piątek, 6 czerwca 2008

Kij pruski a sprawa polska

Poniżej zamieszczam streszczenie wystąpienia dr Maksymilianma Stanulewicza wygłoszonego podczas konferencji pt. "Między wolnością a obowiązkiem - edukacja domowa" , która miała miejsce w Instytucie Sobieskiego w Warszawie w dniu 28 kwietnia 2008.

"Kij pruski a sprawa polska. Przymus szkolny i jego geneza"

Pojęcie przymusu szkolnego pojawiło sie w europejskiej myśli tak prawniczej jak i edukacyjnej dopiero na przełomie XVII i XVII w. Moment ten jest nieprzypadkowy bowiem to właśnie wkraczające na arenę dziejową Oświecenie i jego luminarze postawili sobie za cel stworzenie "nowego człowieka", oderwanewgo od przesądów i kierującego się racjonalizmem. Temu celowi miały służyć reformy szkolnictwa, a szerzej, oświaty, którą definitywnie starano się uczynić świecką. Jednocześnie oświeceniowe prądy intelektualne bardzo aktywnie wspierało państwo absolutne, które uczyniło z edukacji jeden z bastionów swojej potęgi. To bowiem swoiście pojmowana racja stanu nakazywała oświconiowym depotom stworzenie zależnego wyłącznie od państwa służącego interesom dynastii szkolnistwa wszystkich szczebli, będącego pod kontrolą organów, które stanowiły element ówczesnej, szeroko rozumianej policji. Co więcej, dążenia eudajmonistycznie różnych "filozofów" na tronach, głównie zresztą w czołowych państwach Rzeszy (Prusy, Austia, Bawaria) charakteryzowały się tendencjami do uszczęśliwiania poddanych "na siłę", niejako wbrew ich woli tradycji i religii. W tym momencie właśnie rodzi się przymus szkolny, który jest niczym innym jak częscią nowych, oświeceniowych porządków, również ustrojowych. Gdy bowiem spojrzymy na zestawienie krajów ustanawiającyh wpierw przymus, a następnie obowiązek szkolny, zauważymy, że za stworzeniem, takiego systemu edukacji przemawiały względy polityczno-ustrojowe. Obok bowiem sfery ideologicznej, promowej przez panującego, ważne były również cele praktyczne takie jak unifikacja i centralizacja państwa. By je jednak zrealizować, konieczny był wykwalifikowany, sterowalny i w pełni kontrolowany aparat edukacyjny, który wraz z poszerzaniem się obszarów zainteresowania państwa, obejmował coraz młodsze grupy poddanych. Od najmłodszych lat bowiem tak skonstruowany system miał im wpajać, w miejsce przywiązania do swojego narodu, rodziny czy religii, lojalność wobec państwa i dynastii. To właśnie w tak rozumianym "patriotyzmie państwowym", u źródeł którego leżą początki przymusu szkolnego, doszukiwać się można genezy przynajmniej jednego z dwóch wielkich totalitaryzmów XX w.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz