wtorek, 26 maja 2026

Pastorzy niewielkich Kościołów - Uri Brito

Połowa amerykańskich Kościołów liczy mniej niż 75 osób. W rzeczywistości niektórzy z pastorów, których najbardziej szanuję, służą właśnie w bardzo małych lokalnych Kościołach, wykonując dzieło Pańskie bez większego rozgłosu i uznania.

Doskonale wiem, że są liderzy małych Kościołów, którzy wykorzystują stagnację swoich wspólnot i nie dają żadnego pozytywnego impulsu do wzrostu liczebnego. Poświęcają niewiele czasu na przygotowanie kazań i nauczania, przez co Kościół trwa w niekończącym się letargu, aż w końcu wyczerpują się środki finansowe i trzeba całkowicie zamknąć drzwi. Jednak z mojego doświadczenia wynika, że taki scenariusz jest daleki od normy.

Znacznie częściej spotyka się pastorów małych Kościołów, którzy robią więcej niż się od nich wymaga: odwiedzają członków Kościoła i udzielają im duszpasterskich porad, jedzą posiłki z wiernymi, troszczą się o dobro owczarni, pilnie przygotowują się poprzez studiowanie Pisma Świętego i kochają swoją wspólnotę. W niektórych przypadkach pracują również zawodowo, aby utrzymać siebie i rodzinę w powołaniu, do którego wezwał ich Bóg, a resztę swojej energii poświęcają służbie małym wspólnotom spragnionym prawdy i zastosowania Biblii w codziennym życiu.

Są to ludzie są godni szacunku!

Toczą dobry bój — czasami na terenach wiejskich albo w miejscach o bardzo niewielkiej obecności ewangelicznego chrześcijaństwa — wiedząc, że ich Kościoły prawdopodobnie nie urosną znacząco ze względu na lokalizację. Mimo to wiernie trwają w ewangelicznym powołaniu do wyposażania świętych (Ef 4:12). Nie kierują się efektownymi modelami przywództwa ani najnowszymi reklamami obiecującymi szybki sukces. Po prostu wytrwale idą naprzód dzięki sile danej im przez Boga, a nie dzięki aplauzowi ludzi.

Tym pastorom, żyjącym w naszych czasach zamętu i hałasu, chcę powiedzieć: służcie z radosnym sercem i nie pozwólcie, aby pozorna nieistotność małych liczb odwiodła was od waszego powołania. Pamiętajcie, że małe Kościoły są często miejscami, gdzie prawda jest głoszona najjaśniej i najwierniej podczas gdy świat pogrąża się w chaosie.

Jeśli pozostaniecie wierni swojemu powołaniu w tych niepewnych czasach, Bóg was wynagrodzi. Nie ustawajcie w czynieniu dobra, ale jeszcze bardziej wzrastajcie w służbie dla ludu Bożego.

Świat, a nawet duża część świata chrześcijańskiego, może nie zwracać większej uwagi na to, co mówicie i robicie, ale nasz Pan widzi. Trwajcie w walce. Wciąż napominajcie i odważnie głoście, bo na pustyni Pana nawet kwiaty rozkwitają, a manna spada z nieba.

Małe kościoły są ważne, ponieważ prawda wciąż ma znaczenie, a często to właśnie w takich wspólnotach wierność przemawia najbardziej wyrazistym głosem.

* Autor jest pastorem Kościoła reformowanego Providence Church (CREC) w Pensacola (Floryda, USA).