środa, 24 czerwca 2009

Jakimi owocami częstujesz innych?

Duch Św. jest żywym Bogiem. Porządkuje świat oraz nasze życie. Po raz pierwszy Duch pojawia się w Księdze Rodzaju, gdzie unosi się nad bezkształtnością i pustkowiem, aby za chwilę nadać im kształt i napełnić je, przemieniając w niebo i ziemię. Dzieło Ducha przemienia ciemności w światłość, brak kształtu w doskonały kształt, pustkowie w niezliczone rzesze stworzeń (P. Leithart).

Również życie człowieka jest częstokroć bezkształtnością i chaosem jak wszechświat przed stworzeniem. Duch jednak porządkuje ludzkie życie i nadaje jemu kształt.

Stary Testament w wielu urywkach opisuje porządkujące działanie Ducha (np. Iz 32 i Ez 36). Duch naprawia nieporządek i brak owoców w stworzeniu. Duch przemienia pustynię w ogród. Tak jest w życiu chrześcijanina. Duch sprawia, że człowiek, który jest duchową, umarłą i daleką od życia pustynią – staje się ogrodem wydającym owoce - Galacjan 5.

Wszyscy wiemy, że jedzenie owoców jest przyjemne i dobre. Lubimy spożywać owoce wydawane przez innych (takie jak cierpliwość, łagodność, miłość, uprzejmość, dobroć, wierność). Lubimy przebywać w obecności ludzi, który częstują nas takimi owocami. Jeśli jednak wolelibyśmy jeść owoce wydawane przez innych, nie wydając własnych i nie częstując nimi innych - bylibyśmy darmozjadami i egoistami.

Jak więc wyglądają owoce Ducha w naszym życiu? Czy je wydajemy? Czy częstujemy nimi innych? Nie przychodzimy do kościoła by obserwować lecz aby budować. Biorąc i kosztując owoce innych, powinniśmy uczyć się dawać. I do tego uzdalnia nas Duch. Do dzielenia i kreatywnego budowania.

Dobrze ilustruje to historia Besalela i Oholiaba (2 Mj 28,3 i 31,3). Duch, który stworzył i uporządkował świat, dał tym ludziom zdolność, by wykonali sprzęty do Namiotu Zgromadzenia. Czyli aby ze złota i brązu, lnu i wełny wykonali "mikrokosmos stworzenia" (P. Leithart).

To doskonały obraz prawdy, że Duch czyni każdego członka kościoła kreatywnym budowniczym. Mam nadzieję, że należysz do nich.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz