środa, 10 sierpnia 2011

Autorytet Biblii jest samoustanawiający

Kiedy mówimy, że autorytet Biblii jest samoustanawiający, mamy na myśli to, że nie pochodzi on z zewnątrz ani nie jest zależny od ludzkich opinii i sądów. Autorytet Biblii nie wynika również z jej zgodności z archeologią, historią, geologią czy biologią.

Skąd wiemy zatem, że Biblia jest Słowem Bożym? Odpowiedź brzmi: ponieważ mówi nam o tym sama Biblia (2 Tm 3:15-17, 2 Pt 1:19-21, Jn 17:17) i tylko w odwołaniu do niej wszystko może istnieć i mieć znaczenie. Dlaczego odwołujemy się do Biblii, by dowodzić jej autorytetu? Ponieważ nie istnieje żaden autorytet ponad nią, do którego moglibyśmy się odwołać. Bo któż jeszcze miałby nam tego dowieść? Kościół, który przecież składa się z omylnych ludzi? Jak omylni ludzie mogliby w nieomylny sposób dowodzić za nieomylną księgą? Bóg nie potrzebuje ludzi uwiarygadniających Jego Słowo.

Kiedy mówimy o Biblii, to mówimy o Starym i Nowym Testamencie (Przymierzu). Nie ma w niej nigdzie wskazówek, że jakaś część Pisma jest Bożym Słowem, a reszta nie. Również nie mamy wskazówek, że część Pisma jest w jakimś stopniu "bardziej natchniona" niż inne – Stary Testament nie jest w mniejszym stopniu Bożym Słowem niż Nowy Testament. Wielu spośród współczesnych chrześcijan traktuje Stary Testament jako księgę wyłącznie skierowaną do narodu Izraela, nie zaś do chrześcijan. Ale ani autorzy Nowego Testamentu, ani sam Pan Jezus nie traktowali Starego Testamentu w ten sposób. W ich służbie Stary Testament był Bożym autorytetem we wszystkich dziedzinach życia. Biblijni pisarze traktowali całą Biblię jako Słowo Boże.

Właśnie z Bożego Słowa dowiadujemy się o tym, że zostaliśmy stworzeni przez Boga na Jego obraz i podobieństwo. Z Bożego Słowa uczymy się, jaki jest cel człowieka na ziemi. Katechizm Westminsterski definiuje ten cel (za Bożym Słowem) jako uwielbienie Boga i radowanie się Nim na wieki (Ef 1:12. Izaj 43:21). W jaki sposób mamy realizować ten cel? Przez posłuszeństwo Bożemu Słowu we wszystkich dziedzinach naszego życia.

26 komentarzy:

  1. "Autorytet Biblii nie wynika również z jej zgodności z archeologią, historią, geologią czy biologią."

    No to pięknie, panie Pawle. Parafrazując bolszewicką zasadę, im biblia mniej zgadza się z rzeczywistością, tym gorzej dla rzeczywistości.

    "W ich służbie Stary Testament był Bożym autorytetem we wszystkich dziedzinach życia."

    W traktowaniu chorób, jako kary za grzechy,też? W traktowaniu kobiet w trakcie okresu jako nieczystych? Jakie oni mieli pojęcie o ludzkiej płodności? Żadnej.

    " W jaki sposób mamy realizować ten cel? Przez posłuszeństwo Bożemu Słowu we wszystkich dziedzinach naszego życia."

    Niebiański Wielki Brat czuwa? Czy aby być dobrymi musimy być niewolnikami? Nie...

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  2. 1. Nie czyta Pan uważnie. Pisałem o tym skąd pochodzi autorytet Pisma Św. (z tego KTO jest jego Autorem), a nie o tym, że archeologia, historia, geologia, biologia są mało ważne. Wręcz przeciwnie. Ważność, wiarygodność każdej z tych nauk możemy oprzeć wyłącznie na założeniach Pisma Św. czyli, że światem rządzi i kieruje osobowy Bóg. Na ateistycznych założeniach nie ma celowości, sensu, przewidywalności, stałości. Jest chaos i przypadkowe procesy. Jak tu więc mówić o badaniach naukowych, które z zasady zajmują się badaniem PRZYCZYNOWOŚCI, STAŁOŚCI I PRAW rządzących światem??

    2. Zanim coś Pan skrytykuje niech pofatyguje się by przeczytać i zadać sobie pytanie: co dany fragment OZNACZA, na co wskazuje, co nam oznajmia?

    3. Wg Pana nie istnieje "Niebiański Wielki Brat". Proszę się więc wyluzować i spoglądać na przyrodę i ludzi jako jej część na PANA założeniach, a więc:

    - mord w Oslo i na wyspie Utoya: silniejsza kupa białka unicestwia słabszą kupę białka bo akurat mu obecność tamtej przeszkadzała (a atomy w jego mózgu spowodowały taką a nie inną reakcję)

    - zamieszki w Londynie: akurat pewne osobniki stada postanawiają inaczej zorganizować życie w miejscu zamieszkania całego stada

    To tylko dwa współczesne przypadki, w który zastosowanie konsekwentnego ateizmu prowadzi do akceptacji tego co jest (bo są to naturalne procesy w naturze). Chcąc skrytykować powyższe działania musielibyśmy odwołać się do tego CO POWINNO BYĆ, a tu już ateista nie ma ŻADNEGO punktu odniesienia, bo skąd i kto mu go dostarczy?

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeśli szuka Pan wolności Z DALA od Boga to nie znajdzie Pan jej. Nic takiego nie istnieje.

    Może Pan zaprzeczać Jego istnieniu, walczyć z Nim, bluźnić itp. Jednak pewnego dnia stanie Pan przed Jego trybunałem zdając sprawę ze swojego postępowania.

    OdpowiedzUsuń
  4. @J. Kania

    Dla mnie kolejnym przejawiem "niezgodności" Biblii z rzecziwistością ,jest fakt ,iż w żaden w sposób nie opisuje ona takich grzeszników żyjących w stanie rebelii przeciwko swojemu Stwórcy.
    Absolutnie Biblia tego nie opisuje ....

    OdpowiedzUsuń
  5. Panie Pawle... zacznijmy od zamachowca z Norwegii. Z informacji medialnych można się dowiedzieć, iż zbrodniarz ten kierował się też swoistą wersją chrześcijaństwa, która miała uzasadniać walkę z islamem. A więc w imię jednej religii mordujemy ludzi z innej. Klasyczny przykład to sytuacja w Palestynie... nikt nie ustąpi, bo "święte księgi" mówią, że tę ziemię dał nam bóg. (Oczywiście, że są też czynniki ekonomiczno-polityczno-społeczne, ale sednem problemu jest religia.) Poziom agresji w tzw. "pasie biblijnym" w USA jest powszechnie znany, tak jak liczne oszustwa i cynizm tamtejszych pastorów. Jeden z najlepszych przykładów to Ted Haggard, który w rozmowie z R. Dawkinsem, pouczał go na temat ewolucji (sam jest kreacjonistą), moralności i boga, po czym zdenerwowany, wyrzycił profesora oxfordu ze swojego kościoła i zaczął straszyć policją. Jakież było zdziwienie, kiedy okazało się, że Haggard od lat był homoseksualistą i na dodatek brał metamfetaminę. Sam na youtube widziałem, jak "pięknie" mówił o moralności, autorytecie biblii i ... kreacjoniźmie. Hahaha!!!
    "Jedźmy" dalej... powtarzam i powtarzam moje zapytanie o zbrodnie Kalwina i podłości Lutra, waszych ideowych bohaterów i twórców waszej odmiany chrześcijaństwa, co z ich moralnością? Skąd ją czerpali? O katolikach nie będę wspominał, wszyscy znają ich błędy. JP2 chociaż przeprosił, a wy? Nigdzie nie spotkałem przeprosin protestantów za ich niecne postępki. Wiem jedynie o przeprosinach kośćioła luterańskiego w Bawarii za antysemickie poglądy Lutra, które bez wątpienia były wykorzystywane przez nazistów. A sam Hitler... nigdy nie dokonał aktu apostazji, wielokrotnie powoływał się na boga i Jezusa. Po nieudanych zamachach modlono się i DZIĘKOWANO bogu za jego ocalenie. Niemieccy żołnierze mieli na pasach napis: "Bóg z nami".
    J. Kania
    CDN.

    OdpowiedzUsuń
  6. @J. Kania

    "Poziom agresji w tzw. "pasie biblijnym" w USA jest powszechnie znany, tak jak liczne oszustwa i cynizm tamtejszych pastorów.

    Kolego ja mam przyjemoność mieszkania w tym pasie bibtlijnym od ładnych kilku lat.
    Muszę powiedzieć ,iż jest to obecnie jeden z najspokojniejszych miejsc na tej ziemi. Wielu uciekinierów /emigrantów przybywa tam z północy by uciec od przemocy oraz .... wysokich podatków . Wcale nie wszyscy sa religijni.
    W miejscu gdzie mieszkam , mimo tradycyjnego rasizmu napięcia na tle rasowym są minimalne. W porównaniu z "oświeconymi" Stanami Północnymi , czy też z laicką i "oświeconą" Anglią .

    Co do tych licznych oszustw i cynizmu - owszem zdarzają się przypadki , ale jak one są liczne ?
    Masz dostęp to jakiś statystyk ?
    Proszę podaj mi je.

    Napisz coś może więcej o zbrodniach Lutra i Kalwina ? Bo nie wiem o czym mam tak naprawdę dyskutować.

    OdpowiedzUsuń
  7. Panie "OwenFan":
    Zacznijmy od USA. Jestem fanem a jednocześnie krytykiem działań i zasad, którymi rządzi się ten kraj. Są sprawy godne podziwu, jak i przerażające w nim. Odwiedzając go w 2002 roku osobiście spotkałem się z amerykańskim patriotyzmem. Razem z innymi Polakami trochę podśmiewaliśmy się z porozwieszanych wszędzie flag i haseł w stylu: "Boże błogosław Amerykę" czy "Dumny z bycia Amerykaninem". Na moją uwagę, że dla Europejczyków to jest trochę śmieszne, jedne z Amerykanek (z miejsca gdzie pracowałem) zareagowała gwałtownym oburzeniem i wręcz złością. A działo się to w okolicach NYC ... co by się działo w Teksasie, nie chciałbym sprawdzać. My, w Polsce, mieliśmy (i mamy) podobną próbkę "patriotyzmu" na Krakowskim Przedmieściu. Dziękuję.
    Można jeszcze wspomnieć o KuKlux Klanie ... itd. Kilka lat temu wstrząsnął mną artykuł w Dużym Formacie (Gazeta Wyborcza) opisujący samosądy na południu USA na czarnej ludności. Najgorsze było to, że wykonywano tam zdjęcia (na których widać było dzieci), które następnie wysyłano jako pocztówki.
    Jeden z moich wykładowców (kobieta z Teksasu) opisała mi swoją młodość i moment (lata 60), kiedy dochodziło do zniesienia podziału rasowego na uniwersytetach. Skończyła rozmowę ze mną stwierdzeniem, że "cywilizacje to macie, wy, tutaj".
    Co do danych statystycznych, powołuję się na książkę Sama Harrisa "Letter to a Christian Nation": "Gdyby rzeczywiście istniała wyraźna zaleźność między chrześcijańskim konsrwatyzmem a zdrowiem społecznym, moglibyśmy oczekiwać jej oznak zwłaszcza w tych właśnie stanach. Tymczasem jest przeciwnie. Spośród 25 amerykańskich miast z najniższym współczynnikiem przestępczości, 62% to miasta leżące w "niebieskich" (demokratycznych)stanach, 38% w stanach czerwonych (republikańskich). Natomisat na dwadzieścia pięć najniebezpieczniejszych miast już 76% leży w stanah czerwonych. Trzy z pięciu najniebezpieczniejszych amerykańskich miast znajdują się w słynącym z pobożności Teksasie. Dwanaście stanów z najwyższą liczbą włamań to stany czerwone, 24 z 29 stanów z największą liczbą kradzieży - stany czerwone, 17 na 22 stany z najwyższą liczbą zabójstw - stany czerwone".
    Proszę sobie wpisać także w youtube: "TopGear w Alabamie". I śmieszne i straszne zarazem.

    Co do Lutra i Kalwina pisałem już kilkakrotnie. Nie jest żadną tajemnicą, że rządy Kalwina w Genewie były drastyczne (palenie na stosach "czarownic", śmierc M. Serveta i totalna inwiligacja społeczeństwa miasta.) Luter (podobnie jak większość ówczesnego establiszmentu Europy) nawoływał do radykalnego traktowania Żydów ("O Żydach i ich kłamstwach") oraz nakazywał krwawe stłumienie powstań chłopskich, do których wywołania sam się przyczynił.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  8. @J. Kania

    Czy ty opierasz swoja opinie na temat Sama Harrisa , tego samego Harrisa ,który popiera używanie tortur w swych książkach ? Teraz wiem co dla ciebie jest źródłem wiary .

    Co do Stanów Południowych i rasizmu, pamiętaj rasizm nie jest niczym charakterystycznym tylko i wyłącznie dla Południa USA. Mieszkając na Połundni ponad 7 lat , mogę tylko powiedzieć ,iż w porównaniu z Północą i z innymi Stanami radzą sobie całkiem nieźle jeśli chodzi o integrację.
    I ty kolego pamiętaj ,iż w Polsce nie ma żadnych mniejszości etnicznych (Jak chociażby czarnoskórzy mieszkańcy) a z wypowiedzi wielu moich rodaków wiem ,iż rasizm w społeczeństwie polskim istnieje i ty nie masz pojęcia jak społeczeństwo by się zachowywało gdyby powiedzmy w Polsce 10% populacji było czarnoskórymi.
    Popatrz na obecną sytuację Anglii , która jest bardzo oświecona i zlaicyzowana ( mnie niż 1% chodzi regularnie do Kościoła) , i popatrz na te zamieszki które mają charakter rasowy. Nawet sami przedstawiciele tej czarnoskórej społeczności mówią o wyższym niż przecietna populacji wskaźniku przestępczości. Także nawet we współczesnej Anglii jest mnóstwo uprzedzeń i rasizmu. Zresztą postępująca dechrystianizacja Europy będzie tylko wzmagać szerzenie postaw raszistowskich , ponieważ ludzie mają potrzebę identyfikowania się z jakąś grupą. Jeśli nie identyfikujesz się jako powiedzmy Chrześcijanin wtedy będziesz identyfikował się jako biały albo Anglik przede wszystkim , i ci inni nie są już twoimi bliźnimi tylko są "czarnymi" , "Arabami" itp , itd.

    Ja rozumiem ,iż dla ciebie każdy przejaw patriotyzmu i dumy z własnego kraju będzie oszołomstwem.
    Jeśli przyjedżasz do obcego kraju i nie potrafisz się na tyle zachować ,iż musisz ośmieszać patriotyzm tamtejszych mieszkańców nie dziw się . To tylk świadczy o twojej arogancji !!! To ich kraj i mają prawo manifestować ich przywiązanie. Wiesz tylko ty swoim zachowaniem obraziłbyś nawet najbardziej postępowych Demokratów tutaj. Tutaj przynajmniej ludzie nie chlastają się ciągle , jak to ma miejsce w Polsce.W Polsce ludzie, dziennikarze , przedstawiciele elit tylko prześcigają się w wykazywaniu wszystkich naszych win oraz jak ciemni i paskudni jesteśmy jako naród (np. słyszałeś o "polskim obozach" koncentracyjnych w Szwecji ..., albo ,że w Polsce pełno jest Bervików) . W Stanach ludzie mają zdrowe poczucie dumy, dalekie od choroby nacjonalistycznej , z której Europa tak naprawdę się nie wyleczyła.

    Co do działalności KKK , naprawdę o tym nie słyszałem . Oczywiście ,iż oficjalnie nadal są resztki tej organizacji . Ale naprawdę nie słyszałem o żadnych samosądach !
    Zresztą teraz widzę co kształtuje twój światopogląd i oraz obraz Ameryki - jaśnie oświecona Gazeta Wyborcza. Cóż Świadkowie Jehowy mają swoją Strażnicę ty masz Gazetę Wyborczą....

    Jeśli chodzi a dane statystyczne podane przez ciebie , to cóż jeśli pochodzą one od Sama Harrisa to muszą być one prawdziwe .....
    Ale podaje tutaj link do statystyk oficjalnych , i nie ma jakieś większej różnicy pomiędzy stanami południowymi i północnymi . Ale to są oficjalne statystyki.
    http://www.census.gov/compendia/statab/2011/tables/11s0304.pdf

    Nie wiem o czym mają one świadczyć ? Przecież wiadome jest ,iż powiedzmy w Teksasie istnieje duża grupa Hiszpańskow języcznych immigrantów - Latinosów i jest to grupa kryminnogenna . Czy chcesz mi powiedzieć ,iż przestępstwa te popełniane są przez Chrześcijan ,które regularnie chodzą do Kościołą i czytają biblię ? Iż pobożność przyczynia się do popełniania przestępstw ? Iż poprzez to ludzie są bardziej agresywni ? Czy to starasz się udowodnić ?

    OdpowiedzUsuń
  9. @J. Kania

    Co do Lutra i Kalwina .
    Luter , nigdy nie popierał buntów chłopskich , jego wezwanie do Chrześcijańskiej Wolności (mającej charakter duchowy ) zostało opacznie odebrana przez uciskane chłopstwo. Luter był tym przerażony , i nie chciał by jego Reforma był utożsamiana z rewolucją społeczną i dlatego też popierał tłumienie powstań chłopskich . CZy to było jego wina ,iż chłopi byli wyzyskiwani przez wiele wieków ? Czy on był winny tym wszystkim napięciom i konfliktom społecznym ?
    Co miał czynić ? Popierać rebelię chłopską ? To miał czynić ?
    Co do antysemityzmu, to prawda bardzo mylił się w tej kwestii, to był zło z jego strony.

    Jan Kalwin był reformatorem , który wprowadził wiele pozytywnych zmian w życiu społecznym . Poważnie traktował poprawę moralności w tym skorumpowanym społeczeństwie średniowiecznym. Dziwnym jest to ,iż do tej "totalnej inwigilacji miasta " przybywali dobrowolnie uciekinierzy z całej Europy . Jeśli Jan Kalwin był takim dyktatorem , to dlaczego Rada Miejska w Genewie prosiła go by wrócił po tym jak go wygnała ? Powiedz mi.
    Co do spalenia Servetusa - czy ty wiesz ,iż Kalwin wcześniej go o tym ostrzegł zanim on przybył do Genewy, iż jego życie znajdzie się w niebezpieczeństwie ? Servetus wiedział o tym. Servetus chciał przekonać Kalwin o tym ,iż doktryna Trójcy Świętej jest błędna , co było w tamtych czasach herezją.
    TEchnicznie rzecz biorąc to nie Kalwin go spalił , lecz Rada Miejsak . Sam Kalwin starał się przekonać Radę Miejską ,by zamienili tą karę na ścięcie.

    Czy mógłbyś mi podać jakiś przykład palenia czarownic na stosie przez Kalwina i jego następców . Rzymscy Katolicy zawsze lubią się do tego odwoływać , ale jak pytam się o konktretne źródła i odniesienia to tylko kwiczą , ślinią i konczy się na ataku historii ,a czasami nawet padaczki.
    Poważnie możesz podać jakiś przykład konktretny w Genewie spalono czarownice na stosie ?
    Proszę !

    OdpowiedzUsuń
  10. do pana J. Kani

    zastanawiam się jaka jest Pana misja na tym blogu, robi Pan dwie rzeczy 1) przybliża w sposób czytelny trudne zagadnienia fizyki, 2) pozostawia wrażenie, że za zło i cierpienie tego świata odpowiadają ludzie wierzący w Boga.

    O ile pierwsza misja ma jakiś sens, bo nie ukrywam, fizyka jest ciekawa i dobrze się o niej czyta, to druga misja pozostawia niesmak. Już piszę dlaczego. Operuje Pan głównie stereotypami i faktami, z którymi ludzie wierzący mają niewiele wspólnego, gdyż stosuje Pan odpowiedzialność zbiorową. Nie sądzę, że robi Pan to złośliwie, ale widzi Pan źródło wszelkiego zła właśnie w religii. Niestety robi Pan to bardzo powierzchownie, generalizując, przedstawiając w krzywym zwierciadle itp. Czy Pan chce czy nie, religia w sensie dążenia do obcowania ze światem niematerialnym jest na trwałe wpisana w potrzebę ludzi (niech będzie, że to dobór naturalny tak to ukształtował). Objawia się to nie tylko w czczeniu bóstw, ale w każdej dziedzinie, gdzie człowiek angażuje się emocjonalnie w idee, które są w jego głowie, zaczyna hołdować tej idei. Ona odpowiednio wzmocniona wydaje się popychać ludzi do aktywności. Aktywność ta przynosi określone skutki. To jest oczywista oczywistość. Nie może Pan oczekiwać tego, że po wyeliminowaniu idei związanych z głównymi nurtami religii, sprawi Pan, że świat zakwitnie we wzajemnej miłości, to jest naiwne myślenie. Otóż to, co człowieka popycha do działania jest związane nie tyle z ideą co z pasją. Żeby nie filozofować (bo filozofem nie jestem;) ujmę to tak, w każdym człowieku siedzi mały jaskiniowiec z maczugą i czeka, żeby drugiego nią trąbnąć. Teraz potrzebuje tylko katalizatora, który sprawi, że hamulce związane z zachowaniami społecznymi popuszczą;) Pan widzi przyczynę nie tam gdzie ona rzeczywiście leży. Taką ideą może być kibicowanie drużynie piłkarskiej, bycie fanem zespołu rockowego bądź Wagnera jak kto woli, przynależenie do kościoła jakiejkolwiek maści, wyznawanie jakiejś prawdy o świecie (np. bycie ewolucjonistą lub kreacjonistą), miłość do kobiety bądź do pieniądza albo władzy itd itd. I w imieniu każdej z tych idei człowiek może być popchnięty do zbrodni i sprawić cierpienie drugiego człowieka. Jak śpiewał Czesław Niemen, słowem można zabić jak nożem, więc nawet krytykując kogoś czy wyśmiewając, można popchnąć kogoś do zbrodni na innym bądź samym sobie. Teraz do sedna. W każdym człowieku oprócz jaskiniowca jest coś co można nazwać np. systemem wartości. Wartości te podsycane są oczywiście kontekstem kulturowym czy ideowym. Jednak wydaje się, że jest coś ponad to, a to coś odpowiada za to jak w danej sytuacji (najczęściej stresogennej) człowiek postąpi. również możemy założyć, że ta siła, która popycha człowieka do działania w określonym kierunku jest w nas wszczepiona przez dobór naturalny. Tu sprawdza się przysłowie, że przyjaciół poznajemy w biedzie (przepraszam, że prawię banałami).
    Nie ma natomiast żadnych przesłanek do tego, aby osądzać idee, zamiast człowieka. A Pan właśnie robi odwrotnie, zwala Pan winę na ideę mówiąc, że ona jest winna zbrodni. Tylko, że jeśli przyłoży Pan ucho na dół, tam gdzie są ludzie znad statystyk (które mają właśnie cechy syntetycznego opisu), to zobaczy Pan, że wśród danej grupy (reprezentującej daną ideę) są ludzie, którzy Pana sprzedadzą za kostkę masła, a są i tacy, którzy oddadzą za Pana życie. To dlatego generalizowanie jest takie niesprawiedliwe, a Pan cały czas to robi.

    cdn

    OdpowiedzUsuń
  11. cd. do Pana Kani

    Żeby wyprzedzić słuszny argument, nie chcę powiedzieć, że każda idea jest neutralna w kontekście zdrowego funkcjonowania społeczeństwa, bo bym przez to powiedział, że nie należy przeciwstawiać się np. rasizmowi. Otóż nie. Są idee, które w sposób jednoznaczny nawołują do czynienia zła. I do sedna, bo nie o wszystkim chcę mówić. Chrześcijaństwo jako idea to nauczanie Jezusa z Nazaretu. Jeśli chce Pan wykazać, że ta idea jest godna potępienia (nawołuje do czynienia zła) niech Pan to wykaże. Pan wykazuje, że można pod to nauczanie się podpiąć i czynić zło - i z tym nikt nie ma problemu. Ale nie można powiedzieć, że Ronald Regan namawiał do rozboju, bo został złapany człowiek w masce Regana, który dokonał rozboju (przypomniał mi się film Na Fali;).
    Zbrodnie chrześcijan nic nie mówią o tym, że chrześcijaństwo jest złe. Tak jak rozboje kiboli nie mówią, że football jest zły. Jeśli zapozna się Pan z nauczaniem Jezusa - zobaczy Pan, że nawoływał do miłości do Boga i drugiego człowieka. Niestety, nie każdy tego słucha, a chce przypiąć sobie fiszkę.

    Znam też argumenty odnośnie dziejów starożytnego Izraela. Ale o tym już pisałem, wiem, że nie przekonałem Pana, ale nie mam innych argumentów.

    Może Pan dążyć do wyplenienia chrześcijaństwa (poprzez wyśmiewanie), ale niech Pan nie oczekuje, że zniknie zło na świecie, albo, że jego poziom spadnie, bo nie spadnie. W ludziach siedzi zło i zawsze będzie się wylewać pod przeróżnymi sztandarami. Natomiast to co stawia opór temu zły jest dobro. Jeśli tylko Idee chrześcijan do niego nawołują (a nawołują), to idea ta nie jest godna potępienia a zastosowania w życiu.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  12. suplement do Pana Kani:

    mówiąc godna zastosowania - nie chodzi mi o to, żeby Pan wierzył w Boga czy nie wierzył. Ja nie mogę i nie chcę przymuszać do uwierzenia. Zresztą czym jest wiara, formą przekonania. To nie jest złe, że człowiek jest do czegoś przekonany. Pan jest przekonany co do teorii względności czy ewolucji, kto inny jest przekonany co do istnienia siły sprawczej czyli np. Boga. Sam fakt bycia przekonanym, nie jest zły. Pan nie śmieje się z wiary tylko z obiektu wiary, w tym przypadku Boga. Śmieje się Pan z tego, że inny człowiek wierzy w Boga, w którego Pan nie wierzy. Dowodzi Pan tego, że Boga nie ma po to, aby pokazać, że obiekt wiary drugiego człowieka jest nierzeczywisty i dlatego jest to śmieszne. Śmieje się Pan z człowieka, bo wierzy w coś czego wg Pana nie ma. Co w tym zabawnego, próbuję to zrozumieć. Akurat to, że człowiek jest przekonany do jakiejś idei (choćby nierzeczywistej) nie jest zabawne ani głupie, ani tym bardziej godne potępienia. Godne potępienia są czyny ludzkie albo ich (ludzi) postawa względem innych/przyrody/samego siebie. Co śmiesznego jest w nauczaniu Jezusa? Niech Pan przytoczy jakiś zabawny werset, albo głupi werset. Niech Pan pokaże, że Jezus namawiał do robienia rzeczy złych ( w Pana systemie wartości), głupich, śmiesznych. Gdzie Jezus się skompromitował? Kogo skrzywdził? Czy Jakby Pan żył 2000 lat temu i poznał Go to czy śmiałby się Pan z niego? Czy stojąc pod jego krzyżem śmiałby się Pan razem z religijnymi Żydami? Jaka by była Pana postawa względem Niego (takiego, jaki jest opisany w Biblii, a Pan z tym opisem może się zapoznać)? To poważne pytanie. Niech się Pan nie upiera tylko, że On nie istniał. Możemy założyć, że to postać literacka, załóżmy zatem hipotetycznie, że spotyka Pan taką właśnie postać.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  13. @P

    Pokój tobie.

    Kolego musisz sobie uświadomić ,iż Pana Kania jest ateistycznym fudnamentalistą.
    Dla niego źródłem zła nie jest zdeprawowana do cna natura ludzka ( bo oczywiście dla Pana Kani taka perspektywa jest odrażająca i niedoprzyjęcia - jest on oświeceniowcem wierzącym w "moc ludzkiego rozumu). Dla Pana Kani źródłem zła jest "religia" i cokolwiek złego się dzieje na tym świecie jest efektem religii.
    Jeden ze współczesnych i najsłynniejszych kaznodzieji ateistycznych Christopher Hitchens , gdy został skonfrontowany z nie porównywalnymi i kolosalnymi zbrodniami reżimów komunistycznych ,które u źródeł miały agresywny i fanatyczny ateizm materialistyczny - odpowiedział : " Cóż to też była religia" ...
    Także widzisz , tutaj jesteś skonfrontowany z bardzo wąskim i płytkim myśleniem fundamentalistycznym, w stylu Świadków Jehowy.
    Najgorsze jest to ,iż we współczesnej kulturze Zachodu tacy ludzie uważani są za "wielkich myślicieli" .
    Sam Pan Kania uważa się za bardziej "oświeconego" dlatego ,też on stara się oświecić jak i też obśmiać nas ciemnych ludzi ... , którzy mają czelność głośić wiarę w Trójosobowego Boga.

    OdpowiedzUsuń
  14. "Autorytet Biblii jest samoustanawiający" - no to jest argument, jakich mało. Wstydź się pan. Każda książka może zawierać w sobie treść: "ja jestem jedyną prawdziwą książką".

    I co ciekawe, takie książki poza Biblią są, np. Koran. Wiedząc, że takie książki są, (a mogą bez problemu powstać kolejne) nie daje panu do myślenia?

    Kto się dziś jeszcze nabiera na tak głupie teksty???

    OdpowiedzUsuń
  15. kolego de ho,

    jeśli nie rozumiesz o czym mowa, to nie podnoś głosu tylko czytaj i myśl. Nie wiesz o czym dyskutujesz. Każdy wie, że istnieją inne książki i można to samo o nich powiedzieć, jeśli taką prawdę się wyznaje. Chrześcijanie nie powiedzą tego o koranie i vice versa i ie oznacza to, że mówią głupoty, każdy ma prawo do swojego światopoglądu - ty również. Jeśli nie wierzysz żadnej księdze - to twój wybór, nikt cię nie zmusza. To, że istnieje wiele światopoglądów, nie oznacza zaraz, że wszystkie są prawdziwe, albo wszystkie fałszywe, ani żadnego innego podziału. Który jest prawdziwy dowiesz się potem. Jeśli nie mieści się to w twojej głowie to nie zabieraj głosu i szanuj to, że inni myślą inaczej. Wiem, że anonimowość internetowa dodaje ci kurażu, ale pohamuj się ździebełko. Na wykładzie teologa też byś to powiedział? Byś wstał i powiedział, że głupoty mówi? Zachowuj się więc tak, jak wypada i bądź spójny, a nie zza krzaka udajesz junaka.

    OdpowiedzUsuń
  16. Panie "OwenFan", znów pan robi to, co kreacjoniści robią często, a mianowicie wkłada swoim adwersarzom poglądy jakich oni nie głoszą. Wywował pan S. Harrisa i to, że popiera tortury. Oto odpowiedź samego autora:
    http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,1986/k,2
    Niech sobie pan poczyta i nie pisze głupot, jak o fizyce.

    OdpowiedzUsuń
  17. Panie "OwenFan":
    Twierdzi pan, że mieszka na południu USA, a nic pan nie wie o samosądach na czarnej ludnośći? I jeszcze głupio obśmiewa pan artykuł w wyborczej? ... no dobra... to niech szanowny pan wpisze sobie w googlach "lynching in the USA" i się dowie, co się wyprawiało w chrześcijańskich stanach. Bez komentarza.

    "Luter , nigdy nie popierał buntów chłopskich , jego wezwanie do Chrześcijańskiej Wolności (mającej charakter duchowy ) zostało opacznie odebrana przez uciskane chłopstwo. Luter był tym przerażony , i nie chciał by jego Reforma był utożsamiana z rewolucją społeczną i dlatego też popierał tłumienie powstań chłopskich ."
    ... no i sam pan napisał, że popierał tłumienie, hehe, gdzież tu ta chrześcijańska miłość bliźniego? A czym różniła się nienawiść Lutra do Żydów od tej, którą głosili naziśći (z których wielu było chrześcijanami)? Przecież to jest relatywizm... no ale "Luter to wielki refermator". Mieszkam na Śląsku Cieszyńskim, gdzie jest największe skupisko luteran, i wielu było zaskoczonych, kiedy dowiadywało się o mrocznych stronach życia ich idola. Niewygodne fakty lepiej przemilczeć...

    Co do śmierci Serveta:
    http://www.braciapolscy.com/miguel_servet.html
    ... ale i tak będzie go pan wybielał, a poza tym wolał go ściąć... hahaha cóż za przypływ dobroci, człowieka, który kierował się biblią.

    J. Kania

    OdpowiedzUsuń
  18. Panie Jakubie (przepraszam, że po imieniu, ale w pewnym sensie tworzymy tu społeczność blogową)

    takie czyny, o których Pan pisze przynoszą mi wstyd jako chrześcijaninowi, wstydzę się za ludzi, którzy będąc braćmi robili i robią takie rzeczy, za Dawida, Salomona, Lutra, za Kalwina, za papieży. Tylko za Jezusa z Nazaretu nie mogę się wstydzić, bo każdy fakt z Jego życia opisany w Biblii jest godny naśladowania. Mniemam, że Pan wstydzi się również za ateistów, którzy w imię tego, że nie wierzą w Boga, który ich osądzi dopuszczali się zbrodni (to nie sarkazm). Chyba, że się Pan z nimi nie identyfikuje, ale chociażby jako ludzie, coś nas łączy.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  19. ps:
    za siebie wstydzę się najbardziej bo kiepsko mi nieraz idzie naśladowanie mojego idola... byłbym zapomniał;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ale są też i fakty, które można podziwiać. Luter był odważnym człowiekiem, miał odwagę przeciwstawić się zgniłemu klerowi w czasach, w których mógł spłonąć żywcem.

    Ludzie nie są idealni. Prawdą jest też, że im większą władzę i odpowiedzialność ma człowiek, tym jego uchybienie ma cięższą rangę - jest wyrazistsze. Przywódcy mają najwięcej na sumieniu zawsze, podejmują najtrudniejsze decyzje, często tragiczne.

    Nie wybielamy Lutra. co zrobił dobrego to zrobił (wiem, że w Pana oczach nic - bo to nie Pana światopogląd), a to co złego - jest godne wstydu i potępienia. Ale nie wypada przyczepiać fiszki do człowieka patrząc tylko na jego ciemną stronę - każdy ma taką.

    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  21. @J.Kania

    Czytam regularnie lokalne gazety , ( które są w wiekszości lewicowe) , i nic o linczach nie słyszę. Nie spotykam się na codzieć z przejawami rasizmu ze strony białej ludności. Jeśli już to ze strony czarnej ludności.
    Ale ostatecznym argumentem dla pana jest: wygoogluj !!!
    Bardzo dobry argument.

    Co do Lutra , popełnił błędy tego nie zaprzeczam .
    Naziści nie byli Chrześcijaninami , byli poganami i okultystami w żadnej mierze nie wyznawali światopoglądu Chrześcijańskiego , i Pan o tym doskonale wie i jest z pańskiej strony nadużycie !!!
    Tylko świadczy o fundamentalistycznych podstawach pańskiego światopoglądu !

    I jeśli ma pan okazje proszę pozdorowić braci luteranów na Śląsku !!!

    OdpowiedzUsuń
  22. @J. Kania

    Mógłby mi pan przypomnieć jakie to ja głupoty pisałem na temat fizyki ?

    OdpowiedzUsuń
  23. @J.Kania

    Zapewne z pańskiej moralnej krytyki Chrześcijan , można tylko domniemywać ,iż wśród fundamentalistycznych ateistów takich jak pan można znaleść tylko same kryształowe i czyste moralne postacie !!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Panie "p" (szkoda, że nie znam imienia), zdaje się, iż jest pan tu pewnego rodzaju głosem rozsądku.
    Rozumiem, iż docenia pan osiągnięcia nauki (w tym kosmologii i biologii ewolucyjnej), lecz wierzy pan, że za wszystkim stoi bóg. OK, co do pierwszego się zgadzamy, co do drugiego różnimy, nasze indywidualne prawo. Ja na tym tym blogu pastora "dziubię" w kreacjonistów takich jak "owenfan" i sam pastor, bo brak im szacunku do tych osiągnięć (a sami z nich korzystają), a zarazem wypowiadają się z bezczelną pewnością siebie, że cała kosmologia czy biologia są kłamliwe i mylne. Sami zaś nie potrafią wskazać faktów wskazujących, że wszechświat ma tysiące lat. Prezentują taki prymitywizm myślowy.
    Polecam obejrzeć rozmowę R. Dawkinsa i ojca G. Coyne'a na youtube. Ateista rozmawia z duchownym.

    Co do mojego wstydu za zbrodnie ateistów... hm? Odpowiem tak... zapewne chodzi panu o komunizm (którego jestem ZDECYDOWANYM przeciwnikiem). Stalin bez wątpienia był ateistą (choć w młodości był jakiś okres czasu w seminarium, co też musiało mieć jakiś wpływ na jego późniejsze życie). Komunizm popełniał zbrodnie nie w imię braku wiary w boga, ale w imię walki klas społecznych i nierealnego (co wiemy po latach) wyrównania poziomu życia ludzi.

    J. kania

    OdpowiedzUsuń
  25. Co do mojego wstydu za zbrodnie ateistów... hm? Odpowiem tak... zapewne chodzi panu o komunizm (którego jestem ZDECYDOWANYM przeciwnikiem).

    nie chodzi mi o komunizm ani o żaden inny izm. Bardziej chodzi mi o to, że ludzie popełniają zbrodnie nie tyle z racji przynależenia do jakiejś ideologicznej organizacji, co z racji tego, że ich sumienie pozwala na wyrządzanie innym krzywdy. Może to być ksiądz pedofil, komunistyczny kat, skrajnie prawicowy kat, psychopatyczny gwałciciel czy morderca, terrorysta, zwykły głupek.. itd. Ideologia jest czymś, co człowiekowi tylko dodaje odwagi, najczęściej dlatego, że zrzesza grupę, a w grupie siła. Wówczas w tłumie ludzie czują się anonimowi, bezkarni, odpowiada system nie oni.

    Każdy człowiek ma sumienie, czy wierzący w Boga czy ateista. Ja nie robię podziału na ateistów i wierzących w kontekście moralnego życia. Są pięknie żyjący ateiści i są obleśnie żyjący ludzie religijni. I oczywiście każda dowolna konfiguracja jest możliwa. To, że ja uwierzyłem postrzegam jako taki prezent, nie przestałem być człowiekiem, nie unoszę się leciutko nad ziemią. Wiara jest dla mnie otwarciem się na to, czego wcześniej nie widziałem i pod tym względem czuję się pełniejszy - ale nie lepszy. Poza tym wiem, że muszę umrzeć i chcę myśleć o tym co ze mną będzie. Słowo "koniec" czy "nic" nie zadowala mnie, a życie wieczne ze Stwórcą jak najbardziej. Jak będzie, obaj dowiemy się po tamtej stronie, ale wolę mieć nadzieję na "coś" niż już teraz pogodzić się z tym, że będzie "nic" - bo tego wiedzieć bez wiary nie można. W "nic" też trzeba wierzyć - bo nie mamy wehikułu czasu, żeby tam pójść i się upewnić. Dlatego życząc ludziom dobrze, życzę im życia wiecznego;)
    pozdrawiam
    p

    OdpowiedzUsuń
  26. Jak omylni ludzie mogliby w nieomylny sposób dowodzić za nieomylną księgą?"

    Problem w tym, ze Biblia nie jest nieomylna ksiega. Jest w niej cale mnostwo sprzecznosci.

    OdpowiedzUsuń