10 SŁÓW
O Dekalogu mówimy „10 przykazań:. Choć bardziej
poprawnych określeniem byłoby: 10 Słów. Tak nazywa je sama Biblia:
2 Mj 34:28 - I
pozostał tam u Pana przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy. Nie jadł chleba
i nie pił wody, i spisał na tablicach słowa przymierza, dziesięcioro słów.
5 Mj 4:13 - I oznajmił wam swoje przymierze, które
nakazał wam zachowywać: dziesięć słów, które wypisał na dwóch kamiennych
tablicach.
Mimo iż w całym Prawie mamy 613 przykazań, to te
10 Bóg wyróżnił. Są one podsumowaniem Prawa.
Ale Dekalog to nie tylko nakazy i zakazy: rób to,
nie rób tego. Bóg także uzasadnia przykazania. Np. o czci rodziców, o
szabacie…
Tak powinniśmy komunikować się z dziećmi. Mówimy:
nie kłam. Ale mówimy także dlaczego nie powinny kłamać. A powodem nie
jest tradycja., zasady tego domu, jakaś etyka, bo tak nieładnie. Powodem jest
więź z Chrystusem, pragnienie miłosnego posłuszeństwa Jezusowi.
PODZIAŁ DEKALOGU
Sam Dekalog możemy podzielić na dwie części. Nasze zobowiązania wobec
Boga i nasze zobowiązania wobec bliźnich. Pierwszych mamy 4. Drugich 6.
Przykazania wobec Boga pojawiają się na początku.
To ważne, ponieważ mówią, KTO powinien być na pierwszym miejscu w naszym życiu.
Dekalog zaczynamy od Boga. A miłość do Boga jest źródłem miłości wobec
bliźniego. Dlatego powinności wobec bliźnich przychodzą PO naszych
powinnościach wobec Boga. To jak traktujemy bliźniego jest często objawem tego,
jak traktujemy Boga.
PREAMBUŁA
Dekalog rozpoczyna się od Preambuły:
(1) A Pan mówił wszystkie te słowa i rzekł:
(2) Jam jest Pan, Bóg twój, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu
niewoli. - Księga Wyjścia
20:1-2
Wstęp (mimo iż często zapominamy o jego
istnieniu) jest bardzo ważny, ponieważ mówi nam o kontekście Dekalogu.
Zanim Bóg powie nam co nakazuje, a czego zabrania - pokrzepia nas zapewnieniem
o tym kim jest i co dla nas uczynił!
Bóg mówi: Najpierw cię
Izraelu wyprowadziłem z niewoli, a potem dałem ci przykazania!
To obraz tego jak Bóg
działa w naszym życiu. Bóg najpierw nas wyprowadza z niewoli grzechu, a POTEM
mówi jak żyć nowym życiem.
Czyli to nie poprzez
posłuszeństwo przykazaniom Izrael został uwolniony z Egiptu. To stało się
dzięki Bożej łasce. Bóg walczył za swój lud. Izraelici zaś mieli Jemu ufać.
Mieli pomazać odrzwia krwią baranka (obraz dzieła Jezusa), aby Bóg uratował ich
domy od śmierci pierworodnych.
I później, gdy Bóg ich
wyzwolił i przeprowadził przez wodę, powiedział Izraelowi jak ma żyć, postępować
jako wolny lud, by znów nie wracał pod jarzmo niewoli.
Dekalog to konstytucja
przymierza między Bogiem a Jego ludem. To deklaracja wolności, a nie
zniewolenia. Bóg dał go swojemu ludowi m.in. Po to, by Izrael nie wracał do
egipskich grzechów i zniewolenia.
Zobaczcie jakże inne to
jest od tego jak dziś spoglądają niewierzący na Dekalog. Mówią: To jarzmo
zniewolenia i opresji, ograniczeń.
Jeśli tak uważasz i
pragniesz wolności tak jak ty ją rozumiesz, to zacznij lekceważyć każde z
przykazań Dekalogu i zobaczysz jak skończysz. Nie mówię tylko o piekle. Mówię o
tym życiu, tu na ziemi. Skończysz jako niewolnik. Niewolnik niezaspokojonych
pragnień, zniewoleń, pożądliwości, chciwości, nałogów itd.
Nawet niektórzy
chrześcijanie uważają, że Dekalog nie obowiązuje zbawionych ludzi, ponieważ
jesteśmy pod łaską. Mówią, że Dekalog jest dla niewolników, a nie dla synów.
Ale jeszcze raz: Bóg
nie dał Dekalogu niewolnikom. Dał go wolnemu ludowi po tym jak wyprowadził
Izrael na wolność. Dekalog miał ich uczyć jak mają żyć jako wolni ludzie w
wymiarze indywidualnej relacji z Bogiem i ludźmi, ale i w wymiarze społecznym,
wspólnotowym.
W Prologu Bóg mówi: Jam jest Pan Bóg twój.
Nie o każdym narodzie Bóg mówił: Jam jest
Bóg twój. To wyjątkowy przywilej móc Stwórcę Kosmosu
nazywać „Bogiem moim”.
Po drugie: Wejrzyj
Izraelu na to co dla ciebie uczyniłem. Wyprowadziłem cię z Egiptu, z domu
niewoli. Byłeś niewolnikiem, byłeś ciemiężony, ale uwolniłem cię i powołałem do
wolności.
Te dwie prawdy powinny nam przyświecać kiedy
myślimy o przykazaniach Dekalogu: 1. Kim jest Bóg. 2. Co dla nas uczynił.
Przykazania, które następują po wstępie mówią o
tym, co wynika dla nas w związku z tym, że Stwórca jest naszym Bogiem oraz
uwolnił nas z niewoli... grzechu. Kolejność jest tu bardzo istotna. Bóg
najpierw mówi co dla nas uczynił. Następnie informuje jak w związku z tym
powinniśmy żyć.
Najpierw mamy Bożą inicjatywę, uwolnienie, przebaczenie
(poprzez wiarę), przywileje od Niego. Potem przychodzą nasze
zobowiązania. Taka jest też natura ewangelii.
Jest ona Dobrą Nowiną o tym co Bóg uczynił dla
człowieka w Chrystusie. Ewangelia to Tryb
Oznajmujący o tym, że Chrystus stał się człowiekiem i umarł za nasze
grzechy, następnie zmartwychwstał pokonując moc grzechu i śmierci i odszedł do Ojca,
skąd panuje w niebie i na ziemi i skąd powtórnie przyjdzie. Same zdania
oznajmujące.
Natomiast nasza wiara, postępowanie powinny być
reakcją na to co dokonało się na krzyżu, a nie sposobem zaskarbienia sobie
Bożej przychylności. I taką rolę ma dla chrześcijan Dekalog.
Owszem, jego pierwszą funkcją jest funkcja
lustra, w którym człowiek się przygląda i widzi swój grzech. Tu mamy drugą
funkcję: Prawo prowadzi nas do Chrystusa. Jest drogowskazem, który pokazuje, że
ratunek nie jest w nas, w Prawie, ale w Bożym Synu. Prawo nas potępia, a nie
zbawia. I przypomina nam o tym Prolog Dekalogu, który zanim usłyszymy
przykazania oznajmia nam Bożą łaskę.
PIERWSZE PRZYKAZANIE
Przejdźmy do pierwszego
przykazania: „Nie będziesz miał innych bogów obok mnie”.
Na samym początku Bóg mówi nam, że nie powinniśmy
zrównywać z Nim bóstw innych religii, innych wierzeń.
Pierwsze przykazanie mówi nam o wyłączności czci
dla Boga. Nie będziesz służył dwom panom. Nie możemy zrównywać wszystkich
religii w imię politycznej poprawności czy chęci bycia miłym.
Nie możemy mówić, że bogowie religii
niechrześcijańskich to ci sami bogowie co Bóg jedyny, tylko pod innymi
imionami. Kryszna, Wisznu, Sziwa, Allah to nie są inne imiona Boga objawionego
w Biblii.
Kiedyś wierzyłem, że każda religia mówi o tym
samym Bogu. A różnica polega na tym, że objawił się w różnym czasie, w innym
miejscu, innym ludziom. Tak jak ja dziś rozmawiam z Jolą i ona nazywa mnie
mężem, popołudniu rozmawiam z dziećmi i one nazywają mnie tata. Na stoisku
rozmawiam w innym miejscu niż dom i tam ludzie nazywają mnie pastorze. A potem
odwiedzam kogoś z Was i mówicie mi Paweł. I zasadniczo różne miejsca, różny
czas, różne określenia, ale ta sama osoba.
Nie jest to jednak dobra ilustracja różnic między
religiami. Kluczowa kwestia jest taka, że mimo iż ktoś nazwie mnie Paweł, tata,
pastor, mąż to nie będziecie opisywać moich cech, które stoją w sprzeczności.
Nie będzie tak, że jeden z was opisze mnie jako mężczyznę, a inny jako kobietę.
Jeden powie o mnie, że jestem blondynem, a drugi, że prawie łysy. Jeden powie,
że jestem żonaty, a drugi, że jestem kawalerem.
A tak właśnie jest z opisem różnych religii i
bogów. Jeden ma syna, inny uważa to za bluźnierstwo. Jeden po śmierci zabiera
duszę do nieba lub piekła, a drugi wciela w inne ciało w cyklu reinkarnacji.
Jeden mówi, że zbawieni jesteśmy z łaski przez wiarę w Syna Bożego, inny, że
przez przestrzeganie zasad danej religii. Jeden mówi, że śmierć weszła na świat
od upadku Adama i Ewy, drugi mówi, że człowiek od początku był istotą
śmiertelną. Jeden jest w Trzech Osobach, drugi jest jednoosobowy.
Trzeba się wyjątkowo się starać, by nie widzieć
tych sprzeczności.
Dlatego w Piśmie Świętym Bóg mówi: nie ma innych
bogów. Musisz się opowiedzieć czy ufasz Jedynemu Bogu czy stawiasz Go OBOK
innych wierzeń, religii...
Dlatego podstawowym przesłaniem Pisma Świętego
jest to, że ma innego Boga prócz Ojca, Syna i Ducha Świętego. Przez Niego
jesteśmy stworzeni, w nim żyjemy i poruszamy się. W Nim jest życie i światło.
Z powodu tego, że
dzisiaj Ewangelia dociera do najdalszych rejonów świata raczej nie muszę
ostrzegać nikogo z was przez Mardukiem, Perunem, Zeusem czy Baalem. W naszym
kraju raczej rzadko kiedy można spotkać osoby, które łamią pierwsze przykazanie
poprzez czczenie jakiegoś obcego boga innej religii.
Ale istnieją w naszych sercach bogowie pod
bardziej subtelną postacią niż Baal - tacy jak rozrywka, pieniądze, popularność
czy rzeczy bez których nie potrafimy żyć i nie potrafimy o nich nie myśleć: np.
smartfon.
Oczywiście nie palimy świec tym bogom na środku
kaplicy, nie stawiamy im ołtarzy. Mimo tego wymagają różnego rodzaju hołdu,
oddania, poświęcenia myśli.
To przykazanie nie tylko mówi abyśmy unikali
fałszywych bogów. Mówi abyśmy ich unikali ponieważ jesteśmy związani
z prawdziwym Bogiem. Tak jak nie powinniśmy wpuszczać do małżeńskiego łoża
innych osób, tak nie powinniśmy wpuszczać do swojego serca oddania, uwielbienia
dla kogokolwiek poza Trójjedynym Bogiem.
Zatem zagrożeniem dla przestrzegania tego
przykazania nie są dziś dla ciebie Allach, Zeus, Sziwa, Posejdon. Nie ma kogoś
takiego. Nie oni są dla nas zagrożeniem. Zagrożeniem jest nasze serce, które na
pierwszym miejscu stawia coś innego, kogoś innego niż Boga Jedynego.
Nigdy nie stawajmy się tak „mądrzy”,
„wyedukowani”, „utalentowani” we własnym mniemaniu, że poczujemy iż kochanie
Jezusa jest dla kogoś mniej wykształconego niż my. Nigdy nie dopuśćmy do
sytuacji, w której powiemy: „Wiara była dobra dla ludzi pokroju prostego,
starożytnego ludu, ale JA żyję w dobie komputerów i internetu.
Poza tym mam wyższe wykształcenie i wiem jak to wszystko działa”.
Kochajmy Boga, kochajmy Syna, kochajmy Ducha,
kochajmy nabożeństwo, kochajmy uczestnictwo przy Stole Pańskim, Jego Lud,
nienawidźmy grzechu. Nie myślmy nawet, że możemy być tacy cool ,
że staniemy „ponad” tymi rzeczami.
UBÓSTWIENIE PAŃSTWA
Ale pierwsze przykazanie odnosi się nie tylko do
bóstw, ale także to władz ziemskich, które roszczą sobie do bycia Mesjaszami,
którzy traktują ludzi jak swoją własność. Pamiętacie, że Bóg wyrwał Izraelitów
z niewoli jednego pana – faraona, aby On Bóg był dla nich nowym Panem i królem.
W całej historii Kościoła biblijne chrześcijaństwo
zawsze stawało przeciwko wszelkim formom ubóstwiania i absolutyzowania państwa
oraz ziemskiej władzy.
Państwo, które odrzuca autorytet Boga
ponad sobą, staje się tyranem i uzurpatorem Bożych cech, a więc bycia
ostatecznym autorytetem ponad wszystkim, który kontroluje nieomal każdy aspekt
naszego życia. Tak to wygląda w społeczeństwach, które walczą z
chrześcijaństwem. Dlaczego walczą? Ponieważ chrześcijanie ogłaszają: jest Bóg
ponad cesarzem. Jest Bóg ponad rządem, premierem, królem, prezydentem. I
każdego kolano powinno się przed Nim ugiąć.
Ale to samo bałwochwalcze ubóstwienie może
odnosić się do Kościoła. To nie Kościół jest nieomylny, lecz Bóg. To nie
Kościół orzeka co jest Bożym Słowem, lecz to Bóg orzeka która wspólnota jest
Kościołem. To nie słowo Kościoła jest rozstrzygające, lecz Boże. To nie Kościół
zbawia, lecz Bóg.
Wierzymy w Trójcę Świętą, autorytet Pisma
Święte, bóstwo Jezusa, niedzielę jako Dzień Pański nie dlatego, że Kościół tak
zdecydował, lecz dlatego, że Bóg tak powiedział w Swoim Słowie.
Zatem chodzi o to, do kogo należy ostatnie Słowo
jeśli ziemskie autorytety ustanowione przez Boga (państwo, Kościół, rodzina) wyrażają
odmienne opinie od Pisma Świętego.
Łatwo jest deklarować: nie mam innych bogów. Ale
czy polegasz jedynie na Słowie Boga jedynego i masz odwagę, by oznajmić: Trzeba
Boga bardziej słuchać niż ludzi.
Księga Jozuego 24:23-24
A on na to: Usuńcie tedy obcych bogów, którzy są pośród was i
skłońcie serca wasze do Pana, Boga Izraela. (24) I rzekł lud do Jozuego:
Panu, Bogu naszemu, służyć będziemy i głosu jego słuchać.
Usuń bóstwa, którym służyłeś przed nawróceniem ze
swojego życia.
JEZUS JAKO JEDYNY BÓG
Posłuszeństwo pierwszemu przykazaniu oznacza
m.in. wyłączność czci dla Jezusa jako jedynego pośrednika do Boga, jedynej
drogi do Boga, jedynego Zbawiciela.
Jezus jest Bogiem, który posiada atrybuty, które
Stary Testament przypisuje Bogu: jedyny Zbawiciel, Alfa i Omega, Sędzia, Pan,
Jedyny Pasterz. Zatem wyłączność czci dla jednego Boga to wyłączność czci dla
Jezusa.
Jn 14:6
Odpowiedział mu Jezus: Ja jestem droga i prawda, i żywot,
nikt nie przychodzi do Ojca, tylko przeze mnie.
Dz 4:12
I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego
innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.
Nie możesz być chrześcijaninem jeśli wierzysz w
Jezusa PLUS… Jezus plus Allah. Jezus plus kosmiczna energia. Jezus plus nasze
zasługi. Jezus plus przynależność do jedynozbawczego Kościoła. Jezus plus inne
religie.
Dlatego nie mówię: ufaj Jezusowi i zostaw sobie furtkę na inne rodzaje duchowości. Nie.
Mówię: ufaj wyłącznie Jezusowi. Jeśli
mówię, że kocham żonę oraz tak samo kocham inną kobietę, to znaczy, że zdradzam
żonę.
Nie zdradzaj Jezusa. Nie łam pierwszego
przykazania.
Pamiętaj, żadnych innych bogów.