sobota, 18 grudnia 2010

Jesteśmy mordercami... karpi!

w Jadąc dziś do biura samochodem włączyłem Radio TOK FM. W przeciwieństwie bowiem do innych stacji radiowych - nie "uszczęśliwiają" słuchaczy swoją muzyką.

Akurat puszczali spot świątecznej akcji anty-karpiowej (znalazłem go również w sieci). Oto jego treść: "Najpierw dusiłem go foliową torebką. Rzucał się paręnaście minut. Zawlokłem go do łazienki i wrzuciłem do wanny. Żył. Choć wyraźnie oparł z sił. Byłem zły bo wybrudził mi ubranie. Wziąłem tłuczek i uderzyłem go dwa razy, ale on ciągle się miotał. To jeszcze raz go walnąłem".

I podsumowanie:

"Wszyscy jesteśmy mordercami. Co roku w okresie świątecznym w bestialski sposób zabijane są miliony karpi. Skończmy z krwawą tradycją!" Po czym pani ze spotu odsyła słuchaczy na stronę akcji.

Powiem szczerze: gdyby było to puszczane w innym (nie lewicowym) radiu pomyślałbym, że to bardzo dobry żart "Kabaretu Moralnego Niepokoju". Zresztą nawet w Radio TOK FM brzmiało to bardzo komicznie - ten poważny ton zeznań "mordercy" i oskarżenie pani: "Wszyscy jesteśmy mordercami". Doprawdy, trudno brać coś takiego na poważnie! Brzmi jak wypowiedź "nawiedzonego" członka sekty hinduistycznej: "Wszyscy jesteśmy bhaktinami i szymhitami". :)

Teraz puenta: No dobrze. Odstawię karpia, a nawet pierogi i kutię w Święta JEŚLI Radio TOK FM puści spot zachęcający do ratowania życia nienarodzonych dzieci.

Znając jednak (zadziwiającą dla mnie) strukturę lewicowego umysłu oraz mentalność organizatorów akcji (czeska Svoboda Zvirat - Wolność dla zwierząt oraz Fundacja Viva!) - mniemam, że wedle ich światopoglądu tylko dzieci głosu nie mają. Ani prawa do życia. Bowiem głosem i rzecznikami ryb (samozwańczymi w dodatku) są powyższe organizacje.

Zatem... życzę smacznego karpia! :)

12 komentarzy:

  1. Ja co roku dokumentuje jak zabijamy karpie. Sprawia nam to wielka przyjemnosc. Szybkie ciecie nozem i sa martwe albo tasakiem i sa martwe.

    Lubie zabijac zwierzeta a pozniej je zjadac.

    Wesolego karpia!

    - Imperator

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za to budujące świadectwo. :)

    A inni czytelnicy - jaki sposób dla Was jest najskuteczniejszy? Tłuczek? Tasak? Siekierka? Nóż?

    OdpowiedzUsuń
  3. Imperator - toż Ty nawet SERYJNY morderca jesteś! I w dodatku rozpruwacz!

    Ciekawe co na to Viva!, Gaya, Greepeace, Amnesty, tudzież prokuratura rejonowa.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostry tasak najlepszy.

    -Imperator

    OdpowiedzUsuń
  5. przeciwnik aborcji19 grudnia 2010 10:25

    Imperatorze, zabijanie zwierząt dla przyjemności może świadczyć, że z człowiekiem nie jest najlepiej. Rozumiem zabijanie zwierząt dla pokarmu, bo trzeba je zabić, a jednocześnie nie odczuwać przyjemności w ich zabijaniu. Może być również i tak, że człowiek najpierw zabija ryby, potem dajmy na to zabije psa, następnie konia, aby na końcu pokusić się o próbę zabicia człowieka, bo przecież podnieca go widok krwi. Jeżeli faktycznie podnieca Ciebie widok krwi, jest to przykre i smutne.

    Przyjemność w zabijaniu na pewno jest niezdrowa, nawet w sytuacji gdy chodzi o zabicie ryby. Polecam ciekawy artykuł i równie ciekawą myśl zawartą w artykule. http://tygodnik.onet.pl/32,0,56877,cierniowa_korona_stworzenia,artykul.html

    Zwierzęta są na naszej łasce, tak jak my jesteśmy na łasce Boga. Jesteśmy od zwierząt silniejsi, co nie oznacza, że możemy nimi dowolnie dysponować. Wręcz odwrotnie: tak jak Bóg jest hojny wobec człowieka, tak i człowiek powinien być hojny wobec zwierzęcia.

    OdpowiedzUsuń
  6. @Imperator - pewnie nie masz świadomości czynu albo napisałeś to dla podpuchy, ale to jest CHORE. A że pastor się pod tym podpisuje i go to bawi??? Bez komentarza...

    OdpowiedzUsuń
  7. A u mnie w Chojnicach burmistrz wpadł na pomysł rodem z Białego Domu. Zamierza przed świętami kupić karpia, włożyć do specjalnej torby i wypuścić do jeziorka w miejskim parku. Więcej na http://www.chojnice.com/wiadomosci/teksty/Karp-jak-indyk-w-Bialym-Domu/2873.

    OdpowiedzUsuń
  8. "przeciwnik aborcji" i "Gal", nie rozumiem o co Wam chodzi. Imperator uważa, że ostry tasak jest najlepszy. To chyba humanitarna metoda bo nie zadaje długotrwałego cierpienia. Jaka jest Wasza?

    Poza tym nie pisał o zabijaniu dla przyjemności, ale w celu spożywczym. Czyli zarówno sposób jak i cel wpisują się w biblijne nauczanie.

    A jeśli chodzi o pomysł burmistrza z Chojnic to rozumiem, że woli jeść karpie zabite przez kogoś innego, podobnie jak kury, krowy i świnki? Ciekawe czy gdyby hodował świnie lub kury to też "na pokaz" wypuściłby je na wolność.

    Imperator, powinieneś udać się tam, szybko schwytać tego wypuszczonego karpia i chirurgicznym cięciem pokazać "wrażliwemu" burmistrzowi w jaki sposób powinno się je przyrządzać.

    OdpowiedzUsuń
  9. przeciwnik aborcji20 grudnia 2010 10:32

    Proszę jeszcze raz przeczytać wypowiedź Imperatora. Wprawdzie nie napisał on, że lubi męczyć zwierzęta, jednak nie napisał również, że lubi zjadać zwierzęta dlatego je zabija, ale napisał wyraźnie, iż lubi zabijać zwierzęta, dokumentuje jak zabija karpie i sprawia mu to wielką przyjemność.

    OdpowiedzUsuń
  10. Napisał: "Lubie zabijac zwierzeta a pozniej je zjadac".

    Osobiście nie doświadczam tego typu przyjemności, ale podejrzewam, że np. niektórzy apostołowie w czasach gdy byli rybakami również lubili swoją pracę łowienia w sieci, a więc zabijania ryb.

    OdpowiedzUsuń
  11. Żona powiedziała mi, że dziś w TVN Style zachęcali do kupowania żywego karpia :)

    PS. Rybacy to masowi mordercy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Widzę tu próbę obrony i pokrętnego tłumaczenia, że nie o to chodziło Imperatorowi, i próbę wyśmiania ludzi uważających że zwierzęta nie są rzeczami. Wiadomo, że biblijny pogląd z dzisiejszą interpretacją jest taki, że człowiek panuje nad światem, wszystko jest stworzone dla jego dobra itd. I mając tak wyprany Biblią mózg zatraca się naturalne odczucia. Indianie szanowali każde zabijane stworzenie i pewnie do dziś tak jest. To że trzeba jeść to oczywiste, ale udawanie, że zwierzęta są czymś z gruntu innym niż ludzie, że nie cierpią, albo cierpienia ich nie mają wartości, taki pogląd wymaga religii. Etyka dziś posunęła się dalej - szanuje się już konie, psy itp., nawet gdy je trzeba zabić. Postęp w stronę pogłębiania współczucia dla zwierząt jest nieunikniony i założyć się mogę, że za parę lat interpretacja Biblii zostanie nagięta w tę stronę i będziemy słyszeć z ust pastorów, że Biblia każe nam kochać zwierzęta itp. Ba - okaże się wtedy, że taka postawa WYPŁYWA wręcz z Biblii i z niej społęczeństwo takie wzorce wzięło. Tak było z innymi kwestiami i tak pewnie będzie tutaj.

    OdpowiedzUsuń