poniedziałek, 18 października 2010

Pierwszy Katechizm cz.3.

Pytanie 28: Co to jest grzech?
Myśl, słowo lub czyn, które łamią Boże Prawo przez ich popełnienie lub zaniedbanie.

Pytanie 29: Co to jest grzech przez zaniedbanie?
Nie być tym, lub nie robić tego czego wymaga Bóg.

Pytanie 30: Co to jest grzech przez popełnienie?
Robienie tego, czego Bóg zabrania.

Pytanie 31: Na co zasługuje każdy grzech?
Na gniew i przekleństwo Boga.

Pytanie 32: Czym zgrzeszyli nasi pierwsi rodzice?
Zjedli zakazany owoc.

Pytanie 33: Kto skusił ich do tego grzechu?
Szatan najpierw kusił Ewę, potem przez nią kusił Adama.

Pytanie 34: Jak Adam i Ewa zmienili się kiedy zgrzeszyli?
Zamiast świętych i szczęśliwych stali się grzesznymi i nędznymi.

Pytanie 35: Czy Adam działał jedynie w swoim imieniu w przymierzu życia?
Nie. Reprezentował wszystkich ludzi.

Pytanie 36: Jak wpłynął na ciebie grzech Adama?
Sprawił, ze jestem winny i grzeszny.

Pytanie 37: Jak bardzo grzeszny jesteś z natury?
Cała moja natura jest zepsuta.

Pytanie 38: Czy z tą grzeszną naturą możesz iść do nieba?
Nie. Moje serce musi zostać przemienione zanim będę mógł iść do nieba.

Pytanie 39: Jak nazywa się to przemienienie serca?
Nowe narodzenie lub odrodzenie.

Pytanie 40: Kto może przemienić twoje serce?
Jedynie Duch Święty.

Pytanie 41: Czy możesz zostać zbawiony przez przymierze życia?
Nie. Ponieważ je złamałem i jestem przez nie potępiony.

Pytanie 42: Jak złamałeś przymierze życia?
Adam mnie reprezentował, więc upadłem razem z nim w jego pierwszym grzechu.

Pytanie 43: Jak więc możesz być zbawiony?
Przez Jezusa Chrystusa i przymierze łaski.

11 komentarzy:

  1. Pastorze, czy przemyślałeś do końca konsekwencje, które wynikają z tych odpowiedzi, które cytujesz? Dla przykładu: "Pytanie 36: Jak wpłynął na ciebie grzech Adama?
    Sprawił, ze jestem winny i grzeszny."

    Jeśli każdy syn Adama przez grzech praojca staje się "winny i grzeszny", to znaczy, że wszyscy nieochrzczeni idą prosto do piekła. Zgadasz się z tym wnioskiem?

    Cytujesz: "Pytanie 37: Jak bardzo grzeszny jesteś z natury?
    Cała moja natura jest zepsuta."

    Czy rozumiesz konsekwencje, które wynikają z tej odpowiedzi? Czy uważasz, że nie jesteś zdolny do dobra, bo Twoja natura jest zepsuta całkowicie? Czy nie uznajesz wolnej woli?

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Polecam Rzymian 5:12 i dalej. Grzech Adama jako naszego reprezentanta w Ogrodzie jest grzechem całej ludzkości. Odtąd przychodzimy na świat jako synowie i córki zbuntowanego ojca. Dlatego niezbędna dla przywrócenia pokoju z Bogiem była ofiara Jezusa na krzyżu. Ponadto potrzebujemy odradzającej mocy Ducha Św. abyśmy wiarą mogli skorzystać z dzieła Chrystusa.

    2. Nie tylko nieochrzczeni trafiają do piekła jeśli nie ufają Jezusowi. Trafiają tam również ochrzczeni, którzy nie odpowiadają wiarą na dar chrztu. Powodem są ich grzechy, w których trwają.

    3. Co do pytania 37 - to niewłaściwie zrozumiałeś odpowiedź. Oznacza ona, że nie ma w nas żadnej "neutralnej" sfery, która nie byłaby dotknięta grzechem. Wpłynął on na sferę naszego rozumu, uczuć, emocji, woli. W teologii nazywa się to dktryną "całkowitej deprawacji". Jesteśm,y urali w grzechach (Ef 2:1), nie zaś lekko zranieni przez grzech.

    Nie znaczy to, że człowiek nie jest do zdolny do pełnienia dobrych uczynków (tak jak je powszechnie rozumiemy). Oczywiście jest. Jednak żaden z owych uczynków nie zmienia stanu człowieka i jego rozpaczliwej potrzeby ratunku "z zewnątrz". Tu potrzeba interwencji "z góry".

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. W Rz 5, 12n nie mówi o przekazywaniu WINY Adama na potomków, ale SKUTKóW jego grzechu. Można to porównać do rodziców, którzy roztrwonią swój majątek i nie mogą go przekazać swoim dzieciom. Dzieci odczuwają skutki tego czynu rodziców (są biedni), ale nie ponoszą za to WINY. Grzech pierworodny jest grzechem osobistym w tym sensie, że jest utratą łaski Bożej, dziecięctwa Bożego, ale nie jest to zaciągnięciem przez nas winy, bo wtedy mielibyśmy do czynienia z odpowiedzialnością zbiorową, potępioną gdzie indziej na kartach Pisma św. A właśnie takie rozumienie jest konsekwencją odpowiedzi katechizmowej cytowanej przez Ciebie: "Grzech Adama sprawił, że jestem winny i grzeszny". Przy takim rozumieniu grzechu pierworodnego nie ma żadnej nadziei na zbawienie nieochrzczonych, nawet jeśli nie z własnej winy nie usłyszeli o Jezusie.

    3. Skoro człowiek jest wciąż zdolny do czynienia dobra, to znaczy, że jego natura nie jest zniszczona całkowicie.

    Przy okazji dwa pytania:
    1) Czy człowiek ma wolną wolę? Przy okazji: Co przez wolną wolę rozumiesz?
    2) Czy wierzysz w podwójną predestynację (uprzednie i postanowione przez Pana Boga przeznaczenie wybranych do nieba, a innych np. Judasza, faraona z czasów dorosłego życia Mojżesza, do piekła)?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. niebieski, widzę, że zaprzeczając przypisaniu grzechu Adama nam - jego potomkom zaprzeczasz realności grzechu pierworodnego.

    Niebezpieczne to rejony, ale chyba, że nie lękasz się.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kokosz, nie zaprzeczam realności grzechu pierworodnego i tego, że przeszedł na wszystkich ludzi. Nie zgadzam się jedynie ze stwierdzeniem, że "przez grzech Adama stałem się grzeszny i winny". Innymi słowy, nie zgadzam się ze stwierdzeniem, że grzech pierworodny jest osobistą WINą każdego człowieka. To jest odpowiedzialność zbiorowa.

    Nie boję się konsekwencji moich poglądów (które nawiasem mówiąc są poglądami Kościoła katolickiego). Obawiam się jedynie tego, że ani Ty, ani pastor, nie zdajecie sobie sprawy z konsekwencji Waszego ujęcie grzechu pierworodnego, które jak się wydaje.

    Zeby nie być tak bardzo abstrakcyjnym, zadajmy bardzo konkretne pytanie: Załóżmy, że w wierzącej rodzinie protestanckiej umiera bez chrztu 2 dniowe niemowlę. Stosując pastora i Twoje rozumienie natury grzechu pierworodnego odpowiedz na pytanie: Jaki jest jego wieczny los?

    OdpowiedzUsuń
  6. Niebieski,

    Rzymian 5:12-18 wyraźnie uczy, że przez upadek Adama potępienie przyszło dla wszystkich ludzi. Śmierć i grzech w naszym życiu "zapanowały" przez jednego. Mamy więc odpowiedzialność zbiorową ponieważ Adam w Ogrodzie nie był jakąś tam niezależną jednostką, ale ojcem ludzkości. I zgrzeszył jako ojciec ludzkości.

    Dlatego wszyscy zgrzeszylimy w Adamie (mówi Rzym 5:12-19) - jako naszym reprezentancie. Przez nieposłuszeństwo jednego człowieka "wielu stało się grzesznikami" - mówi Rzym 5:19.

    Ap. Paweł mówi, że zbawienie w Chrystusie przychodzi na analogicznych zasadach. Tak jak nie było nas w Edenie tak nie było nas na Golgocie. Jednak skutki dzieła Jezusa - jako reprezentanta odkupionej ludzkości są nam przypisane POPRZEZ WIARĘ.

    Jeśli uważasz, że nie nie jesteśmy winni grzechu Adama (jako jego potomstwo) - to czy wierzysz, że jesteśmy grzeszni od samego poczęcia (a nie od popełnienia pierwszego grzechu)?

    OdpowiedzUsuń
  7. Odpowiadam dalej:

    Popełniasz podstawowy błąd: chrzest nie obmywa grzechu pierworodnego. Robisz takie założenie ponieważ nakazuje Ci to teologia Twojego kościoła - rzymskokatolickiego. Biblia jednak naucza, że grzechy (wszystkie) mamy obmyte dzięki krwi Jezusa przelanej za nas.

    Chrzest włącza nas do przymierza i Bożej rodziny, ale to wiara jest sposobem usprawiedliwienia. Chrzest pozbawiony wiary staje się jeszcze większym przekleństwem, a nie ochroną przed czymkolwiek.

    Dlatego jeśli chodzi o zmarłe przed chrztem (lub po chrzcie) małe dzieci - to podstawą ich zbawienia nie jest sakrament, ale dzieło Jezusa na krzyżu. I mamy prawo do bycia pewnymi co do ich zbawienia (mówimy o dzieciach nawróconych chrześcijan, a nie wszystkich dzieciach) ze względu na Boże obietnice ich dotyczące.

    Ty zaś szukasz podstaw ich zbawienia w otrzymaniu sakramentu chrztu. To niebezpieczny sakramentalizm i fałszywa nadzieja. Żydzi szukali podobnej pewności dotyczącej Bożej akceptacji w obrzezaniu.

    OdpowiedzUsuń
  8. I na koniec odpowiedzi na dwa poboczne pytania:

    1) Czy człowiek ma wolną wolę?

    Wolną wolę miał Adam. Od upadku - mamy grzeszną wolę. Nie jesteśmy w stanie NIE GRZESZYĆ. Ponadto człowiek nie jest w stanie mocą swej woli przyjść do Syna - jeśli nie pociągnie Go Ojciec (Jana 6:44). Luter pisał więc o "niewolnej woli" w polemice z Erazmem z Rotterdamu. Polecam tą książkę!

    Wolę więc mówić o wolności wyboru, o odpowiedzialności. Nie zaś o wolnej woli. Tą (nieograniczoną niczym wolę) ma jedynie Bóg.

    2) Czy wierzysz w podwójną predestynację (uprzednie i postanowione przez Pana Boga przeznaczenie wybranych do nieba, a innych np. Judasza, faraona z czasów dorosłego życia Mojżesza, do piekła)?

    Postanowienia o których piszesz nie są symetryczne. Biblia skupia się na wybraniu KU ZBAWIENIU - łasce okazanej części ludzkości ze względu na Boże postawienie. Pismo jest tu całkiem jasne. To czego nie wiemy i nie rozumiemy - to Bożych powodów i dekretów. Nie nam jednak wnikać w to czego nam nie objawił ("dlaczego ten a nie tamten?"). Chwytajmy się wiarą tego co zostało nam objawione. I Biblia aż woła nt. Bożej suwerenności i wybrania (Abrahama, Józefa, Mojżesza, Jonasza, Jeremiasza, Maryji, Ap. Pawła, kościoła...).

    Trzeba bardzo się starać aby temu zaprzeczyć. Rozumiem, że Ty jednak będziesz się starał by osłabić wymowę tych fragmentów? :-)

    Polecam działy: KALWINIZM oraz PREDESTYNACJA na tym blogu - jeśli interesuje Cię bardziej szczegółowa argumentacja.

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeśli chodzi o Twoje rozumienie wolnej woli, jako wolności wyboru, to nie mam żadnych trudności zgodzić się z takim ujęciem. Nasza wola jest rzeczywiście ograniczona przez wiele rzeczy, ale wciąż mamy możliwość dokonywania wyborów i stąd nasza odpowiedzialność.

    Także nie mam trudności zgodzić się z Twoim ujęciem predestynacji. Jestem przeciwko predestynacji podwójnej: poglądowi, że to Pan Bóg z góry przeznaczył wybranych do zbawienia, a innych na potępienie. Taki pogląd czyni z Boga okrutnika.

    Predestynacja w biblijnym ujęciu jest uznawana przez Kościół katolicki, jednak nie w sensie tego słowa jaki nadają mu zwolennicy podwójnej predestynacji z zaprzeczeniem wolnej woli człowieka. Najlepsza książka na ten temat to "Predestination. The meaning of Predestination in Scipture and the Church" autorstwa Fr. Reginald Garrigou-Langrange, OP. Polecam.

    Jeśli chodzi o kontrargumenty na temat grzechu pierworodnego, to były za długie na komentarz tutaj. Wyszedł z tego cały wpis i zamieściłem go na Frondzie:
    http://www.fronda.pl/niebieski519/blog/dyskusja_z_pastorem_pawlem_bartosikiem_na_temat_grzechu_pierworodnego

    Jeśli chcesz dalej dyskutować na ten temat, to zapraszam na Frondę.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Piszesz:
    "I mamy prawo do bycia pewnymi co do ich zbawienia (mówimy o dzieciach nawróconych chrześcijan, a nie wszystkich dzieciach) ze względu na Boże obietnice ich dotyczące."

    Jakie obietnice Boże odnoszą się do dzieci nawróconych chrześcijan dając im pewność zbawienia?

    OdpowiedzUsuń
  11. Pytałem:
    "2) Czy wierzysz w podwójną predestynację (uprzednie i postanowione przez Pana Boga przeznaczenie wybranych do nieba, a innych np. Judasza, faraona z czasów dorosłego życia Mojżesza, do piekła)?"

    Odpowiadasz:
    "Postanowienia o których piszesz nie są symetryczne. Biblia skupia się na wybraniu KU ZBAWIENIU - łasce okazanej części ludzkości ze względu na Boże postawienie."


    Początkowo zrozumiałem Twoje słowa jako odrzucenie predestynacji podwójnej. Jednak po wymianie prywatnej korespondencji uświadomiłeś mi, że się mylę. Teraz proszę o jednoznaczną odpowiedź: Czy wierzysz za Lutrem i Kalwinem , że Pan Bóg uprzednim, wolnym aktem przeznaczył wybranych do zbawienia, a innych na piekła?

    Czy teraz dobrze zrozumiałem Twoje poglądy?

    OdpowiedzUsuń