środa, 9 stycznia 2008

Chrzest jest jak ślub

Chrzest jak ceremonia zaślubin wprowadza ochrzczonego w społeczność kościoła, ciała Chrystusa. Nie jest to jedynie pusty znak ani formalność. Nie zmienia natury i serca człowieka (choć Duch Św. może to uczynić kiedy chce), lecz zmienia pozycję, status w przymierzu. Ochrzczony chrześcijanin jest jak mąż, który ślubował wierność swojej żonie. I może być mężem wiernym oraz kochającym lub mężem cudzołożnym, który łamie warunki przymierza. Błędnym byłoby stwierdzenie, że mąż, który popełnił cudzołóstwo i odszedł od żony - nigdy mężem nie był.

Zbawcza więź między chrześcijaninem, a Chrystusem mogła istnieć na długo przed chrztem, tak jak miłość między mężem i żoną pojawia się jeszcze w czasach narzeczeństwa.
Ale poprzez widzialną ceremonię pieczętują swoją więź i wchodzą w przywileje, które nie są dostępne narzeczonym.

2 komentarze:

  1. Witam,
    Bardzo ciekawe przemyślenia dot. chrztu. Zgadzam się z tym, że jest to coś więcej niż formalność i mam zatem pytanie czy istniej coś takiego jak chrzest ekumeniczny? Wiem że śluby ekumeniczne istnieją, a co jeśli chcemy ochrzcić dziecko,a rodzice są z różnych kościołów chrześcijańskich. Czy można to jakoś pogodzić?

    Pozdrawiam
    Mania

    OdpowiedzUsuń
  2. Pismo Św. uczy, że jest JEDEN chrzest (Ef 4:5), który powinien być honorowany i rozpoznawany przez CAŁY kościół powszechny.

    Jeśli chodzi o chrzest dziecka to zakładam, że pytasz o sytuację w której oboje z rodziców są nawróconymi chrześcijanami i poważnie traktują Boże Słowo.
    Jeśli tak, to zachęcałbym najpierw takich rodziców do tego aby starali się w duchu miłości oraz cierpliwości dochodzić do jedności w kwestii przynależności kościelenej. A to dlatego, że z chrztem dziecka łączą się takie kwestie jak:
    - członkostwo dziecka w kościele (którym?)
    - wychowanie dziecka zgodnie z zasadami wiary kościoła do którego należy
    - rozdwojenie rodziców w tej kwestii ma negatywny wpływ na rozwój wiary w dziecku (i u samych rodziców)

    Bóg jest Panem naszych rodzin i chce aby były one WSPÓLNOTAMI, które jednymi usty wielbią Boga. Wspólna służba i zaangażowanie w jednym kościele cementuje więzi całej rodziny i jest ogromnym świadectwem dla poróżnionych i skonfliktowanych rodzin w świecie.

    Gdybyś miała dalsze wątpliwości i pytania w tej kwestii - proszę daj znać.

    OdpowiedzUsuń