piątek, 30 marca 2012

Przymierze i jego odnowienie

Nabożeństwo jest Odnowieniem Przymierza z Bogiem. Przymierza, czyli naszej miłosnej więzi z Bogiem. "Relacja z Bogiem", o której często mówią ewangeliczni chrześcijanie to nic innego jak przymierze, które on zawarł z nami przez krew Jezusa. Jego uczestnikami stajemy się poprzez chrzest. Trwamy w nim poprzez żywą, ufną wiarę uzewnętrznioną w dobrych uczynkach.

Przymierze, niczym małżeństwo, to miłosna więź, która ma swoją formę, strukturę, niesie przywileje i odpowiedzialności. Jeśli ktoś zapytałby mnie jaki rodzaj więzi łączy mnie z moją żoną powiedziałbym, że jest to więź przymierza małżeńskiego. Zawarliśmy przymierze, które jest czymś więcej niż formalną umową. Jest ramą dla naszej miłosnej więzi. Nasza relacja z Bogiem również jest czymś co ma swoje ramy, struktury: łączy się z byciem we wspólnocie kościoła, sakramentami, publicznym nabożeństwem, wiernością Bogu na co dzień itd.

W niedzielny poranek gromadzimy się by odnowić przymierze z Bogiem. Co to znaczy, że to przymierze odnawiamy? Nie odnawiamy przymierza w tym sensie, że gdybyśmy tego nie robili to ono wygaśnie. Nie odnawiamy przymierza w sposób w jaki dzierżawca odnawia warunki najmu z gospodarzem, podpisuje z nim nową umowę itp. Raczej odnawiamy przymierze tak jak pożywieniem odnawiamy ciała, winem serca lub poprzez stosunek seksualny więź małżeńską (D. Wilson).

Kiedy przymierze jest zawarte, jest zawarte na podstawie przysięgi. Przysięga jest więc pieczęcią. Jest zawarta raz. Jednak nie możemy od czasu jej zawarcia być bezczynni. Mąż regularnie powinien mówić żonie: kocham cię, powinien dawać jej przyjemność, prawić komplementy, zapewniać, że jest dla niego atrakcyjna, zabierać na wspólne wyjście – czyli odnawiać przymierze małżeńskie. Niektórzy mężowie myślą: po co? Przecież ślubowałem, wyznałem miłość 10 lat temu. Nie odwołałem tego więc to chyba naturalne, że kocham żonę. 

Bóg nie jest jak taki mąż. Bóg regularnie, co tydzień potwierdza nam Swoje obietnice, miłość, przychylność na podstawie zawartego z nami przymierza. Tym jest nabożeństwo. Bóg mówi w nim każdemu wierzącemu: jesteś objęty moją łaską, chcę nadal ci służyć, chcę byś nabrał sił, chcę cię zapewnić, że mój Syn umarł za twoje grzechy, chcę cię karmić Ciałem i Krwią Mojego Syna, przemieniać, kształtować na coraz bardziej dojrzałego i świadomego chrześcijanina.

Nasze zaangażowanie w nabożeństwo powinno być radosną odpowiedzią na Bożą służbę, posilenie i zapewnienie względem nas.

2 komentarze:

  1. Jest ostry demot nt. absurdalności chrześcijaństwa. Widział pastor?

    OdpowiedzUsuń