czwartek, 29 marca 2012

Nabożeństwo jako odnowienie przymierza

Jak powinien wyglądać schemat nabożeństwa w oparciu o sposób w jaki Bóg nakazał Swemu ludowi zbliżać się do Niego?

1. Autorem porządku nabożeństwa w Starym Przymierzu nie był Mojżesz. Sam Bóg objaśnił co należy zrobić i w jaki sposób, aby do Niego się zbliżyć. I taki charakter ma nabożeństwo. To nie wyraz naszej twórczości, ale poddania się Bożym schematom. Nasza obecność na niedzielnym nabożeństwie to radosna odpowiedź na Boże wezwanie.

2. Gdy lud stawił się przed obliczem Pana najpierw była składana ofiara zagrzeszna. Bez niej Lud nie mógł zbliżyć się do Boga: Następnie złożył ofiarę ludu. Wziął mianowicie kozła na ofiarę za grzech ludu, zarżnął go i złożył go na ofiarę za grzech, jak poprzednio - 3 Mj 9:15

3. Następna ofiara była całopalna. Możemy ją również nazwać "unosząca się": Następnie złożył ofiarę całopalną i postąpił z nią według zwyczaju - 3 Mj 9:16. Jej celem miało być przekształcenie całego zwierzęcia w "dym, miłą woń dla Pana" (zob. 3 Mj 1:6-9). Jednak celem jej było uniesienie się, symbolicznie zaprowadzić wierzącego do Ogrodu, do Miejsca obecności Boga.

Na jej wierzchu była składana ofiara z pokarmów: Złożył też ofiarę z pokarmów, wziął z niej pełną garść i spalił to na ołtarzu, oprócz całopalenia porannego - 3 Mj 9:17 Była składana z mąki i oliwy, kadzidła i soli (3 Mj 2:1-3), nie zaś z surowych ziaren zboża czy oliwek. Chodziło bowiem o to by człowiek dokonał pracy nad Bożymi zasobami, przekształcił je w coś jeszcze bardziej chwalebnego i owoce swojej pracy przyniósł Bogu jako własną ofiarę. Ta ofiara nigdy nie była składana osobno, sama, lecz kładło się ją na wierzch ofiary unoszącej się i były spalane jednocześnie. Symbolizowało to, że Bóg przyjmuje owoce rąk człowieka ze względu na dzieło Chrystusa. Nikt z nas nie może przyjść do Boga ze swoją jałmużną i zadowolić Go. Dlatego mamy tą symbolikę najpierw ofiary zagrzesznej, potem całopalnej (unoszącej się) i na jej wierzchu ofiary z pokarmów – tego co wypracowały ręce wiernego Ludu.

4. Ostatnia ofiara nazywała się ofiarą pojednania (inne tłumaczenia: pokoju, biesiadna): Na koniec zarżnął wołu i barana jako ofiarę pojednania za lud, synowie Aarona podali mu krew, którą on skropił ołtarz wokoło. Tłuszcze zaś z wołu i z barana, ogon oraz tłuszcz, który okrywa wnętrzności i nerki, i otrzewną okrywającą wątrobę, czyli tłuszcz, położyli na mostkach, a on spalił ten tłuszcz na ołtarzu, mostkiem zaś i prawą łopatką wykonał Aaron obrzęd potrząsania przed Panem, tak jak nakazał Mojżesz - 3 Mj 9:18-21

Różni się ona tym, że część ofiary była spożywana przez kapłana, wierzącego i jego rodzinę oraz symbolicznie przez Pana Boga poprzez spalenie odpowiedniej części. Głównym przesłaniem jej była biesiada za Stołem Pańskim, Boga, kapłana i wierzącego.

5. Na zakończenie kapłan Aaron miał odmówić ze wzniesionymi rękami błogosławieństwo (znane nam jako błogosławieństwo Aaronowe): Następnie Aaron podniósł ręce w stronę ludu i pobłogosławił go. I zszedł po ukończeniu ofiary przebłagalnej, ofiary całopalnej i ofiar biesiadnych. Mojżesz i Aaron weszli do Namiotu Spotkania, potem wyszli stamtąd i pobłogosławili lud. Wtedy chwała Pana ukazała się całemu ludowi - 3 Mj 9:22-23

Następnie ogień wyszedł od Pana i strawił ofiarę całopalną razem z częściami tłustymi na ołtarzu. Widząc to cały lud krzyknął z radości i upadł na twarz. 3 Mj 9:23-24. Pan zesłał ogień jako odpowiedź na posłuszeństwo Bożego Ludu. Można powiedzieć, że to co składali Panu było dla Niego miłe.

Od tego momentu spotkamy w Biblii ten trójczłonowy model nabożeństwa: ofiara za grzech, która uprawniała osobę do stawienia się przed Bogiem., ofiara unosząca się, w której wierny wznosił się do Boga w dymie ofiary, która w całości była spalana na ołtarzu. Na jej wierzchu ofiara z pokarmów. Następnie ofiara biesiadna, pokoju była zapewnieniem o przyjęciu wiernego przez Boga oraz o tym, że Bóg chce zasiąść z nim do wspólnego posiłku.

Opis nabożeństwa świątynnego nie jest bez znaczenia dla nas. Biblia daje nam wzór do naśladowania. Przychodzimy do Boga w ten sam sposób:

1. Po pierwsze. Bóg nas wzywa na zgromadzenie. Przyjście do Namiotu Zgromadzenia było odpowiedzią na Boże zaproszenie, nie zaś spontanicznym odruchem serca. Tą część nazywamy POWOŁANIEM.

2. Kiedy Lud stawiał się przed Panem mamy pierwszą ofiarę – zagrzeszną. Najpierw na nabożeństwie wyznajemy nasze grzechy. POJEDNANIE

3. Następnie ofiarujemy siebie Bogu. Bóg nas uświęca poprzez Swoją obecność w Jego Słowie co koresponduje z ofiarą całopalną, wstępującą. POŚWIĘCENIE. Na wierzchu tej ofiary była składana ofiara z pokarmów. Czyli po głoszonym Słowie przynosimy Bogu nasze ofiary, owoce naszych rąk, daniny dla Boga.

4. Potem zasiadamy do Stołu Pańskiego, co koresponduje z ofiarą pojednania. Bóg spożywa posiłek ze swoim Ludem. POSILENIE

5. Nabożeństwo kończy błogosławieństwem, które jest wysłaniem wiernych w świat do służby Bogu. POSŁANIE

Łatwiej ten schemat zapamiętać jako "Pięć P": powołanie, pojednanie, poświęcenie, posilenie i posłanie. Te pięć etapów odpowiada schematowi nabożeństwa świątynnego: 1.wezwanie do nabożeństwa, 2.ofiara za grzech, 3.ofiara unosząca się, 4. ofiara biesiadna, 5. błogosławieństwo Aaronowe.

To jest sposób w jaki przychodzimy do Boga w każdą niedzielę. Złożenie ofiar w takim porządku mówi nam czym jest nabożeństwo. W Biblii jest ono określane jako odnowienie przymierza. 

(inspiracje i źródła: Aleksander Bieriezanczuk, James Jordan, Peter Leithart)

6 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawe; Ale przecież dzisiaj w Zborach nie co niedziele jest sprawowana Wieczerza Pańska, czy przez to mniej podoba się Bogu?

    OdpowiedzUsuń
  2. Brak Wieczerzy Pańskiej na niedzielnym nabożeństwie kościoła czyni je niepełnym. Zubaża zarówno samo nabożeństwo, jak i wiarę chrześcijan oraz obraz naszego Pana, który jest dobry i hojny.

    W podobny sposób moglibyśmy powiedzieć o nabożeństwie bez kazania.

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwny jest ten Bóg zwany Jahwe, który delektuje się wonią palonego ciała zwierząt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie chodzi o delektowanie się wonią. Chodzi o znaczenie poszczególnych ofiar. Oczywiście Tobie nie zależy na tym by je poznać. Wszak jesteś bardzo "otwarty" ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak to nie chodzi o woń? Pismo kłamie?



    Kpł 2, 11-13

    "11 Nie będziecie składać na ofiarę pokarmową dla Pana nic kwaszonego. Albowiem ciasta kwaszonego ani miodu nie będziecie zamieniać w dym dla Pana jako ofiary spalanej. 12 Przyniesiecie te rzeczy jako dar pierwocin, ale nie będziecie ich kłaść na ołtarzu, aby się zmieniły w miłą woń. 13 Każdy dar należący do ofiary pokarmowej ma być posolony. Niech nie brakuje soli przymierza Boga twego przy żadnej ofierze pokarmowej. Każdy dar posypiesz solą."

    OdpowiedzUsuń
  6. Zacytowałeś Pismo. Brawo :)

    I teraz słucham Twojej interpretacji:

    - dlaczego Bóg nakazał spalać martwe zwierzę?
    - jaką to niosło treść, symbolikę?
    - dlaczego nie nakazywał zakopywać ciała zwierzęcia w ziemi? itp.
    - co oznaczał wznoszący się w górę dym?

    OdpowiedzUsuń