poniedziałek, 26 czerwca 2017

Argumenty za cotygodniową Wieczerzą Pańską

Wieczerza Pańska (Komunia) jest ustanowieniem samego Chrystusa. Zgodnie z Jego Słowem powinna być sprawowana do dnia Jego powtórnego przyjścia. Opis ustanowienia wiele nam mówi na temat sposobu w jaki powinniśmy ją obchodzić:
- elementami Stołu Pańskiego są chleb i wino (1 Kor 11.23-25)
- mają być udzielane wszystkim uczniom (Mt 26.27)
- ich spożywanie poprzedzają dwie modlitwy: nad chlebem i nad kielichem (Mk 14.22-23)
- chleb i wino podczas Wieczerzy są rozdzielone: Pan Jezus najpierw podał chleb, a następnie wino (Łk 22.19-20)
- jemy i pijemy we wspólnocie (1 Kor 11.21-22)

Co jednak z częstotliwością spożywania Wieczerzy Pańskiej? Czy Biblia daje nam jakieś wskazówki w tej kwestii? Co prawda słowa ustanowienia nie zawierają jednoznacznego stwierdzenia jak często powinna być sprawowana, jednak słowa Chrystusa oraz Apostoła Pawła na temat jej znaczenia wskazują, iż powinna być ona istotną i częstą praktyką życia wspólnoty Bożego ludu.

W niniejszym artykule postaram się wskazać biblijne oraz praktyczne argumenty za cotygodniową Wieczerzą Pańską. W drugiej jego części odpowiem na najczęstsze zarzuty przeciwko tej praktyce. Choć nie uważam, że jest to pierwszorzędna kwestia lub że grzeszna jest inna częstotliwość jej sprawowania, to ma ona praktyczne konsekwencje jeśli chodzi o naszą duchowość i zrozumienie natury więzi z Bogiem. 

Jakie argumenty stoją za cotygodniową Wieczerzą Pańską?

1. Chrześcijanie w Jerozolimie spotykali się na łamanie chleba codziennie (Dz. Ap. 2.46). Stałym elementem zgromadzeń wczesnochrześcijańskiej wspólnoty było "łamanie chleba". Kiedy jednak misja Kościoła zaczęła się rozprzestrzeniać i pojawiały się lokalne wspólnoty poza Jerozolimą – ich praktyką stała się nie codzienna, lecz cotygodniowa Komunia. Chrześcijanie gromadzili się w Dzień Pański (Niedzielę) z powodu zmartwychwstania Chrystusa, a ich celem było wspólne łamanie chleba – wspólnota Stołu:

A my odpłynęliśmy z Filippi po Święcie Przaśników i po pięciu dniach przybyliśmy do nich do Troady, gdzie spędziliśmy siedem dni. W pierwszym dniu po szabacie, kiedy zebraliśmy się na łamanie chleba, Paweł, który nazajutrz zamierzał odjechać, przemawiał do nich i przedłużył mowę aż do północy”. (Dz. Ap. 20.6-7)

Powyższy werset mówi o spotkaniu Pawła z Kościołem w Troadzie. Mimo iż spieszył się, aby zdążyć na dzień Pięćdziesiątnicy do Jerozolimy (Dz. Ap. 20.16) to postanowił pozostać w Troadzie aż siedem dni (Dz. Ap. 20.6). Dlaczego? Ponieważ pragnął spotkać się z całym Kościołem w Dzień Pański na łamanie chleba. Był to cel niedzielnego zgromadzenia chrześcijańskiego Kościoła.

2. Apostoł Paweł strofował Kościół w Koryncie za niewłaściwe spożywanie Wieczerzy Pańskiej. Jak często owe nadużycia miały miejsce? Ilekroć gromadzili się jako zbór (1 Kor 11.20). Zgromadzenia Kościoła miały miejsce co tydzień pierwszego dnia tygodnia (1 Kor 16.1-2), co nasuwa wniosek o cotygodniowym (niegodnym) sprawowaniu Wieczerzy. Ta praktyka była na tyle powszechna i rażąca, że stało się to tematem apostolskiego napomnienia. Słowa Pawła tracą wymowę i sens gdyby Koryntianie obchodzili Wieczerzę sporadycznie – raz na miesiąc, kwartał lub na rok.

3. Księga Kapłańska opisuje sekwencję ofiar, które Boży lud składał zbliżając się do Boga na wspólnym zgromadzeniu. Oczywiście wypełnieniem systemu ofiarniczego Starego Przymierza jest doskonała, wystarczająca ofiara Chrystusa na krzyżu. To jednak nie wyczerpuje wszystkiego, co możemy powiedzieć o symbolice ofiar. W Księdze Kapłańskiej mamy opis ofiar różnego rodzaju ofiar, które mają swoją ważną symbolikę i nie bez przyczyny są składane w określonej kolejności (por. 2 Krn. 29:20-36). Najpierw składana była ofiara za grzech (3Mj. 9.15). Następnie ofiara wstępująca, tłumaczona jako "całopalna" (3Mj. 9.16). Trzecią była ofiara pokoju (3 Mj 9.17). Ofiara za grzech uprawniała osobę do stawienia się przed Bogiem. W drugiej ofierze (wznoszącej) wierny wznosił się do Boga w dymie ofiary, która w całości była spalana na ołtarzu. Ofiara pokoju była zapewnieniem o przyjęciu wiernego przez Boga oraz o tym, że Bóg chce zasiąść z nim do wspólnego posiłku.

Jak zauważył Douglas Wilson: „Ten starotestamentowy język ofiarniczy wciąż pojawia się w Nowym Testamencie. Możemy stwierdzić, że starotestamentowe schematy stały się podstawą dla nowotestamentowego nabożeństwa. Najpierw na nabożeństwie wyznajemy nasze grzechy, co koresponduje z ofiarą za grzech. Następnie ofiarujemy siebie Bogu bez wahania i zastrzeżeń, co koresponduje z ofiarą wstępującą. Następnie zasiadamy do Stołu Pańskiego, co koresponduje z ofiarą pokoju. Nabożeństwo rozpoczyna się wezwaniem do wielbienia Boga, a kończy błogosławieństwem, które jest wysłaniem wiernych w świat do służby Bogu (Rz. 12:1-2). Powyższy schemat może znaleźć wiele sposobów wyrazu, jednak powinniśmy pamiętać o tym, by nadać naszemu nabożeństwu, które jest uroczystością odnowienia przymierza, porządek oparty na biblijnych wzorcach”.

Widzimy zatem, że po ofierze za grzech ludu (3 Mj 9.15) i ofierze całopalnej (w której symbolicznie w unoszącym się dymie lud unosił się przed Boże oblicze – 3 Mj 9.16) Bóg „zasiadał” ze swoim ludem do wspólnego posiłku zapewniając o swojej przychylności i obietnicach przymierza. Miało to miejsce w końcowej części zgromadzenia. 

Bóg posila nas na nabożeństwie w kompleksowy sposób udzielając nie tylko duchowego pokarmu dla naszych dusz – czytanego i głoszonego Słowa, lecz również udzielając duchowego i fizycznego pokarmu dla naszych dusz i ciał. Nabożeństwo bez Wieczerzy Pańskiej jest w pewnym stopniu niekompletne, pozbawione jednego z najważniejszych darów, który Bóg dał Kościołowi.

4. Historyczne świadectwa wczesnochrześcijańskiego Kościoła poświadczają cotygodniowe obchodzenie Wieczerzy Pańskiej w każdą niedzielę – dzień zgromadzeń Bożego ludu Nowego Przymierza (z powodu zmartwychwstania Chrystusa).

5. Wieczerza na nabożeństwie ma wymiar pedagogiczny i praktyczny. Uczy nas, że jest ono spotkaniem z Bogiem, nie zaś spotkaniem o Bogu. Nabożeństwa bez Wieczerzy zwykle mają dwie tendencje:
- podążania w kierunku pop-ewangelicznej rozrywki, sali koncertowej, w której główną rolę odgrywa zespół uwielbieniowy.
- przeintelektualizowania, spotkania o teologii, którego celem nabycie informacji podczas kazania. Wszystkie inne elementy są rodzajem przygotowania, rodzaju „reklamy” przed głównym „seansem” lub przystawkami przed głównym daniem. 

Obecność Wieczerzy Pańskiej (oraz innych elementów: wyznania grzechów, absolucji, wyznania wiary, Ojcze nasz, Gloria Patri, Doksologii, Sursum Corda, błogosławieństwa itd.) wskazuje, że nabożeństwo jest spotkaniem z Bogiem, radosnym ucztowaniem, a Bóg udziela nam sytości pod każdym względem.

6. Obecność lub brak Wieczerzy Pańskiej podczas nabożeństwa kształtuje teologicznie jego uczestników. Biblia naucza (a za nią protestanckie konfesje), że sakramenty są znakami i pieczęciami obietnic przymierza (Rzym 4.11). Najpierw piszemy list, następnie stemplujemy kopertę. Najpierw negocjujemy kontrakt, następnie oznaczamy go podpisami. Najpierw zawieramy małżeństwo, następnie jest ono pieczętowane seksualnym zbliżeniem. Pieczęcie są kulminacją. Podczas nabożeństwa warunki przymierza są oznajmiane i wyjaśniane w czytaniach Pisma, w zwiastowanym Słowie. Odpowiadamy na nie Bogu w pieśniach, modlitwach, poprzez nasze słowa i ciała (wstawanie, wznoszenie rąk, klękanie itd.). W sakramencie Wieczerzy Pańskiej przymierze natomiast jest pieczętowane. List bez pieczęci, kontrakt bez podpisu są niepełne.

7. Cotygodniowa Wieczerza Pańska wskazuje na fakt, że potrzebujemy regularnego umocnienia w wierze. Upadamy, wątpimy, słabniemy. Chleb i wino przy Stole Pańskim są dla chrześcijanina umocnieniem i błogosławieństwem. Wieczerza Pańska powinna mieć miejsce na każdym, cotygodniowym nabożeństwie Kościoła z tego samego powodu, co kazanie, śpiew lub modlitwa. Jesteśmy głodni i potrzebujemy umocnienia w wierze od Chrystusa. Potrzebujemy Jego zapewnienia i pokrzepienia.

Widzimy więc, że choć cotygodniowa Wieczerza nie jest kwestią bezpośredniego nakazu Pańskiego, to istnieje wiele biblijnych i praktycznych powodów, by ją sprawować. Była utrwaloną praktyką we wczesnym Kościele. Nowy Testament mówiąc o cotygodniowym zgromadzeniu Kościoła zawiera więcej odniesień do cotygodniowej Komunii, aniżeli do cotygodniowych kazań lub cotygodniowego śpiewu. Jednak nie stoimy przed wyborem Komunia czy kazanie? Komunia czy śpiew? Bóg nie każe nam wybierać. W każdy Dzień Pański udziela nam wszystkiego, czego potrzebujemy ku duchowemu umocnieniu.

Zauważmy również, że cotygodniowy Stół Pański jest obecny w tych wspólnotach, które nie sprawują cotygodniowej Wieczerzy. Jest to jednak Stół pusty, pozbawiony darów od Chrystusa. Nie stoimy więc przed wyborem: Stół Pański vs. brak Stołu Pańskiego. Wybór jest inny: w niedzielę podczas nabożeństwa mamy do wyboru dwa rodzaje stołów: Stół Pański z chlebem i winem, przy którym Bóg jako hojny gospodarz woła „Przyjdźcie, wszystko już przygotowane!” lub pusty Stół ozdobiony obrusem.

Odpowiedzi na kontrargumenty:

1. Czy cotygodniowa Wieczerza nie wiąże się z zagrożeniem znudzenia i spowszednienia?

Znudzenie Wieczerzą Pańską jest w takim samym stopniu zagrożeniem jak cotygodniowym kazaniem lub cotygodniowym rozpoczynaniem nabożeństwa o tej samej porze. Nikt z tego powodu nie rezygnuje z dobrych rzeczy.

2. Po co sprawować Wieczerzę Pańską tak często?

Po pierwsze: z tego samego powodu, co potrzebujemy regularnego jedzenia. Zjedliśmy dzisiaj śniadanie? A wczoraj? A przedwczoraj?

Po drugie: ponieważ Wieczerza Pańska jest zwiastowaniem śmierci Chrystusa (1 Kor 11.26). Śmierć Pańską oczywiście zwiastujemy również przy innych okazjach, jednak tu na ziemi Bóg nie dał nam bardziej namacalnych, widzialnych, doświadczalnych środków zwiastowania śmierci Chrystusa aniżeli chleba i wina spożywanych w trakcie Komunii.

3. Czy częsta Wieczerza Pańska nie niesie zagrożenia rutyny i sakramentalizmu?

Nie w większym stopniu aniżeli częste kazania niosą zagrożenie „kazalnizmu”, a więc wiary w Bożą akceptację z powodu słuchania kazań. Sprawujemy sakrament wraz z głoszonym Słowem, co oznacza, że za każdym razem pastor lub starszy zboru powinien wyjaśniać czym jest Komunia i kogo Bóg do niej zaprasza.

4. Rzadziej sprawowana Wieczerza Pańska pozwala Kościołowi zaoszczędzić więcej pieniędzy.

Hm, naprawdę wierzysz w Jezusa?

5. Dzięki rzadszej Wieczerzy nabożeństwa mogą być krótsze.

Zrezygnuj z kazania lub pozostań w domu. Zaoszczędzisz jeszcze więcej czasu.

6. Rzadka Wieczerza jest przejawem szacunku do niej.

Comiesięczne zwiastowanie z Pisma Świętego nie oznajmiałoby szacunku wobec niego. Oznajmiałoby pomniejszenie znaczenia roli Słowa Bożego w życiu chrześcijanina. Bóg nie dał nam chleba i wina, byśmy odsuwając je ze Stołu Pańskiego obdarzali je szacunkiem. Dał nam chleb i wino byśmy je z radością i wdzięcznością regularnie spożywali we wspólnocie Kościoła.

7. Czy Komunia może być sprawowana co tydzień poza nabożeństwem, np. na grupach biblijnych lub spotkaniach chrześcijańskich organizacji?

Apostoł Paweł mówi, że chleb, który łamiemy jest  społecznością ciała Chrystusowego (1 Kor 10.16). Wieczerza w małych grupach domowych komunikuje rozczłonkowanie i podzielenie ciała, zaś Wieczerza na spotkaniach niekościelnych chrześcijańskich organizacji oznajmia Chrystusa jako głowę oderwaną od Ciała. Wieczerza została powierzona wspólnocie Kościoła. Dlatego kontekstem jej sprawowania powinno być wspólne spotkanie ciała Chrystusowego, a więc coniedzielne nabożeństwo.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz