piątek, 3 października 2008

Różnica między predestynacją, a fatalizmem

Istnieje OGROMNA różnica między predestynacją (o której w wyraźny sposób nauczał Ap. Paweł, Św. Augustyn (polecam jego "Traktaty o Łasce"), M. Luter (polecam obszerny traktat "O niewolnej woli") czy Jan Kalwin, a choćby islamskim fatalizmem. Fatalizm to bierność, marazm i bezczynność - ponieważ niszczy ludzką odpowiedzialność. Predestynacja i kalwinizm to aktywność, pracowitość, nadzieja na zmiany - ponieważ dostrzega, że źródłem prawdziwej wolności i ludzkiej odpowiedzialności jest Boży plan. Tak jak fatalizm (w islamie) niszczy wolność człowieka, tak arminianizm (w chrześcijaństwie) niszczy wolność Boga. Oba podejścia widzą sprzeczność między predestynacją, a ludzką odpowiedzialnością. Pierwszy czyni z człowieka bezwolną istotę, drugi stawia go na piedestał i nie dostrzega niszczącego wpływu upadku na ludzką wolę. Biblijny kalwinizm stawia człowieka we właściwym jemu miejscu - jako koronę stworzenia zdolną do wolnych, realnych i odpowiedzialnych wyborów, które mają swoje źródło w Bożym opisie. Panem i źródłem naszego życia doczesnego wiecznego jest Trójjedyny Bóg, nie my sami.

Jeszcze krótka przypowieść :-)
Kiedyś na statku płynęli kalwiniści i fataliści. Pewnego dnia jeden z nich wpadł do morza i zaczął się topić. Fataliści powiedzieli:
"Nie ratujmy go, jeśli Bóg zechce to go uratuje, a jeśli nie zechce to i tak zginie".
Zanim jednak skończyli mówić, część kalwinistów płynęła już w stronę topiącego. Pozostali z nich, obecni na statku powiedzieli:
"A my sprawdzimy czy Bóg zechciał uratować tego człowieka."

7 komentarzy:

  1. Ciekawe skąd wziąłeś przekonanie, ze armianinizm niszczy ludzką wolność?Upraszczasz również zagadnie wolności Boga wobec człowieka i człowieka wobec Boga. Krótko mówiąc wolność Boga nie wyklucza wolności człowieka. Dość powiedzieć, że pobieżna lektura Biblii już to pokazuje (widać w niej, że relacja Boga z człowiekiem jest bardziej ukazana jako relacja, więź, a nie relacja Pan - niewolnik). Pozdrawiam Darek

    OdpowiedzUsuń
  2. Darku, oczywiście, że wolność Boga nie ogranicza wolności człowieka, ale jest jej podstawą.

    Bez Bożego planu nie możemy mówić o jakiejkolwiek wolności. Oczywiście kiedy niechrześcijanie mówiąc o wolności - mają na myśli "absolutną wolność" w znaczeniu wolności OD BOGA i Jego planu. Lecz jako wierzący wiemy, że coś takiego nie istnieje.

    Co do więzi Boga z człowiekiem, to Bóg związał się z nami zawierając przymierze. Jest to miłosna więź zilustrowana w Piśmie Św. poprzez głęboką relację mąż-żona (np. Ef 5:22-32). Nie jesteśmy niewolnikami. Jesteśmy i synami córkami.

    OdpowiedzUsuń
  3. W jakim stopniu więc Boży plan określa ludzką wolność? Czy dotyczy on każdego szczegółu życia, każdej myśli itp.? Mówiąc inaczej nie ma nic w życiu człowieka co by nie było zaplanowane przez Boga.
    Jeżeli tak jest, to nie wiem czym jest ta wolność, której piszesz...

    OdpowiedzUsuń
  4. Proste pytania:

    1. Czy największa zbrodnia w historii jaką była śmierć Chrystusa została zaplanowana przez Boga - włącznie z okolicznościami jej towarzyszącymi?

    2. Czy autorstwo, wina tych, którzy jej się dopuścili była realna, czy udawana? Czy czuli się przymuszeni aby to zrobić czy też chcieli?

    OdpowiedzUsuń
  5. A swoją drogą Darku, dlaczego piszesz pod innym nickiem (Webmaster)?

    Szukasz wolności OD BOGA, a coś takiego nie istnieje.

    Bóg opisuje całą rzeczywistość i rzeczy są TAKIMI jakimi On je opisał. Jeśli Bóg rzekł "Niech się stanie światłość" to tak się dzieje. Gdy mówi do rozszalałej burzy: "Ucisz się" - to jest cicho jak makiem zasiał. Gdy opisuje nasze czyny jako wolne i odpowiedzialne, to takimi się stają i takimi są.

    Niewierzący odrzuca fakt, że źródłem naszej wolności jest Boży opis. Szuka "absolutnej wolności" co do której Bóg nie ma nic do powiedzenia. Coś takiego jednak nie istnieje.

    Jeśli rzeczywiście temat Cię interesuje, to polecam 2 artykuły z naszej strony nt. teodycei - http://www.gdansk.reformacja.pl/czytelnia/apologetyka/140580.html

    http://www.gdansk.reformacja.pl/czytelnia/apologetyka/140581.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Źródłem wolności jest człowieka jest tyko Bóg - z tym się zgadzam. Mam dla Ciebie w takim razie pytanie, przenoszące nas w sferę Boga, źródła wolności. Czy Bóg jest wewnętrznie wolny; Czyli czy Ojciec jest wolny wobec Syna, Ducha, czy Syn wobec Ojca i Ducha i dalej...? I drugi trop to Biblijna prawda, że Bóg jest miłością: jak to wiąże się z wolnością? Dla mnie odpowiedź na to pytania pomaga mi w badaniu wolności nie tyle Boga, ale i człowieka, i ich wolnej relacji wobec siebie. Pomyślałem, że zamiast polemizować przedstawię swoje założenia. Pozdrawiam
    Webmaster Darek (na blogu mam taką nazwę)

    OdpowiedzUsuń
  7. acha, zapomniałem dodać: Jeżeli Bóg jest wewnętrznie wolny, to jak rozumieć tę wolność, jak ją opisać, scharakteryzować...

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń