piątek, 16 września 2011

Nie grymaś Bożym jadłospisem

Bóg ustanowił środki poprzez które trwamy przy życiu i rośniemy zarówno fizycznie jak i duchowo. On sam określił naszą dietę fizczyną oraz duchową. Nie możemy zdecydować, że odtąd jedzenie kory drzew, liści lub jarzębiny będzie dla nas dobrym pokarmem. Podobnie jeśli chodzi o naszą kondycję i życie duchowe. Nie możemy zdecydować, że odtąd palenie kadzideł, machanie parasolami, flagami lub chustami podczas nabożeństwa będzie służyło naszemu chrześcijańskiemu rozwojowi. Musimy skierować się do naszego Zbawiciela po odpowiedni jadłospis.

Jednym z nieodzownych elementów diety duchowej jest komunia, Wieczerza Pańska. Wielu chrześcijan grymasi Wieczerzą, mówiąc, że jej nie potrzbują, że powinna być rzadko, że tak naprawdę nic nie daje bo to tylko pamiątka itp. W podobny sposób niektóre dzieci grymaszą siedząc przy suto zastawionym talerzu z kotletem schabowym, ziemniakami i wspaniałą surówką. Najzwyczajniej nie znają właściwości i wyjątkowości tego posiłku mrucząc: "Znooowu to? Wolę hot dogi!".

Wieczerza, podobnie jak Słowo Boże to duchowy pokarm dla każdego chrześcijanina Jeśli do niej nie przystępujemy regularnie, co tydzień we wspólnocie rodziny kościoła to tak jakbyśmy szli na nabożeństwo ze Stołem, ale... pustym. Stół będzie na nim zawsze. Pytanie jednak brzmi: czy spotkanie z Chrystusem zdominuje pusty czy zastawiony stół?

Zastanówmy się: czy nasza kościelna praktyka ukazuje, że Jezus wstrzymuje czy hojnie daje swoje dary? Czy poddajemy się biblijnym pouczeniom dotyczącym duchowej diety czy też z ignorancją i dumą odpowiadamy: "Ja tego nie rozumiem więc nie jem. Jak można w każdą niedzielę jeść świąteczny posiłek i jeszcze wierzyć, że on nas wzmacnia i daje prawdziwą radość?"

36 komentarzy:

  1. Dieta fizyczna- Księga Kapłańska 11 rozdział.
    Wieczerza Pańska-Ew. Mat. 26,17-30
    Mar.14,12-26
    Łuk. 22,7-23
    Jan 13,1-35
    1 Kor. 11,17-34
    Świąteczny posiłek można jeść w sobotę, a nie niedzielę, ponieważ wg Biblii sobota jest dniem poświęconym przez Boga, a nie niedziela.
    Księga Rodzaju 2,1-3
    Księga Wyjścia 20,8-11
    Księga Wyjścia 31,13-18
    Ew. Łuk. 4,16
    Dz. Ap. 17,2
    Dz. Ap. 18,4
    Ew. Mat. 12,1-14
    EW. Marka 2,27-28
    Iz. 66,23
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  2. Sobota była dniem świątecznym w Starym Przymierzu ponieważ wskazywała na:
    - stworzenie świata i ludzkości
    - wyjście Izraela z niewoli Egipskiej

    Była więc cieniem (zgodnie z NT) tego na co wskazuje Dzień Pański w Nowym Przymierzu:
    - stworzenie nowego świata, nowej ludzkości
    - wyjście Nowego Izraela (kościoła) z niewoli grzechu

    OdpowiedzUsuń
  3. Argumentacja pastora na święcenie niedzieli jako Dnia Pańskiego nie ma uzasadnienie biblijnego.
    Niestety większość kościołów protestanckich święci niedzielę tak jak kościół katolicki, a nie jak Pan Jezus i apostołowie.
    W Mar. 2,27 Pan Jezus powiedział, że sabat jest dla człowieka, a nie tylko dla Żyda.
    Niedziela jest pierwszym dniem tygodnia, jednym z sześciu, w których należy pracować, a sobota jest siódmym dniem, jedynym poświęconym przez Boga, w którym należy odpocząć.
    Zbawienie człowieka dokonało się w piątek szóstego dnia tygodnia na krzyżu, siódmego dnia w sobotę Pan Jezus odpoczął w grobie i pierwszego dnia zmartwychwstał zwyciężając dla ludzkości.
    Po co na siłę szukać uzasadnienia dla zmiany czwartego przykazania biblijnego dekalogu i mówić, że Dzień Pański w Nowym Przymierzu to niedziela?

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytając Dzieje apostolskie zauważam, że są wzmianki o nabożeństwach w sobotę, a nie w niedzielę.
    Źródła pozabiblijne podają, że chrześcijanie zaczęli święcić niedzielę na przełomie 3 i 4 wieku, argumentując, że w ten sposób szybciej pozyskają pogan. Punktem kulminacyjnym było tzw. nawrócenie cesarza Konstantyna i uczynienie chrześcijaństwa religią panującą.

    OdpowiedzUsuń
  5. A co pastor sądzi o diecie fizycznej z 11 rozdziału Księgi Kapłańskiej?
    Czy teraz te zwierzęta już są wszystkie czyste, bo mamy Nowe Przymierze?
    Pozdrawiam, J

    OdpowiedzUsuń
  6. Bzdury opowiadasz.

    1. Biblia nie bez przyczyny mówi w ST o "ósmym dniu" jako cieniu, zapowiedzi Sabatu Nowego Przymierza.

    2. Biblia nie bez przyczyny w wielu miejscach wskazuje na to W JAKI DZIEŃ zmartwychwstał Chrystus. Jak myślisz? Z jakiej przyczyny ewangeliści kładą na to nacisk?

    3. Nowy Testament wspomina o sobocie jako dniu w którym apostołowie chodzili do synagogi nie na nabożeństwa chrześcijańskie, ale aby głosić Żydom Jezusa (w oparciu o pisma Starego Przymierza).

    4. Na nabożeństwach zaś spotykali się z kościołem w pierwszy dzień po Sabacie - dzień zmartwychwstania Pana. Np. Dz. Ap. 20:7 (por 1 Kor 16:1-3).

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  7. "A co pastor sądzi o diecie fizycznej z 11 rozdziału Księgi Kapłańskiej? Czy teraz te zwierzęta już są wszystkie czyste, bo mamy Nowe Przymierze?"

    Tak, oczywiście. Noc się skończyła. Rozświetliło ją słońce i wstał dzień.

    OdpowiedzUsuń
  8. PS. Gdzie czytając Dzieje Apostolskie zauważasz, że nabożeństwa są w sobotę?

    Pytam konkretnie: o nabożeństwa chrześcijan, a nie synagogalne zgromadzenia Żydów.

    OdpowiedzUsuń
  9. Komunia to takie trochę ludożerstwo. Tam, gdzie praktykowano kanibalizm, zjadano ludzi, aby przejąć ich moc.
    "Zjadanie" ciała Jezusa, to też przejmowanie jakiejś, podobno, duchowej mocy...
    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  10. Czy to są bzdury?
    1. Gdzie w ST jest napisane o ósmym dniu jako cieniu?
    2.Rzeczywiście Biblia wyraźnie mówi, ze Pan Jezus zmartwychwstał w niedzielę, ale nic nie wspomina abyśmy od tego dnia przestali święcić sobotę, a zaczęli święcić niedzielę.
    Dlaczego niektórzy ewangeliści kładą nacisk na święcenie niedzieli jako pamiątki zmartwychwstania Pańskiego nie wiem. Być może nie rozumieją ewangelii, lub jest im tak wygodniej.
    3.W sabat nie tylko nauczał Żydów Dz.Ap. 18,4.
    4. Dz.Ap. 20,7 - spotkanie na łamaniu chleba co często robili codziennie(Dz.Ap. 2,46)
    1 Kor. 16,1-3 - zalecenie Pawła, aby już w niedzielę zaczęli zbiórkę na rzecz świętych. Te teksty nic nie mówią o świętości niedzieli, ani o nabożeństwach w pierwszym dniu tygodnia.
    Zastanawiam się dlaczego pastor przyjmuje 9 przykazań dekalogu, a przy jednym kombinuje?
    O dietę fizyczną pytałem poważnie.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  11. @J. Kania

    Zarzut ludożerstwa to proszę kierować do Romanistów, a nie nas Protestantów ....
    No ale chyba rozumiesz różnicę między transubstancją ( w Rzymsko Katolickim ujęciu) - czyli dosłowna i literalna przemiana elementów opłatka i wina w ciało Chrystusa , a między duchowym rozumieniem komunii ?
    No ale powinieneś być świadomy tej różnicy.
    Ciekawe jest to ,iż ateistyczni fundamentaliści lubią wykorzystywać to romanistyczną koncepcję do walki z Chrześcijańśtwem - no smutne jest to ,iż w tym przypadku mają rację , doktryna ta jest antybiblijna i absurdalistyczna, aż do cna ...

    OdpowiedzUsuń
  12. Panie "OwenFan"... pewno, że słyszałem o transubstancji w KRK i tylko "czyńcie to na moją pamiątkę" w protestantyźmie. Sam jest ex KRK.
    A mógłby pan mi wyjaśnić termin "duchowe rozumienie komunii". Zarówno jedno, jak i drugie podejście zakłada przejmowanie "mocy" od Jezusa. Katolicy dodali sobie tylko dosłowną przemianę chleba i wina. Też mówią na to: "pokarm duchowy". Wszystko wynika z niejednoznaczności tej waszej książki. No bo czy słowa o czynieniu tylko "na pamiątkę" wykluczają wcześniejsze stwierdzenia o "ciele i krwi"?
    Kanibale też zjadali ludzi, aby pozyskać ich siłę. Analogia jest aż nadto widoczna.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  13. I jeszcze jedno...
    raz traktujecie biblię dosłownie, np. historia Noego, kiedy KRK odszedł od dosłownej interpretacji. Innym razem zaś, komunia, sytuacja wygląda odwrotnie. Wygląda to naprawdę groteskowo.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  14. @Jakub Kania

    Panie Jakubie.
    Ja z góry muszę zaznaczyć,iż dla ciebie jako fundamentalistycznego ateisty ,który u swych podstaw ma światopogląd naturalistycznego materializmu , nigdy nie będe w stanie dla Pana wyjaśnić na czym polega "duchowe rozumienie komunii". Ty arbitralnie odrzucasz istnienie duchowego wymariu rzeczywsitości i dla ciebie jakiekolwiek odwoływanie się do "duchowej komunii" czy też inaczej duchowych więzi z Jezusem Chrystusem jako drugą osobą Trójcy Świętej , będzie dla ciebie absurdalne i irracjonalne. A dlaczego takie jest - ponieważ z góry odrzucasz istnienie takiego elementu czy też wymariu rzeczywistości. No nie będę się rozwodził tutaj ,iż samo takie założenie jest arbitralne i w gruncie rzeczy irracjonalne wynikające tak naprawdę z twojej grzesznego i zbunotwanego nastawienia wobec Twojego Stwórcy.

    Ale mówiąc o Bibilii i języku jakim się posługuje. Bibilia jest nie tylko tworem Bożym ale również i ludzkim. W obrębie Biblii jest wiele gatunków literackich. Ma w sobie poezję , ma w sobie czystą narrację historyczną . Podobnie jak w innych gatunakach literackich mają miejsce pewne symbole , figury. Bibilia i Pan Jezus posługują się językiem figuratywnym. Np. Pan Jezus mówi "Ja jestem drogą , prawdą i życiem" i oczywiście nikt przy zdrowych zmysłach nie będzie tego interpretował ,iż Pan Jezus nagle zamienił się w fizyczną drogę , utworzoną z kostek brukowych - jest to oczywiście pewna przenośnia mająca na celu komunikowanie pewnych duchowych prawd. Podobnie rzecz ma się "Bierzcie i jedzcie, to jest Ciało moje". z komunią , gdy Jezus mówił " (Mt. 26,26-27) , nie miał na myśli tego ,iż Jego ciało nagle przemieniło się w chleb i wino . Pan Jezus nie był illuzjonistą , jeśli chciał coś przemienić dosłownie i fizycznie to tak czynił - ale nie uprawiał żadnych magicznych sztuczek. Jest to pewna figura mowy i wynika to z prostych właściwości języka. Proszę spojrzeć na Roz. 6 św. Jana - tam też jest o tym mowa. Oczywiście romanistyczna koncepcja transubstanji karze nam przyjąć tą absurdalistyczną literalną interpretację (tzw. "absurdalny literalizm"). I zwróć uwagę szanowny Panie Jakubie ,iż w nauczaniu KRK - elementy opłatka i wina stają się DOSŁOWNIE ciałem i krwą Chrystusa. Sobór Trydencki wyraźnie mówi ,iż w opłatku znajduje się Jezus Chrystus całym swoim ciałem i cała swoją duszą.Na nas Protestantów nałożona jest ekskomunika , za odrzucanie tego poglądu i wiele ludzi cierpiło okropne prześladowania z tego powodu. Dlatego też Rzymscy Katolicy oddają hostii cześć należną Bogowii. Ja krytykuje to oczywiści na innych podstawach niż Pan. Uważam ,iż jest to obrzydliwe bałwochwalstwo i bluźnierstwo najwyższego stopnie , przy którym Pańskie bluźnierstwa blędną w porównaniu z tym. Jak powiedział John Knox " Msza to bluźnierstwo !". Może analogii z kanibalizmem w takim ujęciu jest uzasadniona nie wiem , nie myślałem nad tym.

    My Reformowaniu Protestanci , wierzymy ,iż Jezus Chrystus jest obecny duchowo z uczestnikami tej komunii. Są to widzialne znaki , jego niewidzialnej łaski . Komunikują pewną duchową , niedostępną naszym zmysłom i rozumowi rzeczywistość. Wiem ,iż różnica jest subtelna ale fundamentlana i zasadnicza dla określenie stosunków między grzesznymi stworzeniami takimi jak ja i czy Pan a Świętym i Wszechmocnym Stwórcą , który to dla okazania swojej chwały i miłosierdzia zdecydował się na nawiązanie osobistych relacji z takimi upadłami stworzeniami jak ja. A czyni to poprzez Swojego doskonałego i Świętego Syna - Jezusa Chrystusa. Nie ma to nic wspólnego z magią kanibalizmu ! Jest to sposób w jaki Trójosobowy Bóg się z nami komunikuje i okazuje swoje miłosierdzie dla Swoich zaadaptowanych dzieci.
    Ale , ty dopóki tego niedoświadczysz , to nigdy tego nie zrozumiesz....

    OdpowiedzUsuń
  15. @J. Kania

    Co do arkii Neogo i Potopu , to sama Biblia opisuje to jako zdarzenie historyczne - trudno jest doszukiwać się jakiś elementów przenośni jak w przypadku Komunii. Także przyjmując twoją krytykę Pisma Świętego należałoby by odrzucić wsystkie inne utwory literackie ... ponieważ każdy wytwór naszego języka będzie to pewnego stopnia ,niejednoznaczny. ...

    OdpowiedzUsuń
  16. Panie "OwenFan", cytat:

    " Ty arbitralnie odrzucasz istnienie duchowego wymariu rzeczywsitości i dla ciebie jakiekolwiek odwoływanie się do "duchowej komunii" czy też inaczej duchowych więzi z Jezusem Chrystusem jako drugą osobą Trójcy Świętej , będzie dla ciebie absurdalne i irracjonalne. A dlaczego takie jest - ponieważ z góry odrzucasz istnienie takiego elementu czy też wymariu rzeczywistości. No nie będę się rozwodził tutaj ,iż samo takie założenie jest arbitralne i w gruncie rzeczy irracjonalne wynikające tak naprawdę z twojej grzesznego i zbunotwanego nastawienia wobec Twojego Stwórcy."

    - A ty arbitralnie stwierdzasz, że taka rzeczywistość istnieje, a tylko "grzeszne" nastawienie ateistów powoduje ich "duchową ślepotę". Skoro istnienie "świata duchowego" jest takie oczywiste, to dlaczego nie potrafisz go dokładniej zdefiniować i opisać?

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń

  17. - A ty arbitralnie stwierdzasz, że taka rzeczywistość istnieje, a tylko "grzeszne" nastawienie ateistów powoduje ich "duchową ślepotę". Skoro istnienie "świata duchowego" jest takie oczywiste, to dlaczego nie potrafisz go dokładniej zdefiniować i opisać?


    ktoś, kto doświadcza duchowej rzeczywistości ma jej pewność, ktoś kto nie doświadcza, może o nią pytać, może jej szukać, może stwierdzić tak jak Pan, że jej nie ma. Pan stwierdza na podstawie czego? Na podstawie tego, że nie istnieje dobry jej opis? Czy na podstawie tego, że Pan jej nie doświadczył? Może trochę luźna analogia, ale podobnie jest z niewidomymi, mogą mówić, że nie ma czegoś takiego jak kolor, bo nigdy go nie widzieli, albo nie ma, bo nikt nie potrafi go tak opisać, aby ten kolor zobaczyć oczami wyobraźni. Pan nie zrozumie świata duchowego zanim go nie zazna. Opisywać możemy, ale Pan będzie tymi opisami gardził, podśmiewał się z nich itp, dlatego nikt tu nie będzie się zwierzał z tego co przeżywa w duchu. I na koniec - nie ma opisu matematycznego świata duchowego, jest to absurd, aby takiego opisu oczekiwać.

    Pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  18. A propos wieczerzy, OwenFan trafił w sedno, interpretacja dosłowna pamiątki jako pamiątki jest naturalna, wynika bowiem bezpośrednio z wypowiedzi Pana Jezusa i później - apostoła Pawła. Doszukiwanie się tu jakiegoś przeistaczania jest tak naciągane, że aż boli. Więc nie ma tu mowy o kanibalizmie - bo spożywamy chleb i wino, nie ludzkie ciało i ludzką krew - analogia w przypadku ewangelicznie wierzących chrześcijan bezpodstawna i krzywdząca.
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  19. Czy to prawda, że w 364 roku na synodzie w Laodycei postanowiono, że dniem świętym jest niedziela i zakazano święcenia soboty?
    Czy pastor może odpowiedzieć mi na to pytanie?
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  20. do J.
    Pierwszy kościół nie obchodził szabatu, więc analiza tego, co się działo w IV wieku to sprawa wtórna.
    Już Ignacy z Antiochii (w liście do Magnezjan) pisał:
    "Tak więc nawet ludzie żyjący dawniej w starym porządku rzeczy doszli do nowej nadziei i nie zachowują już szabatu, ale obchodzą Dzień Pański, w którym to przez Jezusa Chrystusa i przez śmierć Jego także i nasze życie wzeszło jak słońce."

    OdpowiedzUsuń
  21. Do Jurka.
    Gdyby chrześcijanie od początku święcili niedzielę zamiast soboty, to w jakim celu zajęto się zmianą dnia świętego na synodzie w Laodycei?
    Dlaczego Pan Jezus i apostołowie nic nie wspominają o zmianie dnia świętego?
    Kościół powszechny przyznał, że miał prawo zmienić święcenie soboty na święcenie niedzieli(katechizm katolicki), a niektórzy protestanci usiłują wykazać na podstawie biblii, ze taka zmiana nastąpiła od początku chrześcijaństwa.
    Prawo związane ze służbą świątynną(prawo ceremonialne) przestało obowiązywać, bo rzeczywistością jest Chrystus. Natomiast dekalog nadal obowiązuje w niezmiennej postaci, bo reguluje stosunek człowieka do człowieka i człowieka do Boga.
    Dzień Pański to cały czas sobota, bo Pan Jezus powiedział, że jest panem sabatu(Mar. 2,28).
    Czy gdziekolwiek Pan Jezus powiedział, że jest Panem niedzieli?
    Zwróć uwagę na Mat. 5,17-19. Czy już można zmieniać prawo Boże? Czy już przeminęła ziemia i niebo? Z kontekstu wiemy, ze Pan Jezus mówił o dekalogu, prawda?
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  22. J.

    1. O diecie pisałem poważnie.

    2. Nadal nie podałeś mi fragmentu z NT, który mówił o tym, że chrześcijanie spotykali się w synagodze na nabożeństwach. Przywołałeś Dz. Ap. 18:4. Ten fragment jednak mówi o obecności Ap. Pawła w SYNAGODZE (a więc na spotkaniu wyznawców judaizmu, nie chrześcijan). Paweł jako Żyd chodził do synagogi w Sabat by na podstawie Pism przekonywać ich, że Jezus z Nazaretu jest zapowiadanym Mesjaszem. Nadal więc czekam na biblijne świadectwo o nabożeństwach kościoła w sobotę.

    3. NT nie bez przyczyny wskazuje na Pierwszy Dzień Tygodnia. Ty zaś sugerujesz, że te kilka wzmianek to "przypadek", "drobiazg bez znaczenia". Bardzo ciekawe, że Duch Św. akurat wskazał nam w jaki dzień zmartwychwstał nasz Pan, w jaki dzień chrześcijanie spotkali się na nabożeństwo i w jaki dzień mieli odkładać pieniądze na zbiórkę.

    4. Pierwszy kościół w Jerozolimie spotykał się codziennie. Dz. Ap. 2 Z czasem zwyczajną praktyką stały się nabożeństwa w Niedzielę (Dz. Ap. 20:7). Zauważ, że Paweł śpieszył się w czasie podróży, mimo tego pozostał w Troadzie aż 7 dni. Dlaczego? By spotkać się z całym kościołem na łamanie chleba (komunię) w Pierwszy Dzień po Sabacie.

    5. Biblia jest tu jasna. To różnej maści sabatnicy i sobotnicy pojawili się w kościele bardzo późno. Wszelkie grupy adwentystyczno-sobotnie mają conajwyżej kilkaset historii. W kościele Bożym od czasów apostolskich nie było problemu z Niedzielą. Nabożeństwa w ten dzień były świętowaniem zmartwychwstania Jezusa. Ci, którzy odrzucali ten fakt spotykali się w sobotę.

    OdpowiedzUsuń
  23. Dekalog jak najbardziej obowiązuje, z tym, że powinniśmy zauważyć pewne zmiany związane z przyjściem Chrystusa.

    Sabat, obrzezanie, Pascha, Baranki, Świątynia itp. - były cieniami i zapowiedzią rzeczywistości Nowego Przymierza. Są ustanowione na wieki (jak mówi ST), z tym, że w Nowym Przymierzu mamy ich pełnię.

    OdpowiedzUsuń
  24. Gdyby święcenie niedzieli przez pierwszych chrześcijan było tak oczywiste, to jak wytłumaczyć fakty historyczne z IV wieku?
    1. Dekret cesarza Konstantyna z 321 roku nakazujący chrześcijanom święcenie niedzieli zamiast soboty.
    2. Na synodzie w Laodycei w kanonie 29 biskupi zabraniają chrześcijanom święcenie soboty, a nakazują święcenie niedzieli.
    Jeżeli pastorowi nie pasują teksty mówiące o nabożeństwach sobotnich w synagodze, to proszę przeczytać Dz. Ap. 16,13. Paweł w Filippi spotkał się z chrześcijanami w sobotę na nabożeństwie nad rzeką.
    To prawda, że chrześcijanie spotykali się często na łamaniu chleba w różne dni tygodnia(w tym w niedzielę), ale wyciąganie z tego wniosku, że Pan Jezus zmienił święcenie soboty na niedzielę jest łagodnie mówiąc nadużyciem.
    Co do spotkania ap. Pawła z wierzącymi w pierwszy dzień po sabacie opisane w 20 rozdziale Dziejów Apostolskich to proszę zauważyć, że wg biblii dzień trwa od zachodu słońca do zachodu. A więc ap. Paweł spotkał się z chrześcijanami w Troadzie w sobotę po zachodzie słońca, przeciągnął mowę aż do północy, następnie był wypadek z młodzieńcem, dalej Paweł łamał chleb i spożywał przemawiając aż do świtania i wyruszył w drogę podróżując w niedzielę. Pytam zatem, czy to jest dowód na świętość niedzieli?
    Co do Dnia Pańskiego, to w kilku miejscach ewangeliści zapisali wypowiedź Pana Jezusa, że jest Panem sabatu(Mat. 12,8 Mk.2,28 Łk. 6,5), a nie Panem niedzieli. Zatem stwierdzenie Dzień Pański bardziej pasuje do soboty niż do niedzieli.
    Ciekawie również brzmi tekst Łk. 4,16. Zwyczajem Pana Jezusa było chodzenie w sobotę na nabożeństwo do synagogi, a nie w niedzielę.
    Pan Jezus jako stwórca ustanowił sabat dla człowieka, a nie tylko dla Żyda - Mk. 2,27.
    Pozdrawiam, J.
    Ps. Nie rozumiem wypowiedzi pastora na temat diety fizycznej. Proszę wytłumaczyć mi bardziej szczegółowo.

    OdpowiedzUsuń
  25. Jeszcze jedno. Pastor do jednego worka wrzuca sabat, obrzezanie, Paschę, baranki i Świątynię, a przecież nie trzeba być wybitnym teologiem żeby zauważyć, że w Izraelu prawo składało się z trzech części: prawo moralne(dekalog), prawo ceremonialne(służba świątynna i związane z nią szczególne święta zwane również sabatami), oraz prawo cywilne. Prawo ceremonialne(ofiary i święta zwane sabatami) miało swoje urzeczywistnienie w osobie Jezusa Chrystusa i o tym szczegółowo pisze ap. Paweł w swoich listach. Natomiast prawo dekalogu z sabatem jako siódmym dniem tygodnia(pamiątka stworzenia) obowiązuje nadal.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  26. Właśnie przeczytałem w Katechizmie Katolickim na temat uzasadnienia święcenia niedzieli w miejsce soboty i o dziwo nie różni się od uzasadnienia pastora. Ciekawe, bardzo zastanawiające.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  27. do J.

    Przykazanie o święceniu dnia świętego mówi o święceniu dnia, czy tego, co w owym dniu zaszło?
    Bo mam wrażenie, że dla Ciebie dzień jako konkretny okres czasu w tygodniu jest najistotniejszy. Wg mnie święcimy nie dzień tylko dzień ten wykorzystujemy do świętowania konkretnego faktu czyli "poświęcamy dzień" na świętowanie faktu. W nowym przymierzu świętujemy zmartwychwstanie Pana Jezusa, a że kojarzymy ten fakt z niedzielą - w niedziele to świętujemy, choć na prawdę nie widzę przeszkód, żeby świętować to każdego dnia, czy się jest w pracy czy w domu. Jednak cieszę się, że niedziela jest wolna i mogę się spotykać z tymi, którzy chcą świętować to samo wydarzenie wspólnie. ale zagęszczenie słowa świętować/święcić :) ale o tym chyba rozprawiacie

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  28. Jeżeli uznamy, że to my ludzie decydujemy który dzień święcić, to masz rację, że może to być każdy dzień jaki będzie nam pasował, natomiast jeżeli uznamy Boga jako tego który wyznacza ten dzień, to już nie ma takiej dowolności.
    Pytanie brzmi: czy Bóg jest moim Panem, czy ja jestem dla siebie panem?
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  29. do J.

    Sprytnie uniknąłeś odpowiedzi zasłaniając się postawą posłusznego sługi;) W porządku. Pomyśl o tym czy Biblia naucza takiego instrumentalnego podejścia do litery prawa, czy raczej gani takie podejście (krytyka Pana Jezusa do faryzejskiego podejścia do zakonu). Za każdym zapisem stoi jego "duch", ale my musimy go odczytać. Chrześcijanie świętują inny fakt niż etniczny Izrael w ST. Dla nas dzień święty dotyczy innego faktu i wiąże się z tym co stało się pierwszego dnia tygodnia, nie siódmego. Przykazanie brzmi - pamiętaj abyś święcił dzień święty - dla Izraela była to sobota, dla chrześcijan jest niedziela, a słowa to czyńcie na moją pamiątkę mówi nam co mamy pamiętać i co jest kontekstem łamania chleba. Wiem, wiem, pytanie - który ma to być dzień. Ja osobiście uważam, że to nie chodzi tyle o to, który ma to być dzień, tylko co za tym dniem stoi. Wiem, że nie ma wersetu wskazującego na zmianę dnia świętego z soboty na niedzielę, ale kontekst na to wskazuje - dzień siódmy i jego święcenie było obrazem odpoczynku Boga po procesie stworzenia, a dzień Pański jest dniem zmartwychwstania i wszystko wskazuje na to, że był to dzień pierwszy i tak to przykazanie nadal działa, ale dzień święty jest innego dnia.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  30. Do p
    Przy takim podejściu możemy sobie wyznaczyć jakikolwiek dzień, bo w biblii jest przecież opisanych wiele powodów do wdzięczności, a co za tym idzie do świętowania. Tylko czy my ludzie o tym decydujemy, czy Bóg?
    Anioł z ewangelią wieczną z Ap. 14 rozdziału też mówi o oddawaniu pokłonu stworzycielowi.
    Pan Bóg nie tylko stworzył Żydów, ale wszystkich ludzi i dlatego święcenie soboty nadal obowiązuje.
    Czy jest to tylko litera prawa, czy duch prawa zależy od mojej motywacji. W sobotę oddaję cześć mojemu Stworzycielowi, który jest również moim Odkupicielem i Zbawicielem.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  31. Do J.

    W NT mamy ustanowioną wieczerze Pańską na pamiątkę męczeńskiej odkupieńczej śmierci, apostołowie tego właśnie nauczali i to przekazali nam. Ap. Paweł wyraźnie mówi co przejął od Pana, a z Dz.Ap. jasno wynika, że owe łamanie chleba i picie wina było powszednią praktyką uczniów. Chrześcijanie nie obchodzą już świąt Izraela ST, więc czczenie soboty w sensie ST jest chyba niezrozumieniem zmiany jaka się dokonała. Poza tym, nikt nie zaprzecza, że Bóg jest Stworzycielem i takiemu Bogu oddajemy cześć. Jeszcze raz, nie czcimy żadnego dnia. Święcić dzień oznacza przeznaczenie go do świętowania jakiegoś faktu. W NT świętujemy odkupienie.
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  32. Do p
    Chyba rzeczywiście nie rozumiemy się.
    Ja również nie czczę dnia. Nie sobota jest wielbiona, ale Ten który ją ustanowił. Zgadzam się, że Wieczerza Pańska jest pamiątką odkupienia i należy ją praktykować według zalecenia Pana Jezusa. Przyjście Zbawiciela na świat i jego dokonania były przepowiedziane przez proroków i przypominane przez służbę świątynną. Teraz nie potrzeba praktykować służby świątynnej ST, bo nastąpiła zmiana. Rzeczywistość zastąpiła obraz i cień. I to jest chyba jasne. Z chwilą śmierci Jezusa na krzyżu zasłona w świątyni rozerwała się.
    Paweł w liście do Galatów napomina tych, którzy chcą wracać do tych praktyk. Niestety niektórzy chrześcijanie błędnie odczytują słowa Pawła jakoby on namawiał chrześcijan do nieprzestrzegania dekalogu.
    Jan w Księdze Apokalipsy 14,12 napisał o naśladowcach Jezusa, którzy przestrzegają przykazań Bożych i wiary Jezusa.
    Dekalog jak lustro pokazuje jaki jest mój stosunek do Boga i ludzi. Jak bardzo potrzebuję zbawczej ofiary Jezusa Chrystusa.
    Dlatego widząc moją grzeszność z wdzięcznością przystępuję do Stołu Pańskiego upamiętniając jego męczeńską śmierć na krzyżu za mnie i dla mnie.
    A tak nawiasem mówiąc przecież śmierć Jezusa miała miejsce w piątek, więc łączenie Wieczerzy Pańskiej jako pamiątki tej ofiary z niedzielą jest chyba chybione.
    Słowa Pana Jezusa "to czyńcie na pamiątkę moją" dotyczyły Wieczerzy Pańskiej, a nie święcenia niedzieli jako pamiątki zmartwychwstania. Początek święcenia niedzieli miał miejsce po okresie apostolskim i był związany z świętem pogańskim na cześć boga słońca. Połączono święto pogańskie z wymyśloną teorią święta na cześć zmartwychwstania Pańskiego, które rzeczywiście miało miejsce pierwszego dnia tygodnia. Jaka szkoda, że tak wielu ludzi nadal tkwi w tym odstępstwie i co gorsza tak wielu pastorów tak naucza. Myślę, że warto od czasu do czasu przeczytać przestrogę Pana Jezusa zapisaną w Mat.5,17-19.
    Święcenie niedzieli nie jest właściwym odczytaniem Nowego Przymierza, ale zmianą czwartego przykazania dekalogu Bożego.
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  33. do J.

    Świętowanie zmartwychwstania nie jest wymyśloną teorią jak to nazywasz. Zmartwychwstanie jest najważniejszym faktem dla chrześcijan. Zmartwychwstanie zawiera w sobie zarówno element śmierci jak i zwycięstwo nad nią - jest to oczywiste. Pan Jezus, kiedy mówił o tym, że musi cierpieć i umrzeć - zawsze mówił o tym, co ma być - potem - że będzie zwycięstwo. Chrześcijanie nie świętują tylko śmierci albo tylko zmartwychwstania. Nie rozdzielaj niepotrzebnie faktów tylko po to, żeby pokazać misz masz związany z dniami tygodnia i z chybianiem dni tygodnia. Z twoich wypowiedzi wynika, że traktujesz święcenie soboty w myśl prawa ST. Bardzo skupiasz się na tym, żeby nie przestąpić jednego z przykazań dekalogu - a żeby to zrobić bardzo kurczowo trzymasz się soboty, bo tak był na początku. Jakościową zmianę po przyjściu Jezus czujesz i rozumiesz, ale boisz się zastosować ją w praktyce. Musi być sobota, sobota to taki ważny element itp. Podobnie myśleli współcześni Jezusowi np.: musi być świątynia, a On im mówił, że nie, że może być gdziekolwiek, byle w duchu i prawdzie. Chrześcijanie powinni rozumieć to i odejść od takiego sztywnego, wręcz ceremonialnego traktowania rzeczy, terminów, miejsc itp. Świętujmy najważniejszy fakt - zmartwychwstanie, bo o tym mówił ST i to będzie najważniejsze już zawsze. Co jest najważniejszym faktem, który świętujesz w sobotę?
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  34. Do p
    Ja nie neguję Zmartwychwstania Pańskiego. Jego śmierć i zmartwychwstanie to ratunek dla ludzkości. Nie mogę się tylko zgodzić z samowolnym decydowaniem człowieka, który dzień jest święty.
    Sobota jest Dniem Pańskim (Mat.12,8 Mk.2,27-28 Łk.6,5) więc oddaję Mu cześć świętując wszystkie fakty, które są z Panem Jezusem związane.
    1. Jezus jest Stworzycielem Kol.1,16
    2. Jest Odkupicielem 1P 1,18-19
    3. Jest Zbawicielem Łk.2,11
    4. Jest Pośrednikiem Nowego Przymierza Hbr.9,15
    5. Jest Orędownikiem Dn 12,1
    6. Jest Arcykapłanem w niebieskiej świątyni Hbr.8,1-2
    Czy to są ważne fakty, aby świętować je w sobotę?
    Pan Jezus również zadbał o to, abyśmy świętowali i w szczególny sposób pamiętali o śmierci i zmartwychwstaniu ustanawiając Wieczerzę Pańską. Nie wskazał szczególnego dnia, w którym mamy brać udział w Pamiątce Wieczerzy Pańskiej, ale zalecił abyśmy czynili to aż do Jego powtórnego przyjścia. Dlatego pierwsi chrześcijanie spotykali się na "łamaniu chleba" w różne dni, często codziennie Dz.2,46-47.
    Pan Jezus święcił sobotę Łk.4,16
    Apostołowie święcili sobotę Dz.13,42-44
    Pan Jezus przepowiedział, że ponad 35 lat po jego śmierci w 70 roku n.e. sabat będzie zachowywany.
    Prorok Izajasz przepowiedział ważność sabatu w niebie i na nowej ziemi Iz.66,22-23
    Sabat obowiązywał jeszcze pod koniec I wieku Ap.1,10
    Już prorok Daniel przepowiedział zmianę czasów i zakonu Dn7,25.
    Czy człowiek ma prawo zmieniać dzień, który ustanowił Król królów i Pan panów? Ap.19,16
    Trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi. Dz.5,29
    Pozdrawiam, J.

    OdpowiedzUsuń
  35. do J.

    Zaczynam łapać Twój punkt widzenia. Ale jeszcze pomęczę;)
    Czy traktujesz sabat jako dzień Pański w sensie ST, tj. czy przekładasz ich (Izraelitów) sposób obchodzenia tego dnia? Oni mieli w miarę precyzyjne zalecenia co do sposobu odpoczywania. Rozumiem, że ofiar nie składasz, bo przyjmujesz, że Pan Jezus złożył ostateczną ofiarę, ale szabat jako dzień odpoczynku nadal obowiązuje?

    Wyraźnie odróżniasz sabat ST (który przekładasz na nowy)od świętowania zmartwychwstania, które to świętowanie wiążesz z łamaniem chleba (tu nie potrzebujesz konkretnego dnia). Czy w praktyce łączysz te dwa fakty i obchodzisz je w sobotę? Czy zmieniasz znaczenie ST-owego sabatu? Z NT wynika, że wieczerza jest odpowiednikiem ST-owej paschy, nie sabatu. W tym sensie wydaje się, że chrześcijanie sabatu nie obchodzą pomimo, że w niedziele odpoczywają mając ustawowo dzień wolny od pracy, możesz to rozwinąć?
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  36. Do p
    Skoro Żydzi wypaczyli świętowanie sabatu tak jak zresztą wiele innych rzeczy, to nie znaczy, że chrześcijanie muszą też tak robić. Pan Jezus będąc na ziemi starał się pokazać swoim życiem jak należy wielbić Boga i jak święcić sabat.
    1. Sabat dla człowieka, nie człowiek dla sabatu.
    2. Jezus jest Panem sabatu.
    3. W sabat można dobrze czynić.
    Trzymając się tych zasad można mieć właściwe podejście do święcenia sabatu.
    Wieczerza Pańska nie jest związana z żadnym dniem, ani nie symbolizuje jakiegokolwiek dnia.
    Jest natomiast związana z wyzwoleniem człowieka dokonanym na krzyżu. Tak jak Pascha była na pamiątkę wyzwolenia Izraelitów z niewoli egipskiej, tak Wieczerza Pańska jest na pamiątkę wyzwolenia z niewoli grzechu. Ilekroć spożywacie ten chleb i pijecie to wino śmierć Pańską opowiadacie, aż przyjdzie.
    Tak jak sabat w ST był pamiątką stworzenia i wyzwolenia z niewoli egipskiej, tak sabat w NT jest pamiątką stworzenia i wyzwolenia z niewoli grzechu.
    Nie patrzę na to, który dzień ludzie ustawowo wyznaczyli do odpoczynku, ale który ustanowił Bóg od samego początku.
    Pozdrawiam J.

    OdpowiedzUsuń