środa, 5 marca 2008

Feministyczny chrzest

Kościół Rzymskokatolicki wydał wczoraj dokument dotyczący pytania o ważność chrztu, udzielanego przy użyciu formuł "feministycznych", w których nie wymienia się w sposób jasny trzech osób Trójcy: Ojca i Syna, i Ducha Św.

Kongregacja Nauki Wiary potwierdza nieważność sakramentu chrztu sprawowanego przy użyciu formuł: "I baptize you in the name of the Creator, and of the Redeemer, and of the Sanctifier" ("Ja Ciebie chrzczę w imię Stworzyciela i Odkupiciela i Uświęciciela") oraz "I baptize you in the name of the Creator, and of the Liberator, and of the Sustainer" ("ja ciebie chrzczę w imię Stworzyciela, i Wyzwoliciela, i Ożywiciela").

Również jako protestanci nie powinniśmy mieć problemu z jednoznacznym opowiedzeniem się przeciwko ważności tego typu "chrztu". Nie tylko ze względu na słowa używane podczas obrzędu, ale również ze względu na treść, które ze sobą niosą. Nie trzeba się domyślać jakie są powody unikaja klasycznej trynitarnej formuły chrztu przez "feministyczne" wspólnoty religijne (bo trudno je nazwać "kościołami"). "W imię Ojca, Syna i Ducha Św." jest wg feministek formułą zbyt jednoznacznie męską.

To kolejny przejaw tego w jaki sposób feminizm niszczy doktrynę Trójcy Św.

6 komentarzy:

  1. Mnie zastanawia jeszcze to jak Kosciol Katolicki, który uznaje ważność chrztu udzielanego w kościołach np. ewangelickich zapatruje sie na ten sakrament udzielany przez kobiety-ksieży w tychże kościołach w krajach, w których ordynuje się kobiety.

    OdpowiedzUsuń
  2. Uznaje te chrzty mimo iż nie uznaje za ważnych święceń protestankich duchownych (również mężczyzn). Płeć nie odgrywa tu więc większego znaczenia. Ważna jest trynitarna formuła.

    W Kościele Katolickim nawet chrzest udzielany przez pielęgniarkę ciężko choremu dziecku jest uznawany za ważny.

    OdpowiedzUsuń

  3. W Kościele Katolickim nawet chrzest udzielany przez pielęgniarkę ciężko choremu dziecku jest uznawany za ważny.

    I co o tym myślisz?

    OdpowiedzUsuń
  4. Wiedziałem, że takie pytanie będzie musiało się pojawić :-)

    Ta praktyka wynika z przekonania, że chrzest jest konieczny do zbawienia. Stąd pośpiech w jego udzielaniu. Myślę, że to poważny błąd.

    Ja nie praktykowałbym szybkich chrztów choćby po to by nie dawać rodzicom powodów do fałszywego przekonania, że SAM chrzest daje dziecku gwarancję zbawienia. To jest sakramentalizm.

    OdpowiedzUsuń
  5. No tak, ale kto może udzielić ważnego chrztu? Czy tylko mężczyna, czy tylko ksiądz/pastor? Zakładam, że powinna to być osoba, która sama jest ochrzczona. Z praktyki w Kościele Katolickim o jakiej była mowa wynika, że chrzest jest uznany za ważny o ile była użyta formuła Trójcy i polanie wodą. Kto to zrobił - nie ma znaczenia. Zupełnie inaczej sprawa wygląda w przypadku Wieczerzy/Eucharystii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ważnego chrztu dokonuje osoba powołana do jego udzielania przez dany Kościół. Za chrztem powinien stać autorytet (i akceptacja) Kościoła, który w ten sposób włącza osobę chrzczoną do grona swojej rodziny.

    W naszym Kościele sakramenty są udzielane przez pastorów, którzy poprzez naturę swego urzędu, sprawują je w imieniu Chrystusa.

    Oczywiście uznajemy jednak za ważne chrzty sprawowane przez osoby "świeckie" w innych Kościołach chrześcijańskich.

    OdpowiedzUsuń