piątek, 3 lipca 2009

Nie klękaj przy Stole

Nabożeństwo to pewna opowieść. Od grzechu i potrzeby przebaczenia do radosnego ucztowania.

Wieczerza Pańska nie bez przyczyny jest kulminacją tej "opowieści". Jest ona sakramentalnym posiłkiem radości! Zaczynamy od żalu i wyznania grzechów w pozycji klęczącej, kończymy na radosnej komunii zasiadając przy Stole Pańskim.

Dlatego postawa klęcząca podczas przyjmowania chleba i wina byłaby czymś zupełnie sprzecznym z istotą tego sakramentu. Nie klękamy do stołu podczas posiłków w domu, w podobny sposób nie klękamy przy Stole w kościele. Raczej siedząc, podobnie jak uczniowie w Wieczerniku - z wdzięcznością spożywamy chleb i wino od samego Chrystusa!

Oczywiście nie mogłoby to mieć miejsca gdyby nie pojednanie z Chrystusem i wyznanie grzechów. Stół to więc miejsce dla grzeszników. Których grzeszników? Biblia daje jasną odpowiedź: nie wszystkich grzeszników lecz niektórych. Mianowicie tych, którzy ze swoimi grzechami przyszli do Jezusa Chrystusa i złożyli je na wraz Nim na krzyżu.

Aby mogła nastąpić radość Wieczerzy Pańskiej, musi najpierw przyjść uniżenie wyznania grzechów. Droga do chwały wiedzie przez śmierć. Zaczynamy od kolan, kończymy na radosnym zasiadaniu przy Stole.

Nie przebywamy jednak przy nim na zawsze. Po zakończeniu komunii Bóg rozsyła nas byśmy "w mocy sakramentalnego posiłku" żyli w Jego Królestwie.

9 komentarzy:

  1. Dziwaczny jest Twoje wyjaśnienie "dlaczego należy siedzieć, aby przyjmować Wieczerza". Uczniowie w Wieczerniku najpewniej leżeli na boku przy stole, tak w tamtej kulturze jadało się.
    Więc idąc Twoim tropem powinniśmy leżeć : )
    Pozdrawiam
    Darek

    OdpowiedzUsuń
  2. Uczniowie leżeli na boku (lub siedzieli na ziemi) JEŚLI nie było krzeseł. Czasami również spożywamy posiłki w ten sposób. Jeśli krzesła były - to siedzieli na nich.

    Ważne by postawa naszych ciał podczas komunii nawiązywała do sposobu jej obchodzenia w Wieczerniku i jednocześnie wyrażała biblijne prawdy na jej temat:

    - jest to POSIŁEK Głowy Rodziny ze wszystkimi domownikami. Nie spożywamy posiłków klęcząc.Pismo Św. nie naucza o żadnym posiłku, który był (i powinien być) spożywany w pozycji klęczącej (nawet posiłki z Panem Jezusem).
    - jest to społeczność również ZE SOBĄ NAWZAJEM. Komunia ma wymiar przede wszystkim wspólnotowy (1 Kor 10).
    - jest to społeczność RADOSNA, nie zaś mistyczna lub pokutna. Klękanie jest właściwą postawą podczas wyznania grzechów, nie zaś podczas radosnego świętowania.
    - Chrystus "usługuje" nam podczas sakramentalnej uczty. W Wieczerniku wykonał trzy proste czynności (w nieprzypadkowej kolejności): 1. błogosławił chleb 2. łamał 3. rozdawał uczniom. Podobnie rzecz się miała z winem: błogosławił (po rozdaniu chleba) i podawał kielich. Klękanie przed elementami komunii nie ma nic wspólnego z jej biblijnym opisem oraz znaczeniem.
    - Zmiana w komunii nie dokonuje się na Stole (w jej elementach) lecz na krzesłach - wśród tych, którzy ją spożywają z rąk Zbawiciela.

    Postawą najlepiej wyrażającą owe prawdy jest postawa siedząca (ew. półleżąca jeśli nabożeństwo i Wieczerza Pańska mają miejsce np. na plaży lub na łące).

    Mam nadzieję, że to będzie dla Ciebie pomoce. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Konsekwencja takiej postawy wymaga więc, aby w trakcie Wieczerzy Pańskiej była także uczta, wspólny posiłek "a gdy oni jedli..." Mk 14,22 czy por. problem koryncki 1 Kor 11,33-34. I może spożywana z Okazji żydowskiego Święta Przaśników.
    Myślę, że nie trzeba na siłę wszystkiego uzasadniać biblijnie - nie wszystko (w dosłowny sposób)jest omówione w Piśmie Świętym.
    Trzeba iść z duchem Pisma, a nie tylko z literą : )
    Pozdrawiam
    Ps. Twoje uzasadnienie rozumiem w kontekście waszej tradycji konfesyjnej (duchowości) i wyrosłej na niej lekturze Pisma Św.

    OdpowiedzUsuń
  4. gościu, ty chyba studiowałeś budowę maszyn rolniczych, a nie teologię czy historię, bo nie znasz się na prostych zwyczajach Bliskiego Wschodu tamtych czasów,
    KRZESŁA? hahahahahahahahaha :D :D śmiechu warte
    jak mieli leżanki, to znaczy, że byli dobrze sytuowani, a tak to przecież głównie spożywali posiłki leżąc na czasem prowizorycznych posłaniach, matach itp.//
    a krzesło to miał urzędnik, jak już lub oficjalnie przyjmujący dostojnik,
    a nie używało się krzeseł do posiłków,
    chyba naoglądałeś się rycerzy Króla Artura i myślisz, że to te same czasy
    hehehehehehe
    :D
    twoje próby interpretacji Pisma Świętego są dowodem na to, że prosty niewykształcony lud nie powinien się brać za wyjaśnianie Pisma... chociaż uważam, że ono jest nawet dla tych "maluczkich"..
    no cóż
    z rozbawieniem "krzesłowym" pozdrawiam
    hahahahahahahahahaha
    :D :D :D
    ps. klęka się przy wieczerzy z szacunku, a nie ze smutku, chyba omijasz Kościół chrześcijański bokiem, że się nie znasz// zapraszam do Kościoła, chrześcijaństwo to otwarta duchowość, każdy może przyjść

    OdpowiedzUsuń
  5. Anonimowy "gościu" tego bloga :) W komunii ważniejsze od tego NA CZYM jest JAK ją spożywamy. Postawa ciał uczniów w Wieczerniku wyrażała bardzo dobrze istotę Wieczerzy Pańskiej. Sądzisz, że nie? Nie czytamy, że Jezus zwrócił im uwagę na to, że siedząc (lub półleżąc) zajmują nieodpowiednią pozycję. Szacunek nie zawsze wymaga pozycji klęczącej, a czasami nawet jest ona niewskazana gdy go okazujemy.

    Homopaschalis, masz rację. Wieczerza Pańska powinna jak najbardziej przypominać ucztę. Dlatego powinien być obecny Stół, każdy z chrześcijan powinien otrzymać "okazały" kawałek chleba i pełny kieliszek wina (jeśli jest ich więcej niż jeden), które powinien spożywać z radością, nie zaś w atmosferze introspekcji.

    Nie bez przyczyny mamy utrwalony na kartach Pisma Św. taki a nie inny opis Wieczerzy Pańskiej (w trzech ewangeliach synoptycznych oraz 1 Kor 11). Sądzę, że właśnie po to byśmy nauczyli się w jaki sposób powinniśmy ją obchodzić czytając nt. czynności i słów naszego Zbawiciela. Niestety, nierzadko, wolimy również tutaj być twórczy lub podnosić do rangi dogmatu zwyczaje naszych kościołów (które nie zawsze są zgodne z czynnościami, które wykonał Jezus podczas ustanowienia sakramentu komunii).

    Owszem, nie wszystko dosłownie jest omówione w Piśmie Św. W przypadku komunii bardzo wiele i dosłownie jest powiedziane (np. nt. elementów Wieczerzy, kolejności ich spożywania, czynności poprzedzających spożywanie chleba i wina itp). Niestety nawet w tak prostych rzeczach wolimy iść za "duchem" naszych zwyczajów i opinii niż za "duchem Pisma" :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Dlaczego tylko okazały kielich i chleb? To wybitnie za mało powinna jeszcze być jagnięcina/baranek (albo jej odpowiednik). Może jeszcze umywanie nóg? A jak to jest u Was w Kościele?
    A na temat takiego dziwnego naginania tekstu to własnych praktyk Kościelnych, przypomina mi się śmieszny acz tragiczny spór w pewnym kościele ewangelikalnym w Wysowej, koło Krynicy. Tam Zbór podzielił się między sobą bo nie mogli dojść do porozumienia czy Jezus umywał stopy przed Wieczerzą i po Wieczerzy... Każda ze stron uważała, że jej stanowisko jest tylko biblijne.
    Puenta jest taka, że na Twoim miejscu byłbym bardziej ostrożny w określaniu jedynych prawdziwych interpretacji biblijnych.
    U nas w Kościele Komunie Św. można przyjmować i stojąc i klęcząc i etc. A poza tym w Kościołach protestanckich masz stół komunijny wokół, którego Zbór gromadzi się wraz z Chrystusem-"gospodarzem" Wieczerzy. Słowo Stół Komunijny myślę, że wiele mówi. A sposób przyjmowani Wieczerzy jest sprawą drugorzędną - ważne tylko by w należyty sposób, by nie być "winnym ciała i krwi Pańskiej", o czym pisał Paweł do Koryntian.

    OdpowiedzUsuń
  7. Homopaschalis, to co napisałeś to bardzo stanowcze i odważne stanowisko. Bardzo dogmatyczne ("nie ważny sposób, ważna szczerość"). Pytanie tylko na ile wierne intencjom Chrystusa i ewangelistów (synoptycznych), którzy (jak myślisz dlaczego?) dość skrupulatnie i jednomyślnie opisali przebieg Wieczerzy Pańskiej. Podobnie jak Ap. Paweł w 1 Kor 11.

    Ciekaw jestem czy tylko w Domu Pańskim popierasz taką dowolność, indywidualizm oraz "osobiste prowadzenie Duchem" czy w Waszym domu podczas posiłków również ;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Twoje dziwaczne argumenty wymagają takich pytań: Co z jagnięciną? Co z umywaniem stóp? Wieczerza tylko w trakcie żydowskiego święta paschy...itd.
    Polecam kurs hermeneutyki biblijnej, to uchroni Cię przed wczytywaniem w tekst swoich pomysłów i wyobrażeń (tak jak np. przykład z krzesłami w Wieczerniku). A na dodatek może jeszcze kurs teologii porównawczej, abyś potrafił myśleć choć odrobinę pluralistycznie. Zacznij od tego teologii Wieczerzy Pańskiej i jej praktyki w innych Kościołach, to może już wtedy nauczysz się patrzeć wielowymiarowo, również z świadomością własnej tożsamości wyznaniowej, którą powinno budować się także na poznaniu innych poglądów.
    Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  9. Dzięki za zachętę. Kocham "wielowymiarowość". Chętnie poznaję inne tradycje w Kościele Powszechnym jednocześnie (podobnie jak Ty) wyrażając własne przekonania na choćby temat jak powyższy. Widzę, że bardzo Cię to mierzi i niepokoi. Niemniej jednak cieszę się, że jesteś stałym (jak widać) czytelnikiem mojego bloga :)

    Owszem, masz inne spojrzenie na wiele kwestii, moim zdaniem bliższe barthiańskiej neoortodoksji i niemieckiemu liberalizmowi niż teologii XVI-wiecznej reformacji. Dziwi mnie jedynie Darku Twoje zacietrzewienie (i dogmatyczność) w polemice z poglądami wobec których masz odmienne stanowisko.

    Niech Bóg Cię błogosławi w Twojej służbie.

    OdpowiedzUsuń