poniedziałek, 22 czerwca 2026

11 rad dla dorosłych o obecności dzieci na nabożeństwie

1. Zaakceptuj biblijną prawdę, że Kościół to duchowa rodzina, której częścią są dorośli, młodzież i dzieci. Nabożeństwo jest dla wszystkich członków Kościoła. Jest spotkaniem Jezusa z Jego duchową rodziną, nie z jej "dorosłą" częścią. 

2. Bądź wdzięczny, że Bóg zechciał Cię do niej włączyć, mimo iż pod wieloma względami daleko ci do dziecięcej wiary. 

3. Przyjdź na nabożeństwo z odpowiednim nastawieniem. Upewnij się, że nie masz niewłaściwych oczekiwań, np. sterylnej ciszy czy braku obecności rodzin z małymi dziećmi. Są to bardziej niepokojące rzeczy niż płacz dziecka na nabożeństwie. 

4. Wspieraj rodziców. Wyrażaj to poprzez postawę życzliwości, zrozumienia ich wyzwań, ciepły uśmiech czy słowa zachęty. 

5. Nie odwracaj się za każdym razem, gdy usłyszysz lekki szum, płacz lub spadającą książkę. 

6. Po nabożeństwie przywitaj się z m.in. z dziećmi, skieruj do nich życzliwe słowa. Znaj ich imiona i regularnie módl się za nie. Potrzebują twojej modlitwy, ponieważ również one biorą udział w duchowych wyzwaniach i są częścią ludu Bożego.   

7. Problemem większości wspólnot nie są dzieci, lecz dorośli. Choćby ci, którzy nie są duchowo przygotowani na obecność najmniejszych wokół Jezusa. Pracuj nad tym, abyś nie należał do tej grupy. Antydziecięca postawa w Kościele nie jest dla Jezusa obojętna. Nasz Pan zdecydowanie napominał uczniów, którzy odsuwali dzieci od Jego obecności.

8. Jeśli małe dzieci dekoncentrują cię w trakcie nabożeństwa, usiądź z przodu, bliżej kazalnicy.

9. Jeśli masz pomysły i sposoby wsparcia dla rodziców z małymi dziećmi - podziel się nimi z pastorem. 

10. Okazuj gościnność. Miej otwarty dom. Zaproś co jakiś czas do siebie na obiad lub kolację rodzinę z małymi dziećmi. Poznanie rodzin z Twojego Kościoła pomoże ci w lepszym zrozumieniu ich wyzwań, radości i trosk. 

11. Obecność dzieci w Kościele to błogosławieństwo. Bóg odbiera sobie chwałę " z ust ssących i niemowląt" (Ps 8:2). Diabeł nienawidzi obecności dzieci w Kościele. Jezus kocha obecność dzieci w świątyni, ich niedoskonałe uczestnictwo, płacz, wnoszone ręce, ich Ojcze nasz wypowiadane z całym Kościołem. Również powinieneś to kochać. Pochwal po nabożeństwie dzieci (i ich rodziców), które starają się z nim uczestniczyć.

Na koniec krótka historia:

Nie tak dawno (myślę, że ok. 16-17 lat temu), gdy trójka naszych dzieci była mała, odwiedziliśmy na nabożeństwie pewien Kościół (protestancki). Uczestniczyło w nim myślę, że ok. 70-80 osób. Szybko zauważyliśmy, że w tym Kościele prawie nie ma dzieci. W zasadzie dostrzegliśmy tylko jedno

Po zakończeniu nabożeństwa przywitaliśmy się z mamą tego dziecka i zapytaliśmy, czy w Kościele są też inne dzieci. Odpowiedziała, że owszem są, lecz rodzice obawiają się przychodzić z nimi na nabożeństwo, dlatego zostawiają je w domu z babcią lub dziadkiem. 

Ten Kościół został nauczony, że obecność dzieci jest przeszkodą w przeżywaniu przez dorosłych ich spotkania z Bogiem. Boża świątynia nie jest dla nich (mają szkółkę biblijną). 

Wierz mi, nie chcesz takiej "duchowości" w swoim Kościele. Chcesz widzieć dzieci w Bożej świątyni. Tak jak Jezus.