środa, 28 maja 2008

Proroctwa dzisiaj?

Niskobudżetowym nakładem naszego Kościoła wydaliśmy 28-stronicową broszurkę nt. daru prorokowania pt. "Proroctwa dzisiaj?" mego autorstwa. Można się z nią zapoznać również na stronie internetowej zboru w Gdańsku.

Oto jej fragment: "Zapewne co najmniej raz w życiu zadaliście to pytanie lub je usłyszeliście: „Czy wierzysz w proroctwa? Co z dzisiejszymi proroctwami?” Kiedy ktoś zadaje mi powyższe pytania, chcę się upewnić czy mówimy o tym samym i czy dobrze zrozumiałem mojego rozmówcę. Zazwyczaj więc proszę o wyjaśnienie co ma na myśli: „Rozumiem, że chcesz się dowiedzieć, czy wierzę, że natchnione, nieomylne, autorytatywne objawienie Bożego Słowa jest wciąż przekazywane poza Pismem Św.?” Pytam o to dlatego, że właśnie tym według Biblii jest proroctwo! Proroctwo w Piśmie Św. to bezpośrednie, natchnione objawienie słów samego Boga (w odróżnieniu od czytania słów proroka w Biblii, czy nauczania na jej podstawie).
Tak więc ci, którzy współcześnie twierdzą, że prorokują, w efekcie twierdzą, że wypowiadają Słowa samego Boga (tak samo autorytatywne i natchnione jak słowa Biblii)! Proroctwa bowiem należy rozumieć jako przynoszące natchnione, bezbłędne, i autorytatywne przesłanie od Boga do człowieka. Osoby wierzące we współczesne proroctwa, wierzą tym samym, że bezpośrednie objawienie od Boga będące tej samej natury i posiadające ten sam autorytet jest przekazywane dziś poza Biblią!"

Część łan - TUTEJ
Part cwaj - TUTEJ

I okładka:

9 komentarzy:

  1. Pobieżnie teksty przejrzałem, i oczwyście znów mam z czym polemizować;)
    I znów z nieznajomością katolickiej teologii (albo manipulowaniem nią), oraz biblijną (chrześcijańską) wizją prorocwa.
    Ale to pewnie po sesji dopiero, a może aż na Woodstocku?
    ;)

    [proponuję zapoznać się z rozumieniem proroctwa u ojców Kościoła i w oficjalnych dokumentach Krk.
    No i sprawdź też dokładnie, czym jest Magisterium i Tradycjadla katolików]

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Pisma Ojców Kościoła i dokumenty KRK (jak i wielu innych kościołów) mogą być pomocne w zrozumieniu istoty proroctwa. Jednak definicję tegoż znajdujemy w Piśmie Św. Szkoda, że tak rzadko się do niej odwołujesz.

    Zanim będziesz dalej polemizował, to zachęcam:
    - nie tylko do "przejrzenia" tekstu, ale do wnikliwego przeczytania go
    - do przedstawienia rzeczowych argumentów

    Tymczasem odsyłasz mnie do czegoś, czego sam zdajesz się nie znać (np. nie podajesz imienia i dzieła żadnego z Ojców, żadnego namiaru na dokumenty KRK, żadnych odnośników do Pisma Św.).

    OdpowiedzUsuń
  3. Na razie tyle:

    "Didache (czyli Nauka dwunastu Apostatów) należy do najstarszych dzieł wczesnego chrześcijaństwa. Powstało ono najprawdopodobniej w drugiej połowie I w. Nieznany autor daje swoim adresatom liczne wskazówki, jak mają postępować z prorokami i jak odróżniać proroków prawdziwych od fałszywych. Zaleca m.in., aby po Wieczerzy Pańskiej pozwolić prorokom "odprawiać dziękczynienie, jak długo zechcą" (3). Udzielając praktycznych pouczeń o zachowaniu wobec proroków i apostołów, nie pozostawia żadnych złudzeń, że oba urzędy wciąż są obecne w Kościele: "Każdego apostola, który do was przychodzi, przyjmujcie jak samego Pana. Nie zostanie on u was jednak dłużej niż dzień jeden, a gdyby zaszła potrzeba, jeszcze i drugi. Jeśli zostanie trzy dni, jest to fałszywy prorok. (...) Nie każdy, kto mówi pod natchnieniem Ducha, jest prorokiem. Jest nim tylko wtedy, gdy żyje na sposób Pana.
    Tak więc po sposobie życia można poznać proroka prawdziwego i fałszywego" (XI,4-8). O powszechnej popularności i autorytecie proroków w tym czasie, świadczy także ciekawe zalecenie: "Wybierzcie zatem sobie biskupów i diakonów godnych Pana (...). Nie gardźcie więc nimi, gdyż należy im się wśród was to samo poważanie, co prorokom i nauczycielom" (XV, 1.2)."

    "Innym świadectwem obecności charyzmatów w dobie Ojców Apostolskich jest Pasterz, dziełko Hermasa (5), którego słusznie M. Starowieyski nazywa "prorokiem kościoła rzymskiego" (6). Powstało ono na początku II w. i stanowi ciekawe świadectwo przemian związanych z praktyką pokutną, szczególnie w związku z przypadkami apostazji (7).
    Charyzmaty są w tym czasie w Kościele wciąż obecne. W "Pasterzu" często pojawiają się słowa: "w czasie snu otrzymałem, bracia, objawienie", "oto widzenie, bracia, jakie ujrzałem" (Widzenie 11,8,1; Widzenie IV,22,1). Szczególnie dużo informacji o odróżnianiu proroka prawdziwego od fałszywego pojawia się w części pt. Przykazania. Powszechność charyzmatu proroctwa nie jest dla Hermasa żadnym zaskoczeniem, co wyraża następujące stwierdzenie: "Jeśli zatem człowiek posiadający Ducha Bożego przyjdzie na zgromadzenie mężów sprawiedliwych, (...) wówczas napełni owego człowieka czuwający nad nim Anioł ducha proroczego, a człowiek ów napełniony Duchem Świętym przemówi do tłumu tak, jak chce tego sam Bóg" (Przykazanie 11,9). Niepokojące sformułowanie "Anioł ducha proroczego" należy interpretować jako tożsame ze stwierdzeniem, iż "duchy proroków są poddane prorokom" (l Kor 14,32)."

    "Kilkadziesiąt lat później w Rzymie działał wybitny apologeta - Justyn Męczennik (8). W jego pismach znajdujemy dowody występowania darów Ducha Świętego, m.in. cudów i proroctw. Cuda szczególnie łączy z głoszeniem Ewangelii: "Rękojmię prawdziwości ich słów stanowi historia oraz to, co się dzieje obecnie. Stanowią ją również cuda, jakie zdziałali wielbiąc Boga, Stwórcę i Ojca wszechrzeczy, oraz zwiastując Syna Jego, Jezusa Chrystusa; takich czynów nie dokonują prorocy fałszywi. (...) Na imię Ukrzyżowanego Jezusa Chrystusa ludzie odwracają się od pogańskich bożków, a zwracają ku prawdziwemu Bogu wyznając i czcząc Go wytrwale aż do śmierci, to chyba fakt ten, oraz uwidaczniająca się w nim cudowna moc wystarcza, by każdy mógł stwierdzić, że to Jezus jest Nowym Zakonem" (Dialog z Żydem Tryfonem 7; 11).
    Aluzje do cudów pojawiają się też w związku z darem wyganiania demonów: "Wielu ludzi opętanych, których nie
    brak na całym świecie ani tutaj w mieście waszym [Rzymie], a których żaden zaklinacz, czarownik ani guślarz uleczyć nie może, nasi chrześcijanie przez zaklęcie ich w imię Jezusa Chrystusa Ukrzyżowanego pod Ponckim Piłatem, uleczyli i jeszcze teraz leczą" (Apologia 5,6). "Zowiemy Go bowiem Wspomożycielem i Zbawcą, bo już sama moc Imienia Jego drżeniem przejmuje demonów, dzisiaj zaklętych w Imię Jezusa Chrystusa, ukrzyżowanego za Poncjusza Piłata, prokuratora Judei" (Dialog 30,3). Justyn podkreślał również, że "dary prorockie pozostają wśród nas"
    (Dialog 82; por. też 30;31;88). Potwierdza to również Euzebiusz z Cezarei: "za jego [Justyna] czasów po Kościołach jaśniały jeszcze charyzmaty prorocze" (HK IV,18,S).
    Ważnym świadkiem obecności, wręcz powszechności, darów Ducha Świętego pod koniec II w. jest Ireneusz z Lugdunum (Lyon). W dziele: "Zdemaskowanie i zbicie fałszywej wiedzy' (9) wielokrotnie wspomina o różnych charyzmatach. Wymieniając trzy główne błędy heretyków, zaznacza, że są "jeszcze inni, którzy nie uznają darów Ducha Świętego, odrzucają dar proroctwa, przez który
    człowiek, gdy zostanie nim nasycony, przynosi owoc życia
    Bożego"
    (10). Żeby nie było wątpliwości, o jakie dary chodzi, Ireneusz uściśla: "słyszeliśmy o wielu braciach, którzy mają uprzednią wiedzę o przyszłości, widzenia, słowa prorockie; inni przez nakładanie rąk uzdrawiają chorych i przywracają ich do zdrowia. A nawet umarli byli wskrzeszani i pozostawali wśród nas wiele lat" (AH 2,32,4). Na innym miejscu dodaje: "Słyszymy, że wielu braci posiada w Kościele charyzmaty prorocze, za sprawą Ducha mówią rozmaitymi językami, odsłaniają skrytości ludzkie, o ile to pożyteczne, i objaśniają tajemnice Boże" (AH 5,6,1); stwierdza też: "nie można wręcz podać liczby charyzmatów, jakie w całym świecie Kościół otrzymuje od Boga w imię Jezusa Chrystusa" (AH 2,32,4) Tych, którzy odrzucali Ewangelię Jana (11), napomina, aby "zdając sobie sprawę, że są fałszywi prorocy, nie posuwali się do usuwania łaski proroctwa z Kościoła" (AH 3,11,9). Chociaż Ireneusz wyraźnie daje pierwszeństwo charyzmatom
    nauczającym (apostołowie, prorocy, nauczyciele), to jednak uznaje wszystkie charyzmaty: "tam gdzie jest Kościół, tam też jest Duch Święty i wszelka łaska" (AH 3,24,1)."

    "Ireneusz żył w czasach, gdy na terenie Frygii narodził się
    montanizm. Jego nazwa pochodzi od Montanusa, nawróconego na chrześcijaństwo kapłana bogini Kybele, który wrazm z dwiema prorokiniami, Pryska i Maksymilią, zapoczątkował coś, co moglibyśmy nazwać przebudzeniem charyzmatycznym w starożytności. Ruch ten dość szybko rozprzestrzenił się po całej Azji Mniejszej i dotarł do Rzymu. Początkowo przyjmowany entuzjastycznie, już w roku 200 został jednak potępiony przez synody azjatyckie za pewne nadużycia. Jego cechą charakterystyczną była swoista eksplozja charyzmatów, szczególnie daru proroctwa.

    Wydaje się, że istniało kilka powodów odrzucenia "nowego proroctwa", jak nazywano ten ruch. Przede wszystkim zarzucano Montanusowi, że "począł (...) gadać, dziwne wydawać dźwięki i prorokował zgoła przeciwko zwyczajowi kościelnemu, opartemu na tradycji i od dawna ustalonej kolejności" (12). Jak widzimy, samo prorokowanie nie było żadnym kościelnym "przestępstwem", napięcie wywoływało
    raczej zaburzenie porządku i kolejności
    (13). Warto przy okazji zwrócić uwagę, że cytowany przez Euzebiusza z Cezarei antymontanista jest przekonany, że "nie może (...) charyzmat proroczy w całym Kościele wygasnąć aż do ostatniej paruzji, jak naucza Apostoł" (HK V,17,4). Montanizm nie został więc potępiony za sam fakt prorokowania, lecz raczej za nadmierne eksponowanie
    proroctwa i proroków kosztem urzędów instytucjonalnych
    (hierarchii) oraz za skrajny rygoryzm, niemieszczący się w
    praktyce ówczesnego Kościoła (14)."

    "Euzebiusz z Cezarei w swojej Historii Kościelne] daje również rozliczne świadectwa działania charyzmatów na przełomie II/III w.: "Bardzo liczne bowiem inne cudy charyzmatu Bożego zdarzały się naonczas po rozmaitych
    kościołach i wielu utwierdzały w wierze, że i oni mają dar
    proroctwa" (HK V,3,4)."

    "U Orygenesa pojawia się przekonanie, że charyzmat, którego udzielił Jezus Chrystus, to "chrzest w Duchu Świętym" (23), natomiast szczególne dary laski udzielane są wyłącznie ludziom duchowym (pneumatikoi), chociaż należy "prosić Pana o pełnie daru proroctwa" (24)."

    " Cyryl Jerozolimski, żyjący jedno pokolenie po Euzebiuszu z Cezarei, nauczał katechumenów przed chrztem, że dar proroctwa został odjęty narodowi żydowskiemu, a dany Kościołowi: "Odjęte zostały od nich chmury, mianowicie prorocy. Prorocy są dotąd jeszcze w Kościele" (WK 13,29). Obecnie to chrześcijanin może zostać obdarowany darem
    prorokowania: "Jeżeli masz wiarę, nie tylko otrzymasz
    odpuszczenie grzechów, ale dokonasz rzeczy nadludzkich. Obyś stał się godny nawet daru proroctwa! Otrzymasz tyle łaski, ile zdołasz objąć. (...) Bądźcie przygotowani na otrzymanie łaski, a gdy ją już otrzymacie, nie odrzucajcie jej!" (26). Tę szczególną łaskę Cyryl nazywa "całkowitym zanurzeniem w Duchu Świętym" (WK 17,18)."

    "Bazyli Wielki, rówieśnik Cyryla i Hilarego, reprezentantów
    wschodniego i zachodniego chrześcijaństwa, w traktacie
    poświęconym Duchowi Świętemu (28) pisze: "Duch zawsze obecny przy tych, którzy są Jego godni, działa w miarę potrzeby albo w proroctwach, albo w uzdrowieniach, albo w jakichś innych dokonywanych cudach" (O Duchu Świętym 26,61). W dość tajemniczych stówach Bazyli opisuje społeczność z Duchem Świętym. Kiedy wierzący, poprzez bliski kontakt z Duchem zostaje "uduchowiony", otrzymuje zdolność "przewidywania tego, co będzie w przyszłości [proroctwa], rozumienia tajemnic, pojmowania rzeczy ukrytych, rozdział charyzmatów, niebiańskie obywatelstwo, taniec z aniołami, radość bez końca, spoczynek w Bogu, podobieństwo do Boga, kraniec wszystkich pragnień, aby
    stać się Bożym" (29). Zwróćmy uwagę, że wśród charyzmatów odnajdujemy również dość zaskakujące, jak "taniec z aniołami" czy "spoczynek w Bogu"."

    http://www.magazyn.ekumenizm.pl/article.php?story=20030815202058574&mode=print

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawe jak w świetle tych świadectw przedstawia się dzisiaj stanowisko KRK wobec np. "prorokowania" albo "mówienia językami"?
    Nie spotkałem się np. z tym aby w parafii podczas mszy, po komunii ktoś zaczął "prorokować". Sądzę, że takiego delikwenta zaraz by uciszono i wyprowadzono z kościoła, albo co najwyżej zignorowano jako niezrównoważonego psychicznie.
    Chyba jednak coś się zmieniło od czasów apostolskich?

    OdpowiedzUsuń
  5. A ja się spotkałem ;]
    A nawet sam doświadczyłem.
    A po oficjalne stanowisko odsyłam do KKK :)

    A teraz pozdrawiam (4 x A)

    ;D

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja się spotkałem ;]
    A nawet sam doświadczyłem.



    A to byla "zwykla" msza w parafii czy "pod patronatem" jakiejs wspolnoty charyzmatycznej? Bo wiem, ze zdania katolickich duchownych na temat aktywnosci tego rodzaju wspolnot sa podzielone i wahaja sie od sympatii do wyzywania od "sekciarzy"

    A po oficjalne stanowisko odsyłam do KKK :)

    Przejrzalem, przyznaje, pobieznie i nie znalazlem nic poza kilkoma ogolnikami jak np pkt.785. Ty opierajac sie na KKK pewnie znasz jakis konkretny namiar. Moglbys podac?

    Jak KKK rozumie funkcje proroka?

    Z trzeciej strony wiem, ze KRK jest otwarty na roznego rodzaju "nowe" objawienia (Faustyna Kowalska, Fatima, etc.) ale tego chyba nie mozna "podciagac" pod biblijnie zdefiniowane prorokowanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. OK, juz cos znalazlem w KKK:)

    799 Charyzmaty, zarówno nadzwyczajne, jak również proste i zwyczajne, są łaskami Ducha Świętego, bezpośrednio lub pośrednio służącymi Kościołowi; zostają udzielone w celu budowania Kościoła, dla dobra ludzi oraz ze względu na potrzeby świata.

    800 Charyzmaty powinny być przyjmowane z wdzięcznością przez tego, kto je otrzymał, ale także przez wszystkich członków Kościoła. Są one rzeczywiście wspaniałym bogactwem łaski dla żywotności apostolskiej i dla świętości całego Ciała Chrystusa, pod warunkiem jednak, że chodzi o dary, które prawdziwie pochodzą od Ducha Świętego i żeby były wykorzystywane w sposób w pełni zgodny z autentycznymi poruszeniami tego Ducha, to znaczy w miłości, będącej prawdziwą miarą charyzmatów 223 .

    801 W tym sensie okazuje się zawsze konieczne rozeznawanie charyzmatów. Żaden charyzmat nie zwalnia z potrzeby odniesienia się do pasterzy Kościoła i od podporządkowania się tym, "którzy szczególnie powołani są, by nie gasić Ducha, ale doświadczać wszystkiego i zachowywać to, co dobre" 224 , by wszystkie charyzmaty, w ich różnorodności i komplementarności, współdziałały dla "wspólnego dobra" (1 Kor 12, 7)


    Ciekawe, ze jednak to sie nijak przeklada na zycie przecietnej parafii. Ktora przeciez jest podstawawa "komorka" KRK

    I kto mialby rozsadzac ew. "proroctwa", albo tlumaczyc "jezyki"?

    Ale moze sie czepiam...;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Jeszcze dwa słowa w dyskusji... Charyzmaty były i będą znakiem Bożego działania wśród Jego ludu (dzięki za przykłady z historii Kościoła). W sytuacji odejścia Kościoła Katolickiego od Bożej prawdy trudno spodziewać się w późniejszych okresach występowania charyzmatów podczas mszy, której sens jest sprzeczny ze Słowem Bożym. Jednak Bóg w swoim miłosierdziu pozostawił w katolicyzmie pewne elementy, jak np. droga krzyżowa, które wskazują zwiedzionemu człowiekowi na Jedynego Zbawiciela. Łaska charyzmatów w Kościele Katolickim została wzbudzona w dobie ruchu zielonoświątkowego XX wieku, prowadząc najczęściej do odejścia z krk nawróconych i ochrzczonych Duchem Świętym katolików. W XVI wieku wielcy reformatorzy ukazali utraconą przez wielu wiarę o łasce i zbawieniu z wiary, następnie w kolejnych stuleciach reformacja reformacji przywracała biblijne nauki o biblijnym chrzcie wodnym i o chrzcie Duchem Świętym. Obecnie tylko niektóre wspólnoty protestanckie nauczają, że dary były tylko w czasach pierwszego kościoła i co jest konsekwencją duchowego regresu doktryny tych społeczności zawierają jeszcze inne błedy, ale to już osobny temat.
    Paweł (jeszcze jeden)

    OdpowiedzUsuń