Dla kogo jest Eucharystia i kogo do niej zapraszamy w Ewangelicznym Kościele Reformowanym w Gdańsku?1. Każdy ochrzczony jest członkiem Kościoła powszechnego (1 Kor 12:13). Dlatego przed Wieczerzą podkreślamy zarówno obiektywne kryterium (chrzest), jak i subiektywne kryterium (osobistą wiarę).
2. Jeśli do tych kryteriów dodamy członkostwo w lokalnym zborze to mamy problem, bo zaczynamy działać czysto uznaniowo. Powstają bowiem pytania:
- czy wymagamy członkostwa od każdego, kto odwiedza nas na nabożeństwie od samego początku czy po jakimś czasie? Po jakim czasie? Dlaczego takim, a nie innym?
- czy liczy się członkostwo w Kościele rzymskokatolickim/prawosławnym/grekokatolickim itp.? Jeśli nie, to mamy niebiblijne zrozumienie Kościoła powszechnego (i Eucharystii)
- członkostwo w jakim protestanckim zborze uznajemy? W liberalnych KEA lub KER? W KER? W charyzmatycznych zborach? Wszystkich? W fundamentalistycznych, separatystycznych zborach? Nowoapostolskich?
3. Odsuwając kogoś od Wieczerzy komunikujemy: jesteś poza ciałem, a więc poza zbawieniem (poza Chrystusem). Naprawdę to chcemy komunikować każdemu ochrzczonemu, wyznającemu wiarę, lecz bez członkostwa w Kościele protestanckim?
4. Komunia nie jest własnością lokalnego zboru, tak jakbyśmy mogli ustalać własne zasady odnośnie kto może w niej uczestniczyć. Podczas Komunii to Chrystus zaprasza wierzących do społeczności Stołu. Odmawianie Jego darów komukolwiek, kto jest ochrzczony i wyznaje wiarę jest bardzo niebezpieczne. Może to przyjąć formę uczniów, który odsuwali od obecności Jezusa dzieci lub uczonych w Piśmie oburzonych, że je i pije z grzesznikami, którzy nie pasowali do ich profilu prawdziwych wyznawców. Ja bym się bał :)
5. Nie oczekujemy wyznania wiary przed Wieczerzą , ponieważ wierzymy, że udział w Wieczerzy Pańskiej jest wyznaniem wiary w Chrystusa ukrzyżowanego, który umarł za moje grzechy i za grzechy całego świata (1 Kor 11:26). (Nawiasem mówiąc wcześniej wyznajemy wiarę słowami Credo, więc każdy uczestniczący w Komunii wyznaje wiarę z całym Kościołem).
6. W DNA naszej denominacji (CREC i WEKR) leży katolickość Kościoła i sakramentów (jeden chrzest, gościnność eucharystyczna). Właśnie z powodu grzechu nierozpoznawania ciała Pańskiego (np. poprzez odsuwanie ochrzczonych dzieci od Stołu, ale i wielu ochrzczonych wierzących dorosłych) sporo osób opuszcza prezbiteriańskie/baptystyczne zbory/denominacje i dołączają do CREC/WEKR, gdzie praktykowana jest powszechność Kościoła m.in. w praktyce sakramentalnej.
7. Ludzi, którzy przychodzą do naszych zborów od paru miesięcy i lat, wyznają wiarę i uczestniczą w Wieczerzy, oczywiście powinniśmy zachęcać do członkostwa. Zwykle problemem jest niedojrzałość, obawa przed zobowiązaniami lub bagaż doświadczeń z innej wspólnoty. Naszym zadaniem jako starszych jest cierpliwość, zachęcanie, rozwiewanie ewentualnych wątpliwości (np. że członkostwo nie jest dożywotnim kontraktem) i zapewnienie o modlitwie za nich. Chyba, że ktoś trwa w publicznym grzechu lub mamy podstawy sądzić, że jest niewierzący lub heretykiem. Wówczas jednak powinniśmy dyscyplinować ich tak samo jak członków zboru, a więc m.in. odsuwając od Stołu. Brak członkostwa nie oznacza, że ta osoba jest poza naszą dyscypliną i napomnieniami.
Natomiast odsuwanie od Stołu wierzących i ochrzczonych osób bez członkostwa, gdzie nie ma mowy o trwaniu w publicznym grzechu, nie jest formą zachęty do członkostwa. Jest raczej formą zachęty, by te osoby opuściły nasze Kościoły z powodu naszych niewłaściwych poprzeczek.