poniedziałek, 17 sierpnia 2026

Czy Bóg obiecuje nawrócenie Żydów?

Kazanie z nabożeństwa Ewangelicznego Kościoła Reformowanego, Gdańsk 2026-05-10

 

(25)  A żebyście nie mieli zbyt wysokiego o sobie mniemania, chcę wam, bracia, odsłonić tę tajemnicę: zatwardziałość przyszła na część Izraela aż do czasu, gdy poganie w pełni wejdą, (26)  i w ten sposób będzie zbawiony cały Izrael, jak napisano: Przyjdzie z Syjonu wybawiciel i odwróci bezbożność od Jakuba. (27)  A to będzie przymierze moje z nimi, gdy zgładzę grzechy ich. (28)  Co do ewangelii, są oni nieprzyjaciółmi Bożymi dla waszego dobra, lecz co do wybrania, są umiłowanymi ze względu na praojców. (29)  Nieodwołalne są bowiem dary i powołanie Boże. (30)  Bo jak i wy byliście niegdyś nieposłuszni Bogu, a teraz dostąpiliście miłosierdzia z powodu ich nieposłuszeństwa, (31)  tak i oni teraz, gdy wy dostępujecie miłosierdzia, stali się nieposłuszni, ażeby i oni teraz miłosierdzia dostąpili. (32)  Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować. - List do Rzymian 11:25-32

 

WSTĘP


Dziś omówimy jeden z najtrudniejszych urywków w Nowym Testamencie, a więc do momentu, w którym Paweł wypowiada słowa o przyszłym błogosławieństwie, które czeka Izrael.

 

Wśród ewangelicznych chrześcijan, nawet pośród Kościołów reformowanych są różnice w interpretacji słów Pawła. O czym i o jakim czasie nawrócenia mówi apostoł?

 

Krótko o kontekście tych słów.

 

Paweł pisał wcześniej o jednym drzewie oliwnym, a więc jednym przymierzu, jednym ludzie Bożym, z którego zostali usunięci Żydzi, którzy nie uwierzyli w Jezusa. Zostali oni przyrównani do naturalnych gałązek, które zostały odcięte z drzewa. Natomiast nie-Żydzi, a więc ludzie z innych narodów, którzy uwierzyli w Jezusa, zostali wszczepieni w to drzewo. Paweł przyrównuje ich do dzikich gałązek.

 

Razem stanowimy jeden lud Boży, jeden lud przymierza, różne gałązki jednoczone w jednym drzewie. Nie ma dwóch drzew. Jest jedno drzewo, jedno przymierze łaski, jeden lud Boży. Różni są wierzący w Jezusa, którzy są jego częścią.

 

Następnie apostoł ostrzega owych wierzących spośród pogan, aby z tego powodu się nie chełpili, ponieważ również oni mogą zostać odcięci z drzewa, zaś Żydzi, którzy się nawrócą zostaną na nowo włączeni.

 

W dzisiejszym urywku Paweł mówi o ponownym włączeniu Izraela, o zbawieniu „pełnej liczby Izraela”.

 

Aby zrozumieć o czym mówi i o jakim czasie, musimy zrozumieć pewne podstawowe kwestie, o których Paweł pisał już wcześniej lub nauczył nas w innych listach.

 

OBIETNICE WYPEŁNIONE W CHRYSTUSIE

Zacznijmy od tego, że wszystkie obietnice złożone Abrahamowi wypełniają się w tym, który jest prawdziwym potomkiem, dziedzicem tychże obietnicy, w prawdziwym i wiernym Izraelicie – Jezusie Chrystusie, naszym Panu.

 

On jest odbiorcą wszystkich tych obietnic i wszystkie odnoszą się do Niego.

 

Bóg mówi do Abrahama składając obietnicę:

(3)  I będę błogosławił błogosławiącym tobie, a przeklinających cię przeklinać będę; i będą w tobie błogosławione wszystkie plemiona ziemi.  Rdz 12:3

 

Klucz do interpretacji obietnic ST danych Abrahamowi, a potem Izraelowi jest prosty:

 

2 Kor 1:20

Bo obietnice Boże, ile ich było, w nim znalazły swoje "Tak"; dlatego też przez niego mówimy "Amen" ku chwale Bożej.

 

Jezus wypełnia wszystkie obietnice. W Nim znajdują swoje TAK. To oznacza, że w Jezusie błogosławione będą wszystkie plemiona ziemi, Jezus otrzyma ziemię, Jego potomstwo będzie liczne jak gwiazdy na niebie.

 

Wszyscy, którzy Go błogosławią, są błogosławieni. Jeśli kochacie i błogosławicie Jezusa, Większego Syna Abrahama, jesteście błogosławieni. Jeśli przeklniesz Jezusa, będziesz przeklęty.

 

Jeśli kto nie miłuje Pana, niech będzie przeklęty! Marana tha. (1 list do Koryntian 16:22)

Jezus jest spełnieniem przymierza z Abrahamem. O Nim mówi Prawo, Psalmy i prorocy. O Nim jest cały Stary Testament. Przymierze Abrahamowe nie ma nic wspólnego z tym jak USA, Polska, chrześcijanie traktują współczesny naród Izraela. W centrum jest Jezus. Celem jest Jezus.

 

MY – POTOMSTWO ABRAHAMA

 

Idźmy dalej. Pismo naucza, że wszyscy ci, którzy są zjednoczeni z Jezusem przez wiarę są potomstwem Abrahama i spadkobiercami wszystkich obietnic. 

 

(13)  Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14)  aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. Gal 3:13-14

A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. (List do Galatów 3:29)

Przeto obietnica została dana na podstawie wiary, aby była z łaski i aby była zapewniona całemu potomstwu, nie tylko temu, które polega na zakonie, ale i temu, które ma wiarę Abrahama, ojca nas wszystkich Rz 4:16

Tylko ci, którzy mają wiarę Abrahama, a więc ufają Bogu, są współdziedzicami obietnic. Sugerowanie, że Bóg faworyzuje Żydów, uważa ich za specjalną grupę ludzi, poza kontekstem ich zaufania do Chrystusa, jest nauką całkowicie obcą nauczaniu Nowego Testamentu.

 

Bóg nie jest Bogiem plemiennym. Bóg nie faworyzuje pochodzenia, krwi, narodowości. Jedyną rzeczą, która ma znaczenie to zaufanie Jezusowi.

 

Twierdzenie, że wciąż istnieje jakiś szczególny status lub przywilej dla genealogicznego, narodowego Izraela, nawet jeśli jest to tylko obietnica nieprzerwanej linii rasowej, a potem obietnicy przyszłego nawrócenia, która opiera się na tej linii rasowej jest bardzo dziwne.

 

KONIEC GENEALOGII

 

Cel wszystkich genealogii Izraela został spełniony w Chrystusie. On jest ostatnim genealogicznym Żydem, który ma jakiekolwiek znaczenie.

 

Ostatnimi genealogiami, które pojawiają się w Biblii są genealogie Chrystusa w Ewangeliach i mają one na celu wskazać, że jest on potomkiem Abrahama, potomkiem Dawida i fizycznym potomkiem Adama.

 

Genealogie kończą się na Jezusie.

 

A cel tych genealogii był taki, że wybierając Żydów, Bóg miał na myśli jeden wielki cel – mianowicie błogosławić cały świat poprzez obiecanego potomka Abrahama, zapowiadanego Mesjasza.

 

Gdy Mesjasz pochodzący od Abrahama i z rodu Dawida przyjdzie (Mt 1 i Łk 3), wówczas cel genealogiczny Izraela kończy się. Jezus jest ostatnim Izraelitą, w którym pochodzenie i rodowód ma duchowe/religijne znaczenie.

 

Obecnie nie ma już żadnego znaczenia religijnego czy ktoś jest genealogicznie powiązany z Abrahamem, Mojżeszem lub Dawidem. 

 

Dotyczy to również ziemi obiecanej i murowanej świątyni. Ziemia obiecana była tak usytuowana geograficznie, aby lud Boży mógł służyć światu jako królestwo kapłanów. Ale gdy przyszedł obiecany królewski kapłan Jezus, a więc jedyny Izraelita całkowicie wierny swojemu powołaniu jako kapłan i prorok – nie ma jakiejś specjalnej „ziemi świętej”, nie ma jakiegoś specjalnego budynku kultu. Nie ma w Biblii niczego specjalnego, co musi się wydarzyć w odniesieniu do współczesnych Żydów lub żydowskiego narodu, aby wypełnić biblijne proroctwo. 

 

Cel genealogii został spełniony – Chrystus, Mesjasz, obiecany dziedzic Abrahama, potomek Dawida narodził się z Marii. Wszystko w Nowym Testamencie wręcz woła, że nie ma żadnego innego religijnego celu, któremu miałby służyć genealogie w Biblii.  

 

A więc wybranie Żydów w Starym Testamencie miało konkretny cel: przygotowanie świata na przyjście Mesjasza. Odkąd przyszedł, wszelkie genealogie wypełniły swój cel.

 

Apostoł Paweł wręcz przestrzega przed zajmowanie się „niekończącymi się genealogiami”

 

(3)  Gdy wybierałem się do Macedonii, prosiłem cię, żebyś pozostał w Efezie i żebyś pewnym ludziom przykazał, aby nie nauczali inaczej niż my (4)  i nie zajmowali się baśniami i nie kończącymi się rodowodami, które przeważnie wywołują spory, a nie służą dziełu zbawienia Bożego, które jest z wiary. - 1 Tm 1:4;

 

A głupich rozpraw i rodowodów, i sporów, i kłótni o zakon unikaj; są bowiem nieużyteczne i próżne. - Tyt 3:9.

 

Nie trać czasu na zajmowanie się rodowodami. Paweł wręcz ostrzega, by Kościół nie traktował ludzi w różny sposób – w oparciu o rasę, pochodzenie, narodowość… Wszystko to nie ma żadnego znaczenia religijnego po zakończonym dziele Chrystusa.

 

Jeśli ktoś uważa, że to ma znaczenie, to musi zmierzyć się z poważnym problemem.

 

Domostwo Abrahama obejmowało nie tylko jego fizycznych potomków, ale co najmniej 318 zdolnych do walki mężczyzn, którzy urodzili się w jego domostwie. A więc nie byli jego fizycznymi potomkami, ale potomkami jego sług (Rdz 14:14).

 

Dlatego wiele lat później w Egipcie naród żydowski to nie byli tylko fizyczni potomkowie Abrahama. A gdy docieramy do czasów Jezusa to bardzo niewielu Żydów miało w sobie krew Abrahama. Wielu z nich nawet nie było w stanie prześledzić swojego pochodzenia aż do Abrahama.

 

Kiedy współcześni Żydzi mówią o sobie, że są potomkami Abrahama jest to oczywiście absurd. Jak napisał James Jordan: „Większość współczesnych Żydów nie jest Semitami, lecz pochodzi od plemion Europy Wschodniej, które nawróciły się na judaizm w średniowieczu. Jest całkowicie możliwe, że ani jedna kropla krwi Abrahama nie znajduje się w żadnym współczesnym Żydzie. Nikt nie może mieć co do tego pewności i nie ma to najmniejszego znaczenia”.

 

I dokładnie tak jest. Nie ma znaczenia ile masz w sobie z krwi Abrahama. Nie musimy badać krwi kogokolwiek, śledzić rodowodu kogokolwiek, by zastanawiać się, czy Bóg ma dla tej osoby lub jej wnuków jakieś błogosławieństwa w przyszłości. To jest tak obce nauczaniu Nowego Testamentu, że brzmi wręcz jak inna religia!

 

RZYMIAN 11

 

To jest tło pomocne w zrozumieniu 11 rozdziału Listu do Rzymian. Paweł pisze w sytuacji, gdy stoi jeszcze świątynia, gdy wśród żydowskich chrześcijan odbywają się debaty czy poganie muszą się obrzezywać i stawać się Żydami jeśli chcą dołączyć do Kościoła. Dlatego wyjaśnienie Pawła: co z poganami, co z Żydami było całkiem zasadne. Paweł nie robi tutaj wtrącenia, jakiejś dygresji na temat przyszłości Żydów tuż przed przyjściem Chrystusa. To zupełnie nie pasuje do całości kontekstu i treści Listu do Rzymian. Dlatego znaczenia tych słów powinniśmy szukać w kontekście treści listu oraz czasów Pawła.

 

A klucz do zrozumienia tych słów jest następujący: to co jest przyszłością dla Pawła, jest przeszłością dla nas. Paweł pisze o tym kluczowym w historii Kościoła czasie pomiędzy 30 a 70 rokiem. Co się wydarzyło w 70 roku?

 

Oto Żydzi jako naród odrzucili i ukrzyżowali swojego Mesjasza i byli wrodzy względem chrześcijan. Bóg wylał na swój sąd na Izrael, którego dopełnieniem było zniszczenie świątyni w 70 roku przez rzymskie wojska Tytusa. Pan Jezus zapowiadał ten sąd (że nie zostanie kamień na kamieniu), zapowiadał odebranie królestwa Bożego Izraelowi, a przekazanie go narodowi, który będzie wydawał jego owoce (Mt 21:43).

 

Ale w międzyczasie pomiędzy Wniebowstąpieniem Jezusa a zniszczeniem świątyni, a więc przed 40 lat, między rokiem 30-70 Bóg dał szansę ostatniemu pokoleniu Żydów z tamtego czasu na pokutę i nawrócenie. I wielu z nich rzeczywiście się nawróciło, co zapowiada Paweł w właśnie Rzymian 11.

 

Natomiast po tym czasie nie ma sensu myśleć, że nadal jest jakiś cel kontynuowania genealogicznego lub kulturowego judaizmu, bo coś z Żydami ma się wydarzyć w przyszłości.

 

Nie. To koniec takich kategorii: Żyd i poganin. Koniec zajmowania się genealogią i rodowodem. Koniec murowanej świątyni, koniec podziału na pokarmy czyste i nieczyste, koniec obrzezania, koniec składania ofiar.

 

Dziś nie powinniśmy operować takimi kategoriami jak Żydzi i poganie, lecz wierzący i niewierzący, zbawieni i niezbawieni.

 

PEŁNIA POGAN

 

Rozumiejąc wszystkie te rzeczy, łatwiej nam będzie zrozumieć Rzymian 11.

 

Kiedy Paweł mówi 11:28 o umiłowaniu Żydów „ze względu na ojców”, to mówi o sytuacji, gdy świątynia jeszcze stała, gdy jeszcze ze względu na Żydów, poganie robili np. poddanie się rytualnemu oczyszczeniu w świątyni (Dz 21:23-26). To czas wielkiej zmiany w Kościele, gdy podział na Żyda i poganina jest palącą kwestią w Kościele i gdy Paweł musi wyjaśniać, że ten mur podziału przestaje istnieć poprzez dzieło Jezusa.

 

W wersetach 26–27 przytacza trzy charakterystyczne teksty: dwa z Księgi Izajasza (Iz 59:20 i 27:9) oraz jeden z Księgi Jeremiasza (Jr 31:33–34), które w innych miejscach apostołowie cytują jako zapowiedź włączenia pogan do Kościoła. Tutaj zaś Paweł używa jej jako zapowiedź duchowej odnowy etnicznego Izraela. I tu właśnie tkwi tajemnica, o której pisze Paweł w wersecie 25!

Żydzi popadli w zatwardziałość serca, ale Paweł mówi, że Bóg „odwróci bezbożność od Jakuba”, a więc od Żydów.

Kiedy to się stało? Księga Dziejów Apostolskich opisuje „drugą szansę” daną Żydom, kiedy przez czterdzieści lat (między 30-70 rokiem) słyszeli świadectwo apostołów o Mesjaszu Jezusie i ofertę przebaczenia. Wielu z nich jak czytamy było wrogich, ale do 70 roku wielu Żydów przyjęło Ewangelię. 

Kiedy więc Paweł pisze: „W ten sposób zbawiony będzie cały Izrael”, to ma na myśli pełną liczbę zbawionych z narodu żydowskiego, póki taka kategoria i takie rozróżnienie istnieje w Kościele.

A taka kategoria istnieje do czasu zniszczenia świątyni w 70 roku. Poprzez to kluczowe i zapowiadane przez Jezusa wydarzenie jako sąd nad Izraelem, Bóg oznajmił  „Oto koniec czasu łaski dla Izraela jako dla narodu. Oto nadeszła pełnia zbawionego Izraela, rozumianego jako kategoria, którą operuje Biblia przed nastaniem Nowego Przymierza”.  

Po tym czasie Żydzi również oczywiście się nawracali i nawracają, ale do czasu sądu nad Izraelem w 70 roku nadeszła „pełnia” wspólnoty o religijnym znaczeniu, którą możemy nazwać „Żydzi” czy też „Izrael”, a więc lud Boży Starego Przymierza.

Podkreślanie dzisiaj u kogokolwiek żydowskiego pochodzenia, aby nadawać mu religijne znaczenie jest powrotem do przeszłości.

 

Możemy mówić o współczesnym Izraelu w kategoriach politycznych. Możemy się zastanawiać czy z punktu widzenia chrześcijańskiej etyki i polskiej racji stanu popierać działania państwa Izraelskiego itd. Ale Żydzi jako kategoria religijna, która ma dla Boga (lub dla Kościoła) znaczenie nie istnieje więcej.

 

James Jordan w swoim komentarzu do Księgi Objawienia zwraca uwagę, że Księga Objawienia 7:1–8 opisuje nawrócenie (i męczeństwo?) 144 000 Żydów przed nadejściem sądu nad Jerozolimą w I wieku. Są oni odróżnieni od wielkiego tłumu opisanego w drugiej części tego rozdziału. Liczba 144.00 jest symboliczna. To kwadrat liczby 12, liczby Izraela. Ale od wersetu 9. mówi o innych zbawionych spośród wszystkich narodów: Potem widziałem, a oto tłum wielki, którego nikt nie mógł zliczyć, z każdego narodu i ze wszystkich plemion, i ludów, i języków, którzy stali przed tronem i przed Barankiem, odzianych w szaty białe, z palmami w swych rękach.

Jan pisze Objawienie w czasie, gdy takie rozróżnienie istnieje: Żydzi i reszta narodów.

Paweł w dzisiejszym tekście również mówi o tym, co działo się w I wieku, a nie o czymś, co ma nastąpić za tysiące czy dziesiątki tysięcy lat.

Gdy pełna liczba Żydów z ostatniego pokolenia przed sądem nad Jerozolimą weszła, w ten sposób został zbawiony „cały Izrael”. Jednocześnie droga została otwarta dla ogólnoświatowej misji Kościoła. Bóg odebrał królestwo Izraelowi, a przekazał je narodom, które wydają owoc wiary.

W ten sposób powinniśmy rozumieć również pojęcie „pełni pogan”. Pełnia pogan to po prostu pełna liczba zbawionych spośród nie-Żydów do tego czasu, gdy takie rozróżnienie w Kościele istniało.

Gdy pełna liczba pogan weszła do Bożego Królestwa, wtedy także reszta Izraela przyszła do Chrystusa i ten sposób „cały Izrael został zbawiony”. Od tamtej pory nie ma w Kościele takiego rozróżnienia. Jedyny podział, który ma religijne znaczenie w Nowym Przymierzu to wierzący i niewierzący. A nie Żyd – poganin. Nie Mesjański Żyd ORAZ chrześcijanin z pogan.

ZMIŁOWANIE NAD WSZYSTKIMI

 Paweł podsumowuje swój wywód słowami:

 w.32. Albowiem Bóg poddał wszystkich w niewolę nieposłuszeństwa, aby się nad wszystkimi zmiłować

Apostoł mówi o zmiłowaniu „nad wszystkimi” nie w znaczeniu, że wszyscy ludzie co do jednego zostaną zbawieni. Te słowa oznaczają, że Bóg nie odrzuca Żydów w całości, tak jak nie odrzucał wcześniej pogan w całości. Okazuje zmiłowanie wszystkim bez względu na pochodzenie.

To jest podsumowanie argumentacji Pawła w tym rozdziale. Bóg nie odrzucił Żydów, czego dowodem jest Paweł, Żyd z pokolenia Beniamina. Bóg ma zmiłowanie nad wszystkimi bez różnicy, bez względu na pochodzenie i krew.

Biblia nie naucza więc uniwersalizmu, a więc powszechnego zbawienia wszystkich ludzi. Mówi raczej o powszechności zbawienia dla wszystkich narodów i języków. Bóg ma łaskę dla wszystkich bez względu na narodowość, język, pochodzenie.

PROBLEMY ZE SPOJRZENIEM „FUTURYSTYCZNYM”

To, o czym mówimy oznacza, że nie powinniśmy spodziewać się przyszłego, o kilka tysięcy lat późniejszego od czasów Pawła nawrócenia Żydów. Interpretacja, który mówi, że Paweł zapowiada tu przyszłe nawrócenie Żydów rodzi wiele problemów:

1. Nie istnieją żadne genealogiczne zapisy, które mogłyby udowodnić, że współcześni Izraelczycy są rzeczywiście biologicznymi potomkami Abrahama i Jakuba. Nie musimy nawet tego dociekać, ponieważ Paweł mówi, że genealogie po Chrystusie są „bez wartości”. Chrześcijaństwo to nie mormonizm, abyśmy śledzili rodowody i nadawali im religijne znaczenie.

2. Taka interpretacja całkowicie pomija kontekst Listu do Rzymian. Paweł nie zajmuje się przyszłością Żydów, lecz podstawowymi prawdami Ewangelii. A należy do niej prawda o powszechnym upadku Żydów i pogan, o zbawieniu dla Żydów i pogan oraz o zjednoczeniu Żydów i pogan w jednym Kościele.

3. Chrystus zniósł ten dwubiegunowy podział ludzkości (Żyd-poganin), który obowiązywał podczas Starego Przymierza. Jedyny obecny podział, który ma znaczenie to podział na wierzących i niewierzących.

4. Istnienie obecnych Żydów, którzy twierdzą, że są narodem wybranym, że czekają na pełnienie obietnic danych Abrahamowi nie powinno mieć żadnego znaczenia dla wiary chrześcijańskiej. 

5. Powinniśmy przestać nazywać Palestynę/Izrael „Ziemią Świętą”. Wszystkie tego typu geograficzne i przestrzenne granice świętości zostały usunięte w Chrystusie. Gdziekolwiek Kościół się gromadzi, miejsce to jest „święte” ze względu na obecność Pana pośród wierzących. Kościół jest nową „świątynią” (1 Kor 3:9; 1 Pt 2:5),  „ludem wybranym” i „świętym narodem” (1 Pt 2:9).

6. Nie ma w Biblii obietnic, które Bóg dał Żydom, a które nie dotyczą Polaków lub Włochów. Bóg nie dał nam obietnic ABC, zaś Żydom ABCD. Bóg nie faworyzuje krwi i pochodzenia. Tym co ma znaczenie dla Boga to wiara w Jezusa czynna w miłości.

7. Niewłaściwe zrozumienie tego fragmentu doprowadziło do bezkrytycznego wspierania militarnych działań Izraela. Obecna sytuacja polityczna na Bliskim Wschodzie, bezgraniczne wsparcie Ameryki wobec Izraela to przykład tego jak błędna teologia na wpływ na wielką politykę, na los, życie na ziemi milionów ludzi.

Wielu  chrześcijan zamiast zająć się sprawami Królestwa Bożego, głoszeniem Ewangelii wszystkim ludziom, traci czas na zajmowanie się losami państwa Izrael, choć z biblijnym Izraelem nie ma nic wspólnego.

Takie podejście stanowi również utrudnienie w docieraniu z Ewangelią do krajów arabskich. Mamy modlić się o nawrócenie Żydów, tak jak mamy modlić się o nawrócenie Polaków czy Arabów.

Kościół nie powinien być miejscem ukierunkowanym na jakąkolwiek grupę ludzi: Izraelczyków, Arabów, na młodzież, studentów, bezdomnych, ciemnoskórych, cyganów, artystów, dorosłych, dzieci itd. W Chrystusie jesteśmy jednym ciałem. Jedno ciało, różne członki. Noga nie ma innych obietnic niż ręka, a ucho innych niż usta.

KLUCZ INTERPRETACYJNY: CHRYSTUS

I ostatnia rzecz. Kiedy czytasz Biblię, kiedy czytasz o obietnicach danych przez Boga Abrahamowi i Izraelowi, oto najważniejszy klucz interpretacyjny:

Wszystkie obietnice i proroctwa złożone ludowi Bożemu w Starym Testamencie odnoszą się bezpośrednio do Jezusa, ostatniego wiernego Żyda, potomka Abrahama, wiernego Izraela, a następnie (poprzez Niego) do nas, którzy jesteśmy zjednoczeni przez wiarę z Jego zmartwychwstałym i uwielbionym ciałem. 

Jezus jest obiecanym potomkiem Abrahama, dziedzicem i spełnieniem obietnicy o błogosławieństwie dla wszystkich narodów (Rdz 12:3). Jezus jest właścicielem ziemi Palestyny/Izraela, która jest częścią jego królestwa. Wszystko należy do Niego. A poprzez Niego do chrześcijan, których Paweł nazywa potomstwem Abrahama.

(13)  Chrystus wykupił nas od przekleństwa zakonu, stawszy się za nas przekleństwem, gdyż napisano: Przeklęty każdy, który zawisł na drzewie, (14)  (PO CO?) aby błogosławieństwo Abrahamowe przeszło na pogan w Jezusie Chrystusie, my zaś, abyśmy obiecanego Ducha otrzymali przez wiarę. Galacjan 3:13-14

A jeśli jesteście Chrystusowi, tedy jesteście potomkami Abrahama, dziedzicami według obietnicy. Galacjan 3:29