sobota, 30 czerwca 2012

Chrześcijaństwo to nie światopogląd

Chrześcijaństwo to nie tyle światopogląd ile sposób życia. Stąd bliżej mu do socjologii niż filozofii. Zbawienie bowiem nie polega na nabyciu nowych informacji lub zmianie światopoglądu (choć zawierają się w nim), ile przede wszystkim na odnowieniu więzi. Jego kwintesencją jest bycie w społeczności: z Bogiem i Jego Ludem.

Zatem bycie w kościele nie jest "dodatkiem" do naszego zbawienia. Jest jego integralną częścią, tak jak dobre uczynki - będące owocem upamiętania, a nie sposobem uzyskania Bożej przychylności. Bóg zbawia nas na podstawie samej wiary (Rzym 3:23-24) i włącza do kościoła - Ciała Chrystusa. To pakiet. Nie ma zbawienia poza Ciałem Chrystusa ponieważ nie ma Chrystusa będącego Głową innej religii, innego ciała. Pismo nie zna pojęcia: "chrześcijanin poza kościołem" tak samo jak nie zna pojęcia "chrześcijanin prowadzący stary, grzeszny tryb życia". 

5 komentarzy:

  1. no i dlatego jestem w kościele katolickim i będe zbawiony :)

    OdpowiedzUsuń
  2. bartosik na bank nie usunie tych wpisów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Pastorze - Bóg zbawia na podstawie zasług Jezusa, a wiarą ten dar przyjmujemy.

    On - to nie kościół zbawia, tylko Bóg.

    OdpowiedzUsuń
  4. On - sama przynależność nie zbawia...

    OdpowiedzUsuń
  5. Sama przynależność do kościoła nie zbawia.

    Tak samo jak deklaracja "przynależności do Jezusa" bez jej wyrazu w przynależności do kościoła (Jego Ciała).

    OdpowiedzUsuń