środa, 23 marca 2011

Nowoczesna nauka jako magia

"Zbyt często magię określa się w kategoriach jej prymitywnych technik, a tym samym wyklucza ze współczesnego światopoglądu. Jednak magię lepiej jest definiować w opraciu o jej cel, techniki bowiem zmieniają się, lecz cel pozostaje ten sam. Celem magii jest zdobycie autonomicznej kontroli nad człowiekiem, przyrodą oraz sferą nadprzyrodzoną, a zatem całkowitej kontroli nad każdym aspektem rzeczywistości, jakkolwiek byśmy jej nie zdefiniowali.

Nowoczesna nauka, zapomniawszy o swych chrześcijańskich korzeniach, rządzona jest przez magię, przez pragnienie sprawowania całkwowitej kontroli nad całą rzeczywistością. W biblijnej perspektywie nauka jest działalnością pobożnego człowieka i społeczeństwa dążących do lepszego poznania i zrozumienia stworzenia po to, by lepej nad nim panować w imieniu Boga i w posłuszeństwie Jego woli. Magia chce kontrolować rzeczywistość, odrzucając posłuszeństwo Bogu."

J. R. Rushdoony, Biblijna filozofia historii, Wyd. Ewangeliczny Zbór Reformowany w Poznaniu, 2010, s. 108.

2 komentarze:

  1. A co dla ciebie zmienia to mityczne "posłuszeństwo Bogu"?

    Aspiryna zawsze tak samo bedzie działać, czy będziesz "posłuszny Bogu" czy nie.

    Nie rozumiem o co temu panu chodzi???
    Btw, nauka raczej nie ma chrześcijańskich korzeni.

    OdpowiedzUsuń
  2. Według św. Tomka magia, to uzurpacja władzy i chwały należnej Bogu. Tymczasem nauka sięga po to co Bóg człowiekowi użyczył, a chwała to rzecz osobna. Bo o ile naukowcy mogą zbudować silne źródło energii, tak ludzie, filozofie i również religie mogą to źródło na różne sposoby wykorzystać. Czy to do zbudowania bomby, czy do oświetlenia wielkiego pomnika Chrystusa. Chodzi mi o to, że nauka sama w sobie nie uzurpuje sobie owej czci, bo nie zajmuje się ona sensownością, a jedynie mechanizmami i ich używaniem. Nawet filozofia, której uczy się na uniwersytetach sama o sobie mówi, że nauką nie jest, bo zajmuje się sensem, a nie zastosowaniem.

    Lepiej odróżnić od siebie takie podstawowe rzeczy, bo naraża się na śmieszność i gorszy się ludzi. A tu Chrystus zaraz przychodzi i będzie nas rozliczał za te wszystkie zgorszenia. Łącznie ze mną.

    OdpowiedzUsuń