wtorek, 21 kwietnia 2026

Kościół i Izrael - czy Bóg ma dwie Oblubienice?

Kazanie, List do Rzymian 11:17-24

(17)  Jeśli zaś niektóre z gałęzi zostały odłamane, a ty, będąc gałązką z dzikiego drzewa oliwnego, zostałeś na ich miejsce wszczepiony i stałeś się uczestnikiem korzenia i tłuszczu oliwnego, (18)  to nie wynoś się nad gałęzie; a jeśli się chełpisz, to pamiętaj, że nie ty dźwigasz korzeń, lecz korzeń ciebie. (19)  Powiesz tedy: Odłamane zostały gałęzie, abym ja był wszczepiony. (20)  Słusznie! Odłamane zostały z powodu niewiary, ty zaś trwasz dzięki wierze; wzbijaj się w pychę, ale się strzeż. (21)  Jeśli bowiem Bóg nie oszczędził gałęzi naturalnych, nie oszczędzi też ciebie. (22)  Zważ tedy na dobrotliwość i surowość Bożą - surowość dla tych, którzy upadli, a dobrotliwość Bożą względem ciebie, o ile wytrwasz w dobroci, bo inaczej i ty będziesz odcięty. (23)  Ale i oni, jeżeli nie będą trwali w niewierze, zostaną wszczepieni, gdyż Bóg ma moc wszczepić ich ponownie. (24)  Bo jeżeli ty, odcięty z dzikiego z natury drzewa oliwnego, zostałeś wszczepiony wbrew naturze w szlachetne drzewo oliwne, o ileż pewniej zostaną wszczepieni w swoje drzewo oliwne ci, którzy z natury do niego należą.

Paweł zwraca się do chrześcijan w Rzymie używając obrazu drzewa oliwnego i gałązek. W ten sposób komunikuje im dwie podstawowe rzeczy:

1. Nie jesteście wierzącymi drugiej kategorii, lecz jako dzikie gałązki zostaliście wszczepieni w jedno drzewo oliwne z wierzącymi Żydami.

Paweł pisze o tej rzeczywistości w Liście do Efezjan 2:11nn

 

(11)  Przeto pamiętajcie o tym, że wy, niegdyś poganie w ciele, nazywani nieobrzezanymi przez tych, których nazywają obrzezanymi na skutek obrzezki, dokonanej ręką na ciele, (12)  byliście w tym czasie bez Chrystusa, dalecy od społeczności izraelskiej i obcy przymierzom, zawierającym obietnicę, nie mający nadziei i bez Boga na świecie. (13)  Ale teraz wy, którzy niegdyś byliście dalecy, staliście się w Chrystusie Jezusie bliscy przez krew Chrystusową. (14)  Albowiem On jest pokojem naszym, On sprawił, że z dwojga jedność powstała, i zburzył w ciele swoim stojącą pośrodku przegrodę z muru nieprzyjaźni,

 

Nie-Żydzi żyli z dala od społeczności izraelskiej, od przymierza i obietnic Bożych.

 

Ale w Chrystusie ci, którzy byli dalecy, stali się bliscy. Kiedy Bóg mówi o pojednaniu obydwu ludzi ze sobą to pisze właśnie o Żydach i poganach. Nie ma już muru, który oddziela jednych i drugich. Wszyscy poprzez wiarę w Chrystusa  mamy dostęp do Ojca w jednym Duchu.

 

I tu w 11 rozdziale Listu do Rzymian Paweł właśnie to komunikuje wierzącym w Rzymie, że Bóg włączył pogan spośród wszystkich narodów do społeczności nowego Izraela, Kościoła. Częścią drzewa oliwnego są naturalne i dzikie gałązki, a więc nawróceni do Jezusa Żydzi i nawróceni do Jezusa nie-Żydzi, czyli np. my. Nie jesteśmy obywatelami drugiej klasy. Bóg nie dał torta, a wierzącym Żydom torta z wisienką! Nie. Jesteśmy częścią tego samego przymierza, tych samych obietnic, jesteśmy częścią tego samego drzewa.

2. A więc pierwszą rzeczą jest błogosławieństwo, które przyszło na wierzących spośród nie-Żydów. Druga rzecz, o której pisze Paweł to ostrzeżenie: a więc z powodu odrzucenia Ewangelii przez niektórych Żydów, wierzący spośród pogan nie powinni się chlubić, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa.

Co ciekawe, nie jest przypadkiem, że te ostrzeżenia skierował do konkretnego Kościoła w konkretnym mieście i to nie byle jakim mieście, ponieważ Rzym był stolicą potężnego imperium, ogromnym miastem o potężnym znaczeniu. Z tego powodu Paweł najwyraźniej dostrzegł rozwijające się  w nim pewne formy pychy. I myślę, że również obecny Kościół w Rzymie powinien wyciągnąć z tego wnioski. Ale nie tylko w Rzymie. Również m.in. w Gdańsku.

Dlaczego jednak apostoł mówi o odcinaniu gałązek z drzewa? Jak to możliwe, że naturalne gałązki zostały odcięte, a teraz mogą zostać odcięte dzikie?

Jak rozumieć tę symbolikę?

Obraz drzewa oliwnego jest powszechny w Starym Testamencie (np. Oz 14:5-7). Bóg w ten sposób nazywa swój lud, Izrael. To drzewo symbolizuje Boże przymierze z Jego ludem.

 

Żydzi byli częścią tego drzewa tak długo, że uchodzili za naturalne gałęzie. Natomiast poganie byli gałęziami dzikimi, które zostały wszczepione do tego drzewa.

 

Co ważne, apostoł nie mówi, że drzewo oliwne to Żydzi i nie mówi, że nawróceni poganie to zasadzone nowe drzewo brzoskwiniowe. Nie, to jest wciąż jedno drzewo, z jedną historią. Jedni z niej są odcięci z powodu niewiary, inni dołączają przez wiarę i zostają wszczepieni.

 

Np. my chrześcijanie w XXI wieku jesteśmy jak te dzikie gałązki, które zostają wszczepione w Boże przymierze, w Boży lud, w historię naszych ojców: Abrahama, Izaaka i Jakuba. Mamy jedno drzewo, różne gałęzie. To bardzo ważne. Nie mamy dwóch ludów Bożych, dwóch drzew, dwóch oblubienic Bożych, różnych obietnic dla Żydów i pogan. Żydzi są albo częścią tego samego drzewa co my, przez wiarę w Jezusa; albo z niego odcięci, z powodu odrzucenia Ewangelii. Drzewo jest jedno.

 

PROBLEM

Dalej: drzewo nie symbolizuje wiecznego zbawienia, ponieważ Paweł wyraźnie naucza, że o możliwości odcięcia z drzewa oliwnego Żydów i ostrzega wierzących pogan przez tym samym.

 

Tu pojawia się pytanie: Jak pogodzić tę możliwość odcięcia z nauczaniem Pawła w 8 rozdziale Listu do Rzymian, gdzie nauczył nas, że nic nie może odłączyć wybranych od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie (Rz 8:33). Przecież wierzymy w ostateczne, pewne i pełne wytrwanie wybranych, ponieważ Bóg dokończy to, co rozpoczął. Wierzymy w zapewnienie Pana Jezusa, że pasterz zachowa każdą ze swoich owiec (J 10:28-30). Żadna z nich nie zginie.

 

Zatem jedna strona, interpretując obraz drzewa oliwnego i odcinanych gałązek mówi: Widzisz, można stracić zbawienie, ponieważ można być odciętym z drzewa oliwnego.

 

Na co druga strona czasami odpowiada: Ale Paweł mówi tu o hipotetycznej sytuacji. Używa ostrzeżenia o odcięciu, by zachęcić wierzących w Rzymie do wytrwałości. Ale wiadomo, że odcięcie jest niemożliwe.

 

Mówiąc wprost: obie interpretacje są błędne!

 

Paweł nie naucza tu o tym, że ci, których Bóg wybrał i otrzymali nowe serce, nowe życie w Jezusie, mogą odpaść od łaski. Nie mówi tu od odcięciu od życia wiecznego tych, którzy narodzili się na nowo. Mówi o odcięciu z przymierza, społeczności ludu Bożego tych, którzy nie wydają owoców wiary. Coś mieli, mieli dostęp do duchowych błogosławieństw, tak jak każdy w Izraelu, kto wyszedł z Egiptu doświadczał wspaniałego Bożego działania, zasmakował niebiańskiego daru, ale większość z nich nie weszła do ziemi obiecanej z powodu niewiary.

 

Pan Jezus używa podobnego obrazu mówiąc w Ew. Jana 15.

 

1)  Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. (2)  Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3)  Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4)  trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5)  Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6)  Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną.

 

Jezus jest krzewem winnym, Ojciec zaś win ogrodnikiem, który pielęgnuje krzew. Latorośl, która nie wydaje owocu odcina. A wydającą owoc oczyszcza, aby jeszcze bardziej obfitowała.  Zauważmy znów tę rzeczywistość, że odcięta latorośl BYŁA częścią krzewu winnego. Jaki był z nią problem? Nie wydawała owoców. Jest możliwe zostać ochrzczonym, dołączyć do ludu Bożego, uczestniczyć w komunii, smakować Bożych darów i błogosławieństw i odstąpić od wiary, zostać odciętym z przymierza, ze społeczności ludu Bożego.

 

Ani Jezus w J 15, ani Paweł w Rz 11 nie mówią o jakiejś hipotetycznej sytuacji. Ale jak najbardziej o realnej rzeczywistości. Żydzi, którzy odrzucili swojego Mesjasza są jak odcięta gałązka, odcięta latorośl. Tak, była częścią krzewu winnego, była częścią przymierza, drzewa, którego korzeniem jest przymierze Boga zawarte z Abrahamem. Odcięcie z tego drzewa jest smutną, ale realną rzeczywistością.

 

Odcięcie z tego drzewa jeszcze nie przekreśla czyjegoś zbawienia, ponieważ Paweł mówi o tym, że wiara pogan może wzbudzić w nich zazdrość i mogą powrócić. Każda osoba ekskomunikowana z Kościoła może powrócić do społeczności dzieci Bożych jeśli wyzna grzech i się nawróci. W rzeczywistości ekskomunika jest Bożym narzędziem ewangelizacji, głoszenia Ewangelii grzesznikom, a nie wysyłaniem ludzi do piekła. Jeśli ktoś zostaje ekskomunikowany, odcięty z drzewa, jest to zawsze bolesny zabieg i powinien być dokonywany z miłością, troską o duszę człowieka i zachętą do nawrócenia i ostrzeżeniem przed sądem Bożym.

 

ZAPEWNIENIA I OSTRZEŻENIA

 

Kiedy ktoś z nas jako dzika gałązka zostaje włączony do przymierza z Bogiem poprzez wyznanie wiary i chrzest, to JEST częścią tego drzewa oliwnego, tak jak częścią przymierza Bożego byli obrzezani Żydzi. To jest fakt. Gałązki na drzewie możesz policzyć. To nie jest coś niewidzialnego, ukrytego.

 

I tych, którzy są częścią ludu, gałązką w drzewie oliwnym, Bóg z jednego strony zachęca, zapewnia słowami obietnic. Bóg poprzez pisma apostołów mówi o chrześcijanach w Kościele tak jak mówił o Izraelu: naród święty, królewscy kapłani, moje potomstwo, lud Boży, wybrani, umiłowani, Oblubienica Boża.

 

A więc bycie częścią drzewa oliwnego, społeczności ludu Bożego wiąże się z błogosławieństwami i zapewnieniami.

 

Jednocześnie Bóg mówił do swojego ludu: kochaj Boga cały sercem, przestrzegaj Jego przykazań, nie wracaj do starego życia, obrzeżcie serca, a nie tylko ciało, strzeż serca, wytrwaj w wierze, nie ulegaj pokusom, nie tęsknij za starym życiem w Egipcie, wytrwaj w wierze itd.

 

A wiec mamy słowa zapewnienia i ostrzeżenia.

 

Te dwie rzeczy Bóg kieruje do nas, aby nas utrzymywać w wierze, abyśmy dojrzewali i szli do przodu. Te dwie rzeczy usłyszysz w Kościele, a przynajmniej powinieneś. Zapewnienie i ostrzeżenie. A więc: Bóg cie kocha. Wytrwaj w wierze. Tak jest pisany Nowy Testament i cała Biblia.

 

Jeden przykład. Kiedy mężczyzna i kobieta zawierają przymierze małżeńskie, te dwie rzeczy powinny im towarzyszyć: błogosławieństwa przymierza małżeńskiego i ostrzeżenia: bądź wierny, nie pożądaj cudzej żony, pielęgnuj waszą miłość, nie szczędź słów i czynów, dotyku wyrażających i wzmacniających waszą miłość.

 

To samo dotyczy przymierza z Bogiem. Ono nie jest statyczne. Jest dynamiczne, ponieważ mówimy o więzi. A więc jesteś częścią Bożego ludu. To błogosławieństwo. Ale więź z Bogiem jak każdą więź należy wzmacniać i pielęgnować. Sposobami wzmacniania i odnawiania więzi, przymierza z Bogiem są chrzest, komunia, nabożeństwo.

 

WEZWANIE DO CZUJNOŚCI


Musimy zmierzyć się z naszą stałą pokusą przeciwstawiania naszej pozycji jako chrześcijan – pozycji Żydów w Starym Testamencie. Czasami słyszymy argument, że Żydzi mogli odpaść od przymierza, złamać przymierze, ale w Nowym Testamencie jest to niemożliwe. I kiedy ktoś odchodzi od Chrystusa będąc ochrzczony w Jego imię, porzuca Kościół, to niektórzy twierdzą: Tak naprawdę nigdy nie był częścią Kościoła. Nigdy nie otrzymał duchowych błogosławieństw. Wydawał się być gałązką w drzewie, ale nią nie był.

 

Nowy Testament konsekwentnie wskazuje raczej na podobieństwa Izraela i Kościoła pod względem możliwości odstępstwa. My zaś –  często ze względu na nasze teologie – chcemy widzieć różnice.

 

W 1 Koryntian 10 Paweł mówi o tym, że wszyscy nasi ojcowie w Izraelu wyszli z Egiptu, zostali ochrzczeni w Mojżesza, wszyscy jedli duchowy pokarm i pili duchowy napój. Wszyscy. Ale ciała większości z nich zasłały pustynię.

 

Konkluzja Pawła? Nie mówi: Ale wy wszyscy na pewno wejdziecie do nieba. Dokończycie biegu.

 

Nie. Mówi:

(11) A to wszystko na tamtych przyszło dla przykładu i jest napisane ku przestrodze dla nas, którzy znaleźliśmy się u kresu wieków. (12)  A tak, kto mniema, że stoi, niech baczy, aby nie upadł. (1 Kor 10:11-12)

 

Sposób, w jaki Izrael popadał w grzech, jest nam regularnie w Nowym Testamencie stawiany jako ostrzeżenie (1 Kor 10:1-11; Hbr 3:7 i nast.; 4:11; Rz 11:17 i nast.).

 

Paweł nas wciąż i wciąż przestrzega, abyśmy nie czynili tego samego.

 

JESZCZE RAZ

 

Zatem jeszcze raz. Jak pogodzić możliwość odcięcia gałązki z drzewa oliwnego z biblijną prawdą o nieutracalności zbawienia, zachowaniem wszystkich wybranych?

 

Otóż Paweł w Rz 11 nie mówi, że drzewo symbolizuje niebo, a gałązki to wszyscy wybrani. Mówi, że drzewo oliwnego to społeczność Bożego ludu, który jest w przymierzu z Bogiem. A gałązki to uczestnicy ludu Bożego.

 

Ale nie każda z gałązek w drzewie to osoba, która narodziła się na nowo.

 

Ci, którzy otrzymali oczyszczenie serca, a więc narodzili się na nowo mają obietnice wytrwania. Nie utracą żadnego błogosławieństwa. Nie dlatego, że otrzymali super moce, ale dlatego, że strzeże ich Mocny Pasterz, który zachowa każdą ze swoich owiec.

 

Słów napomnienia Pawła z Rz 11 o odcięciu gałązek z drzewa nie należy przeciwstawiać słowom z Rz 8, gdzie Paweł mówi, że nic nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej, która jest w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.

 

O pewnych ludziach będących w Kościele św. Jan pisze: Wyszli spośród nas, lecz nie byli z nas. Gdyby bowiem byli z nas, byliby pozostali z nami. Lecz miało się okazać, że nie wszyscy są z nas. 1 J 2:9

Pewnym ludziom, którzy w imieniu Jezusa czynili spektakularne rzeczy nasz Pan powie:  Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie (Mt 7:23).

Nie ma tu mowy o utracie zbawienia, a jedynie o ujawnieniu falsyfikatów.

piątek, 17 kwietnia 2026

List Otwarty do Kazika Staszewskiego

Drogi Kaziku,

Na początku serdecznie Cię pozdrawiam. Jako fan Kultu (bodajże od 1989 r.) dziękuję za Twoją wieloletnią twórczość, mnóstwo niezapomnianych koncertów i wspaniałe płyty (np. Spokojnie, Tata Kazika, Ostateczny Krach Systemu Korporacji). 

Wysłuchałem rozmowy z Tobą w programie Bogdana Rymanowskiego (z dn. 08.04.2026.), w której opowiadasz m.in. o swojej chorobie, otarciu o śmierć i duchowym przeżyciu, które zaowocowało wyznaniem: "Bóg jest". 

Jestem wdzięczny Bogu za Twoje ocalenie, zdrowie i nowy rozdział w Twoim życiu. Sam przeszedłem przez udar (2 lata temu), poprzez który Bóg również w moim życiu dokonał dobrych zmian na wielu jego płaszczyznach. 

"Bóg jest". 

Twoje wyznanie bardzo mnie ucieszyło. Chciałbym Cię jednak z całego serca zachęcić, byś kontynuował tę podróż. 

Wszystko bowiem zależy od tego jak uzupełnimy to zdanie. "Bóg jest..." No właśnie, kim? Co dla nas uczynił? Gdzie objawił swoją wolę? Jak nawiązać z Nim żywą więź? Skąd widzieć, po co mnie stworzył, czy jest mi przychylny i co się ze mną stanie po śmierci?

Wszystkie filozofie i systemy duchowości próbują odpowiedzieć na te pytania. Co więcej, próbują stworzyć drogę powrotną do Boga (lub ostatecznego pokoju, sprawiedliwości czy harmonii). 

Ale chrześcijaństwo ma śmiałość oznajmiać: to niemożliwe. Grzeszny człowiek nie może powrócić. To jak wyprawa na Słońce. 

Nie ma stąd drogi do Boga. 

Jedyną możliwością jest to, że Bóg przyjdzie do nas.

I to się wydarzyło! Pismo Święte nazywa tę wieść Ewangelią, a więc Dobrą Nowiną. Jest ona odpowiedzią na złą nowinę, która oznajmia: człowiek zgrzeszył, grzech oddzielił człowieka od Boga, człowiek zasługuje na sprawiedliwy Sąd. 

Natomiast Ewangelia opowiada o Wielkim Ocaleniu.

Jak brzmi jej treść?

Oznajmia ona, że Bóg z miłości do grzesznego człowieka posłał Swojego Syna na świat. Narodzony z dziewicy, bezgrzeszny Boży Syn - Jezus Chrystus - został ukrzyżowany za nasze grzechy. Następnie został złożony w grobie, zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem. Następnie po 40 dniach wstąpił do nieba, zasiadł po prawicy Ojca, dana Mu została wszelka władza i autorytet w niebie i na ziemi (1 Kor 15:1-4).

Ewangelia to więc wieść o tym, co Bóg w swoim Synu uczynił dla człowieka. To wieść o tym, że Król zwyciężył i objął panowanie, a Jego królestwo zwycięża w świecie. Dlatego nie jest po prostu nowiną, lecz jest Dobrą Nowiną, najlepszą nowiną jaką możemy usłyszeć!

Skoro Bóg w Chrystusie to wszystko uczynił dla nas, to pojawia się pytanie: Jak Jemu odpowiemy?

W jaki sposób możemy odpowiedzieć na dar, który jest nam ofiarowany darmo, całkowicie z łaski? Otóż jest jeden sposób: poprzez wiarę w Syna Bożego. To jest dzieło Boże: wierzyć w tego, którego On posłał (Ewangelia Jana 6:29).

Nasza dobroć nas nie zbawi. Nasze uczynki nas nie odkupią. Nasza moralność nas nie usprawiedliwi. Tylko krew Jezusa Chrystusa może obmyć nasze winy. Tylko przez wiarę w Niego możemy zostać pojednani z Bogiem. Wszystko inne to tylko odwracanie uwagi od jedynej rzeczy, która naprawdę się liczy.

Zatem żywa, zbawcza wiara (która jest Bożym darem) ma swój punkt początkowy. Biblia nazywa go nawróceniem do Chrystusa - do osoby, nie do religii, wspólnoty, instytucji, Kościoła itp. (Dz 3:19). Oczywiście wspólnota Kościoła jest ważna w procesie wzrostu w wierze i poznawaniu Bożej woli. Lecz pojednanie z Bogiem jest rezultatem nawiązania z Nim więzi poprzez żywą wiarę w jedynego pośrednika: Jezusa Chrystusa - Boga objawionego w ciele, odwiecznego Syna Bożego, który oddał swoje życie dla naszego zbawienia (J 14:6; 1 Tm 2:5). 

I tego z całego serca Ci życzę! 

Niech Bóg zachowa Ciebie i tych, których kochasz w zdrowiu i wszelkiej pomyślności. 

Z serdecznym pozdrowieniem,

pastor Paweł Bartosik, Gdańsk
bartosik7@gmail.com

środa, 15 kwietnia 2026

Kobiety przy pustym grobie

Kobiety przy pustym grobie uczą nas, że wobec tej prawdy nie powinniśmy pozostać obojętni. 

Kobiety przemienia nie pusty grób. Uczniów nie zmienia widok pustego grobu. Wciąż się zadziwieni i skonsternowani przy pustym grobie. Nie wiedzą co się stało. Myślą, że przenieśli ciało Jezusa w inne miejsce. 

Tym, co przemienia serca kobiet i uczniów to nie widok pustego grobu, ale spotkanie ze zmartwychwstałym Panem. Kobiety od tego momentu są odważniejsze niż żołnierze; uczniowie są odważniejsi niż kiedykolwiek. 

To nas uczy, że nie udowadniamy pustego grobu. Pusty grób nie przekonał jeszcze uczniów i kobiet. 

Pusty grób sprawił, że Żydzi oznajmili, że ktoś ukradł ciało. To, co zmienia człowieka to spotkanie z żyjącym Jezusem. Jezusem, obecnym w Słowie Bożym, przy Stole Pańskim, pośród zgromadzonych uczniów.

piątek, 10 kwietnia 2026

Jezus ukrzyżowany i zmartwychwstały

- Peter Leithart 

"Chrześcijanie często postrzegają śmierć Jezusa jako centrum swojej wiary. To jednak tylko część prawdy. Sercem chrześcijańskiej nauki i życia jest Jezus ukrzyżowany i zmartwychwstały. 

Apostoł Paweł mówi, że krzyż bez zmartwychwstania jest bez znaczenia: „Jeśli Chrystus nie został wzbudzony, nadal jesteście w swoich grzechach” (1 Kor 15:17) oraz „jesteśmy ze wszystkich ludzi najbardziej godni pożałowania” (1 Kor 15:19). 

Martwy Chrystus nie jest Zbawicielem. Jeśli Jezus pozostaje martwy, nie może dawać nowego życia. Martwe ciało Jezusa nie może panować jako Król. Tylko żyjący Chrystus może zasiąść na tronie po prawicy swojego Ojca".

środa, 8 kwietnia 2026

Wielkanoc 2026 - Niebo wstrząsa ziemią

na podst. Peter Leithart

Niedziela Wielkanocy 2026 

(1) A po sabacie, o świcie pierwszego dnia tygodnia, przyszła Maria Magdalena i druga Maria, aby obejrzeć grób. (2) I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim. (3) A oblicze jego było jak błyskawica, a jego szata biała jak śnieg. (4) A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi. (5) Wtedy anioł odezwał się i rzekł do niewiast: Wy się nie bójcie; wiem bowiem, że szukacie Jezusa ukrzyżowanego. (6) Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. (7) A idąc śpiesznie powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał, i oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie; oto powiedziałem wam. (8) I odeszły prędko od grobu z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to uczniom jego. (9) A oto Jezus zastąpił im drogę i rzekł: Bądźcie pozdrowione! One zaś podeszły, objęły go za nogi i złożyły mu pokłon. (10) Wtedy rzekł do nich Jezus: Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie braciom moim, aby poszli do Galilei, a tam mnie ujrzą. (11) A gdy one szły, oto niektórzy ze straży przyszli do miasta i powiadomili arcykapłanów o wszystkim, co zaszło. (Ewangelia Mateusza 28:1-11).

Opis zmartwychwstania Jezusa w Ewangelii Mateusza to powrót do początku tej Ewangelii. Właściwie w każdym szczególe Mateusz cofa nas do początku swojej Ewangelii. 

MARIA

Pierwszego dnia tygodnia do grobu przychodzą dwie Marie. Jedną z nich jest Maria Magdalena, „drugą Marią” jest Maria matka Jakuba i Józefa, a więc zapewne matka Jezusa.

Marię widzimy w Ewangelii na początku, gdy Jezus wychodzi z jej łona i pojawia się w świecie. Maria jest tutaj ponownie, gdy Jezus wychodzi z grobu do nowego świata. Czyli Mateusz daje nam do zrozumienia: To nowy początek. Oto nowe stworzenie.  

ANIOŁ Z NIEBA

Kolejną postacią, która pojawia się na początku Ewangelii oraz w opisie zmartwychwstania Jezusa jest anioł. Tu anioł odwala kamień i oznajmia, że w grobie nie ma Jezusa, ponieważ powstał z martwych.

Aniołowie pojawiają się wiele razy w początkowych rozdziałach Mateusza. Kiedy Józef dowiaduje się, że Maria jest w ciąży i jest gotowy po cichu ją oddalić, we śnie pojawia się anioł Pana, aby zapewnić Józefa, że ​​dziecko jest poczęte z Ducha (Mt 1:20). 

Anioł Pański ostrzega mędrców, aby wracając do swojego kraju z Betlejem, nie mówili Herodowi, gdzie urodził się Jezus.

Anioł Pański pojawia się ponownie Józefowi we śnie i mówi mu, aby uciekł do Egiptu, aby uniknąć miecza Heroda (Mt 2:13). Kiedy Herod umiera, anioł ukazuje się ponownie Józefowi, mówiąc mu, aby wrócił z rodziną do swojej ziemi (Mt 2:19). 

Mamy więc aniołów na początku i na końcu Ewangelii. Między historią narodzin Jezusa a opowieścią o Jego zmartwychwstaniu nie pojawiają się aniołowie. Zatem obecność anioła z nieba zabiera nas z powrotem do początku historii.  Anioł przy pustym grobie oznajmia: Oto nowe stworzenie.

Ale nie tylko obecność anioła zabiera nas z powrotem do początku. Również słowa anioła. Anioł przyszedł do Józefa we śnie, aby wskazać mu kierunek, co dalej ma robić i gdzie dalej ma się udać. Mówi, by poślubił Marię. Mówi: Udaj się do Egiptu. Mówi: Wróć do domu, bo zmarł Herod. Anioł był kierownikiem ruchu, pokazując Józefowi, gdzie i kiedy ma się udać.

I tu też anioł Pański pojawia się przy grobie Jezusa i daje wskazówki.

Anioł mówi:  (6) Nie ma go tu, bo wstał z martwych, jak powiedział; chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. (7) A idąc śpiesznie powiedzcie uczniom jego, że zmartwychwstał, i oto poprzedza was do Galilei, tam go ujrzycie; oto powiedziałem wam.

Idź tutaj, zrób to, pójdź tam, powiedz kobietom...

KUSZENIE SZATANA

Kolejny element, który pojawia się początku i na końcu Ewangelii Mateusza to walka Jezusa z szatanem. Na początku Ewangelii Jezus jest kuszony przez szatana na pustyni i opiera się temu kuszeniu. Następnie udaje się do Galilei i rozpoczyna służbę głoszenia Królestwa Bożego.

 Mówi: (2) Upamiętajcie się, albowiem przybliżyło się Królestwo Niebios (Ewangelia Mateusza 3:2)

(17) Odtąd począł Jezus kazać i mówić: Upamiętajcie się, przybliżyło się bowiem Królestwo Niebios. (Ewangelia Mateusza 4:17)

Po wjeździe do Jerozolimy Jezus również walczy z szatanem. Toczy bój w Ogrodzie, gdzie jest kuszony, by ominął krzyż.

Podobnie jak szatan, Żydzi w Jerozolimie mówią: Jeśli jesteś Synem Bożym, uczyń znak. W Jerozolimie Żydzi i Rzymianie domagają się, aby Jezus zszedł z krzyża, podobnie jak szatan kusił Go, aby całkowicie uniknął krzyża.

Na początku Ewangelii po kuszeniu Jezus mówi uczniom: Idźcie i głoście Królestwo. Tu po kuszeniu i zwycięstwie zmartwychwstania mówi: Idźcie, czyńcie uczniami wszystkie narody.

NOWY POCZĄTEK

Co te analogie z początku i końca Ewangelii oznaczają? Oznaczają, że służba Jezusa nie zakończyła się wraz z Jego śmiercią!

Dzięki Jego zmartwychwstaniu Jego służba zaczyna się od nowa.  Wracamy do początku;  ale nie poprzez wehikuł w czasie. Ten początek po zmartwychwstaniu nie jest po prostu powrotem do początku Ewangelii.  Raczej w zmartwychwstaniu Jezusa widzimy nowy początek.

Końcówka Ewangelii Mateusza przenosi nas nie tylko do początku historii z Ewangelii, Przenosi nas do początku wszystkich początków, do początku, kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię. 

Jezus zmartwychwstaje pierwszego dnia po szabacie. Pierwszego dnia tygodnia. W pierwszy dzień nowego stworzenia.

Co się wydarzyło pierwszego w opisie stworzenia w Księdze Rodzaju? Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. A więc stworzył dwie strefy, dwa regiony.  Czytamy, że te oddzielał je firmament, rodzaj sklepienia, które było symbolicznym oddzieleniem Boga i człowieka.

Ten firmament między niebem a ziemią symbolizowała zasłona w świątyni. Świątynia w swojej architekturze była miniaturą stworzenia, o jakim czytamy w dwóch pierwszych rozdziałach Księgi Rodzaju.

A więc były w niej trzy strefy: dziedziniec, miejsce święte i miejsce najświętsze.

Na dziedzińcu mogli przebywać wierni i tam spalane były wszystkie ofiary ze zwierząt. Potem mamy miejsce święte, do którego mogli wejść kapłani, o ile najpierw umyli w wodzie w kadzi swoje ręce i nogi. Symbolizowało to, że aby wejść do Bożej świątyni musisz przejść przez wodę. Droga do Bożej świątyni, a więc do Kościoła dla kapłanów w Nowym Przymierzu, a więc dla wszystkich wierzących prowadzi przez wodę, chrzest.

Zatem kapłan przechodził przez wodę, by mógł wejść do miejsca świętego w świątyni. Tam znajdował się m.in. stół z chlebami pokładanymi. Te chleby mogli spożywać tylko kapłani. Mamy tu więc symbolikę Eucharystii. Dzięki Jezusowi możemy jako kapłani poprzez wodę nie tylko wejść do Miejsca Świętego i będąc w Bożej świątyni możemy również spożywać święte dary od Boga: chleb i wino przy Stole Pańskim.

Trzecim pomieszczeniem w świątyni było Miejsce Najświętsze, gdzie znajdowała się tylko jedna rzecz: arka przymierza, w której znajdowały się tablice dekalogu, laska Aarona i manna. Tam mógł wejść tylko arcykapłan i to tylko raz w roku.

A tym, co oddzielało Miejsce Najświętsze od Świętego była zasłona.

Świątynia była miniaturą wszechświata.

Gdybyśmy mieli narysować schemat stworzenia wyglądałby on tak:

Niebiosa – Bóg

FIRMAMENT, oddzielający niebiosa i ziemię

Ziemia

Wody

W budowie świątyni mamy ten sam schemat:

Miejsce Najświętsze – Bóg

ZASŁONA

Miejsce Święte

Dziedziniec

Dlatego o tym mówimy w Niedzielę Wielkanocy?

Otóż pamiętamy, że kiedy Jezus wisiał na krzyżu, zasłona świątyni została rozdarta od góry, co oznaczało, że robi to sam Bóg. To oznaczało, że firmament oddzielający niebo i ziemię zostaje usunięty. I tym nowym firmamentem, który łączy niebo z ziemią jest Jezus, który wisi między niebem a ziemią.

Zmartwychwstanie Jezusa oznacza początek nowego stworzenia, zaślubiny nieba i ziemi. Konstrukcję nowego nieba i nowej ziemi.

Mateusz używa słowa „niebo” dwa razy częściej niż inne ewangelie.  U Mateusza Jezus głosi królestwo niebieskie, mówi swoim uczniom o ich Ojcu w niebie, mówi o aniołach w niebie, zapewnia swoich uczniów, że to, co zwiążą na ziemi, będzie związane w niebie. 

NIEBO WSTRZĄSA ZIEMIĄ

W Ewangelii Mateusza historia Jezusa to historia o niebie przychodzącym na ziemię, niebie poślubiającym ziemię, niebie, które odnawia oblicze ziemi.  Kiedy niebo dokonuje odnowienia ziemi, to ziemia się trzęsie, a moce ziemi zostaną zachwiane.

Wielkanoc opowiada o tej wielkiej zmianie w historii. Oto Wysłannik Nieba tworzy nową ziemię, daje nowe życie, usuwa żądło śmierci i grzechu. Wielkanoc opowiada o Bogu niebios, który obala zbuntowane moce ziemi.

Zmartwychwstanie Jezusa wstrząsa ziemią i zbuntowanymi siłami na ziemi. I to widzimy w Nowym Testamencie. Moce, które spiskowały w celu zabicia Jezusa, jedna po drugiej są obalane w trakcie zmartwychwstania.

Zwykle wielkie kamienie reprezentują moc, siłę i solidność. Wielkie kamienie są używane do budowy świątyń i wież, murów miejskich, drapaczy chmur i fortec. Grób Jezusa jest szczelnie zamknięty jak forteca. Jest zasunięty wielkim kamieniem. Ale kiedy anioł zstępuje z nieba, usuwa kamień jak pióro i używa go jako tronu, siadając na nim.

w.2 I oto powstało wielkie trzęsienie ziemi, albowiem anioł Pański zstąpił z nieba i przystąpiwszy odwalił kamień i usiadł na nim.

Uważamy, że człowiek z największą armią, z największym arsenałem, z największą liczbą atomówek, dronów i żołnierzy, jest najpotężniejszy.  Uważamy, że jesteśmy bezpieczni przed terrorystami, jeśli nasze lotniska patrolują ludzie z karabinami maszynowymi, jeśli strzeże nas USA i NATO. Nauczyliśmy się ufać koniom i rydwanom. Ale kiedy anioł zstępuje z nieba, to odważni i zaprawieni w boju strażnicy padają na ziemię niczym martwi ludzie.

w.4. A strażnicy zadrżeli przed nim ze strachu i stali się jak nieżywi.

Jeśli na ziemi jest coś, co wydaje się posiadać absolutną władzę, to jest to śmierć. Tyrani powstają i upadają. Prezydenci przychodzą i odchodzą. Szybko zapomina się o celebrytach. Wszyscy oni padają przed najbardziej zdecydowaną i nieuchronną mocą na ziemi, mocą śmierci. Ale kiedy anioł Boży zstępuje z nieba, grobowiec robi się pusty. Nie ma w nim martwego ciała Jezusa. 

I to zmartwychwstanie Jezusa jest zdecydowanie inne od np. wskrzeszenia Łazarza czy wskrzeszenia syna wdowy z Sarepty przez Eliasza. Chłopiec wskrzeszony przez Eliasza i Łazarz po wskrzeszeniu żyli i po pewnym czasie umarli. Ich wskrzeszenie nie oznaczało nowego ciała i końca śmierci. Kiedy Jezus umarł, to umarł raz i otrzymał życie, które nie podlega zniszczeniu. Otrzymał ciało, które nie podlega starzeniu, chorobom, rozkładowi. Jezus jest na zawsze poza zasięgiem śmierci. 

I Jego zmartwychwstanie dotyczy jak najbardziej nas, ponieważ jest ono zapowiedzią tego, co stanie się z nami. Nasze ciała powstaną tak jak Jego ciało. Otrzymamy nowe, nieskażone ciała, które nie będą poddane śmierci. Ale pamiętajmy, że droga do tego celu prowadzi przez krzyż: przez śmierć dla grzechu, dla swojego „ja ponad wszystko”.

ZWYCIĘSTWO SŁABOŚCI

Moce, które uciskały ziemię, zostają obalone przez inwazję niebiańskiego Króla. To, co wyglądało na siłę: kamień, strażnicy, władcy, arcykapłani, żołnierze okazują się być bezsilni. Podczas gdy z drugiej strony to, co wyglądało na porażkę i słabość, zamienia się w siłę. 

Kobiety w scenie ukrzyżowania Jezusa są słabe. Bezradnie przyglądają się temu, co Żydzi i Rzymianie robią z Jezusem. Nic nie mogą zrobić, kiedy Jezus jest biczowany i lżony. Potem, kiedy jest ukrzyżowany, stoją pod krzyżem, opłakując cierpienie Jezusa. Płaczą, widząc jak ciało Jezusa jest składane do grobu. Nie mogą nic zrobić.

Ale kiedy anioł zstępuje z nieba i oznajmia im Dobrą Nowinę, to słabe, przestraszone kobiety są zmobilizowane i urządzają sprint, by przekazać uczniom wieść o zmartwychwstaniu. Kobiety są pierwszymi świadkami zmartwychwstania. Biegną jakby cała misja Kościoła zależała od tego, czy przekażą wiadomość uczniom.

Kobiety przy pustym grobie ucząc nas, że wobec tej prawdy nie powinniśmy pozostać obojętni.

Kobiety przemienia nie pusty grób. Uczniów nie zmienia widok pustego grobu. Wciąż się zadziwieni i skonsternowani przy pustym grobie. Nie wiedzą co się stało. Myślą, że przenieśli ciało Jezusa w inne miejsce.

Tym, co przemienia serca kobiet i uczniów to nie widok pustego grobu, ale  spotkanie ze zmartwychwstałym Panem. Kobiety od tego momentu są odważniejsze niż żołnierze; uczniowie są odważniejsi niż kiedykolwiek.

To nas uczy, że nie udowadniamy pustego grobu. Pusty grób nie przekonał jeszcze uczniów i kobiet. Pusty grób sprawił, że Żydzi oznajmili, że ktoś ukradł ciało. To, co zmienia człowieka to spotkanie z żyjącym Jezusem. Jezusem, obecnym w Słowie Bożym, przy Stole Pańskim, pośród zgromadzonych uczniów.

Dziś chciałbym, aby Twoje serce nabrało wiary, otuchy i odwagi, ponieważ  spotykasz się ze zmartwychwstałym Panem w Jego Słowie, pośród zgromadzonych uczniów i przy Jego Stole. On do Ciebie przemawia dziś i zaprasza, byś nie był bierny, zlękniony, niepewny. Byś nie był bez wiary, lecz wierzył.

Wielu ludzi marzy o nowym początku.  Wielu ludzi pragnie, aby mogli cofnąć się do przeszłości, by zacząć od nowa. Ale nie możemy żyć marzeniami, przeszłością, bo to tylko pogarsza nasz stan.

Marzenia o powrocie do pierwszego dnia kończyło się w historii gilotynami i gułagami. Ojcowie wielu rewolucji wołali: „Stwórzmy nową ludzkość, od początku”.

Nie możemy wołać o taki początek i tęsknic za czymś takim. I dzięki Bogu, że nie mówi On nam: No dobra, przeniosę Was wehikułem czasu. Do jakiego roku chcecie? 5, 10 lat wstecz? 20? Czy może do Ogrodu Eden?

Nie możemy cofnąć czasu, wrócić do Edenu i upewnić się, że tym razem Adam pozostanie z dala od tego drzewa, gdy przyjdzie wąż.  Ziemia nie może zacząć historii od nowa.  Nie możemy cofnąć czasu i rozpocząć nowego, lepszego początku. 

Stary tydzień ludzkiej historii zakończył się krzyżem i pogrzebem Pana Jezusa. To koniec starego świata. Koniec starego stworzenia.

My nie możemy zacząć od nowa, ale Bóg nieba może. I Wielkanoc ogłasza, że On właśnie to uczynił.

Jezus zmartwychwstał pierwszego dnia nowego tygodnia, rozpoczynając erę nowego stworzenia. To jest przyczyna zgromadzeń Kościoła w każdy pierwszy dzień nowego tygodnia. To oznacza, że Bóg czyni nowe w historii, ale i w życiu każdego z nas. I robi to, ale nie cofając nas do przeszłości, ale poprzez zmartwychwstanie.

Nowe życie jest możliwe. Jezus powstał z grobu. Wyjdź ze swojego. Nie musisz dłużej żyć bez Boga, tęskniąc do starych czasów, by coś inaczej się potoczyło. Wielkanoc ogłasza, że oto stare przeminęło, oto wszystko stało się nowe. I właśnie pokoju, radości, błogosławieństwa  nowego życia z Chrystusem nam wszystkim życzę! Amen. 

niedziela, 5 kwietnia 2026

Stary tydzień ludzkiej historii zakończył się krzyżem

Stary tydzień ludzkiej historii zakończył się krzyżem i pogrzebem Pana Jezusa.

Bóg oznajmił: Oto koniec starego świata. Oto koniec starego stworzenia. 

Jezus zmartwychwstał pierwszego dnia nowego tygodnia. Rozpoczął w ten sposób erę nowego stworzenia. To jest przyczyna zgromadzeń Kościoła w każdy pierwszy dzień nowego tygodnia. 

Bóg rozpoczyna budowę nowego świata i nowego życia każdego, kto poprzez wiarę powstał do nowego życia z Jezusem. I robi to, ale nie cofając nas do przeszłości, ale poprzez zmartwychwstanie. 

Zatem nowe życie tu i teraz jest możliwe. Jezus powstał z grobu. Wyjdź ze swojego. Nie musisz dłużej żyć w lęku, bez nadziei, w poczuciu winy, niespełnienia, tęskniąc do starych czasów, by coś inaczej się potoczyło. 

Wielkanoc ogłasza, że oto stare przeminęło, wszystko stało się nowe. 

I właśnie pokoju, radości, błogosławieństwa nowego życia z Chrystusem nam wszystkim życzę!

sobota, 4 kwietnia 2026

Krzyż to nie chwilowy triumf szatana

Krzyż nie był trzydniową porażką Jezusa. 

Szatan nie zacierał radośnie rąk, gdy gwoździe były wbijane w ciało Syna Bożego. Nie wydawało mu się, że zwyciężył, po czym został zaskoczony w wielkanocny poranek. 

Przeciwnie. 

Od początku wiedział, że krzyż jest triumfem Boga nad ciemnością, siłami zła i grzechem. 

Dlatego chciał, by Jezus ominął krzyż. Widzimy to w zmaganiach Jezusa: na pustyni i w ogrodzie Getsemani oraz w słowach Pana skierowanych do Piotra, który starał się odwieść swojego Mistrza od drogi krzyża. 

"Od tej pory zaczął Jezus Chrystus tłumaczyć uczniom swoim, że musi pójść do Jerozolimy, wiele wycierpieć od starszych arcykapłanów i uczonych w Piśmie, że musi być zabity i trzeciego dnia wzbudzony z martwych. A Piotr, wziąwszy go na stronę, począł go upominać, mówiąc: Miej litość nad sobą, Panie! Nie przyjdzie to na ciebie. A On, obróciwszy się, rzekł Piotrowi: Idź precz ode mnie, szatanie! Jesteś mi zgorszeniem, bo nie myślisz o tym, co Boskie, lecz o tym, co ludzkie" (Ew. Mateusza 16:21-23). 

Podobnie jak szatan, Żydzi w Jerozolimie mówią: "Jeśli jesteś Synem Bożym, uczyń znak". W Jerozolimie Żydzi i Rzymianie domagają się, aby Jezus zszedł z krzyża, podobnie jak szatan kusił Go, aby całkowicie uniknął krzyża. 

Krzyż to nie chwilowa utrata kontroli przez Jezusa. To nie chwilowe zwycięstwo diabła i harce demonów. 

To Bóg w pełni chwały depczący łeb węża.

piątek, 3 kwietnia 2026

Wielki Piątek 2026

kazanie, Wielki Piątek 2026

Na podst. Peter Leithart 

Księga Rodzaju 1:1-2

„Na początku Bóg stworzył niebo i ziemię. A ziemia była bezładem i pustkowiem, a ciemność była nad powierzchnią głębiny. I Duch Boży unosił się nad powierzchnią wód.”

Mateusza 27:45-54

A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię. (46)  A około dziewiątej godziny zawołał Jezus donośnym głosem: Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił? (47)  Niektórzy zaś z tych, co tam stali, usłyszawszy to, mówili: Ten Eliasza woła. (48)  I zaraz pobiegł jeden z nich, wziął gąbkę, napełnił octem, włożył na trzcinę i dał mu pić. (49)  A inni mówili: Poczekaj, zobaczymy, czy Eliasz przyjdzie, aby go wyratować. (50)  Ale Jezus znowu zawołał donośnym głosem i oddał ducha. (51)  I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały, (52)  i groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; (53)  i wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu. (54)  A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym.

CIEMNOŚCI PIERSZEGO STWORZENIA

Mamy Wielki Piątek, dzień, w którym dominuje czerń, symbol nocy i ciemności. Ciemność zaległa świat, gdy Jezus umierał na krzyżu. I ta ciemność zabiera nas do tej pierwotnej ciemności w opisie stworzenia świata. 

W Księdze Rodzaju czytamy, że Bóg uczynił świat dobrym, ale wymagał on napełniania, dojrzewania, a przede wszystkim oświecenia. Kiedy Bóg stworzył niebo i ziemię, to „ziemia była bezładem i pustkowiem, a ciemność była nad powierzchnią wód”.

A więc stworzenie zaczyna się w ciemności, a następnie przechodzi do światła.

(3)  I rzekł Bóg: Niech stanie się światłość. I stała się światłość. (4)  I widział Bóg, że światłość była dobra. Oddzielił tedy Bóg światłość od ciemności. (5)  I nazwał Bóg światłość dniem, a ciemność nazwał nocą. I nastał wieczór, i nastał poranek - dzień pierwszy.

Później czwartego dnia Bóg stworzył słońce, księżyc i gwiazdy, aby to one dostarczały światło i odmierzały czas.

Stworzenie zaczyna się od ustępowania ciemności światłu.

CIEMNOŚĆ W NOWYM TESTAMENCIE

 

Ciemność w Biblii symbolizuje śmierć.

 

Kiedy Jezus mówi o ludziach wydanych na wieczną śmierć, opisuje ją jako miejsce „ciemności zewnętrznej”, gdzie panuje płacz i zgrzytanie zębów.

 

I gdy Jezus wisi na krzyżu, zapada ciemność.

 

45)  A od szóstej godziny do godziny dziewiątej ciemność zaległa całą ziemię.

 

Przez trzy godziny, w środku dnia, Jezus wisi na krzyżu w całkowitej ciemności.

Gdy Jezus umiera, tak jakby stworzenie zamarło lub wszystko zaczęło poruszać się w odwrotnym kierunku. Tak jakby Bóg w ten sposób oznajmił: świat jaki istniał do tej pory, dobiega końca.

 

GŁOS Z KRZYŻA

 

Ciemność zalega ziemię i z tej ciemności, donośny głos. Eli, Eli, lama sabachtani! Co znaczy: Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?

 

Podczas stworzenia świata, kiedy świat był bezkształtny, pusty i ciemny, Bóg przemówił. I pierwszym słowem Boga wypowiedzianym do stworzenia, jest: „Niech stanie się światłość”. I staje się światłość.

 

Ale w ciemnościach Golgoty padły inne słowa. Słowa Jezusa nie brzmią jak spokojny, wszechmocny, Boży rozkaz.

 

Jego wołanie jest krzykiem, pełną bólu modlitwą człowieka w udręce, który został opuszczony przez swoich przyjaciół, otoczony przez okrutnych wrogów, którego ręce i nogi zostały przebite, a jego szaty zdjęte i rozdzielone między jego nieprzyjaciół.

Głos z Golgoty to nie jest głos, który przebija mrok i zamienia go światło. To nie jest spokojny głos wszechmocnego Stwórcy.

Ten głos rozpaczy przywołuje inne biblijne wydarzenie, kiedy stworzenie jakby się cofnęło, gdy zgasły wszystkie światła i zapadła ciemność.

Dziewiąta plaga w Egipcie była plagą ciemności, która ogarnęła całą ziemię egipską, „ciemnością gęstą”, tak dotkliwą, że Bóg opisuje ją jako „ciemność, którą można dotknąć” (Wj 10:21-22).

Bóg Izraela zsyła plagę ciemności, ale tym razem na całą ziemię, co oznacza, że wszyscy jesteśmy pod przekleństwem, ponieważ to nasz grzech ukrzyżował Świętego.

Plaga w Egipcie, która nastąpiła po pladze ciemności – a więc paschalna śmierć pierworodnych w Egipcie – również miała miejsce w ciemności. W nocy, gdy Izraelici obchodzili święto Paschy w swoich domach naznaczonych krwią, anioł śmierci zgładził wszystkich pierworodnych Egiptu.

Czytamy, że w mroku nocy paschalnej rozległ się „wielki krzyk” Egipcjan (Wj 12:30). To był krzyk lamentu, rozpaczy i cierpienia. Boży sąd dotknął nieposłusznych o twardym zbuntowanym sercu.

Na krzyżu Jezus jest Barankiem Paschalnym. Na krzyżu, bierze na siebie winę wszystkich grzesznych i niewiernych i woła: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”. Doświadcza sądu tak jak doświadczyli go w pierworodni w Egipcie. Na krzyżu pierworodny wszelkiego stworzenia umiera w ciemności. I tej w śmierci również słyszymy krzyk rozpaczy i udręki.

Różnica jest taka, że niewinny cierpi w miejsce winnych.

ODNOWIONA ŚWIĄTYNIA DAJĄCA ŻYCIE

 

Gdy Jezus oddał ducha czytamy, że:

 

51)  I oto zasłona świątyni rozdarła się na dwoje, od góry do dołu, i ziemia się zatrzęsła, i skały popękały,

Izrael oczekuje, że świat zostanie napełniony życiem, a źródłem tego życia jest Boża świątynia. Natomiast w chwili śmierci Jezusa zasłona świątyni rozdziera się. Jest to znak sądu nad świątynią i zapowiedź powstania nowej świątyni. Rozdarcie od góry do dołu oznacza, że to sam Bóg rozdziera zasłonę. Oznacza to również, że zasłona oddzielająca dostęp ludu do miejsca najświętszego zostaje usunięta.

I Jezus idzie na krzyż jako świątynia, która ma zostać zniszczona, zburzona i odnowiona w trzy dni.

Ale ta nowa Boża świątynia jest inna.

Boża obecność była związana ze świątynią w Jerozolimie. W czasach Izraela Bóg mówił: Przyjdźcie. Ludzie musieli przebyć nawet kilka dni drogi, by udać się do świątyni.  

Ale teraz to świątynia udaje się do ludzi, na krańce świata. Jezus po zmartwychwstaniu udaje się do ludzi.

A potem w Ewangelii Jezus mówi do uczniów: Idźcie. Zanieście Ewangelię, zanieście poznanie Jezusa ludziom ze wszystkich narodów.

W Starym Testamencie do Miejsca Najświętszego, gdzie była arka przymierza w świątyni, mógł wejść tylko arcykapłan i to raz w roku. Teraz każdy z wierzących może zbliżyć się do Najświętszego Miejsca, którym jest Jezus. On jest nową świątynią, On jest nową arką przymierza, miejscem spotkania człowieka z Bogiem.

PUSTE GROBY W WIELKI PIĄTEK

W chwili śmierci Jezusa ziemia się trzęsie, zasłona świątyni jest rozdarta i dzieją inne niezwykłe rzeczy:

 

(52)  i groby się otworzyły, i wiele ciał świętych, którzy zasnęli, zostało wzbudzonych; (53)  i wyszli z grobów po jego zmartwychwstaniu, i weszli do świętego miasta, i ukazali się wielu.

 

Tekst nie mówi kim byli ci święci. Ewangelia zwraca natomiast naszą uwagę na to, że są to Boże znaki, które są wyjaśnieniem śmierć Jezusa i tego co za chwilę nastąpi. Już w chwili swojej śmierci Jezus triumfuje nad grobem. Już wtedy wlewa światło życia w mrok grobu.

 

To przypomina nam, że musimy spoglądać na krzyż z nadzieją, nie z rozpaczą. Wiemy co krzyż oznacza. Jest drogą, a nie końcem.

 

Kiedy Jezus ustanowił Wieczerzę Pańską, w jej symbolice mamy jednocześnie śmierć jak i zmartwychwstanie. Chleb jest rozrywany. Chleb i wino spożywamy oddzielnie. Tak jak ciało i krew ofiar były oddzielone. Symbolika śmierci.

 

Ale kiedy je spożywamy, one zostają zjednoczone w nas. Dlatego nie oddzielamy krzyża od pustego grobu. Nie oddzielamy śmierci od zmartwychwstania. Spoglądamy na śmierć z nadzieją, jako zaśnięcie.

 

To dlatego kiedy umiera człowiek wierzący, to mówimy o dwóch rzeczach: o ciemności śmierci, bólu rozłąki.

 

Ale jednocześnie na chrześcijańskim pogrzebie usłyszymy zapewnienia Ewangelii:

 

„Rzekł jej Jezus: Jam jest zmartwychwstanie i żywot; kto we mnie wierzy, choćby i umarł, żyć będzie” (Ewangelia Jana 11:25).

 

W ten sposób powinniśmy spoglądać na krzyż. Jako narzędzie Bożego zwycięstwa nad grzechem, a nie jako triumf szatana. Szatanowi właśnie zależało, by Jezus ominął krzyż w drodze do chwały, ponieważ wiedział, co on oznacza. To nie jest tak, że szatan zacierał ręce przez trzy dni, gdy Jezus był w grobie. Szatan chciał, by Syn nie pił z tego kielicha Bożego gniewu. Dlaczego? Ponieważ krzyż to zwycięstwo, a nie porażka.

 

NARODÓW POGAN PRZY KRZYŻU

 

Stojąc pod krzyżem i widząc te Boże znaki, rzymscy żołnierze są przerażeni i wyznają Jezusa jako Syna Bożego (Mt 27:54).

 

A setnik i ci, którzy z nim byli i strzegli Jezusa, ujrzawszy trzęsienie ziemi i to, co się działo, przerazili się bardzo i rzekli: Zaiste, ten był Synem Bożym.

 

Jak wiemy Jezus modlił się na krzyżu słowami Psalmu 22. Pierwsze słowa obietnicy tego Psalmu brzmią: „Wspomną i nawrócą się do Pana wszystkie krańce ziemi, I pokłonią się przed nim wszystkie rodziny pogan” (Ps 22:28).

 

Pierwszymi osobami, które wyznają Jezusa jako Syna Bożego po Jego śmierci są rzymscy żołnierze.

 

To zapowiedź tego, co się będzie działo po zmartwychwstaniu i wylaniu Ducha Świętego. Ewangelia będzie docierać poza Jerozolimę, do Judei, potem do Samarii, a potem do wszystkich narodów. Zapowiedź tego mamy już w Ewangeliach: Pan Jezus chwali wiarę setnika rzymskiego, Pan Jezus daje się poznać jako źródło wody żywej i Zbawiciel Samarytance… Pana Jezusa jako Syna Bożego wyznają rzymscy żołnierze pod krzyżem.

 

Zatem to, co się dzieje na krzyżu, na Golgocie, zapowiada przyszłość: ludzie będą wychodzić ze swoich grobów, w których żyją już teraz, by żyć dla Jezusa. Ludzie ze wszystkich narodów będą wyznawać: Zaiste, ten był Synem Bożym.

NOWE STWORZENIE

Bóg Syn przeszedł przez śmierć, aby odnieść zwycięstwo nad śmiercią. Wszedł w ciemność, aby przemienić ciemność w światło.

 

Kiedy Bóg stwarzał świat, przemówił spokojnym głosem: „Niech stanie się światłość”.

 

Nie w ten sposób Bóg odnawia świat z krzyża. Kiedy Bóg stwarza nowy świat, to sam przechodzi przez ciemność, zniszczenie i ból. I woła pośród nich.  Jezus zwycięża ciemność, wchodząc w ciemność. Wszedł w naszą śmierć, aby wstrząsnąć śmiercią i rozrywać ją od środka. Przypomina to końcową scenę z filmu Matrix, gdy Neo zwycięża wchodząc we wnętrze Agenta, a następnie rozrywając go na drobne kawałki i powstając do życia. Jezus wchodzi we wnętrze swojego wroga (śmierci, grzechu i ciemności), by następnie rozerwać go.

I co prawda lament bólu Jezusa z krzyża nie sprawia, że wszystko momentalnie się zmienia jak w Księdze Rodzaju, gdy Bóg przemawia. Ale jednak te słowa z krzyża, jako Słowa ukrzyżowanego Boga, zmieniają świat.

A dowodem jesteś ty i ja. Jesteśmy owocem drzewa krzyża. Bóg z krzyża stwarza świat na nowo. Ale dzieje się to w innych okolicznościach niż w Księdze Rodzaju. Bóg stwarza nowy świat, samemu wchodząc ciemność i cierpiąc w ciemności.

Czyli dzisiejszy świat powstał z krzyża, został uformowany na krzyżu. Twoje nowe życie powstało z krzyża. Tam jest jego początek.

I Bóg stwarza nowy świat poprzez ciebie, gdy w swoim życiu przechodzisz przez mrok niosąc własny krzyż. I w tej drodze wołasz z wiarą do Boga, który sprawia, że po ciemności nastaje światło.

czwartek, 2 kwietnia 2026

Nie odsuwaj dzieci od Jezusa

Wieczerza Pańska ma zarówno charakter wzmocnienia nas w osobistej wierze, jak i wzmocnienia nas jako wspólnoty jednego ciała. 

W obu przypadkach oznacza to, że ochrzczone dzieci, będące częścią Kościoła, mają prawo do darów od Jezusa przy Stole Pańskim. 

Zapraszając cały Kościół do społeczności ciała i krwi Chrystusowej, nie odsuwa od niej dzieci. 

Odsuwanie ochrzczonych dzieci od Stołu Pańskiego nie jest dla Jezusa czymś błahym. Nasz Pan korygował uczniów, którzy odsuwali dzieci od Jego obecności. Napominał faryzeuszy, dla których obecność dzieci wokół Jezusa była problemem.

Nie rozpoznając, że dzieci są częścią ciała Chrystusa, a więc mają prawo do społeczności ciała przy Stole Pańskim, narażamy się na poważne tarapaty i grzech nierozpoznawania ciała Pańskiego.

W nauczaniu Jezusa dzieci posiadają status uczestników Królestwa, kapłanów w Jego świątyni, świętych i Jego uczniów. Ich miejsce jest przy Jezusie, w Bożej świątyni, przy Stole Pańskim, nie zaś jako obserwatorów, którym nie wolno sięgać po Boże błogosławieństwa. 

 “Pozwólcie dzieciom przychodzić do mnie i nie zabraniajcie im. Albowiem do takich należy Królestwo Boże” (Łk 18:16).