środa, 18 marca 2009

Czym jest historia?

Fragment z książki, którą czytam z wyjątkową przyjemnością :) - Uwalnianie narodów - St. McDowella i M. Belilesa. Polecam wszystkim!

Zewnętrzne sprawy kraju są odbiciem stanu ludzkich serc. Historyk francuski Charles Rollin wyraża pogląd większości pisarzy osiemnastowiecznych, twierdząc, że Bóg panuje nad historią, ale działa w narodach zależnie od serc i ludzkich poczynań. Napisał on:

Nic nie daje takiej przewagi historii nad wieloma gatunkami literackimi, jak ujrzenie czarno na białym, omalże na każdej stronie, wspaniałych odcisków i świetlanych dowodów tej wielkiej prawdy, że Bóg rozporządza wszystkimi zdarzeniami jako Najwyższy Pan i Wszechmocny, że Sam określa pomyślność Królów i trwanie imperiów; przekazuje rządy w królestwach z jednego narodu do drugiego z powodu popełnianych tam niegodziwości i zła (Ch. Rollin, The Ancient History of the Egyptians, Carthaginians, Assyrians, Babylonians, Medes and Sceinces of the Ancients, 2 tomy, Nowy Jork, 1836.).

Nie można pojąć historii bez zrozumienia opatrzności Bożej. George Bancroft, wybitny znawca historii amerykańskiej, powiedział w XIX wieku: Opatrzność jest światłem historii i duszą świata. Bóg jest w historii i cała historia jest spójna ponieważ Bóg jest w niej. Historia pomyślności jest prawdziwą historią. Wielu współczesnych naukowaców zaprzecza opatrznościowemu rysowi historii i chciałoby, abyśmy uwierzyli, że wyszczególnienie przez nich jednego z wielu "świeckich" spojrzeń na historię jest tylko przypomnieniem brutalnych faktów. Zapominają powiedzieć swoim studentom, że ich własne humanistyczne przypuszczenia i doktryny religijne determinują sposób ujęcia wydarzeń, miejsc, zasad, a także zachowań ludzi. Zapominają przekazać, że neutralność nie jest możliwa przy nauczaniu historii, ponieważ światopogląd historyka będzie określał jego perspektywę. Jeżeli nie istnieje wiele interpretacji Pisma (2 Piotra 1:20-21), nie istnieje również wiele historii - tak naprawdę jest tylko jeden właściwy pogląd, ten, który jest intrepretacją i perspektywą autora. Bóg jest Autorem Pism i Historii.

Wielebny S. W. Foljambe w roku 1876 zdefiniował historię jako: autobiografię Tego, który sprawuje wszystko według zamysłu swojej woli (Efezjan 1:11) i który łaskawie ustanawia wszystkie pory wedługh rady Jego (Jezusa) oraz Królestwo Boże na ziemi. To Jego Historia.

Biblia wspaniale podkreśla tą prawdę. Sprawdźmy zaledwie kilka fragmentów odnośnie tego twierdzenia:

Dzieje Ap. 17:24-26
Bóg, który stworzył świat i wszystko, co na nim, Ten, będąc Panem nieba i ziemi, nie mieszka w świątyniach ręką zbudowanych ani też nie służy mu się rękami ludzkimi, jak gdyby czego potrzebował, gdyż sam daje wszystkim życie i tchnienie, i wszystko. Z jednego pnia wywiódł też wszystkie narody ludzkie, aby mieszkały na całym obszarze ziemi, ustanowiwszy dla nich wyznaczone okresy czasu i granice ich zamieszkania,

1 Tymoteusza 6:15-16
...błogosławiony i jedyny władca, Król królów, Pan panów, (16) jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może; jemu niech będzie cześć i moc wieczna. Amen.

Przysłów 16:9-10
Serce człowieka obmyśla jego drogę, lecz Pan kieruje jego krokami. (10) Wyrok Boży jest na wargach króla;

Hioba 12:23
Wywyższa narody, a potem przywodzi je do zguby, rozprzestrzenia narody, a potem je uprowadza.

Psalm 22:29
Bo do Pana należy królestwo, On panuje nad narodami.

Daniela 2:21
On zmienia czasy i pory, On utrąca królów i ustanawia królów, udziela mądrości mądrym, a rozumnym rozumu.

Daniela 4:22-23
Najwyższy ma władzę nad królestwem ludzkim i że daje je temu, komu chce. A to, że polecono pozostawić pień korzenny drzewa, znaczy: Królestwo twoje będzie ci zachowane, gdy poznasz, że władza należy do niebios.

8 komentarzy:

  1. Hmm.. Lekcja historii z samym Stwórcą w roli nauczyciela, to by było coś :)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Owszem :)

    Namiastkę tego możesz mieć słuchając chrześcijańskiego nauczyciela, który znając Pismo Św. potrafi wskazać na Bożą rękę i Boży opatrznościowy zamysł w historycznych wydarzeniach.

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzie dwóch pastorów tam trzy opinie na dany temat - wystarczy, że jeden jest od baptystów, a jeden od reformowanych, czemu wśród chrześcijańskich nauczycieli miało by być inaczej?
    Więc dopóki chodzi o świeckich historyków, którzy uczą tego co sami zinterpretowali badając źródła to są to polemiki ludzi, którzy mogą się mylić i to jest powiedzmy ok, a co jeśli każdy (chrześcijański nauczyciel) będzie mówił, że Bożym planem było to co on uczy, a nie jego kolega z innej chrześcijańskiej szkoły?
    pozdr
    p

    OdpowiedzUsuń
  4. Ważne by chrześcijański nauczyciel historii wiedział KTO jest Panem historii i kto panuje nad historią.
    Ważne by wiedział jaki jest początek historii i co Biblia mówi o jej końcu.

    Dobrze by było gdyby poznał też co Pismo Św. mówi o narodach, które odwracają się od Bożego Prawa i potrafił to dostrzec w historii narodów, które upadały (wskutek Bożego sądu) lub znajdowały się pod Bożym błogosławieństwem (rozwój gospodarki, nauki, sztuki...).

    A i tak zatrudniającym będzie dyrektor... ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Był taki kawał kiedyś w którym główną myślą było to, że nie wiadomo czy to co się stało to dobrze czy niedobrze:)
    Widzę, że koncepcja nauczania historii będzie taka, że nauczyciel będzie wskazywał co było dobrze a co niedobrze - będzie niejako sędzią.
    Mi się to wydaje dziwne.

    /A i tak zatrudniającym będzie dyrektor... ;-)/

    Ano właśnie:)

    p

    OdpowiedzUsuń
  6. A kto ma nauczać dzieci w szkole jak nie nauczyciel? Pani woźna? Kolega z ławki? Pani kucharka?

    OdpowiedzUsuń
  7. /A kto ma nauczać dzieci w szkole jak nie nauczyciel? Pani woźna? Kolega z ławki? Pani kucharka?/

    Pawle pod cytatem pisz takie zdania, bo nie wiem do czego je przypiąć.

    Ja po prostu jestem ciekawy, kto ustali słuszną interpretację historii w układzie odniesienia Bóg i jego wola. W starym testamencie jak czytasz historię Izraela to masz sytuację niezmiernie ułatwioną, bo wola Boża odnośnie tego co lud miał robić (w najmniejszych detalach i to odnośnie KONKRETNYCH wydarzeń ) jest tam opisana.
    Moje pytanie jest takie - kto ustali bożą wolę odnośnie wydarzeń historycznych, które "chrześcijański nauczyciel" (tak na prawdę nie wiem co to znaczy - poproszę - zdefiniuj) ma w "chrześcijańskiej szkole" nauczać.

    Nie powiedziałem tego wprost, ale myślałem, że odczytasz moje pytanie między wierszami.

    A jeśli nie da się programu nauczania historii przenieść w układ odniesienia Bożej Woli - to czym będzie się różniła historia "chrześcijańskiej szkole" od tej w szkole konwencjonalnej - publicznej/prywatnej.

    Pytam z ciekawości - na konferencji być nie mogłem.
    p

    OdpowiedzUsuń
  8. 1. Program w podstawowym zakresie musi być realizowany zgodnie z wytycznymi ministerialnymi.
    2. To nie oznacza, że nauczyciel musi się na tym zatrzymać.
    3. Historyk nie tylko przekazuje fakty (bez względu na to czy jest chrześcijaninem czy nie), ale również ich INTERPRETACJĘ.
    4. Chrześcijański nauczyciel nie będzie postrzegał historii jako przypadkowych wydarzeń, lecz jako jedną historię kontrolowaną przez Boga.
    5. Np. jeśli Pismo Św. uczy o błogosławieństwie dla narodu, który przestrzega Bożego Prawa, to chrześcijański historyk wskaże np. w jaki sposób reformacja (zaczynająca się od serca człowieka) wywarła wpływ na rozwój gospodarki, kultury, nauki w krajach gdzie ludzie zaczęli lgnąć do Bożego Słowa okazując żywą wiarę. Z drugiej strony można wskazać na kataklizmy, głód, biedę, marazm, analfabetyzm, przemoc w krajach odrzucających wiarę w trójjedynego Boga.
    6. Człowiek upodabnia się do obiektu, który czci, stąd można np. wskazać na postawę mieszkańców krajów w których triumfuje islam, hinduizm, materializm czy niektóre odłamy chrześcijaństwa.
    7. Tym co spaja historię w jedną opowieść jest Boże opatrznościowe działanie. Bóg potrafi nawet zło obrócić w dobro. Nawet najstraszniejsza zbrodnia (śmierć Syna Bożego na krzyżu) nie była dziełem przypadku lub "wypadkiem przy pracy".

    OdpowiedzUsuń