wtorek, 15 stycznia 2008

Piotr BYŁ opoką!

Cała teologia Kościoła Rzymskokatolickiego opiera się na interpretacji jednego wersetu (Mt 16:18), a dokładnie na słowach, których w owym wersecie.. nie ma! Zgodnie z rzymskokatolickim zrozumieniem Chrystus nazwał Piotra skałą oraz przekazał mu władzę nad całym kościołem włącznie z nakazem wyznaczania następców będących namiestnikami Chrystusa na ziemi.

Przyznam, że nigdy nie przekonywała mnie protestancka gimnastyka związana z próbą wyjaśniania słów Jezus skierowanych do Piotra: "A Ja ci powiadam, że ty jesteś Piotr, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne nie przemogą go" (Mt 16:18). Każda z nich starała się w taki sposób nadać znaczenia słowom Jezusa, aby tylko nie oznaczały, że Piotr w rzeczywistości był ową skałą. Wszelkie wyjaśnienia opierające się na różnicy znaczeń między skałą (petra), którą jest Chrystus, a kamykiem (petros), którym miał być Piotr, są dość nieudolnymi próbami egzegetycznymi. Nie sądzę, że jako protestanci powinniśmy mieć problem, by zgodzić się, że Jezus nazywał Piotra SKAŁĄ i przekazał mu klucze do Królestwa Niebios. Tu nie ma żadnego problemu. Piotr rzeczywiście był wiodącym apostołem w pierwszym kościele! Był kimś szczególnym, choć z pewnością nie pełnił samodzielnie władzy nad kościołem. Zarówno Biblia jak i historia są tego dowodem. To czemu powinniśmy się w oczywisty sposób sprzeciwić to rzymskokatolickiemu twierdzeniu, że Chrystus w tym fragmencie mówi do Piotra coś więcej niż to, że jest on skałą. Ów fragment milczy na temat wyznaczania przez Piotra lub kościół kolejnych skał, sprawujących funkcję „głowy” Kościoła Jezusa Chrystusa i stojących na jego czele.

Rzymskokatolicka nauka na temat urzędu papieskiego będącego rzekomo fundamentem jedności i zachowania sukcesji apostolskiej przez ów Kościół zbudowana jest więc na wersecie, który NIC na ten temat nie mówi.

8 komentarzy:

  1. A zatem, możemy powiedzieć, że jako kościół w pewnym sensie wciąż jesteśmy zbudowani na apostole Piotrze (na jego wyznaniu i np. jego zwiastowaniu w dniu Pięćdziesiątnicy). I nie oznacza to tego, że jego urząd miał być "przechodni". Mnie tam rownież takie wyjaśnienie wydaje mi się bardziej przekonywujące, niż grecko-polska ekwilibrystyka słownikowa.

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak, w pewnym sensie Kościół jest zbudowany na Piotrze - tak jak i na pozostałych Apostołach i Prorokach o czym mówi Ef 2:20:
    "Zbudowani na fundamencie apostołów i proroków, którego kamieniem węgielnym jest sam Chrystus Jezus".

    Urząd apostołów i proroków nie jest przechodni. Nie mamy dziś ani jednych ani drugich. Mieli szczególną funkcję i szczególne powołanie, które wiązało się z przekazywaniem natchnionego Słowa (spisanego lub wypowiadanego). Ich służba stanowi fundament Kościoła. Został on założony raz na zawsze. Nie budujemy fundamentu CAŁY CZAS. My zaś jesteśmy wezwani byśmy jako żywe kamienie budowali się w dom duchowy (1 Pt 2:5).

    W Piśmie urząd biskupów (starszych) jest odróżniony od urzędu apostoła, który w symboliczny sposób łączy się z liczbą dwunastu plemion Izraela. To wskazuje na fakt, że Kościół jest Nowym Izraelem i spadkobiercą obietnic danych Ludowi Bożemu w Starym Testamencie.
    Pozdrawiam. Paweł

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej Pawle,

    a jak skomentujesz w takim razie fragment Dz 1,15-26. Czy nie jest to sukcesja apostolska? A jesli jest to dlaczego sukcesji mieliby podlegac jedynie Apostolowie a nie rowniez Piotr "Skała"?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Dz 1,15-26 mówią na temat wyboru apostoła W MIEJSCE Judasza, który okazał się apostatą i zdracją naszego Pana.

    Zauważ, że wybór Macieja odbył się zgodnie z prorocką zapowiedzią zapisaną w Ps 109,8, którą cytuje Piotr (Dz 1,20).

    Po drugie wybór Macieja W MIEJSCE Judasza był podyktowany faktem, że liczba DWANAŚCIE miała symboliczne znaczenie (nawiązujące do 12 plemion Izraela). Chodziło więc o wybór dwunastego apostoła, który wraz z pozostałymi jedenastoma miał być świadkiem Chrystusa i założyć podwaliny nowotestamentowego Kościoła.

    Zauważ również, co było KRYTERIUM wyboru dwunastego apostoła:
    - chodził z nami przez cały czas kiedy Pan Jezus przebywał z nami od chrztu Jana do Wniebowstąpienia (w.11-12)
    - miał być świadkiem Zmartwychwstania - czyli miał przebywać i uczyć się u stóp Chrystusa od początlu do końca Jego ziemskiej służby.

    Nie sądzę by ktokolwiek ze współczesnych chrześcijan spełniał owe kryteria.

    Służba owych 12 apostołów była więc unikalna i nieprzekazywalna. Nie mamy dziś dwunastu apostołów kontynuującymi służbę tych wymienionych w Piśmie. O wyjątkowości służby owych DWUNASTU świadczy np. Obj. 21:14
    "A mur miasta miał dwanaście kamieni węgielnych, na nich dwanaście imion dwunastu apostołów Baranka".

    Oczywiście mamy w Kościele pastorów, starszych, księży, którzy w jakimś sensie kontynuują dzieło Apostołów (np. nauczając i modląc się o Lud Boży). Współcześni nauczyciele w Kościele budują na fundamencie apostołów i proroków, który ZOSTAŁ założony. Jednak nie możemy mówić o sukcesji apostolskiej w znaczeniu przekazywania URZĘDU apostolskiego kolejnym biskupom. O niczym takim Pismo nie naucza.

    W razie dalszych niejasności - daj proszę znać. Pozdrowienia.

    OdpowiedzUsuń
  5. :) Juz kiedys probowalem tego typu dyskusji. Zaczynamy wchodzic w subiektywizm (jakkolwiek zgadzam sie z Twoimi argumentami o wyborze to juz nie zgadzam sie z wnioskiem o nieprzekazywalnosci) a to do niczego dobrego nie doprowadzi niestety.

    Ale fajnie ze wyjasniles swoje podejscie. Dzieki

    Pozdrawiam w Panu

    OdpowiedzUsuń
  6. Od subiektywizmu w formułowaniu opinii nie da sie uciec. Chodzi jednak o to by nasze subiektywne opinie i interpretacje poddawać OBIEKTYWNEMU standardowi jakim jest Pismo Św.

    Z tego wynika potrzeba dialogu i rozmów - nie tylko by szukać prawdy, ale choćby po to aby wzajemnie się poznawać.

    Dzięki za Twoje posty. Również serdecznie pozdrawiam. Z Bogiem.

    OdpowiedzUsuń
  7. Lo jej, no wiecej tekstow na tem sam temat nie mozna? Do poludnia by mi zeszlo komentowanie sucesji po sw. Piotrze.

    Chetnie sie kiedy indziej wypowiem, ale nie po to by podskutowac szukac prawdy w tej kwestii. Prawda bowiem JEST, a nie jest wynikiem dyskusji.Sam Pan jest Prawda.

    ALe krotko: papiez nie jest Piotrem-apostol byl umarl jakis czas temu. Mowi sie raczej o charyzmacie Piotra, i sukcesji zwiazanej z poslugiwaniem Kosciolowi szczegolnemu, bo zbudowanemu bezposrednio na Piotrze.Nazywanie papiezy Piotrem dotyczy ich poslannictwa wobec Kosciola, anie fizycznej tozsamosci.

    Mowimy o Posludze Piotrowej, wobec Piotrowego Kosciola zbudowanego na Piotrze, Rozwijajacego sie, i pielgrzymujacego przez ziemie.

    Obecny papiez nazywa sie Benedykt. Nie Piotr. Nie jest tez wcieleniem Piotra.

    Czy sa wstanie to panstwo przyjc przynajmniej do wiadomosci? WIerzyc nikt nie zmusza, ale prosze dyskutowac rzeczowo, a nie z wyimaginowana rzeczywistoscia.

    PAPIEZ NIE JEST PIOTREM , PELNI TYLKO PIOTROWA POSLUGE W KOSCIELE ZALOZONYM NA PIOTRZE; I JEST NASTEPCA ,NAWET HISTORYCZNIE RZECZ UJMUJAC, PIOTRA W KOSCIELE RZYMSKIM. Tylko w takim pzenosnym znaczeniu mowi sie o papiezu-Piotr naszych czasow.

    Stolica apostolska-nie oznacza, ze siedzi tam fizycznie apostol Piotr, choc poslanie Chrystusa jest uniwersalne i ponadczasowe, a charyzmat Piotra charyzmatem apostolskim. W tym sensie mozna mowic o apostolskosci urzedu papieskiego.

    Piotr natomiast byl jeden i KONIEC.Na tym fundamencie zbudowany Kosciol idzie przez wieki.Niosac swoj przywilej, z ktorego wynika prosto jego poslannictwo.





    Oczywiscie tu trzeba zalozyc, ze tradycja o smierci Piotra w Rzymie jest prawdziwa.Ale to jeszcze co innego.

    OdpowiedzUsuń
  8. Niedawno nagrałem swoje przemyślenia na temat tego, czy Piotr faktycznie jest tą opoką, skałą, o której mówił Jezus. Są one dostępne w formie video w tym linku:

    http://www.youtube.com/watch?v=SlV1AnUs-M4

    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń