piątek, 10 lutego 2012

Siekiera narzędziem ewangelizacji

Potop jest wydarzeniem, które jest znane całej ludzkości. W każdej kulturze znane są opowieści o wielkiej wodzie pokrywającej całą ziemię. Antropolodzy znajdują o niej wzmianki w każdej kulturze: od Grecji po Chiny, od Babilończyków po Indian Ameryki Północnej. Podobnie geolodzy mówią o śladach ogromnych powodzi. Noe wierzył w nadejście potopu mimo iż nikt nie widział wcześniej deszczu. Budował łódź przez 120 lat. Dla ówczesnego świata było to bardzo dziwne zachowanie  – jak można budować swoje życie, planować przyszłość na podstawie tego czego nie można zobaczyć?! Noe poświęcił temu dużą część życia.

Życie w wierze u Noego oznaczało rąbanie drewna, noszenie go i budowanie Arki (Hbr 11:7). To było jego wyznanie wiary. Gdy ówczesnych ludzi budził dźwięk siekiery uderzanej w drzewo – słyszeli tym samym bardzo dobitne przesłanie: „Sąd nadchodzi. Nawróćcie się. Potop jest realny”. Narzędziem, poprzez które wyznawał wiarę była... siekiera.

Każdy z nas składa codziennie wyznanie wiary. Niekoniecznie poprzez usta, tak jak robimy to podczas nabożeństwa. Robimy to poprzez naszą pracę, zachowanie w domu, w sklepie, u sąsiada, podejście do kryzysów, pieniędzy. Świadectwem, narzędziem twojej wiary jest nóż jeśli jesteś kucharzem, samochód jeśli jesteś kierowcą, nożyczki jeśli jesteś fryzjerem, komputer jeśli jesteś grafikiem lub informatykiem, wygląd twojego domu, wartości, które przekazujesz (lub nie przekazujesz) dzieciom itp. To są nasze "kazalnice", poprzez które składamy świadectwo o Chrystusie i naszej wierze.

Noe budował Arkę wg projektu Boga. To pozwoliło mu ocalić życie. Każdy z nas powinien budować swoje życie wg projektu Stwórcy – małżeństwo, wychowanie dzieci, finansowe priorytety, sposób spędzania wolnego czasu. To wszystko jest naszym wyznaniem wiary.

21 komentarzy:

  1. Rdz 11, 3-8

    3 I mówili jeden do drugiego: Chodźcie, wyrabiajmy cegłę i wypalmy ją w ogniu. A gdy już mieli cegłę zamiast kamieni i smołę zamiast zaprawy murarskiej, 4 rzekli: Chodźcie, zbudujemy sobie miasto i wieżę, której wierzchołek będzie sięgał nieba, i w ten sposób uczynimy sobie znak, abyśmy się nie rozproszyli po całej ziemi. 5 A Pan zstąpił z nieba, by zobaczyć to miasto i wieżę, które budowali ludzie, 6 i rzekł: Są oni jednym ludem i wszyscy mają jedną mowę, i to jest przyczyną, że zaczęli budować. A zatem w przyszłości nic nie będzie dla nich niemożliwe, cokolwiek zamierzą uczynić. 7 Zejdźmy więc i pomieszajmy tam ich język, aby jeden nie rozumiał drugiego! 8 W ten sposób Pan rozproszył ich stamtąd po całej powierzchni ziemi, i tak nie dokończyli budowy tego miasta.

    Czego uczy nas Słowo Boże:

    Postęp technologiczny oraz organizacja społeczności nie są miłe Panu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaczynam lubić te bzdurki. :) Fajnie pokazują wnikliwość i "racjonalność" niewiary.

    Bóg nie potępił budowy wieży Babel z powodu technologicznego postępu lecz dlatego, że była ona pomnikiem postawionym rebelianckiej ludzkości, która postanowiła się zjednoczyć przeciwko Bogu.

    Bóg nakazał ludziom się rozproszyć i zaludniać ziemię. Ludzie zaś stwierdzili, że sami chcą być jak Bóg. Wieża Babel była więc próbą "sięgnięcia nieba" (bycia jak Bóg i niezależności od Niego) oraz przejawem buntu wobec Bożego nakazu.

    OdpowiedzUsuń
  3. I to jest właśnie problem kreacjonistów. Śladów światowego potopu brak, wraku barki brak, niemożność wytłumaczenia jak np. torbacze dostały się na arkę z Australii, a potem z Araratu wróciły spowrotem na Antypody? Co z roślinami z obu Ameryk? Takich przykładów można mnożyć setki i tysiące. Jeślibi zabranie tylko po 2 sztuki byłoby prawdą, zostałby po tym fakcie ślad w DNA. Byłby widoczny tzw. "efekt założyciela". Nie jest.

    J.Kania

    OdpowiedzUsuń
  4. A "bzdurki" Yeshuego pokazują tylko absurdy starych "świętych" ksiąg. A niby dlaczego interpretecja tego pana/pani nie jest właściwa? Bo co? Bo pan Bartosik twierdzi inaczej?

    Postęp technologiczny umożliwił "odczarowanie" wielu spraw. To dzięki niemu możemy np. datować pewne odkrycia archeologiczne. Sposoby datowania oparte są tak samo na nauce jak, np. budowa samolotów, itd. Niestety są "solą w oku" kreacjonistów, bo pokazały, że datowania biblijne (sic!) są nic nie warte. I to was boli... bo nieraz podpieracie się "nauką" (raczej tylko słowem "nauka"), a kiedy nauka pokazuje inny obraz niż ten, w który uparcie wierzycie, to nauka jest już ble, jest szatańska i antyboska. Ale to wasz problem...

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  5. "A "bzdurki" Yeshuego pokazują tylko absurdy starych "świętych" ksiąg. A niby dlaczego interpretecja tego pana/pani nie jest właściwa? Bo co? Bo pan Bartosik twierdzi inaczej?"


    Nie. Bo tam nie chodzi przecież o interpretację, a o zabawę. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. I jeszcze jedno... języki nie powstały z pomieszania przez jakiegoś tam boga. No chyba, że angielski wziął się spod wieży Babel?

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  7. widzę, że J.Kania się odezwał, panie Kania, proszę może się odezwać pod wpisem "Konkurencyjna opowieść od samego początku" i odpowiedzieć na pytanie jak to jest, że wierzy pan, że z NIC samoistnie może powstać COŚ

    Pierwsze Boże przykazanie dotyczyło tego aby czynić sobie ziemię poddaną a to wymaga rozwoju nauki, więc proszę nie pisać, że chrześcijaństwo jest przeciw nauce

    j. angielski - biblia nie twierdzi, ze w związku z wieżą Babel powstały wszystkie spotykane dziś języki, ba, może nawet wtedy powstało ich zaledwie np. 5, języki w historii powstawały dość szybko i dziś też widzimy jak szybko się zmieniają

    ale po co ja to panu pisze, pan doskonale wie o co chodzi, ale musi pan mącić i stosować najniższej jakości argumentację

    Tom

    OdpowiedzUsuń
  8. cytat pana Toma:"proszę nie pisać, że chrześcijaństwo jest przeciw nauce".

    mój cytat: "Ten głupiec chce wywrócić całą sztukę astronomii! Ale, jak wskazuje Pismo Św., Jozue kazał Słońcu zatrzymać się, a Ziemi nie!" - Marcin Luter o Koperniku

    no i katolicy: ""... rzeczony Galileo, wezwany i będący przed obliczem Pana Kardynała, został, w obecności Jego Przewielebności Michelangelo Seghizzi (...), przez rzeczonego Kardynała ostrzeżony, że wymieniona wyżej opinia jest błędna i upomniany, aby ją porzucił; natychmiast potem, w obecności mojej i świadków, podczas gdy Pan Kardynał był wciąż obecny, rzeczonemu Galileo nakazał i zobowiązał go rzeczony Komisarz, w imieniu Jego Świątobliwości Papieża i całej Kongregacji Urzędu Świętego, aby całkowicie wyrzekł się rzeczonej opinii, że Słońce jest środkiem świata i jest nieruchome, i że Ziemia porusza się; ani nadal jej nie wyznawał, nauczał, albo bronił w jakikolwiek sposób, ustnie albo na piśmie; w przeciwnym wypadku postępowanie będzie wszczęte przeciwko niemu przez Urząd Święty; z którym to nakazem rzeczony Galileo zgodził się i przyrzekł mu być posłusznym."

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  9. do J. Kani
    obie strony przytoczonego sporu reprezentowały "chrześcijaństwo". Takie argumentowanie to ciut za mało, żeby wykazać, że idee chrześcijaństwa są przeciw nauce. Z resztą czym jest nauka? Spory istnieją w jej obrębie, różne nurty się zwalczają. Kopernik był chrześcijaninem.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  10. fajna prezentacja! Pod rolką myszki jest przypisana wędrówka i tam i tu:)

    http://images.4channel.org/f/src/589217_scale_of_universe_enhanced.swf

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  11. Bajki o potopie to tylko bajki, nie warto komentować.

    Zobaczmy, czym ewangelizacja jest dziś. Wygląda to tak:
    Ja wam przedstawię dobrą nowinę, wy się podzielcie swoimi pieniędzmi!

    Ewangelizacja to szukanie nowych płatników. Mówię nieprawdę? OK - zrezygnuj z pensji pastora, kolego. Udowodnij, że masz dobro owieczek na sercu a nie mamonę. Zarabiać można na wiele innych, mniej ryzykownych moralnie sposobów.

    OdpowiedzUsuń
  12. do manitou:

    zupełnie bez sensu gadasz...populistycznie. nie chcesz - nie płać.

    Mówię nieprawdę? OK - zrezygnuj z pensji pastora, kolego. Udowodnij, że masz dobro owieczek na sercu a nie mamonę.

    a co to za dowód???? To ty właśnie tu i teraz udowodniłeś tym wpisem, że na świat i ludzi patrzysz przez pryzmat pieniądza.

    p

    OdpowiedzUsuń
  13. Manitou,

    Coś Cię gryzie :)

    Pewnie byłeś przez połowę życia zmuszany do oddawania haraczu religijnej mafii :)

    Spokojnie. Znajdź tu ukojenie dla utrudzonej duszy. Poczytaj wpisy i naprawdę czuj się wolny: moi strażnicy nie przyjdą do ciebie po PIN do karty kredytowej.

    OdpowiedzUsuń
  14. @Kania

    Galileo wierzył w Boga , podobnie jak Kopernik , Newton , Leibniz , Pascal ....
    Czy byli oni wegług ciebie "ludźmi nauki " , czy też "ludźmi religii" .. według twojej fałszywej dychotomii ?

    Poza tym na twój ewolucjonizm dowodów jest brak , chociażby na tak podstawowym poziome , jak formy przejściowe pomiędzy gadamy a ptakami, a potem ptakami i ssakam , i można byłoby mnożyć mnóstwo tego przykładów.
    Ewolucjonizm opiera się u ciebie na wierze , i to czysto ślepiej !!!
    A dlaczego w to wierzysz ? Ponieważ w swojej szaleńczym buncie przeciwko swojemu Stwórcy , wolisz wyznawać najbardziej absurdalne i fideistyczne wyjaśnienia na temat początków świata oraz życia na ziemi , niż przyjmować racjonalne wyjaśnienia płynące z religii Chrześcijańskiej .

    OdpowiedzUsuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. cytat:"Galileo wierzył w Boga , podobnie jak Kopernik , Newton , Leibniz , Pascal .... "

    No i co z tego?
    Kopernik był krytykowany zarówno przez katolików, jaki i rodzący się protestantyzm. Uparte trzymanie się dosłownego rozumienia biblii okazało się błędne. Galileusz też zapłacił wysoką cenę, ale to jemu zawdzięczamy, że obserwacja i doświadczenie okazały się ważniejsze niż analiza zapisów świętych ksiąg. To był początek współcześnie rozumianej nauki. Giordani Bruno spłonął na stosie za wiele różnych spraw, między innymi za głoszenie tezy, że mogą istnieć inne światy... jakże dalekosiężne były jego przewidywania. Obecnie potwierdzonych mamy ponad 700 egzoplanet i grubo ponad 2000 do weryfikacji. To wszystko jest pokłosiem "metody Galileusza", a nie rozważaniom teleologicznym. Cała współczesna wiedza astronomiczna (w tym oczywiście teoria WW)jest "plonem" zasianym przez tego Włocha, kolekcją cegiełek misternie układanych przez kilkaset lat. Podobnie ma się rzecz z biologią.
    Ci wielcy ludzie, panie "OwenFan", nie wiedzieli tego, co my teraz... byli (są) uboższi o ogrom wiedzy, który sami rozpoczęli. Poza tym, w ich epoce, teleologia nierozerwlnie była związana z nauką (oczywiście słowo "nauka" nie było rozumiane, tak jak obecnie), po prostu nie było innej "opcji".

    Proszę sobie zobaczyć w necie, co to takiego "Project Steve."

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  17. @J.Kania
    " No i co z tego? "

    To z tego , iż teistyczny światopogląd dawał im podstawy racjonalnego światopoglądu bez którego współczesna nauka nie mogła by istnieć i nie może istnieć nawet współcześnie. Współczesna nauka , odrzucając Chrześcijański teizm , podcina sama sobie gałąź na której siedzi.

    " Uparte trzymanie się dosłownego rozumienia biblii okazało się błędne. "

    To że Kościół i Chrześcijanie błednie interpretowali Biblię - temu jako Protestant nie zaprzeczam.

    Co do tych rzekomych planet (egzo ?? ) , niczego to nie dowodzi - istnienie innych form inteligencji jest tylko kwestią fantastyki naukowej (której jestem wielkim miłośnikiem ) , a w najlepszym razie tylko przypuszczniem . Zastnienie życia we Wszeświecie , można tylko wytłumaczyć drogą cudu - bioriąc pod uwagę współczesne dane na temat wszeświata , możemy wierzyć ,iż Kosmos jako taki , jestem miejscem bardzo wrogim dla życia.

    Co do współczesnej wiedzy astronomicznej , uważasz ,iż cała wiedza astronomiczna sprzed Kopernika jest zupełnie nie ważna ? To nie jest częśćią historii nauki ?
    Galileusz był genialnym naukowcem - obserwatorem , jednak wydaje mi się ,iż zbyt wiele mu przypisujesz . Ale widzę ,iż Galeusz zajmuje z jakiś powodów , miejsce w panteonie świętych dla fundamentalistycznych ateistów - ciekaw jestem jak on sam by na to zareagował ??
    Co do Giordano Bruno - on praktykował okultyzm i czarną magię . Zresztą , nie wiem czemu mają te przykłady ofiar Inkwizycji mają dowodzić ? Przecież inkwizicja prześladowała również Protestantów - swoją drogą gdyby nie Reformacja ,prawdopodobnie do dzisiał byłaby Inkwizycja.


    " Poza tym, w ich epoce, teleologia nierozerwlnie była związana z nauką (oczywiście słowo "nauka" nie było rozumiane, tak jak obecnie), po prostu nie było innej "opcji". "

    Jak jest nauka rozumiana współcześnie ? Co ty wogóle rozumiesz pod pojęciem nauka ?
    To co napisałeś to tylko potwierdzo ,fakt ,iż bez Chrześcijańskiej Teologii nie byłoby współczesnej nauki , gdyż to właśńie Chrześcijaństwo jedynie daje nam podstawy by patrzeć się na świat racjonalnie.
    W pewnym sensie współczesna nauka , jest tylko takim zbutnowanym dzieckiem teologii chrześcijańskiej.

    OdpowiedzUsuń
  18. A propos Projektu Steve:

    NCSE's "Project Steve" is a tongue-in-cheek parody of a long-standing creationist tradition of amassing lists of "scientists who doubt evolution" or "scientists who dissent from Darwinism."

    Creationists draw up these lists to try to convince the public that evolution is somehow being rejected by scientists, that it is a "theory in crisis." Not everyone realizes that this claim is unfounded. NCSE has been asked numerous times to compile a list of thousands of scientists affirming the validity of the theory of evolution. Although we easily could have done so, we have resisted. We did not wish to mislead the public into thinking that scientific issues are decided by who has the longer list of scientists!

    Project Steve pokes fun at this practice and, because "Steves" are only about 1% of scientists, it also makes the point that tens of thousands of scientists support evolution. And it honors the late Stephen Jay Gould, evolutionary biologist, NCSE supporter, and friend.

    We'd like to think that after Project Steve, we'll have seen the last of bogus "scientists doubting evolution" lists, but it's probably too much to ask. We hope that when such lists are proposed, reporters and other citizens will ask, "How many Steves are on your list!?"

    The statement:

    Evolution is a vital, well-supported, unifying principle of the biological sciences, and the scientific evidence is overwhelmingly in favor of the idea that all living things share a common ancestry. Although there are legitimate debates about the patterns and processes of evolution, there is no serious scientific doubt that evolution occurred or that natural selection is a major mechanism in its occurrence. It is scientifically inappropriate and pedagogically irresponsible for creationist pseudoscience, including but not limited to "intelligent design," to be introduced into the science curricula of our nation's public schools.

    na dzień 12.02.12 liczba Stevów: 1187

    OdpowiedzUsuń
  19. Panie "OwenFan"
    Człowiek bez wiary, jest jak ryba bez roweru.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  20. @J. Kania
    Twoja wypowiedź poraz kolejny demonstruje ,iż nie potrafisz nawiązać w sposób racjonalny do argumentów drugiej strony. Jedyne co potrafisz , to argumentować z autorytetu - podobnie jak to czynią Romaniści. Słuchaj się biologów wyznających ewolucję , bo oni znają się na tym lepiej !!! A to, że nie potrafią odpowiedzięć na najbardziej proste i zasadnicze zastrzeżenia co do głoszonej przez nich teorii - to już nie ma znaczenia . My jesteśmy ewolucyjnymi biologami , i my mamy rację ! A jak się z nami nie zgadzasz to jesteś tylko kreacjonistą !
    Podniosłem kwestię , form przejściowych , na które brak jest absolutnie żadnych dowodów. NIe potrafisz na to odpowiedzieć w sposób rzeczowy , tylko odsyłasz do swoich autorytetów.

    Zadaje pytanie , co rozumiesz przez naukę - brak jest odpowiedzi.

    Wielokrotnie zadawałem tobie pytanie z zakresu podstawowych pojęć fizyki ( co to jest energia , co to jest "ciemna materia" ) - nie potrafisz na to odpowiedzieć.

    Wniosek z tego taki , ty jako fundamentalistyczny ateista nie jesteś w stanie w racjonalny sposób argumentować. NIe potrafisz w żaden sposób rajonalnie uzasadnić swojego światopoglądu.

    A tak wogóle , jakie znaczenie ma fakt ,iż obecnie większość biologów wyznaje ewolucjonizm ?
    Np. skoro większość naukowców niemieckich w latach 30stych uznawało judaizm za chorobę genetyczną - to też mieli rację ??

    Nic tylko prostackie argumentowanie z autorytetu.

    Żałosne !!!
    Do złudzenia mi to przypomina poziom rozumowania wielu romanistów , z którymi miałem styczność do tej pory .

    OdpowiedzUsuń