wtorek, 23 sierpnia 2011

Chrześcijaństwo i buddyzm

Od czasu do czasu spotykam osoby, które mówią mi o swoim zainteresowaniu buddyzmem. Czym w ogólny sposób różnią się od siebie chrześcijaństwo i buddyzm?

1. Pierwsze jest religią (w centrum jest Bóg), drugie filozofią, praktycznym ateizmem (w centrum jestem ja).
2. Pierwsze mówi o więzi z osobą Jezusa oraz bliźnimi, druga o ucieczce od świata (ludzi) w głąb siebie.
3. Chrześcijaństwo mówi o afirmacji świata, radowaniu się Bożymi darami (alkohol, seks, mięso, taniec). Buddyzm wyższość dostrzega w ucieczce, rezygnacji, samoumartwianiu i wywyższania "ducha" kosztem "materii".
4. Pierwsze wskazuje na problem grzechu człowieka i daje jego rozwiązanie w ofierze Jezusa. Drugie nie widzi żadnego etycznego problemu w człowieku. Proponuje natomiast medytację w celu samoudoskonalenia i samoopanowania.
5. Chrześcijaństwo mówi, że tu i teraz jest czas łaski, zmiany, nawróćenia. Po śmierci czeka nas sąd. Buddyzm mówi o reinkarnacji - kołowrocie tysięcy wcieleń. Nie dodaje niestety kto/co nią kieruje i określa przyszłe wcielenia.
6. Chrześcijaństwo nie może istnieć bez osoby i dzieła Chrystusa. Buddyzm mógłby istnieć bez Buddy.

13 komentarzy:

  1. Warto dodać, że są teistyczne i nieteistyczne odmiany buddyzmu, te nieteistyczne nawet nie do końca poruszają kwestie reinkarnacji.

    Oprócz tego warto podsumować cały Pański wpis tezą, że Buddyzm przede wszystkim kieruje się myślą, iż wszelkie pragnienie jest złem (także pragnienie miłości czy radości), stąd samoumartwianie się, wyrzekanie się wszelkich dążeń czy marzeń, jest drogą do "zbawienia". Pierwszorzędnym celem jest zniknąć z tego świata nie pozostawiając po sobie żadnego cierpienia czy pragnienia, by się potem ewentualnie odrodzić (odradza się nie dusza, lecz energia którą zostawiamy, świadomość zanika).

    OdpowiedzUsuń
  2. Warto dodać, że są teistyczne i nieteistyczne odmiany buddyzmu, te nieteistyczne nawet nie do końca poruszają kwestie reinkarnacji.

    Oprócz tego warto podsumować cały Pański wpis tezą, że Buddyzm przede wszystkim kieruje się myślą, iż wszelkie pragnienie jest złem (także pragnienie miłości czy radości), stąd samoumartwianie się, wyrzekanie się wszelkich dążeń czy marzeń, jest drogą do "zbawienia". Pierwszorzędnym celem jest zniknąć z tego świata nie pozostawiając po sobie żadnego cierpienia czy pragnienia, by się potem ewentualnie odrodzić (odradza się nie dusza, lecz energia którą zostawiamy, świadomość zanika).

    OdpowiedzUsuń
  3. 1. Prawdziwy Buddyzm nie jest filozofią wręcz przeciwnie. Jest poszukiwaniem Prawdy poza słowami, nazwami, ideami, definicjami, dogmatami i filozofią. W jego centrum nie jest ja, lecz przekroczenie idei "ja, mnie moje" i poznanie swojej Prawdziwej Natury oraz pomoc innym.

    2.Buddyzm nie jest ucieczką, wręcz przeciwnie. Jest byciem tu i teraz na sto procent, a jego funkcją jest Wielka Miłość, Wielkie Współczucie, Wielka Droga Bodhisattwy.

    3. Samo-umartwianie się jest i było metodą niektórych Chrześcijan. Buddyzm prezentuje drogę środka w której materia i rzeczywistość duchowa są Jednym.

    4. Medytacja buddyjska nie ma na celu samodoskonalenia, lecz poznania siebie: czym jestem? Tu nie chodzi o filozofię, rozmyślanie, czy spekulację. To wielkie pytanie stanowi istotę medytacji. Odcina całe myślenie i otwiera umysł. Na jednym z forów pewna kobieta napisała, że zainteresowała się Buddyzmem ponieważ księża mają na wszystko odpowiedzi, ale nie mają żadnych pytań.

    5. Reinkarnacją rządzi prawo karmy, a prawo przyczyny i skutku wynika z Pierwotnej Energii (Pierwotnego Umysłu). Możemy nazwać to Bogiem ale Bóg jest tylko nazwą. Czym jest Bóg, przed nazwą, przed myśleniem?

    6. Budda, to nasza Prawdziwa Natura. Nic nie może istnieć bez niej :-)

    Pozdrawia!

    OdpowiedzUsuń
  4. Anonimowy,

    1. Cały czas jednak posługujesz się słowami np. wyjaśniając CZYM jest buddyzm. To więc pewna filozofia mówiąca o tym kim jesteśmy, jak mamy żyć, jaka jest droga do szczęścia itp. Nie uciekniesz od definiowania, wyjaśniania itp. Kiedy to robisz wyjaśniasz pewną TREŚĆ, IDEE.

    2. Buddyzm, owszem, nie jest ucieczką z tego świata. Jest ucieczką od DARÓW, które Bóg dał nam w tym świecie.

    3. Samoumartwianie mimo iż praktykowane przez niektórych chrześcijan nie należy do treści Bożego Słowa. Jeśli materię i rzeczywistość duchową nazywasz jednym to:
    - skąd w buddyzmie taka niechęć do materii?
    - skąd mniemanie, że ciało jest "więzieniem" dla duszy, które należy opuścić?
    - skąd mniemanie, że prawdziwe szczęście to uwolnienie się od życia w ciele na ziemi i ucieczka w Nirwanę?

    4. Nie poznasz siebie poprzez medytację. Musisz zwrócić się do naszego Twórcy by zapytać Jego o "instrukcję obsługi" i cel dla którego nas uczynił. Biblia naucza, że serce człowieka jest zwodnicze, dotknięte grzechem. Potrzebujemy objawienia Z ZEWNĄTRZ, nie zaś wgłębiania się do wewnątrz.

    Piszesz o tym, że księża na wszystko mają odpowiedzi, a nie mają żadnych pytań (cytując jedną panią). Może są i tacy. Ubolewam nad tym. Zauważ jednak, że sam buddyzm rości sobie prawo do dawania człowiekowi stanowczych odpowiedzi dotyczące celu jego życia, drogi do szczęścia, miłości itp. W Twoim wpisie nie ma żadnych pytań. Są za to jednoznaczne odpowiedzi. W dodatku polemizujące z moimi. To oznacza, że buddyzm jest ideologią filozoficzną, która obok wielu innych filozofii, religii rości sobie prawo do posiadania prawdziwych odpowiedzi na najważniejsze życiowe pytania. Naprawdę nie dostrzegasz tego?

    5. Uważasz, że reinkarnacją rządzi "prawo karmy". Wymijająca odpowiedź. Powiedz proszę:
    - skąd wiesz, że coś takiego istnieje?
    - czym jest owo "prawo"?
    - kto je stworzył?
    - jeśli jest "prawem" to znaczy, że KTOŚ je określił, ktoś je sankcjonuje i wykonuje. Powiedz kto.

    6. Piszesz: "Budda to nasza Prawdziwa Natura".

    Możesz jaśniej? Co masz na myśli pisząc to zdanie. Brzmi jak kolejny, stanowczy dogmat buddyzmu, ale ciekaw jestem co ono oznacza. I kto go uchwalił. W którym roku, na jakim posiedzeniu itp.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Przesyłam link, który może pomóc przekroczyć pewne bariery i otworzyć się na Prawdę: http://zen21.pl/page2.html

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd podział na Prawdę i na nieprawdę w buddyzmie?

    :)

    Oj coś za dużo filozofii i ideologii w tym jednak jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Gdybyś nie miał ust i nie mógł pisać, jak byś wyraził swoje przekonania :)

    Nie znajdziesz tego w Piśmie Świętym.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeżeli Kolega Doktorant zna chrześcijaństwo tak samo jak buddyzm (a wiele na to wskazuje), to może niech raczej przejdzie na islam i wysadzi się w powietrze na ustronnym poligonie.
    Przewodas
    przewodas.w.interia.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Kiepsko! Pastor powinien wiedzieć więcej na temat jednej z religii praktykowanej w Polsce. To chyba nie wypada, żeby przewodnik stada popisywał się ignorancją i jeszcze o tym pisał. Życiowym celem każdego wyznawcy buddyzmu jest; wyzwolenie wszystkich czujących istot. To jest jedyny cel tej praktyki, mój indywidualny los nie jest ważny. Co rano każdy z nas powtarza Cztery Wielkie Ślubowania, żeby zawsze o tym pamiętać.

    OdpowiedzUsuń
  10. http://www.youtube.com/watch?v=Dqu6H7rhsHk&feature=player_embedded

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeżeli Kolega Doktorant zna chrześcijaństwo tak samo jak buddyzm (a wiele na to wskazuje), to może niech raczej przejdzie na islam i wysadzi się w powietrze na ustronnym poligonie.
    Przewodas

    przewodas.w.interia.pl


    Dobre :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Marek,

    Buddystka w podanym linku bardzo dużo mówi o dogmatach buddyzmu, w co wierzy, a w co nie. Wyjaśnia czym jest piekło itp.

    Z czego czerpie tą teologię? Jest bardzo mądra :)

    Jednocześnie po krótkim dogmatycznym wyjaśnieniu swoich wierzeń dodaje, że buddyzm nie zajmuje się za bardzo tym w co wierzysz.

    :-)

    Za chwilę jednak znów WYJAŚNIA czym jest rzeczywistość, kim/czym jest Bóg.

    Zachowuje się jak rozmówca z tego wywiadu:
    http://pbartosik.blogspot.com/2009/12/czy-istnieja-ludzie-bez-dogmatow.html

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak naprawde chrzescijanstwo i buddyzm niewiele sie roznia wszystko to kwestia interpretacji. Thomas Merton, zakon jezuitow i wielu innych duchownych chrzescijanskich zwracalo na to uwage.Interpretacja jest zalezna od czasu(ludzie inaczej postrzegali swiat 2000 lat temu), kultury, inteligencji,jezyka i tysiaca innych aspektow
    1) Buddyzm jest religia co jest podkreslane przez nauczycieli buddyjskich bez wiary ktora jest dynamiczna sila czlowieka jest niemozliwe urzeczywistnienie prawdy zarowno w buddyzmie jak i w chrzescijanstwie. Tak naprawde prawda moze byc tylko jedna, obiektywna nie ma czegos takiego jak wiele prawd.
    2) Jezus Chrystus byl jednym z Bogiem czego dal swiadectwo w swoim zyciu.Buddyzm nie uczy ucieczki od zycia choc jest czesto o to posadzany(nihilizm) uczy zjednoczenia z Bogiem w takim dokladnie sensie w jakim Bog jest definiowany w chrzescijanstwie (atrybuty Boga w chrzescijanstwie immortalizm,omnipotencja,omniprezencja,omniscjencjaomnibenewolencja,immanencja,transcendencja,świętość,sprawiedliwość etc)
    Ojcowie chescijanstwa uczyli ze czlowiek jest czescia Boga tylko odwrocil sie od niego a celem zycia jest powrot(metafora odwroconej monety, czy w filozofii jaskinia Platona)
    3)Chrzescijanstwo nie daje afirmacji swiata, raczej przez niewlasciwa interpretacje uczy poczucia winy. Wszystko jest dobre jak jest madrze wyposrodkowane i nie krzywdzi innych czego ucza obie religie.
    4)Buddyjska nauka zaczyna sie od wskazania grzechu czlowieka jako niewlasciwego postrzegania swiata przez pryzmat wlasnego ego wlasnej odrebnosci od swiata-rozlaczenia. Erich Fromm slynny psycholog w ten sam sposob zinterpretowal motyw Adama i Ewy w Bibli Swietej(ludzie opuscili przez ewolucje swiat zwierzat dostrzegli wlasna odrebnosc, pojawil sie wstyd i alienacja,swiadomosc wlasnej odrebnosci)
    5)Budda odrzucil istnienie duszy na poczatku swojej praktyki nie znalazl dowodow na jej istnienie. Buddyzm mowi o reinkarnacji jedynie w tym sensie ze jak pojawia sie okolicznosci to obraz naszej swiadomosci moze powrocic ale nie ma zadnej magicznej transmigracji jedynie takie same elementy ponownie sie spotykaja, zbawionym mozna byc tylko w trakcie zycia.
    6) A czy Bog nie istnial przed CHrystusem? Czy nie bylo dobrych Chrescijan przed Chrystusem?Budda jest pojeciem wieloznacznym i pochodzi z sanskrytu zalezy co pan ma na mysli, oczywiscie ma pan na mysli historycznego ksieca tworce religii, ale znaczyc moze kazdego kto obudzil sie z grzechu(dosl ten ktory sie obudzil) albo moze znaczyc przebudzony umysl bez przebudzonego umyslu nie ma buddyzmu jak i bez boga nie ma chrzescijanstwa
    pzdr dla dobra wszystkich ludzi

    OdpowiedzUsuń