sobota, 13 września 2008

Wytrwanie czy bezbłędność Kościoła?

Katolicyzm i Protestantyzm zgadzają się w tym, że Powszechny Kościół nigdy nie odpadnie od Bożej łaski i nigdy nie przestanie być Kościołem Chrystusa. Różnią się jednak co do definicji owego Kościoła. Kościół Rzymskokatolicki zawęża pojęcie Kościoła Powszechnego do własnej tradycji wyznaniowej, który to zabieg nie ma zbyt wiele wspólnego z katolickością. Twierdzenie „tylko u nas jest pełnia środków zbawienia” nie jest niczym nowym w chrześcijaństwie. Co jakiś czas w Kościele pojawiają się ekskluzywistyczne grupy o sekciarskiej mentalności („tylko my”). Protestantyzm postrzega Kościół szerzej – jako Ciało zrzeszające różnorodne tradycje i gałęzie (parafie, zbory) chrześcijaństwa, które w jednym Duchu łączy jeden Pan (Ojciec, Syn i Duch Św.), jedna wiara i jeden chrzest ( 1 Kor 12,14; Ef 4,5). To są fundamenty jedności.

Kościół Powszechny nigdy nie przestanie być filarem i podwaliną prawdy (1 Tm 3,15). Do powtórnego przyjścia Chrystusa jest i będzie Ciałem Chrystusowym. Jedynie w tym znaczeniu możemy mówić o jego nieomylności. W tym sensie nieomylność Kościoła oznacza jego zachowanie. Podążając za ilustracją Ap. Pawła w Liście do Rzymian 11, zachowanie dotyczy drzewa oliwnego, nie zaś poszczególnych gałęzi (którymi prócz jednostek są również poszczególne parafie, zbory, denominacje).

Zachowanie Kościoła Powszechnego nie oznacza jednak, że nigdy nie popadnie on w błąd, lub, że wszystkie twierdzenia dogmatyczne Kościoła mocą danego mu autorytetu są słuszne i prawdziwe. Biblia nie naucza o bezbłędności Kościoła lecz bezbłędności Słowa Bożego. Oczywiście Kościół dojrzewając dorasta w mądrości i w poznaniu Boga. Powinniśmy jednak spodziewać się, że wyznania wiary i ustalenia Soborów czasami będą zawierać błędy. Musimy z całą gotowością badać Pisma czy tak się rzeczy mają (Dz.Ap 17,11).

Całość TUTAJ

3 komentarze:

  1. Zgadzam się, że tylko Słowo Boże jest nieomylne, a ustalenia soborów i układane wyznania wiary mogą zawierać błędy. Dlatego Kościół Jezusa Chrystusa nie jest zbiorem grup wyznaniowych, które zmieniają się w różnych czasach i miejscach, ale poszczególnych ludzi którzy będąc dziś fizycznie w różnych społecznościach tworzą Boży Kościół w znaczeniu duchowym. Są to ci, którzy przyjęli wiarą nowe życie w Chrystusie oraz ich dzieci, które ze względu na wiarę rodziców są przynoszone Bogu i pozostają pod Bożą łaską dopóki same nie będą mogły za siebie wziąć odpowiedzialności tj. pokazać, że wybrały drogę za Jezusem.
    Paweł (jeszcze jeden)

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozpedzil sie Autor niezle!!

    Jednak takie podejscie wydaje sie sprzeczne z samym Jezusem. Jak mogla Prawda zstapiwszy na ziemie i objawiwszy sie ludziom dopuscic , by ci, ktorzy w Nia wierza nie mogli jej poznac? Stac sie droga, ale nie wytyczona, niepewna i bez drogowskazow?Jak mogl Duch -Pocieszyciel doprowadzic Kosciol w orzeczeniu do bledu? Przeciez to bluznierstwo zwyczajne!

    Prosze sie nie pocieszac inwektywami o sekciarskich ciagotkach Kosciola Powszechnego( czyli katolickiego, nie w znaczeniu wszystkich obojetnie w co wierzacych ochrzczonych) bo ta mu raczej nie grozi.

    A moze Kosciol, rozpoznajac wsrod pism te natchnione, tez bledy popelnil, ku tym wiekszej zgubie? Skad my to mozemy WIEDZIEC?

    Slowo Boze zstapilo z nieba i stalo sie Cialem, ale nie ksiazka. Kanon Biblii rozpoznal Kosciol. I bylby go pewnie nie musial oglaszac dogmatycznie, gdyba nie samowolki z wieku XVI-go.

    Straszna taka wiara bez wiary. Jesli Kosciol nie mial by asystencji Ducha do rozsadzania sporow dotyczacych wiary, to znaczylo by , ze Pan zostawil go na pastwe losu, a wiernych bez kierunkowskazu. Jak miala by wtedy wygladac chrzescijanska moralnosc? Jak kto woli?

    A tym czasem juz sw. Pawel anatemy rzucal w listach.

    Zreszta o. M. Luther tez powiedzial: jakby nawet aniol zstapil i glosil cos innego niz ja-niech bedzie wyklety. Nie mowie, ze mial racje, bo pewnie za duzo popil jak to stwierdzil, ale jednak podejscie zgola inne mial. Tyle przynajmniej.

    OdpowiedzUsuń
  3. no i gdzie jest odpowiedź dla tego katolika? Bardzo proszę odpowiedzieć, bo ja też mam podobne wątpliwości.

    OdpowiedzUsuń