sobota, 2 października 2010

Kto naprawdę jest ekologiem, a kto (tylko) ideologiem?

Czymś dającym do myślenia jest fakt, że działacze Greenpeace, Gaji i innych "ekologicznych" organizacji bardziej skupiają się na tym czego nie robić, niż na realnym, twórczym działaniu przyczyniającym się do ochrony lasów, powietrza czy rzek.

Ile razy słyszeliście o protestach powyższych organizacji ekologicznych (niektórzy mówią: "eko-terrorystycznych" z powodu ich agresywnego i nachalnego działania ukierunkowanego przeciwko... ludziom)? Sądzę, że każdy z nas wiele razy (przykuwanie łańcuchami, bojkoty, blokady itp.). A ile razy słyszeliście o tym, że którakolwiek z nich - mając przecież niemałe wsparcie finansowe - stworzyła, wykreowała cokolwiek, co przyczyniłoby się np. do ochrony drzew, a jednocześnie zaspokajało potrzeby ludzkie. Tu jest ciężej, prawda?


3 komentarze:

  1. To tak Pawle, jakbym ja Tobie zarzuciła, po co zostałeś pastorem, skoro jesteś biedny. Mogłeś być pastorem-milionerem, który od razu nakarmi miliony, zamiast być pastorem-ciężko-pracującym, który ciuła na dwie-trzy zupki.

    Każdy robi coś na swoją skalę. Myślę, że gdyby Ci, którzy przywiązują się do drzew mogli wymyślić coś pomagającego przyrodzie,to by wymyślili. A tak robią coś we własnym zakresie, dając najlepsze co mają: swój czas i zaangażowanie.

    OdpowiedzUsuń
  2. kto założył parki narodowe? np Narwiański? Nowe rezerwaty? Kto obserwuje, bada i obrączkuje ptaki? Kto z pasją robi im zdjęcia? Kręci filmy? Organizuje zloty (np. ten ostatni "bociani".. To TEŻ ekolodzy... To, że o czymś nie słyszałeś, nie znaczy, że tego nie ma.. Odłącz antenę od TV, sam wyjdź w teren. Kup w kiosku np. Przyrodę Polską. Wiesz, że jest taka gazetka???

    OdpowiedzUsuń
  3. Znowu kłania się czytanie ze zrozumieniem: Pastor wskazuje na pseudoekologicznych bandytów, którzy z ekologią mają tyle wspólnego co moje śpiewanie pod prysznicem ze śpiewem operowym.
    Najgorsze jest to,że bandyci-mocodawcy tych młodych i autentycznie chcących chronić środowisko tych młodych ludzi cynicznie wykorzystują aby nakraść. Mają najlepsze chęci, ale jak mawia przysłowie dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane. Wystarczy wspomnieć choćby aferę z wyciekiem maili która jednoznacznie dowodzi, że wpływ człowieka na efekt cieplarniany to po prostu bujda na resorach. Ale co Aluś Gore i inna swołocz się nakradła w formie rozmaitych dotacji i na handlu pozwoleniami na emisję CO2 to ich.

    OdpowiedzUsuń