sobota, 19 listopada 2011

Relatywiści wierzą w prawdy absolutne

"Absolutny relatywizm jest możliwy jedynie wtedy, jeśli jego zwolennicy wyłączą się z reguł, które narzucają wszystkim innym" (Peter Berger)

"Przypuśćmy, że prawdą jest, że gdybym urodził się w Maroku, w rodzinie muzułmańskiej, a nie w Michigan, w rodfzinie chrześcijańskiej, moje wierzenia byłyby zupełnie inne. Jednak ta sama prawda dotyczy pluralisty... Gdyby pluralista urodził się w Maroku, prawdopodobnie nie byłby pluralistą. Czy to znaczy, że wierzenia pluralisty zostały wzbudzone w nim w wyniku mało wiarygodnego procesu rozwoju wierzeń?" (Alvin Platinga)

Platinga i Berger podnoszą ten sam argument. Nie można powiedzieć: "wszystkie twierdzenia o religii są uwarunkowane historycznie z wyjątkiem tego, które właśnie wypowiadam." Jeśli ktoś twierdzi, że nikt nie jest w stanie określić, które wierzenia są prawdziwe, a które fałszywe, dlaczego mielibyśmy wierzyć jego słowom?

Timothy Keller, Bóg. Czy są powody aby wierzyć? wyd. Friendly Books, Starogard Gdański 2010, s. 39

4 komentarze:

  1. Panie Anonimowy: co ma kryzys w strefie Euro do treści tego bloga? I pisz Pan po polsku.


    Odnośnie wpisu:
    Oczywiście, nie trzeba wierzyć nikomu. Ale czy jest bardziej uczciwa pozycja niż stwierdzenie, że NIE WIEM kto ma rację? Mogę założyć że ktoś zna jakąś prawdę absolutną, pytanie tylko, jak odnaleźć tą osobę????

    Dziś dzieje się to tak, jak Platinga pisze. Rodzisz się w Europie, jesteś chrześcijaninem, rodzisz sie w Iraku - muzułmaninem (statystycznie).

    Dlatego, jeśli ludzkość będzie mądrzeć jako całość, ateizm wygra. Lub coś podobnie uczciwego (agnostycyzm, buddyzm).Przewiduje się już dziś, że kościół chrześcijański będzie niszą (gdzieniegdzie już tak jest).

    Drugi Anonimowy

    OdpowiedzUsuń
  2. "Dlatego, jeśli ludzkość będzie mądrzeć jako całość, ateizm wygra"

    Drogi Panie Anonimowy.
    Niezgadzam się z pańską religią , ale podziewam bardzo twoją wiarę.
    Skąd ona się bierze ?

    OdpowiedzUsuń
  3. "Ale czy jest bardziej uczciwa pozycja niż stwierdzenie, że NIE WIEM kto ma rację? Mogę założyć że ktoś zna jakąś prawdę absolutną, pytanie tylko, jak odnaleźć tą osobę????"

    Prawdę absolutną zna tylko Bóg. My znamy prawdę cząstkową na tyle na ile On zechciał nam ją objawić.

    Stwierdzenie "Nie wiem kto ma rację?" może wyglądać na niewinne. W istocie to stwierdzenie Ewy w czasie kuszenia Węża. Już w momencie gdy Bożej wypowiedzi przeciwstawiła wężową i zawahała się kto ma rację - upadła.

    Jeśli mówisz: nie wiem kto ma rację - Biblia, Koran, Biblia Szatana, E. Kant, B.Russel, moje zmysły czy większość obywateli - to nie jest to żadna neutralność ani uczciwość. To intelektualne (i duchowe) uprzedzenie, które wyraża nasze przekonanie o:
    - niejasności prawdy
    - braku informacji na jej temat
    - braku dowodów
    itp.

    To bardzo arbitralne i stanowcze przekonania światopoglądowe.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super ze ksiazka Kellera ukazala sie po polsku.

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń