sobota, 3 stycznia 2009

Dlaczego śpiewamy Kolędy?

Dlaczego w okresie świątecznym śpiewamy kolędy? 

Kolędy są śpiewanymi modlitwami wdzięczności za Boży dar i cud Wcielenia Syna Bożego. Autorką pierwszej kolędy jest Maria, która wypowiada ją podczas wizyty u Elżbiety (Łk 1,46-55). Inną wypowiada Zachariasz w Ewangelii Łukasza 1,68-79. 

U niektórych chrześcijan słowa wypowiadane przez Marię i Zachariasza wywołują zakłopotanie: "Przecież Jezus nie jest dziś małym dzieciątkiem. Dlaczego mamy śpiewać tkliwe piosenki o małym dzieciątku w żłobie?". 

Owszem. Chrystus nie pozostał dłużej dzieckiem (choć pozostał Człowiekiem). Powinniśmy jednak pamiętać, że nim był. Kolędy o małym Jezusie nie są pieśniami uwielbienia dla Jezusa, który obecnie zasiada po prawicy Ojca i króluje jako Pan panów i Król królów. Są to opowiadane historie, poprzez które lepiej pamiętamy i rozgłaszamy cud Wcielenia. Robimy to, co robili Mojżesz, Miriam, Dawid, którzy w pieśniach opowiadali historię Bożego dzieła w historii Izraela. 

Niekiedy właśnie pieśni mają taki wydźwięk: są historiami, które pomagają nam pamiętać i wracać do szczególnych chwil w historii zbawienia. Kiedy Mojżesz z radością śpiewa, że „Pan wrzucił rydwany faraona i jego wojsko w morze” - opowiada w ten sposób o cudzie Bożym, który się wydarzył w historii ludu wybranego. Robimy to samo gdy śpiewamy „Cicha noc”, "Lulajże Jezuniu" czy „Jezus malusieńki”. Robimy to nie dlatego, że wierzymy dziś w małego, bezbronnego Jezuska, lecz czynimy to abyśmy przypominając sobie okoliczności Jego przyjścia na świat - nie zapominali, że Boża moc i chwała manifestują się w tym, co w oczach ludzi jest słabe, liche i nie zauważane.

7 komentarzy:

  1. miło, że również protestanci doceniają i kultywują stare katolickie tradycje ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. To co dobre należy kultywować. Natomiast wszelkie zgubne odstępstwa zdecydowanie odrzucić. To się nazywa reformacja.;)

    OdpowiedzUsuń
  3. odnosnie wpisu "miło, że również protestanci doceniają i kultywują stare katolickie tradycje" to ja sie tez ciesze z tego ale tez z tego, ze protestanci odrzucaja pewne katolickie niebibilijne tradycje :) zgadzasz sie z tym ?? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Tak, bo musisz wiedzieć, że historyczny protestantyzm to oczyszczony katolicyzm.

    Nie ma sensu zmieniać tego co dobre. Jedynie to co nie ma swoich podstaw w Piśmie Św.

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak, historyczny protestantyzm to niestety tylko oczyszczony z najbardziej rażących błędów katolicyzm. Bo po co eliminować coś co wydaje nam się dobre? Ano, po to że niekoniecznie jest to właściwe w Bożych oczach. I dlatego biblijni chrześciajnie nie obchodzą wyznaczonych przez ludzkie nauki pamiątek, nawet tych zdawałoby się miłych, ale nie dla Boga Żywego, dla którego obrazą jest przedstawianie Jego Syna co roku jak rozkoszną i bezbronną dziecinę. Niestety, ten pozornie miły, ale błędny obraz Pana Jezusa Chrystusa prowadzi wielu na manowce zamiast do Zbawiciela.
    Paweł (jeszcze jeden)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ech ci tzw. "biblijni chrześcijanie"... :-) Trudni ludzie.

    Polecam wątek na temat ich "biblijności" w artykule autorstwa Jima Jordana w ostatniej "Reformacji w Polsce".

    OdpowiedzUsuń
  7. do "Paweł (jeszcze jeden)" zauwaz, ze jakos Jezus nie mial nic przeciwko swietu Chanuka i nawet przybyl na to swieto, a przeciez ono zostalo ustanowione przez ludzi !!

    to moze w/g ciebie tez by trzeba teraz wykreslic z bibli wszelkie zapisy, ze Jezus byl kiedys niemowleciem i sikal w pieluszki -- bo nuz ktos przeczyta i jak napisales - ten bledny obraz sprowadzi go na manowce ??

    dlaczego nie mamy wspominac historycznych wydarzen z Bibli w jakis bardziej oficjalny sposob niz tylko ciche czytanie jej w domu ??

    co ja moge, ze ktos widzi w malym Jezusie tylko dziecko a nie widzi wcielonego Boga, tak samo mowiac o krzyzu tez ludzie widza tam tylko wiszacego czlowieka -- czy dlatego mam przestac mowic o krzyzu

    tomek - protestant

    OdpowiedzUsuń