sobota, 13 listopada 2010

Śmierć i co dalej?

"Co dzieje się z człowiekiem i/lub jego duszą bezpośrednio po śmierci? Osobiście najbardziej przychylam się do poglądu głoszącego, że trwa w nieświadomości, "hibernacji" aż do Sądu Ostatecznego. Chociaż można by, moim zdaniem, przytoczyć różne wersety Biblii na poparcie różnych poglądów: Kohelet powiada, że umarli niczego nie czują. Jezus zaś mówi do jednego z łotrów: "Jeszcze dziś będziesz ze mną w niebie" (ale wiemy, że u Boga tysiąc lat jest jak jeden dzień). Jak zapatruje się na to wasz kościół? Dziękuję. Igor"

_________________________________

Nauczanie Pisma jest bardzo jasne w tym względzie. Sporo zamieszania w umysłach wielu chrześcijan wprowadziły publikacje tzw. świadków Jehowy, wszelkiej maści Russelitów i Epifanistów, Badaczy Pisma Św. czy Adwentystów Dnia Siódmego, którzy zaprzeczają świadomości duszy po śmierci oraz istnieniu wiecznego piekła.

Nie będę zajmował się szczegółową polemiką w tym temacie (są obszerne publikacje i do nich odsyłam). Wskażę pokrótce kilka powodów dla których uznajemy prawdę o świadomości duszy oraz istnienie dwóch miejsc jej pobytu po śmierci - nieba i piekła.

1. Zacznijmy jednak od Księgi Kaznodziei Salomona. Pamiętaj, że pisze ją podeszły wiekiem mędrzec, który zbadał i poznał sprawy, które się dzieją pod słońcem. Właśnie z owej ziemskiej perspektywy los wszystkich jest jednakowy. Zarówno ludzie jak i zwierzęta odchodzą do grobu, a ich dech się kończy. Czy to oznacza, że los jednych i drugich jest tak naprawdę jednakowy z perspektywy wieczności? Oczywiście, że nie! Cała Biblia temu przeczy! Dr G.Ch. Aadlers w swoim komentarzu do Kzn 9:10 pisze: "Czy stwierdzenie to wyklucza jakąkolwiek aktywność w życiu po życiu? Nie bardziej niż stwierdzenie naszego Pana zapisane w Ewangelii Jana 9:4 ("Nadchodzi noc, gdy nikt nie będzie mógł działać"). Wyrażenia takie odnoszą się tylko do zakończenia wszelkiego "trudu pod słońcem", tj. wszelkiej działalności człowieka tu na ziemi" (Komentarz do Starego Testamentu - Commentaar op het Oude Testament s.205).

Problemem wszelkich russelickich i adwentystycznych ugrupowań jest nieznajomość kontekstu całości księgi (nie tylko tej jednej), która nie jest zainteresowana wykładem doktryny o życiu bądź niebycie po śmierci. Księga Koheleta mówi o doczesności i tymczasowości ludzkich trudów oraz o radowaniu się Bożymi dziełami (Kzn 3:22, 11:8-9). W pewnym sensie jest Bożą afirmacją życia. Dlatego Kaznodzieja zwraca uwagę na jego ulotność i znikomość w perspektywie wieczności. Zob. np. Kazn. 9:7 - Nuże więc, jedz radośnie swój chleb i pij w dobrym nastroju swoje wino, gdyż Bogu już dawno miłą jest ta twoja czynność.

2. Pismo wiele razy wskazuje na fakt, że dusze przeżywają śmierć. Zobacz takie fragmenty jak: Mt 22:32, Łk 16:19-31, Łk 23:43, Jn 11:17-26, Flp 1:21-25, Hbr 11:13-16, Hbr 12:23. Każdy z nich w jasny sposób mówi o fakcie przeżywania dusz zmarłych momentu śmierci. Polecam też artykuł o piekle w naszej czytelni.

3. Historyczny kościół od zawsze wyznawał ową prawdę. Wielokrotnie była ona wyrażana w historycznych wyznaniach wiary i dokumentach kościoła chrześcijańskiego. Choć nie jest to dla nas ostateczny dowód z pewnością świadectwo historii i mądrość Bożego Ludu mogą i powinny stanowić dla nas przykład i zachętę.

8 komentarzy:

  1. A czym jest dusza?

    OdpowiedzUsuń
  2. Ożywczym tchnieniem od Boga. Niematerialną częścią naszej tożsamości jako ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. jaki cel ma zmartwychwstanie,skoro dusza po śmierci idzie już do nieba albo do piekła i może tam być bez ciała?

    OdpowiedzUsuń
  4. To stan przejściowy.

    Bóg jest jednak zainteresowany i obiecuje odkupienie całego człowieka - zarówno jego duszy jak i ciała.

    OdpowiedzUsuń
  5. "Ożywczym tchnieniem od Boga." - czy mam rozumieć, że wszystko co żyje ma duszę? Np. rozwielitka?

    "Niematerialną częścią naszej tożsamości jako ludzi." - czyli czym? Najbliżej mi tu ląduje aktywność mózgu, która wydaje się być niematerialna i tworzy myśli, pozwala pamiętać doświadczenia i dzięki temu tworzy tożsamość. Ale po zniknięciu mózgu nie ma tej aktywności - jak wyobrazić sobie człowieka zmarłego, skremowanego, który ZACHOWAŁ DUSZĘ?? Gdzie?
    BTW, czy znasz zdanie wypowiedziane przez Carla Sagana: "Niezwykłe twierdzenia wymagają niezwykłych dowodów." Chciałbym je zobaczyć. Chyba, że to wszystko spekulacje - dobrze byłoby wtedy pisać dla jasności "Wydaje mi się że ...".

    OdpowiedzUsuń
  6. 1 tes 4(13) A nie chcemy, bracia, abyście byli w niepewności co do tych, którzy zasnęli, abyście się nie smucili, jak drudzy, którzy nie mają nadziei. (14) Albowiem jak wierzymy, że Jezus umarł i zmartwychwstał, tak też wierzymy, że Bóg przez Jezusa przywiedzie z nim tych, którzy zasnęli. (15) A to wam mówimy na podstawie Słowa Pana, że my, którzy pozostaniemy przy życiu aż do przyjścia Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy zasnęli. (16) Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, (17) potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. (18) Przeto pocieszajcie się nawzajem tymi słowy.

    co do tego zmartwychwstania:Paweł ma tu na myśli,że wcześniej umarli nie wyprzedzą żyjących jeśli chodzi o:
    -zmartwychwstanie,
    -czy raczej przebywanie z Panem?
    Jaki jest sens jego słów?

    OdpowiedzUsuń
  7. Paweł mówi o jednym, głośnym i widzialnym Powtórnym Przyjściu Chrystusa.

    Będzie się ono łączyło ze zmartwychwstaniem ciał oraz spotkaniem ze Zbawicielem żyjących w tym czasie chrześcijan.

    OdpowiedzUsuń
  8. Anty-Lopa,

    1. Nie wszystko co żyje ma duszę. Mówimy o niematerialnej części człowieka.

    2. Utożsamiasz duszę z aktywnością mózgu. Problemy: co z ludźmi upośledzonymi umysłowo? Co/kto powoduje i podtrzymuje działanie mózgu?

    3. Dusza człowieka skremowanego udaje się po śmierci do nieba lub piekła. Podobnie jak człowieka pogrzebanego w ziemi lub wrzuconego do oceanu.

    5. Jeśli chodzi o stwierdzenie Carla Sagana: "Niezwykłe twierdzenia wymagają niezwykłych dowodów" - to:
    - ostateczny dowód za duszą jest niezwykły - jest nim Boże Słowo
    - bardziej niezwykłym stwierdzeniem jest: "Żyjący człowiek nie posiada duszy". To doprawdy wymaga sporej wiary i wielu wyjaśnień nt. przyczyn naszego istnienia, istnienia miłości, dobra, sprawiedliwości. Bo Ty - jak mniemam odrzucasz wszelkie pojęcia utożsamiane z niematerialną rzeczywistości! Bardzo ryzykowne podejście, ale ciekaw jestem Twoich niezwykłych wyjaśnień.

    OdpowiedzUsuń