Kazanie z dn. 08.12.2025. z nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego w Gdańsku
CZYM JEST LITURGIA?
Wielu ewangelikalnych chrześcijan kojarzy słowo „liturgia” z Kościołem rzymskokatolicki, czy anglikańskim. I zwykle są to negatywne skojarzenia z rytuałami, które są pozbawione życia i szczerej czci dla Boga.
Natomiast różnica między kościołami „liturgicznymi” a „nieliturgicznymi” polega po prostu na tym, że kościoły liturgiczne zwykle dobrze przemyślały istotę nabożeństwa i nauczanie Pisma na ten temat, a Kościoły nieliturgiczne nie za bardzo i bardziej idą w stronę spontaniczności.
Biblia co prawda nie podaje nam dokładnego schematu nabożeństwa, ale mówi całkiem sporo nt. tego co i w jakiej kolejności powinniśmy czynić, kiedy przychodzimy przed Boże oblicze jako Kościół.
Kiedy czytamy wizjach nieba u Izajasza i w Objawieniu św. Jana mamy:
1. Boże wezwanie.
2. Świadomość własnego grzechu, wyznanie
grzechów i pojednanie.
3. Uświęcenie Słowem Bożym.
4. Ucztę czy też posiłek z Bogiem.
5. Rozesłanie.
Ta kolejność odzwierciedla niebiańskie nabożeństwo (które jest wzorem dla ziemi) oraz istotę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez krew Chrystusa. Uczy nas także jak powinno wyglądać nasze codzienne życie.
I teraz, żeby nie było, że to niebiańskie nabożeństwo jest Bożym wzorcem dla nabożeństwa na ziemi to moja autorska idea, bo podoba mi się taka analogia, to w dzisiejszym kazaniu chciałbym Wam pokazać przykłady biblijnych nabożeństw, w których lud Boży miał zbliżać się do Boga właśnie z tym niebiańskim wzorem.
KSIĘGA WYJŚCIA 24
Wiele błędów wkradło się do nabożeństw Kościołów z powodu braku refleksji nad relacją między nabożeństwem w niebie a opisem nabożeństw w Piśmie Świętym.
Jeszcze raz powtórzmy to, o czym już się nauczyliśmy: Wizje tej niebiańskiej chwały i czci wobec Boga objawione w wizji Izajasza i w Objawieniu św. Jana miały być korektą fałszywego uwielbienia Izraela i Kościoła.
A miało być korektą, ponieważ już wcześniej Izrael miał wzorce uwielbienia.
Pierwszy opis publicznego kultu wobec Boga w Piśmie Świętym znajduje się w Księdze Wyjścia 24. I nie był to opis twórczej czci wymyślonej przez Mojżesza, jak jemu się wydaje, że należy zbliżać się do Boga. Instrukcje dał dam Bóg. I co więcej, czynności i ich kolejność odzwierciedlały rzeczywistość nieba.
Spotkanie na Synaju rozpoczęło się od inicjatywy Boga: „Pan zawołał na niego [Mojżesza] z góry” (Wj 19:5). Sam Bóg wezwał Mojżesza, Aarona i jego synów, starszych i cały lud, aby zbliżyli się i oddali Mu pokłon (Wj 24:1).
(1) A do Mojżesza rzekł: Wstąp do Pana, ty i Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela i złóżcie pokłon z daleka, (2) a niech tylko sam Mojżesz zbliży się do Pana, natomiast oni niech się nie zbliżają, a lud niech nie wstępuje z nim.
Lud musiał zachować dystans (w. 2), podkreślając fakt, że grzeszny człowiek nie może w pełni stanąć przed obliczem Boga.
Nabożeństwo było dalej kontynuowane, ale z koniecznością poświęcenia ludu za grzech, aby mogli stanąć przed Bożym obliczem.
(4) Wtedy Mojżesz spisał wszystkie słowa Pana, a wstawszy wcześnie rano, zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście pomników dla dwunastu plemion izraelskich. (5) Polecił też młodzieńcom z synów izraelskich złożyć ofiarę całopalenia, a ci zarżnęli cielce na rzeźną ofiarę pojednania dla Pana. (6) Potem wziął Mojżesz połowę krwi i wlał do czaszy, a drugą połowę krwi wylał na ołtarz.
Bóg wyraził swoją aprobatę i akceptację dla nich na podstawie ofiary przebłagalnej, po czym Mojżesz przeczytał Słowo Boże:
(7) Następnie wziął Księgę Przymierza i głośno przeczytał ludowi, ten zaś rzekł: Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni. (8) Wziął też Mojżesz krew i pokropił lud, mówiąc: Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów.
Potem mamy kolejną rzecz: Uczta z Bogiem
(9) I wstąpił Mojżesz i Aaron, Nadab i Abihu oraz siedemdziesięciu ze starszych Izraela na górę, (10) i ujrzeli Boga Izraela, a pod jego stopami jakby twór z płyt szafirowych, błękitny jak samo niebo. (11a) Lecz na najprzedniejszych z synów izraelskich nie wyciągnął swojej ręki; mogli więc oglądać Boga, a potem jedli i pili.
Ceremonie zawarcia przymierza często kończyły się posiłkiem co widzimy już w Księdze Rodzaju (Rdz 26:30; 31:44.46). Dlatego nawiasem mówiąc wesele po zawarciu przymierza małżeńskiego podczas ślubu jest dobrym i biblijnym zwyczajem. Słowa przysięgi, zobowiązanie, a następnie uczta radości.
Jedzenie i picie podczas zgromadzenia ludu Bożego było wyrazem wspólnoty, znakiem i pieczęcią bliskości ludu ze sobą i ze swoim Bogiem.
Audiencja z Bogiem kończy się zejściem z
góry. A więc zobaczcie ten sam schemat co w wizji nieba u Izajasza i w Księdze
Objawienia:
Wezwanie, Ofiara pojednania za grzech, Pouczenie Bożego Słowa, Posiłek radości, Rozesłanie. Łatwo się nauczyć J
To pierwsze nabożeństwo Izraela stało się wzorem, który lud Boży praktykował oddając później Bogu cześć w całej Biblii. Te same elementy powinny być obecne w naszych dzisiejszych nabożeństwach, a więc „5P”: Powołanie, Pojednanie, Poświęcenie, Posilenie, Posłanie.
A więc Bóg zawarł przymierze ze swoim ludem nadając Dekalog i Prawo, a następnie 24 rozdział uczy w jaki sposób to przymierze miało być odnawiane.
Nie dlatego, że Bóg mógłby się rozmyślić, ale dlatego, że więź przymierza wymaga tego, by ją zasilać i wzmacniać. Przykładem jest małżeństwo. Więź męża i żony nazywana jest miłosnym przymierzem. Ale nie wystarczy, że jest zawarte. Więź potrzebuje regularnego podlewania, odnawiania, wzmacniania.
Każdy pocałunek, każde fizyczne zbliżenie, każde słowa czułości, każdy gest miłości jest rodzajem wzmocnienia, odnowienia więzi między mężem i żoną. Nie wystarczy, że kiedyś była przysięga i „niech się kula”. Więź jest dynamiczna i wymaga wzmacniania, zapewnień. Nie dlatego, że Bóg tego potrzebuje, ale dlatego, że my tego potrzebujemy! Potrzebujemy regularnego wyznawania win, gdy upadniemy, potrzebujemy regularnego zapewnienia od Boga, że nasze winy są przebaczone, potrzebujemy regularnego pouczenia Słowem Bożym, potrzebujemy regularnego posiłku dla naszej duszy itd.
I Kościół zawsze odpowiada na każde z tych Bożych zapewnień. Dlatego nabożeństwo ukształtowane w ten sposób nosi nazwę nabożeństwa odnowienia przymierza. Nie dlatego, że powtarzamy, odnawiamy ofiarę Jezusa, ale dlatego, że nasza więź z Bogiem jest więzią przymierza z Osobą. A więź nie jest stagnacją, po prostu trwaniem. Więź powinna być wzmacniana!
Dlatego nabożeństwo – niczym w relacji dwojga osób – ma charakter dialogu, gdzie Bóg zaprasza, przebacza, poucza, karmi, rozsyła, zaś lud Boży na każde z tych błogosławieństw odpowiada poprzez: śpiew, modlitwę, ofiary, gesty ciała, wyznanie wiary, głośne Amen itd. Oblubieniec, Mąż inicjuje. Oblubienica, Żona chętnie odpowiada.
KSIĘGA KAPŁAŃSKA 9
I tak wyglądało nabożeństwo Izraela, które jest odbiciem nabożeństwa w niebie. Publiczna cześć wobec Boga opisana w Księdze Wyjścia 24 znajduje potem odwzorowanie w kolejności i symbolice ofiar, które Bóg nakazał składać. Widzimy to szczególnie w Księdze Kapłańskiej 9, gdzie szczegółowo mamy opisany kult Boży w Przybytku Mojżeszowym. Czasami zastanawiamy się po co było tyle różnych ofiar, jakie to ma znaczenie, czy to nie jest nudne… Otóż zrozumiemy to lepiej, jeśli zauważymy, że kolejność i znaczenie tych ofiar odzwierciedlały właśnie schemat nabożeństwa w niebie i potem z Księgi Wyjścia 24.
Otwórzmy Księgę Kapłańską 9.
Gdy lud Boży się zgromadził i zostały złożone ofiary za lewitów, zwróćcie uwagę jakie są składane ofiary za lud Boży:
Kpł 9:15-22
(15) Następnie złożył ofiarę ludu. Wziął mianowicie kozła na ofiarę za grzech ludu, zarżnął go i złożył go na ofiarę za grzech, jak poprzednio. (16) Potem złożył ofiarę całopalną i dopełnił jej zgodnie z przepisem. (17) Złożył też ofiarę z pokarmów, wziął z niej pełną garść i spalił to na ołtarzu, oprócz całopalenia porannego. (18) Na koniec zarżnął wołu i barana jako ofiarę pojednania za lud, synowie Aarona podali mu krew, którą on skropił ołtarz wokoło.
(22) Potem Aaron podniósł swoje ręce w stronę ludu i pobłogosławił go,
1. A więc Bóg wzywa swój lud na zgromadzenie.
2. Po wezwaniu na zgromadzenie, jako pierwsza była składana ofiara zagrzeszna z baranka. Oznaczała ona, że grzesznik może stanąć przed Bożym obliczem dzięki ofierze zastępczej.
3. Potem była składana ofiara całopalna, choć lepsze tłumaczenie byłby „wstępująca”. Była nazywana całopalna, ponieważ w całości miała być w całości spalona w ogniu. Ale jej istotą było to, że jej dym unosił się ku górze. Oznaczało to, że teraz po dokonaniu przebłagania, grzesznik (w spalanym dymie ofiary) może udać się przed Bożą obecność, by nabyć Bożej mądrości.
Na wierzch ofiary całopalnej była składana ofiara z pokarmów, a więc danina. Lud Boży składał owoce swoich rąk Bogu, ale zauważcie, że na WIERZCH ofiary całopalnej. Oznaczało to, że Bóg przyjmuje nasze dary, naszą cześć, nasze dziękczynienie ze względu na dzieło Chrystusa.
Kain złożył daninę na wierzch ołtarza, a nie na wierzch baranka ofiarnego. Dlatego jego ofiara nie została przyjęta przez Boga, w przeciwieństwie do ofiary Abla, który rozumiał, że aby jego dzieło mogło zostać zaakceptowane przez Boga, może się to stać dzięki ofierze zastępczej z baranka.
To uczy nas, że kolejność w jakich wykonujemy pewne rzeczy nakazane przez Pana Boga ma znaczenie, ale o tym później.
4. Na końcu była składana ofiara pojednania (biesiadna), gdzie część miała być spalona w ofierze dla Boga, a część spożyta przez osobę składającą ofiarę, jej rodzinę oraz kapłanów. W ten sposób Bóg zapraszał do swojego stołu, co było wyrazem odnowionej wspólnoty.
5. Na zakończenie mamy błogosławieństwo Aaronowe.
Później te same czynności w tej samej kolejności pojawiają się podczas poświęcenia świątyni Salomona (2 Krn 5-7).
W ten sposób nabożeństwo Izraela ukazywało, odwzorowywało biblijny wzorzec nabożeństwa nieba.
BOŻY SCHEMAT NABOŻEŃSTWA
Kult Izraela nie był, jak kulty pogańskie narodów wokół nich, a więc działaniem ku czci Boga, zainicjowanym przez nich samych. Było to raczej nabożeństwo zainicjowane przez Boga. Jego kolejność odzwierciedla naturę przymierza, które Bóg zawarł z nami przez Chrystusa, co jest wyrażone w liturgii naszego Kościoła i wielu innych historycznych Kościołów:
1. Bóg wzywa cię do społeczności z Nim. Tu mamy Powołanie na rozpisce nabożeństwa.
2. Następnie mamy Pojednanie. Nie jesteśmy zdolni mieć z Bogiem społeczność, ponieważ grzech oddziela nas od Niego. Potrzebujemy ofiary zastępczej za nasze grzechy. I Bóg przebacza nam winy ze względu na dzieło Jezusa, gdy szczerze je wyznajemy. Po tym jak wyznajemy grzechy otrzymujemy Absolucję. Odpowiadamy pieśnią „Chwała Ojcu”
3. Po tym jak nam przebaczył, przyjmuje nas przed Swoje oblicze, a następnie poucza, abyśmy wzrastali w mądrości, posłuszeństwie Jemu i uświęceniu. Tu mamy Poświęcenie. Odpowiadamy pieśniami, wyznaniem wiary i ofiarami.
4. Następnie Bóg pieczętuje swoje obietnice posiłkiem przymierza, zapraszając do Stołu Pańskiego. Posilenie. Odpowiadamy dziękczynieniem i pieśnią.
5. Bóg rozsyła nas ze słowami pokoju, byśmy byli świadkami Jezusa w miejscach naszego powołania. Posłanie. Odpowiadamy głośnym Amen i Doksologią.
Tak wygląda nasze nabożeństwo. Dlatego nazywamy je odnowieniem przymierza, które ma właśnie taki kształt i taką kolejność.
Czyli uczestnicząc w nabożeństwie odnowienia przymierza nie tylko uczymy się tego, jak będziemy czcić Boga w niebie. Można powiedzieć, że w ten sposób jednoczymy się z rzeczywistością nabożeństwa w niebie. Wspólnie ze świętymi w niebie i na ziemi stajemy przed Bożym obliczem, by otrzymać od Niego zapewnienie o przebaczeniu, nabyć Jego mądrości, uczestniczyć w uczcie zbawienia.
Istnieje zatem oczywiste powiązanie między nabożeństwem ludu Bożego na ziemi a nabożeństwem w niebie.
Oczywiście wszystkie ofiary, formy, rytuały obecne w nabożeństwie przed narodzeniem Chrystusa były jedynie cieniem niebiańskiej świątyni i niebiańskiego kultu. Cienie jednak przeminęły. Nie składamy ofiar ze zwierząt, nie mamy murowanej świątyni, nie mamy pośrednictwa kapłanów, którzy muszą składać ofiary na ołtarzu.
Jednak w Nowym Testamencie wciąż mamy ten język: oto Baranek Boży, jesteście świątynią Ducha Świętego, mamy kapłana, który wstawia się za nami i jesteśmy królewskim kapłaństwem. I to jest rzeczywistość, której zapowiedzią, obrazem były ofiary, świątynia, kapłani w Starym Testamencie.
Dlatego odtwarzamy nabożeństwa w Przybytku Mojżeszowym, ponieważ ofiary ze zwierząt były cieniami rzeczywistości, którą opowiadamy i w której uczestniczymy w Kościele na chrześcijańskim nabożeństwie.
PODSUMOWANIE
1. Pierwszym i istotnym wnioskiem jest to, że historyczna liturgia Kościoła nie wywodzi się z takiej czy innej tradycji. Wyrosła ze zrozumienia przez Kościół Pisma Świętego na temat tego, czym jest nabożeństwo i jak ono wygląda w biblijnych opisach. Jeśli więc ktoś ci powie, że pewne elementy protestanckiego czy naszego nabożeństwa wyglądają jak w Kościele rzymskokatolickim, to możemy się zgodzić. Tak, mamy trynitarne formuły, Ojcze nasz, Wierzę w Boga. Ale nie praktykujemy tych rzeczy z powodu Kościoła katolickiego, lecz z powodu biblijnego zrozumienia przez starożytny i historyczny Kościół tego, czym jest wspólnotowe nabożeństwo ludu Bożego.
2. Nabożeństwo jest Bożą inicjatywą, nie człowieka. Niechrześcijańskie religie można podsumować najkrócej jako: „ludzka twórczość, ludzka inwencja w czczeniu Boga”. Człowiek określa jak zbliżać się do Boga, bo tak czuję, bo tak wydaje mi się, że będzie dobrze.
Niestety ten sposób myślenia wdziera się też do Kościoła. W Biblii to Bóg zaprasza do Swojej obecności i On uczy nas jak się do Niego zbliżać na Jego warunkach.
3. Choć Biblia nie zawiera rozpiski nabożeństwa, to widzimy te 5 kroków w nabożeństwie w niebie i w nabożeństwie Izraela, które było cieniem, odbiciem niebiańskiego kultu.
I powinniśmy podkreślić, że kolejność tych kroków ma znaczenie: ofiara za grzech ludu była składana przed ofiarą z pokarmów. Wyznanie grzechów na nabożeństwie i pouczenie Słowem Bożym mają miejsce przez Eucharystią.
I nie powinniśmy pomijać którejś z jej części, bo wydaje nam się, że coś spowszednieje lub stanie się rutyną LUB odwracać tej kolejności z powodów praktycznych.
Seks jest dobrą rzeczą, ale jeśli para najpierw idzie do łóżka, a potem chce zawrzeć ślub to dobra rzecz zamiast przynieść błogosławieństwo, przynosi utrapienie i poczucie winy.
Kapłan najpierw miał położyć ręce na głowie baranka, a potem go uśmiercić. Nie zaś najpierw uśmiercać, a potem położyć ręce. To symbolizowało złożenie grzechów w imieniu ludu na baranku, który był zabijany jako ofiara zagrzeszna. Zmiana kolejności zniszczyłaby znaczenie tego wydarzenia. Odwrócenie kolejności jest religią pogańską. Czynność ta sama, ale kolejność inna. A skoro kolejność inna, to inne znaczenie.
Kain złożył ofiarę z pokarmów przed lub zamiast ofiary z baranka. Odwrócił kolejność.
Przykłady można mnożyć.
Legalizm mówi: wiara + posłuszeństwo przykazaniom (etyka) = zbawienie.
Chrześcijaństwo mówi, że etyka jest dobra, ale kolejność ma kluczowe znaczenie: najpierw zbawienie z łaski przez wiarę, a następnie posłuszeństwo przykazaniom (etyka) jako owoc zbawienia otrzymanego przez wiarę w Jezusa.
Ktoś zapyta: O co ta cała kłótnia z Kościołem rzymskokatolickim o wierze i uczynkach. I wy i oni wierzycie w konieczność wiary i uczynków!
Owszem, ale wszystko rozbija się o kolejność, a w związku z tym ich znaczenie! Czy uczynki przychodzą przed zbawieniem jako jego warunek? Czy po otrzymanym przez wiarę zbawieniu jako jego owoc? To kluczowe pytanie dla zrozumienia dzieła Jezusa!
Dlatego podczas nabożeństwa nie tylko chodzi o to CO robimy, ale również JAK i w jakiej kolejności, ponieważ nabożeństwo opowiada historię upadku, odkupienia, uświęcenia i uwielbienia. I albo opowiada o niej prawdę albo nie. Albo jest ludzką twórczością w oddawaniu Bogu czci, albo podąża za Bożym wzorcem ukazanym w Biblii.
4. Cały ten schemat liturgii wskazuje nam na Chrystusa. Nabożeństwo jest chrystocentryczne. Bóg poprzez Chrystusa nas zaprasza. W Chrystusie wybacza nam grzechy. Poucza nas Słowem Chrystusowym. Chrystus zaprasza nas do Stołu karmiąc i pojąc swoją krwią. Na końcu mamy chrystusowe błogosławieństwo pokoju.
Czyli nie tylko kazanie czy pieśni powinny być wskazywać na krzyż, na dzieło Jezusa, ale cała struktura nabożeństwa. Nie tylko słuchamy o Ewangelii, ale też nią żyjemy, jesteśmy w niej umacniani w Słowie i posilani przy Stole.
5. Z powodu tego, czym jest nabożeństwo, jego nastrój powinien być i pełen bojaźni Bożej i pełen radości. Powinno być i formalne, i radosne.
Dlatego odpowiadaj Bogu z czcią i głośno, ale i z radością. Śpiewaj z czcią i głośno oraz z radością. Wyznawaj wiarę i módl się z czcią i głośno oraz z radością. Ponieważ służymy Bogu, który jest zarówno sprawiedliwy jak i łaskawy.
6. I na końcu odpowiedzmy na tytułowe pytanie: Dlaczego nabożeństwo powinno być liturgiczne?
Ponieważ takie nabożeństwo widzimy w niebie. Takie nabożeństwo odsłania przed nami Bóg w wizjach nieba w Starym i w Nowym Testamencie. Takie nabożeństwo, które jest ukształtowane przez niebo i zbudowane jest na schemacie zawarcia przez Boga przymierza z Kościołem, widzimy w opisach zgromadzeń ludu Bożego w Biblii. Takie nabożeństwo widzimy we wczesnym Kościele, który rozumiał, że to Pismo Święte ma kształtować formę i jego kolejność, a nie ludzka pomysłowość.
Chciejmy się tego uczyć, by czcić Jezusa w duchu i w prawdzie.

