piątek, 15 kwietnia 2011

Dlaczego protestanci nie modlą się na różańcu?

Dlaczego protestanci nie modlą się na różańcu uważając tego rodzaju modlitwę za niebiblijną oraz szkodliwą? Z kilku powodów. Modlitwa różańcowa sprzeciwia się:

- autorytetowi Biblii – nie powinniśmy praktykować naszej pobożności w sposób dowolny, określony przez nas, pozabiblijne wizje lub sny pewnych osób, kościół czy obyczaje. To Boże Słowo (Pismo Św.) powinno kierować naszą gorliwość na właściwy tor. Biblia nic nie mówi na tema różańca, stąd nic dziwnego, że kościół przez wiele wieków nigdy nie praktykował tego rodzaju modlitwy. Czy czegoś brakowało Ap. Pawłowi, Klemensowi, Orygenesowi czy św. Augustynowi, którzy nigdy nawet nie słyszeli o czymś takim jak różaniec? Ten fakt powinien przynajmniej pobudzić do poważnej refleksji oraz wielkiego zawahania każdą osobę zanim zdecyduje się ona odmówić kolejną "dziesiątkę".

- różaniec ma swoje źródło w tzw. Objawieniu Maryjnym. Jego istota sprzeciwia się temu co nt. modlitwy mówi Pismo Św. - do kogo i w jaki sposób powinna być kierowana: (7) A modląc się, nie bądźcie wielomówni jak poganie; albowiem oni mniemają, że dla swej wielomówności będą wysłuchani. (8) Nie bądźcie do nich podobni, gdyż wie Bóg, Ojciec wasz, czego potrzebujecie, przedtem zanim go poprosicie. (9) A wy tak się módlcie: Ojcze nasz, któryś jest w niebie, święć się imię twoje, (10) przyjdź Królestwo twoje, bądź wola twoja, jak w niebie, tak i na ziemi.- Ew. Mateusza 6:7-10

Pamiętajmy o tym co (kto) powinno kształtować nasz światopogląd i pobożność. Siostra Faustyna Kowalska, Fatima, Medjugorie, Gwadelupa czy Pismo Święte? Odpowiedź dla oddanego Słowu Jezusa chrześcijanina nie powinna stanowić problemu.

- niekiedy słyszę pytanie: „Czy gdyby różaniec był modlitwą skierowaną do Jezusa czy byłby do zaakceptowania dla protestanta?” Tylko pod warunkiem, że Biblia dopuszczałaby ten sposób modlitwy. Zależy również o jakim rodzaju modlitwy do Jezusa mówimy. Jeśli o odmówieniu np. 10 wyuczonych szczególnych modlitw (akurat tych, a nie innych), które otwierają szczególne zdroje łask z nieba - byłoby to bałwchochwalstwo – wiara w „zaklęcie”, "przepis" na błogosławieństwo od Boga. Jeśli więc Biblia milczy nt. Różańca (do Maryji lub do Jezusa) to przypisywanie OKREŚLONYM modlitwom wypowiedzianym OKREŚLONĄ ilość razy szczególnego znaczenia jest przejawem bałwochwalstwa (nawet jeśli są wypowiadane świadomie, a nie mechanicznie).

Możemy również zapytać o treść modlitwy różańcowej. Jakie błędy teologiczne znajdujemy we fragmencie: “Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą. Błogosławionaś Ty między niewiastami i błogosławiony owoc Twojego łona, Jezus”?

Odpowiedź brzmi: żadnych. To błogosławieństwo Elżbiety z Ew. Łukasza, które każdy z nas powinien bez zająknięcia powtórzyć. Maryja jest błogosławiona pośród wszystkich niewiast. Jedyny problem polega na tym, że te słowa obecnie wypowiadane są przez wielu ludzi - jako modlitwa do Maryji. Podobny błąd uczyniłbym gdybym zacytował słowa Helego skierowane do Samuela zwracając się teraz do tego drugiego w modlitwie. Nie po to jednak zostały napisane! Zatem teologiczna treść pierwszej części treści różańca jest poprawna ponieważ są to słowa Pisma. Jednak ich zastosowanie jest całkowicie błędne.

Jakie błędy teologiczne znajdujemy w drugiej części różańca? “Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi, teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen”.

Błędów jest kilka. Określenie „święty” w Piśmie jest odnoszony do wszystkich chrześcijan (zob. 1 Kor 1:1-2, Gal 1, 1 Tes 1, Ef 1:1-3). Nie jest to tytuł (zarezerwowany dla niektórych), ale opis statusu ludzi, którzy zaufali Chrystusowi. Są „święci” ponieważ zostali uświęceni krwią Jezusa. Jest to świętość z zewnątrz, przypisana im, nie ich własna. Ponadto, powyższe słowa modlitwy „Zdrowaś Mario” zakładają, że Maryja posiada szczególny wpływ na Trójjedynego Boga, jest wszechobecna oraz wszechwiedząca (skoro słyszy wszystkich modlitw, w każdym czasie, w każdym miejscu, o różnym stopniu donośności – w myślach, śpiewane, szeptane, wypowiadane itp.). To zdecydowanie niebiblijne założenie bowiem jedynie Bóg posiada powyższe cechy.

29 komentarzy:

  1. W powtarzaniu "dziesiątek" dopatruję się wpływów hindusko-buddyjskich, niestety, nie wiem kiedy i jak przeniknęło to do chrześcijaństwa, (może Pastor ma informacje na ten temat?). W buddyzmie np. uważa się, że "ilość przechodzi w jakość" stąd wszelkie ichnie praktyki opierają się na powtórzeniach liczonych w setki tysięcy.

    OdpowiedzUsuń
  2. http://niebieski519.blogspot.com/2011/04/biblijne-podstawy-modlitwy-rozancowej.html

    OdpowiedzUsuń
  3. Wkleję tu fragment PROTESTANCKIEGO komentarza do Mt 6,7-8:

    Do Not Pray like the Pagans (Matthew 6:7-8)
    But Jesus not only warns against the "hypocrites'" prayers that invite human rather than divine attention; he criticizes pagan prayers designed to manipulate the deities. Pagans piled up as many names of the deity they were entreating as possible, hoping at least one would be effective. Pagans also reminded a deity of favors owed, seeking an answer on contractual grounds (Burkert 1985:74-75). One may note that whereas ancient Israel shared with its neighbors thank offerings, atonement offerings and so forth, Israel had no sacrifices to secure rain or any favors from God; God gave these blessings only in response to Israel's obedience to his covenant (Deut 27—Deuteronomy 28). (…)
    Christians who seek answers to prayer on "contractual" grounds—with formulas rather than out of an intimate and mature trust in God our Father—pray like pagans.
    Genuine faith grows out of a relationship with God and cannot be simulated by formulas, no matter how invested our culture becomes in instant products, academic cramming and slothful shortcuts to prosperity. We pray not because we think our prayers earn God's favor, but as an expression of our trust in a Father who already knows our need and merely waits for us to express our dependence on him (v. Matthew 6:8). („The IVP New Testament Commentary Series”)

    OdpowiedzUsuń
  4. Co do tego powtarzania ... znaczy się że zarówno Jozue w Jerycho jak i Elizeusz namawiający Namaan'a do 7-krotnej kąpieli w Jordanie robili to z powodu wpływów hindusko-buddyjskich? czy jakichś innych pogańskich :)

    Co do formułek ... sama Biblia mówi nam jak mamy odmawiać Ojcze Nasz ... Czy to nie jest formułka?

    Święta Maryjo ... skoro świętymi są wszyscy wierzący to czyż nie jest nią również Maryja?

    Bliska relacja z Jezusem ... Nie wydaje się Wam nawet z logicznego punktu widzenia że Maryja może mieć najbliższą relację z Jezusem - bo jest jego Matką. Nikt inny nie jest matką Jezusa tylko właśnie Maryja.

    Panowie ... proszę ...

    Paweł bardzo cenię Twój blog i Twoją osobę ale wielka prośba którą zresztą już kiedyś Ci mówiłem: proszę nie jeździj po katolikach, naprawdę na naszym świecie jest tyle rzeczy które są do zmiany. Nawet jeśli w niektórych aspektach podejście protestantów jest inne niż katolików to może tak po prostu ma być (nie mówię tu o herezjach ale do takich modlitwy Zdrowaś Mario nie zaliczam - chyba że ktoś ma Maryję za Boga to co innego). Uczmy się od siebie, budujmy się nawzajem a nie niszczmy. Rogaty ma w takich chwilach wielką uciechę że znowu udało mu się namieszać i osłabić nasze siły :( a przeciez nie o to chodzi prawda???

    Pozdrawiam Was wszystkich serdecznie

    Michał

    OdpowiedzUsuń
  5. Różaniec to ogromna siła i można pisać najróżniejsze rzeczy, dopóki nie doświadczy się potęgi a jednocześnie prostoty tej szczególnej modlitwy. "Módl się za nami grzesznymi".Czy w chwili śmierci ktokolwiek chce być sam? Czy to nie jest wołanie o czyjąś obecność przy nas w chwili opuszczenia, samotności? Proszę chociaż raz spróbować pomodlić się na różańcu rozważając na początek jedną z tajemnic z życia Jezusa patrząc na nie oczami Jego matki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytając powyższy wpis przychodziło mi na myśl skojarzenie z faryzeuszami. Oni znali i trzymali się kurczowo Pisma Świętego a nie rozumieli mądrości Bożej. Starali się przestrzegać dosłownie prawo a pomijali to, co w prawie najważniejsze. Argument, że św. Paweł i inni nie znali tej modlitwy, jak również to, że nie jest zapisana w Biblii zaraz ją dyskwalifikuje. A ja się pytam dlaczego? Różaniec to piękna modlitwa, która pojawiła się dopiero w późniejszych wiekach więc jak mieli znać ją apostołowie? To tak jak wymagać od dziecka rozwiązań na miarę człowieka dorosłego. Pismo Święte było spisywane przez wieki. Gdyby Bóg chciał, to dałby całą Biblię od razu, jednak on w swojej mądrości ujawniał się natchnionym osobom w ciągu wielu wieków. Stąd w samej Biblii jest dużo naleciałości z tradycji i przy interpretacji pomijanie tego aspektu zubaża. Podobnie tutaj. Korzystanie z tego co daje nam tradycja a więc rozważania ojców kościoła ubogaca i pozwala rozumieć pewne rzeczy lepiej i w innym świetle. Co do samej modlitwy różańcowej to uważam, że to bardzo piękna modlitwa, a to że strumienie łask spływają na nas to rzecz pewna, bo sam w miarę upływu czasu dostrzegam działanie Boga za pośrednictwem Matki Bożej. Dziwię się jednej rzeczy, że protestanci nie rozumieją, że można oddawać Bogu cześć za pośrednictwem jego świętych i Matki Bożej i wcale nie jest to bałwochwalstwem. Wszystko zależy od wewnętrznych intencji, dlatego przytaczanie Pisma Świętego z fragmentem o bałwochwalstwie jest jak dla mnie powierzchowną, pozbawioną głębi ducha interpretacją. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Skoro mamy naśladować Jezusa swoim życiem,to czy w rozważaniu za pośrednictwem modlitwy różańcowej Jego życia nie ma odniesienia do życia naszego? "Weź swój krzyż i idź za mną".Czy powtarzanie "Módl się za nami grzesznymi" nie odnosi się do stałej obecności aż do końca Matki Bożej która przez to staje się i naszą Matką? Pan Bóg chyba się za to nie pogniewa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jezus ganił faryzeuszy nie tyle skrupulatne trzymanie się przepisów Prawa, co należało czynić (Mat 23:23), ale za niezrozumienie jego istoty (tj. miłosierdzia i miłości). Nie oznacza to bynajmniej tego, że jego przepisy nie mają znaczenia i można je pominąć i pójść na całość w innowacje, kultowe i religijne - byleby z dobrymi intencjami. Z równą stanowczością ganił ich za uchylanie Prawa na rzecz nowych "tradycji". (Mar 7:9) I mówił im: Chytrze uchylacie przykazania Boże, aby naukę swoją zachować.

    Na dość częsty zarzut, że protestanci "kurczowo" trzymają się Pisma odpowiadam, że czynią to (przynajmniej powinni) z miłości do swego Pana. Kocham Jezusa Chrystusa więc Jego słowo powinno być dla mnie czymś najcenniejszym. Miłość oznacza także posłuszeństwo. (Jan 14:15) Jeśli mnie miłujecie, przykazań moich przestrzegać będziecie. i (Jan 14:21) Kto ma przykazania moje i przestrzega ich, ten mnie miłuje; a kto mnie miłuje, tego też będzie miłował Ojciec i Ja miłować go będę, i objawię mu samego siebie.

    Bóg dał nam bezkresne bogactwo Jego Słowa, a w tym również przykłady modlitwy ludzi wiary: Abrahama, Jakuba, Mojżesza, Dawida, ap. Pawła i wielu innych, a przede wszystkim samego Jezusa. Więc zamiast szukać "nowych, lepszych" sposobów modlitwy, może warto zacząć ich naśladować?

    OdpowiedzUsuń
  9. Panie Radecki,pana uwagi są wprost bezcenne podobnie zresztą jak cały wpis wielebnego pana pastora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Radecki pisze:
    "Na dość częsty zarzut, że protestanci 'kurczowo' trzymają się Pisma odpowiadam, że czynią to (przynajmniej powinni) z miłości do swego Pana. Kocham Jezusa Chrystusa więc Jego słowo powinno być dla mnie czymś najcenniejszym."

    Rzecz w tym, że modlitwa różańcowa wyrasta z Pisma św., jest w nim zakorzeniona, jak starałem się to pokazać w tekście, do którego link podałem powyżej. Odmawiający Różaniec czynią to z miłości do Pana Jezusa i Jego Matki, w wierności Słowu zawartemu w Piśmie św.

    OdpowiedzUsuń
  11. Do części Waszych komentarzy odniosę się w poniedziałek. Pozdrawiam i życzę udanego Dnia Pańskiego.

    OdpowiedzUsuń
  12. Przez kilka pierwszych wieków pojęcie Trójjedynego Boga nie istniało, i nie przeszkadzało to nikomu.
    Ten fakt powinien przynajmniej pobudzić do poważnej refleksji oraz wielkiego zawahania każdą osobę która próbuje nauczać innych.

    OdpowiedzUsuń
  13. A kolega widzę chyba zabłądził z tym wpisem. Tu nie ten temat.

    :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Michał,

    Pozwól, że odpowiem:

    1. Jozue w Jerycho jak i Elizeusz namawiający Namaan'a do 7-krotnej kąpieli w Jordanie robili to ze względu na BOŻE zalecenie. To jest ogromna różnica. Oczywiście można mówić o symbolice liczby 7 w Piśmie, jednak najważniejsze jest to, że nie czynili tego wskutek tradycji, "prywatnego objawienia", czy własnej inwencji. Było to Boże przykazanie. Różaniec ma zupełnie inne źródło.

    2. Nie mam problemu z "formułkami". Na naszym nabożeństwie modlimy się np. Ojcze Nasz. Problem pojawiłby się gdybym zaczął nauczać, że akurat 15-krotne odmówienie "Ojcze Nasz", 5-krotne "Chwała Ojcu" i 7-krotne przeczytanie Psalmu 23 mają jakąś bardziej szczególną wartość niż np. 14-krotne odmówienie tych modlitw.

    3. Druga część modlitwy Zdrowaś Mario w swojej treści przeczy temu co Pismo Św. naucza nt. rzekomej wszechmocy, wszechobecności osób będących w niebie oraz temu do kogo powinna być wznoszona modlitwa.

    4. Dla chrześcijanina czymś najdroższym i najważniejszym powinno być podążanie za Jezusem = za Jego Słowem. Stąd nie sądzę, że czymś właściwym jest "gaszenie" dyskusji nt. różnic ponieważ sam Jezus powiedział o sobie, że jest Prawdą (Jn 14:6). Wielu ludzi oddało życie w obronie ewangelii (np. w czasach reformacji) abyśmy mogli dziś lekceważyć tego typu rozmowy. Dlatego Jego uczniowie zamiast bagatelizować doktrynalne (niekiedy b. istotne) różnice powinni być jak mało kto - wyczuleni na podążanie za prawdą i poszukiwanie jej. Oczywiście mam świadomość, że nie wszyscy są chętni i gotowi na tego typu dyskusje. Jeśli jednak kościół nie jest aktywny w poszukiwaniu prawdy to dlaczego się dziwimy, że świat jest "ospały", obojętny lub wrogi wobec niej? Zamiast być nauczycielami świata, solą, świecą - ograniczamy nasze głoszenie do paru haseł w stylu: "Otwórz się na dotknięcie Jezusa", "Musisz tego doświadczyć", "Nieważne są doktryny, ważny jest Jezus", "Bóg rozwiąże Twoje problemy" itp.

    OdpowiedzUsuń
  15. Paweł,
    chociaż zwracasz się do Michała, pozwól, że dorzucę swoje dwa grosze (co oczywiście nie oznacza, że Michał ma się nie wypowiadać).

    ad 1. Nie jestem pewny, czy początki trzeba przypisać objawieniu prywatnemu, czy może raczej udostępnienia Biblii i umożliwienie rozważania tajemnic naszego zbawienia dla tych, którzy nie umieli czytać. Ale nawet, jeśli objawienie prywatne było początkiem tej pobożności, to nie jest ona sprzeczna z Biblią, bo Różaniec jest modlitwą wyrastającą z Biblii z dwóch powodów:
    a) jest rozważaniem tajemnic naszego zbawienia;
    b) modlitwy odmawiane (wchodzące w skład Różańca) są modlitwami biblijnymi.

    ad 2. Zgadzam się z Tobą, że gdyby rozumieć modlitwy jako skuteczny przepis na wysłuchanie ich przez Boga, to miałyby one więcej wspólnego z magią, niż z chrześcijańską modlitwą. Mówiąc bardziej konkretnie: Gdyby ktoś sądził, że jeśli odmówi "x" razy daną moditwę, "y" razy inną i doda "z" razy jeszcze inną, to Pan Bóg nie ma innego wyjścia, jak tylko wysłuchać tej prośby. To byłaby biała magia. Ale nie o to chodzi w Różańcu. Dlaczego zatem 1 raz Ojcze nasz, Chwała Ojcu, a 10 razy Zdrowaś Maryjo? To bardzo proste. Intencją twórców Różańca było umożliwienie modlitwy tym, którzy nie umieli czytać. Klerycy odmawiali swoje oficjum zwane Litrurgią Godzin, w skład którego chodziło 150 Psalmów. Różaniec to taka ludowa wersja brewiarza (Liturgii Godzin) dla niepiśmiennych. Odmawiając cały Różaniec, składający się z 15 tajemnic, odmawiali w sumie 150 Zdrowaś Maryjo, co odpowiadało liczbie Psalmów. Także ten szczegół świadczy o tym, że Różaniec ma biblijne korzenie.

    OdpowiedzUsuń
  16. cd.
    ad. 3:
    - odnośnie "wszechmocy": Jeśli ktoś Cię prosi o modlitwę, to niekoniecznie musi uważać Cię za wszechmocnego. Gdyby uważał Cię za wszechmocnego, to poprosiłby raczej: "Uczyń to a to dla mnie". Natomiast prośba "Módl się za mnie" jest wyrażeniem przekonania, że NIE jesteś wszechmocny. Tak samo prośba skierowana do Matki Pana: "Módl się za nami" NIE oznacza, że modlący się do Niej (proszący Ją o wstawiennictwo) uważa Ja za wszechmocną. Twój zarzut jest nieprzemyślany, żeby nie powiedzieć absurdalny.

    - odnośnie "wszechobecności":
    Na ten zarzut otrzymałeś już odpowiedź w tekście do którego link podałem powyżej. Dlaczego się do niego nie odniesiesz? Jeśli się mylę, udowodnij mi.

    ad. 4: Zgadzam się z Tobą, że doktryna jest ważna. To jest powód, dlaczego polemizuję z Tobą i tu i gdzie indziej. To także powód, dla którego ukazuję grzeszność kalwinizmu: http://niebieski519.blogspot.com/2010/10/grzesznosc-kalwinizmu.html ponieważ jego konsekwencją jest przypisywanie Panu Bogu grzechu.

    OdpowiedzUsuń
  17. Jn 2:1-9
    1. Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa.
    2. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów.
    3. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina.
    4. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja?
    5. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie.
    6. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.
    7. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi.
    8. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli.
    9. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego (...)

    Tutaj widać jak wrażliwa jest Maryja na sprawy ludzkie i jaki ma wpływ na Jezusa. Słowa "módl się za nami grzesznymi" można by zastąpić "lituj się tak nad nami, jak nad tymi w Kanie Galilejskiem i z taką samą wiarą i ufnością wstawiaj się u Jezusa za nami jak za nimi". Gdyby było w ten sposób explicite, to by się ludzie nie czepiali.

    Jn 19:25-27
    25. A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.
    26. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: Niewiasto, oto syn Twój.
    27. Następnie rzekł do ucznia: Oto Matka twoja. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

    Gdyby pod krzyżem stał cały Kościół to Jezus by powiedział "Kościele oto Twoja Matka, Matko oto Kościół, który daję Ci do opieki". Oczywiście można to przy złej woli interpretować w ten sposób, że Jezus na krzyżu nie myślał za bardzo o zbawieniu całego świata, tylko żeby dobrze św. Jan i Maryja sobie życie ustawili, jak On umrze. No ale Jezus zmartwychwstał.

    OdpowiedzUsuń
  18. niebieski, gdybym uklęknął przed zdjęciem pobożnego biskupa mieszkającego obecnie w Nowej Zelandii ze słowami: "Ojcze biskupie módl się za mną grzesznym" - byłaby to niewłaściwa i niebiblijna modlitwa. Nie sądzisz?

    Prośba o modlitwę zanoszona do naszych znajomych jest zupełnie czymś innym:
    - oni Cię słyszą
    - nie klękasz przed nimi wyrażając prośbę

    Zdrowaś Mario to nie prośba. To modlitwa zanoszona do osoby, o której zakładasz, że jest wszechobecna i wszechsłysząca (jak Bóg!). Skąd takie cechy u Marii - pobożnej, błogosławionej Żydówki, matki naszego Pana?

    PS. Zastanawiam się nad kasowaniem wpisów i odsyłaniem do linków nie mających wiele wspólnego z tematem komentowanego posta.

    OdpowiedzUsuń
  19. Różaniec, jak wszystko inne możesz wyjaśniać różnymi liczbami wziętymi z Pisma:
    - 150 - bo tyle jest Psalmów
    - 22 - bo tyle jest rozdziałów Apokalipsy św. Jana
    - 3 - bo tyle jest Osób Trójcy Św.
    - 27 - bo tyle jest ksiąg Nowego Testamentu itp.
    - 153 - bo tyle ryb wyłowił Piotr itp.itd.

    Nie ma to żadnego znaczenia. Jeśli Pismo Św. Cię nie przekonuje i nie stanowi dla Ciebie JEDYNEGO i ostatecznego autorytetu, to nic nie jestem w stanie zrobić.

    Oczywiście powiesz wiele ciepłych słów nt. Biblii. Problem w tym, że używasz ją bardzo instrumentalnie, jako "podpórkę" dla usprawiedliwienia własnych praktyk - np. by uzasadnić Różaniec. W ten sposób możesz jednak "uzasadnić" każdą doktrynę świadków Jehowy i Mormonów. Kiedyś Hare Krysznowcy w podobny sposób cytowali mi Biblię by uzasadnić reinkarnację i wegetarianizm. I co? Nie byli w stanie "dobrać" odpowiednich fragmentów? Oczywiście, że byli w stanie!

    Poddaj się jej treści, zamiast używać jej jako instrumentu uzasadniającego obce Pismu Św. ideologie i praktyki. Piotr w swoim liście ostrzega przed dowolną interpretacją Pisma, przed żonglowaniem Biblią (2 Pt 1:20).

    OdpowiedzUsuń
  20. Przyszło mi jeszcze na myśl, że z taką zdolnością uzasadniania z Biblii "wszystkiego" (nawet Różańca!) mógłbyś wystąpić w programie MAM TALENT. :-)

    Pewnie ktoś by docenił tego typu "umiejętności" :-)

    OdpowiedzUsuń
  21. Autor pisze:
    "niebieski, gdybym uklęknął przed zdjęciem pobożnego biskupa mieszkającego obecnie w Nowej Zelandii ze słowami: 'Ojcze biskupie módl się za mną grzesznym' - byłaby to niewłaściwa i niebiblijna modlitwa. Nie sądzisz?"

    Trudno się nie zgodzić z Tobą w tym miejscu. Nawet nie dlatego, że to byłoby niebiblijne i niewłaściwe, ile dlatego, że przede wszystkim taka "modlitwa" nie miałaby sensu.

    Autor pisze:
    "Zdrowaś Mario to nie prośba. To modlitwa zanoszona do osoby, o której zakładasz, że jest wszechobecna i wszechsłysząca (jak Bóg!). Skąd takie cechy u Marii - pobożnej, błogosławionej Żydówki, matki naszego Pana?"


    "Módl się za nami grzesznymi..." nie jest prośbą, ale modlitwą? Jest to prośba o wstawiennictwo. Wydaje się, że w tym kontekście "prośba" i "modlitwa" to jedno i to samo.
    Skąd takie cechy u Maryi?
    - Zbawieni w niebie nie są ograniczeni czasem i przestrzenią, którym to ograniczeniom my wciąż podlegamy.
    - Wynika to z Jej zjednoczenia z Jej Synem. Skoro Biblia świadczy o zbawionych, że "towarzyszą Barankowi, dokądkolwiek idzie" (Ap 14, 4), to czyż nie tym bardziej Matka Pana nie jest wszędzie tam, gdzie jest Jej Syn?
    Więcej w tekście, który jest komentarzem Twojego obecnego wpisu. Link jest powyżej.

    OdpowiedzUsuń
  22. Autor pisze:
    "Różaniec, jak wszystko inne możesz wyjaśniać różnymi liczbami wziętymi z Pisma:
    - 150 - bo tyle jest Psalmów
    - 22 - bo tyle jest rozdziałów Apokalipsy św. Jana
    - 3 - bo tyle jest Osób Trójcy Św.
    - 27 - bo tyle jest ksiąg Nowego Testamentu itp.
    - 153 - bo tyle ryb wyłowił Piotr itp.itd."

    Tak jak malowidła czy rzeźby w kościołach były Biblią dla niepiśmiennych, tak Różaniec był brewiarzem, Liturgią Godzin dla nich, dlatego 150, by tyle było Psalmów. Jednak to nie liczba(y) stanowią o istocie Różańca. Kościół nigdy nie nauczał, że skuteczność Różańca wynika z liczby odmawianych Zdrowasiek, czy innych modlitw.

    Autor pisze:
    "Oczywiście powiesz wiele ciepłych słów nt. Biblii. Problem w tym, że używasz ją bardzo instrumentalnie, jako 'podpórkę' dla usprawiedliwienia własnych praktyk - np. by uzasadnić Różaniec. W ten sposób możesz jednak 'uzasadnić' każdą doktrynę świadków Jehowy i Mormonów. Kiedyś Hare Krysznowcy w podobny sposób cytowali mi Biblię by uzasadnić reinkarnację i wegetarianizm. I co? Nie byli w stanie 'dobrać' odpowiednich fragmentów? Oczywiście, że byli w stanie!"

    "Argumenty", które podajesz powyżej, są argumentami typu "ad hominem". Logika klasyfikuje ten argument jako błąd logiczny.

    Autor pisze:
    "Poddaj się jej treści, zamiast używać jej jako instrumentu uzasadniającego obce Pismu Św. ideologie i praktyki. "

    Odpowiem Ci tym samym - apelem do Twojej woli i rozumu: "Nie sądź z zewnętrznych pozorów, lecz wydaj wyrok sprawiedliwy" (por. J 7:24).

    Autor pisze:
    "Piotr w swoim liście ostrzega przed dowolną interpretacją Pisma, przed żonglowaniem Biblią (2 Pt 1:20)."

    Już parę razy udowodniłem Ci to, co mi tu zarzucasz - żonglowanie (ja nazwałem to niespójnością. Napiszę w jednym z najbliższych wpisów na temat hermeneutyki biblijnej stosowanej przez pastora Pawła Bartosika). Jeśli zaś piszesz o moim "żonglowaniu", to udowodnij mi to. Bo taki zarzut jest łatwo postawić wobec każdego, trochę trudniej jest z udowodnieniem.

    A odnośnie 2 P 1:20. Moje wyjaśnienia Pisma św. NIE są prywatne, poddaję je pod osąd Kościoła, czego nie mogę powiedzieć o Tobie.

    OdpowiedzUsuń
  23. "Zdrowaś Mario to nie prośba. To modlitwa zanoszona do osoby, o której zakładasz, że jest wszechobecna i wszechsłysząca (jak Bóg!). Skąd takie cechy u Marii - pobożnej, błogosławionej Żydówki, matki naszego Pana?"

    To już jest pytanie o świętych obcowanie.


    Mt 17:1-3
    1. Po sześciu dniach Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i brata jego Jana i zaprowadził ich na górę wysoką, osobno.
    2. Tam przemienił się wobec nich: twarz Jego zajaśniała jak słońce, odzienie zaś stało się białe jak światło.
    3. A oto im się ukazali Mojżesz i Eliasz, którzy rozmawiali z Nim.


    Skąd takie cechy u pobożnych za życia Mojżesza i Eliasza, że mogą pojawić się nie w swoim czasie i przestrzeni? To jest pytanie do Pana Boga, na co pozwala swoim świętym i dlaczego.

    OdpowiedzUsuń
  24. Łk 16:22-25
    22. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.
    23. Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie.
    24. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu.
    25. Lecz Abraham odrzekł: Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.


    Kurcze, podejrzane. Pobożny za życia Abraham wie wszystko o życiu bogacza, zupełnie jakby był wszechwiedzący, tak jak Bóg!


    1 Jn 3:2
    2. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jakim jest.


    No to może tak jest, że człowiek stworzony na Boży obraz i podobieństwo, jak już jest świętym po drugiej stronie życia, to tam jest bardziej do Boga podobny, czyli może słyszeć prośby tych z dołu o wstawiennictwo. Czyli "wszechobecny" i "wszechsłyszący" jak napisał pastor.

    OdpowiedzUsuń
  25. Ap 12:1-6
    1. Potem wielki znak się ukazał na niebie: Niewiasta obleczona w słońce i księżyc pod jej stopami, a na jej głowie wieniec z gwiazd dwunastu.
    2. A jest brzemienna. I woła cierpiąc bóle i męki rodzenia.
    3. I inny znak się ukazał na niebie: Oto wielki Smok barwy ognia, mający siedem głów i dziesięć rogów - a na głowach jego siedem diademów -
    4. i ogon jego zmiata trzecią część gwiazd nieba: i rzucił je na ziemię. I stanął Smok przed mającą rodzić Niewiastą, ażeby skoro porodzi, pożreć jej dziecię.
    5. I porodziła syna - mężczyznę, który wszystkie narody będzie pasł rózgą żelazną. I zostało porwane jej Dziecię do Boga i do Jego tronu.
    6. A Niewiasta zbiegła na pustynię, gdzie miejsce ma przygotowane przez Boga, aby ją tam żywiono przez tysiąc dwieście sześćdziesiąt dni.


    Ap 12:14
    14. I dano Niewieście dwa skrzydła orła wielkiego, by na pustynię leciała do swojego miejsca, gdzie jest żywiona przez czas i czasy, i połowę czasu, z dala od Węża.


    Ap 12:17
    17. I rozgniewał się Smok na Niewiastę, i odszedł rozpocząć walkę z resztą jej potomstwa, z tymi, co strzegą przykazań Boga i mają świadectwo Jezusa.

    Kogo personifikuje ta zupełnie abstrakcyjna figura Niewiasty?

    OdpowiedzUsuń
  26. Jeżeli Różaniec ma swoje początki w objawieniach albo jeśli ta modlitwa powstała dlatego, żeby przybliżyć Biblię i rozważanie tajemnic zbawienia tym, którzy nie potrafili czytać to czy w jednym i drugim przypadku nie jest to dowód na to, że Bóg objawia się maluczkim?
    A po co się modlić do pobożnego biskupa w Nowej Zelandii. Nie lepiej zaczekać jak pastor Bartosik zostanie ogłoszony Santo Subito;-)?

    OdpowiedzUsuń
  27. Do Jakub007: Jaka twa eschatologia taka twa teologia... Pismo najlepiej interpretuje się pismem gdyż nie podlega ono dowolnemu wykładowi. Niewiasta z objawienia symbolizuje Izrael:

    Rdz 37:9-10
    9. A potem miał on jeszcze inny sen i tak opowiedział go swoim braciom: śniło mi się jeszcze, że śłońce, księżyc i jedenaście gwiazd oddają mi pokłon.
    10. A gdy to powiedział ojcu i braciom, ojciec skarcił go mówiąc: Co miałby znaczyć ów sen? Czyż ja, matka twoja i twoi bracia mielibyśmy przyjść do ciebie i oddawać ci pokłon aż do ziemi?
    (BT)

    Oczywiście plemię Józefa było dwunaste dlatego gwiazd we śnie było 11.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  28. Co do samej modlitwy. W 6 rozdziale Mateusza słowo wielomówni nie oddaje w pełni znaczenia oryginalnego greckiego słowa battalogeo. Słowo to oznacza dokładnie paplać, jąkać się, bełkotać, powtarzać cały czas to samo. Pochodzi od słowa Battos - imienia przysłowiowego starożytnego jąkały lub autora rozwlekłych utworów. Bełkot i wielomówność przyszła od pogańskich narodów.

    Mantra: w buddyzmie i hinduizmie formuła, werset lub sylaba, która jest elementem praktyki duchowej. Jej powtarzanie ma pomóc w opanowaniu umysłu, zaktywizowaniu określonej energii, uspokojeniu, oczyszczeniu go ze splamień. Szczególnie istotną sprawą jest bezpośredni przekaz z ust wykwalifikowanego nauczyciela (guru), gdyż tylko wtedy mantra uzyskuje właściwą moc.

    Różaniec jest tym samym co mantra. I tak samo jak do innych mantr używa się do jego odmawiania sznura modlitewnego:

    W islamie sznur modlitewny (subha lub tasbih) składa się z 33 (lub 99) koralików, i służy do systematycznego wymieniania 99 imion Allaha i wspominania tyluż Jego przymiotów.
    W hinduizmie i buddyzmie znany jest pod nazwą mala i służy głównie do odliczania mantr podczas medytacji.

    Warto zaznaczyć, że owe wypowiadanie przymiotów Bożych w Islamie jest dokładnie tym samym co wypowiadanie przymiotów Bożych w Hinduizmie tylko, że fakt jest taki, że nie są to żadne Boże przymioty tylko imiona demonów, na których działanie człowiek się otwiera wypowiadając je.

    Mantra ma również na celu wprowadzenia mózgu człowieka na inną częstotliwość fal mózgowych z reguły na poziom theta:

    Zakres o częstotliwości 4–7 Hz. Fale theta są najczęściej występującymi falami mózgowymi podczas medytacji, transu, hipnozy, intensywnego marzenia, intensywnych emocji. Świadomość przy tej częstotliwości pozwala na kontrolowanie bólu fizycznego, a w skrajnych przypadkach nawet krwawienia. Dla tej częstości tok myśli staje się niespójny i zanikają związki logiczne, co wyraźnie widać na przykładzie myślenia w czasie marzeń sennych.

    Wahania i przekazy na tych częstotliwościach fal mózgowych zaobserwowane są np u ludzi z tzw "zaburzeniami psychicznymi na tle religijnym" a mówiąc wprost opętanymi.

    Jak widać szatan nie wymyśla niczego nowego tylko posługuje się tymi samymi sztuczkami żeby zwieść ludzi i oddzielić ich na wieczność od Boga.

    OdpowiedzUsuń
  29. Do Joanny: Droga Joanno. Pozwolę sobie ustosunkować się do Twej wypowiedzi mam nadzieje w duchu łagodności i miłości:

    "Jeżeli Różaniec ma swoje początki w objawieniach albo jeśli ta modlitwa powstała dlatego, żeby przybliżyć Biblię i rozważanie tajemnic zbawienia tym, którzy nie potrafili czytać"...

    To nie żadna modlitwa tylko Duch Święty przybliża rozumienie Biblii:

    2 Piotr. 1:20-21
    20. Przede wszystkim to wiedzcie, że wszelkie proroctwo Pisma nie podlega dowolnemu wykładowi.
    21. Albowiem proroctwo nie przychodziło nigdy z woli ludzkiej, lecz wypowiadali je ludzie Boży, natchnieni Duchem Świętym.

    Nie istnieje coś takiego jak "tajemnice zbawienia" jeśli już to tajemnice Królestwa Bożego, które są zupełnie czym innym.

    To co odnośnie zbawienia było zakryte przed ludźmi w czasach proroków przed przyjściem Jezusa zostało w pełni odsłonięte (greckie apokálypsis - odsłonić zasłonę, objawić, odkryć) po przyjściu Jezusa Chrystusa na ziemię:

    Efez. 3:2-7
    2. Bo zapewne słyszeliście o darze łaski Bożej, która mi została dana dla waszego dobra,
    3. Że przez objawienie została mi odsłonięta tajemnica, jak to powyżej krótko opisałem.
    4. Czytając to, możecie zrozumieć moje pojmowanie tajemnicy Chrystusowej,
    5. Która nie była znana synom ludzkim w dawnych pokoleniach, a teraz została przez Ducha objawiona jego świętym apostołom i prorokom,
    6. Mianowicie, że poganie są współdziedzicami i członkami jednego ciała i współuczestnikami obietnicy w Chrystusie Jezusie przez ewangelię,
    7. Której sługą zostałem według daru łaski Bożej, okazanej mi przez jego wszechmocne działanie.

    Kol. 1:25-27
    25. Tego Kościoła sługą zostałem zgodnie z postanowieniem Boga, powziętym co do mnie ze względu na was, abym w pełni rozgłosił Słowo Boże,
    26. Tajemnicę, zakrytą od wieków i od pokoleń, a teraz objawioną świętym jego.
    27. Im to chciał Bóg dać poznać, jak wielkie jest między poganami bogactwo chwały tej tajemnicy, którą jest Chrystus w was, nadzieja chwały.

    Kol. 2:1-4
    1. Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielki bój toczę za was i za tych, którzy są w Laodycei, i za tych wszystkich, którzy osobiście mnie nie poznali,
    2. Aby pocieszone były ich serca, a oni połączeni w miłości zdążali do wszelkiego bogactwa pełnego zrozumienia, do poznania tajemnicy Bożej, to jest Chrystusa,
    3. W którym są ukryte wszystkie skarby mądrości i poznania.
    4. A to mówię, aby was nikt nie zwodził rzekomo słusznymi wywodami.

    Tajemnica jest w pełni odkryta: Jezus jest Mesjaszem i nie ma w nikim innym zbawienia:

    Dz.Ap. 4:10-12
    10. To niech wam wszystkim i całemu ludowi izraelskiemu wiadome będzie, że stało się to w imieniu Jezusa Chrystusa Nazareńskiego, którego wy ukrzyżowaliście, którego Bóg wzbudził z martwych; dzięki niemu ten oto stoi zdrów przed wami.
    11. On to jest owym kamieniem odrzuconym przez was, budujących, On stał się kamieniem węgielnym.
    12. I nie ma w nikim innym zbawienia; albowiem nie ma żadnego innego imienia pod niebem, danego ludziom, przez które moglibyśmy być zbawieni.

    Imię Jezus języku hebrajskim brzmi Jeszua co oznacza - zbawienie. Dla żyda te słowa z dziejów apostolskich wywierają piorunujące wrażenie. Nie ma w nikim innym zbawienia i nawet Jego imię na to wskazuje.

    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń