czwartek, 28 lutego 2013

Dobre uczynki nie czynią człowieka dobrym

Dobre uczynki nie czynią człowieka dobrym, lecz dobry człowiek spełnia dobre uczynki. Złe uczynki nie czynią człowieka złym, lecz zły człowiek spełnia złe uczynki (...). Chrystus mówi tak: Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców (Mt 7:18). Jasne zaś jest, iż nie owoce rodzą drzewa, ani drzewa nie rosną na owocach, lecz odwrotnie: drzewa rodzą owoce, a owoce rosną na drzewach. (...) Ogólnie biorąc, żadne dzieło nie czyni twórcy takim jakim ono samo jest. To mistrz czyni dzieło takim, jakim jest on sam. Tak ma się rzecz w dziedzinie ludzkich uczynków. Jakim jest człowiek żyjący w wierze czy w niewierze, takim jest i jego uczynek, dobry - jeśli dokonany w wierze, zły - jeśli dokonany w niewierze. Lecz nie da się tego odwrócić, by miało być tak, że jakim jest uczynek, takim staje się człowiek, żyjącym w wierze lub w niewierze. Jak bowiem uczynki nie czynią człowieka wierzącym, tak nie czynią go sprawiedliwym. Wiara czyni człowieka wierzącym i sprawiedliwym. Ta wiara jest źródłem jest sprawiedliwych uczynków. 

Marcin Luter, O wolności chrześcijańskiej

6 komentarzy:

  1. No dobrze, a co z resocjalizacją np. więźniów? Albo młodzieży w poprawczaku? Jak kradł całe życie a teraz pracuje na rzecz innych więźniów to się nie liczy?

    OdpowiedzUsuń
  2. Liczy.

    Pytanie tylko czy mówimy o tym, czy zły człowiek jest w stanie zdobyć się na dobre uczynki czy o gruntownej przemianie człowieka?

    Czy mówimy o jakimś rodzaju umoralnienia, czy nawróceniu na wzór Szawła?

    Wpis jest o tym drugim. Póki nie pojawią się prawdziwe owoce, to wiele drzew może jawić się jako całkiem podobne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ostatni wpis na moim blogu jest komentarzem do cytatu z Lutra. Niestety nie mogę tu umieścić linka.

    OdpowiedzUsuń
  4. Porównania czy przypowieści Pana spisane na kartach Ewangelii to jeden ze sposobów nauczania stosowanych przez Niego. Charakteryzuje się tym, że w odróżnieniu od nauczania, nazwijmy to „prostego” czy „bezpośredniego” (czyli bez stosowania porównań czy obrazów pomocniczych), nauczanie w przypowieściach charakteryzuje się tym, że nie wszystkie elementy obecne w danej przypowieści są elementem nauczania. Czasem wręcz opierają się na błędzie. I tak nauka św. Pawła o poganach, którzy zostali "wszczepieni" w "drzewo" Izraela, świadczy o jego braku wiedzy z zakresu ogrodnictwa (Rz 11). A jednak także i ten fragment jest częścią natchnionego Pisma św., bo jego nauka zawarta w tym rozdziale nie odnosi się do ogrodnictwa, ale do naszego zbawienia.

    Jeśli Pan mówi: „Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców” (Mt 7:18), to nie dlatego, że chce powiedzieć: Są ludzie dobrzy, którzy zgodnie z ich dobrą naturą czynią dobro, a inni są źli, i czynią zło zgodnie z ich złą naturą. Przedmiotem jego nauczania jest pouczenie: „Czyńcie dobrze czyli wydajcie dobre owoce, abyście zostali uznani na dobre drzewa” (por. Łk 3, 8-9: Wydajcie więc owoce godne nawrócenia; i nie próbujcie sobie mówić: "Abrahama mamy za ojca", bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone».) A nawet więcej: „Czyńcie dobro, abyście się stali dobrzy”.

    To stwierdzenie może wydać się na pierwszy rzut oka sprzeczne z naszym powszechnym doświadczeniem, a może nawet głupie, ale przyjrzyjmy się temu bliżej…

    OdpowiedzUsuń
  5. Dlaczego Lucyfer stworzony przez Boga jako dobry stał się zły? Czy dlatego, że Pan Bóg stworzył go jako złego? Jeśli tak, to Pan Bóg byłby autorem zła. Pan Bóg stworzył Lucyfera i wszystkie anioły jako dobre. Dlaczego z nich stały się złe? Bo popełniły zło. Zatem czyn zły czyni jego autora złym. Nikt nie jest zły z natury i dlatego czyni zło. Jest dokładnie odwrotnie: anioł dobry z natury czyniąc zło staje się zły. To samo odnosi się do ludzi. Nikt z ludzi nie został stworzony jako zły. To ludzie decydując się na zło i czyniąc je – stają się źli.

    Tak samo się z dobrym postępowaniem, z tym, że tu nie ma pełnej symetrii. Bo o ile anioły czy człowiek może czynić zło sam, bez Boga, o tyle niemożliwe jest, aby anioł czy człowiek sam czynił dobro. Potrzebna jest pomoc Boża, którą nazywamy łaską uczynkową. Pan Bóg daje pierwszy impuls, wspomaga wykonanie dobrego czynu, ale nie dzieje się to bez woli człowieka. „Pan Bóg robi tysiąc kroków w stronę człowieka, człowiek ze swojej strony musi uczynić przynajmniej jeden krok” – takie zdanie przeczytałem bardzo dawno. Nie wiem, kto jest jego autorem, ale nie jest dzisiaj takie ważne. Myślę, że to zdanie wyraża obrazową prawdę o człowieku. Człowiek musi współpracować z Bogiem, aby czynić dobro. Człowiek musi powiedzieć „Tak” Panu Bogu do Jego planu zbawienia. Człowiek musi współpracować z Panem Bogiem w procesie zbawienia. W teologii nazywa się to synergizmem zbawczym. Protestantyzm, a w szczególności kalwinizm, odrzuca synergizm zbawczy. Według Kalwina to Pan Bóg sam przychodzi do człowieka, który po grzechu pierworodnym jest duchowym trupem, ożywia go i prowadzi do zbawienia sam – bez udziału człowieka. Żadne „Tak” człowieka nie jest Panu Bogu potrzebne. Konsekwencją odrzucenia synergizmu zbawczego jest inny synergizm: „synergizm potępienia”. O ile Bóg Biblii „współpracuje we wszystkim, którzy Go kochają, dla ich dobra” (Rz 8, 28), to Bóg Kalwina z tym, których przeznaczył na potępienie „współpracuje” we wszystkim dla ich potępienia.

    OdpowiedzUsuń
  6. Na ile porównanie ludzi do drzew i ich owoców jest adekwatne? Drzewa wydają jeden rodzaj owoców im właściwy. Jabłoń rodzi jabłka, gruszka gruszki; dzika śliwka rodzi małe i cierpkie owoce, ciernie zaś są naturalną częścią ostów. Inaczej jest z ludźmi. Ludzie są autorami czynów dobrych i złych. Ci sami ludzie są autorami czynów dobrych i złych. Któż z nas może powiedzieć, że czynił tylko dobro? Czy jest ktoś taki, kto czynił tylko zło? Nawet patrząc na wielkich tyranów w historii, którzy stali się przyczyną wielkiego zła, śmierci wielu ludzi: o żadnym z nich nie można powiedzieć, że był złym od początku, ani nawet, że stał się złym w jednym momencie. To samo nie można powiedzieć o ludziach świętych. Są Święci, którzy nie popełnili grzechu ciężkiego, ale o żadnym z nich nie można powiedzieć, że byli święci od początku, czy też, że stali się świętymi w jednym momencie. Zarówno w przypadku ludzi złych, jak i w przypadku Świętych trzeba mówić o procesie. Człowiek czyniący zło, coraz bardziej „doskonali się” w złu, czyli inaczej mówiąc: staje się złym. Podobnie i Święci: Od początkowej świętości stawali się coraz bardziej doskonałymi. W jaki sposób? Czyniąc dobro. Czyniąc dobro człowiek staje się dobrym – uświęca się; czyniąc zło człowiek staje się zły.

    To nie powinno nas ani dziwić, ani tym bardziej gorszyć. Skoro o Jezusie jest napisane, że „wzrastał w łasce w mądrości i łasce u Boga i u ludzi” (por. Łk 2, 52), oraz że „Pan Bóg wydoskonali Go przez cierpienie” (por. Hbr 2, 10), to dlaczego miałoby być inaczej w odniesieniu do ludzi?

    OdpowiedzUsuń