sobota, 13 września 2008

Rytualny rytm życia człowieka

Wielu współczesnych ewangelicznych chrześcijan jak tylko może ucieka od rytuałów, które kojarzą im się ze skostnieniem i praktykami Kościoła Rzymskokatolickiego. Reformatorzy tego nie czynili. Ich celem nie było tworzenie, ale oczyszczenie Kościoła z błędnych dogmatów i praktyk. Spośród rytuałów usunęli jedynie te, które wyrażały niebiblijny kult i piętnowany przez Boga "rytualizm". Usunęli np. modlitwę o i do zmarłych, udział obrazów, posągów i relikwii w religijnym kulcie, kropienia "święconą wodą", czy klękanie przez chlebem i winem w komunii. Nabożeństwo protestanckie wciąż jednak zachowywało bogatą i biblijną liturgię.

Nie jesteśmy w stanie uciec od rytuałów. Każdego dnia wykonujemy "rytualne" czynności bez których powrócilibyśmy do niemowlęcego etapu rozwoju. Każdego dnia rano myjemy się, robimy zakupy, jemy śniadanie, wiążemy buty, wychodzimy do pracy, zmieniamy biegi w samochodzie. Sam nasze kalendarz, np. cykl 6 dni pracy w tygodniu i niedzielnego odpoczynku jest przejawem życia według pewnego rytuału w naszym życiu. Podobnie rzecz się ma z nabożeństwem. Ustawiczne myślenie o tym co zrobić by zawsze było inaczej nie ma nic wspólnego z chrześcijańską wolnością i uwielbieniem w Duchu. Jest raczej zniewoleniem i niedojrzałością.

Niebiańskie nabożeństwo w Księdze Objawienia 4-5 jest rytualne i liturgiczne. Postaci biorące w nim udział wspólnie śpiewają, składają dziękczynienie, upadają przed tronem, składają korony. Liturgiczne uwielbienie nie przychodzi jednak naturalnie, tak jak naturalnie nie przychodzi zmienianie biegów w aucie. Są to rzeczy, których musimy się uczyć. Wielu chrześcijan będąc w niebie na tego typu nabożeństwie z pewnością poczułoby się nieswojo. Nigdy w życiu nie uczestniczyli w czymś tak "synchronicznym", liturgicznym i pięknym.

Jak napisał Peter Leithart: "Kiedy już nauczymy się zasad rządzących zachowaniem w towarzystwie, możemy poczuć się w nim swobodnie. Kiedy już nauczymy się choreografii nabożeństwa, możemy zatracić się w uwielbieniu".
_____________________________

Zapraszam na jutrzejsze nabożeństwa ku czci Trójjedynego Boga. Nasze odbędzie się jak zwykle o godz 10:00 przy ul. Grobla IV/8 na gdańskiej starówce (XIV-wieczna kaplica będąca częścią Szkoły Podstawowej nr 50). Zapraszam mieszkańców Gdańska i okolic. Na kazaniu powiemy coś niecoś więcej na temat "rytualnego rytmu życia chrześcijanina".

6 komentarzy:

  1. Dzisiaj bedzie komentarz "merytoryczny" ;-) Mysle, ze pomyliles nieco pojecia "rytual" i "rytm". To, ze codziennie sie myjemy, jemy sniadanie, robimy zakupy itd., a takze to, ze tydzien jest podzielony na 7 dni, jest to rytm. Rytualem byloby, gdybys musial umyc sie w odpowiedniej kolejnosci, np. najpierw lewa reke, potem prawa, pozniej twarz, albo gdybys musial na sniadanie miec dokladnie to samo kazdego dnia lub podane dokladnie w taki sam sposob, np. na zielonym talerzu i z herbata w czerwonym kubku ;-) wtedy mowimy o rytuale, ale codzienne zabiegi higieniczne, zmienianie biegow w samochodzie czy zycie wg jakiegos grafiku to po prostu rytm dnia. I tyle na dzisiaj :-)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  2. Rytm dnia to raczej opis czynności, które planujemy wykonać. Sama zaś CZYNNNOŚĆ (wykonywanie jej) nie jest rytmem, lecz ma w sobie coś z "rytuału" - jeśli jest wykonywania z pewną regularnością, wg określonego cyklu. I chyba nie skrupulatność decyduje o tym, że coś jest rytuałem, lecz właśnie owa cykliczność powtarzająca się zgodnie z przyjętym przez nas schematem.

    Np. komunia to rytuał nawet jeśli w niektórych kościołach:
    - jest wykonywana co miesiąc
    - jest sprawowana co miesiąc w INNY sposób

    OdpowiedzUsuń
  3. slownik jezyka polskiego:
    rytm
    1. «regularne powtarzanie się czegoś w jednakowych odstępach czasu lub w jednakowych odległościach w przestrzeni»
    2. «ustalona kolejność jakichś zdarzeń, procesów itp.»

    rytuał
    1. «ustalona forma symbolicznych czynności, składających się na obrzęd religijny, praktyki magiczne lub podniosłą uroczystość»
    2. «zespół czynności, których częste powtarzanie tworzy dotyczący czegoś zwyczaj»

    czyli:
    komunia jak najbardziej jest rytualem, bo ma znaczenie symboliczne. codzienne mycie rak i sznurowanie butow jest rytmem dnia, bo z symboliki nie ma nic, sa to tylko czynnosci konieczne do wykonania i tyle :-)
    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale np. mycie rąk idealnie pasuje do jednej z Twoich definicji rytuału: «zespół czynności, których częste powtarzanie tworzy dotyczący czegoś zwyczaj» :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. to nie sa moje definicja, tylko definicje ze slownika jezyka polskiego :-) az tak madra nie jestem ;-) poza tym mycie rak nie pasuje do tej definicji, poniewaz mowi ona o "zespole czynnosci" a mycie rak jest pojedyncza czynnoscia, a nie ich zespolem :-) poza tym definija mowi «zespół czynności, których częste powtarzanie tworzy dotyczący czegoś zwyczaj» - a jaki zwyczaj tworzy powtarzalne mycie rak i czego ten zwyczaj dotyczy? bo dla mnie jest to tylko usuniecie bakterii :-)

    Ewa

    OdpowiedzUsuń
  6. Mycie rąk to czynność powtarzana po kilka razy w ciągu dnia. Ma więc charakter "rytuału". Składa się na nią wiele rzeczy powtarzanych w określonej kolejności: zapalenia światła w łazience, odkręcenie kurka, zamoczenie rąk, wzięcie mydła, namydlenie rąk, spłukanie, wytarcie ręcznikiem, zgaszenie światła w łazience.

    A jaki zwyczaj tworzy mycie rąk? Tak, usunięcie bakterii. Czy to pozbawia go rytualnego charakteru?

    Problem chyba w tym, że najczęściej kojarzymy rytuał wyłącznie z religią. Tymczasem całe nasze życie wypełnione jest codziennymi rytuałami. A to co robimy w kościele na nabożeństwie to punkt wyjścia i wzór dla całego naszego życia. Może coś napiszę na blogu w tym temacie wkrótce.

    OdpowiedzUsuń