chwałę. Tę symbolikę mamy wielokrotnie ukazaną w Biblii. Dlatego pierwszą rzeczą, którą robi żona Potyfara to pobawienie Józefa szaty. Oczywiście chodziło o seks, ale chodziło o coś więcej. Symbolicznie chodziło o pozbawienie go chwały, pozycji, którą zajmował w pałacu.

Józef wiele razy opierał się pokusie tej kobiety, ale w pewnym momencie poszła na całość. Czyli pamiętaj, że gdy wąż przestaje kusić, to tylko do pewnego momentu. Szatan po kuszeniu Pana Jezusa na pustyni odszedł od niego tylko do czasu.

Nierozważnie jest więc mówić, że z jakąś pokusą sobie poradziłeś raz na zawsze. Nierozważnie jest mówić, że taka a taka pokusa nie dotyczy ciebie. Kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł, mówi apostoł Paweł.

LOJALNOŚĆ WOBEC POTYFARA

Józef więc miał pewien zakres władzy w pałacu. Ale i żona Potyfara miała pewien zakres władzy w pałacu. Jej postawa wynikała z faktu, że czuła, że posiada władzę nad nim.

Józef był młody, przystojny i fizycznie atrakcyjny.

- Hej, jesteś niewolnikiem? To połóż się ze mną.

Józef jednak nie był jej niewolnikiem. Jego przełożonym był Potyfar, nie jego żona.

- Nie. Nie, jestem twoim niewolnikiem. Jestem sługą Potyfara. A w tym domu jestem nieomal równy jemu.

I na to się powołuje odmawiając jej:

Oto pan mój, mając mnie, nie troszczy się o nic w domu, a wszystko, co ma, mnie powierzył. (9) On sam nie jest w tym domu większy ode mnie, a nie odmówił mi niczego oprócz ciebie, bo ty jesteś żoną jego. Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu?

Czyli Potyfar dał mi wszystko prócz ciebie. Nic mnie z tobą nie łączy. Nie mam z tobą relacji. Potyfar ją ma. Ja nie. Czyli rozumiał jak wiele otrzymał od Potyfara i nie chciał zniszczyć jego zaufania. Był mu wdzięczny i to prowadziło Józefa do lojalności.

Potyfar dał mi wszystko. Jakże miałbym okazać się niewierny, niewdzięczny?

To ważna obserwacja. Są ludzie wokół nas, dzięki którym jesteś w dobrym miejscu. Bądź im za to wdzięczny. Okazuj przyjacielską lojalność i zaufanie. Bądź sam godny zaufania.

Pomyśl: Jakże mogę zdradzić zaufanie, którym obdarzyli mnie żona, dzieci, rodzice, Kościół…

GRZECH PRZECIWKO BOGU

Ale nie tylko wskazał na Potyfara. Wskazał na Boga. Jakże miałbym zgrzeszyć przeciwko Bogu? Czyli z jednej strony mówimy o krótkotrwałej przyjemności za zgodą dwojga osób, a jednocześnie Józef nazywa to wielką niegodziwością.

Czyli coś przyjemnego za zgodą dwojga dorosłych osób Bóg nazywa wielką niegodziwością, kiedy mówimy np. o cudzołóstwie lub nierządzie, a więc seksie przedmałżeńskim.

Ucz się widzieć rzeczy takimi, jakimi są. To, co dziś ludzie nazywają chwilą rozkoszy, niewinnym romansem, odrobiną przyjemności, skokiem w bok, Józef, Bóg nazywa wielką niegodziwością.

Józef dobrze rozumiał o co tu chodzi. Rozumiał do czego jest namawiany. Jest namawiany do wejścia w pułapkę, gdzie przynętą jest obietnica chwili przyjemności. Ale końcem jest wątroba przeszyta strzałą.

Dobrze mamy to ukazane w Księdze Przysłów.

Słowa cudzołożnicy wobec młodzieńca:

Prz 7:16-27

16) Moje łoże okryłam kobiercami, barwnymi prześcieradłami z płótna egipskiego, (17) moje posłanie skropiłam mirrą, aloesem i cynamonem. (18) Chodź! Upoimy się miłością aż do rana, użyjemy pieszczot do syta, (19) gdyż męża nie ma w domu, udał się w podróż daleką. (20) Wziął z sobą kiesę z pieniędzmi, wróci dopiero w dzień pełni. (21) Uwiodła go wielu zwodniczymi słowami; swoją gładką mową usidliła go. (22) Omamiony poszedł tuż za nią jak wół, który idzie na rzeź, jak jeleń, którego spętano powrozem, (23) aż strzała przeszyje mu wątrobę; jak ptak, który leci prosto w sidło, nie przeczuwając, że chodzi o jego życie. (24) Otóż teraz, synowie, słuchajcie mnie, uważajcie na słowa moich ust! (25) Niech twoje serce nie zbacza na jej drogi, nie błądź jej ścieżkami! (26) Gdyż wiele ofiar doprowadziła do upadku i liczni są ci, których zamordowała. (27) Jej dom - to drogi do krainy umarłych, które wiodą do komór śmierci.

Nowy Testament naucza, że cielesne pożądliwości walczą przeciwko naszej duszy.

(11) Umiłowani, napominam was, abyście jako pielgrzymi i wychodźcy wstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy; (1 List Piotra 2:11)

Czyli stawką, w które zaangażowane jest ciało jest dusza.

Wśród grzechów, które zamykają człowiekowi drzwi do zbawienia są grzechy natury seksualnej

(9) Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy, (10) ani złodzieje, ani chciwcy, ani pijacy, ani oszczercy, ani zdziercy Królestwa Bożego nie odziedziczą. (11) A takimi niektórzy z was byli; aleście obmyci, uświęceni, i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego. 1 Kor 6:9-11

W Prawie Bożym grzech cudzołóstwa jest wymieniony przez grzechem współżycia homoseksualnego lub kazirodztwa. A to dlatego, że niesie on o wiele większe konsekwencje w wymiarze niszczenia rodziny, kultury, społeczeństwa, które są Bożymi wspólnotami.

Oczywiście nie jest to grzech nieprzebaczalny. Ale przebaczenie w tym przypadku nie usuwa konsekwencji, np. zniszczone zaufanie, zniszczona rodzina, niechciana ciąża itd.

Józef uczy zaskakująco prostej rzeczy. Postępuj tak, by podobać się Panu. Twoi współpracownicy chcą wybrać się do klubu striptizu w ramach służbowego wyjazdy? Co wybierasz? Wybierz to, co podoba się Bogu.

Druga strona chce, abyście zakończyli udaną randkę drinkami w jej/.jego mieszkaniu? Co wybierasz?

Znajomi dzielą się z tobą marihuaną. Internet daje ci możliwość wejścia na pornografię lub niemoralne zdjęcia, treści jednym kliknięciem? Zadaj sobie pytanie: Bóg widzi. Więc co wybieram?

Józef wskazał na Boga, co oznacza, że dla Boga ma znaczenie to z kim sypiasz. Co więcej, dla Boga ma znaczenie to, co dzieje się w pogańskim pałacu. Nie tylko chodzi o Józefa, ale też o pogańską kobietę. Bóg widzi każdy grzech każdego człowieka i Jego odpowiedzią na grzech jest sąd. O ile człowiek się nie opamięta, nie zerwie z grzechem i nie uda się w postawie rozpaczy nad własnym grzechem i z wiarą pod krzyż Chrystusa, taki człowiek jest zgubiony.

CODZIENNIE

To kuszenie w pałacu nie miało miejsca jeden raz. To nie była jedyna sytuacja, gdy chciała Józefa zaciągnąć do łóżka. Czytamy, że codziennie go męczyła. Hej, Józefie, usiądź obok mnie, no bliżej. Obejrzymy razem Netflixa, przytulimy się, zrobimy sobie dobre drinki. Pewnie przechodząc ocierała się o niego mijając go w korytarzu. To kolejna rzecz: naszą tarczą jest wiara. Musisz ją mieć zawsze, bo pociski będą regularnie. Chciała wymęczyć grzech namolnym namawianiem, codziennym.

Ale Józef nie pozwolił sobie na odrobinę odprężenia. Nie myślał: Należy mi się nagroda za te wszystkie lata ciężkich doświadczeń. Dlaczego nie? Nikt się nie dowie, a ta kobieta jest wpływowa. Lepiej ją mieć po swojej stronie niż jako wroga.

Józef był samotny przez wiele lat, odrzucony przez własną rodzinę, sprzedany i kupiony jako niewolnik. Pewnie towarzyszył mu stres związany z zarządzaniem domem Potyfara… Pokusa mówi: No dlaczego nie skorzystać z oferty, która może mieć termin ważności? Czy nie należy mi się? No chyba należy!

A jednak Józef był wierny. Bogu i Potyfarowi. Józef znał stawkę. Wiedział, że większa pozycja oznacza większą odpowiedzialność.

Józef rozumiał, że jego odpowiedzialność wobec Potyfara była „uzdą powstrzymującą go przed przekroczeniem granic obowiązku” (Kalwin).

W świecie często większa pozycja to okazja to większej niemoralności, do większej kradzieży, do większego kombinatorstwa. Tak postępują synowie i córki tego świata. Dla chrześcijanina większa pozycja to większa odpowiedzialność. Większa mobilizacja, możliwość większego wpływu i chwalebniejszych owoców dla Bożego Królestwa. Józef to rozumiał.

ATAK

Jaką więc strategią się posłużyła żona Potyfara? Zaatakowała Józefa fizycznie. w.11-12.

(11) Pewnego dnia, gdy wszedł do domu, aby wykonać pracę swoją, nie było tam nikogo z domowników w domu, (12) wtedy chwyciła go za szatę jego, mówiąc: Połóż się ze mną! Lecz on zostawił szatę swą w jej ręku, uciekł i wyszedł na dwór.

Nie było świadków tego wydarzenia. Posłużyła się więc kłamstwem i swoją pozycją, którą zajmowała. Józef znów traci szatę. Wcześniej zdarli mu ja bracia, teraz ta kobieta. Znów traci swoją pozycję, którą zajmował.

UCIEKAJ!

(13) A gdy zobaczyła, że zostawił swą szatę w jej ręku i uciekł na dwór, (14) zawołała domowników swoich i rzekła do nich: Patrzcie, sprowadził nam męża Hebrajczyka, aby sobie pozwalał z nami. Przyszedł do mnie, aby spać ze mną, lecz ja zaczęłam głośno krzyczeć, (15) i gdy usłyszał, że głośno krzyczałam i wołałam, zostawił szatę swoją u mnie, uciekł i wyszedł na dwór

Gdy była namolna Józef nie zajmował się dyskusją z nią. Nie wchodził z nią rozważania, typu: Pozwól, że ci wytłumaczę. Porozmawiajmy. 

Jego strategia była prosta: ucieczka! Nie była to jednak ucieczka tchórzostwa, ale ucieczka odwagi i rozsądku.

Biblia wiele razy mówi: Uciekaj od grzechu! Uciekaj od grzechu, a zbliżaj się do Boga, do Jezusa. Uciekaj od ciemności, biegnij do światła.

(18) Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. (1 list do Koryntian 6:18)

(14) Przeto, najmilsi moi, uciekajcie od bałwochwalstwa. (1 list do Koryntian 10:14)

Czyli nawet nie zbliżaj się. Nie filozofuj, że może tylko na dwa kroki podejdę.

Józef nie poświęcał pokusie uwagi. Nie robił tej kobiecie nadziei, nie wdawał się w dyskusje.

Kiedy dziś pokusa jest na jedno kliknięcie od nas, musimy być rozsądni. Jeśli jest to twoja słabość, nie martw się, ale szukaj odpowiedzialności przed kimś zaufanym, z kim możesz szczerze w zaufaniu porozmawiać, kto będzie się o Ciebie modlił.

Stawką jest nasza dusza, ale i nasza radość, pokój i dobre życie tu na ziemi.

Józef nie klikał na zdjęcia tej kobiety. Nie odbierał smartfona, gdy na ekranie pojawiał się jej numer. Kiedy pisała wiadomość, nie odpisywał. Kiedy wchodziła do jego biura, on wychodził lub otwierał drzwi.

POMYŚL O KONSEKWENCJACH

Żyjemy w czasach, gdy używa się takich haseł jak „seks za obopólną zgodą” lub „prawa seksualne”. Ale często zapominamy jak niemoralność niszczy życie ludzi. Tych, którzy są w szponach pożądania. Ale i zapominamy, że niszczy życie bliskich osób!

Zrób sobie listę w myślach wszystkich osób, na które wpłynęłaby twoja seksualna niemoralność.

Podam wam mój przykład. Moje cudzołóstwo i zdrada małżeńska wpłynęłaby druzgocząco na: moją żonę, dzieci, na relacje z moją dalszą rodziną (rodzeństwo, kuzyni…), na każdego z was w Kościele, każdego, kto wysłuchał mojego kazania, przeczytał książkę, na moich znajomych z innych kościołów, na świadectwo naszego Kościoła w sferze publicznej. Możesz dodać do tej listy swoich rodziców, przyjaciół, wizerunek i świadectwo wśród ludzi.

Lista przypomina, że jeden cielesny grzech nie jest wart tylu strat. Pomyśl o swojej liście strat, gdy przychodzi myśl na temat tego grzechu.

Ktoś, kto angażuje się w romans sprowadza więcej mroku i chłodu do życia bliskich osób niż najciemniejsza i najmroźniejsza zima. Dlatego mamy biblijne ostrzeżenia:

Ciało zaś jest nie dla wszeteczeństwa, lecz dla Pana, a Pan dla ciała. (14) A Bóg i Pana wskrzesił, i nas wskrzesi przez moc swoją. (15) Czy nie wiecie, że ciała wasze są członkami Chrystusowymi? Czy mam tedy wziąć członki Chrystusowe i uczynić je członkami wszetecznicy? Przenigdy! (16) Albo czy nie wiecie, że, kto się łączy z wszetecznicą, jest z nią jednym ciałem? Albowiem, mówi Pismo, ci dwoje będą jednym ciałem. (17) Kto zaś łączy się z Panem, jest z nim jednym duchem. (18) Uciekajcie przed wszeteczeństwem. Wszelki grzech, jakiego człowiek się dopuszcza, jest poza ciałem; ale kto się wszeteczeństwa dopuszcza, ten grzeszy przeciwko własnemu ciału. (19) Albo czy nie wiecie, że ciało wasze jest świątynią Ducha Świętego, który jest w was i którego macie od Boga, i że nie należycie też do siebie samych? (20) Drogoście bowiem kupieni. Wysławiajcie tedy Boga w ciele waszym. 1 Koryntian 6:13-20

Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg. Hebrajczyków 13:4

(3) Taka jest bowiem wola Boża: uświęcenie wasze, żebyście się powstrzymywali od wszeteczeństwa, (4) aby każdy z was umiał utrzymać swe ciało w czystości i w poszanowaniu, (5) nie z namiętności żądzy, jak poganie, którzy nie znają Boga, 1 Tesaloniczan 4:3-5

OSKARŻENIA WĘŻA

Co się dzieje dalej?

Gdy żona Potyfara chwyciła Józefa za szatę, ten uciekł, zaś szata została w jej ręku. Nie udało się skusić Józefa. I oto mamy kolejną strategię węża: kłamstwo i fałszywe oskarżenia.

(14) zawołała domowników swoich i rzekła do nich: Patrzcie, sprowadził nam męża Hebrajczyka, aby sobie pozwalał z nami. Przyszedł do mnie, aby spać ze mną, lecz ja zaczęłam głośno krzyczeć, (15) i gdy usłyszał, że głośno krzyczałam i wołałam, zostawił szatę swoją u mnie, uciekł i wyszedł na dwór. (16) I położyła szatę jego obok siebie aż do przybycia pana domu. (17) Wtedy opowiedziała mu to samo, mówiąc: Przyszedł do mnie ten sługa, Hebrajczyk, którego sprowadziłeś do nas, aby poswawolić ze mną. (18) Lecz gdy krzyczałam głośno i wołałam, zostawił szatę swoją u mnie i uciekł na dwór. (19) Gdy pan usłyszał słowa swej żony, które mu powiedziała, mówiąc: Tak to postąpił ze mną twój niewolnik, rozgniewał się bardzo.

To jest strategia ciemności. Namawianie do grzechu. I potem, aby ukryć własny grzech, oskarżenia kierowane wobec innych. Nie było tu żadnego żalu: Józefie, wybacz mi. Mężu, wybacz mi. Było oskarżanie Józefa. Ale nie tylko Józefa. Było oskarżenie wobec Potyfara: Przyszedł do mnie ten sługa, Hebrajczyk, którego sprowadziłeś do nas, aby poswawolić ze mną (w.17). Tak to postąpił ze mną twój niewolnik, rozgniewał się bardzo (w.19).

Ty go sprowadziłeś do pałacu! A on co robi?! Dobiera się do mnie! To jest perfidia: Nie tylko nie przyznaje się co zrobiła. Wręcz zrzuca oskarżenie na Józefa. I na Potyfara. To jest najgorszy przejaw zakładania: Nie tylko wypieranie się winy. Ale zrzucanie winy. Wie co zrobiła. Ale mówi: to on, ona, tamten, tamta…

Tak naprawdę jest to oskarżenie o to, że niewolnik starał się zgwałcić wolną kobietę. Takie rzeczy w starożytnych kulturach były karane śmiercią. Potyfar jednak czytamy, że rozgniewał się bardzo:

20) Następnie pan kazał pojmać Józefa i wtrącić go do więzienia, tam, gdzie trzymano więźniów królewskich. I tam był w więzieniu.

Decyzja Potyfara nasuwa wniosek, że jego gniew bardziej był skierowany na słowa własnej żony niż Józefa. Ona mu mówi o próbie gwałtu, a on wtrąca Józefa do więzienia. Wydaje się, że bardziej wierzy Józefowi niż jej. Wydaje się więc, że złagodził karę dla Józefa. Stara się mu pomóc jak tylko może w tej sytuacji. Wtrącił go do więzienia, ale nie z gwałcicielami. Jest raczej w łagodnym więzieniu.

W WIĘZIENIU

I nawet tam w więzieniu Józef mianowany nawet nadzorcą. A więc znów jako ktoś godny zaufania otrzymuje ważną pozycję:

21) Ale Pan był z Józefem i sprawił, że zjednał sobie przychylność i zapewnił sobie życzliwość przełożonego więzienia. (22) Toteż przełożony więzienia powierzył Józefowi nadzór nad wszystkimi więźniami, którzy byli w więzieniu. Wszystko, co tam się działo, działo się pod jego nadzorem. (23) Przełożony więzienia nie musiał doglądać tego, co powierzył Józefowi, gdyż Pan był z nim i sprawił, że szczęściło mu się we wszystkim, cokolwiek czynił.

Znów to samo: Pan był z Józefem. Szczęściło mu się we wszystkim, cokolwiek czynił. To podsumowanie jego drogi w tym rozdziale. Jest w więzieniu. A tu zakończenie jakby to był jakiś happy end. Ale w jakimś sensie jest to happy end! Pan jest z nim nawet w więzieniu. Bo Józef okazał się wierny. To jest happy end! Wierność Bogu do końca. Tak patrzmy na nasze życie. Gdziekolwiek jesteś – bądź wierny Bogu. A Pan sprawi, że będzie ci się szczęściło.

PODSUMOWANIE

1. Józef przechodził zwycięsko przez wszelkie wyzwania, bo Pan był z nim. A jeśli Pan jest z nim, to może czuć się bezpiecznie. I odważnie. Nie musiał kalkulować co się stanie jeśli odmówi samej żonie Potyfara. Po prostu wiedział, że jego powołaniem jest bycie wiernym. A Bogu należy zostawić owoce. Tu rób swoje, przestrzegaj przykazań. A Bogu powierz co wydarzy się jako owoc wierności.

2. Józef uczy nas wiernej postawy wobec nie tylko pokusy, lecz również wobec niesprawiedliwych oskarżeń. Czasami może pytamy: Gdzie jest Bóg, gdy jestem niesprawiedliwie oskarżany? Odpowiedź tkwi: jest w tym samym miejscu, gdy Józef był fałszywie oskarżany i wrzucony do więzienia.

Nie myślmy, że posłuszeństwo Bogu gwarantuje przychylność ludzi. Czasami będzie odwrotnie. Dlatego też ważne jest to, z kim bywasz i gdzie bywasz. Unikaj ludzi, którzy niczym żona Potyfara chwytają cię za szatę i namawiają do złego. Szukaj ludzi takich jak Józef, których wierność będzie dla ciebie przykładem i zachętą.

3. Przez całą historię Józefa widzimy, że posłuszeństwo nie sprawia, że życie będzie lekkie i łatwe. Posłuszeństwo oznacza Boże błogosławieństwo, ale nie w ten sposób, że zniknie pustynia, studnia, oskarżenia, pokusy, niewola. Oznacza raczej błogosławieństwo Boże pośród tych rzeczy.

Józef wiedział, że żyje w obecności Boga. I to dodawało mu otuchy i wytrwałości. I na koniec chciałbym nas do tej wierności zachęcić wersetem:

A tak, bracia moi mili, bądźcie stali, niewzruszeni, zawsze pełni zapału do pracy dla Pana, wiedząc, że trud wasz nie jest daremny w Panu. (1 List do Koryntian 15:58)

wtorek, 31 stycznia 2023

Seks nie tylko w sypialni

Seks ma miejsce prywatnie. Jednocześnie przyszłość społeczeństwa zależy od tego, co dzieje się w sypialni: Wierność czy cudzołóstwo? Małżonek czy kolega/koleżanka? Ciąża i nowe życie czy zabicie dziecka (aborcja)? 

To, co dzieje się w sypialni, niesie publiczne skutki (dobre lub złe): dla małżeństw, dla rodzin, dla Kościoła, dla społeczeństwa. Nie ma neutralności w tej kwestii. Żadne społeczeństwo nie może znieść bezkształtu w odniesieniu do seksu.

czwartek, 15 września 2022

Szanuj małżeństwo

Bóg nigdzie nie mówi, że każdy jest powołany do małżeństwa. Możesz nie chcieć mieć żony lub męża. OK. Jednak wówczas powinieneś szanować małżeństwo jako miłosne przymierze mężczyzny i kobiety ORAZ nie powinieneś grzeszyć żyjąc w związku z osobą, która nie jest twoim małżonkiem. 

"Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg". (List do Hebrajczyków 13:4)

wtorek, 23 sierpnia 2022

Życie bez ślubu na kocią łapę?

A powiadam wam: Ktokolwiek by odprawił żonę swoją, z wyjątkiem przyczyny wszeteczeństwa, i poślubił inną, cudzołoży, a kto by odprawioną poślubił, cudzołoży. Rzekli mu uczniowie: Jeśli tak się przedstawia sprawa męża i żony, nie warto się żenić. A On im powiedział: Nie wszyscy pojmują tę sprawę, tylko ci, którym jest dane (Mt 19:9-11).

Niektórzy słysząc powyższe nauczanie Pana Jezusa doszli do wniosku, że w takim razie nie warto się żenić. Współcześnie również tego typu reakcja jest bardzo powszechna. Małżeństwo ma być trwałym przymierzem, a będąc w nieformalnym związku mogę z niego odejść kiedy chcę, bez zobowiązań, mogę w nim trwać bez zobowiązań do kiedy chcę, mogę wejść w kolejne kiedy chcę bez żadnych prawnych problemów.

Takie myślenie jest ze wszechmiar nierozsądne. Pomija to, kim jesteśmy jako ludzie. Jesteśmy istotami duchowo cielesnymi stworzonymi na Boży obraz i żaden związek nie da nam sytości, radości, poczucia bezpieczeństwa, spełnienia – jeśli będziemy wysysani przez liczne związki lub choćby jeden bez żadnego zobowiązania, a więc pełnego oddania i pełnego zaufania. Życie w tzw. konkubinacie to życie razem tak długo jak nas choroba, uczucia, pierwsze zakochanie, problemy, ciemne doliny, opinie nt. pieniędzy lub wychowania dzieci - rozłączą. To życie razem bez tej najważniejszej rzeczy: przysięgi, że pozostaniemy razem nawet pośród burz. 

Kiedy myślimy o intymnym związku, powinniśmy myśleć w kategoriach małżeństwa, ponieważ jest ono obrazem relacji, którą Bóg związał się z tobą (o ile jesteś chrześcijaninem), i którą Chrystus związał się z Kościołem. Nie jest to relacja hippisowska bez zobowiązań, luzacka. Nie jest to otwarty związek, który Bóg może sobie zakończyć kiedy chce. Bóg ukochał nas trwałą miłością, przypieczętował więź z tobą krwią swojego Syna. Znakiem tej więzi jest chrzest. I kiedy myślimy o naszej relacji z mężczyzną, kobietą – ona ma wszystkie te elementy przymierza Boga z człowiekiem: formalne zaślubiny, znak przymierza, przywileje i obowiązki. Dlatego życie na tzw. kocią łapę oznajmia kłamstwo na temat relacji Chrystus - Kościół. Jest to niemoralny styl życia, niezgodny z Bożą wolą (1 Kor 6:9-11; 1 Kor 7:1-3; Hbr 13:7). 

Małżeństwo jest znakiem, który publicznie ogłasza miłość Jezusa do Kościoła, miłość Boga do człowieka. Mówi o wierności Boga, o obietnicach Boga, o dziele Jezusa. Dlatego nie dziwmy się, że będzie ono atakowane. Bezbożność będzie atakować samą instytucję małżeństwa jak miejsce ucisku, albo będzie majstrować przy Bożej definicji małżeństwa.

Dlatego nauczanie Pana Jezusa powinno nam przypomnieć jak cennym darem jest małżeństwo, i jak dobry oraz wierny jest Bóg. Bóg ukochał nas trwałą miłością. Możemy spać bezpiecznie. On się nie rozmyśli kiedy upadniemy, gdy zawiedziemy. I przypomina nam o tym w Ewangelii. Przypomina nam o tym na każdym nabożeństwie, gdy udziela nam darów ciała i krwi i Pańskiej przy Jego Stole. 

czwartek, 11 sierpnia 2022

Powiedziano: Nie cudzołóż. A ja wam powiadam...


Kazanie, Ewangeliczny Kościół Reformowany, Gdańsk 2022-08-07

Powiedziano: Nie cudzołóż

(27) Słyszeliście, iż powiedziano: Nie będziesz cudzołożył. (28) A Ja wam powiadam, że każdy kto patrzy na niewiastę i pożąda jej, już popełnił z nią cudzołóstwo w sercu swoim. (29) Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. (30) A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle”- Ew. Mateusza 5:27-30

CZYSTE RĘCE, CZYSTE SERCA

Dzisiejsze kazanie ukaże nam jak mało pruderyjną księgą jest Biblia i jak Bóg mówi otwarcie o pewnych kwestiach. A robi to nie po to, byśmy się zaczerwienili, lecz abyśmy żyli dobrym, spełnionym życiem w zaufaniu Jemu. Abyśmy nie lgnęli go głupoty świata, lecz do mądrości naszego Stwórcy.

Mówiliśmy już o tym, że Pan Jezus nie przyszedł znieść Prawa. To, co robi w Kazaniu na Górze to wyjaśnianie znaczenia Prawa. Kiedy uczeni cytowali Prawo skupiali się jego minimalistycznych wymogach, głównie na tym czego nie robić. Napisano nie zabijaj, to nie będę zabijał. Pan Jezus mówi, że po pierwsze: oznacza to również badanie serca, a po drugie konieczność aktywnego działania na rzecz pojednania z bratem. Czyli Pan Jezus skupia się nie tyle na tym, czego nie robić, lecz na postępowaniu, które wnosi przełom. Jak działać w odkupieńczy sposób, by doszło po pojednania.

Tutaj Pan Jezus przechodzi od szóstego do siódmego przykazania, nauczając o cudzołóstwie i pożądaniu. Wzór nauczania Jezusa jest bardzo podobny co w przypadku przykazania „Nie zabijaj”.  

Czyli cytuje z Prawa Bożego, następnie opisuje dynamikę i pragnienia, które wyrażają się w cudzołóstwie, a na koniec wydaje polecenie, które pozwala nam uniknąć wyruszenia na ścieżkę cudzołóstwa.

Pan Jezus cytuje przykazanie: Nie cudzołóż, po czym wyjaśnia je, mówiąc, że spojrzenie na kobietę w celu pożądania jej jest złamaniem tego przykazania. Oczywiście nie chodzi o to, że skutki fizycznego cudzołóstwa i skutki pożądania w sercu są takie same dla małżeństwa, dla rodziny. Fizyczne cudzołóstwo w ST było poważnym grzechem, ale i przestępstwem, które niszczyło rodziny i struktury społeczne. Dlatego karano za nie śmiercią. Nie karano pożądania w sercu, ponieważ choć jest to grzech, to nie jest to przestępstwo.

Zatem oczywiście wiemy, że to nie jest ten sam kaliber. Ale Pan Jezus naucza, że jedno i drugie jest grzechem. Jedno i drugie jest złamaniem przykazania Bożego.

I teraz: co tak naprawdę Pan Jezus nazywa grzechem? Zauważmy, że nie mówi on, że samo pożądanie seksualne jest złe. Nie możemy całkowicie uniknąć pociągu seksualnego – byłoby to sprzeczne z resztą Pisma Świętego. Bóg stworzył nas jako mężczyzn i kobiety. Bóg stworzył nas jako istoty seksualne z pragnieniami seksualnymi. Seks i pożądanie seksualne są dobre. Świat musi być zaludniony, a zaludnienie świata zależy od pożądania seksualnego. Biblia nie naucza, że ​​pożądanie seksualne jest złe i nie zabrania pociągu seksualnego. Jezus nie mówi: nie miej pragnień seksualnych.

Nie ma nic złego w tym, gdy ktoś spogląda na wygląd kobiety i dostrzega jej piękno. Ale patrzenie na kobietę inną niż twoja żona w celu wzbudzenia pożądania seksualnego jest czymś złym.

Jest różnica między dostrzeżeniem kobiecej urody a „rozbieraniem kogoś w myślach”, grzesznym wyobrażaniem sobie kogoś w sypialni. I tego zabrania Jezus – wpatrywania się w kobietę, aby wzbudzić pożądanie.

Przykładem patrzenia w celu wzbudzenia pożądania jest oczywiście pornografia. To jest rodzaj spojrzenia, które jest cudzołóstwem w sercu, ponieważ ono wzbudza i podsyca pożądanie seksualne skierowane na obrazy obcych kobiet lub mężczyzn.

Dlatego tu lekcja jest bardzo prosta: uciekaj od kłamstwa pornografii! Jeśli ktoś ponosi porażki w tej dziedzinie, wówczas Bóg cię nie potępia, ale wzywa do powstania z każdemu upadku, wyznania grzechu i podjęcia konkretnych działań, by to uciąć. Kościół to nie sala sądowa by kogokolwiek potępić, ale duchowy szpital. Szukaj odpowiedzialności w tej sferze przed kimś  komu ufasz, utnij dostęp do internetu jeśli trudno ci się oprzeć klikaniu w niektóre strony, ogranicz sytuacje, gdy jesteś sam i się nudzisz itd.  

Zatem biblijne nauczanie nt. pożądania można podsumować tak:

Biblia nie zabrania każdego pożądania seksualnego. Bóg obdarzył człowieka seksualnym pragnieniem już przed upadkiem i jest ono błogosławionym darem. Pismo Świętej jednak naucza, że kontekstem dla naszych seksualnych pragnień powinno być małżeństwo – miłosne towarzystwo męża i żony. 

Bóg nie nakazuje nam, abyśmy trzymali się z dala od seksualnego pożądania kobiet, a następnie On nas opuszcza, abyśmy dowiedzieli się, że jest to misja niemożliwa do osiągnięcia. To jest możliwa misja. Bóg nie zabija w nas pożądania i pragnień, sam nas nimi obdarzył. Ale ostrzega przed seksualnym dotykiem i pożądliwym spojrzenie na osobę, która nie jest naszym małżonkiem.


Jakiś czas temu przeczytałem wywiad z Kazikiem Staszewskim, w którym pani redaktor z kobiecego portalu zapytała go w wywiadzie: Jak reagujesz na niemoralne propozycje? Kazik odpowiedział: Żeby coś takiego mogło paść, musi być skrócony dystans. Na to nie pozwalam. Nie dopuszczam do takiej bliskości, by tego rodzaju propozycje w ogóle mogły zaistnieć.

Nie bądźmy naiwni. Nie bądźmy idiotami. Jeśli wiesz, że za 10 kroków jest przepaść, za którą zlecisz w dół, to głupotą jest powiedzenie, że ja zrobię tylko dwa kroki, a właściwie to 9! Nie skracaj dystansu do osoby, która nie jest twoją żoną, mężem.

UTNIJ RĘKĘ, WYŁUP OKO!

Jak Jezus mówi, że powinniśmy się tym zająć zagrożeniem cudzołóstwa? Radykalnie.

(29) Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. (30) A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle. - Ew. Mateusza 5:29-30.

Najpierw zwróćmy uwagę na konsekwencje niepodjęcia kroków w celu radzenia sobie z tym nawykiem. Dwukrotnie Jezus opisuje całe ciało wrzucone do piekła. A Paweł mówi to samo: Ci, którzy są niemoralni seksualnie, nie mają miejsca w królestwie niebios (1 Kor 6:9-11).

Piotr  wzywa, aby chrześcijanie powstrzymywali się od cielesnych pożądliwości, które walczą przeciwko duszy (1 P 2:11).

Czyli zacznij od zrozumienia konsekwencji.

Pierwszym krokiem w radzeniu sobie z grzechem seksualnym jest uznanie, jak mówi Paweł, że ten grzech jest grzechem przeciwko własnemu ciału w sposób, w jaki inne grzechy nie są.

Jeśli masz zwyczaj wpatrywania się w kobiety, aby uczynić z nich narzędzia pobudzające twoją wyobraźnię seksualną, Jezus mówi: wyłup oko. Jezus nie mówi o dosłownym okaleczeniu. Używa hiperboli, aby podkreślić, jak poważnie musimy traktować te grzechy. Mówi, że powinniśmy usunąć wszystko, co prowadzi nas do niedozwolonego pożądania seksualnego, ponieważ to pożądanie seksualne doprowadzi do grzechu seksualnego. Cokolwiek prowadzi do pokusy spojrzenia lub dotknięcia w celu podniecenia seksualnego, zatrzymaj to. Wytnij to. Jeśli oznacza to pozbycie się internetu, pozbądź się internetu. Jeśli oznacza to unikanie pewnych osób lub miejsc, unikaj tych osób i miejsc.

Nie igraj z pożądaniem. Nie zachowuj się tak, jakbyś mógł sobie z tym poradzić. Jezus mówi: Wyłup to, odrzuć to od siebie. Uzyskaj pomoc, jeśli jej potrzebujesz. Bo, jak mówi Jezus, Błogosławieni czystego serca, bo ujrzą Boga.

Słowa o odcięciu oka i ręki mówią nam o konieczności zniszczenia, uśmiercenia wszystkiego, co prowadzi, prowokuje nas do pożądliwości. Tu nie ma mowy o żadnych kompromisach. Jeśli u pań grzeszne myśli o objęciach innego niż mąż mężczyzny prowokuje czytanie romansów, spędzanie czasu sam na sam z przystojniakiem w pracy lub poza nią, wówczas Biblia mówi: Utnij to! Unikaj sytuacji, które powodują pragnienie zbliżenia seksualnego, do którego nie masz prawa. Jeśli u mężczyzn grzeszne pożądanie prowokuje spędzanie czasu sam na sam z fajnym gościem, surfowanie w internecie – Jezus mówi: Utnij to!

Oczywiście będą i tacy, którzy stwierdzą: Czy to nie przesada? Czy nie jest zbyt radykalne? Jeśli zadajesz takie pytania to nie rozumiesz:
- swojego powołania jako chrześcijanina. Nie dostrzegasz tego co Bóg chce czynić z twoim charakterem, sercem, życiem.
- nie dostrzegasz brzydoty grzechu. Lubisz się nim bawić zamiast nienawidzić.
- nie rozumiesz co się stało na krzyżu. To co nazywasz „przesadą” jest przyczyną tego, że Chrystus wisiał na krzyżu. Ilekroć myślisz o niewinnym podsycaniu twojej pożądliwości pomyśl o cenie, która została zapłacona za każdy twój grzech.

Nawet jako chrześcijanie często jesteśmy obłudni. Mówimy: każdy wierzący człowiek po swoim nawróceniu powinien z szuflady wyrzuć do śmierci stare filmy, które prowokowały go do grzesznej pożądliwości. Ale szuflada w sercu: Aaa to co innego. Tam możesz trzymać co chcesz. I tak nikt tego nie widzi. Przecież nie oglądam tego, co wcześniej. Te kobiety, które pragnę w sercu przecież są ubrane! Przestań być taki purytański.

Jeśli ktoś tak myśli to najprawdopodobniej ma problem właśnie z tym, o czym tu mówi Pan Jezus. I Jego Słowa powinny nami potrząsnąć i wezwać do nawrócenia i zmiany.

MOTYWACJE, BY ZERWAĆ

Istnieje wiele dobrych motywacji, by unikać cudzołóstwa lub w przypadku kogoś, kto ugrzązł w tym grzechu – zerwać z nim. Powiem o kilku z nich.

1. Pierwszą jest bojaźń Boża.

Józef odwołuje się do zasady bojaźni Bożej, gdy opiera się kuszeniu przez żonę Potyfara: „Jakże miałbym więc popełnić tak wielką niegodziwość i zgrzeszyć przeciwko Bogu?” (Rdz 39: 9). 

Bóg jest świadkiem każdego seksualnego nieposłuszeństwa: „Wtedy przyjdę do was na sąd i rychło wystąpię jako oskarżyciel czarowników, cudzołożników i krzywoprzysięzców” (Mal 3:5; por. Jer 2:23). Powinniśmy mieć w sobie bojaźń Bożą, która trzyma nas z dala od grzechu.

Jakiś mężczyzna myśli, że jest bezpieczny, kiedy kobieta wyjdzie z pokoju hotelowego i bezpiecznie minie recepcjonistę.  Ale święty Bóg jest obecny w pokoju, w którym popełnia cudzołóstwo; On widzi i wie wszystko. Ta świadomość powinna być otrzeźwiająca.

2. Drugą pobożną motywacją jest proste pragnienie zbawienia. Cudzołóstwo to cielesny grzech, który walczy przeciwko duszy.  

Albo czy nie wiecie, że niesprawiedliwi Królestwa Bożego nie odziedziczą? Nie łudźcie się! Ani wszetecznicy, ani bałwochwalcy ani cudzołożnicy, ani rozpustnicy, ani mężołożnicy(1 Kor. 6: 9).

W Liście do Hebrajczyków 13:4 mamy powiedziane:

 Małżeństwo niech będzie we czci u wszystkich, a łoże nieskalane; rozpustników bowiem i cudzołożników sądzić będzie Bóg

Biblia wyraźnie mówi, że „jej /cudzołożnicy /goście przebywają w głębinach krainy umarłych” (Prz. 9:18).

Człowiek nie może jednocześnie chcieć zbawienia od Boga, i pragnienia pozostawania w grzechu, od którego Bóg zbawia. Paweł mówi chrześcijanom: (Kol. 3:5).

Umartwiajcie tedy to, co w waszych członkach jest ziemskiego: wszeteczeństwo, nieczystość, namiętność, złą pożądliwość i chciwość, która jest bałwochwalstwem/

Czyli pamiętajmy jaka jest stawka. Chodzi o twoją duszę. Chodzi o twoje zbawienie.

3. Trzecia biblijna motywacja do zachowania czystości: reputacja. Biblia nie dyskredytuje troski o reputację.

Lecz kto cudzołoży z zamężną, jest pozbawiony rozumu, a kto chce samego siebie zgubić, niech tak robi. Ciosów i wstydu się doszuka, nie zmaże swej hańby (Prz 6:32–33).

„Co ludzie powiedzą?” jest bardzo dobrym pytaniem, które powinno sobie zadawać więcej mężczyzn i kobiet. Jak Mojżesz przypomniał ludowi Izraela w innym kontekście – bądźcie pewni, że wasz grzech was odnajdzie (Lb 32:23).

Oczywiście, ta motywacja sama w sobie, kiedy bierzemy ją pod uwagę bez odpowiedniego kontekstu może nas prowadzić do całkiem solidnej hipokryzji, a więc udawania, robienia coś na pokaz.

Lecz jednocześnie Biblia uczy, że jest to prawdziwa i skuteczna motywacja, gdy zostanie umieszczona pomiędzy innymi. Wstyd sam w sobie nie jest zaszczytny, ale przynajmniej odzwierciedla pamięć o honorze. Tę reputację można połączyć z konsekwencjami finansowymi. To są oczywiście „nieduchowe” konsekwencje, ale są rodzajem Bożego sądu, który spada na człowieka, który oddaje się grzechowi.

 „Gdyż nierządnicę można zgodzić za bochenek chleba, lecz cudzołożna żona przyprawia o cenne życie” (Prz 6:26; por. 5:10).

Powinniśmy pamiętać o młodszym bracie w przypowieści Chrystusa, który zdegradował się jedząc pokarm dla świń, trwoniąc swoje dziedzictwo na nierządnice (Łk 15:30). Niemoralność jest droga. Jeśli ktoś wchodzi w objęcia pożądania, to ma bardzo niską odporność na pokusę. Kiedy pożądanie trzyma kogoś za gardło, ta osoba nie jest w stanie racjonalnie kalkulować. Zatem nie bądź głupcem jeśli nie chcesz zostać z długami i pustą lodówką.

4. Nagłówki naszych gazet powinny nam przypominać czwartą motywację do czystego życia, którą jest troska o dobro własnego zdrowia. 

Abyś pod koniec życia nie narzekał, gdy zwiędnie twoje ciało i twoja skóra, i nie musiał powiedzieć: O, jakże mogłem nienawidzić karności i moje serce lekceważyło przestrogę” (Prz 5:11-12). 

Choroby przenoszone drogą płciową są Bożym sposobem karania grzeszników. Złapanie jakiegoś przenoszonego drogą płciową paskudztwa nie jest kwestią przypadku. Wszechświatem rządzi osobowy Bóg, który dotyka niemoralnych ludzi konsekwencjami ich zachowania. Zawsze pomyślmy o konsekwencjach naszych działań: dla naszej duszy, dla bliskich, dla własnego zdrowia, dla własnego utrzymania.

Obawa przed konsekwencjami grzechu powstrzymuje wielu ludzi przed zaangażowaniem się w niego. Współcześni seksuolodzy powiedzą, że to hamowanie niesie skutki w postaci nerwic, lęków itd. Tyle, że mówią to seksuolodzy, którzy sami nie mają pojęcia o zdrowej Bożej seksualności. Znam osoby o przeszłości Marii Magdaleny, które proszą Boga o siłę do ułożenia życia na nowo.

5. I w końcu piątą motywacją jest miłość własnej żony/męża. Kochaj żonę, co oznacza, trzymaj się z dala od pokus, pożądliwości innych kobiet.

Bardzo ważne jest tu zadowolenie. Pobożny mąż powinien radować się swoją żoną (Prz 5:18-23), cieszyć się wzajemną bliskością.

"Niech będzie błogosławiony twój zdrój, a raduj się z żony twojej młodości!  Miłej jak łania, powabnej jak gazela! Niech jej piersi zawsze sprawiają ci rozkosz, upajaj się ustawicznie jej miłością! Dlaczego, synu mój, masz się rozkoszować obcą i ściskać pierś cudzej? Gdyż przed oczyma Pana jawne są wszystkie drogi człowieka i On zważa na wszystkie jego ścieżki. Bezbożny plącze się we własnych nieprawościach, wikła się w pętach swego grzechu. Umrze z powodu braku karności i z powodu wielkiej swojej głupoty zbłądzi". - Przypowieści Salomona 5.18-23

Łoże małżeńskie ma być obdarzane szacunkiem (Hbr 13:4). Lecz łoża małżeńskiego nie możemy uznać za pełnego szacunku, jeśli nie przykładamy do niego uwagi, traktujemy lekceważąco lub jedynie z tzw. małżeńskiego obowiązku. Nie tak o miłości małżeńskiej mówi Bóg.

A jeśli szanujemy łoże małżeńskie, to nie możemy dryfować w stronę konkurencyjnych rzeczy, które pozbawiają je szacunku.

Wielkie wody nie ugaszą miłości, a strumienie nie zaleją jej. Jeśliby kto chciał oddać za miłość całe swoje mienie, to czy zasługuje na pogardę?” (PnP 8:7).

Powinniśmy odczuwać wstręt wobec rzeczy, które oferuje się nam w miejsce czekającej w domu miłości. Jednym z wielkich zabezpieczeń, które Bóg uczynił, aby zachować nasze domy i rodziny, jest dobro małżeńskiej wierności.

Mądry człowiek, który kocha brzoskwinie we własnym domu nie chce potrząsać innymi drzewami.

Boża mądrość poucza nas, że w małżeństwach powinniśmy starać się być atrakcyjni dla siebie nawzajem. Żony nadal powinny zabiegać o bycie atrakcyjnymi dla mężów. Mężowie nadal powinni adorować, zabiegać o względy swoich żon. Wówczas więź i satysfakcja małżeńska będą stanowiły ochronę przed złamaniem VII przykazania ("Nie cudzołóż").

Musimy jednak być w tych kwestiach aktywni. 

Mężu, powinieneś być zadowolony ze swojej żony. Nie czyń porównań. Czy na świecie nie ma innych pięknych, atrakcyjnych kobiet? Oczywiście są! Pismo Święte jednak mówi: bądź wdzięczny i zadowolony z żony, którą masz. Doceń jej walory, ciesz się nimi i dziękuj Bogu za żonę, którą otrzymałeś od Boga. Czy modlisz się dziękując Bogu za nią, za jej urodę, wygląd? Za trud wychowania dzieci? Inteligencję? Wsparcie? Kiedy ostatnio ją przytuliłeś i zapewniłeś, że ją kochasz? Czy twoje postępowanie zachęca ją do bycia dobrą żoną dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach jest komplementów, czy krytyki?

Kto znalazł żonę, znalazł coś dobrego i zyskał upodobanie u Pana. - Prz 18:22

Żono, powinnaś być zadowolona ze swojego męża. Czy jest idealny? Nie! Powiem więcej: jest grzesznikiem. Czy na świecie nie ma innych wspaniałych, rycerskich, przystojnych mężczyzn? Są! Kiedy jednak ostatnio podziękowałaś Bogu za męża? Czy okazujesz mu szacunek? Czy publicznie go krytykujesz (wobec znajomych lub dzieci)? Kiedy ostatnio podziękowałaś za jego pracę, troskę o rodzinę, poczucie humoru, wychowanie dzieci, że stara się was prowadzić do Boga? Czy twoje postępowanie zachęca go do bycia dobrym mężem dla ciebie, czy zniechęca? Czy więcej w twoich ustach komplementów, czy krytyki? 

To wszystko są przejawy tej ważnej rzeczy: wdzięczności.

Musimy również pamiętać, że grzechy seksualne często zaczynają się od niezadowolenia w sferze nieseksualnej. Powodem niezadowolenia mogą być posiłki, wygląd salonu, sposób wychowywania dzieci przez małżonka, jego/jej waga, sposób ubierania się, wysokość zarobków itd. Niezadowolony człowiek jest zawsze podatny na pokusy. Sądzi wówczas, że inna kobieta, mężczyzna to droga wyjścia, nagroda za ciężką drogę, ciernie, przez które wszędzie musi podążać bez słowa "dziękuję". "Należy mi się coś od życia". Boża mądrość poucza jednak, że to droga do śmierci (Prz 7.26-27). Bądź wdzięczny. Bądź wdzięczna. 

Oczywiście samo małżeństwo to za mało. Samo małżeństwo nie chroni nas od pokus. W rzeczywistości musimy kierować nasze serca i pragnienia na Chrystusa. Dawid był żonaty, gdy zgrzeszył z Batszebą i popełnił cudzołóstwo. Małżeństwo nie uwalnia człowieka w magiczny sposób od pokusy. Nie można pielęgnować oglądania pornografii i myśleć: zerwę z tym po ślubie, bo będę już mógł po Bożemu zaspokajać moje pragnienie seksualne. Dawid zgrzeszył seksualnie, mimo iż był żonaty, ponieważ zapomniał o Bogu i Jego dobroci. Odstawił na dalszy plan Jego łaskę, sytość i Jego przykazania. Oślepł i otępiał. 

Musimy rozwijać w sobie cześć dla Boga i żyć blisko Niego. Nie odrzucimy pragnień z naszego serca, ale możemy je właściwie ukierunkować. Dlatego pragnij więcej niż tylko chwilowej przyjemności. Pragnij stałej przyjemności. A tę daje tylko Bóg - na Jego zasadach.

wtorek, 5 lipca 2022

Ewangeliczne tęczowe chrześcijaństwo

Co jakiś czas zwracają się do mnie osoby z różnych miejsc  Polski z prośbą o polecenie zdrowego kościoła w ich okolicy. Osobiście mam z tym duży problem. Dzieje się tak dlatego, że coraz częściej to nie teologia i poszczególne doktryny z wyznania wiary są miarą oceny duchowego zdrowia danej wspólnoty, lecz jej praktyka i przekonania w o wiele bardziej podstawowych kwestiach dotyczących Bożego porządku stworzenia. 

Coraz częściej protestanckie, ewangeliczne wspólnoty mają duży problem z jasnym, klarownym opowiedzeniem się za Bożymi wartościami w rodzinie, w etyce, w kulturze. Stają się solą bez smaku nie do odróżnienia od świata albo gettem - rodzajem muzealnego obiektu, który poszczycić się może odnowionym dachem, organizacją występu chórów lub obozów językowych. Wierzą bardzo ortodoksyjnie, lecz najlepiej, by tylko oni o tym wiedzieli i nie brudzili swoich szat interakcją z grzesznym światem poprzez obecność w kulturze, pośród ludzi. 

Coraz częściej zauważalny jest trend, w którym środowiska utożsamiane z ewangelicznym chrześcijaństwem organizują wydarzenia, na które - jako mówcy lub prelegenci - zapraszani są zadeklarowani homoseksualiści i aktywiści społeczności LGBT, a także tzw. "mężczyźni queerowi", "magistry"  prowadzące zajęcia z "Express Queerness", "gościnie" i edukatorki seksualne wspierające spojrzenie na seksualność, płciowość wedle anty-Bożych dogmatów społeczności LGBT itd. 

Niektórzy z Was nie są w stanie w to uwierzyć. Hej, pobudka! 

Co sprawiło, że homoseksualizm, agresywny feminizm, lewicowe idee i genderowa nowomowa znalazły swoje przyczółki i sojuszników w kościołach (zarówno w liberalnych i ewangelicznych protestanckich jak i w środowiskach modernistycznego, postępowego katolicyzmu)? Myślę, że powodem jest porzucenie autorytetu Słowa Bożego (Biblii) i wiary w Jego klarowność. Bóg już nie może przemówić do człowieka w wyraźny sposób. Najpierw musimy zakneblować Bogu usta, uznając Jego mowę za niezrozumiałą lub obraźliwą. Po czym możemy sami mówić co tylko chcemy o "kochającym Bogu kochającym wszystko" stworzonym na nasz obraz i podobieństwo.

Oczywiście jest różnica między protestantyzmem a katolicyzmem w tych kwestiach. Tym, co różni katolicyzm od liberalnego protestantyzmu to fakt, że tęczowe barwy są w nim akceptowane, o ile są ukryte pod kołdrami niektórych duchownych, zaś niektóre tzw. protestanckie wspólnoty wieszają ja na swoich budynkach. Oczywiście są również "tęczowe zbory", które nie wieszają flag publicznie. Chrzczą natomiast zadeklarowanych homoseksualistów (będących w związkach) na wyznanie ich wiary - nie oczekując żadnej pokuty i zerwania z grzechem (przykłady znam z gdańskiego podwórka). W Polsce są to jednocześnie think-tanki liberalnych środowisk politycznych, które nie kryły się z wyborczą agitacją na rzecz Szymona Hołowni lub Rafała Trzaskowskiego.

Jako protestanci słuchamy z oburzeniem o pedofilskich i homoseksualnych skandalach w Kościele Rzymskokatolickim. Słusznie wołamy o sprawiedliwość, o opamiętanie i - w razie jego braku - o Boży sąd nad odstępstwem, przestępcami i drapieżnikami seksualnymi. Jednak otwierając się na niemoralność, genderowe wzorce męskości i kobiecości, na rozumienie świata oczami osób, które nie mają pojęcia o zdrowej, Bożej seksualności - sami prosimy się o moralną i duchową katastrofę. 

Od jakiegoś czasu obserwuję odejście wielu protestantów od Bożych wartości: milcząca zgoda na prawo do zabijania nienarodzonych dzieci, akceptacja dążeń środowisk LGBT do legalizacji tzw. homo-małżeństw, obniżanie znaczenia rodziny, kościoła, aktywne kampanie wyborcze liberalnych partii i ich kandydatów. Coraz trudniej można to nazwać to odmianą chrześcijaństwa. Jest to raczej odmiana niewiary. Nie jestem osobą, która z byle powodów przyszywa komuś łatki, niczym fundamentaliści którzy wzywają do narodzenia na nowo wszystkich, którzy różnią się z nimi w jakichkolwiek kwestiach. Coraz częściej jednak postrzegam tego typu postawy jako rodzaj odstępczego chrześcijaństwa, przy którym Jasna Góra przegrywa o całą długość okrążenia na torze żużlowym. 

Nie wiem dokąd to wszystko zmierza i w jaki sposób Bóg to zakończy. Bo to, że zakończy, to jestem przekonany. Po kościołach opisywanych w Nowym Testamencie zostały ruiny, będące obecnie turystyczną atrakcją. Po wspólnotach i środowiskach chrześcijan organizujących wystąpienia publicznych osób z kręgów LGBT i queer zostanie niechlubne wspomnienie w internecie o drodze, którą obrali. 

Dlatego jeśli należysz do tych dziwaków z Marsa, którzy szukają prawdy Bożego Słowa i zdrowego miejsca wzrostu, to nie pytaj w pierwszej kolejności o zrozumienie chrztu, Wieczerzy Pańskiej, darów duchowych, predestynacji i wolnej woli. Zapytaj pastora/lidera o elementarz: Ile jest płci? Czy płeć można wybrać? Jak odróżnić kobietę od mężczyzny? Czym jest małżeństwo i kto może je zawrzeć? Czy Bóg sprzeciwia się jakimkolwiek zachowaniom seksualnym? Jakim? Czy akceptujecie homo-związki? Jak rozumiesz znaczenie słowa "wszeteczeństwo"? Czy kochasz homoseksualistów na tyle, by nieść im Ewangelię przebaczenia zamiast truciznę akceptacji? 

Żyjemy w czasach i w kulturze, w których takie pytania należy zadawać pastorom i wspólnotom, które określają się jako "chrześcijańskie" lub "kościołem ewangelicznym".

Zapytajcie o te kwestie, zanim zapytacie o to jak rozumieją Wieczerzę Pańską. Odpowiedzi na te pytania ukażą bowiem o wiele więcej jeśli chodzi o ich zrozumienie i zastosowanie Ewangelii. Współczesny atak na chrześcijaństwo nie polega bowiem na bezpośrednim bluźnierstwu Bogu i widoku pięści wyciągniętej ku niebu. Polega raczej na ataku na Boże podpisy w stworzeniu, w naturze: na Boży plan dla seksu, dla małżeństwa, rodziny, płci, męskości, kobiecości, ochrony i godności niewinnego życia ludzkiego... 

Nasze opowiedzenie się i wyznanie wiary nie powinno być więc enigmatyczne i ogólne. Powinno być konkretne i sprecyzowane właśnie w tych obszarach, które bezbożność stara się wywracać do góry nogami. 

Atak na Twoją wiarę nie polega na tym, byś zaprzeczył istnieniu Boga lub uznał chrzest i Wieczerzę Pańską za nieistotny teatrzyk. Polega na przekonaniu Cię, że Bóg nie ma nic wspólnego z naturalnym, stworzonym porządkiem, moralnością, ludzkimi relacjami, a księża, pastorzy (i wszyscy chrześcijanie) powinni się zamknąć! 

Jak napisał pastor Andrew Sandlin, sposobem zneutralizowania wiary chrześcijańskiej w społeczeństwie jest zakazanie szerzenia moralności seksualnej przez Kościół. Jeśli społeczeństwo pozbędzie się biblijnych standardów seksualnych, pozbędzie się biblijnego chrześcijaństwa, ponieważ chrześcijaństwo opiera się na porządku stworzenia. Nie ma czegoś takiego jak Ewangelia Jezusa Chrystusa, która byłaby obojętna na coś tak podstawowego dla świata, jak normy seksualne wpisane w stworzenie. Krzyż ma znaczenie tylko w świecie, w którym uznaje się Boże stwórcze prawa. Zniszcz porządek stworzenia, a zniszczysz wiarę chrześcijańską.