Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kalwinizm. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Kalwinizm. Pokaż wszystkie posty

sobota, 28 lutego 2026

Przyczyna zbawienia, przyczyna potępienia

"W dziewiątym rozdziale Listu do Rzymian (wersetach 6-29) św. Paweł wyjaśnia, jak to możliwe, że ktokolwiek w ogóle jest zbawiony - pozwana na to suwereny wybór Boży. W wersetach 30-33 apostoł ukazuje też przyczyny potępienia - okazuje się, że sami potępieni ponoszą za to odpowiedzialność. (...) Taka jest nauka Biblii. Tylko wybranie stoi za zbawieniem wybranych, ale niewybranie nie jest przyczyną potępienia potępionych. (...) Gdyby Bóg w pełni suwerennie, nie zdecydował się obdarzyć kogoś zbawieniem, nikt nigdy nie zostałby zbawiony - jak to obficie poświadczają wersety 6-29. Człowieka zbawia jednie Boże działanie. Dlaczego ktokolwiek zostaje potępiony? Czy dlatego, że nie został wybrany? Ależ nie! Przyczyną potępienia jest odrzucenie Ewangelii. (...) Ponosimy pełną odpowiedzialność za odrzucenie Ewangelii, nie jesteśmy jednak odpowiedzialni za fakt jej przyjęcia". 

Martyn Lloyd-Jones, Romans - Chapter 9, s. 2825 (w. Tim Keller, List do Rzymian, Wydawnictwo MW, Kraków 2022, s.103.)

czwartek, 29 stycznia 2026

Bilbo i Tolkien


Biblijną prawdą jest zarówno nauka o Bożej suwerenności, jak i ludzkiej odpowiedzialności. Prawdą jest nauka o Bożym wybraniu oraz o realnych ludzkich wyborach. Bóg wybiera człowieka ku zbawieniu, dlatego człowiek wybiera Jezusa. Mamy dwa wybory (nie jeden), lecz Boży wybór poprzedza ludzki wybór.

Wierzmy w całkowitą Bożą suwerenność nad całą historią ludzkością ORAZ w odpowiedzialność każdego człowieka za jego własne zachowanie. Nie mówimy, że powinniśmy wybrać jedno lub drugie, ponieważ o jednym i drugim uczy Pismo Święte.

Dlaczego Bilbo w książce Tolkiena pt. Hobbit wybrał się z krasnoludami pod Górę Smauga, by być włamywaczem? Ponieważ ostatecznie tak zdecydował, chcąc pomóc krasnoludom w odzyskaniu ich domu.

Ale można odpowiedzieć też w następujący sposób: Ponieważ w taki sposób jego historię opisał J.R.R. Tolkien, autor Hobbita. Oczywiście jesteśmy więksi niż bohater literacki. Ale i Bóg jest większy niż autor książek.

Przychodzisz na nabożeństwo, ponieważ uwierzyłeś w Jezusa i podjąłeś decyzję, by udać się do Kościoła. Jednocześnie jesteś na nabożeństwie, ponieważ Bóg zmiłował się nad tobą, udzielił ci daru wiary, dał ci chcenie  i wykonanie.

Nie „albo albo”, lecz jedno i drugie jest prawdą. Nie musimy wybierać, które jest prawdziwsze.

sobota, 24 stycznia 2026

Kuyper o panowaniu Chrystusa

Abraham Kuyper: „Nie ma ani jednego centymetra kwadratowego we wszechświecie, nad którym Chrystus, jako władca wszystkiego, nie wołałby: To jest moje”.

czwartek, 22 stycznia 2026

Zgubiony i odnaleziony

"Jeśli ktokolwiek się zgubił, wina leży po jego stronie. Jeśli został odnaleziony i zbawiony, zawdzięcza to jedynie Bogu". 

- John Stott

czwartek, 8 stycznia 2026

Sprawca wiary i niewiary

Sprawcą wiary człowieka i naszego zbawienia jest Bóg. 

 Sprawcą niewiary i potępienia człowieka jest grzeszne ludzkie serce.

Zagubiony i odnaleziony

John Stott: "Jeśli ktokolwiek się zgubił, wina leży po jego stronie. Jeśli został odnaleziony i zbawiony, zawdzięcza to jedynie Bogu".

Łaska i zapłata

D. James Kennedy: "Ci, którzy trafiają do piekła, winy mogą szukać wyłącznie w sobie. Ci jednak, którzy trafiają do nieba, chwałę mogą oddać tylko Jezusowi Chrystusowi".

czwartek, 4 grudnia 2025

"Bóg jest dżentelmenem"

Ostateczny argument za Bożym wybraniem jest taki, że uczy o tym Pismo Święte, a naszym zadaniem nie jest wybieranie sobie z Bożego Słowa prawd, które akceptujemy lub są dla nas przyjemne.

Prawdy o grzechu i sądzie Bożym, o piekle wcale nie są przyjemne ani łatwe do zaakceptowania. Ale wierzymy w nie, ponieważ w jasny sposób mówi o tym Pismo Święte. 

Tak samo jest z prawdą o wybraniu z tą różnicą, że powinna ona wzbudzać w nas wdzięczność i radość. Pismo aż woła o suwerennej Bożej łasce, że to Bóg jest ostatecznie wolny, a człowiek jest zniewolony grzechem. To Bóg musi ożywić nasze martwe z powodu grzechu serce, abyśmy byli w stanie Go wybrać i pójść za Jego Słowem.

Odrzucając prawdę o wybraniu porzucamy kluczowe przekonanie, że jesteśmy zbawieni wyłącznie z łaski. Niektórzy chrześcijanie próbują dodawać do łaski naukę o współpracy z nią, tak jakby Boża łaska nas jedynie zapraszała (wyciągała rękę), ale to od nas (zrozumienia, wrażliwości) zależy to, czy będę z nią współpracował. 

Niektórzy błędnie uważają, że Bóg bez mojej zgody nie może nic zrobić, "bo jest dżentelmenem". Czeka na naszą decyzję. Ale dżentelmen nie jest bierny. Nie przypatruje się bezczynnie ludzkiemu dramatowi.

Biblia mówi, że gdyby Bóg czekał na moją zgodę, to zginąłbym w piekle. A to dlatego, że jestem martwy w grzechach, niezdolny do wzbudzenia w sobie nowego serca i duchowego życia. Dlatego Bóg przemienia serce człowieka tak, że ochotnie lgniemy do Jezusa, gdy widzimy brzydotę naszego grzechu i nasz duchowo beznadziejny stan.

 Nie jesteśmy ani sprawcami naszego zbawienia przez nasze zasługi, ani współpracownikami Boga i Jego łaski. Bóg nie jest naszym "współodkupicielem", większym partnerem w zbawieniu, lecz jedynym Odkupicielem. 

wtorek, 23 września 2025

Luter o wolnej woli

„Pierwszym i najsłabszym zarzutem przeciw Bożemu wybraniu jest to, że człowiek jest obdarzony wolną wolą, dzięki której może zaskarbić sobie czy to zasługę, czy winę. 

 Na to odpowiadam: Ludzka wolna wola bez łaski Bożej nie ma najmniejszej zdolności, by zapewnić sobie sprawiedliwość, lecz jest całkowicie zepsuta”. 

- Marcin Luter, Komentarz do Listu do Rzymian

poniedziałek, 14 lipca 2025

Poprawa zdrowia czy nowe narodzenie?

Co Biblia mówi o duchowej kondycji człowieka?

- Grzech nas duchowo zabił, a nie zranił
- Jesteśmy nieboszczykami, a nie pacjentami
- Znajdujemy się w grobie, a nie w szpitalu
- Potrzebujemy nowego narodzenia, a nie poprawy zdrowia

Co Biblia mówi o roli Boga w zbawieniu człowieka?
- Wyciągnięcie z toni, a nie rzucenie koła ratunkowego
- Ożywienie, a nie podanie lekarstwa z prośbą o zażycie
- Zbawienie, a nie pomoc w zbawieniu
- Objęcie nas łaską, a nie zaproszenie do współpracy z nią

Sola Gratia! Soli Deo Gloria!

wtorek, 25 lutego 2025

To niewyobrażalne

"To niewyobrażalne, aby Chrystus mógł nie doprowadzić naszego zbawienia do końca. Bóg, który doprowadził nas do wiary, w wierze nas zachowa. Bóg, który otworzył nam niebo, zadba o to, żebyśmy tam dotarli". 

-  Tim Keller

piątek, 8 listopada 2024

Ograniczony kalwinizm

Rich Lusk

Problem z amerykańskim kalwinizmem ostatnich 100 lat polega na tym, że jest to kalwinizm wyłącznie soteriologiczny. Jest redukcjonistyczny. Ograniczył b
ogactwo teologii reformowanej  jedynie do Pięciu Punktów. TULIP, właściwie rozumiany, jest wspaniały, ale gdy ta część teologii reformowanej uchodzi za cały kalwinizm, stajemy się bardzo zubożeni. 

Kalwinizm godny tej nazwy jest bogaty teologicznie i o wiele bardziej holistyczny - to nie tylko soteriologia, ale również siła transformująca kulturę. Aby być prawdziwymi kalwinistami, potrzebujemy innych aspektów programu Kalwina - wysokiej eklezjologii, teologii sakramentalnej, przymierza (zwłaszcza gdy wpływa na życie rodzinne), nauczania o męskim przywództwie, teologii politycznej, doktryny interpozycji, obywatelskiego nieposłuszeństwa i wiele więcej. 

Nie oznacza to, że żadna część tradycji kalwińskiej nie może podlegać dalszym reformom - są pewne aspekty dzieła Kalwina, które zmodyfikowałbym na różne sposoby. Ale sprowadzenie bogactwa reformacyjnego światopoglądu Kalwina do soteriologii dla wybranych jednostek jest straszliwą stratą. Zmieniło to współczesnych kalwinistów w mało wyrazistych, mdłych, zniewieściałych pietystów w miejsce odważnej, podbijającej świat, zmieniającej kulturę, przeciwstawiającej się tyranom siły, którą powinniśmy być. 

Prawdziwy kalwinista to wysoko ceniący Kościół chrześcijanin z solidną teologią polityczną. Dzisiejsi kalwiniści są generalnie nieświadomi kwestii kulturowych i politycznych, myślą o Kościele jako o czymś niewiele innym niż o klubie religijnym i brakuje im kręgosłupa, który ożywiał naszych ojców w wierze. 

Kalwinizm odegrał kluczową rolę w rozwoju nowoczesnej nauki i rządu przedstawicielskiego. Kalwinizm stworzył Amerykę. Kalwinizm wyprodukował protestancką etykę pracy i towarzyszące jej bogactwo. Kalwinizm napędzał nowoczesny ruch globalnych misji. Czas, aby kalwinizm ponownie stał się wspaniały. 

wtorek, 8 października 2024

11 tez o zaufaniu Bogu - Douglas Wilson

1. Jako narodzeni w upadłej ludzkiej rasie musimy zacząć od rozpoznania, że niewiara jest naszym domyślnym stanem (Mt 13:58). Niewiara nie jest może normalna, ale nie jest też nietypowa. 

2. To oznacza, że jesteśmy w stanie nieustannego napięcia, ponieważ wszystko w otaczającym nas świecie oznajmia nam wierność Boga (Rz 1:19) i oznajmia ją klarownie sercom, które nie chcą jej przyjąć. 

3. Jako że nasza utrata wiary nie pozbawiła nas rozumu, wciąż posiadamy wysoką zdolność do racjonalizacji (Ef 4:18). Wiara i niewiara ścierają się więc w konkurujących narracjach. 

4. Ten stan niewiary jest niewłaściwy i nie może być cofnięty bez działania niezniszczalnego nasienia przychodzącego do nas z zewnątrz (1 P 1:23). 

5. Wiara musi być więc rozumiana jako dar od Boga. Nie jest czymś, co autonomicznie oferujemy Bogu; to coś, co On daje nam, abyśmy mogli oddać Mu to z wdzięcznością (Ef 2:8-9). 

6. Wiara przychodzi poprzez słuchanie, a słuchanie poprzez Słowo Boże (Rz 10:17). Niezniszczalne nasienie, które odwraca nasz naturalny stan niewiary przychodzi do nas w postaci propozycji. Słowo przychodzi do nas w postaci deklaracji. I nie jest to tylko Sola Scriptura (tylko Pismo), ale też Tota et Sola Scriptura (tylko i w całości Pismo). 

7. Kiedy szczera wiara w nas wykiełkuje, zaczyna rosnąć podobnie jak nasienie rośnie w dojrzałą roślinę. Wiara jest więc rzeczą stopniową (Mt 8:26). 

8. Kiedy szczera wiara w nas wykiełkuje, niewiara nie znika natychmiast, ale podobnie jak każdy inny aspekt grzechu w naszym uświęceniu, jest nieustannie uśmiercana i osłabiana (Hbr 3:12). 

9. Wiara powinna być rozumiana jako funkcja relacji, gdyż uznaliśmy Tego, który złożył obietnicę za wiernego (Hbr 11:11). 

10. Powinniśmy kroczyć w wierze w ten sam sposób, w jaki rozpoczęliśmy naszą pielgrzymkę w wierze. Bycie chrześcijaninem nie różni się radykalnie od zostania chrześcijaninem (Ga 3:3). 

11. Wiara ma punkt początkowy, ale sama w sobie nie jest punktowa. Sprawiedliwi będą żyć z wiary (Ha 2:4; Rz 1:17) Wiara jest więc darem od Boga i naturalną odpowiedzią na dostrzeganą wierność Boga.

Wpis ukazał się na blogu autora: dougwils.com
tłum. Mikołaj Woźny

środa, 21 lutego 2024

Co się wydarzyło

Grzech nas nie zranił, lecz zabił. 

Nie byliśmy duchowo chorzy, lecz martwi. 

Nie potrzebowaliśmy opatrunku, lecz wskrzeszenia. 

Nie potrzebowaliśmy poprawy, lecz nowego narodzenia. 

Nie potrzebowaliśmy Boga-współpracownika, lecz Boga-Zbawiciela. 

Nie potrzebowaliśmy Bożej pomocy w zbawieniu, lecz, aby Ojciec, w mocy Ducha pociągnął nas ku Synowi. 

To wszystko dzięki Bożej łasce wydarzyło się w życiu prawdziwych chrześcijan! 

Soli Deo Gloria. Chwała Bogu!

środa, 10 stycznia 2024

Wystarczalność Pisma Świętego

"Ani kościół Rzymu, ani anabaptyści nie uznają Biblii za wystarczające objawienie Boże. Ci drudzy mają niskie mniemanie o Piśmie i podnoszą absolutną konieczność wewnętrznego światła oraz wszelkich rodzajów objawień specjalnych, podczas gdy pierwszy obejmuje tradycję ustną za konieczne uzupełnienie spisanego Słowa.

Według rzymskich katolików tradycja ta ucieleśnia prawdy, które apostołowie głosili, ale nie powierzyli Pismu, a które zostały odziedziczone przez Kościół katolicki w sposób ciągły, z pokolenia w pokolenie. Zawarte są obecnie przede wszystkim w dekretach soborów, w pismach świętych ojców, w orzeczeniach papieskich i w słowach, i obyczajach świętej liturgii. W opozycji do tego stanowiska reformatorzy podtrzymywali doskonałość czy też wystarczalność Pisma. Nie oznacza to, że wszystko co zostało wypowiedziane czy spisane przez proroków, Chrystusa czy apostołów zawarte jest w Piśmie, ale tylko tyle, że spisane Słowo jest wystarczające dla zaspokojenia moralnych i duchowych potrzeb jednostek oraz Kościoła. Wlicza się w to zaprzeczenie, że jest obok Pisma niespisane Słowo Boże o równym mu lub wyższym autorytecie".

Louis Berkhof, Podręcznik doktryny chrześcijańskiej., Instytut Tolle Lege, Warszawa 2023, s. 38-39. 

piątek, 8 września 2023

8 prawd na temat nowego narodzenia i nawrócenia

1. Człowiek jest martwy w grzechu, nie ranny. Grzech nas zabił, nie zranił (Ef 2:1-3). 

2. Potrzebujemy nowego serca, nie poprawy zdrowia. Potrzebujemy duchowego wskrzeszenia, a nie opatrunku. 

3. Bóg jest łaskawy i dobry: przynosi martwemu człowiekowi dar i cud nowego narodzenia. Kto się nie narodzi na nowo, nie wejdzie do Królestwa Bożego (J 3:1-5). 

4. Nowe narodzenie jest wyłącznie Bożym suwerennym dziełem w życiu niektórych ludzi, nie zaś owocem współpracy Boga z człowiekiem. 

5. Nowe narodzenie *poprzedza* nawrócenie i wiarę. Bez niego martwy duchowo człowiek nie jest w stanie uwierzyć. Śmierć nie jest w stanie wyprodukować życia. Wiara nie jest produktem fabryki martwego ludzkiego serca. 

6. Nawrócenie i wiara jest decyzją człowieka ("Uwierzcie"). Jednocześnie jest Bożym darem (Ef 2:8). To człowiek musi uwierzyć. Jednak nie jest w stanie tego zrobić bez wymiany serca, bez nowego życia, które przynosi Duch Święty. Dlatego modlimy się o nawrócenie bliskich i przyjaciół - by Bóg przemienił ich serce i dał ochotną wolę. 

7. Zbawienie jest zatem wyłącznie z Bożej łaski i tylko z Bożej łaski. Jedyne co człowiek wnosi do zbawienia to... własny grzech, za który umarł Boży Syn. 

8. Wytrwanie tych, którzy narodzili się na nowo jest Bożą obietnicą. Bóg strzeże swoje owce. Zmartwychwzbudzony Chrystus nie umiera. Podobnie ci, którzy powstali z Nim do nowego życia.

środa, 10 maja 2023

Męcząca sprawa

Męczy mnie już, że chrześcijanie oskarżają Boga w sposób, o którym Paweł pisze w Liście do Rzymian 9: „Czemu jeszcze (Bóg) obwinia” itd.

- Douglas Wilson, Wygodne fotele, twarde rozmowy
WydawnictwoTrinity.pl

wtorek, 9 maja 2023

Przynajmniej poinformowani

 Gdyby tylko chrześcijanie czytali Biblię, nie byłoby tyle sporów wokół całkowitej suwerenności Bożej. Biblia jasno o niej naucza. 
– Sugerujesz, że gdyby chrześcijanie czytali częściej Biblię, staliby się reformowani w swoim podejściu? 
– Nie. Ale staliby się poinformowani – powiedział Martin z uśmiechem.

Douglas Wilson, Wygodne fotele, twarde rozmowy

wtorek, 14 lutego 2023

Testy na przydatność Boga

„Dzisiejsze chrześcijaństwo jest nakłaniane do konkurowania z rozmaitością programów samokształceniowych. Powinno starać się zapewnić nam zdrowie, bogactwo i szczęście. Słyszymy, że hipnoza może pomóc w rzuceniu palenia, pigułki pomogą rzucić nadwagę, a terapia pomoże uzależnionym od seksu. Chrześcijaństwo stawia się na równi w cała gamą programów mających zagwarantować maksimum szczęścia w życiu poprzez zapewnienie sukcesu finansowego i osobistego. Bóg niczym nowy preparat na karaluchy musi przejść przez testy, określające Jego przydatność na rynku”. 

- Erwin Lutzer, „Chrystus w dobie tolerancji i epoce wierzących inaczej”

poniedziałek, 3 października 2022

Czy Chrystus może utracić chrześcijanina?

– Czy nie miałbyś nic przeciwko, żebyśmy do czegoś powrócili? Wydaje mi się, że chciałbym trochę więcej porozmawiać o tym, czy możemy utracić nasze zbawienie. Martin roześmiał się. 
– Pewnie! Zapanowałby o wiele większy pokój w kościołach, gdyby chrześcijanie nauczyli się formułować swoje wątpliwości bardziej biblijnie. 
 – Co masz na myśli? 
– Kiedy pada pytanie czy chrześcijanin może utracić zbawienie – od razu wyłaniają się dwie grupy, jedna za druga przeciw. I rozpoczyna się debata nad tą kwestią – tak jak ona została przedstawiona. Jednak zbawienie nie jest naszą osobistą własnością, jak kluczyki do samochodu, które mogą nam się gdzieś zapodziać. 
– A o co tak naprawdę chodzi? 
– Rozmawiając o tak postawionym pytaniu, zaczynamy zastanawiać się czy chrześcijanin może utracić swoje zbawienie, czyli zastanawiamy się, czy chrześcijanin może utracić Chrystusa. Jedni mówią, że tak, inni, że nie. 
– A ty, jakbyś to ujął…? 
– Ja zapytałbym czy Chrystus może utracić chrześcijanina. 
– Przyznam, że nie rozumiem. 
– Chrześcijanie to ci, którzy zostali odkupieni czy wykupieni dla Boga przez krew Chrystusa. Zapłacono za nas wysoką cenę. No więc, jeśli ktoś nabyty w taki sposób skończy jednak w piekle, to kto naprawdę stracił jego zbawienie? 
– Przepraszam. Nie kumam. Nie rozumiem, gdzie zmierzasz. 
– Chrześcijanie nie mogą utracić swojego zbawienia z tej prostej przyczyny, że zbawienie do nich nie należy. Należy ono do Chrystusa. Jeśli ktoś miałby je utracić to tylko On. Ale On obiecał, że tego nie uczyni. 
– Gdzie Biblia mówi, że należymy do Niego? 
– Wiele urywków o tym mówi – zbyt wiele jak na dzisiejszy wieczór. Ale spójrzmy na kilka z nich, a później podam ci listę. 
– Może być. 
– W Księdze Objawienia 5:9 znajdujemy nową pieśń na cześć Baranka, w której jest mowa o tym, że On wykupił nas dla Boga swoją krwią – z każdego plemienia, języka, ludu i narodu. 
– Gdzieś jeszcze? 
– W 1 Liście do Koryntian 6:20 czytamy: „Drogoście zostali kupieni, dlatego wysławiajcie Boga w ciele waszym i duchu waszym, które są Boże” (BG). 
– Wydaje się oczywiste. 
– No tak. W zbawieniu to nie Chrystus staje się naszą własnością – ale my Jego. Dlatego dyskutując o tym, musimy pamiętać, że całe dzieło zbawienia zostaje dokonane przez Niego. Tak więc, ci którzy utrzymują, że zbawienie można utracić naprawdę twierdzą, że to On je traci.

Powyższy dialog pochodzi z książki "Wygodne fotele, twarde słowa" autorstwa Douglasa Wilsona. Premiera wkrótce nakładem Wydawnictwa Trinity (tu można już składać zamówienia: bartosik7@gmail.com). Tłum. Marek Kmieć.