poniedziałek, 25 czerwca 2012

"Wierzę w Sola Scriptura więc po co mi kościół"

Ten błąd polega na subiektywizowaniu treści wiary wedle zasady: ja i moja Biblia. Kościół jest w najlepszym wypadku pomocny, ale nie jest konieczny w chrześcijańskim wzroście. Niekiedy ewangeliczni chrześcijanie twierdzą: „Biblia, nie kościół jest moim najwyższym autorytetem. Dlatego wierzę, że mogę ją samodzielnie czytać i budować teologiczne wnioski poza kontekstem kościoła i bez konfrontowania z jego nauczaniem (obecnie oraz w historii).”

Powyższa postawa całkowicie przeczy zasadzie Sola Scriptura. Jest nie tylko przejawem pychy, niezależności i indywidualizmu, ale także nie rozpoznaje kontekstu, w jakim Pismo zostało dane oraz w jakim powinno być odczytywane. Biblia nie spadła na nasze biurka z nieba. Jest ona dokumentem przymierza. Jej adresatem jest wspólnota kościoła, kościoła widzialnego, nie zaś ezoterycznego (w ST Izrael, w NT poszczególne zbory/kościoły oraz ich przywódcy). Dlatego Pismo powinno być wyjaśniane, interpretowane w kontekście Ludu Bożego. 

Biblia jest objawieniem woli Oblubieńca przekazanym Oblubienicy. Będąc poza kościołem (widzialnym, nie zaś tym w atmosferze lub w obłokach) wyłączamy się z grona jej adresatów. Oczywiście osobista lektura Pisma, wnioski badaczy, antropologów biblijnych, komentatorów są cennym źródłem poznania lecz powinny być osadzone w kontekście kościoła i konfrontowane, porównywane, badane z jego nauczaniem.

35 komentarzy:

  1. Dokładnie tak Pastorze!
    dokładnie takie samo jest zdanie Kościoła Katolickiego - rozważajmy, interpretujmy, spierajmy się ale cały czas bądźmy członkami jednego ciała. Niestety wielu zaślepiła pycha i choć mieli rację co do grzechu jaki był się zalągł w KK to przecież sami stawiając się poza jego nawiasem wykluczyli się z grona adresatów Pisma.

    On - rozumiem że dawny "anonimek" miło nam. doceniamy wysiłek et caetera.
    Akurat Pastor pisze na temat tego ze wszelka interpretacja powinna się odbywać w gronie i wewnątrz Kościoła, indywidualnie możemy co najwyżej rozważać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wierzący powinni codziennie studiować Biblię, żeby sprawdzać, czy hierarchowie kościoła nie błądzą (Dz17,10-12).
    W historii KK można znaleźć niechlubny okres, gdy Pismo Święte było księgą zakazaną.
    Kościół, to nie biskupi, czy pastorzy. Kościół, to ludzie wierni Bogu-ciało, którego głową jest Jezus Chrystus(Ef 1,22; Ef 5,23; Kol 1,18).
    To nie biskupi i pastorzy mają wyłączność na interpretację Biblii, ale Duch Święty (2P 1,19-21; 2P 2,1-3).

    OdpowiedzUsuń
  3. Wierzący powinni codziennie studiować Biblię, żeby sprawdzać, czy hierarchowie kościoła nie błądzą (Dz17,10-12).
    W historii KK można znaleźć niechlubny okres, gdy Pismo Święte było księgą zakazaną.
    Kościół, to nie biskupi, czy pastorzy. Kościół, to ludzie wierni Bogu-ciało, którego głową jest Jezus Chrystus(Ef 1,22; Ef 5,23; Kol 1,18).
    To nie biskupi i pastorzy mają wyłączność na interpretację Biblii, ale Duch Święty (2P 1,19-21; 2P 2,1-3).

    OdpowiedzUsuń
  4. Słusznie, Kościół jest potrzebny do wzrostu i niewątpliwie w Biblii wierzący jest postrzegany w jego kontekście :) Ale moim zdaniem warto też podkreślić, że prawo do osobistej interpretacji Pisma Świętego na użytek prywatny najważniejszych osiągnięć reformacji.

    Notabene ciekaw jestem co Pastor rozumie poprzez "ezoteryczne" rozumienie kościoła?

    OdpowiedzUsuń
  5. Słusznie, Kościół jest potrzebny do wzrostu i niewątpliwie w Biblii wierzący jest postrzegany w jego kontekście :) Ale moim zdaniem warto też podkreślić, że prawo do osobistej interpretacji Pisma Świętego na użytek prywatny należy do najważniejszych osiągnięć reformacji.

    Notabene ciekaw jestem co Pastor rozumie poprzez "ezoteryczne" rozumienie kościoła?

    OdpowiedzUsuń
  6. Przepraszam za podwójny komentarz :) W pierwszym jest błąd (zjadłem 2 słowa). Myślałem, że mogę go jakoś usunąć...

    OdpowiedzUsuń
  7. "Ale moim zdaniem warto też podkreślić, że prawo do osobistej interpretacji Pisma Świętego na użytek prywatny należy do najważniejszych osiągnięć reformacji".

    Filip, ap. Piotr przestrzega w swoim liście przed dowolną wykładnią Pisma (2 Pt 1:20). Nasze zrozumienie Biblii musi być osadzone w kontekście kościoła, a nie wypracowywane na zasadzie: "ja i moja Biblia".


    "Notabene ciekaw jestem co Pastor rozumie poprzez "ezoteryczne" rozumienie kościoła?"

    Chodzi o definiowanie kościoła w taki sposób iż tak naprawdę nie wiadomo kto do niego należy. Pismo Św. zakłada, że czytelnicy listów Pawłowych wiedzą kto jest jego częścią. Oznacza to, że ilekroć Pismo używa słowa "kościół" (ecclesia") to ma na myśli WIDZIALNĄ wspólnotę wiernych (w wymiarze lokalnym lub powszechnym).

    OdpowiedzUsuń
  8. Osiągnięciem reformacji nie było subiektywizowanie interpretacji i treści wiary. Reformatorzy publikowali wyznania wiary i katechizmy by nauczać wiernych biblijnych doktryn i prawd. Jednocześnie stanowczo sprzeciwiali się np. anabaptystom.

    Osiągnięciem reformacji nie jest więc przyniesienie ludziom prawa do prywatnej interpretacji lecz przybliżanie im światła i wykładni Bożego Słowa.

    "Prywatne interpretacje" niosą niebezpieczeństwo grzesznych podziałów, herezji i lekceważenia miejsca kościoła w dochodzeniu do dojrzałości, miłości i zrozumienia.

    OdpowiedzUsuń
  9. Apostoł niewątpliwie przestrzega przed interpretacją dowolną (nie prywatną, jak chcą niektórzy tłumacze). Ale zupełnie nie zgadzam się z twierdzeniem, że prywatna interpretacja oznacza subiektywizowanie treści Pisma.

    Pozwolę sobie zacytować R.C. Sproula (niestety chyba nie ma polskiego wydania "What is Reformed Theology"):

    "The right of private interpretation means that every Christian has the Right to read and interpret the Bible for himself and herself. This does not give inividual the right to misinterprete or distort the Bible. (...) With the right of private interpretation comes the responsiblity of handling the Bible carefully and accurately"

    Czyli mówiąc własnymi słowami i po polsku: Prawo prywatnej interpretacji nie służy do postmodernistycznego doszukiwania się "znaczenia Biblii dla mnie", które w myśl relatywistycznej filozofii nie musi być już prawdziwe dla kogoś innego. Chodzi raczej o danie chrześcijanom prawa do nie samodzielnego "badania Pism, czy tak się sprawy mają" ;)

    Przyjmując tę zasadę nie zdejmujemy z Kościoła odpowiedzialności za dbanie o ortodoksję i nauczanie. Jest on nadal ludziom potrzebny... Ale odrzucając ją zdejmujemy z ludzi odpowiedzialność za samodzielne badanie Pisma. Wtedy właściwie logiczne staje się zrezygnowanie z tłumaczenia Słowa Bożego na języki narodowe i podporządkowanie się magisterium Kościoła Katolickiego.

    Myślę, że subiektywizacja treści Pisma to owoc relatywizmu i postmodernizmu, nie reformacji.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ech, znowu literówka. Oczywiście w z daniu (...) danie chrześcijanom prawa do (nie) samodzielnego "badania Pism(...)" słowo "nie" znalazło się przez pomyłkę :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Filip, zgadzam się.

    Ewangelikalni chrześcijanie nie różnią się między sobą w stwierdzeniu nt. potrzeby czytania Pisma i sprawdzania z jego treścią nauczania kościoła.

    Problem, który widzę to lekceważenie faktu, że Pismo jest dokumentem przymierza i powinno być wyjaśniane w kontekście Ludu Bożego. Nie można uznawać Boga za Swojego Ojca jeśli nie uznaje się kościoła (powszechnego) za swoją Matkę.

    Znam protestantów, którzy teologiczne przekonania budują poprzez oglądanie filmików na youtube nie zadając sobie pytania: czy i kiedy wierzył w to kościół Chrystusowy na przestrzeni wieków?

    Inni mówią, że nie potrzebują słuchać kazań bo mają wykłady z konferencji w mp3.

    Inni zaś, że bycie w kościele jest kwestią ich chęci i potrzeb, a nie moralnym obowiązkiem wyniającym z nauczania Pisma.

    Wówczas nie dziwmy się, że kościół nie ma wiele do zaoferowania wobec wyzwań postmodernizmu i relatywizmu skoro sami chrześcijanie kończą wszelkie dyskusje teologiczne stwierdzeniem: "Ale to jest moja subiektywna interpretacja. Nie zmuszam cię byś myślał tak jak ja. Dlatego i ty nie przekonuj mnie, że jest niewłaściwa".

    OdpowiedzUsuń
  12. Fakt, taka postawa jest mocno niepokojąca. Z resztą nawet na studium biblijnym w pewnym kościele usłyszałem od jednej z uczestniczek, że "każdy może rozmieć ten fragment trochę po swojemu" (a w każdym razie mniej więcej coś takiego).

    Mówiąc o osiągnięciu reformacji miałem na myśli prawo człowieka do samodzielnego czytania i interpretowania Pisma. Ale broń nas Panie Boże przed subiektywnym odczytaniem Pisma! :P

    OdpowiedzUsuń
  13. nerwy w konserwy i na export :)

    OdpowiedzUsuń
  14. On - zdemaskowałeś pastora, zastygliśmy tedy w stuporze śmiertelnym z licami białymi niczym sukieneczka Zosieńki...

    Kornel - "W historii KK można znaleźć niechlubny okres, gdy Pismo Święte było księgą zakazaną." nie jest to prawda.

    Filip Sylwestrowicz i Pastor - a gdybyśmy tak zamiast "interpretacja" zaczęli używać słowa "rozumienie" - moim zdaniem było by nam łatwiej.

    OdpowiedzUsuń
  15. Makroman, może być "zrozumienie", ale pamiętaj: to tylko Twoja subiektywna interpretacja :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Ok trzymajmy się zatem interpretacji.

    OdpowiedzUsuń
  17. Makroman, w roku 1545 zwołano sobór trydencki na którym papież Paweł III przekonywał o wielkim zagrożeniu płynącym z rozprzestrzeniania się "plagi Biblii drukowanych w językach narodowych". Ciężko w to uwierzyć ale na tym soborze Kongregacja Świętego Oficjum i Kongregacja Indeksu Ksiąg i Myśli uchwaliły zakaz drukowania Pisma Św. w językach narodowych. Jeszcze, co brzmi niewiarygodnie, wpisano je do indeksu ksiąg zakazanych! Posiadanie Bibli było dla urzędnika inkwizycji niezbitym dowodem na to, że ma doczynienia z heretykiem. Święte Oficjum z zapałem paliło wszystkie księgi łącznie z ich właścicielami.

    OdpowiedzUsuń
  18. Kornel - sam piszesz i sam nie dostrzegasz SEDNA PROBLEMU. Chodziło o drukowanie Biblii w językach narodowych!
    Czyli nie zakazywano Biblii jako takiej, ale po pierwsze jej tłumaczenia (często dokonywanego przez osoby o marnym wykształceniu i jeszcze marniejszej etyce), a po drugie wydawania tego drukiem czyli rozpowszechniania tekstów co do których były wątpliwości czy przekazuję prawdę.

    Warto pamiętać iż dziś pismo Święte tłumaczy cały zespół ludzi, wzajemnie się konsultując i kontrolując a i tak trudno im się ustrzec błędów.

    Zauważ też że jakoś Jakubowi Wujkowi NIKT nie bronił przekładu ani druku! Czemu? bo była pewność że dołoży on wszelkich starań aby oddać jak najwierniej tekst Wulgaty, oraz ze będzie umiał posłużyć się także tekstami greckimi i zydowskimi w celu jak najwierniejszego oddania objawienia.

    I znów zauważ iż każdy przekład jest jednocześnie interpretacją, gdyż wiele pojęć biblijnych nie jest wprost przekładalnych na języki europejskie!

    I wreszcie na koniec. Kolportujesz jedno z kłamstw które stoją na drodze pojednania Katolików z Protestantami.

    OdpowiedzUsuń
  19. Makroman, jakie kłamstwo? Palenie Biblii to kłamstwo? A może stosy to kłamstwo? Biskupi bali się,że zostanie zdemaskowane ich odstępstwo.
    Pojednanie nie polega na ukrywaniu lub usprawiedliwianiu zbrodni.

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie BIBLII ale tłumaczeń i wydań co do których Kościół Katolicki miał wątpliwości czy nie są sfałszowane, lub nieudolnie tłumaczone.

    Stosy płonęły szczególnie intensywnie pod rządami Kalwina (który jako żywo z Rzymem wiele wspólnego nie miał) tudzież w ramach szaleństwa pod nazwą "walka z czarami" w protestanckich krajach Rzeszy Niemieckiej - warto tu dodać iż słynny "młot na czarownice" to odpowiedź na zarzuty względem Katolików wysuwane przez Protestantów o to iż Kościół nie chroni swoich wiernych przed czarami - a Kościół (i słusznie) jakoś specjalnie się do walki z czarami nie kwapił.

    A zostało zdemaskowane?

    pojednanie nie polega na ukrywaniu kłamstw ale nie WIEDZY a gdy WIEDZA jest zastępowana przez propagandę staje się kłamstwem.

    OdpowiedzUsuń
  21. Ciekawe kto upoważnił papieża i kk do palenia biblii przetłumaczonej na języki narodowe i prześladowania posiadaczy biblii?
    To, że stosy płonęły pod rządami Kalwina nie usprawiedliwia mordowania innowierców przez kk.
    Porównaj katechizm kk z biblią i zobaczysz jak biblia demaskuje odstępstwo.
    Biskupi katoliccy nie mieli argumentów biblijnych dyskutując z reformatorami, wiec używali "miecza", czyli argument siły.

    OdpowiedzUsuń
  22. "Ciekawe kto upoważnił papieża i kk do palenia biblii przetłumaczonej na języki narodowe i prześladowania posiadaczy biblii?" - zdrowy rozsądek. skoro istniało prawdopodobieństwo graniczące z pewnością iż owe tłumaczenia pełne są przekłamań, to należało je zniszczyć, aby nie stały się kolejnym ogniwem otumaniania ludzi. A tzw "prześladowania" sprowadzały się zazwyczaj do odbierania publicznie prezentowanych egzemplarzy.

    "To, że stosy płonęły pod rządami Kalwina nie usprawiedliwia mordowania innowierców przez kk" - a kogo personalnie jako "innowiercę" spalono. Boi z tego co mi wiadomo np Hus, czy Albigensi traceni byli w warunkach wojny domowej którą sami rozpętali.

    "Porównaj katechizm kk z biblią i zobaczysz jak biblia demaskuje odstępstwo." - nie zauważyłem...

    "Biskupi katoliccy nie mieli argumentów biblijnych dyskutując z reformatorami, wiec używali "miecza", czyli argument siły." - znów kłamstwo! za tzw "reformatorami" opowiedziało się wielu książąt Rzeszy i był to akt nie religijny a stricte polityczny - chodziło o uniezależnienie się od katolickich Habsburgów i ich lenników. Zatem biskupi katoliccy w owych państwach z dnia na dzień stracili jakikolwiek miecz!

    OdpowiedzUsuń
  23. Makroman z jakich źródeł historycznych korzystasz?
    Idąc twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że Hitler też kierował się zdrowym rozsądkiem "eliminując" Żydów.
    Katechizm kk zrównuje Pismo Święte z tradycją kościelną co jest początkiem odstępstwa. W wyniku tego sprytnego zabiegu wprowadzono:
    -zmiana przykazań Bożych
    -chrzest niemowląt
    -nieśmiertelność duszy
    -spowiedź
    można jeszcze dużo wymieniać, ale skoro Biblia nie jest jedyną reguła wiary, to można wszystko.
    Smutne jest to, że tak wielu ludzi woli słuchać biskupa niż Boga.

    OdpowiedzUsuń
  24. "Makroman z jakich źródeł historycznych korzystasz? " - wszelkich.

    "Idąc twoim tokiem rozumowania można dojść do wniosku, że Hitler też kierował się zdrowym rozsądkiem "eliminując" Żydów." - dopóki Hitler wierzył że wygra wojnę na wschodzi machina zagłady szła na "biegu luzem" dopiero gdy się zorientował że nie uda mu się przesiedlić Żydów na wschód, rozpoczął Endlösung
    inna sprawa że tego się w najmniejszym stopniu z moich wcześniejszych postów wyczytać nie da, więc to co twierdzisz to insynuacja.

    "Katechizm kk zrównuje Pismo Święte z tradycją kościelną co jest początkiem odstępstwa." - nic podobnego.Natomiast tradycja służy jako oparcie do zrozumienia.

    "-zmiana przykazań Bożych" było omawiane na tym blogu i doprawdy nie wiem gdzie owa "zmiana" leży.

    "-chrzest niemowląt" - to efekt wielu lat przemyśleń i rozważenia wielu za i przeciw. ogólnie z mnóstwa powodów całkiem sensowny pomysł.

    "--nieśmiertelność duszy" a co to za "dusza" która jest śmiertelna?

    "-spowiedź" a jak niby człowiek ma odpuścić tu na ziemi grzechy innym skoro nie zostaną mu wyznane?

    "
    można jeszcze dużo wymieniać, ale skoro Biblia nie jest jedyną reguła wiary, to można wszystko. " sorry ale to zdanie to absurd - rozumiem co chcesz powiedzieć (bo kocham absurdy) ale słowo "reguła" jest nie na miejscu - owszem kodyfikacja mogło by być, aczkolwiek też nie oddaje w pełni sensu, powiedzmy że należało użyć słowa "przekaz"

    OdpowiedzUsuń
  25. Makroman potwierdź jeszcze te wieloletnie przemyślenia tekstami Pisma Świętego. Reformatorzy też chcieli aby biskupi katoliccy przekonywali tekstami biblijnymi, ale niestety nie mogli.

    W katechizmie nie ma 2 przykazania, a 10 jest podzielone. Jak rozumieć 10 przykazanie w katechizmie kk "ani żadnej rzeczy, która jego jest"?


    Chrzest niemowląt nie ma uzasadnienie Biblijnego.

    Nieśmiertelność duszy nie istnieje w Biblii.

    Grzechy odpuszcza Bóg, więc jemu należy je wyznawać (spowiadać się).

    Poczytaj historię kościoła, a dowiesz się kiedy te wymysły ludzkie zostały wprowadzone.
    W Piśmie Świętym tych nauk kk nie znajdziesz.

    OdpowiedzUsuń
  26. Kornelu - Reformatorzy chcieli aby uczeni w piśmie Kościoła Katolickiego na każdy jeden postulat przedstawili im konkretny werset z Pisma świętego - to jakaś brednia, po pierwsze sam podział jest stosunkowo późny, po drugie powstał dla celów technicznych nie aby zrozumieć, po trzecie biblia traktowana szatkownica gubi swój sens.

    Drugie czyli to o nie czynieniu sobie podobizn? Ale zauważ że ogólny zakaz idolatrii znajduje się już w przykazaniu "nie będziesz miał bogów cudzych przede mną" które obejmuje całe spektrum zachowań ludzkich. Zatem potraktowano słowa o nie czynieniu sobie podobizny jako kontynuację poprzednich - moim zdaniem sensownie.

    "Ani żadnej rzeczy która jego jest" - zobacz, w powszechnym rozumieniu pożądanie to uczucie o charakterze seksualnym, tymczasem mądrość biblii mówi nam ze można nim pałać także do rzeczy materialnych i że pożądanie takie niszczy nasze życie.

    Chrzest - ale nie jest przez Biblię piętnowany, ma zaś uzasadnienie życiowe.

    Dusza - czynie to z prawdziwą niechęcią ale posłużę się wersami z Biblii.. "Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle." - Mt 10.28

    Grzechy - "...Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane J 20,21-23

    Znam )od biedy) historie swojego kościoła, znam też historie kościołów protestanckich,lub organizacji religijnych kościołami nie będących (także od biedy). Doprawdy nie wiem czego miał bym się jako Katolik wstydzić.

    OdpowiedzUsuń
  27. Makromanie - jeżeli podstawą argumentacji dla katolików byłaby Biblia, to argumentowaliby tekstami Pisma Świętego.

    Uzasadnienie kk odnośnie wyrzucenia z dekalogu 2 przykazania pokazuje pychę człowieka. W takim razie uważasz, że Pan Bóg jest bezmyślny umieszczając w dekalogu 1 i 2 przykazanie, skoro 2 mieści się w pierwszym.

    "Ani żadnej rzeczy, która jego jest" w oderwaniu od "nie będziesz pożądał" jest bezsensowne prawda?
    Dlatego Pan Bóg umieścił całość w jednym przykazaniu, a kk rozdzielił żeby zachować 10 przykazań po wyrzuceniu drugiego.

    Jeżeli Biblia uczy o chrzcie dorosłych nie wspominając o zakazie chrzczenia niemowląt, to czy należy chrzcić niemowlęta?
    Skoro Biblia uczy, że należy święcić sobotę, a nie zakazuje święcenia np. piątku, to należy święcić piątek?

    W Mat 10,28 nie ma nic na temat nieśmiertelności duszy. Jest natomiast wzmianka, że duszę można zabić.
    W Koh 12,7 jest jasno napisane co się dzieje z człowiekiem po śmierci. "Wróci się proch do ziemi, tak jak nią był, a duch powróci do Boga, który go dał". Jest to odwrotny proces do stworzenia człowieka.
    Dlaczego z niechęcią posługujesz się Biblią?

    W J 20,21-23 Pan Jezus zachęca do przebaczania zapewniając, że jeżeli przebaczysz, to jest przebaczone. Jeżeli ktoś zgrzeszy przeciwko mnie i ja mu odpuszczę, to jest mu odpuszczone, a jeżeli zatrzymam to jest mu zatrzymane. Pan Jezus nic nie mówi o rozgrzeszania za kogoś, a tym bardziej za Boga.
    Moc odpuszczania grzechów ma jedynie Bóg: Mat 9,6; Mk 2,7-10; Łk 5,21-24.

    Nie wiem czego powinieneś się wstydzić, ale wiem, że wiele nauk kk nie ma uzasadnienie Biblijnego.
    Poznając historię kk zauważysz kiedy i na jakiej podstawie niebiblijne nauki zostały wprowadzone. Im więcej upłynęło czasu od początku chrześcijaństwa, tym więcej ich się pojawiło w kościele.

    OdpowiedzUsuń
  28. Podstawą argumentacji Katolików jest Biblia - tylko nie w formie poszatkowanej na wersy, ale rozumiana jako całość!

    "W takim razie uważasz, że Pan Bóg jest bezmyślny umieszczając w dekalogu 1 i 2 przykazanie, skoro 2 mieści się w pierwszym." - uważam że bezmyślni są interpretatorzy Dekalogu którzy utworzoną przez Roberta Estienne na kolanie w dyliżansie wersyfikacje Pisma Świętego biorą za dobra monetę!

    ""Ani żadnej rzeczy, która jego jest" w oderwaniu od "nie będziesz pożądał" jest bezsensowne prawda?" - nieprawda - po pierwsze traktowane jest jako kontynuacja, a po drugie jak już pisałem tyczy się zupełnie odmiennego aspektu ludzkiego życia. Poza tym Chrystus często wspominał o pożądliwościach a ani razu (o ile dobrze wiem) o czynieniu sobie wizerunku!

    "Jeżeli Biblia uczy o chrzcie dorosłych nie wspominając o zakazie chrzczenia niemowląt, to czy należy chrzcić niemowlęta?" - biblia mówi o czasach TAMTYCH a my żyjemy w OBECNYCH - w tamtych nie było organizacji kościoła, która mogła by służyć jako szkielet kontynuacji w wierze przekazywanej z rodziców na dzieci - więc siła rzeczy chrzczono wyłącznie dorosłych. obecnie jest inaczej. ale to akurat temat drugorzędny - dla KK nie ma w istocie znaczenia czy ochrzci się niemowlaka, czy dziecko kilkuletnie czy dorosłego! Nigdy nie była to jakaś podstawa wiary, główny ryt czy coś podobnego.

    "Skoro Biblia uczy, że należy święcić sobotę, a nie zakazuje święcenia np. piątku, to należy święcić piątek?" - Biblia mówi o "dniu świętym" - nie wymienia go z nazwy!

    "Dlaczego z niechęcią posługujesz się Biblią?" - - zacytujmy: "lecz duszy zabić nie mogą", "a duch powróci do Boga" - cóż to jest innego jak nie stwierdzenie o nieśmiertelności duszy?!

    "Pan Jezus zachęca do przebaczania zapewniając, że jeżeli przebaczysz, to jest przebaczone. " - z całą pewnością w sensie społecznym i moralnym, to słuszna uwaga, ale to do WYBRANYCH - POSŁANYCH (by nie powiedzieć tych którzy mają pełnić rolę kapłanów, kaznodziejów) do nauczania skierowane są te słowa i mówią bezpośrednie o odpuszczaniu grzechów nie o "przebaczaniu" w sensie moralnym. Oczywiście moc odpuszczanie grzechów ma wyłącznie BÓG, ale to w Jego imieniu czynią to kapłani.

    "
    Nie wiem czego powinieneś się wstydzić, ale wiem, że wiele nauk kk nie ma uzasadnienie Biblijnego. " - każda jedna nauka Kościoła..., ba są wzmocnione wiedza ludzką, doświadczeniem dwóch tysięcy lat i dzięki temu to KK odpowiada na wszelkie ludzkie bolączki czy dylematy bo umie z Biblii wyczytać prawdę o człowieku współczesnym.

    "Im więcej upłynęło czasu od początku chrześcijaństwa, tym więcej ich się pojawiło w kościele." także nieprawda - po prostu Kościół nauczył się że zrozumienie przychodzi z czasem i naprawdę nie ma gdzie się spieszyć - sto czy tysiąc lat nie ma znaczenia - ważne że udało się odczytać przesłanie.

    OdpowiedzUsuń
  29. 1. Poszatkowanie Biblii na wersety nie zmienia jej treści.
    2. Wersyfikacja Pisma Świętego nie zmienia treści Dekalogu. Treść i formę Dekalogu zmienił KK co wyraźnie jest ukazane w katechizmie KK.
    3. Nauka płynąca z Pisma Świętego w temacie chrzest sprowadza się do stwierdzenia "kto uwierzy i zostanie ochrzczony będzie zbawiony".
    Do kiedy były TAMTE czasy, a od kiedy są OBECNE? W OBECNYCH można zastąpić Pismo Święte mądrością kościoła?
    4. W 2 Moj 20,8-11 jest 4 przykazanie mówiące wyraźnie o sobocie jako dniu świętym.
    5. Czy duch i dusza to to samo?
    1 Tes 5,23 "duch,dusza i ciało"
    W Mat 10,28 czytaj uważnie, bo Pan Jezus mówi wyraźnie o tych, którzy nie mogą zabić duszy i o tym, który może zatracić dusze i ciało w piekle. Czy można duszę nieśmiertelną zatracić w piekle?
    6. „ A to rzekłszy, tchnął na nich i powiedział im: Weźmijcie Ducha Świętego.
    Którymkolwiek grzechy odpuścicie, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są zatrzymane.” J.20, 22-23

    Idea spowiedzi usznej pojawiła się dopiero około IV-V wieku n.e. w środowiskach monastycznych, początkowo w formie zwierzania się przełożonemu zakonu ze swych duchowych zmagań. Grzegorz VII (1073-85), sam zakonnik, próbował wprowadzić ją do kościoła, gdy stał się papieżem. Nakaz spowiedzi usznej wydał jednak dopiero "czwarty sobór laterański w roku 1215, "jak podaje katolicki katechizm.

    Cicha spowiedź grzechów do księdza zamiast do Boga została wprowadzona w 1215 r n.e.

    Autorem tego nakazu nie był Jezus, ani apostołowie. Pismo Święte nie zawiera ani jednego przykładu spowiedzi usznej. Mówi o spowiedzi serca, do której nie potrzeba pośrednictwa drugiego człowieka (Ps.51:1-11). Biblia zachęca nas do wyznania grzechów bezpośrednio Bogu, gdyż "każdy, kto w Niego wierzy, przez Jego imię otrzymuje odpuszczenie grzechów" Dz.10:43.

    Apostołowie, gdyby otrzymali autorytet do spowiadania i rozgrzeszania, jaki Rzym nadał w średniowieczu kapłanom, korzystaliby z niego, a okazji nie brakowało. Na przykład, kiedy Szymon z Samarii popełnił grzech, apostoł Piotr zamiast go wyspowiadać, powiedział, żeby się udał z grzechami bezpośrednio do Boga: "Odwróć się od tej nieprawości swojej i proś Pana, czy nie mógłby ci być odpuszczony zamysł serca twego" Dz.8:22.

    Co w takim razie oznaczają słowa Jezusa: "Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuście grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane" J.20:22-23?

    Przede wszystkim nie odnosiły się tylko do jedenastu apostołów, lecz do całego wczesnego kościoła - mężczyzn i kobiet zebranych razem, którym ukazał się Jezus po swym zmartwychwstaniu :
    „ A gdy nastał wieczór owego pierwszego dnia po sabacie i drzwi były zamknięte tam, gdzie uczniowie z bojaźni przed Żydami byli zebrani, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: Pokój wam!” J. 20:19
    „ I wstawszy tejże godziny, powrócili do Jerozolimy i znaleźli zgromadzonych jedenastu i tych, którzy z nimi byli.” Łk. 24:33

    Słowa te nie mogą więc służyć za argument na rzecz odpuszczania grzechów przez duchownych, tym bardziej, że Bóg uznaje tylko jednego pośrednika - Jezusa :
    1 Tym. 2:5
    „ Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a ludźmi, człowiek Chrystus Jezus.”

    który w tym celu oręduje za nami:
    Hbr. 8:1-3
    „ Główną zaś rzeczą w tym, co mówimy, jest to, że mamy takiego arcykapłana, który usiadł po prawicy tronu Majestatu w niebie, Jako sługa świątyni i prawdziwego przybytku, który zbudował Pan, a nie człowiek.
    Albowiem każdy arcykapłan bywa ustanawiany, aby składał dary i ofiary; dlatego jest rzeczą konieczną, żeby i ten miał co ofiarować.”
    1J.2:1-2
    „Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy.
    On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i za grzechy całego świata.”

    OdpowiedzUsuń
  30. Odpuszczanie, o którym mówił Pan Jezus wiąże się z dyscypliną kościelną.
    Chrześcijanin, który otwarcie przekracza przykazania musi być napomniany, a jeśli trwa w grzechu usunięty, aby nie wystawiał reputacji kościoła na szwank, a kto się nawraca może być przyłączony. W tym celu każdy lokalny kościół otrzymał od Chrystusa autorytet odpuszczania i zatrzymywania, związywania i rozwiązywania:

    Mt. 18:15-18
    „A jeśliby zgrzeszył brat twój, idź, upomnij go sam na sam; jeśliby cię usłuchał, pozyskałeś brata swego.
    Jeśliby zaś nie usłuchał, weź z sobą jeszcze jednego lub dwóch, aby na oświadczeniu dwu lub trzech świadków była oparta każda sprawa.
    A jeśliby ich nie usłuchał, powiedz zborowi; a jeśliby zboru nie usłuchał, niech będzie dla ciebie jak poganin i celnik.
    Zaprawdę powiadam wam: Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie.”

    Odpuszczanie grzechów stanowi atrybut Boga, a nie człowieka. Bóg powiedział:

    Iz. 43:25
    „ Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę.”

    Wierzący mogą więc przychodzić w tej sprawie bezpośrednio do Niego (Łk.18:9-14).
    Jezus uczył: "Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego... Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie... przebacz nam nasze winy" Mt.6:6-12.

    Apostoł Jan także poleca nam udawać się z grzechami bezpośrednio do Boga:
    „Jeśli wyznajemy grzechy swoje, wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy, i oczyści nas od wszelkiej nieprawości... Dzieci moje, to wam piszę, abyście nie grzeszyli. A jeśliby kto zgrzeszył, mamy orędownika u Ojca, Jezusa Chrystusa, który jest sprawiedliwy. On ci jest ubłaganiem za grzechy nasze, a nie tylko za nasze, lecz i całego świata.” 1J.1:9; 2:1-2

    "Grzech mój wyznałem tobie I winy mojej nie ukryłem. Rzekłem: Wyznam występki moje Panu; Wtedy Ty odpuściłeś winę grzechu mego. Sela."Ps. 32:5
    Mat. 15:6.
    Tak to unieważniliście Słowo Boże przez naukę swoją.

    OdpowiedzUsuń
  31. 1 - ale zmienia sposób jej odczytania!

    2 - a jaka jest ORYGINALNA numeracja i podział?

    3 - Nikt niczego nie zastępuje - KK chrzci niemowlęta ale także i dorosłych, więc w czym problem?

    4 - Sabat to święto! nie nazwa jednego z dni tygodnia!

    5 - duch i dusza to może być ale nie musi być to samo, w zależności od przyjętych definicji.
    "Czy można duszę nieśmiertelną zatracić w piekle?" - myślę że dla Boga to nie stanowi problemu,nieśmiertelność duszy jest zapewne darem nie cechą immanentną.

    6 - "Idea spowiedzi usznej pojawiła się dopiero około IV-V wieku n.e. w środowiskach monastycznych.." oczywiście, Kościół Katolicki uczy się objawienia przez cały czas swego istnienia.
    Przykład Szymona jest zupełnie nietrafny, przecież nie o spowiedź tu chodziło, ale o łaskę wiary.
    J.20:22-23 - chodzi wyraźnie o tych którzy zostali POSŁANI nie o wszystkich. Ale chętnie przeczytam inna ich interpretację.
    "argument na rzecz odpuszczania grzechów przez duchownych" - kolejny raz powtarzam że duchowny odpuszcza grzechy tu na ziemi, czy jego rozgrzeszenie mieć będzie wartość u Boga to kwestia zupełnie innej natury.
    "Odpuszczanie, o którym mówił Pan Jezus wiąże się z dyscypliną kościelną.
    Chrześcijanin, który otwarcie przekracza przykazania musi być napomniany, a jeśli trwa w grzechu usunięty, aby nie wystawiał reputacji kościoła na szwank, a kto się nawraca może być przyłączony. W tym celu każdy lokalny kościół otrzymał od Chrystusa autorytet odpuszczania i zatrzymywania, związywania i rozwiązywania:" - tu możemy się zgodzić, jeśli oczywiście ktoś umie wytłumaczyć czemu powiedziane jest "Cokolwiek byście związali na ziemi, będzie związane i w niebie; i cokolwiek byście rozwiązali na ziemi, będzie rozwiązane i w niebie."?
    Zakładam ze spowiedź osobista, podczas modlitwy, zwłaszcza podbudowana szczerym żalem i chęcią poprawy ma także moc rozgrzeszającą. Natomiast spowiedź do kapłana pozwala nam lepiej zrozumie istotę swojego grzechu, znaleźć sposoby uwolnienia się odeń itp. Z drugiej strony bezsprzecznie grzechem twoim podyktowanym pycha jest twierdzenie iż spowiedź do kapłana jest niezgodna z nauka Pisma Świętego.

    OdpowiedzUsuń
  32. 1. Jeżeli czytasz i nauczasz na podstawie całej Biblii, to nie zmienia.

    2. ORYGINALNA numeracja, podział i treść dekalogu jest w 2 Moj 20 rozdział i 5 Moj 5 rozdział.

    3. Problem w tym, że chrzczenie niemowląt jest sprzeczne z nauką Pisma Świętego.

    4. Owszem sabat to określenie święta, ale też konkretnego święta zależnie od kontekstu.
    Sabat z 4 przykazania dekalogu to siódmy dzień tygodnia, czyli sobota. Chyba nie muszę przytaczać tekstów potwierdzających, że niedziela jest pierwszym dniem tygodnia, a sobota siódmym?

    5. Zwróć uwagę na 1 Moj 2,7 w Biblii Gdańskiej.
    Ciało + duch = życie.
    Koh 12,7 Ciało - duch, który wraca do Boga = nie ma żadnej duszy nieśmiertelnej.

    6. Ciekawe, że objawienia KK najczęściej nie zgadzają się z objawieniem Pisma Świętego.
    Rozgrzeszać może tylko Bóg.

    OdpowiedzUsuń
  33. 1 - zauważyłem że jednak zmienia. np świadkowie jehowy szermujący wyrwanymi z kontekstu wersetami, podpierający je innymi wyrwanymi z kontekstu wersetami, "udowadniają" niesamowite rewelacje, typu zakaz transfuzji krwi, czy "pamiątka" polegająca na przekazywaniu sobie z rąk do rąk talerzyka.

    2 - to widocznie w moich kilku egzemplarzach biblii została wymazana...
    Bzdury rzeczesz Kornelu! - exodus 20, 3 - 6 to w rzeczywistości JEDNO przykazanie!
    Widzisz znów zawalił ten cymbał edytor... oto kolejny argument za tym że KK maił racje nie pozwalając by byle kto biblie tłumaczył i wydawał.

    3 - Sprzeczne? a gdzież taki zakaz, czy choćby przeciwwskazanie?

    4 - ale potem nadeszło Odkupienie i Zmartwychwstanie i Wniebowstąpienie ... czyli cośkolwiek się pozmieniało! wystarczający powód by dzień święty święcić właśnie w dniu zmartwychwstania.

    5 - wraca do Boga który jest "Bogiem żywych nie umarłych" czyli na co Bogu martwe dusze?

    6 - Nadal nie tłumaczysz co Jezus miał na myśli mówiąc to co do apostołów i Uczniów powiedział...

    OdpowiedzUsuń
  34. 1. Co innego wyrywać wersety z kontekstu, a co innego czytać w kontekście. W takim wypadku nie ma znaczenia, czy jest podział na wersety, czy jest tekst ciągły.
    A tak na marginesie: dlaczego w tzw tysiąclatce jest podział tekstu na wersety skoro jest to takie złe?

    2. Nie rozumiem makromanie, uważasz ze nie ma w Biblii 10 przykazań, tylko 9?
    Skoro w Exodus 20,3-6 jest jedno przykazanie, to dlaczego tej treści nie ma w przykazaniach katechizmowych KK? Dlaczego nie ma wzmianki o nie czczeniu obrazów i podobizn, a kościoły KK są przepełnione obrazami i figurami przed którymi wierni się kłaniają?

    3. Kto uwierzy będzie ochrzczony, a nie kto ma wierzących rodziców.

    4. A dlaczego nie piątek na pamiątkę śmierci Pana Jezusa na krzyżu?

    5. Duch (tchnienie życia) wraca do Boga, nie dusza.

    6. Wytłumaczyłem dość obszernie w poprzednich komentarzach.

    OdpowiedzUsuń
  35. 1 - właśnie o wyrywaniu z kontekstu mówimy, albo o tworzeniu własnych kontekstów poprzez zbijanie różnych wersetów niejednokrotnie odległych od siebie, tak znaczeniowo, jak i historycznie.
    A czemu podział na wersety jest zachowany? Z przyczyn technicznych, ułatwia znalezienie poszukiwanego przekazu.

    2 - przykazań jest dziesięć - KK (także Prawosławni czy niektórzy Protestanci) uważają że obecny znany z katechizmu podział czyli 9 "nie pożądaj zony bliźniego swego", oraz 10 "ani żadnej rzeczy która jego jest" jest najtrafniejszy.
    ps. - nikt nie oddaje czci obrazom czy figurom ale osobom które przedstawiają! tak ja patrząc na zdjęcie żony w portfelu kocham nie owo zdjęcie ale osobę która jest na nim przedstawiona.

    3 - to postulat a nie przeciwwskazanie

    4 - bo zmartwychwstanie jest radośniejsze

    5 - znaczy e mamy tych bytów coraz więcej, ciało, duch, tchnienie, dusza... Zaiste jaka jest różnica miedzy duchem a duszą?

    6 - Nic nie wytłumaczyłeś! I to jest najgorsze. Posługujesz się stworzonymi przez ludzi bytami "związanie / rozwiązywanie" zamiast przystać na tłumaczenie najprostsze - zwykłe ludzkie wybaczenie, odpuszczenie na dla Boga taką moc, że pozwala mu wybaczyć grzesznikom.

    OdpowiedzUsuń