czwartek, 23 czerwca 2011

Wieczerza Pańska jako znak

W kościołach protestanckich często można usłyszeć stwierdzenie, że sakramenty to znaki łaski. Chrzest i Wieczerza Pańska to znaki Nowego Przymierza.

Co jednak oznacza to stwierdzenie? Wg Biblii znak nie jest jedynie obrazem, symbolem. Owszem, ma w sobie ten aspekt, ale idzie dalej. Znak czyniony przez Boga jest Jego czynem, działaniem na rzecz Bożego Ludu, dla jego wzmocnienia, ocalenia.

Kilka przykładów biblijnych "znaków" jako realnych działań Boga.

2 Mj. 4:6-9
6. Rzekł Pan jeszcze do niego: Włóż rękę swoją w zanadrze. I włożył rękę swoją w zanadrze, a gdy ją wyjął, oto ręka jego była pokryta trądem i biała jak śnieg.
7. I rzekł: Włóż znowu rękę swą w zanadrze; włożył ją ponownie w zanadrze, a gdy ją wyjął ze swego zanadrza, oto była znowu jak reszta ciała.
8. Jeśli ci tedy nie uwierzą i nie usłuchają przestrogi pierwszego znaku, wtedy uwierzą przestrodze drugiego znaku.
9. A jeśli nawet tym znakom nie uwierzą i nie usłuchają głosu twego, zaczerpniesz wody z Nilu i wylejesz ją na ziemię. Wtedy woda, którą zaczerpniesz z Nilu, zamieni się na ziemi w krew.


2 Mj. 7:3
3. Lecz ja znieczulę serce faraona i uczynię wiele znaków moich i cudów moich w ziemi egipskiej,


2 Mj. 10:1-2
1. Potem rzekł Pan do Mojżesza: Idź do faraona, gdyż to Ja sam przywiodłem do zatwardziałości serce jego i serce sług jego, aby czynić te moje znaki wśród nich
2. I abyś ty opowiadał dzieciom swoim i wnukom swoim, jak obszedłem się z Egipcjanami, i jakie znaki czyniłem wśród nich, byście poznali, żem Ja Pan.

Mat. 12:38
38. Wtedy odpowiedzieli mu niektórzy z uczonych w Piśmie faryzeuszów, mówiąc: Nauczycielu, chcemy widzieć od ciebie znak.


Mat. 12:39
39. A On odpowiadając, rzekł im: Pokolenie złe i cudzołożne znaku żąda, ale nie otrzyma innego znaku jak tylko znak Jonasza proroka.

Łuk. 2:11-12
11. Gdyż dziś narodził się wam Zbawiciel, którym jest Chrystus Pan, w mieście Dawidowy.
12. A to będzie dla was znakiem: Znajdziecie niemowlątko owinięte w pieluszki i położone w żłobie.

Znaki to Boże dzieła czynione ku wybawieniu, wzmocnieniu, posileniu Jego Ludu. Nie tylko symbolizują rzeczywistość, ale i niosą, zmieniają rzeczywistość. Plagi były realną i dotkliwą rzeczywistością, realną rzeczywistością był znak Jonasza jaki uczynił Chrystus – zmartwychwstanie. Podobnie realnymi znakami są sakramenty.

Oznacza to, że Wieczerza Pańska nie tylko symbolizuje śmierć Jezusa (czemu trudno zaprzeczyć), ale poprzez nią przy wspólnym Stole Bóg udziela nam błogosławieństw płynących z Jego dzieła na krzyżu. Jest znakiem, ale znakiem, który zmienia rzeczywistość, bo zmienia nas - uczniów Chrystusa.

9 komentarzy:

  1. Lb 31:1-3
    1. Rzekł Pan do Mojżesza:
    2. Pomścij Izraelitów na Madianitach. Potem zostaniesz przyłączony do twoich przodków.
    3. Rzekł więc Mojżesz do ludu: Przygotujcie spośród siebie mężów na wyprawę wojenną przeciw Madianitom; mają im wymierzyć pomstę Pana.

    Lb 31:7-10
    7. Według rozkazu, jaki otrzymał Mojżesz od Pana, wyruszyli przeciw Madianitom i pozabijali wszystkich mężczyzn.
    8. Zabili również królów madianickich. Oprócz tych, którzy zginęli [w walce]: Ewi, Rekem, Sur, Chur i Reba - razem pięciu królów madianickich. Mieczem zabili również Balaama, syna Beora.
    9. Następnie uprowadzili w niewolę kobiety i dzieci madianickie oraz zagarnęli jako łup wszystko ich bydło, stada i cały majątek.
    10. Spalili wszystkie miasta, które tamci zamieszkiwali, i wszystkie obozowiska namiotów.

    Lb 31:14-18
    14. I rozgniewał się Mojżesz na dowódców wojska, na tysiączników i setników, którzy wracali z wyprawy wojennej.
    15. Rzekł do nich: Jakże mogliście zostawić przy życiu wszystkie kobiety?
    16. One to za radą Balaama spowodowały, że Izraelici ze względu na Peora dopuścili się niewierności wobec Pana. Sprowadziło to plagę na społeczność Pana.
    17. Zabijecie więc spośród dzieci wszystkich chłopców, a spośród kobiet te, które już obcowały z mężczyzną.
    18. Jedynie wszystkie dziewczęta, które jeszcze nie obcowały z mężczyzną, zostawicie dla siebie przy życiu.


    A to czego znak pastorze?
    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  2. Czym zawinili malutcy madianiccy chłopcy? Dlaczego ich brutalnie zabito z rozkazu (sic!) boga? A dziewice to łup wojenny, no fajny ten bóg :-)

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądzę, żeby pastor Panu to wyjaśnił na blogu. Żeby na poważnie przedyskutować tego typu kwestie, które w ST są dosyć częste, trzeba :

    1. Na prawdę na poważnie podejść do tematu, nie zaś na zasadzie sprzeczek retorycznych

    2. Poznać kontekst historyczno kulturowy tamtych terytoriów i ludów, które je zamieszkiwali. W biblii sporo jest o Midianitach, o Baalu i królach pogańskich. Jest sporo o ich praktykach religijnych i wojennych.. Jest to trochę rozsiane po różnych księgach i trzeba trochę temat postudiować.

    3. Trzeba porównać kodeksy Izraelitów i ludów, z którymi walczyli, czym się to różniło, wtedy zrozumie się czym było wzięcie w niewole itp.

    4. Na koniec trzeba zaakceptować to jaki był kontekst ówczesnego świata tych terenów w kwestii prowadzenia wojen...tak ginęli tam ludzie - to nie była zabawa tylko wojny. Realia były jakie były.

    Wykrzywiając wszystko retorycznie, stwarzając fałszywy obraz - można się bawić w potyczki, ale to bez sensu, myślę, że Pan słabo zna materiał źródłowy, zna Pan go fragmentarycznie, ot żeby komuś dać prztyczka w nos, albo, żeby podpierać się przy argumentowaniu swoich założeń - to proszę a tu krew się polała - jaki ten bóg beznadziejny. Siedzieli sobie bidni Midianici w wiosce, trzymali się za ręce i śpiewali piosenki, a tu wpadli zakrwawieni Żydzi z pianą na ustach i wyrżnęli ich tępymi maczetami.

    Oczywiście Pan tak nie powie, bo jest inteligentny, ale ktoś inny może tak sobie przecież pomyśleć, kiedy będzie Pana z boku słuchał - jaki to zły bóg w tej biblii jest opisany.

    OdpowiedzUsuń
  4. A widzicie, jak wam pasuje, to biblię traktujecie dosłownie, np. opis stworzenia, historia Noego, wieża babel, itd. Ale kiedy cytuje się jej "krwawe fragmenty", to już "uciekacie" w stwierdzenia, że trzeba znać kontekst kulturowo-historyczny. Ten kontekst wypływa sam z tych fragmentów, pokazując jacy byli Izraelici naprawdę, jaka była ich moralność (na szczęście dzisiaj od niej odeszliśmy), jak kazał im zachowywać bóg wobec siebie i innych. Przecież mamy: "Rzekł Pan do Mojżesza". Co tu więcej tłumaczyć? Przecież to bóg rozkazał Izraelitom.
    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Jakubie, Pan ma problem z ogarnięciem tej całej historii, bo zna Pan Biblię fragmentarycznie, nie skleja się ona Panu w całość z bardzo prostej przyczyny - nie widzi Pan tego jako całości.

    Żeby ułatwić sobie to załóżmy, że to wszystko tylko powieść, nie prawdziwe dzieje narodów, ale taka beletrystyka.

    Żeby zrozumieć jej przesłanie, cel i motywy bohaterów trzeba ją czytać od początku do końca bardzo uważnie, nie wyłapywać samych fragmentów na popieranie swoich założeń.

    to tak schematycznie :

    1- człowiek w tej książce jest bardzo niedoskonały, jest bohaterem drogi, zmienia się, zaczyna rozumieć pewne kwestie, ale na przestrzeni dziejów i doświadczeń.

    2- Bóg jest narratorem i nauczycielem, ogarnia cały proces, wie co będzie później, zna wszystkie potencjalne możliwości - w tym również co by było gdyby, a więc mówiąc językiem ścisłym rozwiązuje problem optymalizacji w n wymiarach, lokalnie, globalnie, jakkolwiek.

    I teraz trzeba trochę wysiłku, żeby zrozumieć to wszystko co tam jest opisane.
    Pan patrzy z perspektywy człowieka XXI wieku, to ciut inna perspektywa. Pan od niczego nie odszedł, Pan nic nie zmienił. Pan jest wstawiony w czasy i etykę współczesnych narodów najbardziej cywilizowanych i niestety ma Pan widocznie słabą wyobraźnię, jeśli nie umie Pan zmienić choćby dla zabawy tej perspektywy.

    Według Pana to Bóg jest teraz nabzdyczony, bo człowiek cywilizowany już nie chce zabijać, prowadzić wojen...brzydzi się złem (złem w jego kodeksie etycznym), a nie chce Pan dostrzec, że jest Pan tylko userem - a projektantem jest ktoś spoza.

    /A widzicie, jak wam pasuje, to biblię traktujecie dosłownie, np. opis stworzenia, historia Noego, wieża babel, itd. Ale kiedy cytuje się jej "krwawe fragmenty", to już "uciekacie" w stwierdzenia, że trzeba znać kontekst kulturowo-historyczny./

    oj problemy ze zrozumieniem widzę. Ja osobiście krwawe fragmenty traktuję tak samo dosłownie jak wieżę Babel. Kontekst jest ważny tak samo w obydwu przypadku.


    /Ten kontekst wypływa sam z tych fragmentów, pokazując jacy byli Izraelici naprawdę, jaka była ich moralność (na szczęście dzisiaj od niej odeszliśmy), jak kazał im zachowywać bóg wobec siebie i innych./

    Kontekst trzeba umieć zbudować, odczytać. Niestety z fragmentu kontekst nie wynika, to fragment można odczytać w kontekście.

    /Przecież mamy: "Rzekł Pan do Mojżesza". Co tu więcej tłumaczyć? Przecież to bóg rozkazał Izraelitom./

    rozkazał. nikt nie przeczy. Ale czemu rozkazał, czemu tak, czemu wtedy, w jakim celu? Co było zyskiem a co stratą, czego to uczyło ich, czego uczy nas...to są pytania, nad którymi trzeba się pochylić, ale Pan się nie pochyli bo pan się gniewa ma tego złego boga i na Izraelitów, którzy prowadzili wojny...

    Zna Pan Biblię fragmentarycznie, i dlatego - niestety nic się Panu tam nie skleja w żadną całość.
    p

    OdpowiedzUsuń
  6. Drogi panie "p". Historia chrześcijaństwa pokazuje, że każdy wyciąga z tej ksiązki, co tylko chce. Ba, chrześcijanie nie są nawet zgodni co do jej kanonu. Zapytaj protestanta o wstawiennictwo umarłych za żywych, powie, iż to niezgodne z biblią. Katolik pewnie powoła się na 2 ks. Machabejską. Protestant oburzy się na to, że to jest apokryf... no cóż, Lutrowi nie pasowały nauki o czyścu (fakt, bo były z tym nadużucia i kupczenie), to je "wywalił". Kalwin kłócił się z Lutrem i katolikami, co nie przeszkadzało mu dogadać się z nimi (tj. inkwizycją), aby zabić M. Serveta, arianina, bo ich poglądy (również podpierane biblią) nie zgadzały się. To takie trochę "wirtualne" dysputy o niczym. Ale ludzie stwierdzili to po wielu latach i nie traktują opowieści plemion paterskich z Bliskiego Wschodu dosłownie. Na szczęście ... chociaż islam został przy ich dosłownym interpretowaniu.
    Tak, biblia nie skleja się w jedną całość. Jest nużąca...
    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie Jakubie,

    Chętnie odpowiem na Pana pytania o cytowane przez Pana fragmenty.

    Nie sądzę jednak, że chodzi Panu o przyczynę postępowania BOGA, ponieważ NIE WIERZY PAN W NIEGO.

    Jednocześnie zdaje się Pan być bardzo oburzony JEGO postępowaniem. To zadziwiająca schizofrenia: "Nie wierzę w Boga bo nienawidzę tego co robi! Jest złym, okrutnym tyranem!".

    Brzmi to dość zabawnie, ale jedynie pokazuje etyczne rozdwojenie u niewierzącego człowieka.

    Inną kwestią jest to: skąd w PANA ŚWIATOPOGLĄDZIE miejsce na:
    - etykę. Co to jest etyka?
    - oburzenie na fakt uśmiercenia produktu ewolucyjnego, jakim jest dwunożna istota napędzana chemicznymi substancjami wewnątrz czaszki? Czyżby "dobór naturalny", "walka o przetrwanie" jednak nie satysfakcjonowały Pana jako odpowiedzi? To byłoby zadziwiające!

    OdpowiedzUsuń
  8. Panie Pawle, zgadza się, nie wierzę w boga, ani żaden nadprzyrodzony czy metafizyczny byt, który kieruje światem. Nie jestem też schizofrenikiem, który się na niego oburza. To jest przecież sprzeczność. Chce tylko pokazać pewne absurdy wiary, a przy okazji sprowokować (w dobrym znaczeniu tego słowa) ludzi, którzy po przeczytaniu tej księgi, twierdzą, iż wiedzą lepiej jak żyć, moralnie postępować i jeszcze próbują przekonywać innych, że cała prawda o świecie ukryta jest w wersetach biblii.
    Mówi pan o etyce... czy zatem etycznym było mordowanie ludzi w imię Jahwe? Czy etycznym było traktowanie kobiet jak przedmiotów (w krajach islamski, przynajmniej w części, nadal)? Wszystko to ma wytłumaczenie w Torze, Biblii, Koranie, itd. Kobiety same musiały wywalczyć sobie swoje prawa, np. wyborcze. (częściowo zgadzam się, że niektóre feministki przesadzają, ale to ich prawo). Kler różnych wyznań, mocno protestował. Etyka zmienia się (ewoluuje) wraz ze zmianami kultury, przepływem ludzi, a zatem i idei, wynalzków, itd. Naturalistyczne podejście do świata odniosło niebywały sukces, leczymy choroby, bo znamy ich przyczyny. Jak biblijne ludy traktowały trędowatych? Tak... bóg pokarał ich chorobą. Dziś wiemy, co go powoduje, potrafimy go leczyć. Nikt już nie stosuje starotestamentowych nakazów prawa i całe szczęście. Sama biblia pokazuje takie kulturowe przejście, w nowym testamencie Jezus niepowzwolił ukamienować prostytutki.
    Takich przykładów można podać wiele. Z mojej ulubionej astronomii: Kopernik udowodnił, że dosłowne rozumienie biblii (np. ps 93), o nieruchomej ziemi jest błędne. A ideę Kopernika zwalczał tak Luter, jak i Klawin - sola scriptura okazała się błędnym podejściem.

    OdpowiedzUsuń
  9. Do Pana Jakuba Kani:

    Zadał Pan pytanie i dostał wg mnie sensowną, tj. logiczną odpowiedź. Problem w tym, że żadna odpowiedź Pana nie usatysfakcjonuje. Zawsze zrobi Pan unik i wyskoczy z czymś zupełnie nowym, nie pozwalając stworzyć spójnego ciągu wypowiedzi w dyskusji, który to ciąg może gdzieś zaprowadzić.

    Pana argumenty o Lutrze i Kalwinie są ni z gruchy ni z pietruchy w kontekście naszej wymiany zdań. A to dlatego, że ani jeden ani drugi nie jest autorem Biblii i to, że się spierali czy nie do końca wszystko rozumieli, czy że popełniali błędy natury etycznej nie ma żadnego wpływu na spójność Biblii jako takiej. Nawet całe rzesze różnych denominacji spierających się o kanon czy różnie interpretujący pewne kwestie nie dowodzą tego, że zawarte tam uniwersalne prawdy mają sens ostateczny.

    Te szczegółowe argumenty odnośnie doktryn, o które potykają się denominacje świadczą tylko o tym, że owe (dyskusyjne) kwestie wypowiedziane są nie w prost. Ale akurat to co Pan przytacza również wynika z innego problemu. Konflikt pomiędzy katolikami i protestantami o biblię polega na tym (co pewnie jest Panu wiadome), że katolicy dodają całą masę kwestii spoza biblii - tradycja. Księgi wtórnokanoniczne są tego tylko przykładem. Natomiast w świecie kościołów ewangelicznych, opierających swoje doktryny jedynie na Biblii panuje duża (nie 100%) zgodność co do kwestii pierwszorzędnych.

    Ale to co Pan robi na koniec, to już sprawia, że maleje Pan w oczach. Posługuje się Pan retoryką do ośmieszania biblii, stwierdzenia w stylu historie pasterzy itp...dla mnie to tylko dowód na to, że Pan nie czytał biblii nigdy w sposób usystematyzowany, świadomy, a przejechał się Pan po powierzchni paru wersetów być może zmuszony w szkole, być może przy okazji filmu na święta itp. plus trochę encyklopedycznej wiedzy z racji udzielania się na forach. Niestety tak to wygląda. Śmieje się Pan z czegoś czego Pan nie zna. Pasterze nie napisaliby księgo Hioba, nie ułożyli by ksiąg prorockich, nie sporządziliby tak bogatego rysu historycznego ksiąg królewskich, sędziów itd. Nie umniejszam pasterzom w ten sposób, ale nad biblią dziwią się najtęższe głowy tego świata, biorą z niej natchnienie najwięksi artyści przeróżnych sztuk, a Pan co najwyżej powie, że Biblia jest nużąca. Nie musi Pan wierzyć, że to co tam jest to słowo spisane pod natchnieniem istoty wyższej - ma Pan do tego prawo, ale nie widzieć, nie doceniać, nie rozumieć - to słabo świadczy o Pana horyzontach w tej dziedzinie. W innych błyszczy Pan jak pszczółka w słonku, ale tu jedzie po powierzchni... Bez urazy.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń