Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wojna. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 stycznia 2026

Po czyjej stronie jest Bóg?

"W czasie wojny musimy mniej się niepokoić o to, czy Bóg jest po naszej stronie, a bardziej czy my jesteśmy po stronie Boga". 

- Fulton Sheen

poniedziałek, 24 lutego 2025

Wojna na Ukrainie - trzy lata później

Na każdym niedzielnym nabożeństwie modlimy się o pokój na Ukrainie. 

Dzisiaj mija trzecia rocznica napaści Rosji na ten kraj. 

Trzy krótkie myśli. 

1. Od początku wojny zginęło aż ok.100 tysięcy ukraińskich żołnierzy i tysiące cywilów (prezydent Zelenski zaniża te liczby). 

Ukraina się wykrwawia. 

Większość Ukraińców chce zakończenia wojny już teraz. 

Jak to się ma do medialnej kłamliwej propagandy w Polsce o wypieraniu przez ukraińskiego Dawida - rosyjskiego Goliata i przewadze Ukrainy w wojnie?

Prawda niezmiennie pozostaje pierwszą ofiarą wojny. 

2. Putin był terrorystą i bandytą i nie przestał nim być w 2025 roku po wynikach wyborów w USA. Jeśli ktoś o tym zapomina, jest głupcem. 

3. Zdecydowanie nie jestem fanem prezydenta Zelenskiego. Ma on też coraz mniejsze zaufanie wśród samych Ukraińców. 

Jednak jakakolwiek jest droga do pokoju na Ukrainie (na czym powinno nam bardzo zależeć), to nie może ona przebiegać przez nazywanie rosyjskich żołnierzy "ofiarami wojny", a przywódcy Ukrainy "dyktatorem" bez mandatu do rządzenia, odpowiedzialnym za śmierć ukraińskich żołnierzy. 

Prezydent Trump powiedział również o Ukrainie: "Powinni byli to zakończyć trzy lata temu. Nigdy nie powinni byli tego zaczynać". 

"Rosja chce powstrzymać to dzikie barbarzyństwo". 

Jeśli takie słowa padają z ust terrorysty z Kremla i jego propagandystów - jest to zrozumiałe. Jeśli jednak wypowiada je przywódca największego mocarstwa, "rzecznik pokoju", to stawiają go one pośród niemoralnych władców, którzy są zagrożeniem dla światowego pokoju.

czwartek, 22 sierpnia 2024

Wystarczy czasem jeden napastnik

- Aby wybuchła wojna, mości panie - odpowiedziała Eowyna - nie potrzeba koniecznie chęci dwóch stron, wystarczy czasem jeden napastnik. Wcale też nie giną od miecza tylko ci, którzy go noszą. Czyżbyś naprawdę chciał, aby mieszkańcy Gondoru poświęcili się jedynie zbieraniu ziół, gdy Władca Ciemności gromadzi armie? Nie zawsze zdrowie ciała jest rzeczą najlepszą i nie zawsze najgorszą jest śmierć w bitwie, choćby bardzo bolesna. Gdyby mi na to zezwolono, w tej mrocznej godzinie wolałabym to drugie. 

J.R.R. Tolkien, Władca Pierścieni, Powrót Króla, Zysk i S-ka, Poznań 1977, s. 336.

czwartek, 14 marca 2024

"Bóg widzi, co robicie"

"Przez całą swoją karierę ci szubrawcy postępowali tak, jak by nie istniała żadna potęga większa niż ich własna. Dawkins przyjmuje do wiadomości te fakty, odrzucając jednak ich znaczenie. Ani działania nazistów, ani komunistów - twierdzi - nie wynikały z ich ateizmu. Mieli po prostu ochotę zabić mnóstwo ludzi. Ateizm nie miał z tym nic wspólnego. Równie dobrze mogli być członkami Stowarzyszenia Chrześcijańskiej Nauki. 

Na początku niemieckiej inwazji na Europę Wschodnią, kiedy jeszcze możliwość sowieckiego odwetu nie zaprzątała ich wyobraźni, nazistowskie plutony eksterminacyjne napadały na wioski i, zmusiwszy najpierw mieszkańców, by sami wykopali sobie groby, rozstrzeliwały ich z karabinów maszynowych. Pewnego razu gdzieś w Europie Wschodniej oficer SS przyglądał się leniwie, odłożywszy na bok karabin, jak starszy brodaty chasydzki Żyd pracowicie wykopuje jamę, która ma się stać jego grobem. Wyprostowawszy się, starzec rzekł do swego oprawcy:

- Bóg widzi, co robicie.

A potem został zastrzelony. 

Hitler, Stalin, Mao, SS, NKWD, komisarze, żandarmi, butni oprawcy, nazistowscy lekarze, teoretycy partii komunistycznej, intelektualiści, brązowe koszule, czarne koszule, gauleiterzy i tysiące funkcjonariuszy partyjnych - wszyscy oni nie wierzyli właśnie w to, że Bóg widzi, co robią.

O ile wiadomo, w ogóle bardzo niewielu spośród tych, którzy dokonywali największych potworności XX wieku, martwiło się nadmiernie tym, że Bóg widzi ich uczynki. A na tym właśnie polega sens świeckiego społeczeństwa". 

David Berliński, Szatańskie urojenie, Ateizm i jeg pretensje naukowe, Prószyński i S-ka, Warszawa 2009, s.33-34.

czwartek, 12 stycznia 2023

Podstępy Abrahama i Izaaka - jak było naprawdę?

Istnieje wiele nieporozumień czy wręcz błędnych opinii na temat oceny zachowania patriarchów w Księdze Rodzaju. 
I tak na przykład przedstawia się pewne zachowania Abrahama i Izaaka jako tchórzliwych kłamców, postępki Jakuba jako oszusta i kombinatora, czy też Józefa opowiadającego własne sny jako pyszałkowatego chwalipiętę.

Czy jednak jest to właściwe i zgodne z tym, w jaki sposób te historie przedstawia i ocenia samo Boże Słowo? 

Poniżej publikuję fragment książki pt. "Pradawni święci" autorstwa Jamesa B. Jordana, którą planujemy wydać na wiosnę 2023 roku nakładem Wydawnictwa Trinity. 

ABRAHAM I ABIMELECH

Prawie natychmiast Bóg poddał Abrahama nowej próbie. Po zniszczeniu Sodomy i Gomory ziemia nie nadawała się do zamieszkania, więc Abraham udał się do ziemi Filistynów. Szatan znów nie chciał dopuścić, by Sara urodziła Abrahamowi dziecko. Sprawił więc, że filistyński król, Abimelech, wziął Sarę do swego haremu. Domyślamy się, że Abimelech chciał mieć z Sarą dzieci, gdyż kara nałożona na niego później przez Boga polegała na uczynieniu bezpłodnymi wszystkich kobiet w jego domu (I Mj 20,18). Szatan liczył na to, że Sara zajdzie w ciążę z innym mężczyzną i w ten sposób nie dojdzie do narodzin obiecanego dziedzica.

Abraham wiedział, że Filistyni nie boją się Boga (I Mj 20,11), w czym utwierdził się, widząc działania Abimelecha. Pragnąc zapewnić sobie bezpieczeństwo w pogańskim królestwie, Abraham i Sara występowali jako brat i siostra, nie przyznając się do tego, że są małżeństwem (I Mj 20,2 i 12). Postąpili tak, ponieważ w starożytnych kulturach brat był strażnikiem siostry i bez jego pozwolenia nikt nie mógł dotknąć jego siostry (o roli brata jako strażnika patrz: 1 Mj 24:29-31.34.50.60; 2 Sm 13)

Abraham mógł więc chronić siostrę, odmawiając oddania jej komukolwiek za żonę. Abimelech zabierając Sarę do haremu pokazał tylko, że nie liczył się ani z Bogiem, ani ze zwyczajem. 

Abrahamowi pozostała tylko modlitwa. Bóg z radością odpowiedział na jego prośbę, gdyż "wiele może usilna modlitwa sprawiedliwego" (Jk 5,16). Bóg ukazał się Abimelechowi i zagroził mu śmiercią, jeśli nie zwróci Sary Abrahamowi. Powiedział mu też, że tylko wstawiennictwo Abrahama może zdjąć z jego domu klątwę (I Mj 20,7 i 17-18). Przykład ten przypomina, że modlitwa jest jedną z cech cierpliwej wiary. 

Widzimy tu jeszcze jedno błogosławieństwo płynące z cierpliwej wiary. W dwunastym rozdziale I Mojżeszowej czytaliśmy, że faraon nie chciał pokutować nawet po tym, jak Bóg zesłał na niego karę. Tym razem jednak tyran pokutuje i prosi Abrahama o modlitwę za niego. Nalega nawet, by Abraham został w jego ziemi, oferując mu najlepszą jej część (I Mj 20,15). Ponadto związał się z nim przymierzem i pozwolił sprawować kult prawdziwego Boga w swoim królestwie (I Mj 21,22-34). Tym sposobem Bóg wynagrodził cierpliwość Abrahama, pozwalając mu zamieszkać w bezpiecznym miejscu (choć nie była to jeszcze Ziemia Obiecana) oraz zapewniając zdrowe duchowo środowisko, w którym miał wzrastać obiecany syn.

PODSTĘP JAKO STRATEGIA WALKI Z TYRANEM

Biblia pokazuje, że podstęp jest podstawową bronią w walce z tyranią. Dlaczego? Odpowiedź znajdziemy jeszcze w Ogrodzie. Wąż zwiódł Ewę przy pomocy oszustwa (I Mj 3,13; II Kor 11,3; I Tm 2,14). Choć Adam stał tuż obok, nic nie zrobił w celu ratowania żony. Ten wątek powtarza się w kolejnych księgach Pisma, gdzie wąż atakuje oblubienicę, a mąż musi ją bronić. Za każdym razem, kiedy wąż chce wykorzystać kobietę dla wzbudzenia swojego potomstwa, ona, lub jej mąż, zwodzi węża.

Działanie takie jest prostym zastosowaniem zasady lex talionis: oko za oko, ząb za ząb, podstęp za podstęp. Jezus zaleca, byśmy byli "roztropni jak węże i niewinni jak gołębice", ponieważ zostaliśmy posłani jak "owce między wilki" (Mt 10,16). Innymi słowy, możemy stosować podstęp tam, gdzie to konieczne dla dobra i pokoju. Jednak oszustwo nigdy nie może stać się środkiem służącym zniszczeniu bliźniego, gdyż IX Przykazanie wyraźnie zabrania składania fałszywego świadectwa przeciwko bliźniemu.

W Biblii podstęp jest bronią kobiet i poddanych. Ci, którzy nie są w stanie zaangażować się w otwartą walkę, posługują się oszustwem i podstępem w walce ze smokiem. W II Księdze Mojżeszowej widzimy na przykład położne hebrajskie oraz matkę Mojżesza posługujące się oszustwem. Również u Jozuego czytamy o kłamstwie Rachab, a w Księdze Sędziów o podstępie Jael. W starciu z tyranem kobieta nie jest w stanie podjąć walki jak równy z równym, dlatego odwołuje się do podstępu. Kiedy wymienione kobiety stanęły do walki z szatanem i inspirowanymi przezeń tyranami, posłużyły się właśnie oszustwem. Za każdym razem Bóg im błogosławił (patrz: I Mj 12,16-17; 20,7, 14nn; 26,12nn; II Mj 1,20; Jk 2,25; Mt 1,5; Sdz 5,24).

W I Księdze Samuela znajdujemy kolejny przykład walki z tyranem. Kiedy Samuel obawiał się walczyć z Saulem, Bóg pokazał mu, jak walczyć przy pomocy podstępu. Podobnie Dawid oszukał Filistynów, udając obłąkanego (I Sm 12,13-15; Ps 34).

KŁAMSTWA ABRAHAMA

Przyjrzyjmy się kłamstwom Abrahama. W I Księdze Mojżeszowej 12,10-20 czytamy, jak Abram i Saraj oszukali faraona. Z powodu wielkiego głodu Abram znalazł się w Egipcie. Wiedział, że uroda Saraj zwróci uwagę Egipcjan, którzy być może spróbują go zabić, by ją zdobyć. Obawy Abrama były jak najbardziej uzasadnione. Wystarczy wspomnieć Iliadę Homera, która opowiada o podobnych wydarzeniach. "Wojna gangów" wybuchła między Grekami a Trojanami, kiedy trojański książę Parys przywłaszczył sobie piękną żonę Greka Menelaosa, Helenę. Homer pokazuje, że Grecy byli równie nikczemni jak Trojanie, gdyż sami porywali piękne dziewczęta i odmawiali ich zwrotu nawet wtedy, gdy domagali się tego bogowie. Takie były młode, niedojrzałe, przedchrześcijańskie kultury. Abram postąpił zatem słusznie, kiedy poważnie potraktował potencjalne zagrożenie.

Abram wiedział, że jeśli zostanie zabity, Saraj straci ochronę. Oszukał więc faraona, mówiąc Egipcjanom, że Saraj to jego siostra, a nie żona. Abram liczył na starożytny zwyczaj, zgodnie z którym, jeśli ktoś chciał pojąć za żonę jakąś kobietę, musiał to negocjować z jej bratem. Tym sposobem Abram mógł zapobiec ewentualnym zaślubinom. Faraon jednak, uważając się za boga, wziął Saraj bez pozwolenia, za co Bóg ukarał go plagami. Kiedy faraon dowiedział się, co się stało, przyjął rolę szatańskiego oskarżyciela i zrzucił całą winę na Abrama. Bóg jednak pozwolił Abramowi wyjść z Egiptu i to z wielkim majątkiem.

Podobna sytuacja opisana jest w 20 rozdziale I Księgi Mojżeszowej. Abraham ponownie posłużył się oszustwem. Bóg jednak i tym razem nie potępił go za to. Wręcz przeciwnie, to Abimelech został dotknięty plagami. W obu sytuacjach Abrahamowi nie udało się uniknąć starcia z tyranem. Bóg miał w tym pewien cel. Chciał wzbudzić w faraonie strach, a Abrama obdarzyć mnóstwem łupów. W przypadku Abimelecha Bóg chciał doprowadzić do jego nawrócenia. Można zatem stwierdzić, że Pismo nie piętnuje oszukiwania tyranów wtedy, gdy nie można inaczej. Abraham jest tego przykładem.

IZAAK I TYRAN

O spotkaniu Izaaka z nowym filistyńskim tyranem, Abimelechem, czytamy w I Księdze Mojżeszowej 26. Kolejny raz głód zapędził patriarchę do ziemi pogan. Izaak powiedział Filistynom, że Rebeka jest jego siostrą, ukrył jednak, że jest jego żoną.

Podczas gdy Sara i Abraham mieli tego samego ojca, lecz inne matki (I Mj  20,12), Rebeka była siostrą Izaaka przez adopcję. Związek między bratem i siostrą można nazwać fundamentalnym, gdyż jest uprzedni wobec związku między mężem i żoną. Ewa była siostrą Adama zanim została jego żoną. W Pieśni nad Pieśniami kobieta nazwana jest "siostrą, oblubienicą" (4,9-10, 12; 5,1-2). Jezus powiedział, że małżeństwa nie zawiera się na wieczność (Mt 22,30). Więź brata z siostrą trwa jednak wiecznie.

Z tego powodu, mężczyzna poślubiając kobietę, adoptował ją jako siostrę. Dlatego ustalenia dotyczące zaślubin były prowadzone głównie przez brata kobiety (Pieśń 8,8). Widzimy to w historii Izaaka i Rebeki. Sługa Abrahama negocjuje w bratem Rebeki, Labanem, a nie ojcem, Lemuelem (I Mj 24,29-33, 50, 53, 55). Zwróćmy też uwagę na następujące słowa: "Wypuścili więc Rebekę, siostrę swoją (...) i błogosławili Rebece, mówiąc do niej: Siostro nasza" (I Mj 24,59-60). Rebeka opuszczając rodzinny dom, otrzymała przede wszystkim nowego brata, a nie męża.

Powyższe wyjaśnia to, o czym wcześniej mówiliśmy – aby poślubić kobietę, musisz rozmawiać z jej bratem, co wyjaśnia, dlaczego Abraham przedstawiał się jako brat Sary. Podobnie Izaak, kiedy mówił, że jest bratem Rebeki, chciał zapewnić bezpieczeństwo sobie i Rebece. Nikt nie miał powodu, by go zabić, skoro nikt nie wiedział, że jest mężem Rebeki. Z drugiej strony, ten, kto chciałby pojąć Rebekę za żonę, musiałby negocjować z Izaakiem, który miał prawo odmówić zgody na małżeństwo siostry.

Bóg chciał jednak, aby Izaak znalazł się w otoczeniu Abimelecha, dlatego sprawił, że król zauważył, iż Izaak i Rebeka są nie tylko rodzeństwem, ale i małżeństwem. Wezwał więc Izaaka, by mu to wyjaśnił. Również tutaj inspirowany przez szatana tyran próbuje obwinić sprawiedliwego: "O mało co, a byłby ktoś z ludu spał z żoną twoją i byłbyś ściągnął na nas winę". Jednak dzięki Bogu Abimelech miał wystarczająco dużo rozsądku, by w końcu zapewnić Izaakowi ochronę (I Mj 26,8-11).

sobota, 8 października 2022

Dołącz do walki!

Jutro niedziela - Dzień Pański, kiedy jako Kościół duchowymi środkami walczymy o świat, a więc m.in. modlimy się o pokój na Ukrainie (oraz w Polsce i na świecie). Lecz nie modlimy się o "jakiś pokój", nie modlimy się o pokój, którego ceną jest ucisk i zniewolenie ludzi. Modlimy się o pokój oparty na sprawiedliwości, co oznacza prośbę o zwycięstwo Ukrainy i klęskę bezbożnego tyrana i jego sług. 

Dołącz. Razem walczmy o życie uciśnionych, strwożonych, którzy tracą domy i rodziny. Bądźmy konkretni w modlitwie. Mamy niesamowicie mocną i skuteczną duchową broń: wspólnotę Bożych dzieci, które z ufnością zwracają się do Ojca w niebie!

Dobre zniszczenia

Kiedyś pisałem o tzw. Wielkim Wybuchu, że wybuchy niczego dobrego nie tworzą, lecz raczej niszczą. 

To wciąż prawda, lecz nie wziąłem pod uwagę, że zniszczenia w wyniku wybuchu mogą być dobre. Spójrz na Most Krymski. Piękny widok! 

Kiedyś zespół Izrael z radością śpiewał: "Płonie, płonie Babilon!".

czwartek, 7 kwietnia 2022

Pokój bez Boga? Niemożliwe!

Dla człowieka bez Boga kłótliwość, brak pokoju jest naturalną cechą. Sprzeczki, waśnie, kłótnie to cechy kogoś, kogo serce i dusza nie zaznały pokoju z Bogiem. Bez Boga nie możemy mówić o pokoju, a co najwyżej o chwilowym spokoju. Nawet po nawróceniu musimy uważać, by przyznanie się do Jezusa nie było tylko nowym tematem w naszym życiu, a nie zmianą serca, które wciąż jest skłonne do kłótni.

Tymczasem Chrystus wzywa nas do pokoju. I tu musimy wyjaśnić o co chodzi. O jakim pokoju mówi Jezus. Przede wszystkim Chrystus nie nakazuje nam podejścia „pokoju za wszelką cenę”. Jak to ujmuje Paweł: „O ile to możliwe, na ile od ciebie zależy, żyj w pokoju ze wszystkimi ludźmi” (Rzym. 12:18). To oznacza, że ty zrób co powinieneś, by mieć pokój z kimś. Ale nie wszystko zależy od ciebie. Np. aby mieć pokój z kimś kogo obraziłeś, pójdź do niego, wyznaj winę i poproś o przebaczenie. Zrób co powinieneś. Ale nie rób czegoś, czego nie powinieneś, by mieć pokój za wszelką cenę. Np. nie schylaj się, by zawiązać tej osobie sznurowadła. Nie całuj jej butów. Nie mów o sobie, że jesteś nędznym robakiem. Nie używaj kłamstw, by tę osobę zjednać.

 W imię tymczasowego i uspokajającego pokoju nie możemy odrzucać moralności, nie możemy sprzedawać godności oraz prawdy. Dawid był biblijnym rozjemcą (Psalm 120:7): „Ja jestem za pokojem, Ale gdy przemówię, oni są za walką”.

 Ale jednocześnie nie chciał mieć nic wspólnego z pewnymi ludźmi (Ps 26:4): „Nie zasiadałem z ludźmi fałszywymi, I nie chodzę z podstępnymi”. Biblijny pokój nie wymaga kompromisu z hipokrytami. Czyli pokój nie idzie na kompromis z niemoralnością. Jeśli Ukraina chce pokoju z Rosją nie powinna spełniać jej żądań. Jeśli chcesz mieć pokój z sąsiadem, który co tydzień robi imprezy aż ściany drżą, to nie musisz milcząco chować się pod kołdrę, by zasnąć.

Zatem nie chodzi o kompromis z niemoralnością.  Ale i nie chodzi o kompromis z prawdą. Chrześcijanie mają walczyć o wiarę (Judy 3). Umiłowani! Zabierając się z całą gorliwością do pisania do was o naszym wspólnym zbawieniu, uznałem za konieczne napisać do was i napomnieć was, abyście podjęli walkę o wiarę, która raz na zawsze została przekazana świętym”.

Kościół jest filarem i podstawą prawdy (1Tm 3:15).

Od starszych wymaga się, aby byli ludźmi, którzy potrafią korygować fałszywych nauczycieli (2 Tm 2:24-25): A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory, lecz powinien być uprzejmy dla wszystkich, zdolny do nauczania, cierpliwie znoszący przeciwności, napominający z łagodnością krnąbrnych, w nadziei, że Bóg przywiedzie ich kiedyś do upamiętania i do poznania prawdy 

A człowieka, który wywołuje odszczepieństwo, po pierwszym i drugim upomnieniu unikaj (Tyt 3:10).

Odrzucenie człowieka, który jest przyczyną podziałów, nie prowadzi do podziałów, ale do pokoju.

Zatem biblijny pokój to nie miałkość, tchórzostwo lub tania jedność. Nie chodzi nam o pokój, który tak naprawdę nim nie jest, a jest tylko chwilowym wytchnieniem. Nie możemy sprzedawać prawdy ani honoru za cenę pokoju.

Nie chodzi nam o pokój za wszelką cenę. Znam sytuacje, gdy ludzie mówili o pokoju w sytuacji, gdy działa się jawna niesprawiedliwość. Pokój w takiej sytuacji oznaczałby akceptację zła, wyzysku, zniewolenia, ludzkiej krzywdy.

W Biblii mamy historię, gdy Samson związał ogony lisów, w które włożył ogień. Zrobił to, by podpalić posiadłości filistyńskie.

Sdz 15:4: I poszedł Samson, nałapał trzysta lisów, potem wziął pochodnie, powiązał ich ogony i powkładał po jednej pochodni między ich dwa ogony. (5) A gdy pozapalał te pochodnie, wypuścił te lisy na łany zbożowe Filistyńczyków ze zbożem jeszcze na pniu i podpalił zarówno ich stogi jak i zboże na pniu, jak i winnice, i ogrody oliwne.

Związanie tych ogonów przyniosło wiele szkód Filistynom. Niektórzy tak postrzegają pokój. Czasami zachowujemy się tak jakbyśmy chcieli wiązać ogony lisów. Byle związać, byle się trzymały, byle były razem. Mniejsza z tym jakie efekty to przyniesie. Tak niekiedy mówi się o ekumenii, jedności religii: Byle jak, ale razem. Bez prawdy, ale w pokoju. Pokój musi być jednak oparty na prawdzie.

Pokój to również nie rządy twardej ręki, pacyfikacja jak za czasów rzymskich, gdy Cesarze nazywali siebie Królami Pokoju, ale wiemy jak ten pokój w ich wydaniu wyglądał. Wiemy jak wyglądał niesienie pokoju przez Związek Radziecki i obecnie Rosję. Będzie taka walka o pokój, że kamień na kamieniu nie zostanie. Wiemy jak wygląda ich wyzwalanie z ucisku i faszyzmu. To będzie takie wyzwalanie, że kryj się kto może! Bo to Sowieci!

Prz 23:23: Zdobywaj prawdę i nie sprzedawaj jej, mądrość i karność, i rozum. 

Nie sprzedawaj prawdy, by kupić pokój. Bo taki pokój wkrótce się zawali. I stracisz zarówno prawdę, jak i pokój.

Zach 8:19: Lecz miłujcie prawdę i pokój!

Pismo mówi: najpierw prawda, potem pokój (Jk 3:17). Gdy wyjmiemy prawdę, utracimy pokój. Jeśli prawda nie będzie zwyciężała, pokoju nie będzie. Biały gołąbek będzie obłudą.

Bez prawdy i przebaczenia nie ma pokoju, nie ma prawdziwego pojednania.  Łk 17:3 - Miejcie się na baczności. Jeśliby zgrzeszył twój brat, strofuj go, a jeśli się upamięta, odpuść mu. (celem jest pokój: strofowanie i odpuszczanie).

Pokój między zwaśnionymi stronami nie powinien się opierać nie na tym, że akurat na jakiś czas nikt nie strzela, nikt nie oskarża, nikt nie wyzywa. Powinien się opierać na prawdzie: wyznaniu grzechów i przebaczeniu. Bez tego nie ma pokoju lecz udawanie lub chwilowe zawieszenie broni.

Człowiek czyniący pokój to nie ten, który przychodzi i łagodzi sytuację ze słowami: Rosja i Ukraina: nie kłóćcie się. Chłopcy nie bijcie się – bez wnikania w przyczyny i sprawiedliwość. To nie jest żadne czynienie pokoju. To chwilowe łagodzenie konfliktu, który będzie wciąż istniał. Samo unikanie konfrontacji ze złem nie przyniesie pokoju.

wtorek, 22 marca 2022

Ewangelia oddzielona od człowieka

Jeśli do tej pory o segregacji ludzi, o prawach człowieka, o odmawianiu ludziom opieki zdrowotnej, o zakazie odwiedzin samotnych i chorych w szpitalu, o więzieniu w domach zdrowych ludzi, ale także o Rosji, o Putinie, o wojnie, o śmierci ukraińskich dzieci itd. mówiłeś bzdurki w rodzaju: "Pastorze, nie mieszaj się do polityki, pisz o Ewangelii", to teraz rozumiesz, że kiedy obecnie angażujemy się w pomoc uchodźcom, ukraińskim żołnierzom i modlimy się o sprawiedliwy pokój, o wolną Ukrainę, o sąd nad Putinem - mieszamy się do tego, co błędnie nazywałeś "polityką". 

Osobiście jednak zamiast słowa "polityka" wolę określenia: "ludzkie zło", "ludzka krzywda", "niesprawiedliwość", "sprawiedliwość", "ucisk", "wyzwolenie" itp. Jezus nie dystansuje się nie tylko od trwogi duszy, lecz i od cierpienia ciała człowieka. Nie odsuwa się od wymienionych powyżej spraw w imię jakiejś "ewangelii" szczelnie odgrodzonej od codziennego życia murem i drutem pod wysokim napięciem. Jeśli od ucisku, cierpienia, zniewolenia bliźniego dystansuje Cię "ewangelia", którą wyznajesz, to nie jest to Ewangelia Jezusa Chrystusa. Jest to inna ewangelia. 

"Wtedy odpowiedzą mu sprawiedliwi tymi słowy: Panie! Kiedy widzieliśmy cię łaknącym, a nakarmiliśmy cię, albo pragnącym, a daliśmy ci pić? A kiedy widzieliśmy cię przychodniem i przyjęliśmy cię albo nagim i przyodzialiśmy cię? I kiedy widzieliśmy cię chorym albo w więzieniu, i przychodziliśmy do ciebie? A król, odpowiadając, powie im: Zaprawdę powiadam wam, cokolwiek uczyniliście jednemu z tych najmniejszych moich braci, mnie uczyniliście" (Mt 25:37-40).

czwartek, 10 marca 2022

"Jestem przeciwko wojnie" nie wystarczy

Nie wystarczy powiedzieć: "Jestem przeciwko wojnie". Przeciwko wojnie są też proputinowcy Rosjanie, a więc zdecydowana większość. Mają jednak na myśli: "Niech Ukraińscy faszyści przestaną z nami walczyć! Niech nie atakują naszych dzielnych żołnierzy! Stop wojnie!". 
Wielu rosyjskich sportowców potępiło wojnę. Nie potępili jednak Putina i jego barbarzyństwa. 

Dlatego hasło "STOP WAR" jest obecnie enigmatycznym sloganem, który służy jedynie ukryciu niekonkretności w ocenie tego, co się dzieje. 

Chrześcijanie również nie powinni opowiadać się przeciwko wojnie jako takiej, lecz przeciw morderstwom i barbarzyństwu rosyjskiego agresora. Powinniśmy jednocześnie wspierać wszelkie rozsądne i skuteczne działania, które służą pokonaniu Putina i jego krwawego gangu. 

Jezus, nasz Książę Pokoju, zaprowadził pokój wyruszając na wojnę ze Złym i złem. Nasza misja pokojowa polega na ogłaszaniu zwycięstwa Jezusa, który "rozbroił nadziemskie władze i zwierzchności, i wystawił je na pokaz, odniósłszy w nim triumf nad nimi" (List do Kolosan 2:15).

środa, 9 marca 2022

Religijne wsparcie dla Putina

Najświątobliwszy, Najwielebniejszy, Przezacny patriaracha moskiewski Cyryl I o działaniach rosyjskich żołnierzy mówi, że są "jedynym słusznym wyborem", twierdzi, że "operacja specjalna" w Ukrainie ma wymiar metafizyczny, a przyczyn wojny w Donbasie upatruje w... paradach gejowskich.

Poważnie. To nie żart. Mówi to zwierzchnik Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego. Człowiek jest odklejony nie tylko od rzeczywistości, ale i od Boga. Niech obaj sklejeni ze sobą "odważni" bandyci zajmujący tron i ołtarz pozrzucają sobie bomby na Niemcy lub USA - skoro chcą wojować ze "zgniłym Zachodem" i z paradami gejów. 

Nie dodał jednak, w jaki sposób Rosja prowadzi "metafizyczną wojnę" w obronie rosyjskich kobiet (jak Putin wczoraj oznajmił), a mianowicie: zrzucając bomby na kobiety i dzieci, niszcząc kościoły, piekarnie, budynki Czerwonego Krzyża...

Cyryl I ma jednak rację w jednym: inwazja Rosji ma wymiar metafizyczny. Ze wszech miar zły i diabelski. Końcem zaś morderców jest piekło. Podobnie jak tych, którzy współuczestniczą w ich zbrodniczych działaniach błogosławiąc ich i wycierając sobie gębę Panem Bogiem. Tu najświętsze frędzle, najzacniejsze krzyże na szyi i na głowie, najświątobliwsze ciuszki nie będą wystarczającą kryjówką.

wtorek, 8 marca 2022

Politycznie poprawny apel o pokój na Ukrainie

Papież Franciszek zaapelował: "Niech zamilknie broń!". 
Zapomniał tylko dodać słowa: rosyjska. 

Cóż, gdybym chciał wygłosić politycznie poprawny apel o pokój na Ukrainie brzmiałby pewnie jakoś tak: 

Wszystko zaczęło się od złego słowa Rosjanina przeciwko Ukraińcowi i złego słowa Ukraińca przeciwko Rosjaninowi. Wszyscy musimy uderzyć się w pierś. Wszyscy musimy podjąć refleksję, ile w nas jest cierni nienawiści, złych myśli i uprzedzeń wobec sąsiada, brata, bliźniego... Nie wolno nam zrzucać odpowiedzialności na innych. Wojna jest zawsze złem, w które zaangażowany jest każdy sięgający po broń. 

Jednowymiarowe myślenie zamyka nas na nasze błędy i potrzebę pracy nad sobą. Nie wytykajmy innym źdźbła w oku, podczas, gdy sami mamy belkę we własnym. 

Dlatego apeluję o pokój na Ukrainie. Apeluję do obu stron o deeskalację spirali przemocy. Nie tędy droga. Niech umilkną strzały i ucichnie broń. Przemoc rodzi przemoc i prowadzi jedynie do ludzkiego cierpienia. Moje myśli są teraz z ludnością cywilną i z wszystkimi, którzy znajdują się obecnie na terenach walk. Wzywam obie zwaśnione strony do pokojowego dialogu i obustronnego wyznania win.

piątek, 4 marca 2022

Kiedy giną smoki...

Jako chrześcijanie powinniśmy wyzbyć się tej udawanej, niebiblijnej duchowości, która sądzi, że walka ze złem polega na śpiewaniu "Give peace a chance" i neutralnych światopoglądowo wpisach z ukraińską flagą i hasłem "Pray for Ukraine". Niektórzy rosyjscy sportowcy (którzy złego słowa nie powiedzą o Putinie) robią to samo. Sam Putin, znając jego zaangażowaną religijność, zapewne również modli się Ukrainę (wszak jest prawosławny).Oczywiście aby należała do niego. 

Zachód dawał szansę pokojowi z Rosją zbyt długo. Gdy bandyta napada na twój dom, to nadszedł czas, by dać szansę wojnie. A gdy ów bandyta zginie, to czas na modlitwę dziękczynną. 

Baśnie, które opowiadamy dzieciom uczą nas dobrej rzeczy: że gdy ginie smok, to w mieście panuje wesele. Król urządza ucztę z dobrym jedzeniem i radosną muzyką, a niebo rozświetlają fajerwerki. I to jest dobre, Boże, chrześcijańskie. Bronić smoków i płakać nad smokami mogą tylko niemoralni obrońcy smoków, a nie ktoś, kto czytał kim są i czym się żywią. No, chyba, że wzorem Eustachego z Narnii czytasz książki o eksporcie i imporcie i nie masz pojęcia o życiu smoków. 

G.K. Chesterton napisał: "Baśnie są bardziej niż prawdziwe, nie dlatego iż mówią nam, że istnieją smoki, ale że uświadamiają, iż smoki można pokonać".

Gdy łeb Goliata został ścięty, Izraelici wydali radosny okrzyk (1 Sm 17:51-52). Gdy dzielna Jael przebiła palikiem od namiotu skroń bezbożnego Systery, śpiewano o tym Psalmy podczas nabożeństwa (Sdz 5:26; Ps 83:10). Gdy Chrystus, wisząc na krzyżu, zniszczył łeb Węża - chwalimy Go za to z dziękczynieniem. 

Boża mądrość uczy nas: 

"Gdy sprawiedliwym dobrze się powodzi, miasto się raduje; a gdy giną nieprawi, panuje wesele". - Przypowieści Salomona 11:10 

"Sprawiedliwy raduje się, gdy się wymierza sprawiedliwość, lecz na złoczyńców pada strach". - Przypowieści Salomona 21:15

Dlatego modlitwa o uśmiercenie smoka jest zgodna z Bożą wolą. A gdy do niej dojdzie, zorganizuję na tę okoliczność grilla na naszym ogrodzie. Czuj się zaproszony. Razem podziękujemy za to w modlitwie i razem wzniesiemy toast znakomitym winem. 

czwartek, 3 marca 2022

Czy będziemy sąsiadować z terrorystami?

Na dzień dzisiejszy widzę to tak. 

Wojna na Ukrainie jest kluczowa również dla przyszłości Polski. Jeśli bowiem Ukraina padnie i Rosja ustanowi tam swoje pionki u władzy, to stanie się poligonem i terenem przygotowań dla rosyjskich wojsk przed dalszym marszem w kierunku zachodnim. Będziemy sąsiadować z terrorystami. A terrorysta ruszy dalej, gdy poczuje krew i zobaczy słabość. Jeśli nie za tydzień, to choćby za parę lat. Czas da bandytom możliwość dozbrojenia się. Dlatego nie powinno być mowy o zachowawczej reakcji Zachodu. 

Wiadomo, nikt nie chce zaogniania sytuacji i drażnienia niedźwiedzia, nikt nie chce ofiar i rozpierduchy na większą skalę niż jest, ale może się okazać, że jeśli teraz Zachód militarnie odpuści sobie Ukrainę lub jedynie stworzy pozory pomocy militarnej, to za krótszy lub dłuższy czas Rosja ustawi swoje wojska przy naszej granicy i granicy państw bałtyckich i ruszy dalej. Naszej władzy można zarzucać ostrą grę z Rosją (kontekst Smoleńska itp.), ale wydaje mi się, że są świadomi stawki tej wojny. 

Może czegoś nie dostrzegam, ale sądzę, że to wojna nie tylko o wolność Ukrainy, lecz o przyszłość Polski i przynajmniej części państw Europy.

Zło pacyfizmu

PACYFIZM - trudno o ideologię, która by, powołując się na równie wzniosłe motywy, była w swej istocie równie moralnie odrażająca. Pacyfizm opiera się na zanegowaniu jednej z głównych zasad miłości chrześcijańskiej, która głosi "pokój ludziom dobrej woli". Ludziom "złej woli" natomiast nie tylko zezwala, ale wręcz nakazuje wypowiadać wojnę - bo dobro trzeba obronić. Obdarowywanie ludzi "złej woli" pokojem równoznaczne jest z kapitulacją przed dowolną zbrodnią, jaka tylko strzeli im do zdeprawowanych głów, i więcej, współudział w niej. Pacyfiści są więc najlepszymi sojusznikami agresywnych i zbrodniczych reżimów; gdyby nie oni, Hitler zakończyłby karierę w roku 1936, II wojna światowa przypominałaby rozmiarami zamach majowy, a Związek Sowiecki zawaliłby się pod ciężarem własnych zbrojeń najdalej pod koniec lat pięćdziesiątych, oszczędzając cierpień stekom milionów ludzi 

Rafał A. Ziemkiewicz, W skrócie

poniedziałek, 28 lutego 2022

Czy wolno zabijać?

Kain jest pierwszym mordercą. Potęgi jego zbrodni dodaje fakt, że zabija własnego brata. Nie jest to jednak pierwszy przelew krwi w Biblii. Owszem krew Abla, jest pierwszą ludzką przelaną krwią jednak już wcześniej Bóg zabija zwierzęta, aby dać Adamowi i Ewie zwierzęce skóry po wygnaniu z Ogrodu Eden. Wcześniej również Abel zabija zwierzę, by złożyć je w ofierze.

Zatem pierwsze rozdziały Biblii mają kilka odniesień do uśmiercania i nie zawsze jest to uśmiercanie złe, grzeszne, jak np. zapowiedź zniszczenia łba węża przez potomka Ewy. W pewnym kontekście (określonym przez Boga) zabijanie  jest dobre i uzasadnione, zaś zaniechanie zabijana jest grzeszne. Abel miał ślady krwi zwierzęcia na rękach, ale był niewinny. Kain nie chciał mieć rąk we krwi baranka i stał się winny. Zabrudził jednak potem ręce krwią, ale osoby, której nie wolno mu było skrzywdzić.

Wszystko więc zależy od tego: kto, kogo i kiedy uśmierca. Dlatego nie możemy sformułować niekiedy bezrefleksyjnej i ogólnej zasady, że nigdy, nikogo, w żadnych okolicznościach nie można zabijać. Pismo Święte najzwyczajniej tego nie naucza. Są sytuacje, gdy nie tylko można, ale i należy zabić jeśli człowiek chce być posłuszny Bożym przykazaniom. Przykładowo wojna obronna Ukraińców przeciwko rosyjskiej napaści to przykład uzasadnionego i sprawiedliwego odbierania życia najeźdźcy. Brak reakcji oznaczałby triumf zła - tyranii, okrucieństwa, niewoli. 

Biblia nie jest księgą pacyfistyczną. Sam Bóg jest wojownikiem, a Jego celem w świecie jest zniszczenie wszystkich Jego wrogów: grzechu, szatana, zła, śmierci. Poprzez nawrócenie nasza więź z Bogiem jest odnowiona i jesteśmy wcieleni do Jego armii. Jesteśmy duchowymi żołnierzami. "Weź udział w trudach i przeciwnościach jako dobry żołnierz Chrystusa Jezusa!" (2 Tm 2:3).

Przede wszystkim każdy z nas powinien uśmiercać w sobie grzeszne nawyki, złe pożądanie, zawiść, lenistwo, gniew, pychę. Zatem... do boju!

czwartek, 24 lutego 2022

Napaść zgorzkniałego bandyty

Nie istnieje żaden konflikt ukraińsko-rosyjski. Jest bandycka napaść jednego kraju na drugi. Jest jednostronna agresja zgorzkniałego bandyty. 

Nie, Putin nie rozumie języka sankcji, potępienia ani nie ustąpi pod wpływem ciepła zjednoczonych ludzkich serc. 

Końcem tego może być albo wojna o sprawiedliwość albo opamiętanie/sąd nad Putinem, a więc jego śmierć. I o to m.in. powinniśmy się modlić. Stawką jest bowiem życie i przyszłość milionów obywateli, dzieci, Polski, Europy... 

Modlę się o mieszkańców Ukrainy, o ukraińskich żołnierzy, wierność i odwagę kościołów w służbie ludziom, o roztropność i mądrość dla przywódców tego kraju.

"Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości". - Ew. Mateusza 5:6 

"Gdy sprawiedliwym dobrze się powodzi, miasto się raduje; a gdy giną nieprawi, panuje wesele". - Przypowieści Salomona 11:10 

"Sprawiedliwy raduje się, gdy się wymierza sprawiedliwość, lecz na złoczyńców pada strach". - Przypowieści Salomona 21:15

PS. W niedzielę na nabożeństwie będziemy się modlić w powyższych intencjach. Kazanie: "Błogosławieni łaknący sprawiedliwości". Dołącz. Widzimy się o 11:00 w gdańskim Domu Harcerza ul. Za Murami 2-10.

wtorek, 4 lutego 2020

Wszyscy mieszkańcy tej ziemi drżą przed wami

Peter Leithart

Wielu współczesnych chrześcijan jest zakłopotanych z powodu treści Księgi Jozuego, zwłaszcza z powodu takich rzeczy, jak np. wyznanie Rachab, kiedy oznajmia: ​​„Wiem, że Pan dał wam tę ziemię, gdyż padł na nas strach przed wami i wszyscy mieszkańcy tej ziemi drżą przed wami" (Jozuego 2:9).

Albo weźmy np. twierdzenie narratora: „Gdy tedy usłyszeli wszyscy królowie amorejscy, mieszkający po tamtej stronie Jordanu na zachodzie, i wszyscy królowie kananejscy nad morzem, że Pan wysuszył wody Jordanu przed synami izraelskimi, aż się przeprawili, zwątpiło ich serce i nie mieli już odwagi wobec synów izraelskich" (5:1).


Nie chcemy, aby ludzie się nas bali, prawda?


Wczesny Kościół nie widział tego w ten sposób. Łukasz nawiązał do tych fragmentów z Księgi Jozuego, gdy zauważył, że po nagłej śmierci Ananiasza "wielki strach ogarnął wszystkich, którzy to słyszeli” (Dz 5:5).


Kiedy jesteś zagrożony, bycie przerażonym jest błogosławieństwem. W naszej sytuacji kulturowej musimy bardziej niż kiedykolwiek liczyć się z Księgą Jozuego.

Musimy zrewidować nasze eklezjologie z myślą o walczącym Kościele - Kościele podboju. Potrzebujemy strategii misji wypełnionych pamięcią o pierwszym Jeszua (Jozue) - typie i obrazie Chrystusa.

Peter Leithart jest dyrektorem Theopolis Institute. Wpis ukazał się na facebookowym fan-page'u autora. 
tłum. Paweł Bartosik

sobota, 12 sierpnia 2017

Biblia o służbie wojskowej kobiet

Spis osób zdatnych do służby wojskowej zawierał mężczyzn

Księga Liczb 1.1-3
(1) Pierwszego dnia drugiego miesiąca w drugim roku po wyjściu z ziemi egipskiej przemówił Pan do Mojżesza na pustyni Synaj w Namiocie Zgromadzenia tymi słowy: (2) Zróbcie spis całego zboru synów izraelskich według ich szczepów i rodów, spis imienny wszystkich mężczyzn, głowa po głowie, (3) wszystkich, którzy w Izraelu są zdatni do służby wojskowej od dwudziestego roku życia wzwyż, spiszcie według ich zastępów ty i Aaron

Kobiety i dzieci miały pozostać w miastach w trakcie wojny

Księga Powtórzonego Prawa 3.19-20
(19) Tylko wasze żony i dzieci oraz stada wasze - a wiem, że macie wiele stad - pozostaną w waszych miastach, które wam dałem. (20) Powrócicie każdy do swojej posiadłości, którą wam dałem, dopiero wtedy, gdy Pan da uspokojenie waszym braciom jak i wam, gdy również oni wezmą w posiadanie ziemię, którą Pan, wasz Bóg, daje im po drugiej stronie Jordanu.

Kobiety witały mężczyzn wracających z wojny. Nie wracały wraz z nimi.

1 Księga Samuela 18.6-7
(6) A gdy szli w czasie powrotu Dawida po zabiciu Filistyńczyka, wyszły kobiety ze wszystkich miast izraelskich na spotkanie króla Saula ze śpiewem i pląsami przy wtórze bębnów z radosnymi okrzykami i przy dźwiękach cymbałów. (7) I odezwały się pląsające kobiety w te słowa:Pobił Saul swój tysiąc, Ale Dawid swoje dziesięć tysięcy. 

Opis dzielnej kobiety nie zawiera aktywności militarnych

Księga Przysłów 31.10-31
(10) Niewiastę dzielną któż znajdzie? Jej wartość przewyższa perły. (11) Serce małżonka jej ufa, na zyskach mu nie zbywa; (12) nie czyni mu źle, ale dobrze przez wszystkie dni jego życia. (13) O len się stara i wełnę, pracuje starannie rękami. (14) Podobnie jak okręt kupiecki żywność sprowadza z daleka. (15) Wstaje, gdy jeszcze jest noc, i żywność rozdziela domowi, a obowiązki - swym dziewczętom. (16) Myśli o roli - kupuje ją: z zarobku swych rąk zasadza winnicę. (17) Przepasuje mocą swe biodra, umacnia swoje ramiona. (18) Już widzi pożytek z swej pracy: jej lampa wśród nocy nie gaśnie. (19) Wyciąga ręce po kądziel, jej palce chwytają wrzeciono. (20) Otwiera dłoń ubogiemu, do nędzarza wyciąga swe ręce. (21) Dla domu nie boi się śniegu, bo cały dom odziany na lata, (22) sporządza sobie okrycia, jej szaty z bisioru i z purpury. (23) W bramie jej mąż szanowany, gdy wśród starszyzny kraju zasiądzie. (24) Płótno wyrabia, sprzedaje, pasy dostarcza kupcowi. (25) Strojem jej siła i godność, do dnia przyszłego się śmieje. (26) Otwiera usta z mądrością, na języku jej miłe nauki.(27) Bada bieg spraw domowych, nie jada chleba lenistwa. (28) Powstają synowie, by szczęście jej uznać, i mąż, ażeby ją sławić: (29) Wiele niewiast pilnie pracuje, lecz ty przewyższasz je wszystkie. (30) Kłamliwy wdzięk i marne jest piękno: chwalić należy niewiastę, co boi się Pana. (31) Z owocu jej rąk jej dajcie, niech w bramie chwalą jej czyny. 

Jako mężczyźni i kobiety jesteśmy równi, lecz różni - powołani do odmiennych ról (co Bóg wyraził m.in. poprzez nasze ciała)

Księga Rodzaju 2.21-23
(21)Wtedy zesłał Pan Bóg głęboki sen na człowieka, tak że zasnął. Potem wyjął jedno z jego żeber i wypełnił ciałem to miejsce. (22) A z żebra, które wyjął z człowieka, ukształtował Pan Bóg kobietę i przyprowadził ją do człowieka. (23) Wtedy rzekł człowiek: Ta dopiero jest kością z kości moich i ciałem z ciała mojego. Będzie się nazywała mężatką, gdyż z męża została wzięta.

piątek, 1 kwietnia 2016

Jakiego rodzaju pro-lajferem jestem?

Jestem pro-life, ale chciałbym wyjaśnić jakiego rodzaju pro-lajferem jestem. Jestem pro-lajferem chrześcijańskim. Oznacza to, że to nie ludzkie życie, lecz Boże Słowo jest dla mnie najwyższą wartością i najwyższym punktem odniesienia. 

Jestem za ochroną życia nienarodzonych dzieci nie dlatego, że uważam życie ludzkie za ostateczną wartość, lecz dlatego, że Pan Bóg zabrania mordować niewinnych ludzi. Jednocześnie Pan Bóg mówi, że w pewnych sytuacjach odebranie życia człowiekowi jest uzasadnione, np. kara śmierci za zabójstwo z premedytacją, obrona konieczna przed napastnikiem, czy udział w sprawiedliwej wojnie.

Problem z niektórymi drogimi braćmi pro-lajferami polega na tym, że absolutyzują to, co absolutne nie jest, a więc człowieka. Dlatego są za ratowaniem życia nienarodzonych dzieci z tych samych powodów co są za ratowaniem życia morderców. Są antyaborcyjnymi abolicjonistami (przeciwnikami kary śmierci) lub/i pacyfistami. 

Kiedy więc staję w obronie życia nienarodzonych dzieci, to nie mówię: „Życie ludzkie ponad wszystko!” Mówię: „Boża wola ponad wszystko”.