środa, 15 września 2010

Krzyż stoi w centrum dziejów ludzkości

Ofiara Jezusa stoi w centrum wszechświata. Dzieli go na stary i nowy świat. Dzieli go na okres przed i po nastaniu Królestwa Bożego. Krzyż znajduje się w centrum dziejów świata i ludzkości.

Gdybyśmy stali pod krzyżem widząc na nim człowieka o imieniu Jezus, pochodzącego z Nazaretu, syna cieśli – zapewne byśmy nie widzieli w tym nic szczególnego poza potwornym cierpieniem. Nie dostrzeglibyśmy, że to wydarzenie stoi w centrum historii wszechświata.

Było jednak takim nie ze względu na to co widziały ludzkie oczy. Nie było blasku, jaśniejącego światła wokół Jezus, reflektorów ani transmisji na żywo.

To wydarzenie stało w centrum świata ze względu na to KTO umierał i jakie było znaczenie tej śmierci. Oznacza to, że pewnych rzeczy nie dostrzeżemy wyraźnie jeśli nie spojrzymy na nie oczami Bożymi, nie ocenimy ich z perspektywy Pisma Św.

Kto więc umierał na krzyżu? Autor Listu do Hebrajczyków (myślę, że to był Ap. Paweł) pisze, że ciało Jezusa zostało ofiarowane raz na zawsze (Hbr 10), co wskakuje na fakt, że Jezus był w pełni człowiekiem. Posiadał REALNE ciało, które złożył w ofierze. Tu podkreślone jest pełne człowieczeństwo Jezusa. Tylko człowiek mógł umrzeć w miejsce ludzi ponosząc karę, która im się należała. Tylko człowiek mógł reprezentować ludzi. Oczywiście musiał to być bezgrzeszny człowiek. Gdyby taki nie był – musiałby odpowiedzieć raczej za własne grzechy, nie zaś cudze. Jezus był więc bezgrzesznym człowiekiem – reprezentantem grzesznych ludzi.

Jednocześnie to musiał być Bóg (Mat 1:23) aby nasze zbawienie było pewne. W przeciwnym przypadku byłoby ono potencjalne i wątpliwe. Każdy inny poza samym Bogiem (anioł lub człowiek) mógł upaść. To musiał być Bóg, by w doskonały sposób wypełnić Prawo. Żaden człowiek nie byłby w stanie tego uczynić (Rzym 3:23). To musiał być Bóg, by zbawienie było dziełem Bożym (a nie człowieka lub anioła).

Dlatego też jako chrześcijanie podkreślamy doktrynę, że nasze zbawienie od początku do końca jest Bożym dziełem. Nawet nasza wiara jest Jego dziełem (Ef 1:19). Ojciec wybrał nas przed założeniem świata (Ef 1:4, 1 Tes 1:4; Rzym 8:33). Syn umarł za tych których Ojciec mu dał (Rzym 14:15; Jan 10:15; 20:28). Duch Św. zaś powołuje owych „wybranych” do wiary (Dz.Ap.13:48; 14:27; 11:18).

2 komentarze:

  1. No i teraz jeszcze tylko wystarczy dowieść, że Biblia mówi prawdę, i gotowe :)
    Cały Twój wywód oparty na tym niemym założeniu. Są ludzie, którzy mogą myśleć, że świat został uratowany przez Frodo, albo np. przez Bruce'a Willisa (znowu). I też mogą tworzyć piękne teorie wokół tych najważniejszych wydarzeń. Zamiast zagłębiać się w szczegóły proponuję w kolejnych postach zacząć od podstaw i udowodnić systematycznie, że na Biblii można bez problemu się oprzeć, bo jest prawdziwa (i nie dlatego, że "sama" tak o sobie twierdzi, bo to podejście skrajnie głupie).

    OdpowiedzUsuń
  2. Ufając temu co Biblia mówi nt. ucieczki człowieka od obecności Boga i Jego Słowa w swoim życiu jestem przekonany, że cokolwiek bym napisał nt. dowodów wiarygodności Pisma Św. - nie uwierzysz. Jezus mówił o tym wyraźnie w Ew. Łukasza 16:31 (przeczytaj cały fragment Łk 16:19-31).

    A to dlatego, że Twoim problemem nie jest brak danych, lecz uprzedzenie jakie nosisz w sercu i umyśle względem Chrystusa.

    Problem nie jest więc natury intelektualnej lecz etycznej.

    OdpowiedzUsuń