czwartek, 20 października 2011

Poszerzanie granic

W 1 Kronik 4:10 czytamy modlitwę Jaabesa: Obyś mi prawdziwie błogosławił i poszerzył moje granice, oby ręka twoja była ze mną i obyś zachował mnie od złego, aby mnie ból nie dotknął. I Bóg spełnił jego prośbę.

W kontekście historycznym modlitwa Jaabesa dotyczyła poszerzenia jego dziedzictwa, jego ziemi, którą Bóg obiecał Izraelowi. Jaabes spoglądał w przyszłość. Oczekiwał zmian. Nie dążył do zachowania Status Quo. Nie mówił: Jest jak jest. Byle nie było gorzej.

Jego modlitwa była echem Modlitwy Pańskiej, w której modlimy się Przyjdź Królestwo Twoje. Modląc się w ten sposób prosimy aby Królestwo Boże rosło, szerzyło się, poszerzało granice, aby Królestwo uobecniało się na ziemi, aby Boża wola działa się tak jak w niebie, tak i na ziemi.

To przykład do naśladowania dla nas. Nie bądźmy zainteresowani przetrwaniem. Bądźmy zainteresowani wpływaniem. Modlitwą każdego kościoła powinno być: Panie, poszerz nasze granice. Pozwól nam wpływać w jeszcze większym stopniu na ten świat. Dziękujemy Ci za dotychczasowe błogosławieństwo, ale chcemy więcej. Nie dla własnej, ale dla Twojej chwały. Jesteśmy świadomi ograniczeń, słabości, ale wiemy jak wielką moc Ty masz Panie i używasz dla Swoich wielkich celów wiernej resztki. Daj byśmy byli Tobie wierni, a Ty poszerzaj nasze granice!

Niestety chrześcijaństwo we współczesnej Europie jest w odwrocie ponieważ chrześcijanie nie są zainteresowani poszerzaniem granic. Nie prosimy o to Boga. Skutek jest taki, że nasze granice są skurczane, a poszerzane są granice innych ideologii.

Chrześcijaństwo jest jednak religią nakierowaną na zmiany, nie na przetrwanie. Wielkie Posłannictwo z Mt 28:18-20 z natury jest wezwaniem do poszerzania granic, ale i więcej: jest obietnicą, że Bóg będzie je powiększał. I to obserwujemy od czasów apostolskich (księga Dziejów Ap.) poprzez całą historię kościoła. Miejmy wiarę i modlitwę w sercu oraz na ustach aby działo się również w przyszłości.

5 komentarzy:

  1. Zabobon zanika. To normalne.

    OdpowiedzUsuń
  2. Warte poczytania w temacie:

    http://www.wprost.pl/ar/266905/Chrzescijanie-beda-jak-Zydzi-A-krzyza-w-Sejmie-nie-bedzie/

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziś w szkole uczymy się o mitach Greków i Rzymian ... może kiedyś także o "chrześcijańskich mitach" :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. new covenant theology23 października 2011 20:57

    Nikt nie zwalczał mitów Greków i Rzymian, ponieważ wszyscy opozycjoniści wiedzieli, że były tylko mitami.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne kazanie!

    Anonimie - problem z "racjonalistami" jest taki że to najbardziej nieracjonalna grupa ludzi nawet biorąc pod uwagę osoby z uzależnieniami.

    Wiesz kolego w czym jest wasz problem? W tym ze usilnie zwalczacie coś co uznajecie że nie istnieje!
    Weźmy taki marsz ateistów - gdyby ktoś zorganizował marsz przeciwko wierze w Atenę to pewnie na jego mecie czekała by na gościa karetka i sanitariusze z kaftanem - tymczasem Wy organizujecie marsze przeciwko wierze w Boga (który w/g was nie istnieje) i twierdzicie że to mądre!

    OdpowiedzUsuń